Dodaj do ulubionych

ZA + wakacje = dyskryminacja

27.06.14, 21:02
W związku z tym, że w tym roku nie będzie wyjazdu zuchowego moja koleżanka, mama chłopca z ZA podpowiedziała mi, że jej dziecko jedzie na kolonie do Łeby i żeby Mis pojechał także.
Pomysł mi się spodobał.

20 maja zapłaciłam całość kwoty.
Zgodnie z ustaleniami i wymaganiami umowę wysłałam, kartę kolonijną trzeba było dostarczyć max 3 dni przed wyjazdem lub. przynieść na wyjazd.
Zebranie odbywało się we wtorek. Byłam, razem z Misiem i dostarczyłam kartę.

Wszystko wydawało się ok


DZIŚ o 19:01 dostałam elefon, że biuro podejmuje decyzję o tym, że Misiek nei jedzie.
Argumenty:
- jest chory. (ok. nie jest. ZA to nei choroba, więc w dalszym toku rozmowy telefonicznej juz nie było mowy o chorobie)
- nie są w stanie zapewnić opieki (ok. no może i są, bo na kolonie jedzie inne dziecko z ZA. ale właściwie tamto dziecko jest znane wychowawczyni, a moje nie. Ja rozmwiałam z wychowawczynią, nie widziała problemu, obiecałam dostarczyć opis dziecka, do tego wychowawczyni kojarzyła mojego MIsia z przedszkola)
- ogólnie podjęli taka decyzję i już.


Zostałam poinformowana w piątek o 19:01, podczas gdy wyjazd miał byc o 9:00 w niedzielę.

W poniedziałek robię aferę, informuje wszystkich kogo się da (urząd marszałkowski, kuratorium, rzecznika praw dziecka).
Misiek 2 razy był na koloniach zuchowych, funkcjonował ok. raz był na zielonym przedszkolu, tydzień temu na zielonej szkole Był na feriach Jeździ samodzielnie i nie ma większych problemów (nie licząc kłopotów z nawiązywaniem kontaktów) Każdy podkreśla jego samodzielnośc, podłuszeństwo i akceptowanie zasad.

Tu jak zwykle...

Odradzam więc: www.facebook.com/ckiocogito czyli www.obozy.pl/info.php?nd=kontakt
--
Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
Edytor zaawansowany
  • emily_valentine 27.06.14, 22:36
    Nie wiem co napisać. Straszne to. Również w kontekście tego co napisałaś w poradniku :(
    Jak pomyślę co może nas czekać, to płakać się chce. Wcale się nie dziwię, że niektórzy rodzice nie chcą ujawniać diagnozy ani jej w ogóle robić, by nie stygmatyzować dziecka.
    Jak Młody dobrze funkcjonuje, to może niepotrzebnie ujawniałaś że ma ZA? Może by miał najwyżej opinię 'niegrzecznego' po obozie? Wiem, że chciałaś dobrze i uczciwie, ale może czasem lepiej przemilczeć pewne sprawy :/

    --
    Maksio & Maks & Max
    10.07.2010
  • madziulec 27.06.14, 23:55
    www.poradnikautystyczny.pl/odradzam-obozy-net/
    nie dodałam tylko umowy, bo nie iwem jak w pdf zamazać adres
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • julnana 28.06.14, 15:24
    ale się spryciarze zabezpieczyli "jest mi wiadomo, że warunkiem uczestnictwa jest posiadanie karty kwalifikacyjnej".
    Szkoda tylko, że wymagali dostarczenia tej karty tak późno - 3 dni przed wyjazdem. Z drugiej strony chyba im szybciej by się im dostarczyło te informacje, to pewnie szybciej byłaby decyzja "kwalifikacyjna".

    No cóż, ja też ostatnio zaczęłam taktykę nie informowania wszem i wobec o ZA/HFA młodej. Wszyscy biorą ją po prostu za nieśmiałe dziecko, bo JEDYNACZKA :)
  • madziulec 28.06.14, 18:16
    Zaraz ;)
    Posiadanie Owszem ;)
    Posiadaliśmy. Dostarczyliśmy również we własciwym terminie ;)


    Nie wiem, ale mi to przypominam stygmatyzowanie
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • katja.asd 28.06.14, 14:42
    Było nie pisać o ZA. Nie wiem, jak teraz wyglądają karty kolonijne, ale kiedy ja jeździłam, to było takie pole "dziecko jest: nieśmiałe, nadpobudliwe, jakieś, siakieś" i moi rodzice zaznaczali bardzo wyraźnie "nadpobudliwe". Coś jeszcze było o trudnościach z nawiązywaniem kontaktów. W każdym razie nic o diagnozach i nienormalności. Wychowawcy się potem ze mną użerali, ale oficjalnie byłam normalna.

    --
    Koci Świat: blog | książka | fanpage
  • madziulec 28.06.14, 19:08
    ZA pisze "było nie pisać"??? Uj.. Dziwne...
    Dla mnie jest to nie do akceptacji. Jesli dziecko ma ZA to dlaczego mam tego nei napisać?
    Tak samo jak napisze o alergii, o tym, że źle znosi jazde samochodem (o ile te problemy wystepuja).

    Misiek nei jest niesmiały. Ma ZA>
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • katja.asd 28.06.14, 19:26
    No nie pisać, żeby samemu się nie podkładać do odstrzału. Ludzie mają wąski zakres odmienności, które zaakceptują. Choroba lokomocyjna i alergie to popularne i łatwe do opanowania przypadłości. ASD to bardziej złożona sprawa i potencjalne problemy, których nikt nie chce.

    Jeździłam na kolonie jako dziecko nadpobudliwe z problemami z nawiązywaniem kontaktów - podobnie, ale bez etykietek chorób i niepełnosprawności. Teraz też słyszę sugestie, żeby mówić pracodawcom o ZA, ale tego nie zrobię, bo chcę pracę mieć. Nikt nie lubi dokładać sobie problemów.

    --
    Koci Świat: blog | książka | fanpage
  • madziulec 28.06.14, 19:47
    A nie.

    To wg mnei wcale nie o to chodzi.

    masz reklamy telewizyjne. Masz napisane " choroba lokomocyjna - daj proszek". I już. Nie ważne, że dzieciak dalej rzyga i że to paskudnie uciążliwe dla wszystkich (nie wspominając o tym dziecku. ale oswojone. Bo wiemy, że dzieciak rzyga.
    To samo alergia.

    A tu jakies ZA. A może on będzie krzyczał? A może cos innego??? A może pobije kogos?
    Nieistotne że tak na prawde pobic czy skopac kolege to bardziej NT, że NT bardziej nieposłuszne, bo nei stosują zasad, że NT będzie klamac jak najety.. Ale nie masz reklam o ZA, nie masz pokazane, że ZA to w rezultacie nic czego możesz sie bać.
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • katja.asd 28.06.14, 19:56
    Bo jeśli coś się pokazuje o ZA, to jest to o niepełnosprawności, upośledzeniu, chorobach, dzieciach gorszego Boga i cierpiących katusze rodzicach. Nawet jeżeli ktoś nie ma pojęcia o ZA, to wpisze sobie w wyszukiwarkę i znajdzie właśnie to. Ludzie uwielbiają się użalać, gazety pisać o cierpieniach, a potem dorośli z ASD muszą strzec swej tajemnicy, żeby nie stracić roboty. Pomyślcie o tym czasem, drodzy udręczeni rodzice.

    Wracając do kolonii: ZA nie zagraża życiu i zatajenie informacji nie spowoduje śmierci dziecka. Chyba że inne dzieci je pobiją na śmierć, co jest w pewnym stopniu możliwe, bo pamiętam, że na wszystkich koloniach dostawałam ostry wpierdol.

    --
    Koci Świat: blog | książka | fanpage
  • rozalia7 30.06.14, 10:31
    to prawda co piszesz !!dlatego mamy dyskryminowane dziecki w szkołach i przedszkolach przez niby "fachowców " -to wszystko zaczyna się na wczesnym etapie ,rodzice mało kiedy chwalą dzieci ,użalają się całemu światu,ciągną diagnozy bo kasa idzie z Men -bo coś będzie mieć !mówię o dzieciach wyskokofunkcjon. a później są takie skutki ,10 lat temu jak piszesz nikt by w tym dziecku niczego innego nie dostrzegł ...i nie byłoby etykiety
  • gemmavera 30.06.14, 20:40
    katja.asd napisała:

    > Wracając do kolonii: ZA nie zagraża życiu i zatajenie informacji nie spowoduje
    > śmierci dziecka.

    I tu się zgadzam z Katją. W przypadku dziecka dobrze funkcjonującego wpisywanie ZA w karcie kolonijnej moim zdaniem nie ma kompletnie sensu.
    W szkole - owszem, mówię, że mogą być problemy w takiej i takiej sferze. Z naciskiem na mogą. Ale na koloniach? W sytuacji, kiedy wiem, że dziecko dobrze sobie radzi? Po co, dla samej zasady? Bez sensu.
    To tak samo jak z alergią na pyłki, którą ma moje dziecko. Nie wpisuję tego w kartę, jeśli dziecię jedzie dajmy na to na zimowisko, bo wiem, że zimą nie ma objawów - więc po co wychowawcom ta informacja?

    Off topic: Katja, bardzo proszę, pisz nie używając słów powszechnie uznawanych za wulgarne.

    --
    Miała wrażenie, że przez całe życie starała się nie rzucać w oczy, być grzeczna, przepraszać, kiedy ktoś ją potrącił... Starała się być uprzejma. I co osiągnęła? Ludzie traktowali ją, jakby nie rzucała się w oczy, była grzeczna i uprzejma. /T. Pratchett/
  • totorotot 30.06.14, 21:06
    Zwrocilas jej uwagę bo jest upośledzona? Innym nie zwracasz uwagi.
    Katja klnij klnij :)

    --
    enjoy the silence
  • gemmavera 01.07.14, 10:16
    Hehe, a Ty niby czemu postanowiłaś zostać adwokatem Katji? :P
    Nie bądź śmieszna.

    Ad rem: zwracam uwagę każdemu albo od razu wycinam posty z wulgaryzmami - pod warunkiem, że je zobaczę. Nie czytam wszystkiego, więc czasem może mi coś umknąć. Albo, o ile post nie wnosi niczego do dyskusji, od razu usuwam i wtedy tobie umyka.

    A więc, Katja, nie klnij, nie klnij, bo szkoda będzie usuwać. :)

    --
    Miała wrażenie, że przez całe życie starała się nie rzucać w oczy, być grzeczna, przepraszać, kiedy ktoś ją potrącił... Starała się być uprzejma. I co osiągnęła? Ludzie traktowali ją, jakby nie rzucała się w oczy, była grzeczna i uprzejma. /T. Pratchett/
  • madziulec 30.06.14, 22:46
    Dziecko dobrze funkcjonuje, ale mam świadomość, że jednak ZA to uwielbienie do stałości, znanych rzeczy i powtarzalnych schematów.

    Owszem, nad wyjazdem pracowaliśmy, gadalismy itp. Ale mogło cos wystapic, czego nei przewidziałam.
    Stąd chyba lepiej wpisac ZA w kartę, bo to moze dac odpowiedź pani na pytanie dlaczego Misiek nie pójdzie na dyskotekę. A wtedy go nei będzie zmuszać.
    Proste.


    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • katja.asd 01.07.14, 00:02
    A tam. Mówisz/piszesz w karcie, że Misiek np. jest nieśmiały, ma trudności w nawiązywaniu kontaktów, łatwo daje się wkręcać, boi się tłumów i jest wrażliwy na hałas (lista wymyślona, wstaw sobie właściwe rzeczy). Pani wie co trzeba, ale nie przestraszy się nazwy. Nie wyszuka sobie w internetach lamentów, niepełnosprawności i upośledzeń.

    To samo zrobiła kiedyś moja nauczycielka matematyki. Dostaliśmy parę nowych rzeczy do policzenia i wszyscy sobie poradzili. Gdyby powiedziała na samym początku, że chodzi o rachunek różniczkowy, to połowa by spanikowała i z góry założyła, że nie umie. Ludzie się boją nazw.

    --
    Koci Świat: blog | książka | fanpage
  • madziulec 01.07.14, 00:26
    Tylko on nie jest niesmiały, nie daje się wkręcać...
    Ale ma ZA. I to powinno pani, która w końcu ma i wykształcenie i skończone kursy, a więc nei jest np. kamieniarzem, powiedziec wystarczająco.
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • katja.asd 01.07.14, 00:35
    Dlatego napisałam, że lista jest wymyślona i masz sobie wstawić właściwe rzeczy. Pani jest człowiekiem, a ludzie mają problemy. Wylecisz jej z zespołami, autyzmami i niepełnosprawnościami, to się przestraszy i ucieknie. Znaczy się, nie będzie chciała w tym uczestniczyć.

    --
    Koci Świat: blog | książka | fanpage
  • centrumkoloniiiobozowcogito 07.07.14, 01:23
    gemmavera napisała:

    > katja.asd napisała:
    >
    > > Wracając do kolonii: ZA nie zagraża życiu i zatajenie informacji nie spow
    > oduje
    > > śmierci dziecka.
    >
    > I tu się zgadzam z Katją. W przypadku dziecka dobrze funkcjonującego wpisywanie
    > ZA w karcie kolonijnej moim zdaniem nie ma kompletnie sensu.
    > W szkole - owszem, mówię, że mogą być problemy w takiej i takiej sferze. Z naci
    > skiem na mogą. Ale na koloniach? W sytuacji, kiedy wiem, że dziecko dobr
    > ze sobie radzi? Po co, dla samej zasady? Bez sensu.
    > To tak samo jak z alergią na pyłki, którą ma moje dziecko. Nie wpisuję tego w k
    > artę, jeśli dziecię jedzie dajmy na to na zimowisko, bo wiem, że zimą nie ma ob
    > jawów - więc po co wychowawcom ta informacja?
    >
    > Off topic: Katja, bardzo proszę, pisz nie używając słów powszechnie uznawanych
    > za wulgarne.
    >

    I weźmiesz odpowiedzialność za taka decyzję??

    silentio.pl/silentio.php?module=index&action=podopieczny&id=6
    www.swiatmiska.pl/category/dzien-codzienny/
    forum.gazeta.pl/forum/w,10034,135426461,142271620,Re_madziulec.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,10034,150185791,150205521,Re_WAKACJE_2014.html
  • dziennik-niecodziennik 07.07.14, 12:51
    > To tak samo jak z alergią na pyłki, którą ma moje dziecko. Nie wpisuję tego w k
    > artę, jeśli dziecię jedzie dajmy na to na zimowisko, bo wiem, że zimą nie ma ob
    > jawów - więc po co wychowawcom ta informacja?

    yyyyy
    moze dlatego ze przy alergii (zwłaszcza silnej) na pyłki niewskazane jest także wiele innych rzeczy? np spożywanie niektórych owoców (może byc alergia krzyżowa np na seler przy uczuleniu na pylki traw, na jabłka przy uczuleniu na brzozę itd), spożywanie miodu i generalnie kontakt z produktami odpszczelimi? nie mwiac o tym ze pierwsze pylenia są juz w lutym, wiec akurat na zimowisku mozna sie załapac...
    o alergii nalezy informowac zawsze, nawet jesli wydaje nam sie to zbędne. nie spodziewałam sie frutti di mare w szpitalu, ale o alergii powiedziałam - dzieki temu uniknęlam kłopotów, bo akurat pierwszy do podania był lek dający z fdm alergię krzyżową.
    to jest wazne. dla nas samych. po co to zatajac?
    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk ;)
  • dziennik-niecodziennik 07.07.14, 12:52
    > np spożywanie niektórych owoców (...) (może byc alergia krzyżow

    "...i warzyw" mialo byc oczywiscie :)

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk ;)
  • grzalka 28.06.14, 19:33
    Ohyda. Tym bardziej, że dziecko już wyjeżdżało i dawało sobie radę. Ja też wpisałam ZA w karcie kwalifikacyjnej, do głowy mi nie przyszło, że powinnam (?) to zataić.
    --
    Prawo Katza - ludzie i narody będą działać racjonalnie wtedy i tylko wtedy, gdy wyczerpią już wszystkie inne możliwości
  • centrumkoloniiiobozowcogito 07.07.14, 01:24
    katja.asd napisała:

    > Było nie pisać o ZA. Nie wiem, jak teraz wyglądają karty kolonijne, ale kiedy j
    > a jeździłam, to było takie pole "dziecko jest: nieśmiałe, nadpobudliwe, jakieś,
    > siakieś" i moi rodzice zaznaczali bardzo wyraźnie "nadpobudliwe". Coś jeszcze
    > było o trudnościach z nawiązywaniem kontaktów. W każdym razie nic o diagnozach
    > i nienormalności. Wychowawcy się potem ze mną użerali, ale oficjalnie byłam nor
    > malna.
    >

    Nie pisać równiez o wadach serca, o alergii, agresji, o nocnym moczeniu
    niech się wychowawca martwi... I wyłączyć telefon
  • 9-x-2 28.06.14, 20:55
    J anie chciałam wpisywac, ale zrobiła to pediatra - powiedziała, iż nie może ukrywać czegokolwiek i że ma obowiązek wpisać :(
    A chciałam ukryć. Syn prawie 13 lat, dopiero teraz się zdecydowałam wysłać gdziekolwiek samego... Wyjazd 9-go lipca. Cały czas czekam na podobny telefon ze nie wezmą go
  • 1952.r 28.06.14, 23:47
    Moja wnusia wyjechała z Sotisu. Była bardzo zadowolona mimo że jest jedną dziewczynką a chłopców siedmiu, to cała grupa. Pojechała po raz pierwszy i sama jestem ciekawa jakie wrażenia przeżyje. Na ośmioro dzieci a właściwie młodzieży pojechało sześciu opiekunów.
    Wcześniej też wyjeżdżała, z obozem jako zuch, powiem tylko jedno była ofiarą i nie były to najlepsze wakacje mimo tego że druhny wiedziały o jej przypadłości i powinny być uczulone na jej kontakty z innymi dziećmi.
    Uważam, że nie powinno się ukrywać tego jakie jest dziecko. Nazwałabym to tchórzostwem. Ludzi trzeba uświadamiać, jeśli nie robi tego medycyna czy edukacja to rodzice powinni krzyczeć o tym głośno. Ja się nie wstydzę mojej wnuczki a wręcz przeciwnie, jestem z niej dumna, za odwagę, śmiałość, bronienie swoich racji i w ogóle. :) Takie dzieci są wspaniałe i to właśnie trzeba przekazywać innym.
    --
    taki polityk jaki wyborca
  • madziulec 29.06.14, 00:04
    Misiek nie wymaga wyjazdów terapeutycznych ze specjalistami.
    Wyjeżdża bez problemu na normalne wakacje nie stwarzając problemów (sprawdzane).

    W tym roku nie pojedzie na jedne kolonie. Trudno. Mam nadzieje tylko że pieniądze odzyskam bo cos mi sie wydaje że jakoś firma kasy oddac nei chce (pismo do mnei wysłali ale kasy na koncie brak...).
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • gepardzica_z_mlodymi 29.06.14, 07:53
    Jeżeli nie wymaga wyjazdów terapeutycznych, to jaki jest sens podawać jednostkę nozologiczną, która i tak niebawem przestanie istnieć? Ja ze swojej strony, będąc w podobnej sytuacji (a nie jestem, bo moje dziecię nie funkcjonuje tak dobrze i powinniśmy chodzić oplakietkowani, by nas się nie czepiano na każdym kroku) zrobiłabym tylko opis funkcjonowania dziecka.
    Ale swoją drogą jestem oburzona postępowaniem decydentów. Moim zdaniem, mając wątpliwości, powinni z Wami rozmawiać i je na pniu rozwiać.
  • madziulec 29.06.14, 09:06
    Jeśli dziecko ma alergie i moze ta aleergia wystapic to "na wsiakij pażar" daję leki na wyjazd i mówię opiekunom.
    To sie nazywa odpowiedzialnośc, dorosłośc itp.



    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • gepardzica_z_mlodymi 30.06.14, 08:06
    Ale ja znam przypadki, gdzie dziecko z alergią dostało odmowę przyjęcia na wyjazd. Alergia alergii nierówna, tak jak ZA innemu ZA. Tonie ma nic wspólnego z odpowiedzialnością.
    Zalóżmy, że organizatorzy znają moje dziecko i wiedzą, że ma ZA, nie dali sobie z nim rady. Gdy zgłasza się inne dziecko z identyczną diagnozą, kojarzy im się z funkcjonowaniem mojego i czują się niekompetentni. Jeszcze raz napiszę, wpisanie jednostki nozologicznej nic nie mówi, opis funkcjonowania owszem. Nie ma tu zatajenia,jest konkretna informacja.
  • gepardzica_z_mlodymi 30.06.14, 08:21
    Dodam jeszcze, ze mnie w taki sposób załatwiły dwie szkoły terapeutyczne, przeznaczone dla naszych dzieci. Niby przyjęty a potem on ma za duże problemy i państwu dziękujemy. Preferują "muśniętych aspergerem".
  • madziulec 30.06.14, 09:37
    A nie prościej wpisac w kartę "opinia lekarza" i tego żądać?
    A tu nie było.
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • mamamada 29.06.14, 21:30
    Dołączam się do wątku, bo opisałaś Madziulec historię swojego syna, który nie został harcerzem. Co do zawiedzionych nadziei na zdobycie sprawności, braku jasnych informacji co dalej - współczuję. Współczuję Misiowi, potrafię sobie wyobrazić, jakie to dla niego musiało być trudne, stresujące, niezrozumiałe, niesprawiedliwie i po prostu - okropne. Bardzo, bardzo to przykre, że został tak potraktowany.

    Ale co do obozu... Mój najstarszy syn jest harcerzem. Jest NT, dość roztrzepany, ale sprytny, sprawny fizycznie, odważny (jeśli nie ryzykant) i lubi wyzwania. Na pierwszy obóz pojechał jako 11,5 latek, po rocznym przygotowaniu - z wyjazdami za miasto, nocowaniem w chatach, biegami na orientację, nagłymi zbiórkami zwoływanymi smsami w środku tygodnia, przekładaniem miejsc tych zbiórek itp. Był nieźle przygotowany, miałam trochę obaw, ale kwoką nie jestem - puściłam. Wiedziałam, że obóz w lesie, że pionierka (czyli namioty rozstawiają sami, prycze zbijają i wyplatają z linki, stoły robią itp.). Ale gdybym wcześniej zobaczyła, jakimi oni się będą posługiwać narzędziami i co mają do zrobienia - to bym chyba pękła ze strachu, że do domu mi wróci np. dzieciak bez palca. Krwiak na palcu kolegi nabity trzonkiem od siekiery schodził 2 tygodnie.
    Nie wiem, w jakie warunki miał jechać Twój syn. Ale jeśli w podobne, gdy kilkunastu chłopaków ma w jeden dzień postawić obóz na tyle, żeby się dało bezpiecznie przenocować i robią to pod opieką dwóch wyrostków (tj. druhów w wieku 17 i 22 lat).. Gdzie są nocne warty w pojedynkę, nocne podchody i niespodziewane alarmy (też nocne), gdzie stałym elementem są tzw. chatki (zastęp idzie na dwa lub trzy dni do lasu z niewielką ilością jedzenia, mają zbudować sobie szałas i przetrwać).. Gdzie plan dania potrafi się zmienić jak w kalejdoskopie, bo chłopakom przyjdzie fantazja urządzić cos innego niż było w planie. Ja bym mojego wysokofunkcjonującego i karnego dziesięcioletniego aspiego nie posłała na taki wyjazd.

    I w zadnym wypadku nie wzięłabym dziecka z ZA w takie warunki. Opiekunowie odpowiadają na wyjeździe za zdrowie i życie dziecka. Byłam wychowawcą korekcyjnym, jeździłam na obozy z bardzo trudnymi dziećmi. Nie wybaczyłabym sobie, gdyby dziecko z ZA zgubiło się w nocy lesie. Gdyby się posypało psychicznie na albo po takim wyjeździe. Nie mówiąc o sytuacji, gdyby mu się coś stało. I nie chciałabym ryzykować, że dziecku się coś stanie. Ani że pójdę siedzieć, bo go nie dopilnowałam.

    Spotkałam na zakończeniu roku mamę kolegi z klasy mojego średniego syna, 11 letniego aspiego, ze stażem zuchowym od 1 klasy. Widziałam go na obozie zuchowym w zeszłym roku, więc spytałam, czy w tym roku też jedzie. Nie, powiedziała jego mama. Już w zeszłym był większy od nich wszystkich o 1,5 głowy. Nie śmiałam pytać dalej, ale sama powiedziała: "wie pani, ja byłam harcerką. I wiem, że nie da się tego zrobić, Kuba nie będzie harcerzem, nie da rady, na pewno jeszcze nie teraz. Pożegnali się z nim ładnie, on z nimi - trudno. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć." I ja się z nią - z przykrością - zgadzam...
  • madziulec 29.06.14, 23:07
    Są różne dzieci.
    I pisze to w odniesieniu do WSZYSTKICH dzieci nie tylko tych z ZA.

    Patrząc na przykład na jednego rówieśnika Misia widziałam, że chłopiec w 1 klasie SP nie umiał sam się ubrać buty zakładała mu niania... Tak. Gdyby mi ktos to opowiadął NIGDY bym nie uwierzyła. Ale tak jest.
    Na placu zabaw u nas z kolei widziałam zdrową 5-latke latającą z butelką ze smoczkiem. Babcia dawała.

    Na tle takich dzieci i wielu, wielu innych Misiek funkcjonuje wspaniale. Rok temu już potrafił samodzielnie wracac 4 stacje pociągiem do domu ze szkoły.
    W domu potrafi nie tylko odkurzyć mieszkanie (to on za to odpowiada) czy wyrzucic smieci. Odpowiada też za 2 koty, ich jedzenie, picie, sprzątanie kuwet.
    Misiek robi często śniadania, pomaga przy kolacjach (uczy sie gotować). Ostatnio nauczył się smażyć sznycle indycze.

    Sa różne dzieci. Są mniej samodzielne i sa bardziej samodzielne. U nas samodzielnośc MIsia wynika także z tego, że jestem z nim sama, więc nie ma pomiędzy kogo podzielic obowiązków.

    Do tego Misiek jest bardzo karny, przestrzega zasad.
    I owszem, są różne dzieci.

    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • jolunia01 05.07.14, 21:00
    mamamada napisała:

    >...Ale co do obozu... Wiedziałam, że obóz w lesie, że pionierka (czyli namioty rozstawiają sami,
    > prycze zbijają i wyplatają z linki, stoły robią itp.). ...kilkunastu chłopaków ma w jeden dzień
    > postawić obóz na tyle, żeby się dało bezpieczni
    > e przenocować ...Gdzie są nocne warty w pojedynkę, nocne podchody i niespodziewane
    > alarmy (też nocne), gdzie stałym elementem są tzw. chatki (zastęp idzie na dwa lub
    > trzy dni do lasu z niewielką ilością jedzenia, mają zbudować sobie szałas i prz
    > etrwać)...

    Daj namiar na takli obóz. Chciałabym to zobaczyć na własne oczy. Od lat nie udało mi się czegoś takiego spotkać.
    --
    Gdyby głupota niektórych wypowiedzi miała masę to internet kupowalibyśmy na kilogramy - by adellante12
  • mamamada 06.07.14, 18:15
    Takie obozy dla drużyn starszoharcerskich organizują ludzie z Hufca ZHP Warszawa.
    Byłam u syna w odwiedzinach, widziałam na własne oczy - nieliche wrażenie robi, jak 11,5-latek pokazuje bramę do obozu wysokości circa 2,5 metra i mówi z dumą: my to postawiliśmy! I że jego łóżko, które wykonał przy pomocy kolegów, na szczęście nie rozpadło się w nocy.. Oszczędzili im kopania latryn (stały toi-toie na brzegu lasu) i gotowania w kotle (catering w pobliskiej szkole, ech, a miałam nadzieję, że wyszkolą mi dziecko ;-).
    Ale poza tym życie obozowe wyglądało podobnie, jak dwadzieścia parę lat temu, kiedy harcerzem był mój mąż. Super szkoła życia, wyjechało mi dziecko, wrócił młody chłopak, zmężniały i zdecydowanie bardziej ogarnięty. Ale, jak pisałam już wyżej, IMHO to nie jest impreza dla dziecka z ZA w tym wieku.
  • chalsia 07.07.14, 11:16
    > Daj namiar na takli obóz. Chciałabym to zobaczyć na własne oczy. Od lat nie uda
    > ło mi się czegoś takiego spotkać.

    takie były i są obozy ZHR, na które jeżdżą znane mi dzieci
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • madziulec 30.06.14, 00:30
    Tak. Doszłam, rozmawiałam i wiem co się wtedy stało. I jestem pewna, że się sytuacja nie powtórzy.


    Co do rekompensaty... wbrew pozorom przysługuje mi. Zgodnie z prawem turystycznym i kodeksem cywilnym. Niestety lub stety biuro podrózy ot tak sobei nie może odwołac imprezy turystycznej, a taką kolonia jest.
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • madziulec 30.06.14, 18:03
    A wiesz, ja sie nie będe włóczyć.
    Mam prawnika.
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • woman_in_love 01.07.14, 11:22
    więc przestań się ośmieszać dalej. Aż zacytuję:
    "Rany, wyobraziłam sobie w jakiej sytuacji postawieni byliby opiekunowie na takich koloniach: dwa dni przed wyjazdem dowiedzieć się, że trzeba będzie się również opiekować dzieckiem z dysfunkcją, o której nie ma się pojęcia, nigdy nie pracowało się z takim dzieckiem itd. a w razie wypadku odpowiada się prawnie. No miód po prostu.
    A jakie piękne nagłówki gazet mogłyby być, gdyby coś się stało: nieodpowiedzialny organizator wiedziony żądzą pieniądza zabrał na kolonie dziecko z Zespołem Aspergera mimo, że nie był przygotowany do opieki nad takim dzieckiem."


    I nie, nie każdy wychowawca ma szkolenie do pracy z dziećmi z ZA (jak próbujesz wmówić sobie), tak jak nie każdy lekarz jest chirurgiem czy dermatologiem.
    Ładnie ci organizator odpisał, że gdybyś zawczasu poinformowała go o ZA, to by może i mógł kogoś znaleźć do opieki, tak jak znalazła się opieka dla drugiego dziecka z ZA. Ale wolisz się ośmieszać roszczeniowością.



    --
    "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy" - Alexis de Tocqueville
  • madziulec 01.07.14, 17:02
    No widzisz.. prawnicy twierdzą inaczej.
    A i media się tematem jakoś zainteresowały, więc tyle wiesz co koci ogon :P
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • woman_in_love 01.07.14, 19:24

    --
    "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy" - Alexis de Tocqueville
  • madziulec 01.07.14, 21:45
    A zdziwisz się jak na portalu tvn24 będzie jednak materiał??? :)
    I wtedy głupio Ci będzie i grzecznie odszczekasz?
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • gepardzica_z_mlodymi 02.07.14, 07:31
    Ale to, że będzie sprawa w tv też jeszcze nic nie znaczy, w sensie: raczej obiektywnie wszystkich racji nie pokaże. Oprócz tego, że być może zniszczysz firmę, która jednak dyskryminacji dzieci z ZA nie prowadzi, skoro jedno bierze. Kto wie, może za rok rozwinęłaby się w tym kierunku.
  • madziulec 02.07.14, 09:21
    Jak Ty jednostronnie patrzysz.
    WCALE nie chodzi o jakies tam zniszczenie firmy.
    Tylko jutro Ciebie nie wezmą na urlop bo masz kręcone włosy albo ... inny kolor twarzy. To już było.

    Gdyby ktos zadzwonił, próbował zapytać jak Mis funkcjonuje, poprosił o jakiekolwiek dokumenty potwierdzające jego funkcjonowanie to owszem. Ale NIKOGO to nie interesuje. Łatwiej skreslic i już.

    Co do tego drugiego dziecka.. mam niejakie wrażenie, że mama po prostu nie wpisala i oni dowiedzieli się ode mnie.
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • gepardzica_z_mlodymi 02.07.14, 10:08
    OK. Nie znam sprawy. Oby Wam zadośćuczyniono a sami się czegoś nauczyli.
  • woman_in_love 02.07.14, 10:35
    matka tego drugiego dziecka z ZA dograła z organizatorem zawczasu wyjazd i jeden z wychowawców, który znał tamte dziecko, podjął się opieki - no bo m.in. je znał i czuł się kompetentnie żeby nim się zająć. Więc nikt nikogo nie kłamał i nie oszukiwał :). Niestety autorce wątku chyba zależy głownie na dymieniu na forach.

    --
    "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy" - Alexis de Tocqueville
  • madziulec 02.07.14, 12:28
    To nie o to nawet chodzi.

    Chodiz o RÓWNY dostęp do szkół, do przedszkoli.
    Nie iwem, ale może nie słyszałaś, że potarfią odmawiac dzieciom z ZA (dobrze funkcjonującym) zgody na pojechanie na zieloną szkołę... Potrafią nie przyjmowac do INTEGRACYJNYCH przedszkoli.

    Fajnie? Podoba Ci się to??/
    Ja znalazłam super szkołę, gdzie są świetni nauczyciele, cudowni specjaliści. Ale ile dzieci tego nei ma, bo .. tak jest prościej???

    I uwazasz, że to jest ok???

    Ile dzieci nei może jechac na wakacje bo .. rodziców nie stać na 5-dniowy turnusik "terapeutyczny" lub jakis obozik z wyzywionkiem dziennym za 100 zł??? (tak, takie są, choc nie opanowałam co podają, może kawior astrachański trenując nadwrażliwość smakową).

    Sporo dzieci MOŻE jechac na normalne kolonie, normalne obozy. I nei ma powodu ukrywac tego. Zamiast pisac cały elaborat jak sugerowała Katja (typu własnie nieśmiały i tak dalej) mi wydawało się, że NAUCZYCIELCE wystarczy słowo klucz "zespół Aspergera", który wyjasnia wszystko, a jednoczesnie nei szufladkuje.

    Pomyliłam się.

    Za to w sobote ruszamy w Polske :) Misiek ma rekompensatę wspaniałą. Fajny pobyt w 2 aquaparkach ;) Pogoda sie robi. Korzystamy.
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • gepardzica_z_mlodymi 02.07.14, 14:55
    A wyobraź sobie, że moje dziecko nie nadawało się do szkoły, którą opisujesz w takich superlatywach. Nie czuli się tam na siłach. Nie drę szat, rozumiem.
  • gepardzica_z_mlodymi 02.07.14, 14:57
    I nie ZA nie wyjaśnia wszystkiego, bo dwójka dzieci o takiej samej diagnozie może skrajnie różnie funkcjonować. Wyjaśnia dopiero opis funkcjonowania.
  • madziulec 02.07.14, 16:08
    Oczywiście.

    Z drugiej strony jesli podejmuje ryzyko (o ile jest to ryzyko) wysłania dziecka na kolejne juz samodzielne wakacje (2 razy na obóz zuchowy, 1 raz na zimowisko, nie licząc wyjazdów na zielone przedszkole i szkołę) to mam świadomośc jego samodzielnego funkcjonowania.
    W końcu cała terapia jest po to, by dziecko było coraz bardziej samodzielne, a nie stawało się coraz bardziej uzależnione ode mnie.

    I owszem, nie ma 2 takich samych dzieci z ZA, ale podobnie jest z dziećmi NT i jeśli napisze "niesmiały" nie zawsze oznacza to dokładnie to samo.

    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • ichi51e 04.07.14, 09:56
    Bo chodzi o 13k odszkodowania nie madziulec ;D
  • ichi51e 04.07.14, 09:59
    Komentarz ze strony natemat.pl/108549,nie-zabrali-dziecka-na-kolonie-bo-ma-zespol-aspergera-na-koloniach-nie-ma-opieki-dla-takich-dzieci

    Ala Wasik · Uniwersytet Warszawski
    W imieniu firmy Cogito oświadczam, że naszym zdaniem autor artykułu nie zachował zasad dziennikarskiej rzetelności pomijając najistotniejsze punkty z naszego oświadczenia, które otrzymał dziś rano.
    Nie zgadzamy się z zarzutem jawnej dyskryminacji osób z zespołem Aspergera. Najlepszym zaprzeczeniem tego zarzutu jest uczestnictwo na obecnie odbywającej się kolonii dziecka z tą właśnie dysfunkcją,
    Powodem odmowy kwalifikacji Michała na kolonie nie był zespół Aspergera, tylko zatajenie przez matkę podstawowych informacji na temat potrzeb opiekuńczych dziecka, aż do momentu, gdy już nie mogliśmy odpowiednio zareagować i zatrudnić na tym turnusie wychowawców mających odpowiednie przygotowanie. A próba samowolnego dołączenia dziecka do zamkniętej grupy organizowanej przez jedną ze szkół wśród swoich uczniów była kompletną pomyłką matki chłopca.
    Mimo upływu miesiąca od daty rezerwacji o tym że chłopiec ma dysfunkcję dowiedzieliśmy się na 4 dni przed wyjazdem z dodatkowej ankiety przeprowadzanej wewnętrznie przez naszą firmę (w tzw karcie kwalifikacyjnej nie było ani słowa) w formie jednego tylko zdania: "ma zespół Aspergera". Nic więcej, ani o stopniu zaburzenia, ani o wymaganiach, zupełnie nic...
    Co więcej, matka chłopca złożyła w firmie Cogito następująca deklarację:
    "W poniedziałek wyjeżdżam na 2. tygodnie za granicę, co ustaliłam dawno temu wiedząc, że mój syn będzie się w tym czasie bawił pod Państwa opieką na wycieczce. Ponieważ jednak nie będzie, muszę wynająć na ten czas opiekunkę. Sami rozumiecie Państwo, syn jak wskazujecie ma specjalne potrzeby, więc koszt wyniesie około: 24 (godziny na dobę) x 45zł netto (opiekunka znająca specyfikę ZA) x 12 > (dni> wycieczki) = 12.960 zł netto. Na taką właśnie kwotę wystawię Państwa firmie wezwanie do zapłaty."
    Naszym zdaniem właśnie o to w tej sprawie chodzi, a nie o dyskryminację.
    Pełne oświadczenie COGITO w tej sprawie znajduje się na stronie www.obozy.pl/info.php?nd=dokumenty
  • madziulec 04.07.14, 14:20
    A ja zaraz wstawię ich odpowiedź, gdzi ejedyne co potrafią zarzucić to rzekome wtargnięci ena zebranie.
    Potarfia też powoływac sie na ... rozporządzenie, które obowiązuje szkoły ;)

    Zapominają np. o zwiększeniu liczby wychowawców gdy jest dziecko niepełnosparwne. Przy czym obecnie mają jedno niepełnosprawne i liczba wychowawców nie została zwiekszona.

    Fascynujące??

    A to jako ciekawostka www.tur-info.pl/p/fo_id,26752,,,cogito.html
    Pewnie wyjdzie, że tez ja pisałam :P
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • triss_merigold6 04.07.14, 16:26
    Nie ugrasz kasiory na rzekomą opiekunkę za 12 tysięcy, zapomnij.
    I lepiej przestań się tak pieniaczyć, bo w końcu ktoś zgłosi do opieki społecznej, że niepełnosprawnym dzieckiem opiekuje się cięzko zaburzona matka, która działa na szkodę dziecka.
  • madziulec 04.07.14, 19:12
    Ale ja w ogole nei chce :)

    Oddali mi kase i jutro wyjeżdżam z dzieckiem.

    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • madziulec 04.07.14, 14:18
    Wcale nie ;)

    Nie kapujesz tematu.
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • ameliawaw 05.07.14, 16:48
    Trzymam kciuki za Madziulca. Dziewczyna walczy o syna i uświadamia naszemu "tolerancyjnemu" społeczeństwu, że inne dzieci też są wśród nas i powinny mieć RÓWNY dostęp do edukacji itp.
    Ale sama nie wiem ile czasu potrzeba, żeby tutaj tj w Polsce coś zmienić.
    Dzisiaj byłam na basenie na Ursynowie i zostałam postraszona przez Panią, że jak nie uciszę swojego dziecka w szatni to wezwie policję. Nie miałam ochoty tłumaczyć, że ma autyzm itp. Po prostu moja wina ,że dziecko boi się wody, hałasów itp. i w ogóle. Nie wiem czy starczy mi sił to co mnie jeszcze czeka ( w szkole, na ulicy, tramwaju, placu zabaw, sklepie).
    Po prostu boję się i przeraża mnie polskie społeczeństwo.
    Madziulec walcz i pisz, trzymam kciuki.


  • tratteolo 05.07.14, 19:08

    >Nie miałam ochoty tłumaczyć, że ma autyzm itp.

    > Po prostu boję się i przeraża mnie polskie społeczeństwo.

    Ale czym Cię przeraża? Tym, że ludzie nie posiadają zdolności telepatycznych, nie czytają w myślach i nie domyślają się - bo Ty "nie masz ochoty tłumaczyć", że dziecko ma autyzm i stąd jego odmienne zachowanie?

    Na litość boską, zachowajcież odrobinę kontaktu z rzeczywistością!

    Nasze dzieci nie mają odmiennego wyglądu i ich niepełnosprawności nie widać. Za to widać fatalne zachowanie, prawda? No już naprawdę komu, jak komu, ale rodzicom dzieci z autyzmem chyba tego nie trzeba tłumaczyć?!

    Odkąd otrzymaliśmy diagnozę i sama jestem uświadomiona, nie miałam żadnych złych doświadczeń związanych z reakcją społeczną na zachowanie mojego syna. Może dlatego, że bardzo dbam o to, by każdy był - w dyskretny sposób - poinformowany, jaka jest sytuacja, z czym można się spotkać i co się może wydarzyć?

    Oczywiście, mogę iść z synem np. na pobieranie krwi, spędzić w gabinecie bitą godzinę na walce pielęgniarek z Młodym by pozwolił sobie wbić igłę, wysłuchać, że "taki duży a drze się jak opętany", a potem pomstować jakie to mamy mało tolerancyjne dla niepełnosprawnych społeczeństwo, ale wolę jednak załatwić to inaczej.
    W tym konkretnym przypadku przyjechałam pół godziny wcześniej, poprosiłam o krótka rozmowę z pielęgniarką na osobności, wyjaśniłam, że autyzm, że się boi panicznie etc. etc. Pani była przygotowana, podeszła do Młodego i jego lęków z pełnym spokojem - i chyba dzięki temu udało się uwinąć w 10 minut z dodatkowym bonusem w postaci poczucia dumy obu stron.

    Natomiast co do szkoły, zajęć pozaszkolnych, wyjazdów - ze sporym wyprzedzeniem przeprowadzam rozmowy z prowadzącymi, mam dla nich przygotowany "pakiet informacyjny" - kilka stron na temat zaburzenia jako takiego oraz zachowań Młodego, z tym, że spory nacisk kładę też na pozytywy, żeby kogoś nie wystraszyć "problemami dziecka z ZA". Świetnie sprawdza się też uśmiech, życzliwość z mojej strony i zrozumienie, że dla kogoś to może być zupełnie nowe doświadczenie, oraz takie proste stwierdzenia jak "jestem wdzięczna za pani/pana gotowość do współpracy" czy "pani/pana pomoc wiele dla mnie znaczy". Nawet jeśli to czyjaś praca i mu się za to płaci, to takie słowa mają magiczną moc. Osoba doceniona w swojej pracy np. przez klienta, po prostu stara się mocniej.
  • naomi19 06.07.14, 09:47
    po co męczysz dzieciaka? skoro nie lubi hałasów, wody, a przy okazji zatruwa życie wszystkim osobom korzystającym z basenu i straszy zdrowe dzieci to dajże mu spokój, nadgorliwe mamuśki to większe zło dla tych dzieci niż autyzm...
    --
    mam szczęście bo mieszkam w malutkiej mieścinie gdzie jest wielka bieda i nikt tu nie rzuca się nawet na używaną odzież bo dla większości jest za droga. aniaturek0409
  • madziulec 06.07.14, 13:25
    Wlasnie siedze w aquaparku w Muszynie. Z duma patrze, ze moje dziecko samo plywa i zawarlo jakas znajomość.
    da sie. Dużo ludzi. Gwar. Mimo to Mis czuje sie dobrze, jak inne dzieci.

    dzieki za cieple słowa, tu, na priv i na fb.

    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • karme-lowa 08.07.14, 21:00
    ameliawaw napisała:

    >
    > Ale sama nie wiem ile czasu potrzeba, żeby tutaj tj w Polsce coś zmienić.
    > Dzisiaj byłam na basenie na Ursynowie i zostałam postraszona przez Panią, że ja
    > k nie uciszę swojego dziecka w szatni to wezwie policję. Nie miałam ochoty tłum
    > aczyć, że ma autyzm itp. Po prostu moja wina ,że dziecko boi się wody, hałasów
    > itp. i w ogóle.
    To po co zabierasz dziecko na basen skoro boi się wody? Naprawdę uważasz że na siłę nauczysz dziecko "miłości" do wody?
  • renatka1 08.07.14, 22:00
    Pytanie dość brutalne według mnie. Moja córka np. jako kilkulatka przez jakiś czas nie wchodziła do wody sama, nawet po kostki, ale kiedy wchodziłam z nią na rękach, nie przeszkadzało jej nawet kiedy była zanurzona po szyję. Musiałam tylko mocno ją trzymać i mieć minę, jakby było to coś fajnego. Metoda "faktów dokonanych" bardzo często się sprawdzała, i tak jest do tej pory.
    Czy wychowanie nie polega na tym, że pomagamy dziecku poradzić sobie z sytuacjami, których się boi? Czy może już do pełnoletności mamy go przed tymi sytuacjami chronić?
    Czytałam kiedyś o dziecku autystycznym, które nie akceptowało faktu, że matka... je. Wzbudzało to u niego obrzydzenie. Matka jadła po kryjomu, ale przecież prędzej czy później dziecko musiało się zetknąć z tym, że bliskie mu osoby po prostu potrzebują jedzenia -- jak długo można przed nim udawać, że jest inaczej?
  • karme-lowa 08.07.14, 22:22
    renatka1 napisała:

    > Pytanie dość brutalne według mnie.

    Bez przesady Renatka. Moja córka też bała się wody (basen). Odpuściłam. Poszłyśmy za rok. I już było ok. A miała (do dziś niektóre zostały) głębokie zaburzenia SI. Czas też robi swoje. Nigdy nie zrozumiem matek, które na siłę chcą dziecko uszczęśliwić. Obojętnie czy jest to dziecko chore czy zdrowe.
    Pomyśl też o innych ludziach. Też mają prawo do odpoczynku. Pewnie napiszesz że dziecko ma prawo do bycia na basenie - tak ma, ale jak tego chce a nie na siłę (gdzie boi się hałasu i WODY.
    Siłą nic nie zdziałasz a Twój przykład o nie jedzeniu jest po prostu......bez sensu.
  • renatka1 08.07.14, 23:15
    Nie będę polemizować, bo ja nie potrafię tak z marszu ocenić, co jest dobre, a co złe w tym przypadku. Raczej postawiłam się w roli osoby, która sama nie zawsze wie, czy robi dobrze, raz próbuje takich, raz innych metod, szuka, ma też jakieś swoje ograniczenia. I źle bym się poczuła, gdyby ktoś mi zarzucił, że próbuję coś robić dziecku na siłę. Tyle w temacie :)
  • ameliawaw 08.08.14, 19:47
    Dziecko zabieram na basen, bo chcę, żeby nauczył się pływać. On nie płakał dlatego, że bał się wody i hałasu tylko dlatego, że nie chciałam spełnić jego żądań tj wracać innymi schodkami. Tylko dlatego. A dzisiaj do miesięcznej przerwie byliśmy znowu i było super - uczył się pływać z panią terapeutką. Chcę nauczyć go pływać, bo sama nie umiem i wiem, że to wielka frajda dla dzieci. Przedtem byliśmy na basenie termalnym w Bukowinie i pływalni letniej i on naprawdę lubi wodę. A to, że nie chce czasami wejść do niej na basenie to zachowania oporowe i nie nalegam wtedy. Ale pisałam o reakcji osoby postronnej na zachowanie dziecka. Każde zdrowe dziecko też może płakać i jest ok, a ja mam siedzieć w domu, bo komuś przeszkadza. To tyle. Madziulec, nadal trzymam kciuki .
  • renatka1 02.07.14, 09:41
    Jestem zaskoczona, bo moja córka ze zdiagnozowanymi zaburzeniami ze spektrum autyzmu była rok i dwa lata temu na obozie organizowanym przez Cogito właśnie.
    Ja omówiłam sprawę z organizatorem z kilkutygodniowym wyprzedzeniem, wskazano mi konkretną wychowawczynię, z którą córka może pojechać. I tak też się stało.
    Tak więc współczuję dzieciom, którym odmówiono wyjazdu, i ich rodzicom, to bardzo przykra sprawa. Jednak na podstawie swoich doświadczeń nie mogę potwierdzić, że Cogito dyskryminuje dzieci z wysokofunkcjonującym autyzmem czy ZA.
    Ja jestem za tym, żeby ujawniać i żeby wychowawca wiedział, na co się decyduje. Jeśli nie chce -- to dla dziecka lepiej, żeby nie pojechało, niż żeby wychowawca pod presją się zgodził, a potem sobie nie radził lub nie chciał sobie poradzić.

    A z drugiej strony problem jest szerszy. Jest wiele innych problemów z zachowaniem młodzieży, o których rodzice nie informują i nie mają takiego obowiązku. O tym, że dziecko nadużywa alkoholu, rodzic informować nie musi. O tym, że bywa agresywne lub aroganckie, też nie musi. Albo że ma problemy z higieną.
    Dzieci z ZA, tak jak "zdrowe", różnią się od siebie i z całą pewnością niektóre mogą jeździć na obozy, inne nie bardzo. Pytanie tylko, kto ma o tym decydować... Najlepiej zna dziecko rodzic, ale też przecież może się zdarzyć, że źle oceni sytuację :-/
  • woman_in_love 02.07.14, 10:36
    Cogito powinno ją pozwać za naruszenie dóbr


    --
    "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy" - Alexis de Tocqueville
  • madziulec 02.07.14, 12:23
    No i niech pozwie ;) razem z tobą;) W końcu piszesz takie bzdury, że szkoda gadac ;)

    Ale jak to zajebiście przeciez latać za kimś po forach :) Ilez musisz mieć czasu a czasu ;)
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • woman_in_love 02.07.14, 12:39
    cudowne takie życie, przy kawce strollować trolla w necie

    --
    "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy" - Alexis de Tocqueville
  • madziulec 02.07.14, 12:19
    Z Cogito pojechało inne dziecko jakos bez problemu .
    Nie wiem na jakiej podstawie.

    W Regulaminie i warunkach wyjazdu nie ma pół słowa czy dziecko ma być badane przez lekarza czy nie, czy ma być "dopuszczone".
    Dla mnie to rzeczywiście spory paradoks, gdyz na spotkaniu, na którym byłam była tez mama, która mówiła, że ma dziecko, które ma bardzo poważną alergię. Jako, że karty nie ogląda na oczy lekarz - dziekco jedzie. Leki podawac będzie wychowawca (co jest zakazana, ba!! wręcz zabronione zgodnie z parwem, ale pies trącał). Dziecko z alergią tak silną jesli pojedzie moze sparwić POWAŻNY problem wychowawczyniom. Jesli np. zostanie ukąszone pzrze pszczołe, a w tym mieście nie ma szpitala to będzi eniezły cyrk... Co wtedy Kto odpowiada???

    kociswiatasd.blox.pl/2014/06/WAKACYJNY-RELAKS.html Katja opisała to ze swojego punktu widzenia. Dziwne, że punkt widzenia osób dorosłych z ZA jest podobny. Tak. To dzieci z ZA sa niestety te "odrzucane" i odsuwane. Nie te z alergią i to.

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie : A kretynke (rzekomo zakochaną, ale chyba w sobie i w szukaniu moich wypowiedzi na forach szczególnie :P)
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • rycerzowa 02.07.14, 22:53
    madziulec napisała:

    > A zdziwisz się jak na portalu tvn24 będzie jednak materiał??? :)

    Istotne jest , CO będzie w tym tyvn24.
    Czy moralne oburzenie, że dzieci niepełnosprawne są dyskryminowane przez to, że nie zabiera się ich na ogólnodostępne kolonie letnie?
    Czy dyskusja (co najmniej dwugłos) , jakie warunki powinny być spełnione, by takie dzieci zabierać?

    Obawiam się, że firma może na tym marketingowo zyskać.
    Wbrew twojej intencji, Madziulec.
  • madziulec 03.07.14, 14:22
    natemat.pl/108549,nie-zabrali-dziecka-na-kolonie-bo-ma-zespol-aspergera-na-koloniach-nie-ma-opieki-dla-takich-dzieci
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • karme-lowa 03.07.14, 20:11
    Dziewczyny, ja Was naprawdę podziwiam, robicie kupę dobrej roboty przy swoich dzieciach ale.....
    Madziulec zbiera pieniądze na 1%, a wypisuje że dziecko jest samodzielne na wyjazdy kolonijne, że dobrze funkcjonuje i że w zasadzie nie musiałaby wpisywać dysfunkcji syna bo przecież jest z Nim dobrze.
    To jak to się ma do 1%?
  • karme-lowa 03.07.14, 21:02
    karme-lowa napisała:
    > Madziulec zbiera pieniądze na 1%, a wypisuje że dziecko jest samodzielne na wy
    > jazdy kolonijne, że dobrze funkcjonuje i że w zasadzie nie musiałaby wpisywać d
    > ysfunkcji syna bo przecież jest z Nim dobrze.
    > To jak to się ma do 1%?
    Cofam pytanie. Marycha wyjaśniła to na innym forum.
  • madziulec 03.07.14, 21:36
    Misiek dlatego funkcjonuje dobrze, że od 5-go roku zycia od cholery pracy wkłądam w niego.
    Że jak jeszcze nie miał diagnozy to lataliśmy do Krasnala w Warszawie i dzieki mojej bratowej mieliśmy codzienną terapię, łącznie z sobotą.. (wszystko co się dało).
    Że potem było przedszkole integracyjne.
    Misiek jak moze nie wiesz nie wyrobił w szkole masowej. Nie dlatego, że odbijało mu. Nie wyrabiał bo głośno na przykład i pani nie pracowała nad pisaniem na przykład.
    Teraz mała szkoła, potem Tomatis...
    Teraz czeka nas terapia ręki, bo Misiek dalej ma kłopoty z motoryka małą.

    Pisałam rok temu, że np. jeździł pociągiem 4 stacje. W tym roku nie. Bo akurat jakoś gorzej funkcjonował.

    Myślisz, że co? Wydajemy 1% na remont mieszkania? Na zakup tego złomu, który nam się pod domem rozpada???
    A może na zakup butów???

    No to się pomyliłaś :P
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • naomi19 04.07.14, 20:27
    czyli klamalas piszac, ze JEDYNĄ róznica pomiedzy nim a zdrowym dzieckiem jest to, ze twoj syn jest duzo bardziej inteligentny
    wez moze najpierw ustal jedna wersje, a potem sie jej trzymaj, bo kazdy twoj post to kolejny strzal w stope
    --
    mam szczęście bo mieszkam w malutkiej mieścinie gdzie jest wielka bieda i nikt tu nie rzuca się nawet na używaną odzież bo dla większości jest za droga. aniaturek0409
  • naomi19 04.07.14, 20:10
    Tris, Ty nie masz jakiś znajomości w tvn, żeby zablokowac ten materiał? Przecież ta firma, swoją drogą jedna z bardziej odpowiedzialnych, straci przez ten materiał klientów i pieniądze. Przez taką osobę jak M może się komuś uzciwemu zawalić życie. Proszę, reagujcie. Piszcie do tvn z wątkiem z emamy, niech wiedzą o co chodzi- osoba nieprzewidywalna próbuje wyłudzić 12 tysięcy od uczciwej firmy.
    --
    'Moim zdaniem praca jako wartość jest trochę przeceniania, uważam, że są bardziej wartościowe lub wzbogacające człowieka rzeczy, np.wychowywanie dzieci, spędzanie czasu z rodziną, albo chociaż bieganie boso po łące.' czujny.czajnik
  • naomi19 04.07.14, 20:12
    aha, no i trzeba uprzedzić Cogito o planowanym materiale, ich obronę rzyjmuje oczywiście każdy logcznie myślący człowiek, ale wiadomo, że taka afera w mediach nie służy żadnej firmie.
    --
    angielskie dzieci tez nosza czapki, rekawiczki, szaliki i cieple kurtki, swetry itp. ale jakos tak inaczej to nosza niz polskie /by najma78/
  • rycerzowa 04.07.14, 22:02
    naomi19 napisała:

    > Przecież ta firma, swoją drogą jedna z bardziej odpowiedzialnych, straci przez ten mat
    > eriał klientów i pieniądze.

    Nie sądzę.
    Zresztą wcześniej to napisałam - że skutek działań Madziulec może być odwrotny od zamierzonego.
    Z przyczyn oczywistych od firmy nic nie ugra. Oni też mają prawników. Madziulec, jako osoba inteligentna, o tym doskonale wie.

    Czyli chodzi o kompromitację Cogito?
    To też się nie uda.
    Jest ckliwy artykuł, ale publika jest neurotypowa, czyli zareaguje typowo.
    Niejeden zapała moralnym oburzeniem na dyskryminację niepełnosprawnych, a sam szybko zapisze swoje dziecko na kolonie, organizowane przez firmę, która takich na wypoczynek nie zabiera... "Typowi" są bardzo wrażliwi, o ile nie odbywa się to ich kosztem.
    Czyli może okazać się, że zrobiła darmową reklamę firmie.
  • naomi19 05.07.14, 07:58
    Nie jesteś w temacie. Ta firma jak najbardziej zabiera dzieci z różnymi dysfunkcjami w tym ZA. A taka afera nie służy żadnej firmie. Madziulec powinna zapłacić za znieważenie i za stratę klientów. Cogito, do boju.
    --
    'do stu,dwustu jestem jeszcze w stanie policzyc. (...)dzwonie do mego faceta,ktory mi powie ile to bedzie 35% z kostki masla.Juz sie wyszkolil by podawac w centymetrach'
  • rycerzowa 05.07.14, 09:34
    naomi19 napisała:

    > Nie jesteś w temacie. Ta firma jak najbardziej zabiera dzieci z różnymi dysfunk
    > cjami w tym ZA.

    Ależ wiem, oczywiście, że zabiera. W tym turnusie tez przynajmniej jedno zabrała.
    Ale "publika" z afery, z zamieszania, wyłapie, że jest inaczej.
    Po to wszak była afera, żeby zagrać na emocjach, żeby przedstawić przedstawicieli firmy jako ludzi "bezdusznych, co to zabierają tylko grzecznych, zdrowych, dobrze wychowanych, bezproblemowych. Czyli towarzystwo w sam raz dla mojego dziecka, przy całym współczuciu dla słabszych".
    Tak myślą "typowi".
    Może się mylę, ale marketingowo firma pewnie nie straci.
  • naomi19 05.07.14, 09:44
    Rycerzowa, obyś miała rację. Oby to była reklama dla firmy, naprawdę mało która firma potrafi ot tak zrezygnować z zysku w imię bezpieczeństwa dzieci. Oby dla rozsądnych rodziców i zdrowych dzieci i z różnymi dysfunkcjami była to najlepsza rekomendacja. Niestety 1 niezrównoważona osoba może zniszczyć wiele lat ciężkiej pracy i budowania wizerunku, oby tak się jednak nie stało.
    --
    'do stu,dwustu jestem jeszcze w stanie policzyc. (...)dzwonie do mego faceta,ktory mi powie ile to bedzie 35% z kostki masla.Juz sie wyszkolil by podawac w centymetrach'
  • majowa23 05.07.14, 17:44
    Mam mieszane odczucia co do poruszonego tutaj tematu.
    Z jednej strony rozumiem negatywne emocje autorki wątku, która na dwa dni przed wyjazdem dowiedziała się, że jej dziecko nie pojedzie na kolonie. Pewnie też bym była zdenerwowana.
    Z drugiej strony dla mnie nie jest to przejaw dyskryminacji. Wręcz przeciwnie. Uważam, że cała zaistniała sytuacja świadczy o odpowiedzialności ze strony organizatorów wyjazdu, i błędu (braku odpowiedzialności?) ze strony matki dziecka.
    Jeżeli ZA ma istotny wpływ na funkcjonowanie dziecka, poinformowałabym organizatora wyjazdu o tym fakcie już na samym początku, pytając, czy podejmie się on wzięcia odpowiedzialności i zapewnienia odpowiedniej opieki takiemu dziecku. Myślę, że taka rozmowa mogłaby wiele wnieść. Jeżeli dziecko funkcjonuje dobrze, myślę, że nie byłoby problemu. Jeżeli gorzej, być może organizator poprosiłby o czas na rozważenie, czy podejmie się zabrania dziecka z ZA na kolonię i zapewnienia mu warunków do bezpiecznego wypoczynku.
    Jeśli ZA nie ma "nic do rzeczy", to po co w ogóle tę informację podawać? Ale nie wierzę, że "nic do rzeczy" nie ma.
    W tym przypadku odmowa może też świadczyć o szacunku do swoich pracowników. Przecież niejeden organizator wyjazdu by się nie zająknął - przecież to wychowawca musiałby sobie jakoś poradzić z grupą i w razie czego odpowiadałby za bezpieczeństwo dzieci. Nie byłam nigdy wychowawcą kolonijnym, ale moi znajomi tak. Zapewniam, że nikt nie chciałby być postawiony w takiej sytuacji, że na 4 dni przed wyjazdem dowiaduje się, iż ma w grupie dziecko z ZA - zaburzeniem, o którym zapewne wie niewiele.
    Pamiętam, jak Madziulec, w innym wątku, przekonywała inne mamy, że "jakoś sobie radzić trzeba". I wtedy właśnie pisała o ucieczce jej dziecka w las na jednej z kolonii czy obozów, z komentarzem "znaleźli. Trudno. Takie ryzyko" Może nie jest to dosłowny cytat, ale mocno to zapamiętałam. Rozumiem potrzebę uczenia dziecka samodzielności (zarówno dotyczy to dzieci zdrowych, jak tych ze spektrum autyzmu), ale przecież to ryzyko w danej chwili ponosi nie tylko rodzic, a przede wszystkim opiekun na kolonii! A jakby coś złego się stało?! Wątpię, żeby wówczas Madziulec przyznała, że owszem, przeceniła możliwości swojego dziecka, nie uprzedziła odpowiednio itp. Odpowiedzialność poniósłby wychowawca.
    Sama mam dziecko z autyzmem. Niedawno poszukiwałam dla niego miejsca w przedszkolu. Dzwoniłam również do zwykłych, niepublicznych placówek. Już na pierwszej rozmowie informowałam, że dziecko ma autyzm i szczerze powiem, że większe zaufanie wzbudzały we mnie te przedszkola, w których w odpowiedzi słyszałam "proszę pani, musimy się zastanowić, czy przyjmiemy pani dziecko" niż te, gdzie byli skłonni bezrefleksyjnie przyjąć moje dziecko "bo jakoś to będzie".
  • rycerzowa 06.07.14, 10:08
    ameliawaw napisała:

    > inne dzieci też są wśród nas i powinny mieć RÓWNY
    > dostęp do edukacji itp.

    Równy to nie znaczy jednakowy dla wszystkich, bez różnic.
    Jednakowa szkoła, jednakowe warunki, jednakowi nauczyciele, jednakowe wymagania dla wszystkich - w takiej równości dzieci słabsze byłyby bez szans.
    Dzieci niepełnosprawne powinny mieć lepsze warunki, dostosowane do ich potrzeb.
    I o to trzeba walczyć.


    > Ale sama nie wiem ile czasu potrzeba, żeby tutaj tj w Polsce coś zmienić.
    > Dzisiaj byłam na basenie na Ursynowie i zostałam postraszona przez Panią, że ja
    > k nie uciszę swojego dziecka w szatni to wezwie policję.

    Autystyczne dziecko z mojej rodziny panicznie boi się wrzasku innych dzieci.
    A musi chodzić na basen, musi być rehabilitowane, bo z powodu innej choroby grozi mu szybko wózek inwalidzki.
    Jak zapewnić "równy" dostęp do basenu dla twojego i naszego dziecka jednocześnie?
    Chyba szukając innych rozwiązań, np. osobnego wejścia dla dziecka z problemami.




  • ichi51e 10.07.14, 12:19
    Przychodzic wczesnie rano - kolo 7 na basenie psa z kulawa noga nie ma
  • backwoodsman 06.07.14, 11:12
    Znam długo Madziulca.
    Nie znam wcale tej firmy.

    Mam swoje zdanie, ale napiszę jedynie odrzućcie emocje i chłodnym okiem spojrzyjcie na fakty, chłodno i obiektywnie.

    Nie znam wcale tej firmy
    Znam dlugo Madziulca
  • madziulec 06.07.14, 13:21
    A moze opiszesz przypadek swojego syna i jego szkoly? Czy teraz jest nieistotny a zacznie byc gdy znów zaczniesz pisać epistoly o nim i jego niepełnosprawności podczas gdy on o sobie pisze co innego?
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • backwoodsman 06.07.14, 16:22
    nie zamierzam z Tobą prowadzić polemiki z prostego powodu - Ty tego nie potrafisz. Sięgasz po obrzucanie błotem i wszelkie inne metody, gdy argumentów nie staje. Napisałem jedynie, że Cię znam i prosiłem by forumowicze powściągneli emocje. Nie ma w tym nic złego ni obraźliwego. Nie dam Ci się sprowokować i nie zamierzam się więcej w tym wątku odzywać. Ani mnie to grzeje, ani ziębi co zwojujesz lub stracisz. Podobnie jak to co tu jeszcze pod moim adresem wysmażysz...

  • triss_merigold6 06.07.14, 17:33
    www.tvn24.pl/nie-zabrali-dziecka-na-kolonie-bo-ma-zespol-aspergera-matka-to-oburzajaca-dyskryminacja,445715,s.html
  • centrumkoloniiiobozowcogito 07.07.14, 00:00
    Szanowni forumowicze
    Bardzo dziękujemy za słowa otuchy i Wasz głos zdrowego rozsądku, którym wsparliście Cogito podczas tej bezprzykładnej akcji czarnego PR.
    Dzięki opinii publicznej jednoznacznie kwestionującej racje pani B. akcja ta spaliła na panewce.
    Dzisiaj dzięki Wam jesteśmy bogatsi o wiedzę na temat rzeczywistych intencji p. B. oraz na temat stanu zdrowia chłopca i jego zdolności do uczestniczenia w "zwykłej" kolonii. Otrzymaliśmy ogromną pomoc od internautów przekazujących nam linki do wypowiedzi pani B. na forach w przeszłości.

    Z informacji ogólnodostępnych w internecie wynika, że prawdziwe i pełne informacje o stanie zdrowia dziecka mają podstawowe znaczenie dla jego bezpieczeństwa na kolonii:

    silentio.pl/silentio.php?module=index&action=podopieczny&id=6
    (M. nie nawiązuje dłuższego kontaktu wzrokowego, jego kontakty z rówieśnikami są upośledzone, ma zaburzoną zdolność posługiwania się niewerbalnymi zachowaniami, takimi jak mimika twarzy czy mowa ciała. Zaobserwowano u M. zaburzoną koordynację ruchową, grafomotorykę, a także nieprawidłowe procesy pamięciowe. M. wykazuje opór przed wykonywaniem poleceń mimo wielokrotnego zachęcania. Reprezentuje obniżony poziom komunikacji. Nie potrafi wyrażać własnych emocji, nie potrafi dzielić się swoimi zainteresowaniami.)

    www.swiatmiska.pl/category/dzien-codzienny/
    (Niestety. Przychodzi dzień, gdy Mis z niewiadomego powodu się zakręca, dostaje fiksacji, blokuje się. I jest tąpnięcie. Wyrywam włosy z głowy. I dziękuje wtedy, że jeszcze nie zwariowałam.)

    forum.gazeta.pl/forum/w,10034,135426461,142271620,Re_madziulec.html
    (jakiś czas temu byłam dumna, był w stanie jechac sam rok temu na kolonie. Dzis nei wiem, czy w tym roku go wyśle, bo nei wiem czy da rade. Nie jest w stanie sam zostawac w domu.
    Taka prawda. Praktycznie z dnia na dzień widze coraz większy regres i tyle. I to przy cały czas prowadzonej terapii.)

    forum.gazeta.pl/forum/w,10034,150185791,150205521,Re_WAKACJE_2014.html
    Wspomnienia matki z wakacji 2013 r.: "No więc Misiek nie ma wyjścia, żeby nie narażac go (bo siedzenie samotne w domu to ejdnak narażanie zdrowia i życia to się go wysyła na wyjazdy, które sa różne w skutkach. Rok temu.. była ucieczka w las. Zdarza się. Zauważyli, znaleźli."

    Wyjazd chłopca na kolonie bez osoby, która dokładnie wiedziałaby, jak z nim postępować, mógłby więc skończyć się tragicznie.

    Podjęliśmy więc ostatecznie właściwą merytorycznie i zgodną z prawem decyzję. Żadnej dyskryminacji w Centrum Kolonii i Obozów Cogito nigdy nie było i nie będzie, jest tylko rzeczywiste poczucie odpowiedzialności za zdrowie i życie powierzonych nam dzieci.
    Potwierdzają to również uczestnicy naszych imprez
    forum.gazeta.pl/forum/w,10034,151710394,151788440,Re_ZA_wakacje_dyskryminacja.html
    oraz fakt uczestnictwa dziecka z Zespołem Aspergera na kolonii właśnie w tej chwili.

    Ostatecznie sprawa ta znajdzie swój finał oczywiście w sądzie, w związku naruszeniem dobrego imienia Centrum Kolonii i Obozów Cogito. Dysponujemy KARTĄ KWALIFIKACYJNA UCZESTNIKA WYPOCZYNKU. z podpisem matki pod zdaniem "STWIERDZAM, ŻE PODAŁEM(AM) WSZYSTKIE ZNANE MI INFORMACJE O DZIECKU, KTÓRE MOGĄ POMÓC W ZAPEWNIENIU WŁAŚCIWEJ OPIEKI W CZASIE POBYTU W PLACÓWCE WYPOCZYNKU", w której nie ma słowa o ZA.
    Kartą kwalifikacyjną dysponujemy w oryginale, zapoznaliśmy się z nią ją w środę 25.06, a wyjazd miał się odbyć w niedzielę rano. Wzmianka o ZA znalazła się w ankiecie, którą zwykle wychowawcy czytają dopiero po rozpoczęciu kolonii, bo to tylko informacja pomocnicza. Bez jakiejkolwiek dodatkowej informacji o sposobie opieki nad dzieckiem z ZA.

    Jednak niezależnie od rozstrzygnięcia sądowego, jak słusznie zauważył jeden z internautów - negatywny skutek działalności pani B. będzie taki, że organizatorzy wprowadzą do umów zapisy zabezpieczające przed podobnymi akcjami. Nie ułatwi to w przyszłości rodzicom zapisania dziecka z ZA na kolonie, co będzie przykrą konsekwencją działalności pani B.

    Jeszcze raz dziękujemy wszystkim i zapraszamy do korzystania z naszych usług.
    Cogito
  • triss_merigold6 07.07.14, 08:54
    Taką dobrą radę dam przedstawicielom firmy Cogito: przedstawiliście swoje stanowisko i teraz odpuście pisanie na forach, polemiki na forach, wdawanie się w dyskusje. Absolutnie wszystko co napiszecie może zostać użyte przeciwko Wam. Czytajcie, róbcie print screeny ale nie piszcie, bo to nie jest sport dla Was.
    Rada z czystej życzliwości.
  • atena12345 07.07.14, 09:25
  • atrakcyjna.kazia 07.07.14, 16:08
    triss_merigold6 napisała:

    > Taką dobrą radę dam przedstawicielom

    I co, klęknęli z wdzięczności, czy mają twoją radę w d...? Co ty się w ogóle tak ekscytujesz, i nawet na forum dla rodziców autyków dotarłaś? Czyżby Mateuszek nie był aż tak zdrowy i niedysfunkcyjny, jak próbujesz forumowiczkom wmawiać...?
  • madziulec 07.07.14, 08:56
    Ciekawa jestem dlaczego post z informacją, że moje dziecko nei zostało zabrane na kolonie w przeszłości został usunięty?

    www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/nie-zabrali-dziecka-na-kolonie-bo-ma-zespol-aspergera-matka-to-oburzajaca-dyskryminacja,445715.html

    No i?????
    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • mamaniezwyklegochlopczyka 07.07.14, 23:09
    Aż mi się nie chce wierzyć w tą całą historię. Jak bardzo trzeba być nieszczęśliwym, sflustrowanym, samotnym lub nie zrównoważonym żeby non stop robić taka zadyme w necie. Autorka tego wątku ma nierówno pod sufitem. Jest mi żal tego dziecka. Wstyd.
  • mamaniezwyklegochlopczyka 07.07.14, 23:41
    Mam nadzieję że sąd sprawiedliwie rozpatrzy tą sprawę.

    Może też weznie pod lupę samą panią M. Jaką nieodpowiedzialną matką trzeba być żeby posyłać dziecko z ZA na kolonie i zatajać fakt, że ma zaburzenia. Dziecko jak sama pani M przyznaję jest nieprzewydywalnę w swoich czynach i potrafi nawet do lasu uciec!!! A jeśli by uciekło i coś mu się stało? Gdzie ta pani miała rozum zapisując go na kolonie bez dodatkowego wsparcia? Z tego czynu też powinna być wyciągnięta konsekwencja prawna bo matka chciała narazić życie dziecka.

    Może w końcu skończy się ośmieszanie w internecie nas rodziców dzieci ze spektrum przez tą matkę poprzez agresywne wpisy i protesty.





  • jan.kran 08.07.14, 07:58
    Nie wypowiadałam się do tej pory na żadnym z pierdylionów wątków na wielu forum . większość przeczytałam ale jakoś nie mogłam sobie tego wszystkiego poukładać w głowie.
    Z jednej strony sympatia po stronie skrzywdzonego Aspie , z drugiej strony zrozumienie że dziecko z dysfunkcją powinno mieć specjalną uwagę i opiekę.
    Jalo matka autysty , dobrze funkcjonującego ale jednak ewidetnir Innego w takiej sytuacji nie robiłam bym takiej afery.
    Wolę poświęcić energię na zajęcie się synem niż na wypisywanie setek listów , udawadnianiu że mam racje i walce z całym światem.
    Nie wiem kto zawinił bo w tej chwili walka idzie na noże mtka atakuje , firma sie broni , na necie neiskończone dyskusje.
    Ja widzę jedna rzecz która mnei niepokoi , skupienie sie na tym że JA mam rację a cały świat jest przeciwko mnie.
    Nie jest lekko być rodzicem Aspie , czasem emocje biorą górę ale ja z mojego punktu widzenia najpierw widze syna.
    Jeżeli firma nawet dzień przed wyjazdem poczuła że dwoje dzieci z dysfukcja to za dużo , że nie czuje się zapewnić synowi dobrej opieki byłabym wściekła ale wolałabym takie postawienie sprawy niż ryzykowanie że dziecko będzie mialo problemy w czasie wyjazdu.
    Może firma niedopatrzyła , może mama , może gdzieś nastąpił problem z komunikacją.
    Ale najważniejsze jest dziecko.
    Upublicznianie zdjeć dziecka , nazwiska , szarpanie się po sadach pyskówki sa kompletnie bez sensu.
    Moim zdaniem jeżeli mama poczuła się źle potraktowana można to było załatwić bardziej kameralnie , spokojnie , a nie doprowadzac do eskalacji.
    Dzieci z ZA moga funkcjonowac dobrez , mogą żyć normlnie ale zawsze będa zaburzone i to co dla osób najbliższych jest normalne dla osób niepoinformowanych może być zaskoczeniem.
    Ja nie latam z transapatentem że syn ma ZA ale informuję te osoby które mają z nim do czynienia o zaburzeniu.
    Ta polityka w moim przypadku dobrze funkcjonuje . W szkole średniej wszyscy nauczyciele byli poinformani o zaburzeniu syna, byly specjalne zebrania z gronem pedagogicznym i psychologiem , pedagogiem oraz ze mną.
    Czasem , co było dla mnei zaskoczeniem , nawet doświadczeni nauczyciele nie wiedzieli czym sie ZA je ale chętnie dali się poinformowac z korzyścią dla syna.
    Ja jakoś podświadomie wyczuwam u mamy Michała brak akceptacji dysfunksji syna.
    Potrzebowalam czasu żeby umiec pwiedzieć że mój syn jest autystą i umieć spokojnie wytłumaczyć na czym to zaburzenie polega.
  • renata.36 08.07.14, 08:21
    Święte słowa.bardzo mądrze to napisałaś.Mnie też jest szkoda dziecka ale w tej chwili jest bardziej skrzywdzone przez matke furiatke i sensatkę.A upublicznianie zdjęć to juz dla mnie zupełnie nieporozumienie,
  • ese1 08.07.14, 20:28
    swietne podsumowanie
    --
    Use your smile to change this world, don't let this world change your smile.
  • ese1 08.07.14, 17:37
    ??? zaplanowalas sobie wyjazd za granice, kiedy twoje dziecko przebywaloby na obozie?
    Trudno mi to zrozumiec...

    ZA nie mozna porownywac z kreconymi czy czerwonymi wlosami. Choc nie wyklucza to z zycia spolecznego (nie powinno), to nazwanie dysryminacja faktu, ze organizator odmowil wyjazdu jak dowiedzial sie ze dziecko ma zaburzenie, bo nie mogl zapewnic odpowiedniej opieki, jest tu daleko przesadzone.

    Jezeli oprocz informacji o ZA nie dolaczylas opinii psychologa, psychiatry, czy szkoly co do ogolnego funkcjonowania twojego dziecka w grupie, trudno sie dziwic, ze padla odpowiedz odmowna.


    --
    Use your smile to change this world, don't let this world change your smile.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka