Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

   

obserwacja na oddziale psychiatrycznym-byl ktos? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • wczoraj doznalam szoku, jeszcze wiekszego niz po otrzymaniu diagnozy. lekarz i dwoch terapeutow stwierdzilo, ze wg nich kajtek nie ma autyzmu ani nic z tych rzeczy. taka diagnoza byla po samej obserwacji a bez wywiadu (obserwacja dosc dluga, calkiem przypadkowa-bo miala byc corcia). dla nich to on moze miec uposledzenie w stopniu lekkim-i tylko to. plus zaburzenia emocjonalne.
    w sumie jak dzis to trawilam w nocy, to sumujac te lata chodzenia po specjalistach, to na dobra sprawe nikt na 100% nie widzial autyzmu (poza gdanskiem-po kilku minutowej wizycie). w IPIN tez nie widzieli dlatego dali CZR i kazali dalej obserwowac.
    no i zaproponowali mi, zeby go polozyc na obserwacje na odddz. psychiatryczny, na ok miesiac. z jednej strony bardzo bym chciala zeby ktos go poobserwowal w czasie zajec szkolnych (jest tam szkola), w czasie zabaw z rowiesnikami, w czasie wolnym itp...itd...
    a z drugiej strony jestem pelna obaw. nie tak dawno byla ta afera z gwaltem na oddz. psychiatrycznym:(. na szczescie to szpital w kielcach, bo u nas juz go zamkneli po tej aferze.
    doardzcie cos, bo sama nie wiem co robic. moze bylo czyjes dziecko na oddz psychiatrycznym w kielcach?prosilabym o opinie.
    • Monia ale jakim cudem upośledzenie jak mu dobrze testy na IQ wyszły. No wiem, że ostatnio gorzej ale niższy niż przeciętny to nie upośledzenie. Jeśli możesz napisz jak punktowo wypadał w skali bezsłownej.
      A zabawa jednym samochodem przez długi czas polegająca na kręceniu kółkami (kiedyś wspominałaś). Gapienie się przez okno, zafiksowanie na rozkładach jazdy i śmieciarkach. To dla mnie typowo autystyczne.
      Sama obserwacja, bez wywiadu pełnego obrazu nie da.
      Co do szpitala. Mam kontakt z młodzieżą przebywającą na oddziałach psychiatrycznych, wszyscy mają traumę. Ale może na dziecięcych jest inaczej. Ja bym była ostrożna. Prędzej oddział dzienny żeby dziecko na noc do domu jechało.
    • Monisia, sorry, ale w życiu nie zgodziłabym się na pozostawienie dziecka w szpitalu psychiatrycznym. Nie w polsce, za granicą też bym się bardzo bała.

      Argument, że dziecko będzie można obserwować w różnych sytuacjach, m.in. szkolnych jest dla mnie nietrafiony. Dziecko w szpitalu, obcym środowisku, bez wsparcia rodziny, za to w otoczeniu innych osób z zaburzeniami psychicznymi nie będzie się zachowywało "naturalnie". Mogę sobie tylko wyobrazić ten poziom stresu i jego wpływ na wyniki obserwacji. Pisząc kolokwialnie: każdy by zwariował w psychiatryku.
      Jak zespół diagnozujący ma potrzebę poobserwować dziecko w środowisku szkolnym - niech idzie do szkoły.

      Czy jest upośledzenie czy go nie ma można zbadać za pomocą testów.
      Jest jeszcze kwestia bardziej ogólna - po co Ci wiedza czy ma autyzm czy nie ma? Wiem, pytanie może dziwne, ale dziecko ma szereg trudności. Ja bym zrobiła bardzo dokładną i porządną diagnozę funkcjonalną, pracowała nad konkretnymi problemami, a czy to autyzm czy upośledzenie z problemami emocjonalnymi to dla mnie kwestia drugorzędna.
      • Jeśli oddział to tylko i wyłącznie dzienny. Popołudniu dom. Wszyscy na zachodzie odchodzą od całodobowych oddziałów. To Kraków ale poczytaj - to fajna ordynator - może tam na dzienny - można pokazać lekarce prywatnie i skonsultować czy w ogóle warto. www.dzieciecyszpital.pl/szpital/oddziay-i-poradnie/14.html

        Ten kawałek z ich strony też mówi wiele:"Nasz Oddział prezentuje dobry poziom zarówno w diagnozie jak i terapii. Dzięki temu przestały praktycznie być potrzebne tzw. obserwacje szpitalne dla celów diagnostycznych, a liczba rehospitalizacji znacznie spadła. Dzięki rozwojowi terapii ambulatoryjnej hospitalizacja dzieci poniżej 7 roku życia należy do wyjątkowej rzadkości".

        Ta ordynator to specjalistka od "autystów atypowców" i dobry człowiek. Zawsze możesz zamailowac/ zadzwonic - a Kraków to nie koniec świata.
        Dziecka na całodobowy nie dałabym i już. Rozumiem skrajne - agresor nie do uspokojenia - niebezpieczny, autoagresor z chęcią do samookaleczenia, pobudzenie nie do opanowania - ale nie w przypadku kontaktowego dziecka, które już jest trochę wystraszone (czy nowa pani wie, że czegoś nie potrafi).
    • Nie, nie i jeszcze raz nie! Miesiac w szpitalu psychiatrycznym w tym wieku to go predzej w chorobe psychiczna wpedzi. Jak myslisz, jak on to przetrwa tyle czasu w takim miejscu nawet gdyby mial luksusowe warunki? Sam fakt, ze dziecko bedzie przez miesiac zamkniete w szpitalu to juz zdecydowany argument na nie. Czy ma autyzm czy nie, powinni robic obserwacje w ZNANYM dziecku srodowisku. Dopoki kogos nie przysla kilka razy do was do domu i do szkoly (min po 3 razy, bo dziecko moze miec gorszy lub lepszy dzien) absolutnie sie na zaden szpital nie zgadzaj. Nawet jesli nie ma autyzmu ani zadnych innych cudow po takim czasie jego samoocena zjedzie na dno. czy on zrozumie dlaczego rodzice go zamykaja w szpitalu dla wariatow (bo nie ludz sie ze wyjasnisz, ze nie wszyscy w szpitalu psychicznym sa wariatami)? Obce miejsce, obcy ludzie, masz jak w (solidnym) banku, ze jesli z autyzmu ma choc odrobine, to bedzie sie buntowal, odmawial wspolpracy , a co za tym idzie, wielce prawdopodobne, ze uznaja go za agresywnego, przywiaza do lozka i nafaszeruja psychotropami. Prawdopodobienstwo tego jest zbyt duze i lekarzowi, ktory dziecko na obserwacje tyle czasu chce w szpitalu zamknac kazalabym najpierw samemu tam tyle posiedziec (w roli pacjenta do obserwacji). afery aferami, bo wszedzie mozna trafic na typy spod ciemnej gwiazdy, ale szpital psychiatryczny to nie miejsce dla dziecka, z ktorym nie wiadomo, czy ma autyzm, czy lekkie uposledzenie. walcz o obserwacje w znanych dziecku warunkach, bo tylko tam dziecko bedzie sie zachowywac typowo dla siebie, a testy i obserwacje kliniczne moga robic poliklinicznie, czyli jednego dnia w okreslonych godzinach.
      --
      autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
      • Mój młody był obserwowany swego czasu na oddziale w Kielcach, ale właśnie w systemie dziennym - 2-3 razy w tygodniu przychodziłam z nim na 2-3h. Inaczej bym się nie zgodziła. Kwestia kto tam teraz pracuje, bo wtedy była tylko jedna lekarka, która znała sie na autyźmie (chyba Szymańska sie nazywała, czy jakoś tak). CZR to jednak też diagnoza ze spektrum autyzmu, więc jednak coś ich w tym IPiN jednak zaniepokoiło w tym kierunku, a oni tam raczej wiedza co mówią.
    • ja tez jestem jednak za tym zeby go nie dawac. tylko chcialam tez znac wasze zdanie w tej kwestii:). zdaje sobie sprawe z zagrozen na takim oddziale i to mnie wlasnie przeraza. dzwonilam informacyjnie na ten oddzial i: nie ma pobytu dziennego, wszystkie przypadki leza razem.
      jutro bede jeszcze rozmawiala z lekarzem i powiem jakie mam obawy-jak dzis powiedzialam o tym pielegniarce z oddzialu, to wcale nie wygladala na zaskoczona. najbardziej to obawiam sie tego, ze ktos go pobije, zrobi krzywde i ze pobyt tam zrujnuje mu psychike.

      szkoda ze nie wszystko jest proste jak sznurek...
      • Są oddziały dzienne np. Warszawa Litewska. Przywozi się dziecko na 8 rano, zabiera o 15. I to jest to! Na całodobowy oddział -psychiatryczny - STANOWCZE NIE! Mam bardzo złe doświadczenia. Inni zresztaąteż. Można się też podobno umówić z oodziałem ( jeśi nie ma oddzielnego - dziennego), że dziecko bedzie tylko na dziennym pobycie.
        Też to przerabiałam i to się sprawdziło. diagnoza była pełna i trafiona, zalecenia co do rodzjów terapii przemysśane i sensowne. Też chodziłam wcześniej "od Cygana do Pogana" - ze skutkiem takim sobie. Prawidłowa diagnoza - miał już 12 lat - właśnie po takim " pobycie dziennym" na oddziale.
        Powodzenia
        ---
        http://s17.rimg.info/70b0855b5bb3f3f89cb266ebd7d74a4b.gif
        • no wlasnie pani pielegniatka wspomniala o oddz dziennym w warszawie i lodzi. i polecala.
          rohatyna, gdybys tak byla uprzejma opisac jak taki pobyt wyglada, czy sa jakies zagrozenia i czy twoje dziecko bardzo ten pobyt tam przezylo?
          tak pytam, bo dla mnie to absolutnie nowy temat.
          znam jedna mame, co jej syn byl na oddz psychiatrycznym calodobowym(u nas w miescie), ale on nie byl na obserwacji tylko na leczeniu, wiec to inna sprawa.
          • ja bym swojego dziecka nie dała
            faktycznie popieram wcześniejsze posty i polecam Kraków z p dr Boroń Zyss - oddział na Strzeleckiej (do tej lekarki mozna wybrać się też prywatnie) Jest osobą ogromnie ciepłą w kontakcie z rodzicem i dzieckiem - sama sprawdzilam osobiście ;-)
            Nie wiem na ile to ma znaczenie czy upośledzenie czy autyzm czy spektrum autyzmu itd ważne by dziecku pomagać terapią
            Szkoda że lekarz proponujący oddział psychiatryczny nie pomyślał jak to może wpłynąć na samo dziecko
          • Monisia, ja nie oddałabym syna na oddział psychiatryczny do szpitala na całą dobę. Może obserwacje kilkugodzinne, choć do tego też nie jestem przekonana. A skąd jesteś? Nam kazano nagrywać filmy w przedszkolu podczas zabawy z dziećmi, w domu (w różnych sytuacjach), na spacerach itp. Moim zdaniem taki obraz z obserwacji w szpitalu (obcym miejscu) nie koniecznie musi być miarodajny.
            --
            Autystyczne dziecko nie jest gorsze od innych, jest tylko trochę inne...
            Świat autyzmu, nasz świat: forum.gazeta.pl/forum/f,10034,Inny_Swiat.html
          • monisia900 napisała:

            > rohatyna, gdybys tak byla uprzejma opisac jak taki pobyt wyglada, czy sa jakies
            > zagrozenia i czy twoje dziecko bardzo ten pobyt tam przezylo?

            Więc tak. Dziecko tam idzie tak jakby szło do świetlicy szkolnej, tylko, ze jest mało dzieci 6-10. Nie ma łóżka ani nic w tym guście. Rana je śniadanie ze wszystkimi dziećmi, potem przychodzi nauczyciel i sa lekcje. Jest obserwowany - ale nie jakoś, nachalnie przez psychiatrę, psychologa często też praktykanta. Ma robione rózne testy - ale nawet nie wie, że to testy - traktuje się to jako zabawę
            . De facto wygląda to tak jakby był w przedszkolu i tyle. Moje dziecko znioslł oto dobrze, bo w ogóle mu nie powiedziałam, że " idzie do szpitala", tylko, że do takiej świetlicy, która mieści sie na ternie szpitala. Zagrożeń niewiele, takie samo jak w przeszkolu, albo i mniejsze , bo dzieci mało a dorosłych ze 4 osoby - bo jeszcze pielęgniarka. O 13 obiad, potem jeszcze godzinka jakichś zajęć podczas których też jes obserwowany i pomiędzy 14 a 15 można już zabierać do domu. Soboty i niedziele wolne. Trw to na ogół między 3 tygodnie a miesiąć. Mój Michał to nawet jak był jż koniec, to poszedł tam, bo z jednym chlopcem zapomniał się wymienić telefonami. -:)
            Według mnie - to jest najlepsza i najbardziej bezstresowa dla dziecka forma diagnizowania.

            --
            http://s17.rimg.info/70b0855b5bb3f3f89cb266ebd7d74a4b.gif
            • dziekuje ci bardzo za wyczerpujaca odp:).
              dzis zadzw do tej lekarki co sugerowala pobyt na oddz i zaproponuje moze ten oddzial dzienny-zobacze co powie. a rozumiem ze twoje dziecko bylo na litewskiej?
              • monisia900 napisała:

                A rozumiem ze twoje dziecko bylo na Litewskiej?

                Tak, Michał był na dziennym na Litewskiej, ten oddział nawet nie mieści się na górze tam gdzie oddziały szpitalne, ale to dwa pomieszczenia dla dzieci - " zabawowy' i "naukowy", mały gabinecik lekarski i mały zabiegowy na parterze. Prowadzi go cudowna i wielkiego serca doktor Gabrysia Jagielska- też ją polecam bardzo. Współpracuje na co dzień z dr. Kołakowskim.
                Nie zauważyłam u Michała żadnej traumy związanej z przychodzeniem tam, Traktował to po prostu jak świetlicę i tyle. Natomiast wcześniejszy pobyt na zamkniętym całodobowym - tragedia ! Przemoc, widok innych dzieci w pasach i inne o których nie chce mi się nawet pisać ...., a diagnozy i tak nie dostalismy .... ech ...


                --
                http://s17.rimg.info/70b0855b5bb3f3f89cb266ebd7d74a4b.gif
    • dziwi mnie bardzo że jakikolwiek team diagnostyczny wystawia taką opinię.
      bez wywiadu, po nieplanowanej obserwacji.
      nic nie wiedzą o tym jak przebiegał rozwój dziecka, ile się nauczył podczas terapii, jakie ma trudności itp.
      wyrokowanie upośledzenia bez specjalistycznej diagnozy jest również przedziwne. A na pewno nieprofesjonalne. I do tego, zalecenie do miesięcznej pełnej obserwacji na oddziale psychiatrycznym? Z powodu czego? Domniemania upośledzenia w stopniu lekkim?
      Monisia, to jest totalnie bezsensu.
      Nie wiem gdzie zasięgnęłaś porady ale ja bym skonsultowała te rewelacje w miejscu gdzie Kajtek był diagnozowany.
      IPIN to na prawdę dobre miejsce, skonsultuj się.

      • Witaj mój syn był na takim oddziale i nikomu nie polecam.Dziecko z autyzmem w moim przypadku też na obserwacjii ale z powodu nagłych napadów agresji bardziej niż potwierdzeniu ZA ,leżało z "dziecmi" po nadużywaniu narkotyków itd.Szkoły he he nie bylo tam w cale oni oczywiscie dali mu zaświadczenie że byla ale wygladało to tak ,że siedzialy wszystkie dzieci (od przedzskola do nastolatków )w jednej grupie pani czytala cos i tyle .Przez mc zapisał az 2 strony w zeszycie .Gdy chciałam dowieśc książki to panie sie popatrzaly na mnie i spytały "a po co".Nikt tam sie za bardzo dzieckiem nie interesował a jak z innymi byly problemy to typowo zastrzyk i spac.Nikt chociaż dowoziłam dokumenty nie raczyl spojrzec na nie i na fakt ,że syn intelektualnie jest zdrowy.Stale dostawał tam kary i słyszałam skargi a to ,że nie umie jeśc nie rozlewajac itd,No a na końcu chcieli mi wmówic ze to moja wina a autyzm sobie wymyslam i padaczke.Ogólnie dzieciak dostał takiej traumy po tym ,ze cofnąl sie i to co uzyskałam na terapiach mósieliśmy ponownie nadrabiac bo wycofał sie społecznie,Może na oddziałach dziennych jest inaczej ale na zamkniety nigdy nie zezwoliłabym aby trafił gdybym wiedziała ,ze zamiast pomocy dozna tego przed czym staram sie go chronic...
    • Witam,
      mam 14 latnia corke u ktorej zdjagnozowano ADHD ,jestesmy pacjenkami w CBT lekarz pod ktorego kontrola jest moja corka po naszych ostatnich wizytach stwierdzil ze ma dwubiegunnowosc ,niestety na to wszystko naklada sie bunt nastolatka ,ktory moja corka przechodzi bardzo burzliwie .Pan doktor skierowal ja na obserwacje calodobowa do szpitala psychiatrycznego przy ul. Litewskiej.Przyznaje ze mam z nia duzo klopotow i sama nie daje juz rady,ale z drugiej strony boje sie takich szpitali nie jestem przekonana czy pobyt tam jej pomoze, raczej obawiam sie znajac ja ze pobyt tam moze poglebic jej stan jezeli tam ja oddamy to tak jakbym chciala sie jej pozbyc i zostawic samej sobie.Z drugiej strony wiem ze ona potrzebuje pomocy specjalistow bo sama nie daje sobie ze soba rady ,straszy samobojstwem itp.
      Czy moze ktos z was mial podobna sytuacje i jego dziecko przebywalo w tym szpitalu ,prosilabym o opinie i rade co powinnam zdecydowac .Poki co sklaniam sie ku pobytowi na oddziale dziennym.
      Pozdrawiam
      • iz-a76 napisał(a):
        Czy moze ktos z was mial podobna sytuacje i jego dziecko przebywalo w tymszpialu ,prosilabym o opinie i rade co powinnam zdecydowacć.

        Mó syn tam był. Bez zawirowań. Nic złego się nie działo, byliśmu u niego dwa razy dziennie. Od 10 do 14 mój mąż, od 18 do 20 ja. Był młodszy niż Twoja córka, miał 9 lat. Też miał ADHD i zaburzenia autysystyczne do tego. Zajęli sie nim fachowo - tylko żarcie do kitu, musieliśmy wozić posiłki z domu, bo szpitalnych nie znosił. Nie wiem jaka jest potrzeba - ale ja zaczęłabym od pobytu dziennego. Na Litewskiej prowadzi go doktor Jagielska. Mądra i miła kobieta. Te groźby samobójcze są niebezpieczne, nie wiadamo czy to emocje nastalatki i groźby - czy też mogą rzutować czymś innym. Mój syn też straszył samobójstwem, ale ja wiedziałam, że to gra na naszych emocjach - a nie prawdziwy zamysł. nie wiem jak jest u Was. Jeśli podejrzewasz, że to może być serio - to proponuję pobyt zamkniety.
        Pozdrawiam Rohatyna

        --
        http://s17.rimg.info/70b0855b5bb3f3f89cb266ebd7d74a4b.gif

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.