Dodaj do ulubionych

help! problemy z zasypianiem

06.10.16, 22:56
Już tu kiedyś pisałam o problemach mojego synka z zasypianiem. Nic się w tej kwestii nie zmieniło. Tylko tyle, że po eteq tak się szybko rano nie budzi, ale zasypianie,to koszmar. Kładę go dopiero jak jest śpiący. Czytamy, a potem proszę, by zamkną oczka. Tak jest przez godzinę, półtorej. Oszaleć można. Dodam tylko, że jak zaśnie, to śpi jak kamień. Przed spaniem ma ten są schemat.
--
http://www.suwaczki.com/tickers/relgj44jw6f5024p.png
Obserwuj wątek
    • tiger1978 Re: help! problemy z zasypianiem 09.10.16, 09:36
      Mój starszy syn ma ten sam problem.....zasypianie to dramat....rozmawiałam o tym z jego psychiatrą, że dopóki nie przeszkadza mu tak mało snu w normalnym życiu to nic się nie dzieje....jak ma duży problem to mogę mu podać 1/2 tabletki na sen do kupienia bez recepty w aptece.....jeszcze nie próbowałam bo nie jestem za prochami....próbowałam już wszystkiego , żeby zasnął niestety nie działa......
    • tijgertje Re: help! problemy z zasypianiem 13.10.16, 08:51
      To moga byc problemy z wytwarzaniem melatoniny, " hormonu zasypiania". Wielu ludzi ze spektrum tak ma. Ja do 12 roku życia, mieszkając w mieście nie spałam. Tzn spałam, ale dopiero jak cały blok juz chrapał. Rano za to nie mogli sie mnie dobudzić. Do tej pory pamietam niektóre z wysluchanych wtedy przez ścianę filmów z kina nocnego. Z młodym jest dokładnie ten sam problem. Od urodzenia sie męczył i nie zasnął, jesli w pokoju nie było całkiem ciemno. Prześwitujące kotary? O spaniu nie było mowy. Dopiero jak młody miał 6 lat i zaczął brac Concerte odkryliśmy melatonine. To po prostu uzupełnienie tego, czego organizm sam w wystarczającym stopniu nie wytwarza. W Polsce jest bez recepty i duzo tańsza niz u nas, wiec właśnie z Polski ja dla syna sprowadzamy. Sama tez sie co jakiś czas poczęstuje. Nie zaszkodzi, a moze znacznie pomoc. Bierze sie to Nie wczesniej niz pol godziny przed snem, ale tez trzeba przetestować, u mojego to 15 min, jak w tym czasie sie nie położy, to juz po spaniu. Melatonina niez mgnienia nic w sposobie spania, ułatwia jedynie zasypianie. Dla takiego malucha 1-2 mg powinny wystarczyć, lepiej oczywiscie skonsultować z lekarzem, ale dzieci rożnie reagują. Jednemu przy 25kg potrzeba 10mg, innemu przy tej samej wadze wystarcza 2,5.
      Melatonina nie ma żadnego wpływu na zadne inne obszary funkcjonowania, nie wchodzi w interakcje z zadnymi lekami i jest całkowicie bezpieczna. Pamietam jak strasznie sie męczyłam w dzieciństwie będąc zmęczona, ale zasnąć żadnym sposobem mi sie nie udawało. Podchodzi to pod zaburzenia snu i niestety moze miec wpływ na rozwój i funkcjonowanie dziecka w ciagu dnia, bo taki maluch nie śpi nie dlatego, ze nie jest zmęczony. Jest zmęczony, bo nie moze zasnąć. W zasadzie dziecko powinno zasypiać w ciagu 15, góra 30 minut od położenia sie do łóżka. Jesli trwa to dłużej, to cos jest nie tak. Jesli wyciszanie, rytuały, kąpiel itp nie pomagają, to na pewno warto rozważyć podawanie melatoniny.
      • semella Re: help! problemy z zasypianiem 13.10.16, 09:00
        Nie wiem czy już tu pisałam - ale najwyżej powtórzę. Nam melatonina uratowała życie rodzinne i małżeństwo. Syn odkąd pamiętam miał problemy z zasypianiem. Szarpał się do północy albo i dłużej. My razem z nim. Rano nie chciał wstawać. Wszyscy warczeliśmy na siebie w nerwach i chodziliśmy podminowani. Cały wieczór to był parogodzinny stres pt. "usypianie syna". Ktoś nam powiedział o tym leku i rewelacja. W końcu żyjemy normalnie a syn jest codziennie wyspany i wypoczęty. Żałuje, że wcześniej o tym leku nie wiedzieliśmy...
          • tijgertje Re: help! problemy z zasypianiem 13.10.16, 20:25
            Jedno z drugim czesto idzie w parze. Do wytwarzania melatoniny potrzeba ciemnosci, jak swiatlo sie swieci, to ten proces tylko bardziej zastaje zaburzony, zasypianie trwa dłużej i złe sie dziecku kojarzy, czuli kółeczko sie zamyka.
              • stokrotka_beauty Re: help! problemy z zasypianiem 16.10.16, 10:29
                Tulleo nam niestety nie pomaga. Syn w ogóle po tym nie jest śpiący. Będziemy kombinować z maską. Dziewczyny wasze rady są bezcenne! Dawajcie tu jeszcze jakieś pomysły. Może jakiś w końcu mojemu modemu podpasuje i zacznie zasypiać jak człowiek.

                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/relgj44jw6f5024p.png
                • brynhildr Re: help! problemy z zasypianiem 16.10.16, 12:07
                  Fizjologia zasypiania, podejście od d…y strony:
                  Pytanie: kto ma problem? Istnieje możliwość, że Twój opis jest po prostu niekompletny i dziecko naprawdę cierpi. Płacze, domaga się głośno obecności rodzica, następnego dnia wstaje nieprzytomne. Wtedy nie czytaj dalszego ciągu.
                  Ale z postu wynika tylko, że dziecko nie zasypia zaraz po położeniu do łóżka i nie zamyka oczu na komendę. Nie ma ani słowa o płaczu, marudzeniu, kurczowym trzymaniu się matki. Więc ustosunkuję się do tego, co jest napisane.
                  Etap otwartych oczu to może być po prostu pierwsza faza snu. Sen generalnie służy nie tylko odpoczynkowi, ale też segregowaniu informacji. Pewne rzeczy można jeszcze na trzeźwo przemyśleć, usystematyzować, a następnie oddać się ukochanej zabawie każdego normalnego człowieka, czyli wychwytywaniu schematów i symetrii w tynku, kołdrze, cieniach itp. Poza tym noc, kiedy człowiek zasypia natychmiast po wejściu do wyra i budzi się na dźwięk budzika, trwa absurdalnie krótko. W ogóle nie ma poczucia, że się spało. Należy mieć margines z obu stron, bo inaczej kontrolę nad upływem czasu trafia szlag.
                  Ja jestem chodzącym uosobieniem zaburzeń snu, a jednocześnie najlepiej wyspaną osobą w tej części Europy. Od zawsze zasypiam z opóźnieniem, a budzę się najpóźniej 1,5 godziny przed godziną „W” i dosypiam resztę na wolniejszych obrotach. I komu to przeszkadza? Mnie nie. I w ogólnie nigdy nikomu to nie przeszkadzało, bo wcześnie się nauczyłam udawać, że śpię.
                  Co człowiek, to fizjologia. Są wśród nas ci, którzy śpią w maskach, przyjmują w ciemnościach melatoninę, muszą zasnąć w miarę szybko i spać bez przerwy, bo inaczej nie nadają się do użytku, ale też takie typy jak ja, które wieszają sobie w oknie przezroczyste firaneczki i wliczają sobie do czasu snu także czas spędzony poziomo z otwartymi oczami.
                  Więc przede wszystkim pilna obserwacja dziecka. Czy taki tryb snu, jaki sobie wybrał, naprawdę mu szkodzi? (poranne jęki niekoniecznie muszą oznaczać niewyspanie, większość ludzkości wita początek dnia roboczego z ujemnym entuzjazmem – zresztą nic nie piszesz o porannych jękach) A jeżeli nie – może wystarczy zostawić dziecko w łóżku i wyjść? Niech ma te oczy otwarte albo zamknięte, byle było cicho? I czy naprawdę dziecko boi się ciemności, czy to tylko domysły i projekcje i można spróbować z koncepcją Tiger? Ale zanim coś zastosujesz, trzeba myśleć: jeżeli dziecko jednak boi się ciemności, a ty chcesz przy pomocy maski zafundować mu absolutną ciemność? Co się może stać? Jak u dziecka z integracją sensoryczną? Jak zareaguje na założenie mu czegoś na twarz?
                  Moim zdaniem z Twojego opisu wynika, że dziecko nie tyle nie może zasnąć, co nie chce, bo ten czas jest mu do czegoś potrzebny. Sama opisujesz, że jeśli chciał, to zasnął na komendę (Pomysł stawiania plusów za zasypianie: bez komentarza.)
                  Można jeszcze po mojemu: lodowata sypialnia, okno otwarte (nie rozszczelnione, nie uchylone, tylko otwarte), dziecko ubrane w letnią piżamkę i przyduszone wszystkim, co jest w domu. Pomoże, albo nie, ale przynajmniej masz świetnie przewietrzone mieszkanie i oszczędność na ogrzewaniu, bo włączanie kaloryferów przy otwartym oknie nie ma sensu.


                  --
                  To pisałam ja, świr.
                  • wanderratte Re: help! problemy z zasypianiem 16.10.16, 19:33
                    > Można jeszcze po mojemu: lodowata sypialnia, okno otwarte (nie rozszczelnione, nie uchylone, tylko otwarte) (...)

                    Albo po mojemu: jw. + obfita, ciepła kolacja przed snem (w moim przypadku bywa, że jest to jedyny posiłek w ciągu dnia). Jeszcze w czasie studiów cierpiałum z powodu problemów z zasypianiem, uodporniłum się na zolpidem, inne leki nasenne w ogóle na mnie nie działały (tzn. działały, ale powodowały tylko i wyłącznie skutki uboczne), w ciągu dnia byłum sennu do tego stopnia, że podczas okienek na studiach spałum na ławkach na korytarzu, a w nocy spać nie mogłum. A potem przestałum jeść obiady, a zaczęłum jeść duże kolacje. I problemy ze snem się skończyły. Z dnia na dzień.

                    --
                    666rem.wordpress.com/ - świat i życie z punktu widzenia odmieńca.
                  • stokrotka_beauty Re: help! problemy z zasypianiem 17.10.16, 01:25
                    Brynhild, owszem mały sobie spokojnie leży tak dwie godziny. Oczywiście ja muszę być. Lampka musi się palić. Leży spokojnie dwie godziny i nie zasypia, ale problem jest taki, że rano trzeba wstać do przedszkola. Jak jest nie wyspany, to ogólnie dzień do dupy, a i jego zamyślanie się jest większe.

                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/relgj44jw6f5024p.png
                    • mama-lewka Re: help! problemy z zasypianiem 18.10.16, 00:17
                      Mój 4-latek od urodzenia zasypiał tragicznie: długo (minumum godzinę, czasami 3), cieżko (niby juz zasypiał, nagle zaczyna płakać, wrzeszczeć), przerabialismy wszystko (karmienie przed snem, noszenie na rękach, lulanie, śpiewanie, czytanie szumienie, spanie razem, itd). Całe 4 lata synek zasypiał miedzy 22 a 23. Potem pediatra zaproponowała tulleo (na początki używaliśmy jeszcze profilaktin równowaga emocji, ale wycofano z oferty producenta) - super sprawa, ziołowe, bezpieczne i działało nawet dosyć długo, ale z czasem słabiej. Przy okazji lotu samolotem (miał ok 2,5 roku) dostaliśmy hydroxyzyne - genialny syrop, działający uspokajająco, podawany nawet maluszkom i kobietom w ciąży. Zgodnie z zaleceniami neurologa (bardzo dobrego) wprowadziliśmy ją potem na stałe, choć staraliśmy sie nie podawać codziennie. Ale coś sie zepsuło, hydroxyzyna przestała działać tak skutecznie jak wczesniej. Posośmy do neurologa - podejrzenie koszmarów sennych i zalecenie: codziennie przed snem 1mg melatoniny. I stał sie cud! Od 1,5 miesiąca synek zasypia w moment, nawet w 3 minuty, zazwyczaj ok pół godziny, bo potrzebuje jeszcze potrzymać mnie za rękę. Co więcej - zasypia o 21! Nasze życie sie zmieniło, mamy wieczory dla siebie, a synek zazwyczaj budzi sie z uśmiechem, zdarza sie, ze obudzi sie w nocy, lub cieżko mu wstać z łóżka, ale jest o niebo lepiej:) Ale... Ja bym zupełnie sama nie wprowadziła niczego. Jesteśmy w trakcie badań wykluczających zmiany padaczkowe, zeby mieć pewność, ze to typowe dla rozwoju dziecka lęki. Mogą istnieć jakieś przeciwskazania. Sami bardzo dobrze wiemy, ze każde z naszych dzieci jest inne <3
                      • tijgertje Re: help! problemy z zasypianiem 18.10.16, 14:50
                        Hydroksyzyne sama kiedyś brałam. I żadna siła nie zmusiłaby mnie, zeby ja dać dziecku.
                        To nie dość, ze silny, to w dodatku uzależniający lek, nic dziwnego, ze z czasem przestała działać, przy podawanej regularnie co jakiś czas trzeba zwiększać dawki i w pewnym momencie juz sie bez niej obejść nie da. Nawet nie ma co porównywać z melatonina.
                    • mama-lewka Re: help! problemy z zasypianiem 18.10.16, 00:19
                      Mój 4-latek od urodzenia zasypiał tragicznie: długo (minumum godzinę, czasami 3), cieżko (niby juz zasypiał, nagle zaczyna płakać, wrzeszczeć), przerabialismy wszystko (karmienie przed snem, noszenie na rękach, lulanie, śpiewanie, czytanie szumienie, spanie razem, itd). Całe 4 lata synek zasypiał miedzy 22 a 23. Potem pediatra zaproponowała tulleo (na początki używaliśmy jeszcze profilaktin równowaga emocji, ale wycofano z oferty producenta) - super sprawa, ziołowe, bezpieczne i działało nawet dosyć długo, ale z czasem słabiej. Przy okazji lotu samolotem (miał ok 2,5 roku) dostaliśmy hydroxyzyne - genialny syrop, działający uspokajająco, podawany nawet maluszkom i kobietom w ciąży. Zgodnie z zaleceniami neurologa (bardzo dobrego) wprowadziliśmy ją potem na stałe, choć staraliśmy sie nie podawać codziennie. Ale coś sie zepsuło, hydroxyzyna przestała działać tak skutecznie jak wczesniej. Poszśmy do neurologa - podejrzenie koszmarów sennych i zalecenie: codziennie przed snem 1mg melatoniny. I stał sie cud! Od 1,5 miesiąca synek zasypia w moment, nawet w 3 minuty, zazwyczaj ok pół godziny, bo potrzebuje jeszcze potrzymać mnie za rękę. Co więcej - zasypia o 21! Nasze życie sie zmieniło, mamy wieczory dla siebie, a synek zazwyczaj budzi sie z uśmiechem, zdarza sie, ze obudzi sie w nocy, lub cieżko mu wstać z łóżka, ale jest o niebo lepiej:) Ale... Ja bym zupełnie sama nie wprowadziła niczego. Jesteśmy w trakcie badań wykluczających zmiany padaczkowe, zeby mieć pewność, ze to typowe dla rozwoju dziecka lęki. Mogą istnieć jakieś przeciwskazania. Wszyscy bardzo dobrze wiemy, ze każde z naszych dzieci jest inne <3

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka