Dodaj do ulubionych

prywatna szkoła za darmo?

05.05.16, 20:39
Witajcie
Chciałabym się dowiedzieć czy istnieją prywatne szkoły w Polsce które przyjmują dzieci z ZA i dotacją oświatową zwalniając rodziców z czesnego / całkowicie lub częściowo/.
Rozglądam się za szkołą dla dziecka i mam wrażenie że nie ma takiej praktyki.
Nie jest to dla mnie zrozumiałe.
Z przedszkolami można się dogadać - ze szkołami chyba nie.
Jakie są wasze doświadczenia ?
Może komuś udało się coś wynegocjować.
Edytor zaawansowany
  • 05.05.16, 21:16
    Istnieją - ale raczej w grę wchodzi wariant 'częściowo". Dotacja z subwencji idzie na to co "ponad". Więc prędzej idzie o to co dziecko dostanie w takiej szkole. Córka dostała np. w 2 klasie: cienia/asystenta na 15godz/tyg; indywidualne zajęcia pedagogiczne 2 godz w tygodniu; psychologa obserwującego grupę z ośrodka wiodącego (obecny na przerwach, czasem robiący warsztaty dla całej klasy na lekcjach), zajęcia z tymże psychologiem - indywidualne na terenie szkoły - 1.5 godziny tygodniowo, TUS na terenie szkoły, zajęcia warsztatowo-teatralne 2 godz/tyg, zajęcia eksperymentalne w akademii odkrywców 2/mies, logopedę 1/tydz, zajęcia taneczne - zajęcia, które się nie odbywają są w większości odpracowywane. Psycholog koordynuje wsparcie nauczycieli. Więc nie pytałabym o obcinanie kwoty, lecz o to co zapewnią i czy realnie polubią trochę inne dziecko. Bo to nie jest tak, ze dostają kupę kasy i "zwykłe" dziecko. Dostają dziecko i pieniądze w sumie "na styk" jeśli chcemy zapewnić właściwe wsparcie. Nie negocjowałam, bo miałam obawę, że jeśli "coś" pójdzie nie tak to ktoś się oprze na moich zapewnieniach o bezproblemowości. Wybrałam taką szkołę, która sama powiedziała na ile może pomóc.
  • 05.05.16, 21:22
    Szukałam szkoły w zeszłym roku, szukałam i w tym roku. Nie znalazłam takiej co by chciała zrezygnować z czesnego. Z przedszkolem jakoś się dogadałam i płacę połowę czesnego, a szkoły chcą i dotację i czesne 100%. Jedyna szkoła jaką znalazłam, która obniża czesne to Gaudeamus z 1370 na 900 i robią to bez łaski na dzień dobry. Ostatecznie zostawiliśmy syna na kolejny rok w przedszkolu i mamy czas żeby pogodzić się z myślą, że jednak trzeba będzie płacić za szkołę prywatną, albo pójdzie do państwowej. W obu przypadkach raczej zrezygnuję z orzeczenia i syn będzie zwykłym uczniem. Skoro szkoły nie chcą iść na ustępstwo, to niby dlaczego ja mam z zębach im zanosić dotacje? Pomijam funkcjonowanie dziecka, ale wkurzona jestem. Chytry dwa razy traci :>


    --
    Maksio & Maks & Max
    10.07.2010
  • 05.05.16, 22:51
    Ale tu chodzi o wsparcie dla dziecka a nie o ustępstwo finansowe. Chyba, że orzeczenie na wyrost
  • 05.05.16, 23:34
    Co do orzeczenia na wyrost to mam wrażenie że wszystkim nam czasami się wydaje że tak jest.
    Po prostu dziecko czasem funkcjonuje świetnie, szczególnie w pewnych utartych schematach i znanych sobie strukturach, a potem przychodzi zmiana , załamanie, regres i wtedy widzimy dokładnie że orzeczenie jest słuszne i na miejscu.
    Np moje dziecko teraz , w przedszkolu, bardzo dobrze funkcjonuje ale podejrzewam że kiedy pójdzie do szkoły możemy mierzyć się z zupełnie nowymi problemami. Co nie zmienia następujących faktów że to co musimy zapewnić to przede wszystkim mała klasa i niezbyt głośna placówka. Prawdopodobnie w takich warunkach nie byłby potrzebny nauczyciel wspomagający.
    Więc za co szkoła miałaby otrzymać 50 000 zł rocznie na tego ucznia? Za dwie godziny lekcyjne w tygodniu zajęć z psychologiem?
    W tej chwili widzę że takie zajęcia w przedszkolu to po prostu lipa. Korzystamy z zajęć poza przedszkolem na własny koszt- są fachowe. Na plus: przedszkole zwraca kasę za niektóre i nie pobiera czesnego.
    Podejrzewam jednak że szkoła prywatna ni wykupi dziecku hipoterapii itp. więc naprawdę dziwię się pazerności tych placówek: 4 000 miesięcznie plus 1500 zł czesnego. No patologia to jest moim zdaniem.

  • 06.05.16, 15:38
    Tulipifera, nic dodać nic ująć. Moje dziecko ZA wysokofunkcjonujący, nie potrzebuje asystenta, ani dużo terapii indywidualnej. W zupełności wystarczy nam to co oferuje prywatna szkoła dla każdego, czyli mała placówka mała klasa i może ze 2 godz. zajęć indywidualnych tygodniowo. Nie każde dziecko wymaga 40h terapii. A szkoły prywatne nawet dziecka obejrzeć nie chcą, bo się boją że im taki uczeń z orzeczeniem będzie rozwalał lekcje i pozostali rodzice pozabierają swoje zdrowe dzieci. Tak jakby każdy uczeń z orzeczeniem to były kłopoty z zachowaniem. Ja nie chcę dać dziecka do integracji, bo chcę integrację ze zwykłymi dziećmi, a nie w klasie gdzie jest 5 osób z orzeczeniem i jeszcze kilkoro niezdiagnozowanych. Moje dziecko funkcjonuje dobrze, nie ma zachowań agresywnych i zgodnie z opinią psychologa i innych terapeutów da radę w zwykłej szkole. Tylko najlepiej aby to była mała szkoła mała klasa, a tego w państwowej szkole nie znajdę.
    Jeśli to czyta ktoś ze szkoły prywatnej, po proszę byście dali szansę i chociaż obejrzeli dziecko, nie odmawiajcie z góry.

    --
    Maksio & Maks & Max
    10.07.2010
  • 06.05.16, 17:21
    Moja córka też niby nie. Ale - asystent poszedł jako bonus do klasy. Dzięki temu miał ogląd na niuanse towarzyskie. Szkoła to nie przedszkole, dzieci np. wywracają oczami bo ktoś ma inną prozodię, wykluczają nie slowem "nie bawię się" tylko dyskretnie. Podpuszczają. Dodatkowa osoba to widzi i moderuje. Szkoła to oceny, praca na akord w czasie. I aby ktoś w klasie zastanowil się, ze dziecko np. inaczej rozumie polecenie w zadaniu albo nie uczy się przez przykład (skoro Kasię upomniano, to ja już dostanę dwóję jeśli powtórzę jej manewr) - będzie karane - oceną, opinią itp. Jeśli ma orzeczenie - ktoś na ucho na przerwie wyjaśni mu "o co chodzi". Jeśli ma orzeczenie i chodzi smutne - znajdzie się osoba, która głębiej wniknie w potrzeby takiego dziecka - bez orzeczenia - te sprawy w szkole są pomijane (szkolne dziecko jest duże i ma ogarniać samo - jak się stresuje to jego problem lub do psychologa). Szkoła prywatna to wyniki - od dziecka oczekuje się że je "wyrobi" - ma być powyżej podstawy programowej. Moje dziecko startowalo od 1 klasy w konkursach przedmiotowych - z dość dobrymi wynikami. zachowania agresywne? zapomnij, z zalożenia byłoby to dyskwalifikacją, nie chodzi o "da radę" - chodzi o "rozwinie skrzydla". I wsparcie te skrzydla da. A psycholog do obgadania problemów? Córka chodzi i omawia - pyta o relacje towarzyskie, o to jak powinna reagować na konkretne sytuacje, na TUS - piszą gazetę s
  • 06.05.16, 17:22
    urwało mi - tus to kółko dziennikarskie itp.
    I co ważne - jeśli dziecko ma kłopot to szkoła bierze to na swoje bary
  • 06.05.16, 17:38
    Zgadzam się z ania-pat. Musicie też pamietać, że wiele zachowań niepokojących, dziwnych, wynikających z ZA jest w przedszkolu jeszcze akceptowane jako norma wiekowa. Być może dlatego wasze dzieci są teraz odbierane jako "wysokofunkcjonujace". W szkole dochodzi rywalizacja i wszystkie niuanse, o których pisała Ania. Do tego trzeba pamietać, ze nasze dzieci są bardzo niestabilne emocjonalnie i to, że teraz nie potrzebują wsparcia nie oznacza, ze za pół roku sie nie rozsypią. Stereotypowo uważa sie, ze dzieci z ZA są bardzo inteligentne, ale z drugiej strony w wielu przypadkach nie przekłada sie to na wyniki. A szkoła niepubliczna jedzie przede wszystkim na opinii. Traktują przyjęcie dziecka z ZA jako duże ryzyko, wieloletnie i tak a nie inaczej wyceniają koszty tego ryzyka. A niektóre po prostu chcą zarobić.
    Ania genialny pomysł ze wsparciem psychologa dla nauczycieli. Masz bardzo mądra dyrekcje.
  • 06.05.16, 20:31
    ania-pat1 i aga-sama zgadzam się z wami że dziecko może potrzebować takiej pomocy, na pewno byłoby łatwiej ,ale gdzie znaleźć takie miejsce ?
    Bo w szkole naszej rejonowej klasa będzie 25 -osobowa a świetlica 50. Nauczyciela wspomagającego też szkoła zapewni ale będzie to osoba przypadkowa. Szkoła jest wiejska- podmiejska i komunikacja miejska jeździ raz na 2 godziny w związku z tym nauczyciele wspomagający są z łapanki, mają słabe kwalifikacje .
    Ponadto do jednej klasy wstawiane są wszystkie dzieci z niepełnosprawnością z danego rocznika , w tym roczniku 5-cioro i taki nauczyciel wszystkich nie ogarnie / a klas pierwszych będzie 7 lub 8.
    Znam szczegóły ponieważ mam kontakt z rodzicami dzieci z zerówki i wiem że są niezadowoleni z opieki nad dziećmi NT- szkoła dużo obiecuje a realia są odmienne.
    Znając te sytuację obawiam się że mojemu dziecku będzie tam źle ale z drugiej strony nie stać nas na czesne na poziomie 1500 zł w szkole prywatnej przez dwanaście miesięcy w roku. W dodatku podejrzewam że szkoła prywatna zapewni mniej pomocy niż przedszkole a za terapie będziemy musieli płacić sami.
    Nie widzę wyjścia z tej sytuacji, może ktoś ma jakąś konkretną wiedzę o szkołach które idą na ustępstwa finansowe /w okolicach Warszawa- Ursynów, Piaseczno/.

  • 06.05.16, 22:45
    A ja odważyłam sie pójśc na rozmowe do szkoły prywatnej. Szkoła super. Wszystko ok. Edukacyjnie - bajka. Dosłownie to, co moglibyśmy sobie jako rodzice dzieci z ZA wymarzyć. Serio.
    I co?? Dupa.
    Bo terapii żadnych, subwencję wezmą, jak najbardziej. A do tego 750 zł co miesiąc przez 10 miesięcy w roku.

    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera

    Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o autyzmie a wstydzisz się zapytać
  • 06.05.16, 23:22
    musza ci dac subwencja o teraz dotacja celowa na edukacje specjalna i musza sie zniej rozliczac a pewnie nie znaja sie na liczbach ja bym sie odezwala ze subwencja na twoje dziecko jest 10 wyzsza i z jakiej okazji tyle musisz placic u nas w szkole prywatnej co chodzi syn znajomej dzieci nt placa 1300 czesnego a ona nic i ma 2h dziennie rewalidacji ale za to nie ma wspomagajacego w klasie
  • 07.05.16, 12:12
    Szkoła prywatna rządzi się swoimi prawami. Nie ma obowiązku przyjmowania okreslonych dzieci. Co więcej większośc z nich robi swoisty "casting" i niestety jest to tolerowane.

    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera

    Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o autyzmie a wstydzisz się zapytać
  • 07.05.16, 13:25
    Tak nie muszą ci przyjąć dziecka ale jak już je przyjmą to muszą dać to co się należy u nas co roku w szkole prywatnej na każdą klasę przyjmują jedno dziecko z czr
  • 07.05.16, 17:58
    W teorii. Przy czym prywatne szkoły nie będa na 100% inwestowac dla 1 osoby w sale wyposażone do SI (koszt 25.000 minimum), nie będą inwestowac w oligo- surdo- tyflo i innych.
    I trzeba to mieć na uwadze

    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera

    Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o autyzmie a wstydzisz się zapytać
  • 06.05.16, 16:30
    Dzień dobry
    Tak, ja znalazłam taką szkołę okol. Kraków/Wieliczka. Czesne jest pobierane z subwencji. W szkole mamy zajęcia logopedyczne i rewalidację (2x1 h / tydz.). Szkoła z subwencji opłaca nam SI i zajęcia psychologiczne prowadzone w innych miejscach. Płacę za obiady, wycieczki i świetlicę. W przedszkolu miałam odwrotną sytuację - płaciłam tylko czesne reszta opłacana była z subwencji. Dziecko z diadnozą ZA, wysokofunkcjonujący.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/iv093e5ex8vb1sop.png
  • 06.05.16, 20:37
    nie wiem jak jest u was ale w czwie nie pobieraja zdrowe dziecko w szkole ma okolo 5500 na rok nasze z czr 5500+52000 i nie ma czegos takiego ze gmina moze nie dac calosci do szkoly jest na to ustawa moj chodzi do prywatnej szkoly i ma 8h terapii indywidualnej na tydzien nauczyciel 1 na dwoje dzieci ps szkola prywatna musi pobierac czesne u nas w ramach czesnego kupujemy srodki czystosci i nic pozatym
  • 04.11.17, 00:16
    kam-er - a co to za szkoła ? Mam 6 latka i juz pilnie szukamy szkoły i zaangażowanej kadry.
  • 06.11.17, 11:00
    Przy planowaniu edukacji dziecka lepiej liczyć na własne zasoby finansowe, a nie subwencję/ dotację. Od 2019 r. placówki niepubliczne będą mogły wydawać dodatkowe środki z tytułu orzeczeń tylko na kształcenie specjalne, a nie jak dotychczas na wszystkie wydatki bieżące. Środki niewykorzystane na specjalne potrzeby edukacyjne będą musiały być zwrócone. Nie będzie możliwości finansowania czesnego z subwencji, bo subwencja będzie tylko na realizację zaleceń.
  • 07.11.17, 11:00
    aga_sama skąd to wiesz, znasz może więcej szczegółów?
    Jakieś akty prawne gdzie można o tym przeczytać?

  • 07.11.17, 13:20
    Ustawa o finansowaniu zadań oświatowych. Przepisy dot. placówek niepublicznych mają wejść w życie w 2019 r. chyba w styczniu
  • 07.11.17, 22:38
    przejrzałam ten projekt, ale nie jestem na tyle biegła żeby doszukać się konkretów.
    Nie rozumiem co to znaczy ze niewykorzystane środki będą musiały być zwrócone.
    Co to znaczy niewykorzystanie środków ?
    Jestem zainteresowana tematem ponieważ dziecko obecnie chodzi do prywatnej szkoły dedykowanej dla uczniów z ZA gdzie wszystko jest podporządkowane rehabilitacji dzieci ale niekoniecznie są to konkretne zajęcia , chociaż są oczywiście ale np klasy osmioosobowe, dwóch nauczycieli w klasie, każdy nauczyciel po pedagogice specjalnej itp. i wiele innych rozwiązań które w całości są finansowane z dotacji aby zapewnić dzieciom z ZA właściwe dla nich środowisko rozwojowe.
    Wydaje mi się że w takim przypadku można rozpisać koszty ponieważ każda czynność ma uzasadnienie terapeutyczne.
    Ale jeżeli będą rozliczać z ilości godzin wskazanych w orzeczeniu o KS to faktycznie okaże się że dotacja nie jest wykorzystana.
    W tym przypadku byłoby to nieprawdopodobnie krzywdzące dla szkoły i dla dzieci.
  • 07.11.17, 11:08
    Czyli uwalimy prywatne przedszkola które teraz hojnie rozdają "bez czesnego"...

    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera

    Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o autyzmie a wstydzisz się zapytać

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.