Dodaj do ulubionych

orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają?

24.01.14, 12:58
No właśnie - czy Wasze dzieci z ZA mają w orzeczeniu zaznaczony pkt 7) dot. "konieczności stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji" jako "dotyczy"?

Skład orzekający wpisał mojemu 10letniemu synowi, że jego to nie dotyczy, chociaż młody jest niesamodzielny np. w szykowaniu się do szkoły (niepilnowany potrafi się "zawiesić" na kilkanaście minut przy każdej kolejnej czynności), w odrabianiu lekcji, w poruszaniu się po mieście (miewa lęki) i mnóstwie innych codziennych spraw. Orzeczenie dali na 6 lat, świetlica odpada, wracać sam do domu w innej dzielnice nie może - a jest zdaniem komisji samodzielny :(

I tak się zastanawiam - czy jest sens się odwoływać? Czy macie może takie doświadczenia? Komuś się udało odwołać? Albo orzekli ten pkt 7) od razu?
Dzisiaj mam pracę i jakoś dajemy sobie radę finansowo, ale przecież nie ma gwarancji, że tak będzie zawsze.. A jakby się posypało, to bez tej 7) młody świadczenia nie dostanie.

Będę wdzięczna, jeśli podzielicie się ze mną swoją wiedzą i doświadczeniem (mam czas do 27.01 żeby podjąć decyzję o odwołaniu).
Obserwuj wątek
    • knowakowa Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 24.01.14, 13:45
      Moim zdaniem, nie zaszkodzi się odwołać. Orzeczenie jest przyznane na jakiś czas, nie mogą go cofnąć. A odwołanie - najlepiej z uzasadnieniem, przytoczeniem argumentów o niesamodzielności, może jedynie pomóc. Jeżeli komisja powiatowa nie będzie skłonna go uznać, być może wojewódzka je zmieni.
      • knowakowa Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 24.01.14, 13:51
        W rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 1.02.2002 r. w sprawie kryteriów oceny niepełnosprawności u osób w wieku do 16 roku życia jest napisane:
        § 2. 1. Do stanów chorobowych, które uzasadniają konieczność stałej opieki lub pomocy dziecku, należą:
        5) całościowe zaburzenia rozwojowe powodujące znaczne zaburzenia interakcji społecznych lub komunikacji werbalnej oraz nasilone stereotypie zachowań, zainteresowań i aktywności.
        • marciomax Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 24.01.14, 14:20
          o, i na to bym się powołała w odwołaniu :) + oczywiście odpowiednie argumenty.

          Ja słyszałam, że pracującym nie dają. Ja mam dwójkę ze spektrum-starszy z ZA dostał orzeczenie pół roku temu z 7 i 8-dotyczy, młodszy z CZR-też dostał w styczniu.
          Pani pytała czy pracuję. Powiedziałam, że jestem na wychowawczym, ale przy dwójce zaburzonych dzieci nie mam możliwości powrotu do pracy. Z resztą i tak daliby mi wypowiedzenie, bo na co komu pracownik z dwójką mocno zaburzonych i do tego często chorujących dzieci - tak powiedziałam na komisji pod koniec grudnia.

          Na szczęście obaj synowie "odpowiednio" też zaprezentowali swoje (a raczej moje z nimi) problemy na korytarzu pod gabinetem oraz już na komisji. I mimo, że obaj są wysokofunkcjonujący i powyżej normy intelektualnej to nikt nie miał wątpliwości, że wymagają stałej opieki i intensywnej terapii.

    • mamamada Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 24.01.14, 15:15
      Dziękuję Wam bardzo za podpowiedzi. Mój syn jest wysoko funkcjonujący i w sytuacjach społecznych z udziałem dorosłych staje na rzęsach, żeby się "wyrobić" i zachowywać adekwatnie do sytuacji, odreagowuje dopiero jak obcy znikną z pola widzenia - i wtedy widać (i słychać) gołym okiem (i uchem), jakie ma problemy. Udało mi się ostatnio przejść na część etatu w pracy, ale dajemy radę tylko dzięki babciom, które są na maksa zaangażowane w naszą codzienność i "obstawiają' młodego i rodzeństwo, dopóki z mężem nie wrócimy z pracy. Ale z roku na rok coraz więcej je to kosztuje.. Dlatego potrzebuję mieć w odwodzie te uprawnienia, bo przyszłość niepewna. Jeszcze raz - wielkie dzięki :-)
    • mamamada Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 26.01.14, 21:35
      Będę się odwoływać, spędziłam upojne 2 godziny nad pisaniem uzasadnienia. Na mój gust też jeśli orzekają 8), to wcześniejszy punkt wydaje się z niej wynikać.. Ale może 7) to rodzaj specjalnej premii - tylko dla wyjątkowo upartych rodziców ;-(
      Dam znać, czy się udało, dzięki za rady i dostarczenie potrzebnej motywacji :-)
    • karo.lina.b Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 09.10.14, 20:37
      Witam.
      Stanęliśmy na komisji i odebraliśmy decyzję, komisja postanowiła zaliczyć synka do osób niepełnosprawnych.
      W pkt 8 o konieczności stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie jego leczenia, rehabilitacji i edukacji napisano -wymaga, jednak w pkt 7. o konieczności stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji- nie dotyczy.
      W uzasadnieniu napisano: "Na podstawie badania(..)ww. osoba posiada naruszoną sprawność organizmu powodującą konieczność zapewnienia im całkowitej opieki lub pomocy w zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych w sposób przewyższający wsparcie potrzebne osobie w danym wieku."

      Ktoś miał podobna sytuację? Jak mam to rozumieć? Czy na podstawie takiego orzeczenie zostanie przyznane świadczenie pielęgnacyjne?
        • grzalka Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 10.10.14, 12:00
          Moim zdaniem, tak na logikę, to punkt 7 w przypadku ZA nie powinien być przyznawany. Te dzieci w znakomitej większości nie są przecież niezdolne do samodzielnej egzystencji, chodzą do szkoły, ogarniają rzeczywistość przy odrobinie wsparcia, wymagają owszem terapii, ale bez przesady.
          --
          Prawo Katza - ludzie i narody będą działać racjonalnie wtedy i tylko wtedy, gdy wyczerpią już wszystkie inne możliwości
            • karo.lina.b Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 10.10.14, 16:24
              zgadzam się, ale nie w przypadku niemowlęcia! Proszę wysłać dziecko z ciężką hemofilią do żłobka w pierwszym roku profilaktyki gdzie czynnik podawany jest najpierw kilka miesięcy raz a potem góra dwa! Kto weźmie odpowiedzialność za dziecko które nie potrafi nawet chodzić? Nie wspomnę już o sygnalizacji wylewu, a skutki wylewów są jakie są... Nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka....
                    • veroniqq Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 11.10.14, 16:08
                      Jezu, trochę zrozumienia. Przecież nie każdy ma warunki i siłę przebicia żeby założyć własną firmę. A własna firma też wymaga sporo czasu na rozkręcenie a nie że sama się utrzyma i zarobi na ZUS i podatki. Matki, które jeżdzą z dziećmi na terapię czy zabiegi, które w 80% są w godz. dopołudniowych nie mają szans na pracę i to właśnie dla takich matek jest świadczenie, żeby dziecko miało to zapewnione. Sama jestem taką matką, pracowałam prawie 20 lat i musiałam zrezygnować żeby opiekować się dzieckiem i wozić komunikacją miejską po terapiach 5 dni w tygodniu. Nikt mi nie powie, że tyle czasu i wysiłku wymaga standardowo zdrowe dziecko i dlatego pkt. 7 i 8 jak najbardziej nas powinien dotyczy - konieczność stałej lub długotrwałej opieki to jest właśnie to.
    • mamamada Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 12.10.14, 19:52
      Veroniqq - nie było jeszcze rozprawy. Do mojego odwołania ustosunkowała się wojewódzka komisja - oczywiście stanowisko komisji było na "nie". Sąd mi je przesłał i zażądał, żebym się do niego odniosła. Więc musiałam napisać jeszcze raz od początku, z jakich powodów wnioskuje o punkt 8). Napisałam korzystając z wzoru Emily (tj. z linii argumentacji, wypełniając ją treścią, która dotyczy mojego syna).
      Sąd polecił mi też określić, czy wnioskuję o powołanie biegłego lekarza (zawnioskowałam o psychiatrę dziecięcego z doświadczeniem w diagnozie i terapii ZA). No i wysłali dokumentacje młodego - do psychologa. Który zauważył błąd sądu w dniu, gdy miałam się zgłosić z młodym na badanie... Więc teraz sobie czekamy, aż sąd powoła biegłego. I aż sąd zdecyduje, czy moje dziecko wymaga stałej opieki i pomocy czy nie.

      A jeśli orzeknie, że nie - trudno, w którymś momencie babcie nie dadzą rady codziennie obstawiać młodego i będzie musiał zacząć wracać sam ze szkoły i sam zostawać w domu. Mimo lęków i niesamodzielności. A jeśli będzie to miało dla niego negatywne konsekwencje, przynajmniej żaden sąd mnie nie oskarży, że nie dopełniłam obowiązków rodzicielskich - w końcu na orzeczeniu będzie stało jak byk, że nie wymaga stałej opieki i pomocy.
      Naszym zdaniem wymaga - i dlatego całe życie organizujemy tak, żeby mu ją zapewnić, ucząc samodzielności na miarę tego, co w danym momencie jest dla niego możliwe. I mając nadzieję, że będzie robił postępy.

      A zasiłek? Cóż, nie spłacimy z niego kredytu na dwupokojowe mieszkanie ani nie utrzymamy trójki dzieci. Zasiłek - to ostatnia deska ratunku na czarną godzinę, jeśli dziecko "posypie się" tak, że pracując na część etatu nie dam go rady obstawić, a babcie - coraz bardziej wiekowe - przestaną móc nam pomagać. Konieczność korzystania z zasiłku oznaczałaby dla nas ryzyko utraty dachu nad głową. To chyba nie jest różowa perspektywa wygodnej mamuśki, prawda?

      Czy naprawdę trzeba pluć takim jadem w moją stronę tylko dlatego, że zdaję się w sprawie przyznania - lub nieprzyznania - zasiłku na opinię sądu i biegłego, a nie na widzimisię urzędników z komisji?
      • 4kamilla Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 14.10.14, 13:54
        Teraz już nie dają, punkt 7 dostają dzieci leżące, nie mówiące itp czyli bardzo bardzo niepełnosprawne. U mojego z nieuleczalna chorobą metaboliczną, zaburzeniami neurologicznymi i jeszcze kilkoma innymi problemami komisje zarówno powiatowa jak i wojewódzka orzekły, że nie potrzebuje pomocy stałej na co dzień, mimo, że w rehabilitacji, nauce i funkcjonowaniu tej pomocy potrzebuje ale może potrzebuje co drugi dzień według nich albo co trzeci - nie wiadomo. A i dietę ma specjalną - ale ma już 7 lat, więc według lekarza da sobie radę .
      • veroniqq Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 14.10.14, 21:51
        Dzięki za napisanie jak to zrobiłaś. Jestem bardzo ciekawa jak się to u Was potoczy, daj koniecznie znać dobrze? Dobrze, że chociaż na razie macie taką sytuację, że pracujesz. U nas jak odmówią pkt. 7 w przyszłym roku to mówiąc delikatnie "leżymy" :((. Po 4 letniej przerwie zawodowej wybiegłam z obiegu, a poza tym kto zatrudni mamę dziecka z orzeczeniem.
          • kuiad Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 21.10.14, 18:22
            ja jutro mam komisje wojewódzką :) nadzieja moja umarla juz na komisji powiatowej :) gdzie pani psycholog spytala jedynie mlodego co za bajki ogląda ;) a pani pediatra siedząca obok zapytala mnie DYSPRAKSJA a co to jest? one nawet nie czytały dokumentów przed komisją.

            --
            "Kiedy mówisz do Boga jesteś religijny. Kiedy to Bóg mówi do ciebie jesteś chory psychicznie."
            • mamamada Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 21.10.14, 20:12
              Mnie pani psycholog z komisji spytała w obecności syna, czy rodzony ojciec alimentuje młodego. A gdy jasno powiedziałam, że nie - chociaż utrzymuje z nim kontakt, najpierw kilkakrotnie wyraziła zdumienie tym faktem, a potem zapytała syna: „A czy ty przypuszczasz, że mamusia może brać pieniążki od taty i przeznaczać je na jakieś inne rzeczy?”. Więc chyba nie ma już takiej rzeczy, która mogłaby mnie zadziwić na komisji. Gdybym przypuszczała, że coś takiego może się zdarzyć, to nagrywałabym to spotkanie na dyktafon...

              Kuiad - życzę spokoju i specjalistów z ludzkim obliczem na komisji. Podobno czasem się tacy zdarzają - trzymam kciuki, żebyście na nich trafili.
              • kuiad Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 22.10.14, 19:38
                dziś na komisji dawali naprzemiennie. Ale wlaśnie zauwazylam ze jak ktos dostal co chcial to komisja po 15-20 minutach wolala następną osobę. A jak nie dostał to wychodzil wsciekły a nastepna osoba była wołana natychmiast. Tez tak mieliscie? :)
                --
                Jeśli chcesz mieć w życiu "coś" czego nigdy nie miałeś, musisz zrobić "coś" czego nigdy nie robiłeś.
                • mamamada Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 23.10.14, 08:08
                  U nas na wojewódzkiej nie mówili, jaka jest decyzja, psycholożka (nie ta od alimentów, tamta była w powiatowej) nawet sensownie - w moim odczuciu - rozmawiała z młodym. Kontakt był na tyle dobry, że syn powiedział jej bez skrępowania, że jak się wścieknie na młodszego brata, to bije bez opamiętania i trzeba go siłą odciągać i że ma okresowo różnego typu lęki. Ludzie spokojnie wychodzili po komisji, nie widziałam wściekłości.
                  • kasiamika12 Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 24.10.14, 16:11
                    Dziewczyny czy długo trwa taka komisja ? Czy przygotować się jakoś do niej, o co pytaja? Co ja mam w ogóle mówić.? Nie ukrywam że także zależy mi na pkt 7 z wiadomych względów. Dopiero co złożyliśmy wniosek i czekamy na termin komisji. Jestem zupełnie zielona. I jeszcze jedno na zaświadczeniu od psychiatry jest napisane że dziecko wymaga pomocy drugiej osoby i nie jest w stanie samodzielnie egzystować. Czy to znaczy że będzie to przekonujące dla Zespolu Orzekającego że w takiej sytuacji będę musiała zrezygnować z pracy i przyznają mi ten 7 pkt. Pozdrawiam
                    • kuiad Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 24.10.14, 23:47
                      nic do nich nie przemawia. Mój syn ma autyzm i za duze napiecie miesniowe i dostal orzeczenie na napiecie. Z czego mialam 8 dokumentow potwierdzających autyzm a jedno male zaswiadczenie od neurologa ze ma dyspraksje,
                      Komisja trwa z 15 minut ta wojewódzka. Ta powiatowa to u nas dwie minuty były.
                      Na powiatowej panie zadały mi pytanie co to ta dyspraksja.... i syna zapytala psycholog jakie bajki ogląda. to bylo wszystko. Na powiatowej było wiecej pytań typu czy lubisz szkole czy masz kolegów co lubisz robic. Mnie zapytali jakie zajecia dodatkowe ma syn i czy ma terapie si i rehabilitacje. Na jakiej podstawie jedno dziecko z autyzmem dostaje inne nie to mnie zastanawia :) pozdrawiam


                      --
                      Jeśli chcesz mieć w życiu "coś" czego nigdy nie miałeś, musisz zrobić "coś" czego nigdy nie robiłeś.
                      • monisia900 Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 25.10.14, 14:08
                        a ja mysle ze to jest na takiej zasadzie-zreszta takie spostrzezenie mam nie tylko ja, ale tez rodzice z mojej miejscowowsci:
                        u nas pada zawsze na komisji pytanie czy sie pracuje i z zcego sie urzymuje. wiec ten kto ma swiadczenie mowi ze ze swiadczenia, kto pracuje-odpowida ze pracuje. i do tej pory ja bynajmniej nie spotkalam sie z przypadkiem, zeby komus zabrali (mowie konkretnie o autyzmie) swiadczenie jak go pobieral, badz dali sami z wlasnej inicjatywy komus, kto pracuje.
                        no ale zapewne co kraj, to obyczaj.
    • iza198428 Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 21.10.18, 20:25
      Ja jestem po Sądzie pracy,niestety nie uznano pkt 7 mimo że córka ma symbol choroby 02-p(choroby psychiczne)A jak zapytałam jak mam prowadzić terapię to nie uzyskałam żadnej sensownej odpowiedzi.I jeszcze jak nie będę radzić sobie z dorosła niepełnosprawną córka,to mogę ją oddać do domu opieki.Po prostu Brak mi słów, płakać mi się chce.
    • pomagam_ja Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 07.12.18, 17:55
      wiem że temat jest sprzed kilku lat ale, najlepiej jak psychiatra w wniosku zaznaczy że dziecko ma pomoc wspomagającą w klasie, wtedy jest pod opieką kogoś obcego bo tak mówi punkt 7, natomiast punkt 8 mówi o naszej opiece nad dzieckiem z ZA, bardzo ważna jest magia pieczątek im więcej tym lepiej, warto dodać oprócz psychiatrycznej dokumentacji inną. Wiem też z pewnych źródeł że dobrze jest składać wniosek jesienią, bo im bliżej końca roku tym chętniej przyznawają punkt 7,8.
      • madziulec Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 07.12.18, 18:33
        Magia ;)
        Składałam latem. Praktycznie nie dołączyłam żadnych dokumentów. Ot, kopia dokumentów od psychiatry, doniosłam od neurologa. To wszystko.
        Nic więcej, nawet opinii ze szkoły nie było.
        Psychiatra nie zaznaczył, że dziecko ma nauczyciela wspomagającego.

        Mamy punkt 7 bez problemu, lat 14.

        --
        Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera

        Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o autyzmie a wstydzisz się zapytać
        • karolciat1981 Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 07.12.18, 21:18
          To macie ogromne szczęście. U mnie 6-latek z poważną wadą układu moczowego, z pęcherzem pozastawkowym, nie zgłaszający potrzeb fizjologicznych. Do tego ZA i astma oskrzelowa, będąca przyczyną b. częstych zapaleń oskrzeli. Oczywiście o konieczności przyjmowania sterty leków nie wspomnę.Opinie biegłego psychiatry i urologa wskazuje, iż schorzenia dziecka są na obecną chwilę nieuleczalne i wymaga ono pomocy w zakresie przewyższającym zdrowych rówieśników. Sąd I instancji stwierdził identycznie, jak wzdson, że zasiłek należy się tylko dzieciom skrajnie zależnym od otoczenia. U nas w Szczecinie, Twój syn raczej nie miałby co liczyć na pkt 7. U nas sąd nie wziął pod uwagę ani zdania biegłych, ani lekarzy prowadzących ani nauczycieli. Jedyne, co udało mi się wywalczyć to orzeczenie do 16-go roku życia. 20.12 mamy sprawę w apelacyjnym.
          • madziulec Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 09.12.18, 10:37
            Mój syn urodził się z wadą układu moczowego, w wieku 2 lat miał zabieg, bo rzeczywiście wada się pogłębiała i nie było na co czekać. Zakażenia układu moczowego to był nasz chleb powszedni.
            Potem weszły zapalenia uszu, usunięcie migdałków.. Takie tam - w rezultacie małe problemy, ale skutkujące tym, że syn ma niedosłuch jednego ucha. Kompensuje sobie świetnie drugim, ale musi siedzieć blisko i po odpowiedniej stronie nauczyciela. Gdy siedzi po złej - dekoncentruje się bardzo szybko.

            Przyznaję, że wystarczyło, bym opowiedziała o naszej drodze i nigdy nikt nie kwestionował problemów. Nikt nie wymagał dodatkowych dokumentów, zaświadczeń. Nikt również specjalnie nie wypisywał, że syn wymaga pomocy.


            --
            Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera

            Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o autyzmie a wstydzisz się zapytać
            • karolciat1981 Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 09.12.18, 11:21
              Kojarzę z czym zmagał się Twój syn. Bodajże podobnie, jak Janek urodził się z zct. My jesteśmy po 5 zabiegach, nie wiadomo, czy nie będzie 6-tego. U nas w Szczecinie komisja oraz sprawa w sądzie I instancji to farsa. Za wszelką cenę orzecznicy, którzy nigdy nie leczyli dziecka z taką przypadłością, próbują polemizować z lekarzami, prowadzącymi od lat syna. Według tych pierwszych, jeżeli dziecko samodzielnie chodzi, wykonuje niektóre czynności samoobsługowe i w miarę, jako tako się komunikuje, nie wymaga opieki. Gdyby zasiłek należał się osobom tylko skrajnie zależnym od otoczenia, bardzo wąską grupa osób byłaby do niego uprawniona. Dla mnie najbardziej przykry jest fakt, że w innym mieście spokojnie uzyskalibyśmy pkt 7. Cóż pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że w apelacyjnym siedzą bardziej kompetentni ludzie.
    • sunday Re: orzeczenie o niepełnosprawności - pkt 7 -dają 06.03.19, 13:28
      Cóż, i nam odmówili punktu 7. Wdzięczny byłbym bardzo za podzielenie się wzorami czy przykładami odwołań. Mój adres mailowy to: sunday@gazeta.pl

      --
      ...w książce tej pozostaję niezmiennie chłopczykiem w marynarskim ubranku, z tornistrem pełnym książek i zeszytów na plecach, wciąż jednak pogrążonym w szczelnym dzwonie świadomej nieświadomości, wciąż wybiegającym naprzeciw tajemnicy...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka