Dodaj do ulubionych

stereotypie,izmy - co z tym robicie

13.06.12, 03:39
zastanawiam się... bo moja córka rzadko miewała czy miewa akcje typu kręcenie się w kółko, raczej stwarza sobie rytuały - czyli wszystko musi byc w ten sam sposób, nosi "talizmany" itp. Ostatnio byłam na warsztatach z metody son rise i oni nazywają takie zachowania izmami, ale usłyszałam, że u jednych dzieci jest to kręcenie się w kółko, machanie rączkami - u innych obsesja na punkcie jakiegoś tematu, przedmiotu itp. a chodzi o to samo czyli wyłączenie się , odizolowanie się od zbyt wielu bodźców. Co robicie z takimi zachowaniami - przerywacie, próbujecie zaineresować czymś innym, dołączacie czy po prostu nie przeszkadzacie w takim zachowaniu? Szczególnie cenne będą opinie Tijgertje i innych autystów - czy waszym zdaniem dzieje się krzywda dziecku które jest wyciagane z takich zachowań? Pamietam taką scene z filmu o Temple Grandin, jak na sympozjum zobaczyła dziewczynkę kręcąca się w kółko i matke usiłującą ja uspokoić i powiedziała"nie, nie trzeba uspokajać, to jej pomaga"( no jakoś tak, nie pamietam dokładnie).
Pytam, bo myślałam, że w zasadzie nas to nie dotyczy, ale kiedy usłyszałam, że tym tzw. izmem są też inne zachowania(czyli nie tylko rączki i wirowanie, kiwanie itp)to znalazłam całe mnóstwo przykładów u córki, a sporo próbuję na rózne sposoby wyeliminować i może wcale nie jest to dobre działanie.
Edytor zaawansowany
  • tijgertje 13.06.12, 08:23
    wiesz, u nas to zalezy od samego zachowania. Jesli to jest cos, co nikomu nie szkodzi i nie wyglada przesadnie dziwnie (np spinanie szeroko otwartej buzi powodowalo, ze dzieci sie mlodego baly), to nie ingeruje za bardzo. Jak cos uwazam za nie najlepszy sposob odreagowywania, to staram sie go zastapic innym, akceptowanym nie tylko przez mlodego, ale i otoczenie. Ciekawe z tymi jak to mowisz izmami jest to, ze dziecko, ktore ich potrzebuje, zawsze cos znajdzie, oduczysz jednego, pojawi sie inne. Sama mialam rozne zachowania, ktore pozwalaly mi sie uspokoic. Jak nauczylam sie czytac (czyli bardzo wczesnie), to zamykalam sie w swiecie ksiazek. Gryzlam pazury, jak zaczelam obrywac po lapach, przestalam, ale zaczelam gryzc pazury u stop (zanim zasnelam) i wlosy (dopoki mi ich nie obcieli). Mialam okresy, ze sie drapalam, teraz sama sobie nie moge wyobrazic, jak ja tak moglam? ;) skorki przy pazurach gryze do tej pory i wyraznie jest to zachowanie odstresowujace, robie to w zasadzie tylko jak sie przed czyms denerwuje. Izolowac od bodzcow nauczylam sie bez dodatkowych zachowan, kule sie w sobie, co owocuje potem bardzo bolesnym karkiem (taka spieta jestem), czasem cos tam sobie bezglosnie mrucze, krece paclami w butach (przekladam duzy paluch na sasiedni , potem zamiana i tak w kolko, ale w butach tego nikt nie widzi ;) ). Mlody w tej chwili wydaje dziwaczne dzwieki (ktore staramy sie eliminowac, jak przechodza w zbyt piszczace) i kreci przedmiotami. Zwykle buduje jakis drobiazg z K'nexow i ma cos , co konstrukcja przypomina cep czy choragiewke i robi tym mlynki. Jak nie kreci, to zjada paznokcie. doslownie, prawie nic mu juz nie zostalo i ani gorzkie lakiery, ani papryka chili, ani plastry czy rekawiczki wowczas nie pomagaja:/ Musze go nauczyc krecic paluchami u stop;) nagorsza jest nadwrazliwosc sluchowa, tu to u mnie jest plus, zem dorosla, wiec sama decyduje, czy gdzies wchodze czy nie, mlody nie ma takiej mozliwosci. Jak jest za glosno, to sama zatykam uszy, zdarza mi sie wrzasnac i zwiewam. Kiedys, jak mlody mial bodajrze 4 lata, bylam z nim na koncercie dla dzieci. Niskie, regularne tony powoduja u mnie pulsowanie w brzuchu i koszmarne mdlosci. Nie znioslam tego. Mlody byl zachwycony, chcial zostac, wiec poprosilam pania obok, zeby miala na niego oko i ponad pol godziny czatowalam potem na mlodego pod drzwiami sali.
    Co mowili o radzeniu sobie z izmami i fiksacjami na warsztatach? Moja intuicja podpowiada: zamieniac na cos akceptowalnego, ale nie zabierac, bo daja poczucie bezpieczenstwa i pozwalaja odreagowac stres.
    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • aspergea 13.06.12, 10:33
    Tijgertje - jak ty zakładasz ten sąsiedni paluch na ten duży??? :):):) bo rozumiem duży na sąsiedni, ale z powrotem? :) niemożliwa Kobieta;)
  • gostki2ija 13.06.12, 12:18
    aspergea napisała:

    > Tijgertje - jak ty zakładasz ten sąsiedni paluch na ten duży??? :):):) bo rozum
    > iem duży na sąsiedni, ale z powrotem? :) niemożliwa Kobieta;)

    Kiedy pierwszy raz widziałam taki "myk" palcami u siostry męża, nie mogłam uwierzyć, że tak można:) a jednak, moja 3 letnia córcia też tak potrafi:D
    --
    www.dzieciom.pl/13973
  • gruba_mamma 13.06.12, 14:08
    ja próbowałam założyć -za Chiny nie potrafię:)

    Co do warsztatów to oni są dość kontrowersyjni, bo absolutnie nie przeszkadzają a dołączają do dziecka - w ten sposób nawiązuja bardzo wyjatkowy kontakt z dzieckiem.Długo by pisać, ale mnie przekonali. Chciałam usłyszeć zdanie autysty na ten temat, bo kto ma wiedziec najlepiej jak nie on:) Dzięki Tijgertje za odpowiedź. Ciekawa jestem jak jest na terapii - bo u nas teoretycznie problemu nie było, bo młoda nie ma typowych stereotypii, dopiero jak sie przyjrzec i pomieszkać to widać, więc jakos nie miałam okazji poruszyć tematu z terapeutą. Na diagnozie funkcjonalnej kazali dziecku dawać krótkie i zdecydowane polecenia, owszem często działa, ale młoda zaczyna być wtedy jak automat i nie zrobi nic sama z siebie - czeka na polecenie.Więc zaprzestałam takich praktyk.
  • rosen.rot 13.06.12, 17:42
    Fajne to kręcenie palcami w bucie, umiem w obie strony :-)

    Ale stereotypie, "izmy", obsesje to coś, co mnie martwi u synka - lat 4,5. Czasem są to sprawy, które trudno zaakceptować, a tym bardziej dołączyć się, bo są po prostu niebezpieczne - teraz mamy takie, z gatunku "wspinaczkowych". Gruba_mammo - czy coś takiego poruszano na tych warsztatach?
    I czy wg son rise przyłączanie się do "izmów" sprawi, że one znikną?

    Widzę, że przerywanie izmów u naszego malucha ma taki efekt, że wymyśla sobie inne izmy... ale z drugiej strony, jak nie przerywamy, to potrafi się przyzwyczaić do tego stopnia, że rodzi to spore napięcia, jak okoliczności - nie my, rodzice - nie pozwolą mu na "izmowanie"...

    No i to "izmy" dekoncentrują go bardzo i często nie pozwalają mu się uczyć, poznawać nowości - a to wcale nie jest tak, że on woli "izmować" niż robić coś innego. Coś jak z rowerem: jak się nauczył jeździć, to śmiga super chętnie, ale jakbyśmy go nie nauczyli, to dalej by biegał w kółko w parku... itp...

    A czy stereotypie ruchowe mijają z wiekiem? Tak usłyszałem od pewnej lekarki, że to kwestia niedojrzałości układu nerwowego. I jeszcze mam pytanie, czy ktoś z Was widział poprawę w streotypiach po leczeniu farmakologicznym? Też będę wdzięczna za podpowiedzi




  • nefret_ete 13.06.12, 22:22
    "I jeszcze mam pytanie, czy ktoś z Was widział poprawę w streotypiach po leczeniu farmakologicznym? Też będę wdzięczna za podpowiedzi"

    po wyleczeniu grzybów u obojga moich dzieci zniknęły : wirowanie, machanie rękami, układanie w szeregu i odliczanie, zamykanie/otwieranie, obsesyjne nalewanie/wylewanie, zakręcanie, odkręcanie, grzebanie kluczem w zamku itd. Leczenie farmakologiczne- flukonazol i probiotyki+dieta.
    Za każdym razem kiedy dzieci zaczynają wirować robię badanie na grzyba- zawsze wynik jest pozytywny. Kiedy nie ma stereotypii i robię badanie kontrolne na grzyby- nie ma grzyba w badaniu. Moim zdaniem to nie jest przypadek.

    Natomiast jeśli chodzi o stereotypie które sa zawsze niezależnie od stanu zdrowia to- starszy syn ma buczy takim tonem, którego nie mogę znieść. Zawsze natychmiast każe mu sie uciszyć. Ja wiem, że jemu to potrzebne ale ja też chce jakoś żyć. I tak znoszę więcej niż inni, buczenia znosić nie będę.

  • pinkdot 13.06.12, 19:46
    > Tijgertje - jak ty zakładasz ten sąsiedni paluch na ten duży??? :):):) bo rozum
    > iem duży na sąsiedni, ale z powrotem? :)

    To to jest coś trudnego???:)
    --
    Everybody is a genius. But if you judge a fish by its ability to climb a tree, it will live its whole life believing that it is stupid. — Albert Einstein
  • pinkdot 18.12.12, 10:49
    Mialam okresy, ze sie drapalam, teraz sama sobie nie moge wyobrazic, jak
    > ja tak moglam? ;)

    O,ja tak mam do tej pory - na plecach do krwi, nawet nie czuję, że zdzieram skórę, bo to dla mnie przyjemne. Jak sobie z tym poradziłaś?
    --
    “It seems that for success in science or art, a dash of autism is essential.” Hans Asperger
  • aspimama 04.01.13, 23:21
    super, to samo doradzam, jako mama 5 letniego Aspi nie będąca w spektrum!!! Przekierowywać stereotypie na bardziej akceptowalne społecznie, to działa. Np. syn fiksował sie maskotakami,tzn organizował im zajęcia, ustawiał w rzędy i uczył np czytać, więc teraz ma za zadanie przeczytać książeczkę mamie lub tacie- przekierowanie:maskotki-rodzice. Mskotki zawsze miały czas o 17 tej,rodzice różnie mają czas, raz o 17 tej raz o 16 tej. Chodziło o uelastycznienie godzin i wyjscie ze schematu. Żonglowanie woreczkami, kolejna stereotypia-przekierowałam na piłkę nożną. Fiksacja i stereotypia dotycząca godzin- działania matematyczne, zagadki matematyczne,gry matematyczne.Kiwanie się- bujanie na huśtawce itp,itd. Nie wiem,czy dobrze to ujełam, czy zrozumiale,ale na pewno nie tępić zachowania, przekierowywać. Szereg z aut? Zbudoować garaż i wjeżdżać samochodami do garażu, efek ten sam-poustawiane samochody,ale i element zabawy tematycznej. Nie jest łatwo,wiem,ze każde takie zachowanie dziecka dla rodziców jest potwornym stresem, ale siła w nas
    --
    Aspimama
  • tabletka_bez_krzyzyka 14.06.12, 21:46
    Tak mi się skojarzyło, bo ostatnio czytała dwie książki Grandin. Ona zwraca uwagę, żeby odróżniać fiksacje (obsesyjne, nadmierne zainteresowania) od stereotypii (bezsensownych powtarzających się ruchów, fiksacji wzrokowych itp.).

    Dziecko, które ma liczne stereotypie, oddala się od naszego świata, bo tak bardzo jest pochłonięte swoimi, często uspokajającymi je czynnościami (np. kręceniem kólkami, przesypywaniem piasku itp.). Jeśli mu na to pozwolimy, odpłynie. Grandin wspomina, kiedy jako dziecko godzinami przesypywała piasek na plaży i mogła bez końca przyglądać się ziarenkom. Stereotypie są destrukcyjne, bo izolują. Oczywiście często uspokajają przebodźcowane dziecko, ale trzeba nad nimi mieć kontrolę, żeby nie stały się jego główną aktywnością. Największy problem to znalezienie złotego środka.

    A fiksacje w znaczeniu obsesyjnych zainteresowań to jest jeden z największych potencjałów naszych dzieci. Umiejętność absolutnej koncentracji na jednym temacie, zwykle niedostępna dla nt, może być dla osób wysokofunkcjonujących szansą na dobry zawód i samodzielność. Oczywiście fiksacje trzeba też kierunkować, ale to coś bardzo pozytywnego.

    Biorąc pod uwagę to, co pisze Grandin, wydaje się, że wrzucanie wszystkich "izmów" do jednego worka jest nieporozumieniem.
  • gruba_mamma 15.06.12, 08:17
    No własnie - a gdzie mozna dostać książki Grandin - chodzi mi głównie o "byłam dzieckiem autystycznym" - może ktoś chce sprzedać.Jakby co to piszcie na gazetowego bardzo chętnie odkupię, albo chociaż może ktoś może pozyczyć, jak nie chce sprzedać,cudze rzeczy szanuję bardziej niż swoje a grube tomisko które mnie zainteresuje śmigam w 2 wieczory, więc nie bedę trzymać tygodniami. Wiem, że na chomikuj itp znajdę, ale nie dam rady czytać książki w kompie to mnie przerasta ( a podobno to moje dziecko ma dziwne zachowania:):):)

    odezwe się co mówli na warsztatach bo ktos pytał, ale chwilowo dzieci mnie tak absorbują, że na wiele rzeczy nie mam czasu - młody chodzić zaczyna,a Paulinie włączył się instynkt opiekuńczy w stosunku do brata, który owocuje różnymi niebezpiecznymi sytuacjami, więc ich niemal nie odstepuję.
  • mruwa9 15.06.12, 08:22
    www.empik.com/szukaj/produkt?qtype=basicForm&q=temple+grandin&subQuery=&searchCategory=all&sort=
    http://merlin.pl/temple-grandin/browse/search/1,,1.html?phrase=temple+grandin&offer=O&sort=rank&prices=20%2C50%2C100%2C200%2C300%2C500%2C1000&firm=&person=&store=&series=&title=§ion=1&price=%5B0+TO+*%5D&unused=%5B0+TO+*%5D&x=15&y=10

  • tabletka_bez_krzyzyka 15.06.12, 12:32
    "Myślenie obrazami" i "Byłam dzieckiem autystycznym" wypożyczyłam w bibliotece. Ta druga jest ma ok. 100, mały format, więc przeczytasz w jeden wieczór. Gdybyś jednak przekonała się do komputera, mogę Ci zeskanować.
  • gruba_mamma 16.06.12, 00:24
    Skan raczej nie, ale dzięki, nie wpadłam na to że może być w bibliotece, poszukam.
  • halogen75 16.06.12, 17:38
    Te, które są niebezpieczne lub krzywdzące kogokolwiek staram się eliminować. Te, które nikomu nic złego nie czynią, a dla samego zainteresowanego są ważne, miłe, radosne, pozytywne, potrzebne, ciekawe, przynoszące uśmiech, zadowolenie, spokój, wyluzowanie nie tylko w pełni akceptujemy ale również naśladujemy. Razem się kręcimy, bujamy, trzepoczemy rękami, chodzimy do tyłu. W zamian otrzymujemy tyle pozytywnych emocji i wartości, że niczego więcej do szczęścia nie trzeba;)
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • crazyducks 17.06.12, 19:14
    Nie wiem do czego to zaliczyć. Bluza na zamek MUSI być zapięta pod szyję, nie może być rozpięta całkiem ani w połowie, spodnie 3/4 tj. rybaczki odpadają bo stoi i obciąga nogawki i płacze aż się zanosi i prosi o pomoc, a biega z prędkością światła i w trosce o kolana dobrze by było żeby takie miał. Rękawy nigdy nie mogą być podwinięte. I tak my musimy też mieć bluzy zapięte,Młody obcym ludziom rękawy poprawia podwinięte. Sznurówki to samo. Jest Mały ma 3 lata więc wiadomo wszyscy się śmieją.... my bluzy zapinamy..... nawet jak nam gorąco. Bez problemy nosi t- shirty, spodenki przed kolano bez żadnych scen. W Młodego grupie jest równolatek też ze spektrum identyczne zachowania....Ja z tym nie robię nic. Trochę mnie irytuje ta lepkość do obcych...ale są większe wyzwania :)
  • gruba_mamma 18.06.12, 19:21
    to samo z ubraniami, ale z wiekiem coraz lepiej. Do obcych się przytulała na powitanie, ale minęło - samo nic z tym nie robiłam, bo cieszyłam się że w ogóle zaczęła się przytulać.Teraz przytula się "tylko" do wszystkich których polubi:)
  • 7elita 18.12.12, 10:30
    Cześć! Właściwie do niedawna nie wiedziałam co jest mi i mojemu dziecku. Dopiero jak zaczęłam badać własne dziecko doiwedziałam sie ze mamy stereotypie ruchowe jednak ja majac dzis 30 lat umiem z tym zyc i nikt oprocz mojej rodziny nie wie ze je mam. moje stereotypie wygladaja mniej wiecej tak kolysze sie z nogi na noge prostuje i zginam palce obgryzam wewnetrzna strone policzka a przy tym cale cialo jest spiete dzieje sie tak przy silnych emocjach lub kiedy jestem czyms mocno podniecona, cos mnie cieszy kiedy jestem w srod ludzi czasem ocieram rece lub spinam nogi tak zeby nikt nie widzial bo to jest krepujace. nigdy nie bralam na to lekow kiedys bylo inaczej ktos mamie powiedzial ze to minie i tyle. z nina ( moja corka 3 latka) jest inaczej wydaje sie ze jest zdecydowanie mocniej trzeopocze rekami jak ptaszek macha wachadlowo nogami wydaje dzwieki robi mimiki itp. jako noworodek miala infekcje od zielonych wod miala tez krecz szyi i wzmozone napiecie miesniowe a teraz podejrzewają napady nieswiadomosci.
  • nefret_ete 02.01.13, 17:38
    "Co robicie z takimi zachowaniami - przerywacie, próbujecie zainteresować czymś innym, dołączacie czy po prostu nie przeszkadzacie w takim zachowaniu? "
    Przez 2 lata zaobserwowałam, że są 2 skuteczne metody: pozwalanie na stereotypie lub odwrócenie uwagi. Żadne gadanie: nie wiruj , nie machaj itp - zwłaszcza nerwowo wypowiedziane przeze mnie nie dają rezultatu a wręcz przeciwnie , nasilają stereotypie. W końcu dziecko musi się wyładować kiedy jest pobudzone.
  • gizmaaa 02.01.13, 22:23
    nasz Mateusz z moich obserwacji ma gryzienie paznokci, dawniej nawet do krwi, teraz tak jakby zamienia sobie na "skubanie ust" na górnej wardze, przyuważyłam też podgryzanie policzka od środka. Często też drapanie po nosie jakby go non stop swędział :). Machanie rękami czy to w złości czy radości też u nas występuje. Poza tym nasz syn ma manię opatulania się kocami, kołdrami, przykrywania się wszystkim.
    Jedyne z czym walczyłam to te mega obgryzone paznokcie bo już nie mogłam patrzeć na jego rany. Reszta jakoś mi nie przeszkadza i ma łagodniejszą formę
    --
    Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? - Albert Einstein
  • 7elita 01.07.13, 00:27
    wygląda na niedowrazliwego czuciowo chodzi na SI?
  • pamika82 01.07.13, 08:22
    O, w końcu jakiś trop w sprawie, która mnie od dość dawna zastanawia. Mój mały ma okresy, w których wydaje dźwięk jakby mruknięcie ('ym') np przez pół godziny co chwilę. Potem na kilka tygodni to zanika, a potem znowu. Pediatra stwierdziła, że może Go boli gardło (ha ha ha.). A po przeczytaniu wątku dochodzę do wniosku, że to mogą być stereotypie właśnie. Dzięki! :-)
    Co więcej, jak tam Was czytam dochodzę do wniosku, że też chyba je mam - gryzę policzek, w dzieciństwie namiętnie drapałam strupki na głowie, a teraz w czasie ważnej rozmowy, słuchania jakiejś prelekcji czy wykładu albo jak rozmawiam przez telefon, bazgram długopisem po karjce. Moje zeszyty ze szkoleń mają więcej rysuneczków niż notatek. Jak ktoś to widzi to mówi, że z nerwów ale ja tego nie czuję, to mi pomaga się skupić.
    Tigijerte-nie wiedziałam, że jesteś ze spekrum :-)

    --
    www.facebook.com/groups/324462854343872
  • 7elita 01.07.13, 22:18
    Takie stereotypie sa powszechne i nie sprawiają wielu kłopotów. Problem robi się kiedy dziecko ma silne stereotypie pod wpływem bodźców i wiele sytuacji je stymuluje. Moje dziecko ma serie stereotypii od 60 do 100 razy dziennie mówimy to o trzepaniu rekami, kręceniu głową, popiedrywaniu buzią, spinaniem nóżek i parskaniu przeważnie występują razem choć kilka naraz. Chodzimy na terapie SI w katowickim OREWie leczymy tez padaczkę a od następnego tyg zaczynamy psychologa. Nina umysłowo jest swietnie rozwinieta o rok do przodu jest wyjątkowo kontaktowa i otwarta jest tez histeryczna i ma tendencje do konfabulacji i widzi czasem kogoś tylko nie wiem czy nie zmyśla. Nina nie ma autyzmu.
  • amus878787 04.08.18, 11:12
    Jak wygladalo to trzepanie raczkami? U nas to klepanie sie obiema raczkami po brzuszku/boczku albo nozkach( jak siedzi) ma 8 msc

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.