Dodaj do ulubionych

Jak zdiagnozować dlaczego dziecko nie mówi?

08.04.13, 13:34
Często czytam na forum, że dzieci niemówiące dostają różne diagnozy dotyczące przyczyny braku rozwoju/lub mowy wogóle jako takiej. Wspominano o alalii, afazji, mutyzmie, przyczyny leżała po stronie autyzmu, upośledzenie umysłowe, zwykłe opóźnienie mowy itd.
Nie wiem zupelnie od czego zacząć, żeby ustalić jaka jest przyczyna, że mój synek od roku nie poczynił żadnych postępów w mowie. Obawiam się często, że tak już może zostać, takie lęki matki o przyszłość dziecka, jego funkcjonowanie w społeczeństwie.
Synek jest jeszcze dość mały bo ma 1,5 roku, ale chciałabym uporządkować i dodatkowo poszerzyć wiedzę którą mam na ten temat i zacząć badania dziecka w tym kierunku. Na razie mamy tylko EEG - wynik prawidłowy.
Nie wiem jak to jest - podobno okienko rozwojowe do wykształcenia prawidłowej mowy jest do 3 roku życia? Pytałam specjalistów o to, ale nie dali mi wyraźnej odpowiedzi czy tak jest czy nie, czy to prawda? Co dzieje się po 3 roku życia jeśli mowa się nie wykształci?
W jakim wieku mozna u dziecka rozpoznać upośledzenie umysłowe? I znowu tylko słyszałam, że dopiero ok. 5-6 roku życia, ale nie wiem czy jest to wiarygodna informacja. Czy są jakieś testy które mogą to stwierdzić, jeśli tak to jak się nazywają?
Mój synek na chwilę obecną, ma raczej wykluczony autyzm, ale zaburzenia rozwojowe są i opóźnienia też. Wszystko zaczął robić później, usiadł w wieku 10,5 m-ca, chodzić ok. 13 m-ca, wskazywać palcem po 15 m-cu, nie ma u niego wyrażeń dźwiękonaśladowczych, 3 sylaby tylko ma-ma, ta-ta, ba-ba, ale bez wskazywania na osoby i rozumienia kogo dotyczą. Bardzo malo naśladuje, nie robi papa, nie kiwa głową na tak czy nie i wiele innych.
Tak czy inaczej jest jakieś opóźnienie, a ja nie wiem co dalej z tym robić :(
Czy wystarczy logopeda/neurologopeda (jakie są między nimi roźnice swoją drogą?) żeby ocenić przyczynę braku mowy?
Kiedy jest sens wykonać dziecku badania genetyczne na próbce DNA żeby ocenić czy dziecko ma jakieś mikrodelacje chromosonalne? Gdzie takie badanie ewent, można wykonać w Krakowie? Liczę na Wasze odpowiedzi bo chodzę jak we mgle i nie wiem w którym pojść kierunku. Nie chcę dzialać chaotycznie i po omacku, może uniknę jakiś błędów.
Edytor zaawansowany
  • mruwa9 08.04.13, 14:24
    IMHO przede wszystkim nie wpadac w panike i nie skupiac sie na diagnozie, tylko na stymulacji , wspomaganiu rozwoju.
    W tym wieku wiele dzieci jeszcze nie mowi, wiec pod tym wzgledem dziecko moze miescic sie w szerokiej normie. Nie twierdze, ze szukasz dziury w calym, w koncu to Ty jestes ekspertem d/s wlasnego dziecka, znajsz je najlepiej. chodzi tylko o to, aby skierowac energie i wysilek na wlasciwe tory, czyli wspomaganie rozwoju. Zeby nie zafiksowac sie w diagnostyce, ktora byc moze bedzie niepewna u tak malego dziecka, byc moze bedzie trzeba powtarzac proces diagnostyczny w pozniejszym wieku.
    Zacznij od rzeczy najprostszych: badanie laryngologiczne + badanie sluchu. Masz kontakt z osrodkiem wczesnego wspomagania rozwoju?
    Po wykluczeniu wady sluchu skup sie na stymulowaniu rozwoju. To jest wazniejsze niz diagnoza w tym wieku IMHO.
  • aga.n.f 08.04.13, 16:06
    Jestem podobnego zdania jak mruwa.
    Najpierw słuch - otoemisja, tympanometria, wolne pole, ABR. Taki klasyczny zestaw.
    Mój Franio jest obecnie pod opieją neuro- i surdologopedy. Neuro bo uszkodzenia ukł nerwowego, surdo bo słuchu. Neuro od zawsze powtarzała mi, że do 3 r.ż. jako normę przyjmuje się 6 mies opóźnienia. Powyżej 6 mies. diagnozowane jest opóźnienie mowy. Mój Franio po raz pierwszy opóźnienie w zakresie mowy czynnej i biernej (w różnym zakresie) miał zdiagnozowane w wieku 14 mies. - dopiero wtedy trafiliśy do neurologopedy.
    U Frania diagnozy odnośnie mowy zmieniały się. W końcu okazało się, ze kilka problemów nakłada się na siebie. Najważniejsze znalezienie dobrego specjalisty, który ustali program terapii logopedycznej.
    --
    Franiu, 30 hbd, 1010 gr, 7.08.2009 r.
    dzielnyfranek.blogspot.com/
  • pysia.78 08.04.13, 16:41
    Moja mala pierwsze slowo powiedziala kilka dni po 2 urodzinach.Wczesniej duzo mowila po swojemu ale nie byly to typowe ma,ba ta.Nie pokazywala palcem do ok 20m,nie nasladowala do ok 2rz.Ogromny skok nastapil po 2rz.Zaczelo robic wszystko i okolo 2.5 rz laczyla 3,5 wyrazow,pokazywala,nasladowala itp.Ok 3rz rozwoj byl nawet ponad przecietna,Teraz ma 3.3 i nikt nawe nie wierzy ze mala miala jakiekolwiek problemy.Miala intensywna terapie 1na1 przez 18m ok 15h tyg.Obecie chodzi do przedszkola od 2m i zaczela uzywac drugiego jezyka(nie mieszkamy w pl).
    Mam tezsyna 15m,tez nie mowi,glownie yyy eee polaczne z pokazywaniem palcem,rozumie wszystko wykonuje polecenie,ale slabiej nasladuje pokazane czynnosci(nie zawsze).Wskazuje tylko czesci ciala i przedmioty oraz gdzie kto jest.Nie ma dzwiekonasladownictwa.
  • veroniqq 08.04.13, 21:08
    Wczesne wspomaganie rozwoju jak najbardziej i to już robimy od grudnia ub. roku. Mamy 1 h terapi SI, 1 h psycholog i 1 h logopeda tygodniowo. Synek juz był diagnozowany w wieku ok, 14 m-cy i w jednym stwierdzono opóżnienie pscyhoruchowe o 4-6 m-cy a w innym autyzm atypowy. Oba ośrodki wiarygodne i z doświadczeniem. W tym pierwszym mamy ponowną diagnozę za 2 tygodnie, a w drugim już wycofano się wstępnej diagnozy sprzed 4 m-cy o autyźmie. Na prywatne terapie nas nie stać więc tylko to co jest możliwe.
    Po prostu chodzi mi o to, że jak nie będzie dalej postępów w mowie przez kolejne kilka m-cy to chcę ruszyć diagnostykę. Co do słuchu to słuch i wzrok ma bardzo dobry, jest wręcz nadwrażliwy słuchowo i wzrokowo stąd terapia SI. Nie wiem jak ugryźć tą diagnostykę i gdzie najpierw - logopeda (opinia prywatna) czy jakieś badania genetyczne? Co jeszcze w tym zakresie się wykonuje?
  • mruwa9 08.04.13, 22:35
    poltoraroczniakowi fundujesz pelna godzine zajec z logopeda itd? Jak tak male dziecko jest w stanie pracowac efektywnie tak dlugo?
    I wlasnie o tym pisalam: chodzisz od diagnosty do diagnosty, poswiecasz na to mnostwo czasu, energii, pewnie tez kasy, a potem z tych diagnoz sie wycofuja i tak jeszcze pewnie bedzie wiele razy, bo za wczesnie na postawienie ostatecznego rozpoznania. Dlatego IMHO nie warto w tym momencie zawracac sobie tym glowy, tylko skupic sie na czyms innym. Olac rozwoj mowy jako takiej (na to dziecko ma jeszcze mnostwo czasu), ewentualnie wykluczyc problemy ze sluchem i pracowac nie nad rozwojem mowy, tylko nad rozwojem komunikacji jako takiej. dwukierunkowej.Mowa moze sie pojawi przy okazji a moze nie,to nie jest priorytet.
    W miedzyczasie nie zapomnij byc mama. Na razie patrzysz na dziecko jak na zlepek deficytow i zrodlo troski. Popatrz na nie czasem jak na calkiem fajnego faceta, doskonalego i najukochanszego na swiecie. Idzcie sie powyglupiac na plac zabaw albo na wycieczke do zoo, zamiast kolejne terapii czy kolejnej sesji diagnostycznej u psychologa.
    Pokaz dziecku, ze je akceptujesz bezwarunkowo, a nie postrzegasz wylacznie przez pryzmat jego zaburzen i deficytow.
    Moze dogoni rowiesnikow,moze nie, ale przynajmniej bedzie szczesliwe.
  • veroniqq 08.04.13, 23:32
    mruwa9 dlaczego jak zadaję pytanie to radzisz mi jak być mamą, czy to forum jest od dawania "dobrych rad" czy od informacji, ja się pytam. Mnie chodzi o INFORMACJĘ, poza tym gdybyś czytała z uwagą to wiedziałabyć że nie wydaję na to kasy bo mnie na to nie stać, tylko mam zwykle WWR. Jakoś nikt się nie zdziwił na zajęcia z 1,5 rocznym dzieckiem, cholera mam dość tego forum :( Nie wyolbrzymiam, nie szukam dziury w całym tylko chcę wiedzieć jak działać. Zamiast tracić czas na tłumaczenie się, to chciałabym w końcu na tym forum uzyskać jakieś konkrety a nie pseudorady. Na innym wątku też jak pytam jak suplementować tran Kirkmana to wszyscy nagle nabierają wody w usta. Nikt nie stosował, prawda? :/
  • veroniqq 08.04.13, 23:37
    a i jeszcze jedno każesz mi "olewać" czy moje dziecko mówi ??? Co to wogole za słownictwo, co wniosłaś swoją wypowiedzią. Może jak coś wiesz to to udziel informacji jakich szukam a nie radź mi jak mam dbać o dziecko. I nie latam od diagnosty do diagnosty bo byłam tylko 2 razy na ocenie. I po co ja się znowu tłumaczę :/
  • mruwa9 09.04.13, 00:06
    tak, dokladnie tak: olewac, czy dziecko mowi.
    Bo poltoraroczniak nie ma obowiazku mowic.
    Bo mowa nie jest priorytetem.
    Komunikacja jest priorytetem.
    Traktowanie rozwoju mowy jako celu samego w sobie w przypadku zaburzenia rozwoju to jak martwienie sie perspektywa zlamania paznokcia podczas awaryjnego ladowania. IMHO.
  • veroniqq 10.04.13, 00:06
    Tak a Ty jesteś alfą i omegą od wszystkiego, taa. Twoje rady może są dobre ale nie dla mnie. Narzucasz swoje zdanie. Skąd wiesz co jest dla mnie celem i skąd wiesz że nie jest ważna dla mnie też komunikacja, strasznie płytkie dla mnie te Twoje odpowiedzi.
  • mruwa9 10.04.13, 08:13
    rownie plytkie, jak twoje pytanie.
    Piszesz, ze dziecko jest calosciowo zaurzne, ale interesuje cie wylacznie rozwoj mowy.
    Przeczytaj jeszcze raz swoj pierwszy post.
  • tosia2012 08.04.13, 23:35
    Na rozwoj mowy i komunikacji polecam Metode Krakowska. Tak male dziecko na pewno szybko zacznie mowic. Jest to super terapia logopedyczna. W krakowie sa swietni specjalisci dlatego naprawde warto. Niestety trzeba to zrobic prywatnie gdzie godzina kosztuje 60zl.
  • pysia.78 09.04.13, 01:38
    Veroniqq,to prawda co mtuwa pisze,to mi tez to znudzenia powtarzali terapeuci,ze mowa pojawi sie jak bedzie rozumienie.Daj malemu czas,jezeli bedzie juz w 100% rozumial,pokazywal wszystko ze zrozumieniem,wykonywal 2stopniowe polecenia to wtedy mowa powinna szybko ruszyc,Do momentu w ktorym nie ma 100% rozumienia,mowa nawet nie ma prawa ruszyc.Teraz mi sie to latwo pisze,bo przez to przeszlam i rozumiem,ale ok 1.5roku temu szukalam tez tak jak Ty.
  • czarna_ida 09.04.13, 08:02
    veroniqq dlaczego sie rzucasz? Jesli masz juz pewne podstawowe badania, i mniej wiecej sie orientujesz. Ja bym zrobiła laryngologa i badanie w poradni audiologicznej.
  • tijgertje 09.04.13, 08:23
    Veroniqq, po pierwsze nie oburzaj sie i nie obrazaj na mruwe, bo tak dobrych rad jak od niej to niewiele dostaniesz. Jesli rozwoj dziecka cie niepokoi, to dobrze, ze szukasz roziwazania, ale pamietaj, ze to dziecko ma dopiero 1,5 roku! Godzina zajec ciurkiem??? w tym wieku? Serio jakby sie jakikolwiek terapeuta u nas na cos takiego zgodzil, to by zapewne dosc szybko musial sie pozegnac z mozliwoscia pracy z malymi dziecmi ze wzgedu na brak wiedzy i rozwoju dzieci. Z takim maluchem 15, goooora 20 min to max. A mruwa dobrze radzi. Mowa w tej chwili nie jest priorytetem. Pracowac trzeba nad jej rozumieniem i wlasnie dwukierunkowa komunikacja. W miedzyczasie zacznij od zbadania dziecku sluchu. Mozesz sprobowac zdiagnozowac dziecko w Synapsis, tam diagnozuja takie maluchy, choc do Opola masz chyba blizej i zapytalambym wlasnie tam, bo ludzie wiedza, co robia, zespol zaangazowany i opinie ma bardzo dobre.
    I faktycznie, jak mruwa mowi, olej bieganie po specjalistach, nie mysl, ze ilosc przeklada sie na jakosc. w Holandii dla takich maluchow poza fizjoterapia nie ma absolutnie zadnych terapii. Dlaczego? Bo tubylcy doskonale zdaja sobie sprawe, ze to rodzic, w tym wieku jest dla dziecka najwiekszym autorytetem, to z rodziciem dziecko ma najwieksza wiez i to wlasnie rodzic, przebywajac z dzieckiem najwiecej czasu jest w stanie w bezpiecznym i znanym dla dziecka otoczeniu w "normalnym" zyciu wypracowac najwiecej. Trzeba go tylko nauczyc jak :)
    Nazwanie, dlaczego dziecko nie mowi w tym wieku jeszcze niewiele ci da, a z polecona wyzej metoda krakowska na razie bym poczekala, bo w tej chwili uwazam, ze wazniejszy jest ogolny rozwoj dziecka, skupienie sie na komunikacji i budowaniu relacji, a metoda krakowska nie ma z tym niestety nic wspolnego :/
    Mysle, ze w tej chwili troche za bardzo sie nakrecasz. Owszem, dobrze, ze sie martwisz, dobrze, ze chcesz dziecku pomoc, ale pamietaj, ze to dziecko, jego natyralna aktywnoscia w tym wieku jest zabawa i wlasnie na tym powinnas sie opierac. wspierac, ale nie skupiac sie jedynie na jednym problemie, jakim jest mowa. Moj mlody w okolicach 2 lat mowil w zasadzie kilka slow. Jak mial 4 lata z dnia na dzien wywalil z siebie taka lawine, ze do tej pory tego rozgadanego kurka nie udalo sie zakrecic:/ Ma 9 lat i doroslych "zagina" swoim slownictwem ;) Gada jak najety, ale komunikacja niestety lezy i jesli nad nie nie bedziesz pracowac, to sie nawet ze swietnie gadajacym dzieckiem nie dogadasz.

    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • anias2000 09.04.13, 08:35
    Veroniqq,
    moje dziecie ma dwa lata, nie mówi nic, nie naśladuje, nie sylabizuje i nie komunikuje w inny sposób. Słyszy i widzi super, ale nie rozumie. Nawet prostego polecenia nie wykona. Skoro nie rozumie to logiczne, że nie mówi....
    Póki co próbujemy ćwiczyć inne, poza mową sposoby komunikacji i cóż - mamy nadzieję, że i mowa z czasem ruszy.
    Wiem, że szukasz wsparcia głównie informacyjnego, co gdzie, jak i co by tu jeszcze. Ale dziewczyny dobrze radzą.... Może ta presja ma mowę jest po prostu za duża.
    Jeśli podstawowe badania zrobione. Wiesz, że słyszy i widzi, to może skoncentruj się na wspomaganiu rozwoju komunikacji.
    Pozdrawiam
  • ania-pat1 09.04.13, 11:47
    Veroniqq, masz rację, ze się denerwujesz - zwłaszcza, że specjaliści też nie mówią, że problemu nie ma. Jak znajdę chwilkę to napiszę więcej - jesteś z Krakowa - prawda? Moja córka też tak późno wskazywala palcem, za to już pięknie mówiła. Zajęcia z logopedą jeśli są dobrze prowadzone mogłyby trwać i 2 godziny (jako zabawa).
  • polaa27 09.04.13, 19:10
    Zgadzam się z mruwą w całej rozciągłości. Po pierwsze trzeba pracować nad komunikacją i rozumieniem. Dopiero na końcu drogi pojawia się mowa w prawidłowym rozwoju. (oczywiscie moze też pojawić się mowa, a raczej echolalie bez komunikacji, ale to nie o to chodzi).

    Po drugie bez sensu na tym etapie dalej inwestować czas, pieniadze i nerwy w diagnostykę. Masz już dwie diagnozy, wiec teraz działaj. Pieniądze warto wydać na dodatkową terapię niż na kolejne drogie diagnozy.

    Zresztą nie ważne, jak to zostanie nazwane - czy CZR, czy autyzm, czy zaburzenia logopedyczne. Ważne jak dziecko będzie funkcjonowało, jak będzie dawało sobie rade w społeczeństwie, czy będzie samodzielne, etc.
  • veroniqq 09.04.13, 19:15
    ania-pat1 cieszę się że choć jedna osoba mnie rozumie. A teraz przytoczę fakty:
    1. Rzucam się jak ktoś napisał mruwa9 nawet nie wysili się żeby czytać ze zrozumieniem. Nie biegam po specjalistach bo bylam tylko u dwóch, nie bule kasy bo nie mam na to, chodzę w ramach WWR
    2. Wiem i rozumiem ze najpierw ma sie pojawic rozumienie
    3. Zajecia są w formie zabawy i na luzie, bez żadnego przymusu (LUDZIE skad takie wnioski ???)
    4. Dziecko spokojnie wytrzymuje godzinę bo się bawi ze mną i Panią

    Czy w/w osoby mogą zrozumieć że nie nakręcam się tylko szukam zwyklłej informacji jak się postępuje w takich wypadkach? Dlaczego po prostu nie potraficie odpowiedzieć na moje pytania zamiast oceniać moje postępowanie skoro już przechodziłyście tą drogę? Nie zachowujcie się jakbyście miały patent na wszystko i posiadały jedyną słuszną wiedzę. Nie jesteście od oceniania mojego postępowania i strasznie mnie to denerwuje na tym forum, że nie mozna otrzymać informacji jeśli się czegoś szuka, za to ocenę to proszę bardzo.

    ania-pat1 - tak jestem z Krakowa, pisałyśmy już do siebie.
  • nefret_ete 09.04.13, 21:30
    Dziewczyny, mój mały jak miał 1,5l świetnie "pracował" i z logopedą i psychologiem przez godzinę , czasem 2 x 45 min(między zajęciami była przerwa z 10 min). Piszę pracował choć mam na myśli zabawę. Dziecko świetnie czuło się w towarzystwie osób, które "mówią" do niego obrazami, dlatego ja absolutnie nie potępiam godzinnej terapii z dzieckiem 1,5r, bo być może dzięki niej, mój 3latek jest mało "objechany". A mam porównanie ze starszym bratem i z innymi, zaburzonymi dziećmi.
    Veronigg trudno mi doradzić czy ktoś u takiego małego dziecka postawi diagnozę, ale nie o nią przecież tu chodzi jak rozumiem, po prostu chcesz iść w dobrym kierunku tak?
  • ania-pat1 09.04.13, 21:41
    Wiem, ze w Krakowie jest placówka pracująca z dziećmi z mutyzmem/afazją (jeśli autyzm jest wykluczany można spróbować pokazać dziecko tam) - pamiętam, że rozmawiałam o tym z którąś z mam w Integro, której dziecko chodziło do poradni i potem tam (chyba) do przedszkola - o ile pamiętam było to w ramach ogólnego ubezpieczenia (myślę, że można spokojnie przedzwonić do pani Gumułki z integro/numer kontaktowy ze strony) i popytać czy nie pamięta - lub ktoś / od razu powiedzieć że na NFZ, to osoba bardzo pomocna). Cieszyńska robiła różnicowanie - ale jest droga, metoda Krakowska warta ćwiczeń (mam na myśli kategoryzacje, szeregi itp.). Parafrazując słowa pewnej neurolog, kiedy moje dziecko jako (uwaga!) 2 miesięczne niemowlę nie nawiązywało kontaktu wzrokowego: "albo ten typ tak ma, albo będą kłopoty - tak czy siak trzeba ćwiczyć, najwyżej potem będzie pani miała zbyt mądre dziecko". Do 5 rż moje dziecko było bez diagnozy (bo nigdzie nie pasowało - diagnozujący widzieli "kilka cech") - cały czas rehabilitowane jak ZA i co? Teraz wszyscy się dziwią jak to możliwe, że dziecko z ZA (bo w 5 rż już zdiagnozowano) tak dobrze sobie radzi. Na tym forum ostatnio panuje jakiś dziwny trend "dajmy autystom spokój" (z terapiami, zmuszaniem itd). Nie do końca jestem z tym nurtem. Nie mogę pozwolić sobie (tak SOBIE) na to by moje dziecko funkcjonowało swoim rytmem, bo jeśli chcę pracować, jeździć na wakacje, latać samolotem, jeździć na nartach, chodzić do kina - to moje dziecko musi mieć terapię taką by mogło- dało rade spróbować tego co inni )inaczej będzie dziwakiem. Najwyżej jako dorosły powie: teraz nie chcę. Dając dziecku w normie IQ żyć po swojemu - (bez mowy/ z obrazkami/ atakami furii/) odbieramy mu wybór. Ja jestem za walka. A dziecko ponad roczne to calkiem spory szkrab. Chociaż mówić faktycznie nie musi, rozumiec powinno sporo. Pozdrawiam
  • ania-pat1 09.04.13, 21:51
    W Prokocimiu moja córka miała robione badania IQ testami dla niemowląt i małych dzieci - jako 12 mies, potem 20 mies dziecko , badanie po skierowaniu od lekarza 1kont - do poradni psych. USD w Prokocimiu z prośbą o ocenę rozwoju psycho-fiz , dodatkowo warto tam dostać się do poradni rehabilitacji do Gasińskiej -tez skierowanie, ona możne dać SI i inne -chyba, ze tam już jesteście.
  • pinkdot 10.04.13, 08:35
    Na tym forum ostatnio panuje jakiś dziwny
    > trend "dajmy autystom spokój" (z terapiami, zmuszaniem itd). Nie do końca jeste
    > m z tym nurtem. Nie mogę pozwolić sobie (tak SOBIE) na to by moje dziecko funkc
    > jonowało swoim rytmem, bo jeśli chcę pracować, jeździć na wakacje, latać samolo
    > tem, jeździć na nartach, chodzić do kina - to moje dziecko musi mieć terapię ta
    > ką by mogło- dało rade spróbować tego co inni )inaczej będzie dziwakiem. Najwyż
    > ej jako dorosły powie: teraz nie chcę. Dając dziecku w normie IQ żyć po swojemu
    > - (bez mowy/ z obrazkami/ atakami furii/) odbieramy mu wybór. Ja jestem za wal
    > ka. A dziecko ponad roczne to calkiem spory szkrab. Chociaż mówić faktycznie ni
    > e musi, rozumiec powinno sporo. Pozdrawiam

    Ja się z Tobą całkowicie zgadzam aniu-pat - zwłaszcza dla mnie niepokojące jest proponowanie mamie 1,5-rocznego (sic!) dziecka, które jest jak najbardziej w oknie rozwojowym na pojawienie się mowy, skupiania się na alternatywnych formach komunikacji. Dla mnie to pójście po najmniejszej linii oporu i swego rodzaju wpędzanie dziecka w "getto" autystyczne. My mieliśmy identyczne podejście, było dużo ćwiczeń i WALKA o mowę, przeszliśmy przez wszystkie etapy, nawet niefunkcjonalnych echolalii, a teraz młody konwersuje i komunikuje się świetnie. Jasne, mogłam iść na łatwiznę i wprowadzać PECsy itp., dopasowywać młodego do tego co autystyk powinien potrafić, a nie do tego, co ON jest w stanie zrobić. Zwłaszcza krzywdzące może być takie podejście dla dzieci, które są w normie intelektualnej, bądź powyżej przeciętnej, jak Cyceron. Ciężko jednak powiedzieć jak się plasuje w tym względzie 1,5 roczniak, więc uważam, że trzeba pracować i to więcej niż godzinę dziennie (co nie znaczy, że dziecko siedzi przy stoliku i jest do czegoś zmuszane, nie wiem czemu "nauka" jest kojarzona z nieprzyjemnym dla dziecka obowiązkiem).
    --
    “It seems that for success in science or art, a dash of autism is essential.” Hans Asperger
  • rozalia7 10.04.13, 10:23
    Trzeba pracować z dzieckiem mój obecnie 3,5 letni synek ( ma zajęcia od 1,5 ,a wpadł w regres po szczepieniu w wieli 13m i dzięki temu ,ze starszy miał zajęcia z SUO ,on też miał ,dzieliliśmy zajęcia i to był b.dobre ,bo dzis pracuję chętnie ,ale jeszcze ma spore problemy ,na WWr też pojawiliśmy się prze 2 rokiem ,matka widzi pierwsza problemy ,pomimo tak wczesnej interwencji - duzo przed mami ,ale chyba jak Cieszyńska radzi to rodzic musi się włączyć do terapii,mam porównanie z dzieckiem zdiagnozowanym w wieku 5lat ( bo wcześniej wiadomo ,) dziś matka sobie nie radzi z zachowaniami dziecka ...
  • tijgertje 10.04.13, 10:46
    a propos Cieszynskiej, bez komentarza. Co innego rozpoznanie problemow i praca nad nimi, co i nie nnego popadanie w paranoje, ale ocencie same, mnie nikt juz przekonywac nie musi ;)
    forum.gazeta.pl/forum/w,566,143473855,143473855,Hmmm_ciekawa_jestem_opinii_.html
    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • pinkdot 10.04.13, 11:59
    Cieszynska przegina w druga strone niz wiekszosc lekarzy, pediatrow, psychologow itp. osob, do ktorych zwracaja sie ludzie podejrzewajacy u dzieci problemy rozwojowe.
    I dobrze, lepiej zrobic za duzo i miec super madre dziecko niz obudzic sie z reka w nocniku 3 lata pozniej.
    --
    “It seems that for success in science or art, a dash of autism is essential.” Hans Asperger
  • rozalia7 09.04.13, 21:48
    twój sposób, wypowiadania nie jest przyjemny to nie informacji szukasz ,ale gotowego rozwiązania ,póki co w tym wieku dziecku należy się WWR ( 2 h tyg. do rozpoczęcia nauki w szkole podstawowej ),po 3 roku jeśli będzie zdiagnozowany ,ze ma problemy rozwojowe np. autyzm itd. to należy się orzeczenie o kszt. specjalnym ,a jak ukończy 5 lat to dodatkowo -orzeczenie o indywidualnym przygotowaniu przedszkolnym ( 4-6 h tygodniowo ,zajęcia indywidualne ).Twoje dziecko z opisu całkiem dobrze funkcjonuje -moje młodsze w tym wieku już nie miało kontaktu ,ze światem ,zero komunikacji ,a mowa naprawdę pojawiła się dopiero na samym końcu i to bardzo późno
  • ania-pat1 09.04.13, 22:00
    dziecko nie musi być rehabilitowane wyłącznie w ramach WWR. To raz. Dwa, to forum ma w nazwie dzieci z pogranicza autyzmu i wysoko funk. wiec to ze czyjeś dziecko funkcjonuje całkiem dobrze to ... właśnie to forum dla niego. Chodzi o PRAWIE, bo ono jak w reklamie robi różnice. I po to jest forum by dawać gotowe rozwiązania , a przynajmniej tak było po co się miotać jeśli ktoś wcześniej przetarł szlaki
  • czarna_ida 09.04.13, 22:08
    Nie wiem ktora tu Ci tak wczesniej dolozyla do pieca, ale zadna nie zrobila Ci tutaj krzywdy swoimi wpisami. A co zrobisz jak Twoje dziecko mimo intensywnej rehabilitacji zaliczy powazny regres ? nabierzesz pokory ze Jaś czy Marysia jednak nie bedzie jezdzic na nartach ?
    Lub czego tam sobie mamusiu wymarzylas?
    Dla mnie chuj narty, latanie samolotem. Moim marzeniem jest to zeby moje dziecko radzilo sobie w zyciu, dalo rade skonczyc szkoly, mialo chociaz jednego prawdziwego przyjaciela, otrzymalo szczescie pierwszego pocalunku..
    chcesz od tu obecnych gotowej informacji, recepty gdzie masz isc, a przychodzisz i tak naprawde w dupie masz co ktora tu napisze, bo chcesz sie wyladowac i do kogos przypierdolić.
    Zmartwie Ciebie, tu nie ma workow treningowych...
  • ania-pat1 09.04.13, 22:30
    Dla mnie chuj narty, latanie samolotem. Moim marzeniem jest to zeby moje dziecko radzilo sobie w zyciu, dalo rade skonczyc szkoly, mialo chociaz jednego prawdziwego przyjaciela, otrzymalo szczescie pierwszego pocalunku..

    radziło w życiu to taki, wybacz, kolokwializm. A jazda na nartach , czy inne fajne hobby bardzo pomaga w znalezieniu przyjaciół, podobnie jak otwartość na nowości. Co z tego, ze skończy szkole, gdzieś musi mieć coś co podbuduje poczucie wartości. A regres , może trafić się każdemu, oby nikomu. To co , nic nie robić , bo może się nie udać...to nie mój styl.

    A córka jeździ na nartach i to całkiem dobrze, choć rok temu bala się orczyka , teraz jeździ sama w szkółce , dzięki temu zaplusowala towarzysko , a to zerówka dopiero. I poczucie wartości wzrosło. Wielość doświadczeń to spory kapitał, czasem większy niż szkoła.
  • czarna_ida 09.04.13, 23:28
    Ania, autorka chciala informacji.. podkreslila to dokladnie.
    Narty są tylko odniesieniem, ogolnie, jakbyś nie zauwazyla :-)
    radzenie w zyciu nie wyklucza, przyjazni, czy innych sportow, kazde hobby wymaga finansow.
  • rozalia7 09.04.13, 22:56
    ;-) nie wszystkich rodziców np. jak my z 2-dzieci z orzeczoną niepeł. narty ,samoloty i inne tego typu gadżety nie stać ,żyjemy w polskiej rzeczywistości ,chyba że wygramy lotto ,cel nadrzędny to by sobie dzicko radziło w życiu samo ,nie ma gotowych rozwiązań na terapię ,bo każde dziecko ( i rodzic) są inne wymieniłam min.wrr - bo to zajęcia za darmo z urzędu ,jak i inne orzeczenia w przypadku diagnozy ,jak ktoś ma worek pieniędzy może zatrudnić terapeutę na całą dobę ;-)
  • veroniqq 09.04.13, 23:55
    Dziewczyny wyluzujcie, sporo z nas ma inny punkt widzenia i nie ma co na siłę się przekonać.
    Nie oceniłabym mojego stylu wypowiedzi jako nieprzyjemny tylko niektóre z wypowiedzi naprawdę mnie mówiąc delikatnie wkurzają. Niektóre osoby zachowują się jakby nic do nich nie docierało co piszę a sądzę że jakno wyraziłam czego szukam. INFORMACJI a nie OCENY mojego postępowania z dzieckiem.
    Tym nie mniej dziękuję za kilka merytorycznych wpisów które w końcu się pojawily. Dziś już ledwo patrzę na oczy więc nie napiszę więcej ale zamierzam bo nie wyczerpałam tematu.
    Ania-pat1 dziękuję za konkretne info, o to włąśnie mi chodziło, gracias :) Twój nurt jest mi zdecydowanie bliski :)
    Szkoda tylko że siedzę po nocach kosztem snu, wypoczynku i nerwów żeby tylko coś wyjasniać, zamiast uzyskać odpowiedzi na kilka pytań ... ale o nich już jutro. Nie mam dziś siły.
  • veroniqq 10.04.13, 00:22
    Czy to było do mnie? Gratuluję sposobu wypowiedzi i slownictwa, a piana Ci z ust nie leciała jak pisalaś te słowa?? Żałlosne, widać że zazdrościsz tym których stać na takie wyjazdy. Ja do nich obecnie nie należę, ale nie leję jadu innym których stać, mamusiu. Ludzie którym to jest obojętne nie unoszą się tak i nie rzucają.
    Moim zdaniem takie wypowiedzi powinno się kasować, CO NA TO MODERATORZY?
  • veroniqq 10.04.13, 00:28
    przepraszam źle się wkleiło, te w/w słowa były do czarnej_idy. Mam nadzieję że moderatorki tego forum się jakoś odniosą do jej ordynarnej odpowiedzi.
  • czarna_ida 10.04.13, 08:02
    Nie ulałam jadu.
    Nie zazroszcze nikomu i niczego, to nie po katolicku :-)
    Napisalam Ci w sposob, taki odpowiedzialaś tutaj dziewczynom, podobnymi slowami.
    Moderacja jak chce moze wyciąć moje odpowiedzi..
    Co Ciebie zabolało, haslo mamuśka ? Czy ewentualnosc regresu ?
  • veroniqq 10.04.13, 14:18
    Ale Ty jesteś prymitywna. Nie ma co mnie boleć bo u mojego dziecka już wykluczono autyzm. To chyba Ciebie boli właśnie, że moje dziecko nie zaliczy regresu bo nie ma autyzmu. Weź, znikaj z mojego wątku i nie zaśmiecaj go więcej.
  • tijgertje 10.04.13, 08:35
    Veroniqq, wiesz, ja sobie poczekam na inne moderatorki. W tym momencie umywam rece, bo najchetniej skasowalabym caly watek, ale sie tu znowu szum robi, ze niczego sie nie powinno kasowac. A ja mam juz serdecznie dosc. I mam dosc, ze przychodzisz z pytaniem, nie piszac, ze chodzi ci tylko o wypunktowane, suche info. Jak czytasz forum, to powinnas wiedziec, ze stanowi swoista grupe wsparcia i ludzie tu jedni drugim radza, nie tylko podsuwajac gotowe rozwiazania. A ty tylko plujesz na forum, och, jakie ono okropne, jacy wredni ludzie, a mimo to nadal ciagniesz ten watek i wlasciwie nie wiadomo o co ci chodzi. Jak ktos nie pisze tego, czego oczekujesz, to nie moze miec racji? Uparlas sie na zdiagnozowanie przyczyny zaburzonego rozwoju mowy, choc z twojego postu wynika, ze dziecko ma problem nie tylko z mowa. Nie wiem, po kiego grzyba ci w tej chwili badania genetyczne. Czytasz nie wiadomo co, nakrevasz sie, nie spisz, zamiast cieszyc sie swoim dzieckiem. Zdiagnozowanie przyczyny problemow z mowa po pierwsze niewiele ci na tym etapie da, o ile w ogole kiedykolwiek bedzie mozliwe (mutysm mozesz z gory wykluczyc, to zaburzenie lekowe, gdy dziecko nie mowi, choc jest w stanie, a nie piszesz o niczym, co niemowle mogloby tak nardzo stresowac). Piszesz, ze autyzm raczej wykluczono, ale zaburzenia rozwoju sa. Dlatego napisalam ci konkretne kierunki, Synapsis w Warszawie i Prodeste w Opolu, to osrodki, gdzie mozesz otrzymac CALOSCIOWA diagnoze i pomoc, nie tylko pod wzgledem rozwoju mowy. ale jesli zalezy ci tylko na tym, zeby zajac sie mowa, a reszte masz gdzies, liczac, ze dziecko wyrosnie, albo po rozgadaniu sie "samo" mu przejdzie, to zmykaj prosciutko do prof Cieszynskiej, wejdz w metode krakowska, ale nie placz za pare lat, ze z czytajacym biegle dzieckiem nikt nie jest w stanie sie notmalnie dogadac, bo komunikacja lezy i kwiczy. ode mnie tyle, wysylam info do gemmy, bo szczerze watpie, czy ktorakolwiek inna moderatorka odwazy sie cokolwiek ruszyc w tym watku, po tym, jak je potraktowano. a jak ci naprawde zalezy na DZIECKU, a nie jego mowie, to na spokojnie przeczytaj, co ci radzila mruwa, bo lepszej porady na pewno nie dostaniesz. Powodzenia.
    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • rozalia7 10.04.13, 10:44
    bardzo mi się podoba tig. w tym wieku to nie ma znaczenia czy autyzm czy inne licho ..tylko trzeba pracować nad tym co jest problemem ...znam rodziców z ośrodka ,którzy czekali na "rozgadanie "i jednak nie przyszło ,tylko ich można usprawiedliwić tym ,ze nie mieli dostępu do internetu ,lekarze kazali czekać ,ogólnie brak wiedzy ppp -też ich nie pokierowało w kierunku dalszego diagnozowania pod katem całościowym ( bo autyzm to taki przypadek który robi demolkę ),to ja ich rozumiem ,ale tu są podpowiedzi możesz ,to ,albo to....co więcej ,co do mowy Tig masz rację mój synek 3,5 ma piękny zasób słów ,ładnie wymawia ale nie umie ich zastosować w ogóle ,starszy nie miał z tym problemu ,teraz sama widzę jak to trudno jest dla dziecka posiadać mowę a nie umieć wykorzystać ze starszym synkiem tak nie było ,rozumiem to co piszesz ,ale to trzeba zobaczyć samemu przeżyć ,sama przyznam ze tego nie rozumiałam wcześniej ;-)
  • pinkdot 10.04.13, 11:56
    wyrosnie, albo po rozgadaniu sie "samo" mu przejdzie, to zmy
    > kaj prosciutko do prof Cieszynskiej, wejdz w metode krakowska, ale nie placz z
    > a pare lat, ze z czytajacym biegle dzieckiem nikt nie jest w stanie sie notmaln
    > ie dogadac, bo komunikacja lezy i kwiczy.

    Kolejny raz sprostuje - metoda krakowska ma na celu nie tylko wywolanie mowy ale i uzywanie jej w celu komunikacji. Moje dziecko doskonale sie komunikuje za pomoca mowy.
    --
    “It seems that for success in science or art, a dash of autism is essential.” Hans Asperger
  • tijgertje 10.04.13, 12:05
    pinkdot, nie chce mi sie po raz kolejny zaczynac z toba tej samej dyskusji. To, ze twoje dziecko sie komunikuje, nie znaczy, ze takie wlasnie sa zalozenia metody. Przejrzyj poprzedni watek na ten temat, byl tam link do bloga z dyskusja na ten temat i wypowiedzia terapeutki, ktora wyraznie podkreslila, ze jest to terapia MOWY, nie KOMUNIKACJI czy AUTYZMU.
    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • pinkdot 10.04.13, 15:16
    A Ty tijgertje przeczytaj, ktoras z publikacji Cieszynskiej - cala ksiazke, a nie dyskusje na jakims forum.
    Jestes niezaprzeczalnie autorytetem na tym forum i wielokrotnie piszesz pozyteczne rzeczy i bardzo pomocne. Niestety jestes uprzedzona do tej metody, wiele, zwlaszcza nowych tutaj osob jednak traktuje to co piszesz jako "prawde objawiona", dlatego uparcie bede prostowac te Twoje wypowiedzi, ktore twierdza, ze metoda krakowska nie pomaga w rozwoju komunikacji.
    --
    “It seems that for success in science or art, a dash of autism is essential.” Hans Asperger
  • elipsa.22 11.04.13, 09:39
    Metoda krakowska nie pomaga w żadnym stopniu w rozwoju komunikacji. Takie jest moje zdanie i uparcie będę prostować Twoją opinię, którą głosisz, nawet wbrew terapeutom stosującym tę metodę. Czas, w którym my stosowaliśmy metodę krakowską uważam za stracony. U dziecka już trochę mówiącego, może rozwinąć jego mowę, jak pewnie każda inna terapia logopedyczna i olbrzymia praca własna z dzieckiem. Osoby, w tym również Ty, które wychwalają tu tę metodę, miały dzieci mówiące lub zaczynające mówić i pewnie każda inna terapia logopedyczna by im pomogła, ale Ty stosowałaś tę, więc nie masz porównania. Ja mam porównanie i wiem, że jest to metoda, która z komunikacją nie ma nic wspólnego, jest metodą dyrektywną, tak jak behawiorka. Aha, i żeby nie było, że miałam złą terapeutkę, a metoda jest dobra. Nasza miała doktorat, więc raczej nie można się do niej przyczepić.
  • ania-pat1 10.04.13, 12:08
    Z calym szacunkiem - nie jesteś terapeutką, nie znasz dziecka... Jak możesz pisać z metodą bym zaczekała? Na co? Met. Krakowska u małych dzieci daje fajne efekty (i to niekoniecznie u autystów - tylko u dzieci Z OPÓŹNIENIAMI OGÓLNOROZWOJOWYMI). Veroniq napisała, że jej dziecko NIE ma autyzmu (raczej) za to ma opóźnienia w rozwoju. Jeśli pozna ich przyczynę to łatwiej będzie dobrać metodę - ona nigdzie nie napisała, że chce wyduszać z dziecka słowa - wręcz przeciwnie - pisze, że chce ocenić rozwój nie pod względem autyzmu lecz oceny funkcjonowania. Ona nigdzie nie napisała - "co myślicie o rozwoju mojego dziecka" więc dlaczego nagle pojawiło się co musi, co nie musi. Tig. - dla mnie to forum to nie tylko grupa wsparcia - kiedyś to było przede wszystkim źródło info - załatwiło mi przedszkole, terapeutów, sposoby refundacji, sposoby na przyspieszenie diagnozy, kontakty na priv. do specjalistów - nawet tych w randze profesora (nie, nie tylko Cieszyńskiej), włączyło niezdiagnozowane dziecko na TUS dla dzieci z diagnozą (co umożliwiło dokładną obserwację terapeutom z Zacisza i ułatwiło diagnozę- później). Głaskanie po główce i "zaczekiwanie" to nie była domena tego forum.... I ono w dziwną stronę ewoluuje gubiąc po drodze tych, których dzieci funkcjonują całkiem dobrze - to spora strata. Przestała pisać dasia, agasama bywa z rzadka, rohatyna zabanowana, grubamama uciekła.... szkoda - nie? Skasujesz wątek - w którym jest opis co zrobić jeśli chce się mieć terapię na NFZ poza WWR, gdzie iść od kogo wziąć skierowanie, do kogo zadzwonić - bo nie mieści się w twojej koncepcji? Przykro.
    Wiem, że jako Autystce trudno Ci spojrzeć na coś z cudzego punktu widzenia - wiem też że prosić o niemożliwe nie powinnam. Ale kurczę, źle się dzieje
  • tijgertje 10.04.13, 12:11
    Ania, NIGDZIE nie kaze czekac, az cokolwiek samo przejdzie, I nic nie kasuje. Czytaj ze zrozumieniem.
    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • veroniqq 10.04.13, 14:49
    No to bardzo ciekawe że nie to miałaś na myśli, a co może mi wyjaśnisz : "najchetniej skasowalabym caly watek" dziwne bo ja też tak to zrozumiałam, że chcesz usunąć mój wątek, a moze mi napiszesz dlaczego najchętniej byś go skasowała?
  • veroniqq 10.04.13, 14:30
    tirgejtje - widzę, że wolisz zostawiać na forum takie kwiatki czarnej -idy "Dla mnie chuj narty, latanie samolotem. Moim marzeniem jest to zeby moje dziecko radzilo sobie w zyciu, dalo rade skonczyc szkoly, mialo chociaz jednego prawdziwego przyjaciela, otrzymalo szczescie pierwszego pocalunku..
    chcesz od tu obecnych gotowej informacji, recepty gdzie masz isc, a przychodzisz i tak naprawde w dupie masz co ktora tu napisze, bo chcesz sie wyladowac i do kogos przypierdolić. - czy to forum już nie ma żadnego poziomu???!!! Dlaczego nie wytniesz tych ordynarnych słów i wypowiedzi ja się pytam?
    Mojego wątku ie masz żadnego powodu usuwać bo nie naruszam nigdzie zasad. Tez jeździsz po mnie jak po łysej kobyle bo nie uznaję Waszych racji.Nie wiem czy piszę po chińsku, ile razy mam to jeszzce napisać TAK SZUKAM SUCHYCH INFORMACJI, nie pouczeń niektórych z Was czy to jest w końcu jasne?. Tak to forum jest wredne wg mnie i jestem ogromnie rozczarowana bo myślałam że znajdę tu potrzebne informacje a nie jakąś chorą nagonkę na Bogu ducha winną osobę. Bie mogę uzyskać prostych informacji typu:
    1. Kto i w jakim wieku diagnozuje przyczynę braku mowy - logopeda, neurologopeda?
    2. Kiedy wykonuje się badania genetyczne z DNA? Kiedy jest to wskazane?
    3. W jakim wieku można najwcześniej stwierdzić opóźnienie umysłowe? Jakie testy się wykonuje?
    4. Kiedy następuje faza nasycenia po zastosowaniu tranu Kirkmana?
    W tym momencie chcę uzyskać takie informacje i tyle. Ktokolwiek wie niech napisze.
  • ania-pat1 10.04.13, 14:53
    daję link nie do pracowni tylko o badaniu (diagnoza PEP-R)

    gpp.edu.pl/terapia-autyzmu-diagnoza-psychoedukacyjna-pep-r
  • ania-pat1 10.04.13, 15:11
    Artykuły może nie naukowe ale poglądowe z podanym źródłem i nazewnictwem (można kopać dalej).

    www.eduteka.pl/doc/jakie-wskazniki-swiadcza-o-opoznieniu-rozwoju-mowy
    wskaźniki dla was to wskaźniki w drugim roku życia.

    tu o zaburzeniu/zagrożeniu zaburzeniem(przed 3 rż to zagrożenie)

    www.eduteka.pl/doc/zaklocenie-zaburzenie-czy-opoznienie-rozwoju-mowy - artykuł ze średnim językiem - ale dobrą bibliografią, więc wiarygodny
    tu sporo: www.eduteka.pl/profil/eustachy777/ (artykuły "umocowane")
  • rozalia7 10.04.13, 19:35
    o suplementy pytaj na innym forum (nie raz pytano zwłaszcza nowe osoby które nie znały zasad ) i tu nie uznaje się suplementów przykro mi bardzo ;-) i skoro często pytania padają i są bez odpowiedzi ,są przemilczane to powinno załączyć u góry info typu ,ze na takie pytanie o suple nie odpowiadamy ,jak poczytasz w starych wątkach to zrozumiesz idee tego forum ,większości tu osób niestety tylko uznaje terapię ;-)
  • mopiw13 10.04.13, 15:32
    Poczytaj o metodzie krakowskiej i tescie SON. Zajrzyj na strone www.konferencje-logopedyczne.pl na forum i tam zadaj pytanie profesor Cieszynskiej. Na pewno odpowie. Grunt to nie bagatelizowac problemu tak jak to radza "madrzy" pediatrzy.

    Powodzenia!
  • polaa27 10.04.13, 16:11
    1. Kto i w jakim wieku diagnozuje przyczynę braku mowy - logopeda, neurologopeda?
    Neurologopeda i/lub psycholog dziecięcy. Jak będą podejrzwali coś innego niż proste opóżnienie mowy to pokierują dalej. Np. w wypadku podejrzeń o autyzm do zespołu specjalistów - psycholog + psychiatra.

    2. Kiedy wykonuje się badania genetyczne z DNA? Kiedy jest to wskazane?
    Decyduje o tym pediatra, dajac skierowanie do genetyka, gdy ma podejrzenie takiej choroby (zaburzenia rozwojowe raczej nie bedą wystarczającym powodem, sam autyzm też nie, ale np. obciążony wywiad rodzinny + zaburzenia rozwojowe już tak).

    3. W jakim wieku można najwcześniej stwierdzić opóźnienie umysłowe? Jakie testy się wykonuje?

    Zwyczajowo ok. 6 roku życia. Co do testów to też zalezy czy dziecko mówi/komunikuje się czy nie. Wcześniej też można przeprowadzać dziecku testy rozwojowe, polecam skupić sie na diagnozie funkcjonalnej, z której wynikną zalecenia do dalszej pracy z dzieckiem.

    4. Kiedy następuje faza nasycenia po zastosowaniu tranu Kirkmana?
    Tu też doradzic Ci moze tylko lekarz. Zalezy to od pory roku, diety dziecka i osobniczych uwarunkowań. Na pewno to możesz wiedzieć badając poziom witaminy D3 we krwi. Standardowo suplementuje się w miesiacach jesienno-zimowych. No w tym roku też w miesiącach wiosennych:)

    A co do Twoich postów...Ja nie widzę jakiś specjalnych ataków na ciebie, czy mądrzenia się i pouczania. Zwykłe rady, które odebrałaś w jakiś dziwny, trochę nerwowy sposób i zatakowałaś osoby, które chcą pomóc i podzielić się swoją wiedzą. Forum to tylko słowa, które w niedoskonały sposób oddają treści, czasami mozna mieć problem z ich nadinterpretacją:)
  • veroniqq 10.04.13, 16:47
    Dzięki dziewczyny za konkrety, o to mi właśnie chodziło :) ania-pat1 - jesteś kopalnią wiedzy dla mnie, moze ja też kiedyś tak samo pomogę . Mam nadzieję, że będzimy w kontakcie.
    polaa27 też byś zrobiła się nerwowa, jakbyś kilkukrotnie tłumaczyła czego szukasz i jak grochem o ścianę, naprawdę trudno zachować cierpliwość. Spróbuj jeszzce raz przeczytać odpowiedzi to powinnaś zauważyć, że spore problemy z nadinterpretację moich słów miały niektóre osoby, (zarzuty, że 1,5 roczne dziecko pracuje z logopedą , że biegam po specjalistach - byłam 2 razy od listopada, że wydaję kasę, a nie wydaję, że moje dziecko zaliczy regres, a piszę, że wykluczono autyzm, napastliwy ton mruwa9 i czarna-ida itd.)

    Ale nie poddaję się i dalej czekam na informacje, może ktoś będzie tak miły i podzieli się ze mną swoją wiedzą :)
  • gemmavera 10.04.13, 17:13
    veroniqq napisała:

    > Ale nie poddaję się i dalej czekam na informacje, może ktoś będzie tak miły i p
    > odzieli się ze mną swoją wiedzą :)

    Poczekaj, bo się jednak zgubiłam - na jakie informacje jeszcze czekasz?
    Przecież dostałaś ich całe mnóstwo - informacji, linków, różnych punktów widzenia nawet ;)
    Jak to w życiu bywa - dostałaś różne odpowiedzi, od różnych ludzi, napisane na różne sposoby, więc przyznam, że nie do końca rozumiem, czemu się tak denerwujesz.

    --
    Nie możemy godzić się na wszystkie głupoty, które natura wpisała nam w geny.
    (Skipper)
  • tosia2012 10.04.13, 19:05
    Veronig- nie traktuj tego wszystkiego na forum serio. Ja podczytuje juz chwile to forum i wiem jak to wyglada. Najwieksza popularnoscia ciesza sie watki na ktorym cos ciekawego sie dzieje. Ale jak zapytasz sie o cos istotnego to zero odp chociaz wiem ze tutaj jest sporo ludzi z Krakowa.

    Duzo wiecej wynosze z dzieci.org, to czytam dla relaksu :)
  • veroniqq 10.04.13, 23:40
    No niestety Tosiu2012 masz rację i nie tyle mam na myśli osoby z Krakowa, co Twoją pierwszą część wypowiedzi.
  • halogen75 10.04.13, 18:22
    Normalnie nie wierzę... czego Ty właściwie veroniqq chcesz od ludzi co? Miotasz się, zajmujesz ludziom czas, a jak oni poświęcają Ci swój by Ci coś doradzić czy podpowiedzieć to jedziesz po nich jak po łysej kobyle. Ogarnij się może, ustabilizuj i wycisz, bo nieprzyjemnie się Ciebie czyta już od Twojego pierwszego postu. Pamiętam go bardzo dobrze, bo zadawałaś wówczas sporo pytań, a ja kiedy próbowałam Ci coś doradzić wszystko było na nie. Uznałaś wówczas, że masz pięknie przygotowany plan działania i nie życzysz sobie jego obalania, mimo, iż wcale go nie obalałam. Nie umiesz kompletnie ocenić ludzkich intencji. Dałam wówczas spokój, bo pomyślałam, że może diagnoza w Ciebie uderzyła, może te początki nie zezwoliły na spokój u Ciebie ale teraz to już przesadziłaś. Idziesz wciąż tą samą drogą, drogą zadawania miliona pytań, tylko po co, skoro jesteś najmądrzejsza i wszystko wiesz, a cała reszta ludzi jest dla Ciebie beznadziejna? Piszesz, że nie działasz chaotycznie, a co to jest? Robisz jeden wielki szum koleżanko, a nie powinnaś, bo nikt tu Ci na wstępie nie napisał nic złego. Zjechałaś mruwę, a dobrze radziła, tylko podejrzewam, że kompletnie nie zrozumiałaś co chciała Ci przekazać. Też na początku nie rozumiałam. Teraz życie pokazuje jak wielką miała dziewczyna rację. Dla mnie akurat jest pewnym autorytetem, który wie o czym pisze. Ida, owszem, w końcu napisała Ci dosadnie ale sorry, samą mnie tu podniosło do góry jak Cię czytam i kto wie czy jakbym nie ochłonęła nie rzuciłabym słowem niecenzurowanym, bo aż się samo na usta ciśnie. Ludzie starają Ci się napisać co przeszli, co u nich pomogło, co przyniosło jakieś rezultaty. Nie musisz ze wszystkiego korzystać i doświadczać u siebie ale nie pozwalaj sobie też na jechanie po wszystkich, bo to nie fair. Zamiast pozbierać do kupy co Ci ludzie napisali, siejesz zwykły ferment. Oczerniłaś tu prawie wszystkich a teraz co? Wykasujcie, bo ktoś przesadził? Jeśli już, to Ty. Może w jednym jedynym wątku dałaś sobie cokolwiek powiedzieć, reszta ma dokładnie taki sam charakter jak ten dlatego ja np staram się Ciebie nie czytać, bo nie odpowiada mi Twoja postawa od samego początku. Może się wyśpij, to będziesz milsza? Odpowiedź na pytania w wątku sobie daruje, bo Ty tak naprawdę nie chcesz żadnej odpowiedzi i żadna Ci nie przypasuje.

    Co do forum, nie zgadzam się, że forum jest skierowane tylko do dzieci z ZA wysoko funkcjonujących. Ja tutaj też znalazłam wsparcie choć moje dziecko ZA nie ma i funkcjonuje raczej słabo. Widzę tu sporo rodziców dzieci z inną kategorią zaburzeń i jakoś oni się tutaj odnajdują. Nigdy nie czułam jakiegoś szufladkowania, a rady i porady zbierałam sobie do kupy robiąc z nich użytek lub nie, jednak nigdy nie przyszło mi do głowy, by po kimś jechać, bo doradził mi inaczej niż bym chciała. Bez sensu. Skoro Ci się miejsce i ludzie nie podobają po co tu jesteś?

    >Liczę na Wasze odpowiedzi bo chodzę jak we mgle i nie wie
    > m w którym pojść kierunku.

    I to Ci właśnie napisałam w Twoim pierwszym wątku ale naraziłam Ci się wówczas niezmiernie. Wiesz co? Masz problem przede wszystkim ze sobą. Wylewanie frustracji na ludzi, którzy nie zrobili Ci nic złego, a wręcz przeciwnie spowoduje, że szybciutko zostaniesz sama ze sobą.
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • halogen75 10.04.13, 18:28
    I jeszcze coś- przestań używać w zwrotach Capsa, bo używanie go traktuje się w necie jako krzyk. Nikt tu nie życzy sobie Twojego krzyku.
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • veroniqq 10.04.13, 23:54
    Halogen75, no ja też nie wierzę. Wolisz mnie krytykować bez dania racji, robić osobiste wycieczki zamiast wykasować obraźliwe dla mnie wypowiedzi? Ceniłam Twoje wypowiedzi jak i Tijertje, ale stwierdzam z przykrością że kompletnie nie zrozumiałaś o co mi chodzi. Capslocka używałam bo już nie wiedziałam jak mam wyraźnie przekazać o co mi chodziło, to było dla podkreślenia znaczenia dla mnie. Odpowiedzi na pytania będę dalej oczekiwala bo tych nigdy za wiele.
    Na forum jestem bo szukam przydatnych i praktycznych dla siebie informacji i zostanę tu tyle ile będę jeszcze potrzebowała bo robię to dla mojego dziecka. Na szczeście na forum jest jeszcze część osob które ma w miarę normalne podejście. Wcale nie oczekuję, że będziesz odpisywała na moje posty, skoro Ci nie odpowiada moje podejście. Sądziłam jednak, że moderatorzy są od tego, żeby robić porządek z chamskimi wypowiedziami, ale chyba byłam naiwna.
  • backwoodsman 13.04.13, 03:08
    veroniqq, zamiast wykrzykiwać, że niektórym daleko do czytania cie ze zrozumieniem spróbuj, chociaż spróbuj, choć sądzę że w twoim stanie to niewykonalne, przyjrzeć się swoim postom. Po mądrej i zupełnie bezstronnej odpowiedzi mruwy napadasz na nią w mało przyjemny sposób, zarzucając zarazem innym chamstwo. Czy ty się czytasz? Potrafisz spróbować bezstronnie podejść do kwestii swoich reakcji? Po jaką cholerę pytasz o coś, by atakować odpowiadających ci ludzi. Jeśli używasz do tego klucza lubię/nie lubię, to napisz wprost czyje odpowiedzi aprobujesz.

    mruwa napisała:
    "W miedzyczasie nie zapomnij byc mama. Na razie patrzysz na dziecko jak na zlepek deficytow i zrodlo troski. Popatrz na nie czasem jak na calkiem fajnego faceta, doskonalego i najukochanszego na swiecie. Idzcie sie powyglupiac na plac zabaw albo na wycieczke do zoo, zamiast kolejne terapii czy kolejnej sesji diagnostycznej u psychologa.
    Pokaz dziecku, ze je akceptujesz bezwarunkowo, a nie postrzegasz wylacznie przez pryzmat jego zaburzen i deficytow."

    I to jest pełna życzliwości rada kogoś, kto wie co mówi, a ty strzelasz focha i rzucasz:

    "mruwa9 dlaczego jak zadaję pytanie to radzisz mi jak być mamą, czy to forum jest od dawania "dobrych rad" czy od informacji, ja się pytam."

    Ile złej woli trzeba by nie dostrzec w wypowiedzi mruwy życzliwości? To forum jest od wszystkiego i od informacji i od dawania dobrych rad (bez cudzysłowu) bo takie też ci dano życzliwie. "
    Tymczasem miotasz się pisząc:

    " Dlaczego po prostu nie potraficie odpowiedzieć na moje pytania zamiast oceniać moje postępowanie skoro już przechodziłyście tą drogę? Nie zachowujcie się jakbyście miały patent na wszystko i posiadały jedyną słuszną wiedzę. Nie jesteście od oceniania mojego postępowania i strasznie mnie to denerwuje na tym forum, że nie mozna otrzymać informacji jeśli się czegoś szuka, za to ocenę to proszę bardzo."

    Czego ty właściwie szukasz, nad tym się zastanów.
    skoro przechodziły już tą drogę, próbują jedynie ustrzec cię przed błędami jakie były udziałem innych. Skoro uważasz, że wiedza innych jest do niczego po co pytasz. Akceptujesz najwyraźniej jedynie takie odpowiedzi, które utwierdzają cię, że jesteś na właściwej drodze, te które chwalą to co czynisz. Inne odrzucasz w mało wybredny sposób oceniając autorów, zarzucając im zarazem, że bezprawnie oceniają ciebie, twoje postępowanie...
    A nie przeszło ci przez główkę, że może mają rację, że wyciągały wnioski ze swoich błędów. Robisz niepotrzebny szum i zamieszanie atakując i tig i halogen i każdego kto ośmielił się zauważyć, że nie tędy droga. Nie widzisz tego?
    Z pewnością i mnie się dostanie, bo ja żadnej suchej informacji ci nie przekazałem, a jako któryś z kolei pouczam i się wymądrzam...
    Mój syn nie mówił do około 5 roku życia, pomimo, że czytał w wieku 3 lat. Tak właśnie, czytał słowa które mu pisałem w słupkach, a nie mówił i jeśli czegoś potrzebował to chwytał mnie lub mamę za rękę i prowadził w określone miejsce np do kuchni i wskazywał naszą ręką o co mu chodzi wydając przy tym nieartykułowane dźwięki. Dzisiaj bardzo ładnie mówi, posługując się bardzo szerokim zasobem słów i nikomu nie przeszłoby przez myśl, że w wieku 4 lat nie mówił. No ale miał diagnozę autyzm wczesnodziecięcy więc miał prawo nieprawdaż. Nie wiem kogo pytałabyś wtedy, gdy my staneliśmy przed tym wyzwaniem, nie było forów, terapii, ośrodków a jedynie PPP, które bywało, czerpały z naszych doświadczeń i materiałów

    "Nie oceniłabym mojego stylu wypowiedzi jako nieprzyjemny tylko niektóre z wypowiedzi naprawdę mnie mówiąc delikatnie wkurzają. Niektóre osoby zachowują się jakby nic do nich nie docierało co piszę a sądzę że jakno wyraziłam czego szukam."

    Chcesz powiedzieć, że jak się wkurzasz (a przyznajesz to wszak) to jesteś przyjemna? To żart jakiś? Powiedziała ci to wyraźnie nie jedna , nie dwie, nie trzy osoby, ale ty masz swoją ocenę i przez myśl ci nie przejdzie, że jest subiektywna. Osoby, które tu wiele wnoszą niewiele dla ciebie znaczą, bo ośmieliły się zwrócić ci uwagę,że błądzisz.
    Zabrałem nic nie wnoszący głos, z twojego punktu widzenia, w twoim wątku, bo czytając nie mogłem obojętnie obok tego przejść. Mam w tym miejscu o wiele więcej zrozumienia dla czarnej_idy niż dla ciebie. Wyraziła się soczyście, ale rozumiem ją i przesłanki jakimi sie kierowała.
    I mała prośba na koniec - piszesz: "Tak to forum jest wredne wg mnie i jestem ogromnie rozczarowana bo myślałam że znajdę tu potrzebne informacje a nie jakąś chorą nagonkę na Bogu ducha winną osobę. (...)Na forum jestem bo szukam przydatnych i praktycznych dla siebie informacji i zostanę tu tyle ile będę jeszcze potrzebowała bo robię to dla mojego dziecka."
    A może jeśli tak ci to forum ciąży warto by je porzucić? Ja z żoną daliśmy radę bez żadnego forum, bez gotowych rozwiązań podanych na tacy, odważysz się pójść naszą drogą zamiast atakować tych, którzy chcieli być pomocni?
  • pinkdot 13.04.13, 11:12
    > Chcesz powiedzieć, że jak się wkurzasz (a przyznajesz to wszak) to jesteś przyj
    > emna? To żart jakiś? Powiedziała ci to wyraźnie nie jedna , nie dwie, nie trzy
    > osoby, ale ty masz swoją ocenę i przez myśl ci nie przejdzie, że jest subiektyw
    > na. Osoby, które tu wiele wnoszą niewiele dla ciebie znaczą, bo ośmieliły się z
    > wrócić ci uwagę,że błądzisz.

    Kwestia jest taka, że to w opinii tych osób veroniqq błądzi, i to jest TYLKO opinia, a nie fakt. Moim zdaniem (podkreślam, że to moje zdanie, a nie piszę, że to jest prawda absolutna) veroniqq idzie w dobrą stronę starając się zdiagnozować dziecko logopedycznie (skoro autyzm na razie wykluczono) - nam głównie pomógł program neurologopedyczny, zalecenia z ipetu, który otrzymaliśmy ze SPOA, które plasowały poprzeczkę dla syna bardzo nisko w zasadzie olaliśmy. Jeżeli ktoś napisałby mi, że robię źle bo uczę mówić autystyka też bym się denerwowała, jak veroniqq.
    --
    “It seems that for success in science or art, a dash of autism is essential.” Hans Asperger
  • pinkdot 13.04.13, 11:42
    Dodam jeszcze jedną kwestię, choć wsadzę pewno kij w mrowisko - wynoszące w niebiosa alternatywne formy komunikacji rady dają z reguły mamy dzieci niskofunkcjonujących, ze sprzężeniami itp.. + tijgertje/rogal, którzy z kolei są uprzedzeni. Dla nich może rzeczywiście alternatywne formy komunikacji to jedyna rzecz, która przynosi efekty w postaci porozumienia się z dzieckiem - uważam, że warto w takim przypadku iść w tę stronę. Dziecko veroniqq ma 1,5 roku, za wcześnie jeszcze by sądzić o tym jaki ma potencjał intelektualny itd. - warto więc próbować metod, dzięki którym będzie mogło nadrobić opóźnienie mowy. Może jej syn zareaguje na terapię tak jak mój. Może będzie inaczej - ale nawet nie spróbować to jest moim zdaniem błąd.
    --
    “It seems that for success in science or art, a dash of autism is essential.” Hans Asperger
  • backwoodsman 13.04.13, 14:04
    Ależ pinkdot, ja nie podważam kwestii wyboru przez veroniqq jej własnej drogi w świetle jej oceny zarówno stanu, jak i potrzeb jej dziecka. Ma do tego prawo. Mnie jedynie uderzyła pewna wyraźnie demonstrowana przez nią frustracja w odpowiedzi na rady jakich jej udzielano. Jeśli odbiegały one nieco od jej wizji reagowała w mało przyjemny sposób, zarzucając niektórym złośliwie podważanie jej matczynych kompetencji, czy próby pouczania jej. Tymczasem jeśli bezstronnie , bez emocji odnieść się do postów mrówy czy tijgertje to nie mozna znaleźć tam żadnych złośliwości pod adresem veroniqq, więc razi mnie jej reakcja i nic ponad to nie chciałem swoim postem wyrazić. Prosząc o radę dość dużą jakby nie patrzeć społeczność tego forum, należy się liczyć z różnymi poglądami i całą paletą zdań na dany temat. Wystarczy przyjąć to ze zrozumieniem a nie warczeć, doszukując się na siłę złośliwości u innych.

    "> Dodam jeszcze jedną kwestię, choć wsadzę pewno kij w mrowisko - wynoszące w nie
    > biosa alternatywne formy komunikacji rady dają z reguły mamy dzieci niskofunkcj
    > onujących, ze sprzężeniami itp.. + tijgertje/rogal, którzy z kolei są uprzedzeni"

    Powiem ci pinkdot, że myśmy też zmuszeni byli do posługiwania się alternatywnymi metodami komunikacji, skoro syn nie mówił. I nie mieliśmy dziecka głęboko zaburzonego. Taka była konieczność i to nam podpowiadał rozsądek. Natomiast co do uprzedzeń tig i rogala, to ja ich nie dostrzegam, natomiast dla mnie to jest wewnętrzne ich przekonanie oparte i na doświadczeniu rogala jako terapeuty i na innym, bardziej autystycznym oglądzie sprawy przez tig, co dla mnie o wiele bardziej uwiarygadnia jej podejście, niż opinie innego rodzica, nawet jeśli wiele na ten temat czytał. Ale to moja opinia i ty masz pełne prawo zostać przy swoim zdaniu. Co więcej, twoje odmienne zdanie od mojego, wcale mnie do ciebie nie zraża. Miłego weekendu :)
  • ania-pat1 13.04.13, 19:53
    Moim zdaniem racja jest w 100% po stronie Veroniq. I to nie ona się obraża....
  • czarna_ida 13.04.13, 22:02
    Zeby bylo jasne, przerabialam ze swoim dzieckiem IMiD poradnię audiologiczną, laryngologa, potem takze Kajetany. Ciagle pracujemy z logopeda. Genetyka takze.. Wiec chyba cos wiem.
    Zastanawia mnie jedno, nacisk na to zeby dziecko 1,5 roczne juz mówilo..
    Ale co ja wiem, nie mam porównania...
  • p.o.v 14.04.13, 19:54
    Tak, najlepiej czekać do usrandum, bo półtora roku to za mało, żeby dziecko mówiło.
    To nie za mało!!! Dzieci owszem, są różne, jedne mówią bardzo dużo (moja córka popylała zdaniami w tym wieku) inne mówią bardzo mało (mój syn prawie nie mówił, ok 10 słów), ale jednak cokolwiek werbalnie komunikują, więc jak dziecko nie mówi kompletnie NIC to ja też bym się niepokoiła na miejscu autorki i też szukałabym przyczyny takiego stanu rzeczy

    Wiem, co mówię, bo mój syn ma 24 miesiące, prawie nie mówi (no, mówi "po swojemu", nazywa ok. 40-50 rzeczy i czynności, większość po swojemu, więc da się żyć), nie gaworzył, słabo się komunikował, też robił wszystko poźniej, w Synapsis siedzieliśmy jak miał 11 miesięcy i jakoś nikt nas stamtąd nie wyrzucił ani nie wyśmiał, wręcz przeciwnie, problem potraktowano poważnie.

    Zastanawia mnie tylko, na jakiej podstawie "autyzm wykluczono" u dziecka Veroniqq, czy w tym wieku można tak po prostu autyzm wykluczyć i na 100% przepowiedzieć, że to nie to?
  • mruwa9 14.04.13, 20:03
    moze dlatego, ze u tak malego dziecka trudno o jednoznaczne, wyrazne objawy, bo wiele zachowan miesci sie w normie dla wieku?
    Znam dzieci (bliska rodzina), ktore zaczely mowic w wieku lat 4. Ich tata rowniez, chyba dopiero majac 4.5 roku zaczal mowic. ALE: one mimo braku mowy rozwijaly sie prawidlowo psychoruchowo, KOMUNIKOWALY SIE, rozumialy, co sie do nich mowi, a to jest podstawa.
    Wspomniane dzieci poznomowiae sa dzis bardzo inteligentnymi nastolatkami bez zadnych deficytow.
    Ich ojciec (poznomowiacy) jest lekarzem, swietnym i cenionym specjalista.
    Dlatego uwazam, ze nie nalezy sie skupiac wylacznie na rozwoju mowy, ale patrzec na calosciowy rozwoj psychoruchowy dziecka, a jesli stymulowac- to tez wlasnie calosciowo rozwoj i komunikacje.
    Sama mowa nie jest najwazniejsza.
    Osoby gluchonieme tez nie potrafia mowic, a mimo to potrafia sie rozwijac i osiagac sukcesy w zyciu, na roznych frontach.
    Podstawa to komunikacja. Nie mowa.
  • p.o.v 14.04.13, 20:11
    mruwa9 napisała:

    > moze dlatego, ze u tak malego dziecka trudno o jednoznaczne, wyrazne objawy, bo
    > wiele zachowan miesci sie w normie dla wieku?
    jasne, tylko czy wykluczenie autyzmu w tym wieku oznacza, ze dziecko NIE JEST AUTYSTYCZNE? Różne są "szkoły" ale generalnie na tym forum panuje przekonanie, że autyzm jest albo go nie ma, nie można go "dostać" ani wyleczyć, to po prostu kwestia innego "oprogramowania", innego umysłu. Czyli dziecko 1,5 roczne jet autystyczne albo nie jest, tylko pytanie, czy są jakieś cechy, które mogą ten autyzm w tym wieku WYKLUCZYĆ (czyli wykluczyć raz na zawsze). Przecież autyzm może "wyleźć" np. w wieku 2 lat, 3 lat. Czy nie może? Jak to jest?
    Skoro dziecko Veroniqq ma kłopoty z komunikacją, to jestem ciekawa na jakiej dokładnie podstawie autyzm wykluczono.
    przepraszam z capsy, to dla podkreślenia ważności części zdania a nie mój wrzask :)
  • mruwa9 14.04.13, 21:09
    nie, to znaczy ni mniej, ni wiecej, tylko ze na przyklad objawy nie sa wystarczajace, aby postawic jednoznaczna diagnoze. Ze prawdopodobnie potrzebny bedzie powtorny proces diagnostyczny w przyszlosci, gdy ewentualnie dojda jakies nowe objawy.
    czas jest waznym czynnikiem diagnostycznym. Z czasem pewne objawy moga ustapic albo inne moga sie pojawic. pewne zachowania, normalne dla poltoraroczniaka, moga przetrwac w pozniejszym wieku i z fizjologicznych stac sie nieprawidlowymi.
    Wiele kryteriow diagnostycznych bazuje na czasie, tzn. ze pewne zaburzenia czy objawy musza sie utrzymywac przez okreslony czas lub wystepowac powyzej okreslonego wieku dziecka. A rozpoznania nie stawia sie na czuja, tylko na podstawie okreslonych kryteriow diagostycznych. Byc moze czesci testow, niezbednych do diagnostyki, nie da sie po prostu przeprowadzic u zbyt malych dzieci.
    Zbyt wczesna diagnostyka moze sie skonczyc wnioskiem: nie mozemy potwierdzic, ale nie mozemy wykluczyc diagnozy, bo dane i objawy sa niewystarczajace.
    Jesli ktos ma autyzm, to sie z nim urodzil. Tak samo, jak z ADHD. Objawy zaburzen zwykle sa widoczne wczesnie, nawet u niemowlat, ale to nie daje podstawy do postawienia rozpoznania w tym wieku.
  • backwoodsman 14.04.13, 21:16
    p.o.v. wydaje się, że dla ciebie terminów mowa i komunikacja można używać naprzemiennie, że znaczą to samo, ale to dwie zupełnie różne sprawy. Można się doskonale komunikować nie posługując się mową, czy nie mając wykształconej mowy.
    Piszesz - "Skoro dziecko Veroniqq ma kłopoty z komunikacją, to jestem ciekawa na jakiej do
    > kładnie podstawie autyzm wykluczono."

    Tymczasem veroniqq pisze:
    "Nie wiem zupelnie od czego zacząć, żeby ustalić jaka jest przyczyna, że mój synek od roku nie poczynił żadnych postępów w mowie. "

    Zaburzenia rozwoju mowy, mogą mieć wielorakie przyczyny, nie jedynie autyzm, zresztą Veroniqq sama o tym wspomina. Wykluczono jako przyczynę autyzm. Stąd też wnioskowanie na podstawie problemów z rozwojem mowy, że ma się jednak doczynienia z autyzmem jest niezasadne.
  • czarna_ida 14.04.13, 21:35
    Tutaj ktoras z dziewczyn ma dziecko z mutyzmem wybiórczym ? Moze Ona sie wypowie, na jakiej podstawie u jej dziecka to stwierdzono. U nas od poczatku tak jakby bylo cos jeszcze, tylko ze wlasnie chlopak, i ta skala rozwojowa, jest bardzo rozpieta, to nas uspilo.. Tyle ze 2,5 roku, to niby w normie a u autorki watku zdecydowanie za późno. No i syn zaczął mowic dopiero majac 5 lat.. Tyle ze sama mowa ok, ale mowa to juz nie to samo co komunikacja..
  • p.o.v 14.04.13, 21:38
    Hm, w życiu by mi nie przyszło na myśl używać tych terminów naprzemiennie (mowa i komunikacja)
    I rozumiem, że diagnozy w tym wieku są niepewne itd itd.
    Chyba wyrażam się nieprecyzyjnie. Zastanawia mnie to, że jak coś się WYKLUCZA tzn że stwierdza się, że tego nie ma W OGÓLE czy nie ma W DANYM MOMENCIE?
    U dziecka Veroniqq wykluczono autyzm. Czyli Jej dziecko nie ma autyzmu. Tak stwierdzili specjaliści. Ja zastanawiam się jakie mogą być cechy WYKLUCZAJĄCE autyzm u tak małego dziecka. Bo cechy, które mogą ewentualnie potwierdzać autyzm to wiadomo, chociaż równie dobrze te cechy mogą być rozwojowe, albo typowe dla już-buntującego-się-półtoraroczniaka.
    Wykluczenie czegoś to dość odpowiedzialna diagnoza, dlatego zastanawiam się na podstawie czego ją postawiono.
    Często matki pytają na forum: moje dziecko się przytula, czy mimo to może mieć autyzm? I odpowiedź brzmi - tak, może (bo dzieci z autyzmem często się przytulają). Często mamy szukają u swojego dziecka takiej cechy, która autyzm WYKLUCZY. Nie wiem, czy taka cecha w wieku 1,5 roku istnieje.

    p.s. moje dziecko bardzo słabo mówi, ale super się komunikuje. Gestami, werbalizacją dźwiękonaśladowczą, paluchem. Mowa jest ukoronowaniem właściwej komunikacji.
  • mruwa9 14.04.13, 22:32
    Czytajac poprzednie posty veroniqq stawiam raczej na nieprecyzyjnosc jej wypowiedzi.
    Byc moze padlo raczej stwierdzenie, ze na chwile obecna nie mozna potwierdzic diagnozy?
    tak tylko spekuluje
  • p.o.v 14.04.13, 22:41
    "Ale Ty jesteś prymitywna. Nie ma co mnie boleć bo u mojego dziecka już wykluczono autyzm. To chyba Ciebie boli właśnie, że moje dziecko nie zaliczy regresu bo nie ma autyzmu. Weź, znikaj z mojego wątku i nie zaśmiecaj go więcej"

    z tej wypowiedzi zrozumiałam, że wykluczono autyzm raz na zawsze.

    Moje dziecko jest obserwowane w Synapsis, ostatnia obserwacja była jak miał 22 miesiące. I jedyne, co usłyszałam (w kwestii ewentualnej diagnozy), to na tą chwilę dziecko nie wykazuje zachowań autystycznych . Niestety nikt mi autyzmu nie wykluczył na zasadzie, że jego nie ma i już się nie pojawi. A bardzo żałuję, bo mimo całego oswojenia się z sytuacją i akceptacją dziecka, jednak żyłoby mi się chyba łatwiej, gdyby nam ktoś autyzm wykluczył ;)
  • rozalia7 14.04.13, 22:08
    moje dziecko ,nie komunikowało się w wieku 1,3 roku nie komunikuje się do dziś 3,5 roku ,te objawy autyzmu wtedy,aż były po oczach ( ale czyta ,zna litery ,liczby ,podpisuje etykietki ,ale nie komunikuje swoich potrzeb i to jest ból niesamowity a robią to roczne dzieci ) ,wiec dobry diagnosta to widzi u dziecka już na tym wczesnym etapie rozwoju,skoro diagności wykluczyli autyzm to tylko się cieszyć . Dziecko prawidłowo rozwijające zachowuje i komunikuje się inaczej ,dziś to widzę u małych dzieci i dziś jestem pewna ,ze pomyłki nie nyło
  • veroniqq 14.04.13, 23:24
    Już odpowiadam zainteresowanym - w jednym ośrodku synek był obserowany mnie więcej co m-c od listopada ub.r. W tym czasie poczynił postępy - zaczął pokazywać dużo paluszkiem, domagać się naywania rzeczy poprzez mówienie eee i wskazywanie, sygnalizować potrzeby jak picie i jedzenie, rozumieć więcej poleceń o szerszym zakresie, poprawił się kontakt wzrokowy, pojawiło się dzielenie pola uwagi, jest dobra współpraca na zajęciach WWR z psychologiem, logopedą i terapeutą SI (synek wykonuje 90% poleceń). Była i jest reakcja na imię, odwzajemnianie uśmiechu. Po kolei, panie z WWR, neurolog i psychiatra z tego pierwszego ośrodka powiedzieli, że to nie jest autyzm. Ponadto synek był obserwowany w drugim ośrodku też w listopadzie i 3 panie wchodzące w skład zespołu nie stwierdziły że zachowanie jest wystarczające aby stwierdzić autyzm, zaleciły ponowną wizytę za kilka m-cy i mamy wkrótce termin na 24.04. Jak sobie coś jeszcze przypomnę to dopiszę.
  • veroniqq 14.04.13, 23:41
    Jeszcze sobie przypomniałam: pojawiły się społeczne zabawy naśladowcze - czesanie, karmienie, rozmawianie przez telefon , poszukiwanie kontaktu jak przynoszenie, pokazywanie tym czym jest zainteresowany, daje buzi, cześć, bije brawo i robi papa.

    Poniżej wkleję jeszcze kryteria diagnostyczne autyzmu:
    F 84.0 Autyzm dziecięcy w ICD-10
    A. Nieprawidłowy lub upośledzony rozwój wyraźnie widoczny przed 3 rokiem życia w co najmniej jednym z następujących obszarów:
    1. rozumienie i ekspresja językowa używane w społecznym porozumiewaniu się,
    2. rozwój wybiórczego przywiązania społecznego lub wzajemnych kontaktów społecznych,
    3. funkcjonalna lub symboliczna zabawa.
    B. W sumie co najmniej sześć objawów spośród wymienionych w punktach (1), (2) i (3), przy czym co najmniej dwa z nich z punktu (1) i po co najmniej jednym z punktów (2) i (3):
    1. Jakościowe nieprawidłowości wzajemnych interakcji społecznych przejawiane co najmniej w dwóch z następujących obszarów:
    a) niedostateczne wykorzystanie kontaktu wzrokowego, wyrazu twarzy, postaw ciała i gestów do odpowiedniego regulowania terakcji społecznych,
    b) niedostateczny (odpowiednio do wieku umysłowego i mimo licznych okazji) rozwój związków rówieśniczych obejmujących wzajemnie podzielane zainteresowania, czynności i emocje,
    c) brak odwzajemniania społeczno-emocjonalnego, przejawiający się upośledzeniem lub odmiennością reagowania na emocje innych osób, albo brak modulacji zachowania odpowiedniej do społecznego kontekstu, albo słaba integracja zachowań społecznych, emocjonalnych i komunikacyjnych,
    d) brak spontanicznej potrzeby dzielenia się z innymi osobami radości, zainteresowań lub osiągnięć (np. brak pokazywania, przynoszenia lub podkreślania wobec innych osób przedmiotów swego indywidualnego zainteresowania).

    2. Jakościowe nieprawidłowości w porozumiewaniu się przejawiane co najmniej w jednym z następujących obszarów:

    a) opóźnienie lub zupełny brak rozwoju mówionego języka, które nie wiążą się z próbą kompensowania za pomocą gestów lub mimiki jako alternatywnego sposobu porozumiewania się (często poprzedzane przez brak komunikatywnego gaworzenia),
    b) względny niedostatek inicjatywy i wytrwałości w podejmowaniu wymiany konwersacyjnej (na jakimkolwiek występującym poziomie umiejętności językowych), w której zachodzą zwrotne reakcje na komunikaty innej osoby,
    c) stereotypowe i powtarzające się, idiosynkratyczne wykorzystanie słów i wyrażeń,
    d) brak spontanicznej różnorodności zabawy w udawanie ("na niby") lub zabawy naśladującej role społeczne.

    3. Ograniczone, powtarzające się i stereotypowe wzorce zachowania, zainteresowań i aktywności przejawiane w co najmniej jednym z następujących obszarów:

    a) pochłonięcie jednym lub liczniejszymi stereotypowymi zainteresowaniami o nieprawidłowej treści i zogniskowaniu, albo jednym lub więcej zainteresowaniami nieprawidłowymi z powodu swej intensywności i ograniczenia, choć nie z powodu treści i zogniskowania,
    b) wyraziście kompulsywne przywiązanie do specyficznych, niefunkcjonalnych czynności rutynowych i zrytualizowanych,
    c) stereotypowe i powtarzające się manieryzmy ruchowe, obejmujące albo stukanie lub kręcenie palcami, albo złożone ruchy całego ciała,
    d) koncentracja na cząstkowych lub niefunkcjonalnych właściwościach przedmiotów, służących do zabawy (jak: ich zapach, odczucie powierzchni lub powodowanego hałasu lub wibracji).
    C. Obrazu klinicznego nie można wyjaśnić innymi odmianami całościowymi zaburzeń rozwojowych, specyficznymi rozwojowymi zaburzeniami rozumienia języka z wtórnymi trudnościami społeczno-emocjonalnymi, reaktywnymi zaburzeniami przywiąznia ani zaburzeniem selektywności przywiązania, upośledzeniem umysłowym z pewnymi cechami zaburzeń emocji i zachowania, schizofrenią o niezwykle wczesnym początku, ani zespołem Retta.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka