Dodaj do ulubionych

diagnoza od psychiatry dla PPP

24.11.11, 11:06
Witajcie. Z 4-letnim synkiem (ZA) Jesteśmy umówieni do PPP na Narbutta po orzeczenie do zerówki. Przynieść mamy ze sobą diagnozę od neurologa/psychiatry. No i mam pytanie co do tej diagnozy --- czy ta diagnoza dla PPP jest formalnością, czy istotne są jakieś wpisane w niej zalecenia lekarza?

Pytam, bo zapisaliśmy się do zwykłego państwowego psychiatry (trudno za wszystko płacić). Mamy komplet dokumentów (orzeczenie o niepełnosprawności, diagnoza z Synergisu itp.) - więc pewnie dostaniemy diagnozę sformułowaną zgodnie z wymaganiami PPP. Zastanawiam się, czy jednak nie pójść odpłatnie do psychiatry specjalizującego się w zaburzeniach ze spektrum (wcześniej sugerował nam odroczenie 1 klasy) --- jeśli diagnoza dla PPP to nie czysta formalność, to może warto?
Obserwuj wątek
    • aga_sama Re: diagnoza od psychiatry dla PPP 24.11.11, 11:11
      A na diagnozie z synergisu nie podpisał się psychiatra?
      Jeżeli nie, to sorry, jest ona nic niewarta. Zaburzenia ze spektrum autyzmu takie jak Zespół Aspergera może stwierdzić tylko lekarz.
      No chyba że diagnozę z tego ośrodka dostaliście kilka m-cy temu i straciła ona ważność dla poradni na Narbutta. Wtedy trzeba iść po nową, można do zwykłego psychiatry lub neurologa. Ważniejsze od samego papierka będą opinie z przedszkola i od terapeutów oraz obserwacje pedagogów z poradni.
      • tata.po.30 Re: diagnoza od psychiatry dla PPP 24.11.11, 11:43
        Dzięki za odpowiedź.

        > A na diagnozie z synergisu nie podpisał się psychiatra?

        Z opinią psychologiczną z Synergisu poszliśmy do wskazanego przez nich psychiatry, który ją potwierdził (ustnie) i wystawił nam wniosek o niepełnosprawność (CZR - obserwacja w kierunku ZA). Innego papierka od psychiatry nie dostaliśmy.

        > Ważniejsze od samego papierka będą opinie z przedszkola

        Synek nie chodzi do przedszkola. Za rok jednak jako 5-latek będzie musiał pójść do zerówki, dlatego idziemy do PPP po orzeczenie.

        > i od terapeutów oraz obserwacje pedagogów z poradni.

        No właśnie, mamy do PPP też donieść krótką opinię terapeutów z Synergisu. Chodzimy tam na terapię, widać postępy - mam nadzieję, że synek poradzi sobie za rok w zerówce.

        Czyli, jak rozumiem, opinia zewnętrznego psychiatry - nawet specjalisty od spektrum - nie jest taka ważna. Ważne tylko, by napisał w diagnozie "CZR - ZA" lub "CZR - spektrum autyzmu". Mam nadzieję, że wystarczy mu do tego
        - opinia psychologiczna z Synergisu (wywiad + 3 godz zabawy/obserwacji),
        - podpisany przez poprzedniego psychiatrę wniosek o niepełnosprawność,
        - samo orzeczenie niepełnosprawności
        - i diagnoza SI
        ...?
        • aga_sama Re: diagnoza od psychiatry dla PPP 24.11.11, 12:10
          A to zależy na jakiego psychiatrę trafisz. Są jeszcze w tym zawodzie tacy, ktorzy nie wierzą w istnienie ZEspołu Aspergera czy możliwość diagnozy w tak młodym wieku :(
          Niestety.
          Gdyby lekarz odmówił wystawienia zaświadczenia, że dziecko ma ZA, poproś aby wystawił na piśmie opinię, że nie ma. To zazwyczaj skutkuje. Zgromadzone przez Ciebie dokumenty powinny wystarczyć, ale lekarz może być wkurzony, bo w końcu jest od diagnozowania i leczenia, al nie od wystawiania papierków.

          A Synergis nie powinien w taki sposób traktować pacjentów. Jeszcze raz powtarzam: nie można postawić diagnozy ze spektrum autyzmu na podstawie opinii psychologicznej. Jeżeli firma oferuje diagnozowanie zaburzeń, a nie ma na pokładzie psychiatry, to zwyczajnie wprowadza rodziców w błąd, bo oferuje nie diagnozę ale opinię. A to dwie różne sprawy. Ręce opadają.
          • tata.po.30 Re: diagnoza od psychiatry dla PPP 24.11.11, 12:37
            > A to zależy na jakiego psychiatrę trafisz.

            No właśnie. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli przekonywać, że białe jest białe...

            > Gdyby lekarz odmówił wystawienia zaświadczenia, że dziecko ma ZA, poproś aby wy
            > stawił na piśmie opinię, że nie ma. To zazwyczaj skutkuje.

            Dzięki. To dobry pomysł.

            > Zgromadzone przez Ciebie dokumenty powinny wystarczyć,

            W końcu mamy wniosek o niepełnosprawność (tzn. kopię). Podpisany przez psychiatrę, zawierający rozpoznanie...

            > A Synergis nie powinien w taki sposób traktować pacjentów. Jeszcze raz powtarzam:
            > nie można postawić diagnozy ze spektrum autyzmu na podstawie opinii psycholo
            > gicznej. Jeżeli firma oferuje diagnozowanie zaburzeń, a nie ma na pokładzie psy
            > chiatry, to zwyczajnie wprowadza rodziców w błąd, bo oferuje nie diagnozę ale o
            > pinię. A to dwie różne sprawy. Ręce opadają.

            To prawda, że gdyby mieli psychiatrę, to sprawa by była prostsza. Ale na początku jasno uprzedzili, że z ich dokumentami idziemy do współpracującego psychiatry na spotkanie po diagnozę lekarską. Tylko my jeszcze nie wiedzieliśmy, o jakie papiery lekarza prosić --- myśleliśmy, że chodzi o wniosek o niepełnosprawność (w końcu zawiera rozpoznanie, czyli diagnozę). A lekarz nic innego sam nie zaproponował.

            Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam.
            • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: diagnoza od psychiatry dla PPP 24.11.11, 22:30
              Jestem bardzo spokojna osoba, ale gotuje sie po prostu z nerwow, jak slucham, ze lekarze sa tak malo pomocni. Pewnie o diagnoze na pismie nie poprosiliscie, bo nie wiedzieliscie, ze sie do czegos przyda, a ten nie wypisal, bo to przeciez kupa roboty jest, kurcze, kilka zdan wstukac.
              Skoro dal Wam ten psychaitra dokumenty, na pdst. ktorych uzyskaliscie orzeczenie o niepelnosprawnosci, to znaczy, ze kwit z diagnoza tez mogl wystawic, tylko z jakiegos powodu tego nie zrobil i musicie go nawiedzic ponownie.
              Nosz kurde, zagotowana dzis jestem, bo tez klody pod nogi mi lekarze klada, jakby codziennych zmagan nie bylo dosc.
              • tata.po.30 Re: diagnoza od psychiatry dla PPP 25.11.11, 08:51
                > kwit z diagnoza tez mogl wystawic, tylko z jakiegos powodu tego nie zrobil
                > i musicie go nawiedzic ponownie.

                Nawiedzamy innego, państwowego (u poprzedniego lekarza wizyta jest dość droga). Przez telefon usłyszałem, że może coś takiego wystawić, tylko żeby przyjść z dzieckiem i dokumentacją. No, ale pytałem o "zaświadczenie do PPP dla dziecka z ZA" --- będę musiał się upewnić, że dostaniemy rzeczywiście "diagnozę" :) A jak nie dostaniemy, to będziemy się starali wydobyć ja w ekspresowym tempie 12 dni od poprzedniego, pewnie odpłatnie...

                Dziś się ucieszyliśmy, bo podobno planują przesunąć obowiązek szkolny 6-latków o kolejny rok. To znaczy, że synek będzie miał rok czasu więcej na terapię i okrzepnięcie przed zerówką (w której spotkają się dwa roczniki). No, ale do jakiegoś przedszkola, choćby na dwa-trzy dni w tygodniu, i tak chyba by było warto szkraba posłać, żeby się przyzwyczajał do grupy. Sale zabaw i planowana w Synergisie mała grupa to jednak trochę co innego.
                • tijgertje Re: diagnoza od psychiatry dla PPP 25.11.11, 09:37
                  tata.po.30 napisał:
                  Dziś się ucieszyliśmy, bo podobno planują przesunąć obowiązek szkolny 6-latków
                  > o kolejny rok. To znaczy, że synek będzie miał rok czasu więcej na terapię i ok
                  > rzepnięcie przed zerówką (w której spotkają się dwa roczniki). No, ale do jakie
                  > goś przedszkola, choćby na dwa-trzy dni w tygodniu, i tak chyba by było warto s
                  > zkraba posłać, żeby się przyzwyczajał do grupy.

                  Moge spytac, dlaczego zwlekacie z przedszkolem do ostatniej chwili? Autysci maja problem z przystosowaniem sie do grupy i wlasnie w grupie najgorzej funkcjonuja. Rozumiem, ze terapie uwaza sie za niezbedne, ale osobiscie sadze, ze terapie indywidualne bez mozliwosci funkcjonowania w grupie to o kant tylka mozna rozbic. dzieciaki, gdy ida do przedszkola, zazwyczaj zaczynaja lapac wszelkie bakcyle, wiec na poczatku i tak wiele nie chodza, a dziecko, ktore z duza grupa nie mialo do czynienia przez 5 czy 6 lat, w dodatku obciazone zaburzeniami spolecznymi bedzie miec baaaardzo trudny start. staralabym sie nie rzucac dziecka na gleboka wode, kiedy nie ma juz innego wyjscia, ale juz teraz rozejrzec sie za przedszkolem, do ktorego mogloby pojsc od stycznia chocby na 2 godziny dziennie, nawet jako "sluchacz" siedzacy w kacie i obesrwujacy inne dzieci. Po wakacjach dziecku bedzie ciut latwiej wrocic do znajomego otoczenia i bedzie miec troche czasu, zeby zalapac nieco zasad panujacych w grupie, a wam da to mozliwosc zaobserwowania z czym ma najwieksze problemy (moze sie dopiero wowczas ujawnic spora nadwrazliwosc sluchowa na przyklad) i skupic sie na tym na terapii. Naprawde zaczelabym dzialac juz teraz, bo pozniej moze sie okazac, ze nie dosc, ze dziecko pojdzie do szkoly z rok mlodszymi dziecmi, to jeszcze bedzie musialo powtarzac zerowke czy pierwsza klase, bo spolecznie nnie bedzie sobie radzic z wymaganiami, a wierz mi, dla dziecka nieprzystosowanego spolecznie ale bez sporego uposledzenia umyslowego nie ma gorszej kary.
                  --
                  autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
                  • tijgertje Re: diagnoza od psychiatry dla PPP 25.11.11, 09:39
                    zapomnialam o jednym waznym argumencie;)
                    4-latki akceptuja duuuzo wiecej niz 5-latki, 6-latki to juz w ogole malo tolerancyjne bywaja, dlatego uwazam, ze im wczesniej dziecko wprowadzi sie do grupy, tym wieksze ma szanse na to, ze zostanie w niej zaakceptowane, albo przynajmniej kilku kolegow znajdzie.
                    --
                    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
                  • tata.po.30 Re: diagnoza od psychiatry dla PPP 25.11.11, 10:53
                    Tak, generalnie masz rację. Na razie czekamy na małą grupę w Synergisie --- ale tu nam mówią, że jeszcze nie czas i że mają nadzieję, że już niedługo. Że wpierw muszą z nim przepracować pewne rzeczy. Mam nadzieję, że mają rację, a nie np. nie mają odpowiednich grup.

                    Do przedszkola nie posłaliśmy synka rok temu, jak miał 3 latka, bo byliśmy przekonani, że jeszcze nie czas. Psycholog (jak się później okazało, źle wybrana) stwierdziła wtedy, po krótkiej obserwacji, że zaburzeń nie widzi, tylko dużą wrażliwość. Więc postanowiliśmy dać mu jeszcze rok i chodzić z nim jak najwięcej między dzieci na place zabaw [Bądź tu mądry: z jednej strony słyszysz, że izolujesz dziecko i wychowujesz kalekę, z drugiej strony, żeby dać mu czas, bo każdy rozwija się w swoim tempie...]. Gdy rok nie pomógł, to trafiliśmy w końcu do Synergisu i się okazało, co się okazało. Chodzimy się na terapię i na SI, ćwiczymy w domu, czekamy na małą grupę. Dużo chodzimy na tłoczne sale zabaw - no, to nie to samo co przedszkole.

                    Ale masz rację, dobrze by było go gdzieś posłać już niedługo. Może rzeczywiście znów podzwonimy po okolicznych przedszkolach i jasno przedstawimy sprawę: synek z ZA, potrzebujemy 2 godz dziennie... Przynajmniej na początku mama by musiała siedzieć pod salą, żeby mógł wyjść w każdej chwili (trzeba by to obgadać)... No i byłby nowy w znającej się grupie...

                    > 4-latki akceptuja duuuzo wiecej niz 5-latki, 6-latki to juz w ogole malo tolerancyjne bywaja,

                    Mam wrażenie, że u nas jest jak dotąd odwrotnie: im starszy, tym nieco łatwiej. No, ale to może zasługa terapii.

                    > dlatego uwazam, ze im wczesniej dziecko wprowadzi sie do grupy, tym wieksze ma szanse
                    > na to, ze zostanie w niej zaakceptowane, albo przynajmniej kilku kolegow znajdzie.

                    I tak to przedszkole by było na chwilę - w tym roku troszkę. W przyszłym jeszcze nie wiadomo - przedszkole, czy zerówka... w tym samym miejscu, czy w innym... cyrk z tą reformą... Do zerówki też by było dobrze posłać już tam, gdzie będzie szkoła, żeby się do miejsca przyzwyczaił... Żeby to człowiek wiedział, co jest najlepsze dla brzdąca...
                  • tata.po.30 choć 26.11.11, 07:30
                    No tak, choć trudno mi mieć do niego duży żal: spotkanie przebiegło w dobrej atmosferze, z synkiem kontakt był dobry, mimo jednego wybuchu (choć to nowa osoba i nowe miejsce), wniosek o niepełnosprawność dostaliśmy dobrze wypełniony (na komisji nie było żadnych problemów i komentarzy)... Skoro jednak tym razem treść diagnozy nie jest taka ważna, to idziemy państwowo, nieodpłatnie.
          • tata.po.30 Re: diagnoza od psychiatry dla PPP 25.11.11, 09:00
            > ale ustne potwierdzenie, przez psychiatre nic nie daje niestety..

            No tak, teraz wiem. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że potrzeba nam czegoś więcej poza wnioskiem o niepełnosprawność.

            > I taka sugestia, na spotkaniu nie stopuj dziecka, niech sie zachowuje tak na zw
            > ykle.. To tez pomaga..

            Na komisji w/s niepełnosprawności wpierw grzecznie siedział na kolanach. Ale potem zszedł i zaczął badanie pokoju: zajrzał do dziury w stole i zbadał kable z niej wystające, potem uważnie przeczytał wszystkie numerki na miarce do mierzenia wzrostu itd. :)

            Dziękuję wszystkim.
    • tata.po.30 dzięki jeszcze raz 14.02.12, 00:12
      Dziękuję jeszcze raz i krótko zdaję relację: diagnozę od psychiatry państwowego na szczęście dostaliśmy. Z PPP dostaliśmy i opinię, i orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Trafiliśmy --- dosłownie cudem --- do chyba najlepszego przedszkola, jakie możemy sobie wyobrazić. Mamy teraz okres adaptacyjny, synkowi bardzo się podoba (w przedszkolu są LICZBY!) Nie liczyliśmy na aż tyle. Wszystkim dziękuję, zwłaszcza tijgertje za zachętę do poszukania przedszkola już teraz.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka