Dodaj do ulubionych

PDA - patologiczny syndrom unikania żądań

03.12.14, 11:23
Czy ma ktoś dziecko z taką przypadłością ? Wszystkie symptomy pasują do mojego dziecka. A zawsze się zastanawiałam co jest nie tak. Nikt nie potrafił mi powiedzieć o co chodzi a tu zonk. Dużo informacji jest na stronach brytyjskich u nas malutko. Ktoś coś słyszał ?
Edytor zaawansowany
  • 19.06.15, 12:23
    Ja mam! Wiem, że pisałaś tu ponad rok temu ale odezwij się, co udało Ci się zrealizować przez ten czas. Ja dopiero jestem na początku drogi...
  • 23.06.15, 14:42
    Zaczęłam od psychologa, który zrobił oczy jak spodki i doradził psychiatrę. Psychiatra z grubsza sprawdziła czy nie ma ZA ( nie ma bo widać to gołym okiem ). Następnie powiedziała że raczej tego się nie zdiagnozuje jako, że PDA nie ma w ICD- 10. Następnym krokiem było przeczytanie książki pt Understandig PDA Syndrome inChildren. A Guide for Parents, Children, and other Proffesionals. Doszłam do wniosku, ze poniważ nie istnieje skuteczna terapia to nie będę upierać się przy diagnozie. Zaczęłam stosować się do porad z książki . Wydrukowałam brytyjskie zalecenia dla szkół i nauczycieli w pracy z dziećmi z PDA i zaniosłam do szkoły. Przedstawiłam problem i spotkałam się ze zrozumieniem. Część nauczycieli zastosowało się do zaleceń co natychmiast przyniosło rezultat w postaci lepszej pracy dziecka i lepszych stopni. Powiedziałam otwarcie dziecku co jest problemem . Dziecko przyjęło to nazwanie problemu z ulgą i bardzo pozytywnie. Nie wiem co będzie dalej. Z książki wywnioskowałam, że nasze PDA nie jest skrajnie nasilone i jakoś dajemy radę.
  • 03.07.15, 17:46
    Dziękuję za odpowiedź! Ja też przeczytałam tą książkę...w domu stosujemy się do tych zaleceń ale podczas kiedy ja nie mam z tym problemu, trudno jest przekonać sceptyków z otoczenia dziecka do tego, że najlepszą metodą wychowawczą dla mojego dziecka jest zrezygnowanie z tradycyjnych metod wychowawczych...My w przyszłym tygodniu jedziemy do psycholożki, która przynajmniej o PDA czytała (bo od niej - przez znajomą - w ogóle dostałam informację o takim zespole), na godzinną obserwację dziecka i dwugodzinny wywiad z rodzicami i zobaczymy co dalej. Za sobą mamy już wizyty u pediatrów, psychiatrów i psychologów, którzy autyzmu nie stwierdzają i zalecają więcej dyscypliny. Wiadomo jak to działa na dziecko z PDA.
  • 06.07.15, 11:17
    moje dziecko to ma. Jestem załamana bo do wszystkiego ma niechęc.
  • 29.02.16, 19:59
    cześć,
    czy mogłabym prosić o przesłanie tych zaleceń, w języku polskim? Wydaje mi się, że moje dziecko może mieć ten syndrom...Chciałabym wiedzieć co robić i jak postępować, a informacji żadnych nie mogę znaleźć :(
    Mogłabym prosić do Ciebie maila?chciałam zapytać o parę rzeczy.
    pozdrawiam
    Mama 6 latka
  • 01.08.17, 16:15
    Witam a czy ta ksiażke pt Understandig PDA Syndrome inChildren. A Guide for Parents, Children, and other Proffesionals,mozna gdzieś dostać przetłumaczona na język polski?
  • 25.01.16, 20:17
    czesc
  • 25.01.16, 20:23
    Czesc dziewczyny, jestem pewna, ze moje dziecko cierpi na ta sama chorobe. Niestety do tej pory nit nie jest w stanie je zdjagnozowac. czy mozecie polecic jakiego lekarza, ktory zna sie na tej chorobie??
    u nas niestety forma jest dosc ciezka i nikt nie chce mi wierzyc w to co mowie i kazdy kolejny psycholog poleca mai tylko bardziej dyscyplinarne wychowanie a nic nie dziala... mozece podac do siebie maila - tak dobrze byloby wymienic sie informacj i po porostu miec kontakt z kims ,kto to rozumie. pozdrawiam Karolina
  • 29.02.16, 20:01
    carol.a u mnie podobnie....wychowanie, konsekwencja - tak jakby jej nie było :(
    podejrzewam ten syndrom ale mało informacji można o nim znaleźć.
    Czy w Warszawie jest jakiś psychiatra/psycholog, który się na tym zna?
    pozdrawiam
    Mama 6 latka
  • 01.03.16, 14:02
    Polecam stronę www.pdasociety.org.uk/ . Jeśli chodzi o specjalistów w PL , to jedyny z jakim miałam kontakt, a który wiedział co to jest PDA był terapeutą z Sobieskiego ( szpital i przychodnia w W-wie ). Ci którzy coś tam wiedzą lub zdążyli coś przeczytać zalecają terapię behawioralno - poznawczą. I chyba jak się nad tym zastanowić ma tosens bo nasze dzieci cechuje wysoki poziom lęku i totalnie niska samoocena. Z rad na szybko to podstawą jest unikanie w stosunku do dziecka żądań wyrażonych w sposób dyrektywny czyli należy uprzejmie poprosić , poprosić sprytnie dziecko o pomoc w zrobieniu czegoś, chwalić chwalić i jeszcze raz chwalić za podjęty wysiłek. Odpuszczać w złe dni, kiedy dziecko jest w złej formie. U nas dobrze robi pilnowanie żeby dziecko się wysypiało i pilnowanie posiłków żeby nie było gwałtownych wahań cukru. Dobrze zrobiło też znalezienie dziedziny w której dziecko jest dobre. Generalnie efekty przynosi postępowanie z dzieckiem w ''białych rękawiczkach''.
  • 01.03.16, 16:58
    Dziękuję za odpowiedź.
    A jak Twoje dziecko radzi sobie w szkole?
    W domu to wiadomo...mamy podkłady cierpliwości, czas i chęci, a nauczyciele w szkole nie zawsze...
    Mama 6 latka
  • 01.03.16, 19:22
    To jak moje dziecko pracuje w szkole zależy od nauczyciela. Ci którzy zrozumieli jaki jest problem obchodzą się z moim dzieckiem łagodnie i z wyrozumiałością - wtedy są efekty i dziecko pracuje. Niestety ci którzy nie chcą nam pomóc powodują że moje dziecko nie robi nic i nie ma siły która zmusiłaby je do jakiejkolwiek pracy - żadne pały uwagi nie działają. Na szczęście moje dziecko jest dość inteligentne więc tym się ratuje. Gdyby nie to bylibyśmy w czarnej d. Kluczowe jest też poczucie akceptacji jeśli czuje się akceptowane jest szansa na współpracę. Generalnie muszę być w stałym kontakcie ze szkołą żeby pilnować klasówek prac domowych itd choć z tym jest lepiej niż na początku. Na pocieszenie dodam że są przedmioty z których moje dziecko ma szóstki ale są też takie że gdyby nie ogrom mojej pracy byłyby same pały.
  • 01.03.16, 20:54
    czyli dużo zależy od szczęścia na jakich ludzi trafi w szkole :/
    czy na to macie jakieś orzeczenie/opinię? czy tylko rozmawiasz z nauczycielami i sama przedstawiasz sytuację?
    i w ogóle czy mieszkasz w Polsce?
    wiele osób zapewne myśli, że PDA to usprawiedliwienie błędów wychowawczych rodziców
  • 02.03.16, 09:05
    Co myślą inni mało mnie interesuje. Zresztą mam inne dzieci, które funkcjonują zupełnie inaczej. Co więcej ja mam problem odwrotny bo jestem zbyt konsekwentna i stanowcza. A przy moim dziecku musiałam nauczyć się zupełnie innego podejścia bo stanowczość i nadmierna konsekwencja przynosi odwrotny skutek. Nie mam orzeczenia bo niby jakie ? Tego nikt teraz w PL oficjalnie nie zdiagnozuje. Może można podciągnąć PDA pod coś innego - nie wiem. Nam w tej chwili orzeczenie nie jest potrzebne. Moje dziecko nie jest agresywne igeneralnie nie odmawia chodzenia do szkoły. Tak jak pisałam u nas objawy nie są nasilone skrajnie. Robię wszystko żeby pomóc mojemu dziecko bo serce mi się ściska kiedy patrzę jakie ma ograniczenia pomimo swojej inteligencji i kreatywności.
  • 02.03.16, 21:50
    A czy możesz opisać kilka typowych sytuacji i sposobu w jaki "nakłaniasz" dziecko do wykonania danej rzeczy?
    Ja mam problem z pracami "stolikowymi" - jakiekolwiek szlaczki, rysowanie, wycinanie - bunt totalny! codzienna walka, nigdy nie usiadł chętnie :/
  • 03.03.16, 14:17
    Co działa ? Różnie. Pomaga chwalenie, podkreślanie że da radę bo jest mądre i zawsze ma moc pomysłów, pomaga rozładowywanie napięcia czasami rozśmieszanie, a czasami awantury trwają po kilka godzin. Nigdy nie zmuszałam do prac stolikowych. Bo pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie przeskoczyć. Tak więc moje dziecko miało raczej puste zeszyty ćwiczeń w klasach 1-3 bo nie było w stanie rysować szlaczków i pisać ciągów literek. Ja odpuściłam i poinformowałam nauczycielkę że nie jestem w stanie tego wyegzekwować. Nauczyło się pisać bo zachorowało na zapalenie jamy ustnej i pisanie było jedyną możliwą formą komunikacji. A potem poszło .... Czytać nauczyło się nawet nie wiem kiedy przed 6 rokiem życia i była to umiejętność zdobyta bez trudu. Pomogło nam określenie jakimi kanałami najlepiej przyswaja wiedzę- jest słuchowcem i to wykorzystujemy. Tłumaczę, przekonuję pokazuję że można, że da radę a czasami odpuszczam. Proszę też o pomoc innych bo czasem z kimś innym praca rusza. Podkreślam sukcesy które pokazują że można pomimo niemożności. I mam niezliczone pokłady cierpliwości bo tylko to działa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.