01.08.13, 14:33
Dziewczyny, czy Wasze dzieciaczki korzystały z treningu słuchowego Tomatisa? Jak tak to czy przyniosło to pozytywne efekty? Pytam bo musielibyśmy przez dwa tygodnie pokonywać trasę ponad stu km lub poprostu na te dwa tygodnie (I etap) zamieszkać gdzieś w Poznaniu.
Edytor zaawansowany
  • ese1 01.08.13, 14:54
    moj syn przeszedl przez dwa etapy, trzeci i ostatni zacznie z koncem sierpnia

    Mlody ma obecnie lat 8,5. Skonczyl pierwsza klase, ma diagnoze w kierunku dysfazji. Ma problemy z mowa, wyrazna i poprawna gramatycznie i mial kolosalne problemy w nauka czytania (nie potrafil polaczyc glosek w wyrazie, mylily mu sie litery)
    Zaczelismy w maju. Po 4 dniach terapii zaczal czytac - jeszcze bez szalu, ale zlozenie liter do kupy zaczelo nabierac ksztaltu. Teraz tylko cwiczyc
    Ogromnie poprawila sie uwaga i koncentracja. Mlody pokochal sluchac - puszcza sobie audiobooki sam na swoim sprzecie w pokoju.
    A najlepiej poprawe ta widac w ocenach opisowych jakie dostal na koniec roku - roznica miedzy drugim a trzeciml trymestrem. Logopeda potwierdzila tez poprawe w pracy z mlodym


    Dlatego z mojego punktu widzenia bardzo polecam. Zwroc uwage przede wszystkim na to, aby osrodek mial licencje z Luxemburga, na to jaki terapeuta bedzie z dzieckiem pracowal oraz na to, czy godziny sa przestrzegane (2 godziny codziennie z wyjatkiem niedzieli i nie ma przepros)
    bo to dosyc ciezkie wyzwanie i czasowe i pieniezne.
    --
    Kazdy z nas ma dwie rzeczy do wyboru: Jestesmy albo pelni milosci, albo pelni leku. A Einstein
  • marciniakb2 02.08.13, 17:52
    W Poznaniu są 3 punkty Tomatisa. Licencjonowanych to ten na oś. Piastowskim. Sama czytałam ich publikacje w pismach medycznych jak byłam na diagnozie. Wiszą na ścianach. Poleciła mi ten ośrodek prof. Steinborn z oddziału neurologicznego w Poznaniu. Przyjmują rownież dzieci z epilepsją, a to już trzeba mieć doświadczenie i odpowiednie kwalifikacje oraz sprzęt. Marysia ma epilepsję. W placówkach szkolnych nikt nie przyjmie przedszkolaka, nie mówiąc już o chorych na epilepsję. Oczywiście koszt jest duży i jeszcze pobyt, ale wiem że w grudniu mają dofinansowania, może z tego skorzystajcie. Nam zależy na czasie, stąd terapia w wakacje. Beata.
  • iwpal 03.08.13, 00:11
    >>>Licencjonowanych to ten na oś. Piastowskim. Sama czytałam ich publikacje w pismach medycznych jak byłam na diagnozie. Wiszą na ścianach.<<<

    To oczywista nieprawda, tylko reklama.
    Licencjonowani przez Luksemburg są na stronie tomatis.com
    "Utworzona w 2000 roku, TOMATIS DEVELOPPEMENT S.A. (TDSA) ma swą siedzibę w Luksemburgu. Firma jest wyłącznym właścicielem praw do know-how Metody TOMATISA, znaków towarowych i patentów stworzonych przez Alfreda TOMATISA. Spółka została założona przez jego syna, Christiana TOMATISA oraz Thierry'ego GAUJARENGUES. Thierry GAUJARENGUES jest obecnie prezesem spółki współpracującym z wielojęzyczną ekipą terapeutów."
    Inni z tego, co wyżej napisane nie są licencjonowani
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • marciniakb2 03.08.13, 10:38
    Iwpal. Chyba coś Ci się pomyliło w tym Twoim wywodzie. Czy Ty tu zamieszczasz reklamy, czy o co Ci chodzi? To posty od rodziców do rodziców, więc nie obrażaj mnie pisząc to pierwsze zdanie. Czy Ty masz dziecko i chodzisz po terapiach? Czy podajesz leki doodbytnicze podczas ataku i wzywasz pogotowie? Nie wiem kim jesteś ale wyczucia to Ty nie masz. A może sama prowadzisz jakiś ośrodek? Ja przed terapią zasiegałam języka w rożnych kręgach, ale nim się zdecydowałam to rozmawiałam z dziewczynami których dzieci są po terapi. Mama Szymona to już jest tam 6 raz, bo raz w roku może robić ten krótki etap. I nie kontynuuje terapi bo jest źle, tylko za każdym razem lepiej. Każdy sam decyduje o zajęciach dla dziecka. Pisałam o własnych doświadczeniach a placówkę każdy sam sprawdza. Ważne dla mnie było polecenie tego centrum przez prof. Steinborn, która jest sceptyczna co do SI. Choć SI i tak robiliśmy przez rok, ale dla pani profesor te zajęcia nie miały podłoża w badaniach. Kończąc, nie wnikam, czy właścicielami Tomatisa są synowie, czy matka, czy konsultanci, czy kto tam jeszcze. Liczę na pomoc i to dobrą pomoc. A swoją drogą to nawet biofeedback też ma 2 szkoły w Polsce, a SI tez różnych guru od szkoleń. Dla mnie jako rodzica liczy się dobry terapeuta i jego efekty. Trochę mnie zdenerwowałaś, więc przepraszam wszystkich, którzy muszą czytać ten tekst, jeśli nie jest on w dobrym tonie.
  • iwpal 03.08.13, 13:21
    >>marciniakb2 napisał(a):
    > Iwpal. Chyba coś Ci się pomyliło w tym Twoim wywodzie<<<
    Nic mi sie nie pomyliło, jezeli piszemy ochy i achy o certyfikatach - to miejmy świadomosc jakie one są.

    >>Sama czytałam ich publikacje w pismach medycznych jak byłam na diagnozie.<<
    A artykuły w czasopismach dotyczą samej metody, a nie badań klinicznych prowadzonych przez osrodek z Poznania.

    (...) A może sama prowadzisz jakiś ośrodek? (...)<<<
    Tak. I to żadna tajemnica. Ale bez Tomatisa, więc interes mam żaden, chodzi o fakty.

    >>Ważne dla mnie było polecenie tego centrum przez prof. Steinborn<<
    Tak jak sa polecane konkretne leki.

    >>która jest sceptyczna co do SI. Choć SI i tak robiliśmy przez rok, ale dla pani profesor te zajęcia nie miały podłoża w badaniach.<<
    Niestety, potwierdzenia sa, tylko trzeba chciec do nich sięgnąć.

    >> Kończąc, nie wnikam, czy właścicielami Tomatisa są synowie, czy matka, czy konsultanci, czy kto tam jeszcze.<<<
    To jezeli nie wnikasz, to zdanie "W Poznaniu są 3 punkty Tomatisa. Licencjonowanych to ten na oś. Piastowskim" nie ma sensu, bo jest ono nieprawdziwe.
    Lepiej by w tym kontekście brzmiało "chodzę z dzieckiem na os Piastowskie i jestem super zadowolona z efektów, podejścia, czy co tam jeszcze (do wyboru)"
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • marciniakb2 05.08.13, 15:24
    Witam wszystkich, bo widzę że wątek się rozrósł. Iwpal, jednak nie jesteś rodzicem i w dalszych postach piszesz, że nie prowadzisz Tomatisa. Jesteś za to za Johansenem. Może prowadzisz sama Johansena? To by dużo wyjaśniało. Co do uwag w moim kierunku, to wiem, że są 3 ośrodki bo sama to zweryfikowałam. Jeden w szkole specjalnej i jeden w prywatnym przedszkolu. Co do badań klinicznych centrum na Piastowskim to drukowali je w Neuropsychiatrii i Neuropsychologii prof. Rybakowskiego. Skoro jesteś terapeutą to pewnie dotrzesz do tych badań. Artykuły też mają, ale w Pediatrii; Wielkopolskim Biuletynie Logopedycznym, są powieszone u nich na ścianach, stąd wiem. Możesz sama tam wejść i je poczytać. Teorie na temat szkół wszystkich terapii o których pisałam wcześniej są znane Wam specjalistom. Czy lepszy jest ktoś po psychologii w Poznaniu czy po Warszawie, to nie do końca mnie interesuje. Trzeba pojechać do danego ośrodka, zobaczyć co powiedzą na diagnozie. Można sprawdzić go od strony wyników na forum, gdzie piszą inne osoby, które tam były. W momencie gdy widzę efekty u mojej córki mogę o tym pisać i nie mam ochoty czytać o tym że robię komuś reklamę. To nie fer z Twojej strony. Łatwo oceniasz inne ośrodki i ludzi, tu myślę o Pani prof. Steinborn. Akurat jej profesjonalizm mogę potwierdzić. Ustawiła Marysię na lekach stosując się do zasad wprowadzania leków w epilepsji. Trochę o tym czytałam. Depakina. Później Orfiril. A na końcu Kepra. Jakoś Twoja teoria się sypie. Przyznam, że nie lubię ludzi szukających wszędzie naciągaczy, niewykształconych ( tomatis) lub czerpiących korzyści z przepisywanych leków ( prof. Steinborn). Mierzymy często swoją miarką. Mam nadzieję że Twoi klienci, czy pacjenci; dzieci, czy dorośli odnoszą w Twoim ośrodku same sukcesy. Forum jest po to, abyśmy jako rodzice pomagali sobie. Kończę już rozmowę z Tobą. Kilka słów o finansach. Co do Johansena nie mam z nim doświadczenia, ale myślę jak koleżanki poniżej, że też wychodzi drogo. Plus że robisz go w domu, ale czytałam, że z efektami czasami jest kiepsko. A czy myślałaś założycielko tego wątku o dofinansowaniu terapii w Tomatisie na Piastowskim? Trzeba czekać do grudnia, ale zawsze coś zaoszczędzisz. Podczas diagnozy miałam wybór i mogłam wpisać się na listę z dofinansowaniem. Niestety ja nie dostanę tych pieniędzy z grudnia, bo wstecz nie zwracają. Zależało nam na czasie, więc rodzina nas wsparła. Ty może jednak zaczekaj. Jakaś kobieta z Sosnowca nocowała w hotelu i dojeżdżała autobusem miejskim. Płaciła 35 zł za pokój. Jak się zdecydujesz, to wypytaj o te sprawy w biurze c.Tomatisa, pewnie coś Ci doradzą. Sprawdź też w internecie, nieraz są ogłoszenia na temat pokoi. Sprawdź kiedy są tańsze okresy, kiedy nie ma targów poznańskich, studentów. Może to pokryje się z grudniem lub styczniem. Przede wszystkim jednak zrób diagnozę. Powiedzą Ci po badaniu co można zmienić tą terapią. Może nie takich efektów chcesz i zrezygnujesz. Może zadzwoń do nich. Nikt cię nie widzi przez telefon, wypytaj o wszystko. A, jeszcze jedno - dla zainteresowanych, żeby nie było że to znowu niby reklama. Super neurolog w Poznaniu to dr Milecka, o niej dowiedziałam się od mamy Mateusza. To oczywiście informacja dla rodziców a nie Pań terapeutek na tym forum. Miejmy wiarę w dobrych ludzi i bądźmy nimi.
  • barcys1 05.08.13, 16:05
    Dzwoniłam już, zapisałam się na wrzesień. Nam również zależy na czasie. Teraz jestem na etapie szukania noclegu. Musi być coś tańszego bo to aż 14 nocy więc kwota i tak nie mała wyjdzie. Niestety.
  • iwpal 05.08.13, 17:07
    >>marciniakb2 napisał(a):
    Iwpal, jednak nie jesteś rodzicem i w dalszych postach piszesz, że nie prowadzisz Tomatisa. Jesteś za to za Johansenem. Może prowadzisz sama Johansena? To by dużo wyjaśniało.<<
    Jestem na forum od 8 lat i staram sie pisac tam, gdzie mam jakaś wiedzę.
    Nic to nie wyjaśnia w kwestii "jedyny certfikowany", nie jestem przeciw terapii tomatisa, nie przekonuje do jedynej słusznej terapii; tylko wyjaśniałam w kwestii certfikacji - poniewaz certyfikat z luksemburga ma w poznaniu tylko jedna osoba (i nie jest to szkoła spec - ma certyfikat z Kajetan, ani przedszkole, ani centrum na os piastowskim - bo te 2 osrodki mają certyfikat w w-wy z audio-psycho-fonologii, dokładnie od tej samej osoby i pracują na takim samym sprzęcie). Tomatis group powstało w Polsce z inicjatywy terapeutów przeszkolonych niegdyś w w-wie, którzy stwierdzili, ze czegos im jednakże brakuje w kwestii wiedzy i sprzętu oraz mozliwości dodatkowych pomocy (np.Solisten czy FastForward - do osdłuchu w domu).
    Artykuły znam, poznałam tez na jednej z konferencji właścicielkę osrodka z os.piastowksiego i kilku terapeutów - nic nie mam do nich jako do osób.
    Reklama dźwignia handlu - bloczki, plakaty, kalendarze, długopisy itp. - są w różnych gabinetach, różnych specjalistów - i tyle - tak sie przepisuje leki, usługi, osrodki itp.

    Nie dyskutuję o efektach, tylko o certyfikatach. Nie wiem, skąd te emocje?
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • barcys1 05.08.13, 18:38
    Proszę wytłumacz mi o co chodzi z tym certyfikatem. Dowiedziałam się że osoba która prowadzi trening w Centrum treningów słuchowych na oś. Piastowskim w Poznaniu (www.treningsluchowy.pl ) jest konsultantem - czyli ukończyła 1, 2 i 3 etap szkolenia. Jednak w spisie na stronie www.tomatis.com ich nie ma. Więc o co tu chodzi? Nie mają certyfikatu z Luksemburga?
  • marciniakb2 05.08.13, 19:54
    Barcys, zadzwoniłam do centrum z Piastowskiego, bo chciałam wszystko wyjaśnic. Mają certyfikaty a szkolenie było u bezpośredniej asystentka Tomatisa p. Szurlej i kogoś tam z Anglii, ale nie zapisałam nazwiska. Mają sprzęt Bergsona a nie Dewelopment. Na sprzęcie Bergsona pracował Tomatisa i prowadził badania a później jego żona. Synowie skomercjalizowali patent i cześć konsultantów z nimi założyła tę spółkę Dewelopment i przejęli znak w otoczce, taki ich znak? Jednym słowem postanowili na tym zarobić i nie mam im tego za złe, takie jest życie.. Metoda jednak zeszła do domeny ogólnej. Nie do końca wiem o co chodzi, ale sedno jest takie że inni też ją mogą stosować. Pani Szurlej wprowadziła metodę do Polski i pracowała z prof. Skarżyńskim. Potem się rozeszli. To są dwie szkoły.
    Stara, która prowadzi badania i samą terapię. Pracę Tomatisa kontynuowała Żona Tomatisa, robiła mapowanie mózgu i dalej to kontynuują, ale to są badania pokazywane na konferencjach medycznych. Nie do końca się na tym znam, więc nie będę się rozpisywać. Poznań ma pełną nazwę Centrum Treningu Uwagi Słuchowej metodą Tomatisa. Nie podlega pod Dewelopment. Też robią badania pod nadzorem Komisji Bioetycznej na bazie pacjentów ze swojego ośrodka, ale musisz na to wyrazić zgodę. Pierwsze wyniki opublikowali, ale o tym już pisałam. Przyjmują też osoby dorosłe, które utraciły mowę.
    Druga szkola też robi badania ale i zmienia sprzęt. Ten wypożyczany do domu, Mp3 to nie jest właściwy Tomatisa, tylko przygotowanie do terapii. Tam są też programy, które stosuje się dla wszystkich - tak robią szkoły specjalne, oczywiście w ramach jednego zaburzenia typu spektrum autyzmu. Jak ktoś ma 3 stopień szkoleń to układa programy pod konkretne dziecko. To Dewelopment. Tam jest mapa ich ośrodków.
    To teraz pewnie wszyscy jesteśmy mądrzejsi.
    Nie wiem jednak czy to coś zmienia w kwestii profesjonalnych terapeutów i lekarzy. Trzeba dowadywać się o to czy faktycznie pomagają. Może znajdziesz inny ośrodek bliżej, tylko wypytaj na forach jak tam jest. Ja znam ten z Poznania.
    Ale może Iwpal coś Ci podpowie. Sorry Iwpal, ale wcześniejsze Twoje wypowiedzi trochę mnie wzburzyły. Nie mam Ci za złe że tu piszesz, tylko że pomawiasz nas o ukrytą reklamę. Po prostu wszyscy chcemy sobie jakoś pomóc, a terapeuci i lekarze są różni, więc te wypowiedzi są cenne dla nas rodziców.
    Jak ktoś chce więcej wiedzieć na temat licencji, to proponuję zadzwonić do źródła.
  • iwpal 05.08.13, 21:42
    >>barcys1 napisała:

    > Proszę wytłumacz mi o co chodzi z tym certyfikatem. Dowiedziałam się że osoba k
    > tóra prowadzi trening w Centrum treningów słuchowych na oś. Piastowskim w Pozna
    > niu (www.treningsluchowy.pl ) jest konsultantem - czyli ukończyła 1, 2 i 3 eta
    > p szkolenia. Jednak w spisie na stronie www.tomatis.com ich nie ma. Więc o co t
    > u chodzi? Nie mają certyfikatu z Luksemburga?<<<

    Po prostu terapeuci, którzy szkolili sie u p. Szurlej, nie sa uznawani przez Centrum Tomatisa z Luksemburga - i tyle.
    Więc, nie ma mowy o "jedynych licencjonowanych..." w Poznaniu, bo tych jest więcej: niektórzy od prof.Skarżyńskiego (pierwsze szkolenia w polsce), inni od p.Szurlej (w Poznaniu 2 osrodki), a kolejni z Luksemburga (najnowsze certyfikaty - w Poznaniu 1 osrodek, zeby nie było nie mój i nie mojej mojej bliskiej koleżanki)
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • mamma_tomka 21.08.13, 13:51
    Przepraszam, ale podepnę się pod wątek z moim pytaniem.
    Zamierzam przejśż z synem trening słuchowy Tomatisa w Centrum Audio-Psycho-Fonologii ESPACE w Warszawie. terapeutów pracujących tam nie ma na stronie www.tomatis.com. Rozumiem wobec tego, ze nie mają certyfikatu?
    Czy ktoś korzystał z ich usług i moze się ze mna podzielic opinią?

    Pozdrawiam
  • barcys1 22.08.13, 13:22
    Z tymi certyfikatami to wszystko jakieś zawiłe. Mój syn też zaczyna za parę dni trening w Poznaniu w ośrodku którego nie ma na stronie tomatis.com Aczkolwiek jest rekomendowany i polecany przez specjalistów oraz rodziców.
  • alcia555 03.08.13, 11:40
    Nie wiem jaki jest Tomatis ,ja ponieważ moja córcia nie usiedziałaby tyle czasu w miejscu miałam trening słuchowy Johansena ,dziecko słucha muzyki w domu ok. dziesięciu minut dziennie specjalnie są dla niego płyty nagrane ,też dało duże efekty córka zaczęła mówić coraz lepiej.
  • madziulec 03.08.13, 15:48
    Problem, że cąły Johansen nie ma stymulacji kostnej.

    Ale oczywiście tez nikt nie liczy kosztów, które wychodzą albo takie same albo .. i większe.
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
    Kandydatka do Sejmu może poda wodę?
  • iwpal 03.08.13, 19:35
    >>madziulec napisała:
    > Problem, że cąły Johansen nie ma stymulacji kostnej.<<
    No nie ma i to jest jego wada. Tylko, że Johansen stwierdził, że nie w większości przypadków nie ma to znaczenia.
    Jezeli jest naprawdę koniecznosc stymulacji kostnej - to zdecydowanie lepszy jest tomatis.

    >> Ale oczywiście tez nikt nie liczy kosztów, które wychodzą albo takie same albo .. i większe<<
    Koszty można przeliczyć bez problemu - w zależności od rodzaju płyty (standard czy indywidualna, 5 do 6 płyt) i osrodka (koszt konsultacji międzypłytowej) wychodzą o 1/3 lub 1/2 niższe; koszt rozkłada sie na 9-18 m-cy.
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • madziulec 04.08.13, 18:51
    Nie wychodzą, bo dziecko wcale nie słucha na słuchawkach do tego przeznaczonych, rodzice z reguły włączaja ot tak, po prostu na głosnik. Dziecko ma w nosie. Oni nie pilnuja czasu.
    Więc i efekty są do kitu.

    Taka prawda.
    Stąd wiele osób, które z oszczedności, bo myslą że ich to taniej wyniesie leca na Johansena jednak potem prędzej czy póxniej trafiaja na Tomatisa, bo ten pierwszy nie daje takich efektów.
    I wiem to akurat od osoby, która cos na ten temat wie, bo pracuje w Kajetanach i prowadziła oba rodzaje terapii.
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
    Kandydatka do Sejmu może poda wodę?
  • iwpal 04.08.13, 21:13
    >>madziulec napisała:

    > Nie wychodzą, bo dziecko wcale nie słucha na słuchawkach do tego przeznaczonych
    > , rodzice z reguły włączaja ot tak, po prostu na głosnik. Dziecko ma w nosie. Oni nie pilnuja czasu.> Więc i efekty są do kitu.<<

    ja ma inne doświadczenia: w większości (oczywiscie, że zdarzają sie wyjatki) z rodzicami, którzy mają prawidłowe słuchawki, przestrzegają czasu i sa w stałym kontakcie z terapeutą.


    >>>leca> na Johansena jednak potem prędzej czy póxniej trafiaja na Tomatisa, bo ten pier
    > wszy nie daje takich efektów. > I wiem to akurat od osoby, która cos na ten temat wie, bo pracuje w Kajetanach > i prowadziła oba rodzaje terapii.<<

    i na johansenie często bywają dzieci po tomatisie
    nie uogólniaj aż tak mocno

    wątek jednakże dotyczy tomatisa i certyfikatów, a szczególnie określenia "jedyny certyfokowany", podczas, gdy nie można tej certyfikacji zweryfokować, a nie różnicowania johansena od tomatisa, więc ta dyskusja zaciemnia obraz
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • madziulec 05.08.13, 18:31
    Ja nie rozumiem, jak to nie wiadomo jak znaleźć?

    Ja potwierdzałam rzetelnośc mojego specjalisty tu www.tomatis.com/pl/jak-nas-znalezc.html
    Jest na tej stronie. Ma certyfikat, który widziałam na własne oczy.

    Co do Johansena nie wiem czy mozna sprawdzić w ten sam sposób
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
    Kandydatka do Sejmu może poda wodę?
  • iwpal 05.08.13, 21:43
    madziulec napisała:
    Co do Johansena nie wiem czy mozna sprawdzić w ten sam sposób<<<
    poprzez wyszukiwarkę - wypisani wszyscy providerzy:

    www.johansen-ias.pl/index.php?page=4
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • madziulec 06.08.13, 09:19
    No to sam kwestionariusz, który jest na tej stronie i ten, który ja wypełniałam przed Tomatisem sie różnia.
    Przy czym ten to jakaś pogawędka i pare pytanek, tamto 3 bite kwestionariusze po 3 kartki.

    Ale to wcale nie oznacza, że Tomatis lepszy

    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
    Kandydatka do Sejmu może poda wodę?
  • iwpal 06.08.13, 12:10
    >>madziulec napisała:

    > No to sam kwestionariusz, który jest na tej stronie i ten, który ja wypełniałam
    > przed Tomatisem sie różnia.
    > Przy czym ten to jakaś pogawędka i pare pytanek, tamto 3 bite kwestionariusze p
    > o 3 kartki.<<

    Matko jedyna!! Na stronie jest kwestionariusz przesiewowy, w czasie badania dajemy 2 inne - jeden na 3 strony, drugi na 7, ale to nie świadczy o samej terapii.
    Proponuję skończyć w tym wątku pogawędki o Johansenie, bo to zaciemnia obraz i odkopać wątek dotyczący johansena.
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • madziulec 06.08.13, 14:20
    No dobra.

    Żeby nie było.

    Podsumowujmy:
    Tomatis III etapy, przy czym ostatnio płaciłam za I 1650, za II 1100, za trzeci cena miała byc 950.
    Razem: 3700
    Dopdajmy do tego koszt badania wstepnego: 60 zł.
    Badania podenie po etapach w ramach już ceny.
    Nam pomogły II etapy jak wygląda, ale zakłądamy, że dziekco potrzebuje trzech.

    Teraz ceny biore ze strony: www.gabinet-terapii-dzieci.pl/cennik.html (pierwszy lepszy jaki znalazłam)
    Dodajemy
    diagnoza 290+ diagnoza kontrolna 160 co 5-7 tygodni
    Jako że "Cały program stymulacji trwa 6-10 miesięcy" to liczymy dalej: 160X6=960 lub 160x10=1600
    czyli: 1600+290+160x8(tak średnio wychodza diagnozy)=3170to koszt na 10 miesięcy
    na 6 miesięcy wychodzi mi tak: 960+290+160x5=2050



    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
    Kandydatka do Sejmu może poda wodę?
  • marciniakb2 07.08.13, 12:53
    Madziulec, my w Poznaniu za Tomatisa płaciliśmy po 60 zł za godzinę plus konsultacje. Łącznie 2930 za I i II etap z konsultacjami, bo ostatnia diagnoz podsumowującej jest gratis. O III etapie nie myślimy, bo on jest robiony najwcześniej po pól roku czy roku, jeśli w ogóle jest taka potrzeba, ale wtedy to już 900 zł. Możesz w grudniu dostać dofinansowanie, ale to zaproponowali nam tylko na os. Piastowskim, gdzie byliśmy. Czy w innych placówkach są dofinansowania, nie wiem, musisz o to zapytać. I coś słyszałam że w Kajetanach robili Tomatisa dla autystów na NFZ. To musisz jednak sprawdzić. Co do Johansena nie wiem jak jest z cenami, ale ktoś u nas mówił, że też jest różnie w różnych ośrodkach.
  • madziulec 07.08.13, 14:03
    Ja liczyłam ceny warszawskie (bo akurat tu mieszkam).
    Jak podajesz ceny poznańskie to sama widzisz co możesz porównać.

    Specjalnie wszystko to podałam i policzyłam.
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
    Kandydatka do Sejmu może poda wodę?
  • marciniakb2 14.08.13, 09:06
    Masz rację. W każdym mieście jest inaczej.
  • malgos_j 01.02.14, 22:36
    Wobec tego to rodzica wybór ile chce wydać pieniędzy i ile skorzysta. Absolutnie nie zgadzam się z tym czarnowidztwem. Owszem w każdej terapii znajdzie się rodzić, który całkowitą pracę złożył by na ręce terapeuty nie robiąc nic. Nie da się. W wielu terapiach terapeuta prowadzi też rodzica ucząc go pracy z dzieckiem. Jestem mamą, która przeszła z dzieckiem cały trening Johansena, że nastąpiła znaczna poprawa.
    --
    61/85-6
    60FF/G
  • ese1 03.08.13, 16:30
    alcia555 napisała:

    > Nie wiem jaki jest Tomatis ,ja ponieważ moja córcia nie usiedziałaby tyle czas
    > u w miejscu

    nie znam Johansena, ale twoje stwierdzenie opiera sie bardziej na twoich obawach niz doswiadczeniu. Niejeden tak przed Tomatisem mowil - ja tez mialam obawy, czy mlody wytrzyma, bo przed terapia na jednym miejscu dlugo usiedziec nie byl w stanie. I jak do tej pory, z tego co mi terapeutka mowila, nie spotkala dziecka, z ktorym by to nie wyszlo - a maja wiele dzieci z ADHD.
    Terapia Tomatis to nie jest 'siedzenie'

    Ale to tak na marginesie, nie zeby mnie ktos posadzil o kryptoreklame. Sama mialam wiele pytan i watpliwosci przed i wspaniale doswiadczenie po, wiec moge na przykladzie mlodego z czystym sumieniem polecic. Johansena nie znam.

    --
    Kazdy z nas ma dwie rzeczy do wyboru: Jestesmy albo pelni milosci, albo pelni leku. A Einstein
  • barcys1 03.08.13, 17:32
    Myślałam właśnie zeby zacząć trening na os. Piastowskim w Poznaniu ale teraz patrze na stronie tomatis.com że nie ma ich na mapce. I teraz juz zgłupiałam.
  • ese1 03.08.13, 18:39
    jezeli osrodek uzywa nazwy Tomatis, to powinien miec na to pozwolenie czyli licencje ktora daje gwarancje tego samego poziomu. Jezeli tego nie ma, to jest to rodzaj oszustwa, podrobki (mowiac o samym fakcie poslugiwania sie nazwa a nie o efektach pracy, bo kto wie, moze metoda przez nich stosowana jest rownie dobra badz lepsza)
    Jezeli ci zalezy na tym wlasnie osrodku, trzeba zasiegnac szerszego jezyka co do metod i rezultatow. Mozna sie tez ich wprost zapytac o posiadanie licencji i dlaczego nie ma ich na mapie. Moze jest to kwestia uaktualnienia mapy.
    --
    Kazdy z nas ma dwie rzeczy do wyboru: Jestesmy albo pelni milosci, albo pelni leku. A Einstein
  • barcys1 04.08.13, 16:11
    Kurcze pomyliłam się. Do Poznania mamy 200 km w jedną stronę. Więc dojazd codzienny raczej jest niewykonalny. Muszę rozejrzeć się za jakimś noclegiem. Chciałabym byc chociaż być pewna ze się pomęczymy ale efekty na plus będą.
  • ijak11 03.12.13, 17:57
    witam,

    my z koncem sierpnia 2013 roku zakonczylismy II etap Tomatisa na Piastowskim.Robilismy go z wielkimi nadziejami i na nadziejach sie skonczyło.Najbardziej chodziło nam o poprawe mowy i koncentracji u 4,5 letniej córki.Na diagnozie wyszlo,że jak najbardziej jest to terapia dla niej i ze po niej powinna nastapic poprawa.Poprawa moze pojawic sie do 3 miesiecy po terapii.Minęło wiecej niz 3 miesiace-koncetracja u córki jest tragiczna.mam wrazenie,ze nawet jest gorsza(oczywiscie nie mówie,ze sie pogorszyła po tomatisie,tylko ogólnie ze idzie w gorsza strone).Jesli chodzi o mowę,to jest tak samo niewyraźna.Nie wiem moze przypadek córki jest za lekki na tomatisa?piszę tak,bo spotykałam tam mamy,które robiły juz po 3 etapy dlatego,ze u ich dzieci była poprawa.Spotykałam mamy,które słysząc Marty mowe były "zachwycone",nie dlatego,ze tak wspaniale mówi,tylko w porównaniu do ich dzieci,ze w ogóle mówi.Nie wiem.Ja w naszym konkretnym przypadku jestem mocno rozczarowana.Żadnej,nawet najmniejszej poprawy nie zauważyłam.Prawie 3 tys wyrzucone w błoto,że nie wspomne o codziennych dojazdach po 100km w obie strony.No,ale podobno na niektóre dzieci działa.
  • ferromagnetyczna 03.12.13, 18:22
    dwa etapy.....? w takim razie pracowano starą procedurą. Od kilku lat robi się 3 etapy, każdy trwa trzy tygodnie, sesje trwają od 30 do 120 minut, bo zaczyna się je stopniowo, żeby nie przeciążyć dziecka (to, ze sesja ma trwać 2 godziny to podobno mit!). I dopiero taka 3-etapowa terapia PASYWNA to baza do dalszej diagnostyki i terapii aktywnej wspomaganej różnymi innymi formami stymulacji. I to naprawdę daje efekty. Moje dziecko chodzi do klasy integracyjnej i miało właśnie tę nowa procedurę na nowym sprzęcie. efekty z początku były średnie, ale po trzecim etapie mała nagle wystrzeliła. Teraz jesteśmy już na zaawansowanej terapii aktywnej Tomatisem i jest naprawdę doskonale. Sama czyta (!!!). To samo dotyczy jeszcze 7-mki innych dzieci z jej klasy. Co prawda dwójka musiała przejść więcej etapów, ale było warto. Pewnie, że każde dziecko inaczej reaguje, ale jeśli diagnoza zrobiona jest porządnie (u nas samo badanie trwało ponad 2 godziny!), i w gabinecie dobiorą naprawdę dobrze przygotowany program, to wszystko idzie całkiem dobrze.
  • mama.za 01.03.14, 23:09
    U nas po trzech etapach pogorszenie zamiast poprawy, mamy czekać na efekty do sześciu miesięcy...na razie poprawy brak, a dziecko b.emocjonalne, po treningu nastąpiła zamiana kanałów z prawego na lewe ucho, dlatego emocje rzadza...proponuje sie zastanowić, mnie nikt nie ostrzegał, ze może być gorzej dlatego sygnalizuje.Z naszego turnusy wszystkie mamy zniesmaczona i załamane, u każdego chłopca z diagnoza ZA nastąpił regres....:-(
  • ferromagnetyczna 02.03.14, 09:51
    widać więc wyraźnie, że są ośrodki, które po prostu nie potrafią przeprowadzać tej terapii. Sprawdziłaś, czy mają certyfikację? Jakim sprzętem pracowali? Jak wyglądała terapia? Jak długie były sesje, ile dni trwały, ile było etapów? Czy była diagnoza wstępna? Co sprawdzano? Czy były diagnozy po każdym etapie? To są kwestie kluczowe, przechodziłam przez trzy gabinety Tomatisa i znam to na pamięć, bo dopiero w tym ostatnim pokazali mi, jak to się porządnie robi. A w pierwszym zakładali dziecku słuchawki ODWROTNIE i mówili, że to nie ma znaczenia! Więc to nie metoda może przynieść zły efekt, ale jej błędne stosowanie. Metoda jest nieinwazyjna, nie może zaszkodzić, to jedna z podstawowych zasad. W dodatku piszesz, że zmieniono dziecku lateralizację. To już jakiś koszmar! Dlatego ludzie, sprawdzajcie, gdzie posyłacie dzieci!
  • supermama-81 27.08.14, 16:59
    prowadzę terapię Tomatisa od kilku lat. spotkałam się z wieloma opisami w jaki sposób prowadzone są zajęcia w poszczególnych placówkach. są takie które powinno się zamknąć, takie do których można iść żeby dziecko wspomóc i takie które robią terapie profesjonalnie. jak każdy zawód są tacy którzy chcą, tacy którzy mogą i tacy którzy robią to dla pieniążków.
    jeśli chodzi o sprzęt no to te sygnowane przez tomatisa nie budzą chyba wątpliwości.
    jeśli chodzi o długość sesji to jest kilka szkół; są sesje 2 tygodniowe po 2 godz. dziennie w 2 etapach lub więcej, są 5 dniowe po 3 godz. dziennie w 3 etapach lub więcej, są 2 sesje gdzie jedna ma 14 dni a druga 10. ważne oczywiście jest jak długo trwa, ile ma sesji itp ale dla mnie najważniejsza jest systematyczność.
    przed i po każdej sesji powinien być wykonany test. (to nie podlega dyskusji)
    jeśli chodzi o porównywanie tych dwóch metod to różnice w nich już ktoś powiedział. obie metody są porównywalnie dobre (tylko johansen dla niektórych dzieci to zdecydowanie za mało, a tomatis zdecydowanie za dużo) patrzcie drodzy rodzice ile są w stanie wytrzymać wasze pociechy.
    jeśli chodzi o zmianę lateralizacji to się zdarza i nie musi być wcale związane z terapią (bardziej chodzi o psychikę dziecka, a czasami z chorobą dziecka). na następnym teście może być w normie.
  • berta_wilk_0 27.08.14, 17:21
    3-godzinna neurosensoryka? No brawo, brawo. Pochwal się, gdzie się szkoliłaś, że wypisujesz takie brednie. Czyżby tak wykładali "specjaliści" od pani Sz.? Tak coś czuję, bo MT znam od podszewki, a o tak bzdurnych procedurach nie słyszałam. Ale może u nas w Poznaniu jesteśmy jacyś niedouczeni.....?
  • berta_wilk_0 27.08.14, 19:08
    terapia zasadza się na mikrogimnastyce mięśni ucha wewnętrznego. Wyobraź sobie, że spędzasz na siłowni 3h dziennie przez 5 dni zamiast 1,5h dziennie przez 10 dni. I odpowiedź masz gotową. Wcisnąć można ludziom każdy kit. Teraz ludziom brakuje nie pieniędzy, ale CZASU, stąd takie idiotyczne oferty. A na NFZety i inne nie licz, bo to nie sa procedury medyczne, tylko pedagogiczne, i nie chcą za to płacić.
  • statecznypulchny 28.08.14, 07:47
    rili - ucha wewnętrznego? :)
    w języku polskim, to się nazywa ucho środkowe.
    mikrogimnastyka - cudny bełkocik :)
    Och już wiem to działa jak preparaty reklamowane w Telemango - założ sobie pas na brzuch - jedz popcorn, oglądaj TV, a nasz pas będzie stymulował twoje mięśnie brzucha i kaloryferek sam sie zrobi :)))

    No to zapytaj sportowca (nawet amatora) - co się dzieje, gdy nie robisz sensownych przerw w ćwiczeniach.
    Bo to myślenie jakiegoś szalenego marketingowca jest - skoro cwicząc 3 razy w tygodniu biegam 5 km w 25 minut, to jak bede biegał 6 razy w tyg to hohoho :)

    a juz tak na marginesie
    abctherapeutics.blogspot.com/2006/02/critical-appraisal-of-therapeutic.html
  • berta_wilk_0 28.08.14, 08:54
    1) nie masz wrażenia, że się ośmieszasz, podając artykuły sprzed 8 lat (!), bazujące na źródłach sprzed lat 13 i 15 (!!!) ?
    2) warto zapoznać się z najnowszymi badaniami, ot, choćby tymi prowadzonymi w Polsce (ogromny projekt, wyniki opublikowane na początku tego roku)
    3) bełkocikiem nazywam wypowiedzi zawodników, którzy nie mają bladego pojęcia o temacie - a ty takiego pojęcia nie masz, porównując mięśnie wewnętrzne ucha i ich funkcję do np. bicepsa albo mięśni nóg.
    4) o braku znajomości tematu świadczy też żenujący tekst o "braku przerw" - gdybyś choć liznął temat, wiedziałbyś, że w MT przerwy (fazy integracyjne), pełnią równie istotną rolę co sama procedura terapeutyczna i nie wolno ich lekceważyć.
    5) i na koniec jednak wyjaśnię, być może ktoś skorzysta - ćwiczenie mięśni polega na poddawaniu ich wysiłkowi. Tak samo się dzieje z mięśniami ucha, z tym, że jedyną metodą stymulacji jest dźwięk.

    To tyle, lubię polemizować, ale z kimś na poziomie, kto zada sobie choć trochę trudu, żeby znać temat i być na bieżąco.
  • statecznypulchny 28.08.14, 22:11
    podaj mi JEDNO sensowne badanie z cywilizowanego kręgu kulturowego (tylko nnie polskie badania robione przez instytucje mające interes w tomatisie, bo wiesz w Polsce cały czas powstają niezwykle ambitne prace na temat testu Kocha, jaki to wiarygodny i w ogole. Nasza nauka to w awangardzie nie jest raczej).
    Czy amerykańska FDA odwołała już swój zakaz wykorzystywania "elektronicznego ucha" jako narzedzia terapeutycznego?

    nie porównywalem mięsni - odniosłem sie do wczesniejszej wypowiedzi

    ad 5. WIesz ci ludzie tez to samo uwazaja o oczach
    www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,80256,7629053,Okulary__Mozna_ich_uniknac.html
    mozna "cwiczyc" miesnie oka.

  • berta_wilk_0 28.08.14, 22:42
    > podaj mi JEDNO sensowne badanie z cywilizowanego kręgu kulturowego (tylko nnie
    > polskie badania robione przez instytucje mające interes w tomatisie, bo wiesz w
    > Polsce cały czas powstają niezwykle ambitne prace na temat testu Kocha, jaki t
    > o wiarygodny i w ogole. Nasza nauka to w awangardzie nie jest raczej).

    właśnie w tym tkwi problem - z takimi jak ty nie da się dyskutować, bo ty masz swój świat, który rządzi się swoimi prawami. Nie liczy się to, co mówią mądrzejsi od ciebie, bo w twoim świecie liczy się tylko interesowność badaczy. Jeśli wyniki badań potwierdzają skuteczność terapii - tym gorzej dla wyników, bo na pewno stoją za tym "oni", którzy mają w tym jakiś interes. Szczepionki? W życiu - bo to lobby szczepionkowe. Wady wymowy? - to nie problem, logopedzi to banda oszustów i pseudonaukowców. SI? - jeszcze czego Integracja Sensoryczna to wymysł idiotów. Metoda Tomatisa? WYKLUCZONE! To jakieś pseudonaukowe brednie. Tak jest w twoim świecie. Proponuję wejść na drzewo i zacząć od nowa. Dzieci takich jak wy funkcjonują tylko dlatego, że wszystkie inne się szczepią, i dzięki temu, że szkoła/przedszkole obejmuje je wsparciem. Biedne są te, które wszyscy mają w nosie, a nawiedzeni rodzice, doszukujący się nauce szatana, są zdolni jedynie do wznoszenia modłów albo palenia kadzidełek. I żeby było na temat - wystarczy pogooglować, a badania się wyświetlą w wynikach.

    > Czy amerykańska FDA odwołała już swój zakaz wykorzystywania "elektronicznego u
    > cha" jako narzedzia terapeutycznego?

    Nie, bo takiego zakazu nigdy nie wydała. Proponuję się podszkolić w materii, ewentualnie podszlifować angielski i poczytać info na ten temat na amerykańskich stronach instytucji, które prowadzą terapię Metodą Tomatisa. Ucho nie uzyskało aprobaty FDA jako narzędzia MEDYCZNEGO, a wiesz dlaczego? Bo MT nie jest procedurą MEDYCZNĄ, i nikt nigdy nie twierdził, że jest. To procedura pedagogiczna, tylko i wyłącznie, a to że FDA jest jak nasza UE, która chce określać krzywiznę banana, to już nie problem terapeutów MT. Jak widać, w USA terapia MT prowadzona jest w kilkuset miejscach, w Europie - w kilku tysiącach. Nasze Kajetany prowadzą terapię tą metodą, ściśle współpracują z Luksemburgiem. Szkoły integracyjne mają sprzęt do tej terapii. Na wydziałach pedagogicznych omawia się podstawy tej terapii i jej założenia. Ludzi piszą doktoraty z tej metody. Ale przecież są mądrzejsi spece od wszystkiego - i od szczepionek, i od akomodacji oka, i od mleka w proszku dla dzieci. No i od MT. Jesteś uosobieniem geniuszu, zakładam, że masz przynajmniej habilitację.

  • statecznypulchny 28.08.14, 22:54
    ojojojo

    ale linku do badań brak.
    szczepionki, tomatis, si w jednym. Niezle, niezle.

    Czy gdzies napisałem, ze jestem przeciwnikiem szczepionek. Nie wydaje mi sie.
    Ale zobacz - juz stworzylas sobie obraz osoby, bo smiala wątpic w skutecznosc metody, którą w jakis sposob propagujesz.

    Swoja droga szybciej bym uznal, ze zaprzysiegly zwolennik Tomatisa ma wiecej wspolnego z antyszczepionkowcami, no ale .. wlasnie dlatego nie ma sensu osadzac ludzi po jednym wpisie.

    "procedura pedagogiczna" - pozwol, ze wyjasnie: "procedura, w ktorej nie trzeba udowadniac skutecznosci" :)
  • berta_wilk_0 28.08.14, 23:00
    Swoja droga szybciej bym uznal, ze zaprzysiegly zwolennik Tomatisa ma wiecej ws
    > polnego z antyszczepionkowcami, no ale .

    no właśnie, nic dodać, nic ująć - patrz dalej na świat przez pryzmat własnych uprzedzeń i niewiary w postęp. Mam tylko nadzieję, że swoimi mądrościami nie zarazisz innych.

    > "procedura pedagogiczna" - pozwol, ze wyjasnie: "procedura, w ktorej nie trzeba
    > udowadniac skutecznosci" :)

    właściwie to miałam tego nie komentować, ale jednak... żal.pl -> zapraszam na tę stronę, idealna dla ciebie
  • statecznypulchny 28.08.14, 23:36
    "no właśnie, nic dodać, nic ująć - patrz dalej na świat przez pryzmat własnyc
    > h uprzedzeń"

    ups. Naprawde nie widzisz swojego wczesniejszej odpowiedzi? Zwyzywalas mnei od antyszczepionkowców. odbiłem piłeczkę i ....

    No dobra - jedno badanie. Malenkie jakies. Ale wiarygodne - o skutecznosci Tomatisa.
    Zrobione przez jakis niezalezny podmiot.
    tylko jedno na początek.
  • berta_wilk_0 29.08.14, 08:20
    nikt normalny nie próbuje przekonywać przekonanych. Zwłaszcza starszych, samotnych panów, którzy z lubością zarywają noce, zaciekle wypowiadając się w kwestiach, które ich (podobno) nie dotyczą. Przykre...
  • statecznypulchny 29.08.14, 08:53
    tylko jedno badanie. :)


    moje wspomnienia z jednej z instytucji zajmujacych sie Tomatisem:
    przychodzimy na spotkanie (dziecko ma wowczas 4 lata - podejrzenie ZA) bez dziecka.
    na podstawie SUBIEKTYWNEGO wywiadu od rodziców. Pani psycholog zawyrokowala o nadwrazliwości słuchowej i skierowała na diagnozę połączoną z terapią - koszt 3 000.
    Po moim pytaniu, czy nie powinno byc przypadkiem tak, ze najpierw jest diagnoza, a pozniej EWENTUALNIE skierowanie na terapię, pani jakos się dziwnie zapętliła.

    Wiec gdy czytam Twoją diagnozę "starszych, samotnych panów'" na podstawie wpisów anonimowego kolesia, o którym nic nie wiesz (łącznie z tym, czy nie jest kobietą) to naprawde nie dziwi mnie to, ze jednak tego jednego wiarygodnego badania jednak nie dostanę.

    "zarywają noce" - ups. To znaczy o tej porze, byc moze Ty zarywasz noce. Ktoś inny po prostu może pracować/nudzić się siedząc w sieci itp.

    "które ich (podobno) nie dotyczą" - na jakiej podstawie znów tak kategoryczny osąd?

    "nikt normalny nie próbuje przekonywać przekonanych" - każdy NORMALNY pokazuje wiarygodne źrodła. I tylko tyle.

    Ustalilismy - nie jestem antyszczepionkowcem - mylilas sie
    Nasze dziecko ze zdiagnozowanym (juz teraz) bylo szczepione. I nigdy zachowan nie kojarzylismy z taką czy inna szczepionką
    Ostatecznie nie wydalismy 3000 na wątpliwej wiarygodnosci "terapię"
    W tej chwili jest w II klasie szkoły muzycznej - jeśli jest nadwrażliwy muzycznie, to próba "utemperowania" moglaby zapobiec rozwojowi i wzmocnieniu jego zdolnosci.
    Zdefiniuj starszeństwo, od kiedy uważasz ze się pojawia - wtedy napisze czy i tu się mylisz, czy jednak choć jedno trafienie Ci się udało

    (ps. dlaczego osoby zaciekle walczące o słuszność różnego rodzaju kontrowersyjnych działań (terapii, ale rowniez innych) tak bardzo unikają podawania źródeł potwierdzających skuteczność?), wchodząc na poziom rozmowy taki jak wyżej "przekonanego, nikt nie przekona itp)

  • berta_wilk_0 29.08.14, 13:42
    To naprawdę żałosne, że generalizujesz i oceniasz kwestię uznanej terapii, która pomogła tysiącom dzieci (i nie tylko), na podstawie JEDNEJ, prywatnej wizyty, która - przyznaję - powinna skończyć się wyśmianiem tego dziwadła, które zaocznie postawiło diagnozę. Tylko czego tym dowiodłeś? Że w życiu kierujesz się emocjami, a nie rzetelną wiedzą. To tak, jakbym ja poszła do fryzjera i tylko dlatego, że źle mnie uczesał, wystawiała negatywną opinię o całej branży.

    Inna sprawa to szkot terapii. 3000 zł za całość??? Już samo to powinno rodzić podejrzenia, bo tyle to kosztuje jeden etap terapii. Pytałeś o certyfikację? Pytałeś o możliwość indywidualnego programu terapeutycznego. Pewnie nie, a potem wypowiadasz się jak ktoś, kto z terapii skorzystał i nie widział efektów.

    Opinię na temat internetowych trolli potrafię wyrobić sobie bardzo szybko, a żeby stwierdzić, jakiej płci jesteś, nie trzeba byś Sherlockiem Holmesem.


    >"zarywają noce" - ups. To znaczy o tej porze, byc moze Ty zarywasz noce. Ktoś
    > inny po prostu może pracować/nudzić się siedząc w sieci itp.

    no cóż, to przykre,, że ktoś, kto się nudzi, spędza noc bijąc pianę na forum, zamiast zająć się np. żoną, albo uzupełnić braki w wiedzy

    > "które ich (podobno) nie dotyczą" - na jakiej podstawie znów tak kategoryczny
    > osąd?

    sam to przed chwilą stwierdziłeś. Masz tupet, żeby autorytatywnie wypowiadać się na temat procedur, których na oczy nie widziałeś i nie możesz ocenić ich skutków

    > "nikt normalny nie próbuje przekonywać przekonanych" - każdy NORMALNY pokazuje
    > wiarygodne źrodła. I tylko tyle.

    przyznałabym ci nawet rację, gdyby sprawa nie dotyczyła ciebie, czyli osoby, dla której źródła nie są istotne, bo i tak stoją za nimi ONI

    > Ostatecznie nie wydalismy 3000 na wątpliwej wiarygodnosci "terapię"

    ta "wątpliwiej wiarygodności terapia" prowadzona jest w niemal wszystkich szkołach integracyjnych w Polsce. Ale - oczywiście - za tym wszystkim stoi UKŁAD i ZMOWA, prawda?

    > W tej chwili jest w II klasie szkoły muzycznej - jeśli jest nadwrażliwy muzyczn
    > ie, to próba "utemperowania" moglaby zapobiec rozwojowi i wzmocnieniu jego zdol
    > nosci.

    jakiego utemperowania, co ty bredzisz??? Jednym z istotnych efektów jest poprawa muzykalności i emisji głosu, dlatego tak często z metody korzystają muzycy. A źródła samej terapii sięgają pracy Tomatisa ze śpiewakami! Znów trafiasz kulą w płot i potwierdzasz bardzo powierzchowną (jeśli jakąkolwiek) znajomość tematu.

    > Zdefiniuj starszeństwo, od kiedy uważasz ze się pojawia - wtedy napisze czy i t
    > u się mylisz, czy jednak choć jedno trafienie Ci się udało

    nerwowe reakcje świadczą o tym, że jednak się udało, udało...

    > (ps. dlaczego osoby zaciekle walczące o słuszność różnego rodzaju kontrowersyjn
    > ych działań (terapii, ale rowniez innych) tak bardzo unikają podawania źródeł p
    > otwierdzających skuteczność?), wchodząc na poziom rozmowy taki jak wyżej "przek
    > onanego, nikt nie przekona itp)

    bo to nie prowadzi do żadnych, ale to żadnych wniosków ze strony interlokutorów. Ludzi o określonym sposobie myślenia nie przekona nikt i nic, vide oszołomy smoleńskie. Jak można przekonać ciebie, który żąda przedstawienia badań medycznych nad procedurą, która z medycyną nie ma nic wspólnego? Jest masa opracowań instytutów pedagogicznych i placówek naukowych, którzy potwierdzają skuteczność tej metody i zalecają jej stosowanie wraz z innymi terapiami (logopedycznymi, SI, behawioralnymi). Pedagodzy prowadzący tę terapię w szkołach widzą pozytywne zmiany zachodzące u dzieci dysfunkcyjnych. Ich świadectwa i opinie idą w tysiące. Wydziały oświaty w Polsce i na świecie polecają tę metodę jako formę wsparcia dla dzieci zagrożonych dysfunkcjami szkolnymi. Czego chcesz więcej? Czy za wszystkim stoi układ? Czy to idioci podejmują decyzję bez znajomości wyników badań i w sprzeczności z faktami? No ale ty chcesz wyników BADAŃ, więc proszę bardzo: badania dr. Plessisa, feedback rodziców nt. funkcjonowania ich dzieci przed i po terapii w Centrum Tomatisa w Kanadzie, badania Van-Jaarsvelda nad wpływem MT na lateralizację i jąkanie, badania Kurkowskiego (Kajetany) nad MT i jej wpływem na zaburzenia logopedyczne, Lundqvist - terapia wypalenia i stresu (ponad 100 przypadków!), Gerritsen, Corbett, Davies - MT i autyzm, Lozano, Arevalo - wpływ MT na terapię dzieci z problemami poznawczymi i z komunikacją werbalną, Olkiewicz - badania nad MT w Szwecji, Stromstad - MT i dzieci upośledzone psychicznie, Neysmith-Roy - MT i dzieci autystyczne, Swain - MT i dzieci z zaburzeniami centralnego przetwarzania informacji sensorycznej

    Mogłabym jeszcze parędziesiąt innych przykładów tu podać, tylko nie wiem, po co. Te wystarczą, polecam ich lekturę (niektóre są po polsku), być może popatrzysz na świat trochę inaczej.
  • statecznypulchny 29.08.14, 14:25
    Oj bertusiu, bertusiu. Skoro ustaliliśmy, że jestem starszym panem, pozwól na taki ton córuś ;)

    Po pierwsze jesteś starasznie agresywna i napastliwa, choć zarzuasz to drugiej osobie. Strasznie.

    Tak bardzo szybko i po kolei - nie generalizowałem - podałem ci tylko pewien przyklad. Tak chodziło o pierwszy etap (ponieważ w Polsce mnóstwo terapii, to biznes raczej niż pomoc, pozwól ze przemilczę)


    ""wątpliwiej wiarygodności terapia" prowadzona jest w niemal wszystkich szkołach integracyjnych w Polsce. Ale - oczywiście - za tym wszystkim stoi UKŁAD i ZMOWA, prawda"

    Tak jak Ci juz wczesniej sygnalizowałem polska psychologia i nauka nie jest za bardzo w awangardzie. Cóż Ci moge powiedzieć ...
    Wiesz, że MEN zalecał w szkołach zajęcia z "kinezjologii". Mimo, ze to bzdurka jest:
    www.racjonalista.pl/kk.php/s,6900
    Wiesz, że testy projekcyjne stosowane są powszecnie w polskim sądwonictwie i Rodzinnych Ośrodakch Diagnostyczno-Konsultacyjnych?
    Poniewaz to powszechna praktyka oznacza to, że jest OK?
    Idąc tropem tego co napisałaś, a i owszem.


    "A źródła samej terapii sięgają pracy Tomatisa ze śpiewakami! "
    taaa, wiesz takich wspolpracujacych ze spiewakami są tysiące. ALe nie powód, zeby robic z tego cudowną metod, która wszystkim pomoże.

    No dobrze. Ja wlasciwie juz koncze, bo nie mam przyjemnosci z kims kto atakuje i używa niezbyt sympatycznego języka.


    - badania dr. Plessisa,

    czyli to:
    www.tomatis.com/en/tomatis-method/research-and-results/psychological-disorders.html
    Pomijam wielkość próby, ale mamy wyniki związane ze zmniejszaniem złości i agresji. Hmm, no dobra, czasami w ZA jest to problem.




    - "feedback rodziców nt. funkcjonowania ich dzieci przed i po terapii w Centrum Tomatisa w Kanadzie"

    wiesz, jesli ludzie płącą dużo pieniędzy, to naprawde widzą efekty. to znane w psychologii zjawisko. Niestety marny dowód naukowy.

    - badania Van-Jaarsvelda nad wpływem MT na lateralizację i jąkanie,


    www.tomatisassociation.org/tag/p-e-van-jaarsveld/
    czy Ty widzisz, ze to są badania z lat 80-2005????
    Czy pamietasz, co wykrzyczałaś wcześniej, pozwól że przypomnę:

    "1) nie masz wrażenia, że się ośmieszasz, podając artykuły sprzed 8 lat (!), bazujące na źródłach sprzed lat 13 i 15 (!!!) ? "

    - badania Kurkowskiego (Kajetany) nad MT i jej wpływem na zaburzenia logopedyczne,

    podaj link

    - Lundqvist - terapia wypalenia i stresu (ponad 100 przypadków!)


    www.tomatis.co.nz/author/mariagmail/
    iały być osoby NIEZALEŻne - a nie certyfikowany kosultant Tomatisa :)


    - Gerritsen,

    eric.ed.gov/?id=EJ910762
    "the data showed that six of the 11 subjects with autism demonstrated significant improvement from 90 hours of Tomatis Therapy. Five subjects did not benefit significantly, at least not on the measures used in this research."

    próba znów maleńka, a wyniki.. "mixed"


    - Corbett,
    www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17610057
    " The results reflect a lack of improvement in language using the Tomatis Method for children with autism."



    chcesz tak dalej....?

    Nie podawaj nazwisk badaczy zajmujących się badaniami, tylko JEDNO badanie, gdzie wyniki są jednoznaczne, wskazują na wyraźną poprawę, utrzymującą sie czasie.
    I niech to nie będzie próba 5 badanych.


    (zmniejsz agresję, naprawde)


    A propos nerwowych reakcji - Ty masz interes w Tomatisie, ja nie. Ja co najwyzej moge watpic, zadawac pytania, drążyć itp. Ty - byc moze - na tym zarabiasz, więc wypadałoby grzeczniej i precyzyjniej.

    WYstarczy tej dyskusji, bo jak sama wczesniej napisałaś nie dogadamy się. Za diabła.
    Ja pozostanę sceptyczny. Nie krytyczny. Sceptyczny
  • berta_wilk_0 29.08.14, 15:26
    > Po pierwsze jesteś starasznie agresywna i napastliwa, choć zarzuasz to drugiej
    > osobie. Strasznie.

    cha cha, masz tupet :)

    > Tak bardzo szybko i po kolei - nie generalizowałem - podałem ci tylko pewien przyklad.

    tak, tak, i na jego podstawie wysnułeś cały wywód

    > Tak chodziło o pierwszy etap (ponieważ w Polsce mnóstwo terapii, to biznes raczej niż pomoc, pozwól ze przemilczę)

    nie, ponieważ sprzęt, superwizje, analizy, idą w setki tysięcy złotych. Ale przecież masz wybór - w na AM w Gdańsku, w Kajetanach, w Lublinie - możesz mieć to gratis, refundowane. Że trzeba czekać 3-4 lata...? Jak ze wszystkim w tym kraju...

    > Tak jak Ci juz wczesniej sygnalizowałem polska psychologia i nauka nie jest za
    > bardzo w awangardzie. Cóż Ci moge powiedzieć ...

    możesz np. powiedzieć, skąd czerpiesz taką wiedzę. Bo na razie tylko marudzisz i narzekasz. Moje doświadczenia z polską psychologią, logopedią i naukami pokrewnymi jest zupełnie inne.

    > Wiesz, że MEN zalecał w szkołach zajęcia z "kinezjologii". Mimo, ze to bzdurka
    > jest:
    > www.racjonalista.pl/kk.php/s,6900

    podważasz wkład Dennisona w rozwój badań nad funkcjami poznawczymi. No OK :) Można i tak. Powiem ci tak: w każdej dziedzinie można dojść do ekstremum i uważać, że ma się złoty środek na wszystko. Jeśli ktoś uważa, że terapia oparta tylko na kinezjologii edukacyjnej rozwiążę wszystkie problemy, jest zadufany w sobie i ma fatalny ogląd rzeczywistości. Tak, jak ktoś, kto całkowicie neguje jej skuteczność.

    > "A źródła samej terapii sięgają pracy Tomatisa ze śpiewakami! "
    > taaa, wiesz takich wspolpracujacych ze spiewakami są tysiące. ALe nie powód, ze
    > by robic z tego cudowną metod, która wszystkim pomoże.

    ty udajesz, czy naprawdę nie masz pojęcia o MT? Wiele metod i podejść pedagogicznych wywodzi się od pracy nad konkretną formą zaburzeń, by potem ewoluować i wkraczać na obszary, które wraz z badaniami i rozwojem nauki stają się dla niej dostępne. mamy rok 2014, Tomatis zaczynał w lata 50tych XX wieku (!). Coś się jednak zmieniło od tamtej pory. Warto to zauważyć.

    > - badania dr. Plessisa,
    >
    > czyli to:
    > rel="nofollow">www.tomatis.com/en/tomatis-method/research-and-results/psychological-disorders.html
    > Pomijam wielkość próby, ale mamy wyniki związane ze zmniejszaniem złości i agresji. Hmm, no dobra, czasami w ZA jest to problem.

    nie wiem, czy TO, bo - w odróżnieniu od ciebie - informacji o najistotniejszych zagadnieniach nie szukam w internecie. MT stara się odpowiadać na różne wyzwania związane z funkcjonowaniem człowieka. Nie zawsze się to udaje, dlatego jest zalecana jako metoda komplementarna. Jak widać, w przypadku labilności emocjonalnej bardzo się sprawdza.
    >
    > - "feedback rodziców nt. funkcjonowania ich dzieci przed i po terapii w Centrum
    > Tomatisa w Kanadzie"
    >
    > wiesz, jesli ludzie płącą dużo pieniędzy, to naprawde widzą efekty. to znane w
    > psychologii zjawisko. Niestety marny dowód naukowy.

    cha cha cha, dobre ;) "Przepraszam, pani płaciła za terapię, więc pani opinia nie ma znaczenia". podoba mi się takie podejście :)

    > - badania Van-Jaarsvelda nad wpływem MT na lateralizację i jąkanie,
    >
    > rel="nofollow">www.tomatisassociation.org/tag/p-e-van-jaarsveld/
    > czy Ty widzisz, ze to są badania z lat 80-2005????
    > Czy pamietasz, co wykrzyczałaś wcześniej, pozwól że przypomnę:
    >
    > "1) nie masz wrażenia, że się ośmieszasz, podając artykuły sprzed 8 lat (!), ba
    > zujące na źródłach sprzed lat 13 i 15 (!!!) ? "

    łudziłam się, że ty jednak wiesz, o co tu chodzi, ale nie... Ty naprawdę widzisz sprzeczność? Żaden badacz nie widzi, no ale... Otóż pozytywny wpływ MT na pedagogiczny aspekt funkcjonowania dziecka został dostrzeżony już w latach 70/80tych. To jest fakt. I tylko dlatego, że to było 40 lat temu, mam tego nie przytaczać? To samo dotyczy badań. Terapia ewoluuje, zmienia się sama procedura i narzędzia do jej prowadzenia. Na korzyść! Skoro więc już ileś lat temu potwierdzono SKUTECZNOŚĆ metody, to chyba tylko LEPIEJ niż gorzej? W drugą stroną to NIE DZIAŁA. Logika się kłania, panie wszechwiedzący. Nie będę tłumaczyła, dlaczego znów mnie rozbawiłeś.

    > - badania Kurkowskiego (Kajetany) nad MT i jej wpływem na zaburzenia logopedyczne,
    > podaj link

    myślałam, że jesteś znudzonym zgredem, a ty faktycznie jesteś dzieckiem neostrady, który myśli, że cały świat jest w necie, a poza ni tylko mroczna pustka...

    > - Lundqvist - terapia wypalenia i stresu (ponad 100 przypadków!)
    >
    > www.tomatis.co.nz/author/mariagmail/
    > iały być osoby NIEZALEŻne - a nie certyfikowany kosultant Tomatisa :)

    ach, zapomniałam... UKŁAD rządzi!

    > - Gerritsen,
    >
    > eric.ed.gov/?id=EJ910762
    > "the data showed that six of the 11 subjects with autism demonstrated significa
    > nt improvement from 90 hours of Tomatis Therapy. Five subjects did not benefit
    > significantly, at least not on the measures used in this research."
    >
    > próba znów maleńka, a wyniki.. "mixed"

    chciałabym, żeby KAŻDA forma terapii miała taki "mixed" wynik. Poza tym czytaj ze zrozumieniem: " Five subjects did not benefit significantly, at least not on the measures used in this research." Co znaczy, że "they DID benefit, but not significantly", poza tym stosowano tu bardzo ostre kryteria (co wyraźnie napisano). Jeśli terapia tą metodą znacząco wspomogła niemal 60% dzieci, i choćby częściowo resztę, to twoje wywody są szukaniem dziury w całym.

    > - Corbett,
    > www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17610057
    > " The results reflect a lack of improvement in language using the Tomatis Method for children with autism."

    no i....? czy ktoś gdzieś twierdzi, że MT jest złotym środkiem na wszystko? Nie! W przypadku problemów z werbalizacją treści u autystów MT faktycznie nie przynosi wielkiej poprawy, ale pól, na których te dzieci są dysfunkcyjne, jest znacznie więcej. I na tych polach obserwuje się znaczną poprawę. Tez nie u wszystkich, to oczywiste, ale choćby poprawa miała być u jednego dziecka na 10, to i tak warto pracować ze wszystkimi.

    > Nie podawaj nazwisk badaczy zajmujących się badaniami, tylko JEDNO badanie, gdzie wyniki są jednoznaczne, wskazują na wyraźną poprawę, utrzymującą sie czasie

    większości powyższych badań towarzyszył follow up po co najmniej 6 miesiącach, w większości przypadków był to rok albo dłużej. To były badania - studium wielu przypadków (podobnych), w jednym miejscu i czasie, wraz z grupami placebo.

    > (zmniejsz agresję, naprawde)

    taa... no comments

    > A propos nerwowych reakcji - Ty masz interes w Tomatisie, ja nie. Ja co najwyze
    > j moge watpic, zadawac pytania, drążyć itp. Ty - byc moze - na tym zarabiasz, w
    > ięc wypadałoby grzeczniej i precyzyjniej.

    [b]a niby jaki mam interes w Tomatisie??? Chyba że taki, że dzieci w mojej szkole poddawane są regularnie tej terapii od 2006 roku, i z nielicznymi wyjątkami efekty są NIESAMOWITE! Oczywiście, wszystko zależy od tego KTO wykonuje badanie i przeprowadza terapię, i JAK skonstruuje program. Z żalem twierdzę, że dobrych specjalistów w tej dziedzinie jest w Polsce zaledwie KILKUNASTU (!), reszta to osoby, które liznęły parę książek, zakupiły nie wiadomo gdzie sprzęt, i prowadzą "terapię". Ale to wina braku weryfikacji, a nie samej metody.

    Zawsze powtarzam osobom zainteresowanym: sprawdzajcie bezpośrednio w Tomatisie, czy terapeuta jest "ich" człowiekiem. Jeśli jest, to macie gwarancję profesjonalizmu. Jeśli nie - sporo ryzykujecie. Abstrahuję już od stopnia specjalizacji, bo to jest niemniej istotne. Konsultant, a więc specjalista najwyższego stopnia, to właściwie sukces gwarantowany. Gorzej, jeśli człowiek trafi tak, jak ty. Potem wypisuje różne dziwne rzeczy na
  • iwpal 29.08.14, 21:56
    >>statecznypulchny napisał(a):
    > rili - ucha wewnętrznego? :)
    > w języku polskim, to się nazywa ucho środkowe.<<

    Przepraszam, nie wiem w jakim celu i o co chodzi w tej wymianie, ale nawet po polsku "ucho wewnętrzne" to ciągle ucho wewnętrzne, czyli błędnik albo jak kto woli układ przedsionkowy
    pl.wikipedia.org/wiki/Ucho_wewn%C4%99trzne
    a ucho środkowe to mieści sie nieco wcześniej, tuż za błoną bębenkową
    pl.wikipedia.org/wiki/Ucho_%C5%9Brodkowe
    jezeli juz dyskutujemy, to moze zachowajmy resztki meritum ?
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • statecznypulchny 29.08.14, 22:11
    a mięśnie (te które mamy trenować)? w którym są?
  • berta_wilk_0 29.08.14, 22:12
    nawet ie próbowałam tego prostować, bo merytoryczna dyskusja jest poza zasięgiem mojego interlokutora. Tak to jest, gdy ignorancja idzie w parze z niechęcią do postępów w nauce. A wystarczyło choćby pobieżnie liznąć temat, żeby wiedzieć, że MT zasadza się na stymulacji przedsionkowej, bo właśnie ten układ w dużej mierze odpowiada za opóźnienia w przetwarzaniu informacji sensorycznej. No ale lepiej się napinać...
  • berta_wilk_0 29.08.14, 22:17
    faktem jest też, że Tomatis nieco inaczej postrzegał budowę ucha ze względu na rolę, jaką jego elementy odgrywają w przetwarzaniu bodźców. Ale to tylko nomenklatura niemająca żadnego związku z meritum i doszukiwanie się nieścisłości nomenklaturowych świadczy o miałkości argumentów, a właściwie ich braku.
  • statecznypulchny 29.08.14, 22:38
    och bertuś, czyli najpierw miałkie argumenty, a pozniej:
    "faktem jest też, że Tomatis nieco inaczej postrzegał budowę ucha ze względu na
    > rolę"

    no prosze Cie. Znaczy co tam nauka i budowa ucha, geniusz Tomatisa, był ponad to ;)


  • berta_wilk_0 29.08.14, 23:22
    dyskusja z tobą jest jałowa i nie wnosi niczego do debaty. Opór materii jest w tym przypadku równy z twoją odpornością na wiedzę. I tyle w temacie. Naprawdę polecam podszkolenie się nie tylko w dziedzinie sensoryki, ale też innych, gdzie ścieranie się poglądów i różne podejście do tego samego problemu skutkowało (i skutkuje) postępem. Inaczej pozostanie ci tylko spoglądanie ze swojej gałęzi na cywilizowany świat. Jak zachce ci się banana, to daj znać. W innym wypadku lepiej zamilknij, bo nie wnosisz niczego do rozmowy. Żal...
  • portenho 30.08.14, 19:54
    no wreszcie!! stary, dobry "hejt" na forum, dawno już tego ożywczego elementu tu nie było :)
  • peter_piotr 30.08.14, 20:45
    e, tam, dziwię się, ze tak długo wytrzymała. Jak bym mu w życiu nie próbował tego wszystkie tłumaczyć, bo widać, że gościu ma nastawienie indiańskiego szamana.

    Moje dziecko przeszło wszystkie etapy terapii tą metodą, i pasywne, i aktywne, i po każdym widać było kolejne mniejsze i większe sukcesy. Aż nagle Zuzia wystrzeliła, po prostu jakby pękła tama w jej głowie. Potem kilka diagnoz, które potwierdziły, że efekt jest trwały, i - odpukać - po 3 latach od ostatniej diagnozy wszystko jest super.

    A tu przylezie taki koleś, który w życiu nawet spróbował, tylko naciął się na jakiegoś "terapeutę", i wypowiada się, jakby co najmniej w 10 miejscach próbował i nie widział efektu. Porażka. Ale tak już jest w życiu, że ci na NIE są zawsze bardziej hałaśliwi niż reszta, bo im się po prostu chce wylewać te żale. A normalni, którzy odnoszą sukces, siedzą cicho i się tym sukcesem napawają. A powinno być odwrotnie. Ale niestety - dawanie świadectwa jest najtrudniejsze.
  • statecznypulchny 31.08.14, 07:34
    Peterze Piotrze - jesli w tej calej (jednak) dyskusji, widzisz próby wytłumaczenia, to ja jestem nie dość, że stateczny to jeszcze ograniczony.
    ja widzę dokladnie to o co mnie oskarżacie - czyli swego rodzaju "zacieklosc w obronie".
    Ja piszę o watpliwosciach ze strony amerykanskiej instytucji - dostaje argument, ze decyzja byla sprzed lat.
    Prosze o linki do badan - dostaje badania rownie stare jak ta decyzja.

    Swoja droga ja pisze o jednostkowym przypadku (moim) i Ty piszesz o jednostkowym przypadku.

    Ten podobno "jakis teraputa". To byl jeden z najbardziej polecanych i utytuowanych osrodków (polecony, a jakże).
    Poniewaz zawodowo moim zajeciem jest szukanie dziury w całym, albo inaczej mowiąc ocena ryzyk i wątpliwości, to równiez tu szukalem niespojnosci.

    Piszesz coś takiego
    "Aż nagle Zuzia wystr
    > zeliła, po prostu jakby pękła tama w jej głowie. Potem kilka diagnoz, które pot
    > wierdziły, że efekt jest trwały, i - odpukać - po 3 latach od ostatniej diagnoz
    > y wszystko jest super. "

    ale my również możemy to napisać o naszym "przypadku". 3-4 latek to był koszmar. a dziś.. brak sterotypii, komunikacja rewelacyjna, brak echolalii. I nie braliśmy udziału w Tomatisie, tylko w innych zajęciach (w tym nie tylko terapeutycznych).
    W przypadku rozwoju dziecka ogromnym problemem jest okreslenie tego "co naprawde" zadzialalo. Bo jesli rownolegle z Tomatisem, chodziliscie na jakies terapie, pracowaliscie z logopedą, pracowaliscie w domu itp, to naprawde trudno powiedziec, ze to dzięki trenigowi słuchowemu.

    Wiesz to troche tak jak z lekarzem, który choruje na raka - jeden powie - te wszystkie metody "naturalne" to ściema jest. A drugi - jestem lekarzem i wiem, ze to ściema - ale muszę sprbowac "na wszelki wypadek".
    I nie nam to oceniać, który ma racje. Ale jesli mamy byc rzetelni to musimy domagac sie jednak wynikow skutecznosci, nie oceniajac co kto robi.

    "dawanie świadectwa jest najtrudniejsze" - ale wiesz, ze ten argument wykorzystywany jest przez tych wszystkich - do których ta dyskusja rowniez nawiązała - czyli do antyszczepionkowców?
    "my wiemy, ze po szczepionce nasze dziecko zaczelo funkcjonowac zle" - to nasze swiadectwo. I tp itd.
    DLatego pytalem berty o WYNIKI badan niezaleznych instytutów. A nie kolejnego certyfikowanego trenera Tomatisa.

    Dysonans poznawczy związany z tym, ze za coś zaplacilismy kupe pieniedzy, a pozniej sie okazuje ze to byc moze jest nieskuteczne moze byc ogromny. Dlatego niemal kazdy z nas bedzie szukal dowodów, że "to działa".
    Podobnie jak tych, ktorzy wydali mnostwo pieniedzy na "szkolenia" i "certyfikaty".
    Mam znajomą psycholog, ktora jest zachwycona testami projekcyjnymi, m.in. testem Kocha (narysuj drzewko, a powiem ci jaki jesteś zaburzony). Zaplacila kase za kursy i mimo tego, ze polscy psychologowie zwiazani z powaznymi osrodkami naukowymi mowia - testy projekcyjne to ściema, ona wciąż trwa "a jednak coś w tym musi byc". Trudno jest sie przyznac, ze wydalo sie pieniadze na zabawe oszustów.
    I nie twierdze, ze tak jest z Tomatisem, tylko mam swoje (uzasadnione) watpliwosci.
  • statecznypulchny 31.08.14, 07:15
    tam hejt, ale pssst, bo reakcja bertusi wyzwoliła we mnie takiego maleńkiego trola (choć nie bez powodów). Jakem starszy stateczny dziadziuś, nigdy bym się nie podejrzewał o to
  • portenho 31.08.14, 10:38
    :)) no ja raczej o bertusi nagle uwolnionych strumieniach jadu myslalam
  • berta_wilk_0 27.08.14, 21:02
    proponuję, żebyś zaczęła od siebie, i najpierw sama czytała, co piszesz. Bo z twojego posta nie za bardzo można wywnioskować, że mieszkać za granicą. To, ze wybierasz się do ośrodka w Holandii dla mnie nic nie znaczy. Czy to, że ja kupuję sobie buty w Mediolanie, oznacza, ze mieszkam we Włoszech?

    Wracając do meritum. No cóż, nie mam zamiaru cię przekonywać, że nie ma bardziej idiotycznego podejścia niż forsowanie jakiejkolwiek część swojego ciała w czasie krótkim poprzez duże obciążanie. Nie trzeba być ekspertem, żeby to wiedzieć. Twoje porównanie do "uczenia się" jest zupełnie kuriozalne i ma się nijak do zakłóceń przedsionkowych, z którymi walczy Metoda Tomatisa. Moim zdaniem zafundujesz sobie kuku przestymulowując przedsionek. Chyba że stosowane tam metody t nic innego niż placebo, wtedy po prostu zapłacisz za poprawę samopoczucia z dobrze wypełnionego obowiązku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka