Dodaj do ulubionych

Wizyta u psychiatry dziecięcego

30.12.12, 15:12
Jak u Was wygląda taka wizyta? Co wnosi? Jak często konsultujecie dzieci z tym specjalistą?
--
Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
www.dzieciom.pl/16924
www.dzieciom.pl/16925
Edytor zaawansowany
  • tijgertje 30.12.12, 15:20
    Zalezy, jaki ma cel. Jak diagnozowalismy mlodego (najpierw autyzm potem ADHD) to badania i testy z psychiatra byly po 2-3 razy w tygodniu, w sumie szybko poszlo, potem jakies 2 tygodnie czekalismy na wyniki, lacznie z omowieniem bylo to 6-10 wizyt w przeciagu miesiaca, roznie, czasem my sami (pierwsza wizyta i omowienie wyniow), czasem z mlodym, czasem mlody sam.
    Teraz chodzimy sie pokazac z mlodym srednio raz na pol roku po nowe recepty, chyba, ze cos sie dzieje w miedzyczasie, to dzwonimy wczesniej. Jak wprowadzalismy leki i zmienialismy dawki, to co tydzien mielismy "randki" na telefon. Teraz na szczescie nic strasznego sie nie dzieje, co pol roku omawiamy postepy/ regresy i w zasadzie chwalimy mlodego:) czesciej widujemy sie z psychologiem/opiekunem, kilka pokoi dalej, ta pani bierze udzial rowniez w niektorych "ciezszych" rozmowach w szkole, ale wszyscy korzystaja z tej samej dokumentacji i rozne problemy onawiaja w kilkunastoosobowym zespole, tak ze jestesmy ze wspolpracy bardzo zadowoleni, bo to pierwsza instytucja, z ktora mamy do czynienia, gdzie kazdy , z kim pracujemy wie o co chodzi i zna dotychczasowa historie mlodego, dzieki czemu oni pracuja efektywniej, a my nie mamy poczucia, ze tracimy czas na powtarzanie tego samego po milion razy.
    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • halogen75 30.12.12, 17:22
    Tig, przepraszam, że zapytam ale dlaczego psychiatra wprowadził młodemu leki?
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • tijgertje 31.12.12, 01:50
    Mlody ma adhd. W pewnym moemncie tak go juz nosilo, ze sam ze soba nie byl w stanie wytrzymac. jak to sam mowi, teraz nie ma tylu rekonow w glowie:) Koncentracja nadal jest ponizej normy, ale w porownaniu z tym co jest bez lekow, to jest niebo a ziemia.
    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • mamakacperka11 30.12.12, 16:03
    U nas psychiatra dziecięcy diagnozowała małego.Wpisała CZR i autyzm.Później już wszyscy poszli za jej opinią.
  • ania.moc 30.12.12, 16:54
    My robiliśmy diagnozę, lekarz robił wywiad od początku ciąży do dnia obecnego wszystkie przebyte choroby szpitale wszystkie badania i opis wszystkich zachowan + obserwacja dziecka w gabinecie - diagnoza to autyzm atypowy pierwsza wizyta trwała ok 1.5godz
  • halogen75 30.12.12, 17:21
    Diagnozę już mamy więc psychiatra nie będzie diagnozował dziecka. Chodzi mi raczej o takie wizyty po diagnozie w formie różnych konsultacji.
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • kaskax25 30.12.12, 17:53
    My odbęniamy te wizyty 2 razy do roku przynajmniej tak sie dowiedziałam na wizytach. Na wizycie po prostu pyta jakie sa postepy jakie problemy, daje wskazówki co do terapii i fru do domu ot i cała konsultacja psychiatryczna
    --
    fundacja-sloneczko.pl/apele/pokaz_opis.php?ida=418/K
    kordella.blogspot.com/
  • julnana 30.12.12, 22:38
    U nas były regularne wizyty co 3-4 miesiące w okresie dojścia do diagnozy. Po diagnozie nie padła żadna sugestia co dalej.. Pewnie co pół roku się pokażemy z racji konieczności utrzymywania dokumentacji na komisję (mamy orzeczenie o niepełnospr na rok).
    Tylko teraz dziecko coraz więcej rozumie, a "obgadywanie" dziecka przy specjaliście to trochę tak dziwnie.
  • aga_sama 31.12.12, 01:47
    Chodzimy od roku co 3-4 miesiące do naszej pani doktor.
    akurat tak się złożylo, że udało nam się dostać po opiekę lekarki, która w innym ośrodku diagnozowała syna.
    Na razie te wizyty to taki przegląd. Rozmowa o tym co się zadziało, z czym są problemy. Jako że młody ma ADHD jako zaburzenie współwystępujące, pojawia się temat farmakoterapii. Dodatkowo pani doktor zajęła się dokładnie próbą zdiagnozowania/ wykluczenia zaburzeń współwystępujących ze spektrum autystycznym. Jak na razie z jej inspiracji wykryliśmy celiakię :( Szkoda, że inni specjaliści nie podzielają jej przekonania o konieczności wykonania badań.
  • halogen75 31.12.12, 11:47
    Dziękuję.
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • emma514 31.12.12, 12:47
    U Nas wyglądało to tak, że po pół roku od uzyskania diagnozy w Synapsis, poszliśmy z Bazylkiem do psychiatry dziecięcego w naszym mieście na wizytę kontrolną. Wyglądała ona tak, że przedstawiliśmy pani doktor wszystkie dokumenty, opisaliśmy zachowanie Bazylka i tyle. Pani doktor potwierdziła diagnozę, dała wskazówki co do terapii i powiedziała, że na wizyty do niej mamy się umawiać tylko wtedy, gdy zajdzie taka potrzeba, tzn. jeśli problemy synka się nasilą i będziemy potrzebowali pomocy, lub gdy będziemy potrzebowali jakichkolwiek zaświadczeń o chorobie syna na potrzeby orzecznictwa, itp. Uraczyła Nas także gadką o tym, że z chorym dzieckiem nasze życie będzie miało inny wymiar, że syn nigdy nie założy rodziny, nie będzie samodzielny i że mamy być tego świadomi. I tyle, bez potrzeby mamy się nie umawiać na wizyty i nie blokować miejsc innym potrzebującym porady.
    -----
    Pomóż Bazylkowi. Przekaż swój 1%!
    Bazylkowa strona w Fundacji
  • madix1 31.12.12, 16:14
    Z psychiatrą widzimy się co 3-4 miesiące. Rozmowa zwykle dotyczy zachowań z okresu od ostatniej wizyty - postępów lub ich braku, niepokojących sytuacji. Chodzimy naprzemiennie - raz idę z synem, raz - sama. I korzystam - zwykle wychodzę podbudowana i naładowana pozytywnie:)
  • aga.n.f 31.12.12, 16:25
    Kontakt z psychiatra mielismy jeden jedyny raz - był w składzie zespołu na diagnozie klinicznej.
    --
    Franiu, 30 hbd, 1010 gr, 7.08.2009 r.
    dzielnyfranek.blogspot.com/
  • czarna_ida 01.01.13, 22:02
    u nas wnosi wizyta tyle ze bedzie papier do kolejnego orzeczenia, bo potrzebne papierki.
    Kobieta niby najlepsza na mazowszu w temacie..
    Nie bierze obłędnej kasy tylko standardowo.. Ja przestalam spodziewac sie cudów po takich wizytach..
  • rozalia7 02.01.13, 10:33
    my chodzimy,raz na pół roku po zaświadczenie celem przełożenia w MOPS - (SO)
  • man_sapiens 02.01.13, 10:34
    U nas tak samo - na Śląsku. Najlepsza ponoć specjalistka dla autyzmu i ZA. Raz na rok wizyta, 10-15 minut, papierek wypisany, skromna zapłata. Jest z czym pójść do PPP, tam trochę więcej zachodu: dwie - trzy wizyty, jakiś test albo trzy, za darmo i jest papierek do szkoły na lekcje indywidualne.
    Porad co robić - zero. Głowimy się nad tym sami z nauczycielami (są bardzo zaangażowani ale doświadczenia mają tyle co i my).
  • nefret_ete 02.01.13, 17:30
    Man_sapiens możesz napisać z którego miasta jesteś i gdzie masz taką szkołę, że nauczyciele głowią sie z Tobą co zrobić zamiast wmawiać Ci że jestes do d... i najlepiej żebyś zabrał od nich swojego niedobrego bachora? Będę wdzięczna.
  • man_sapiens 02.01.13, 18:33
    Napisałem na nefret_ete@gazeta.pl Kliknij "poczta" na górze strony, to znajdziesz. Miasto małe, nie chcę się ujawniać.
    --
    W moim przekonaniu nie ma czegoś takiego jak bluźnierstwo, jest jedynie poczucie urazy u tych, którym własna wiara nie daje wystarczającego oparcia. Stephen Fry
  • nefret_ete 01.01.13, 22:16
    My chodzimy raz na pół roku do psychiatry, w zasadzie w 2 celach: gromadzenie dokumentacji i potrzebne zaświadczenia.
  • gemmavera 02.01.13, 08:40
    My nie chodzimy wcale. Znaczy byłam dwa razy - raz po pierwszą diagnozę, drugi raz całkiem niedawno, kiedy szanowna komisja ds. orzekania o niepełnosprawności poprosiła o przyniesienie kserokopii karty z poradni psychiatrycznej.
    No to poszłam do poradni psychiatrycznej, przedstawiłam pani dr cel wizyty oraz zestaw papierów, które wcześniej wysłałam na komisję, a pani dr mi wystawiła papier, że dziecko ma ZA. :D
    Jednocześnie sama przyznała, że chodzenie do niej przy braku problemów dodatkowych (typu ADHD na przykład) jest bez sensu.
    Jednocześnie jednak potwierdziła, że warto się raz na jakiś czas pojawić, żeby potem mieć ładne papiery na komisję.
    Ale dla mnie to paranoja, bo moje dziecko nie musi się leczyć psychiatrycznie - więc nie mam zamiaru ciągać go na wizyty, które są kompletnie niepotrzebne.

    --
    I know I'm not perfect but I'm so close it scares me
  • blekitnalaguna123 03.01.13, 19:21
    Po diagnozie chodziliśmy tak raz na pół roku mniej więcej, żeby mieć coś w karcie do dokumentacji do następnego orzeczenia. Od jakiegoś czasu chodzimy po leki na koncentrację (nie mamy ADHD), najpierw raz na cztery tygodnie, później na osiem, teraz na dwanaście. Kiedyś można było zostawić książeczkę zdrowia w rejestracji i później tam odebrać, a lekarz sam wypisywał tylko leki, bez wizyty, teraz tak nie można. Na jednego pacjenta przypada 15 min (pierwsza wizyta pół godziny, na diagnozy jest oddzielna rejestracja), ale zawsze są poślizgi. Nas do psychiatry wypchnął neurolog, który uznał, że nie ma kompenetcji do leczenia, wprowadzania leków, a badania są ok. Wizyta polega na rozmowie psychiatry z Młodym (10 lat), czy bierze leki, jak się po nich czuje, czy są efekty, jak w szkole, co robi na terapiach, jakie mamy plany na wakacje np. Ja jestem cały czas z synem w gabinecie, jak nie chce mówić, robię to za niego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.