Dodaj do ulubionych

Tiki nerwowe

24.04.13, 19:22
Czy wasze autystyczne dzieci maja takowe. Moj syn w zeszlym roku krecial wlosy na glowie az suply sie pojawialy. Teraz dziwnie oddycha nabiera powietrza glosno wstrzymuje i wypuszcza tak jaby sie dusil, gdymym na 99% byla przekonanan ze to z powodu jego zaburzen ten tik terwowy (moze nie ) to bym myslala ze nie da rady oddychac albo cos siedzi w nosie. Chyba jednak nie bo jak spi to oddycha normalnie. Juz trwa dosc dlugo i sie naslia i dzienie to wyglada. Naspla sie wieczorem.
Edytor zaawansowany
  • gosiasosno 24.04.13, 21:29
    U nas w standardzie jest kręcenie włosów, do tego dochodzi, ja to nazywam już powoli zbieractwo. Zbiera każdą zabawkę, którą znajdzie, kamień lub coś co mu przypasuje. I tak naprawdę nie wiem czy jest to powiązane z autyzmem (u nas podejrzenie wysoko funkcjonującego) czy też są to inne schorzenia. Również proszę o poradę!!!
  • halogen75 25.04.13, 08:24
    Zbiera każdą zabawkę, którą znajdzie, kamień lub coś co mu pr
    > zypasuje. I tak naprawdę nie wiem czy jest to powiązane z autyzmem (u nas podej
    > rzenie wysoko funkcjonującego) czy też są to inne schorzenia

    Spotkałam się już z nadmiernym zbieraniem śmieci, patyków, papierków na ulicy jeśli chodzi o dzieci z autyzmem także coś z tym jest. Jeszcze nie daj Boże byś któryś papierek wyrzuciła;)


    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • halogen75 25.04.13, 08:25
    U nas było: prowokowanie wymiotów, drapanie się, ssanie palca aż skóra zeszła, ostatnio mamy uderzanie się po własnej twarzy.
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • kaja7 25.04.13, 17:33

    Zbieractwo tez powszeche. Wyzbiera patyki ,kamienie. Przeprowadzilsmy sie i mamy malenkie podworko i juz je przeryl znalaz lyzke wygieta, pokrywke od kubka itp. Jak chce cos wyrzycic starego popsutego to nie mocnych, mowi ze kocha to uwielbia i bardzo nie chce wyrzuccac.
  • gosiasosno 25.04.13, 18:25
    Oj tak, u nas jest tak samo!!! On to kocha i nie wolno ruszyć, nawet po miesiącu jest wstanie sobie o którymś z przedmiotów przypomnieć i szuka aż do skutku, a jak nie znajdzie to jest niesamowita rozpacz.
  • hankam 26.04.13, 09:48
    Kręcenie włosów, obryzanie paznokci, zbieranie różnych rzeczy to raczej natręctwa, nie tiki.
    Moja córka miała okres tików około trzynastego roku życia - wykrzywiała jej się wtedy twarz, podrzucała ramionami. Kompletnie bezwiednie.
    --
    Szary Niedźwiedź
  • ray-ban 26.04.13, 11:16
    moja Córka ma 3,5 lat i podrzuca ramionami. Trwa to od ok. 3tyg. Martwi mnie to bardzo, są momenty nasilenia..Mam nadzieję, że przejdzie. Pytam Ja o to, czy robi to specjalnie czy nie ale nie dostałam odpowiedzi:-(
    Nie zaśnie bez ulubionego zestawu lekarskiego spakowanego w walizkę. To jej skarby są i zawsze z nią być muszą.
  • gosiasosno 26.04.13, 11:30
    Ha ha, Ja mam syna i przy łóżku na parapecie (bo tak mamy łóżko postawione) muszą być oprócz bajek muszą być 2 lalki, wcześniej był miś, później jakieś autka były, ale suma sumarum musi coś z jego ulubionych zabawek leżeć i nie daj boże ruszyć!!
  • halogen75 27.04.13, 18:54
    Mój długo spał z dwoma obrazkami w obu rękach. Bez nich nie zasnął. Ręce były zawsze wyciągnięte przed siebie i w każdej po jednym obrazku kurczowo trzymanym. Jeśli starałaś się wyciągnąć któryś jak już zasnął natychmiast się budził. Jeśli same wyleciały, spał do rana;)
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925
  • gemmavera 28.04.13, 11:43
    halogen75 napisała:

    > U nas było: prowokowanie wymiotów, drapanie się, ssanie palca aż skóra zeszła,
    > ostatnio mamy uderzanie się po własnej twarzy.

    Ja bym powiedziała, że to raczej sensoryzmy.

    --
    Nie możemy godzić się na wszystkie głupoty, które natura wpisała nam w geny.
    (Skipper)
  • halogen75 28.04.13, 16:25
    > Ja bym powiedziała, że to raczej sensoryzmy.

    Może i tak tyle, że sensoryzmy syn uskutecznia raczej, by się stymulować pozytywnie, tzn. że po takiej stymulacji przestaje się spinać, uśmiecha się, bo mówiąc prosto jest mu dobrze. Natomiast uderza się czy prowokował wymioty w sytuacjach napiętych, nerwowych lub dużej ekscytacji i czynności te piętrzyły w nim jeszcze więcej negatywnych emocji.
    --
    Człowiek, który podjął decyzję, by zwyciężyć, nigdy nie powie "niemożliwe"...
    www.dzieciom.pl/16924
    www.dzieciom.pl/16925

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.