Dodaj do ulubionych

Inne opcje niż szkoła

14.11.12, 14:19
Temat na razie nas nie dotyczy ale jestem ciekawa co w sytuacji kiedy dziecko nie kwalifikuje się do żadnej szkoły. Wiem, że może wówczas w przedszkolu przebywać dłużej, bodajże do 10 roku życia. Ok. A co dalej jeśli żadna szkoła nie wchodzi w grę? Przewidzieli w Polsce taką sytuację?
--
Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
www.dzieciom.pl/16924
www.dzieciom.pl/16925
Edytor zaawansowany
  • halogen75 14.11.12, 14:22
    Jeszcze jedno pytanie związane ze szkołą, żeby nie zakładać nowego wątku.

    Po szkole integracyjnej jest gimnazjum integracyjne, a potem? Są szkoły średnie i wyższe o charakterze integracyjnym? Co się później dzieje jeśli niepełnosprawne dziecko chce się dalej uczyć?
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • pinkdot 14.11.12, 15:13
    Na studiach na pewno można uczyć się w trybie indywidualnym jeżeli ktoś nie daje rady wytrzymać na zajęciach/wykładach. Zawsze możesz aplikować o Indywidualną Organizację Studiów u dziekana, w przypadku zaburzeń ze spektrum chyba nie powinno być z tym problemu. Ostatnio nawet był gdzieś artykuł o niewerbalnym chłopcu z autyzmem, studiującym prawo w Polsce. Jedynym chyba warunkiem jest plasowanie się przynajmniej w normie intelektualnej, bo program nauczania trzeba przecież realizować taki jak wszyscy.
    --
    “It seems that for success in science or art, a dash of autism is essential.” Hans Asperger
  • halogen75 15.11.12, 22:08
    pinkdot napisała:

    > Na studiach na pewno można uczyć się w trybie indywidualnym jeżeli ktoś nie daj
    > e rady wytrzymać na zajęciach/wykładach.

    Mona coś bliżej? Co oznacza dokładnie tryb indywidualny? Ktoś przyjeżdża do domu? Jak to właściwie wygląda? Obił mi się o uszy również tryb korespondencyjny. Wie ktoś może z kolei jak wygląda taki tryb?

    Jedynym chyba warunkiem jest plasowa
    > nie się przynajmniej w normie intelektualnej, bo program nauczania trzeba przec
    > ież realizować taki jak wszyscy.

    Przyznam się szczerze, że pytałam o wyższe szkoły raczej pod kątem córki. Tutaj z mieszczeniem się w normie intelektualnej nie będzie na pewno problemu.
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • aga_sama 15.11.12, 23:51
    Halogen, to jak rozumiem pieśń przyszłości, ale pooglądaj sobie portal abcd edukacji włączającej. Prowadzi go biuro ds osób niepełnosprawnych uniwersytetu warszawskiego. Akurat ta uczelnia (nie wiem jak inne) ma szeroką ofertę dla studentów niepełnosprawnych, starając się odpowiadać na potrzeby. Są np. asystenci studentów niepełnosprawnych (inni studenci), dostosowane akademiki, zero problemu z psami przewodnikami, pomoc psychologiczna, prawna, być może stypendia. Jest też kilkunastu jeżeli nie kilkudziesięciu niepełnosprawnych.
  • halogen75 16.11.12, 11:18
    Tak, aga, to temat przyszłościowy ale im więcej przebijam się przez tematy szkolne i po szkolne tutaj tym bardziej zdaję sobie sprawę jak mało wiem na ten temat. Jam człowiek, który lubi mieć wcześniej zaszufladkowaną wiedzę na dany temat, bo to daje pewien wewnętrzny spokój a pro po ewentualnych opcji. U mnie dojdzie kiedyś do podjęcia wielu ważnych decyzji razy 2, bo dzieci jest dwójka i każde z nich zapewne pójdzie inna drogą szkolną. Dzięki za ważne info:)
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • myszewa 14.11.12, 15:33
    Wg przepisów obowiązujących po reformie odraczać można max do 8 roku życia. Potem w zależności od funkcjonowania dziecka - szkola masowa, integracyjna, specjalna, nauczanie indywidualne, są też szkoly dla autystów - np we Wroclawiu są dwie - jedna specjalna dla autystów z uu w stopniu umiarkowanym lub większym (ew bez upośledzenia jeśli ogólne funkcjonowanie jest mocno zaburzone i dziecko z tego powodu nie może uczęszczać do innej placówki( i jedna behawioralna, która ruszyla niedawno. Jest chyba teoretycznie możliwość utworzenia klasy terapeutycznej dla 2-4 autystów w każdej szkole, coś takiego kiedyś obilo mi się o uszy. Po szkole gimnazjum (jest obowiązkowe) - znów masowe, integracyjne, specjalne, nauczanie indywidualne. Potem w przypadku UU jest chyba coś takiego jak zawodówka czy warsztaty terapii zajęciowej. Nie wiem czy są licea integracyjne, ale orzeczenia obowiązują (np. specjalne warunki na maturze, ktoś tu chyba pisal). Jeśli osoba z autyzmem funkcjonuje dobrze może podjąć naukę na dowolnej wyższej uczelni. Gdzieś kiedyś linkowalam artykul o mężczyźnie z autyzmem studiujacym prawo bodajże w Bialymstoku, niemówiącym, komunikującym się za pomocą komunikacji alternatywnej, więc pewnie wiele ograniczeń można pokonać... no to tak czysto teoretycznie, my jeszcze na etapie przedszkola i nie wiem jak to sie u nas potoczy jeszcze...
  • myszewa 14.11.12, 15:34

    www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101113/MAGAZYN/976223718 to link do artykulu o którym pisalam
  • aga_sama 14.11.12, 16:15
    Tak jak pisze Myszewa. Dziecko musi realizować obowiązek szkolny. Jeżeli wybieramy placówkę specjalną, warto zadbać o realizację pełnej podstawy programowej. Z tym bywa problem, bo częć placówek specjalnych ma wpisane w statucie, że przyjmuje tylko dzieci z upośledzeniem umiarkowanym lub głębszym. Dzieci te nie realizuja pełnej podstawy programowej.
    I tu jest pułapka. Bo dziecko może mieć duże możliwości poznawcze i intelektualne, a jednocześnie nasilenie zaburzeń uniemożliwia naukę w integracji, więc "na siłę" wpisuje się dziecku uu, żeby poszło do szkoły specjalnej.
  • mikkoevi 14.11.12, 16:28
    oj dziewczyny artykuł niesamowity, zryczałam się jak dziki bóbr:)) trzeba zawsze walczyć .
  • monisia900 14.11.12, 17:51
    u nas jest liceum integracyjne-przyjmuja wszelkie niepelnosprawnosci, maja tez NI. podobno bylo kiedys technikum, ale zlikwidowali-tzn szkola jest, ale nie integr.
  • marika012 14.11.12, 18:08
    Monisia na jakiej ulicy to liceum. Bo ja wiem o jednym ale dla uu w stopniu lekkim.
  • halogen75 15.11.12, 22:24
    monisia900 napisała:

    > u nas jest liceum integracyjne-przyjmuja wszelkie niepelnosprawnosci,

    Ooooooooooooooooooooooooooooo, czyli jednak:)
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • halogen75 15.11.12, 22:22
    myszewa napisała:

    > Wg przepisów obowiązujących po reformie odraczać można max do 8 roku życia.

    Jesteś pewna? U nas wciąż mówi się o 10 roku życia i nie wiem czy myślą "po staremu" czy jednak się to nie zmieniło.

    Co do dalszej części. Myszewa, ja rozumiem, że szkolnictwo jest pewnego rodzaju obowiązkiem i w związku z tym zarówno podstawówka i gimnazjum musi mieć miejsce ale co w tych przypadkach skrajnych kiedy dzieci nie nadają się po prostu do szkoły? Są choroby, które wykluczają ich z obowiązku szkolnego z różnych przyczyn i co wówczas z takimi dziećmi? Wspominasz o warsztatach zajęciowych. To już coś, jakaś alternatywa. Pytanie, czy za to się płaci?

    Nie wiem czy są licea integracyjne, ale or
    > zeczenia obowiązują (np. specjalne warunki na maturze, ktoś tu chyba pisal).

    Właśnie ten temat mnie najbardziej interesuje. Zastanawia mnie jak dzieciak z niepełnosprawnością ruchową, nie poruszający się samodzielnie na wózku ale będący sprawny intelektualnie, bardzo ambitny, chcący i pragnący może ukończyć szkołę średnią i wyższą?

    Przy okazji, co oznacza skrót UU?;)
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • marika012 16.11.12, 07:57
    UU - to uposledzenie umysłowe

    Egzaminy typu gimnazjalny, matura nawet egzamin potwierdzające kwalifikacje zawodowe (w przypadku techników i szkół zawodowych) jest dostosowywany do danej niepełnosprawności. Zakres tego dostosowania jest różny i ogłaszany co roku przez OKE (Okręgową Komisję Egzaminacyjną)
    www.oke.waw.pl/new/download/files/File/matura/2013/dostosow_matura_2013_fin.pdf
  • halogen75 16.11.12, 11:25
    marika012 napisała:

    > UU - to uposledzenie umysłowe

    Rozumiem:)
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • 1iwona1 16.11.12, 09:26
    halogen75 napisała:

    > Właśnie ten temat mnie najbardziej interesuje. Zastanawia mnie jak dzieciak z n
    > iepełnosprawnością ruchową, nie poruszający się samodzielnie na wózku ale będąc
    > y sprawny intelektualnie, bardzo ambitny, chcący i pragnący może ukończyć szkoł
    > ę średnią i wyższą?

    Halogen, dużo zależy od chęci szkoły. W klasie z moim starszym synem (gimnazjum) był chłopczyk z dystrofią. Też miał nauczanie indywidualne, prowadzone na terenie szkoły. Szkoła bez windy, bez podjazdów. Ale rewelacyjna pani dyrektor, która potrafiła tak zorganizować plan lekcji chłopca, by odbywały się w miarę możliwości na parterze. Gdy jednak trzeba było się przemieścić i pokonac kilka stopni, przenoszono wózek. Chłopak uczestniczył w życiu klasy, jeździł na wycieczki.
    W tym roku zaczął naukę w liceum. Ma nauczanie indywidualne w domu. Nie znam szczegółów, wiem to od mojego starszaka, bo chłopcy zaprzyjaźniki się i utrzymują kontakt.

    --
    pozdrawiam Iwona
  • halogen75 16.11.12, 11:24
    iwona, dzięki, rozumiem zatem, że niepełnosprawność ruchowa wcale nie zamyka pewnych drzwi:) Póki mogę nauczanie indywidualne w domu pozostawiam na szarym końcu. Córka ma masę przyjaciół, doskonale odnajduje się w środowisku dzieci zdrowych, potrafi fantastycznie nawiązywać szerokie kontakty, radzi sobie póki co całkiem, całkiem. Obecna dyrekcja jest gronem bardzo elastycznym we wszelkich posunięciach i otwartym na wszelkie opcje więc na razie nie ma większych problemów. Zobaczymy jak dyrekcja w innych szkołach, bo to przed nami. Raz jeszcze dziękuję.
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • 1iwona1 14.11.12, 19:34
    halogen75 napisała:

    > Temat na razie nas nie dotyczy ale jestem ciekawa co w sytuacji kiedy dziecko n
    > ie kwalifikuje się do żadnej szkoły. Wiem, że może wówczas w przedszkolu przeby
    > wać dłużej, bodajże do 10 roku życia. Ok. A co dalej jeśli żadna szkoła nie wch
    > odzi w grę? Przewidzieli w Polsce taką sytuację?

    Dziecko może realizować obowiązek szkolny w formie edukacji domowej. Nie jest to oczywiście forma, która powstała dla dzieci niepełnosprawnych, ale jedna z form edukacji w ogóle. Tę formę wybrałam dla młodszego syna (7 lat). W zasadzie nie do końca wybrałam, bo gdy nie udało mi się znaleźć szkoły dostosowanej do jego potrzeb, nie miałam innego wyjścia, pozostało nauczanie domowe...

    Jeśli chodzi o edukację po gimnazjum, to oczywiście są średnie szkoły integracyjne.
    Mój starszy syn uczy się w tej chwili w LO, więc nie tak dawno przerabiałam wybór szkoły. W gimnazjum miał NI w klasie integracyjnej. LO wybraliśmy masowe.


    --
    pozdrawiam Iwona
  • marika012 14.11.12, 19:42
    Iwona napisz proszę jak w praktyce organizujesz nauczanie domowe synka. Moja koleżanka chce tak uczyć swoje dziecko.
  • 1iwona1 15.11.12, 08:44
    marika012 napisała:

    > Iwona napisz proszę jak w praktyce organizujesz nauczanie domowe synka. Moja ko
    > leżanka chce tak uczyć swoje dziecko.

    Nauczanie domowe u nas organizacyjnie trochę przypomina szkołę. Moim celem jest przyzwyczajenie synka do tego, że odbywają się lekcje, przerwy itd. Codziennie więc spędzamy na lekcjach od godziny do 3 godzin, w zależności od funkcjonowania syna w danym dniu. Czasem robimy sporo przerw, czasem pracujemy przez dłuższy czas bez przerwy.

    Nie wiem na ile koleżanka zorientowana jest w przepisach – aby uczyć dziecko w domu, trzeba uzyskać zgodę dyrektora szkoły. Trzeba o nią wystąpić do końca maja, by od września w następnym roku szkolnym rozpocząć.

    --
    pozdrawiam Iwona
  • marika012 15.11.12, 11:23
    Tak, wie że wiosną trzeba wszystko załatwić ;) Dzięki wielkie.

    Jak synek będzie miał zorganizowane sprawdzanie wiedzy przez szkołę, raz na semestr?
    A co jak dziecko źle wypadnie, nie zrealizuje podstawy programowej?
  • 1iwona1 15.11.12, 11:47
    marika012 napisała:

    > Jak synek będzie miał zorganizowane sprawdzanie wiedzy przez szkołę, raz na sem
    > estr?
    > A co jak dziecko źle wypadnie, nie zrealizuje podstawy programowej?

    Mam ustalone z dyrekcją wykonywanie zadanych prac przez dziecko i przesyłanie do oceny, częściej niż raz na semstr. Na tej podstawie mają być ocenanie postępy.
    Nie ma chyba ocpji "źle wypadnie", bo prace na bieżąco pokażą poziom umiejętności dziecka.

    --
    pozdrawiam Iwona
  • monisia900 14.11.12, 19:49
    to liceum jest niedaleko komendy glownej policji-chyba ul. 11-listopada. jest tez drugie-zaraz za dworcem PKP i PKS (kolo kladki-takie w glebi)-bodajze ul. prazmowskiego. znam nawet jednego ucznia-integracyjnego, co tam chodzi i jest b.b.b zadowolony:).
    wiem gdzie sa te szkoly, ale nie jestem pewna nazw ulic.
  • marika012 15.11.12, 11:24
    Dzięki Monisiu, poszukam dokładnych adresów.
  • halogen75 15.11.12, 22:27
    > Dziecko może realizować obowiązek szkolny w formie edukacji domowej.

    Czy program nauczania jest wówczas taki sam jak w szkole? Bardziej ograniczony? Jak to wygląda?

    >W gimnazjum miał NI w klasie integracyjnej

    Tzn? Sorki, że tak pytam wnikliwie ale okazuje się, że strasznie mało na ten temat jeszcze wiem;)
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • 1iwona1 16.11.12, 08:02
    halogen75 napisała:

    > > Dziecko może realizować obowiązek szkolny w formie edukacji domowej.
    >
    > Czy program nauczania jest wówczas taki sam jak w szkole? Bardziej ograniczony?
    > Jak to wygląda?

    Program nauczania dokładnie taki sam, jak w szkole. Edukacja spoczywa wtedy na barkach rodzica. Wiedza i umiejętności dziecka są weryfikowane przez szkołę, do której dziecko jest zapisane. Dziecko zdaje egzaminy. Nie bardzo sobie wyobrażam zdawanie egzaminu w wykonaniu mojego dziecka, więc szukałam takiej szkoły, w której będzie to rozwiązane w sposób możliwy do zrealizowania przez mojego syna.
    Egzaminów nie ma na etapie zerówki, więc tu jest w miarę bezstresowo. U nas zerówka (też w formie ED) zakończyła się jedynie badaniem gotowości szkolnej.

    > >W gimnazjum miał NI w klasie integracyjnej
    >
    > Tzn? Sorki, że tak pytam wnikliwie ale okazuje się, że strasznie mało na ten te
    > mat jeszcze wiem;)
    Był uczniem gimnazjum, w którym prócz zwykłych klas, były intergacyjne i tam miał nauczanie indywidualne :) Nauczanie indywidualne było prowadzone na terenie szkoły. Szkoła stworzyła mu wspaniałe warunki i wiele jej zawdzięczamy. W odróżnieniu do szkoły podstawowej, która doprowadziła dziecko do takiego stanu, że przez 6 lat NI było koniecznością. To też jest jeden z powodów, dla którego młodszego uczę sama.


    --
    pozdrawiam Iwona
  • kartezjusz24 16.11.12, 09:40
    A jak w takiej sytuacji wygląda uspołecznianie dziecka? . Jak uczysz młodego sama,to jak rozwiązujesz problem kontaktów z innymi dziećmi?
  • 1iwona1 16.11.12, 11:50
    kartezjusz24 napisał(a):

    > A jak w takiej sytuacji wygląda uspołecznianie dziecka? . Jak uczysz młodego sa
    > ma,to jak rozwiązujesz problem kontaktów z innymi dziećmi?

    1. Chdzimy na zajęcia edukacyjno-ruchowe dla dzieci (popołudniowe) - tu mały ma okazję brac udział w zajęciach prowadzonych, razem z innymi dziećmi (i stosuje się do zasad znacznie lepiej niż dzieci niezaburzone ;).
    2. Jeździmy na place zabaw oraz do sal zabaw, gdzie ma możliwość spontanicznych kontaktów z dziećmi.

    --
    pozdrawiam Iwona
  • halogen75 16.11.12, 11:28
    Iwona, ale każdy rodzic może nauczać? Nie musi mieć wykształcenia związanego z nauczaniem? Nie musi mieć jakiegoś pozwolenia? Nie musi spełniać jakiegoś kryterium?

    Skąd otrzymujesz materiały do szkolenia?
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • 1iwona1 16.11.12, 12:03
    halogen75 napisała:

    > Iwona, ale każdy rodzic może nauczać? Nie musi mieć wykształcenia związanego z
    > nauczaniem? Nie musi mieć jakiegoś pozwolenia? Nie musi spełniać jakiegoś kryte
    > rium?

    Każdy rodzic może nauczać. Musi być zgoda dyrektora szkoły.
    Zajrzyj na www.edukacjadomowa.pl/

    > Skąd otrzymujesz materiały do szkolenia?

    Zakupiłam książki do 1 klasy i ściągnęłam program nauczania, by zorientować się czego dziecko w 1 klasie powinno się nauczyć. Mój mały jest "wieloproblemowy" więc zakupione książki nie za bardzo da się wykorzystać. Część materiałów przygotowuję sama (w programie graficznym, potem drukuję). Sporo mam ściągniętych/zakupionych materiałów do ćwiczeń percepcji wzrokowej, grafomotoryki itp. Najwięcej jednak wymyślam sama bazując na tym, co musimy wyćwiczyć.
    Jeśli dziecko lubi i potrafi pracować na komputerze - jest sporo programów wspomagających naukę. W wyższych klasach pomocne mogą być edu-romy. Mój starszy przerabiał je w szkole podstawowej (niby miał NI ale tak naprawdę niewiele z tego wynikało, uczył się sam pod moją kontrolą - od czwartej klasy przerabiał własnie edu-romy.)

    --
    pozdrawiam Iwona
  • marika012 16.11.12, 13:15
    >W wyższych klasach pomocne mogą być edu-romy.


    Możesz podlinkować jakieś przykładowe, bo szukam czegoś co uatrakcyjni naukę mojemu czwartoklasiście.
  • 1iwona1 16.11.12, 15:20
    marika012 napisała:

    > >W wyższych klasach pomocne mogą być edu-romy.
    >
    >
    > Możesz podlinkować jakieś przykładowe, bo szukam czegoś co uatrakcyjni naukę mo
    > jemu czwartoklasiście.

    sklep.ydp.com.pl/produkty/edukacja-szkolna/szkola-podstawowa-klasy-4-6/
    Tu możesz przejrzeć, a poszukać na allegro, można okazyjnie kupić dużo taniej.

    --
    pozdrawiam Iwona
  • myszewa 16.11.12, 12:49
    tu o odraczaniu www.pomagamydzieciom.info/16718,1.dhtml , od 2012 mozna odraczać max do 8 rż. W liceach napewno jest możliwe nauczanie indywidualne, jeszcze za moich czasów pamietam, że w klasie byla dziewczyna z jakąś chorobą psychiczną (nikt nam nigdy nie mówil jaką, ale wyglądalo to jak schizofrenia), która od 2 klasy uczyla się indywidualnie, a w klasie równoleglej byla dziewczynka z nowotworem, która od początku miala tryb indywidualny, w obu przypadkach nauczyciele jeździli do domu. Moja koleżanka nauczycielka również jeździ do domu do jakiegoś chlopca z niepelnosprawnością fizyczną. Halogen, ostatnio w poradni gdzie synek ma wczesne wspomaganie widzialam ofertę dodatkowych zajęć dla dzieci zarówno ze specyficznymi problemami, NI jak i dzieci zdolnych, to byl jakiś projekt finansowany przez miasto, dzieci w ramach tego projektu mogly uzyskać dodatkowe godziny z wybranych przedmiotów, czyli coś się caly czas dzieje, pewnie do czasu gdy nasze dzieciaki będą w wieku licealnym to zmieni się sporo, taką mam przynajmniej nadzieję. Co do tych warsztatów terapii zajęciowej czy jak to się tam nazywa - w szkole specjalnej można uczyć się chyba do 22 roku życia (ktoś mnie może poprawić), problem jest co dalej. W większych miastach są jakieś tam kluby aktywności dla doroslych, ale z tego co wiem to tylko kropla w rzece potrzeb. We wroc. np dziala stowarzyszenie, które ma w planach wybudować ośrodek, taką jakby wioskę dla doroslych autystów, gdzie mogliby mieszkać i pracować (szczególy projektu na ich stronie), a nie być zamknieci w domu, na garnuszku coraz starszych rodziców. Jest to projekt dla niżej funkcjonujących autystów.W innych miastach powstają takie mieszkania gdzie mieszka kilka osób z róznymi formami niepelnosprawności, mają chyba jakichś opiekunów (nie wiem czy stale czy raczej dochodzących), uczą się tam samodzielnosci. Są to alternatywy wobec różnego rodzaju domów opieki spolecznej gdzie faszeruje się podopiecznych prochami i nie mają zbyt wielu zajęć. Oczywiscie to są formy pomocy dla tych autystów którzy są mocniej zaburzeni, ja caly czas wierzę, że mlody będzie funkcjonowal samodzielnie...
  • halogen75 16.11.12, 22:10
    Dzięki myszewa za masę informacji.

    >Halogen, ostatnio w poradni
    gdzie synek ma wczesne wspomaganie widzialam ofertę dodatkowych zajęć dla dzieci zarówno ze specyficznymi problemami, NI jak i
    dzieci zdolnych, to byl jakiś projekt finansowany przez miasto, dzieci w ramach tego projektu mogly uzyskać dodatkowe godziny z
    wybranych przedmiotów

    Tak, to prawda. To jest program bodajże "dodaj mi skrzydeł" (czy podobna nazwa). Moja córka korzysta z tych dodatkowych godzin dla dzieci zdolnych. Dyrekcja ją zgłosiła, miałam tylko wyrazić zgodę. Ma dodatkową matematykę, przyrodę, rozwijający angielski. To są bardzo ciekawe zajęcia, bo niestandardowe czyli nie równania, tabliczka możenia, zadania tylko np wypady w plener a pro po przyrody, tworzenie albumów o zwierzętach, liściach drzew, mierzenie różnych rzeczy centymetrem, przelewanie cieszy (ułamki), a angielski to słuchanie bajek, muzyki, różne słuchowiska w obcym języku, zabawa w sklep, pocztę itp


    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • pinkdot 16.11.12, 18:25
    Dla zainteresowanych edukacją domową, to jest całkiem ciekawa strona:

    www.libratus.edu.pl/
    --
    “It seems that for success in science or art, a dash of autism is essential.” Hans Asperger
  • halogen75 16.11.12, 22:11
    Dzięki wszystkim, jest o czym poczytać.
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.