Dodaj do ulubionych

Jestesmy jak we mgle. Pomózcie

27.10.16, 12:13
Synek 2,5 roku. Zaburzenia spektrum autyzmu. Nie mówi poza sylabami, głoskami, popiskiwaniem. Nie pokazuje palcem. Ogólnie nie pokazuje tez cześci ciała, nie rozumie wszystkich polecen poza tymi najprostszymi... Uwielbia sie przytulać, bawić ruchowo, biegać, grać w piłke itp. Jak coś chce ciągnie nas za ręke w to miejsce ale nie pokaze nic. Ostatnio duzo naśladuje po nas. Rózne domowe czynności bardzo szybko odrazu chce to robic i on.
Uczęszczamy na terapie 2 razy w tyg narazie do psychologa. Z czasem ma mieć cos dołozone np logopede, zajęcia SI. Narazie czasem jeszcze płacze na terapii. W osrodku wspominali nam o diecie, ze taka bardzo jest wazna w dalszym rozwoju. Syn pije mleko ryzowe, kokosowe, sojowe. Ja nie wiem, czy w ogole ma tego mleka nie pic czy moge zastapić je takim własnie jak piszę. Poza tym od czego mam zacząć taką diete. Do kogo sie udac? dietetyk, alergolog? Poza tym jeszcze dali nam namiar na dwie lekarki Tomaszewska i Cubałe? Nie mam pojęcia od czego zacząć. Czy Wy tez stosujecie diety? Dla nas narazie to wszystko to czarna magia. Czy korzystaliscie z tych lekarzy? Moze ktos podpowie, doradzi...
Obserwuj wątek
    • johana2 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 13:45
      Nie zamartwiaj się na zapas. Mój syn w tym wieku zupełnie nie mówił. Nie pokazywał palcem do ok 9 r.ż.wszystko rozumiał ale nie chciało mu się reagować. Teraz czerwony pasek w gimnazjum co roku, przewodniczacy klasy, szermierz. Ma 15 kat. Laureat ogólnopolskiej olimpiady. Nie ma zbyt wielu przyjaciół. Ale dobrze mu z tym a to najwazniejsze. Duzo naszej pracy i dieta. Dieta złozona z najwyższej jakosci mięsa, wędlin bez dodatków konserwantów (sami pieczemy). Przetwory mleczne, bez mleka w czystej ppstaci, bez żółtego sera. Syn był uczulony na soję, więc uważaj. Dużo warzyw, najlepiej tych bio, nie pryskanych. Zrób testy na metale ciężkie. I dobrej mysli.

      --
      johana
    • madziulec Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 14:00
      Wsiadasz do bardzo szybko pędzącego pojazdu, gdzie będą Ci wystawiac coraz to wyższe rachunki za przejazd.
      Za wizyty, porady przez telefon, rzekome badania, które niby są niezbędne, badaia wykonanne, których nikt nei umie zinterpretować.
      Do tego dieta - koniecnzie coś, a nie tamto, mimo, że inni lekarze nie będa widzieli koneiczności. A jak dieta - to i suplementy. Nie, nie polskie. Te zawsze są do kitu. Bo a to nei taka zawartość, a to nei taka nazwa. I jakoś magicznie zawsze te panie doktor potrafia doradzić gdzie kupić lub same spod stołu dają....

      I rachunki kikadziesiąt tysięcy....

      --
      Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera

      Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o autyzmie a wstydzisz się zapytać
      • patir23 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 14:18
        No właśnie kasa potężna i tych lekarzy. Czuję się taka bezradna we wszystkim i zagubiona. Tak bardzo bym chciała żeby rozumiał coś więcej, żeby pokazał mi wkoncu gdzie ten nosek., oko itd. Uczę go tego ale w ogóle nie wiem czy nie rozumie czy nie chce...
        • patir23 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 14:35
          A jak był w wieku mojego synka pamiętasz jaki był? Wszystkojedzacego? Jej mój to tak dużo odrzuca... no właśnie ja już nic nie wiem. ja niby regres zauważyłam po szczepieniu. 7 lat ma i już teraz pewnie mowi, wszystko rozumie itd i napewno chodzi do szkoły. Mnie jakoś trudno to wszystko pookonac. dzis na terapii poplakiwal strasznie dopiero poxniej pod koniec sie ladnie bawil. Tak bardzo sie boje ze nie vedzie mowil sni pokazywal. Skoro jskos tak ciezko to lapie.
          • holina Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 15:44
            Przerabialam te różne diety ,, cud ,, to jest wyciąganie od ludzi pieniędzy i zwykle oszustwo. Zamiast pakować pieniądze w różne badania, które i tak nic nie wniosą to wolałabym zainwestować w porządnego logopedę, oraz terapię z naciskiem na komunikację, bo w tym zakresie macie problem. Oczywiście kazde dziecko należy odżywiać zdrowo, wyeliminować przede wszystkim cukier, zminimalizować gluten etc. Zgadzam się z madziulcem, to pochłonie wa mnóstwo pieniędzy i czasu. Zaczną się spotkania z dietetykiem, potem i innymi, którzy będą Cię namawiać na skomplikowane badania, suplementy. I zanim się obejrzysz z konta zniknie Ci kilka tysięcy, a do funkcjonowania dziecka niczego nie wniesie.
            Lepiej skupić się na terapii i na metodach, które faktycznie pomogą dziecku. Poszukajcie dobrego logopedy w wszej okolicy, najlepszy taki który pracuje z autystami, i który wie jak pomóc dziecku z taką dysfunkcja, dieta, badanie metali, czy badanie włosa nie spowodują, że Twój syn pokaże gdzie jest nosek. A dobrze poprowadzona terapia finalnie może przynieść efekty większe, niż te których się spodziewasz.
    • agata_abbott Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 15:39
      To jest trochę przerażające (i piszę to ogólnie, nie tylko w kontekście synka Patir23), że można pójść do psychologa, mieć masę różnych terapii, logopedię, SI, cuda-wianki, a nikt nawet nie spróbuje wprowadzić dziecku (nie mówiącemu i nie komunikującemu) alternatywnej metody komunikacji. Dlaczego?

      --
      trzeci-pasazer.blogspot.com/
      • patir23 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 16:03
        To tak. Tam gdzie chodzimy na terapie jest tez przedszkole Ale chodzą tam starsze dzieci. Takie mniejsze z reguły mają terapie indywidualna na której są rodzice też tzn ja z synem. Pani kazala nam iść do poradni w rejonie o wydanie kształcenia specjalnego i tego wczesnego wspomagania. To jest ośrodek prywatny wieccrerapie płatne. Powiedziała coś ze z tym papierem o kształceniu wracam do nich i będziemy płacić tylko 400 zł za terapię a resztę chyba będzie dofinansowane. Coś tak zrozumiałam... U mnie w okolicy nie ma przedszkola Dla takich dzieci. Dojeżdżamy na terapie. A o co chodzi z tym wwr. Coś mówili że mogę wybrać jakieś miejsce gdzie realizuja to wczesne wspomaganie lub w poradni np mieć za darmo w ramach wwr logopede. Napisalam z tel wiec przepraszam za znaki i bledy.
        • holina Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 16:58
          Na początek musisz wybrać się do waszej PPP. Zabierz ze sobą diagnozę synka. Pierwsze spotkanie w PPP jest bez dziecka ( przynajmniej tak było u nas ), w celu takiego jakby wywiadu. Na tej pierwszej wizycie od razu powinni wyznaczyć wam termin dwóch komisji ( wwr i kształcenie specjalne ). WWR zapewnia wam od 4 do 8 godzin terapii w miesiącu ( w przedszkolu, ośrodku terapeutycznym itp ) natomiast orzeczenie o kształceniu specjalnym, zapewnia placówce ( przedszkole ) większą subwencje, za którą przedszkole powinno zapewnić dziecku różne zajęcia dopasowane do jego potrzeb. Generalnie mając te dwa dokumenty, synek powinien uzyskać duża pomoc terapeutyczną, za którą nie będziesz musiała płacić. W niektórych przedszkolach jest tak, że nawet w ramach KS obniżają znacznie czesne. Jest jeszcze orzeczenie o niepełnosprawności, które także daje wachlarz możliwości terapeutycznych. Są różne fundacje, które są dotowane przez PFRON i dzięki temu dzieci niepelnosprawne także otrzymują w ramach orzeczenia, potrzebna im pomoc. Mojej koleżanki synek jest obecnie w przedszkolu integracyjnym prywatnym. W ramach orzeczenia o KS na między innymi logopedę, SI, terapie z psychologiem, pedagogiem i chyba dogoterapie. Po roku poprawa w jego funkcjonowaniu jest bardzo widoczna. Aha WWR realizują w prywatnym ośrodku. Tam chłopiec ma 4h TUS oraz 2h terapii ręki.
      • marektatojakuba Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 17:00
        Załatw sobie papiery na WWR i na kształcenie specjalne. Potem znajdź prywatne przedszkole, które zechce Ci przyjąć dziecko i podjąć intensywną terapię. Myśmy zaczynali jak córka miała skończone 2,5 roku, bo wcześniej nie było to formalnie możliwe.
        Powiem jedną rzecz, zastrzegając, że celowo bardzo upraszczam - każdy miesiąc terapii teraz, kiedy dziecko jest bardzo małe, jest na wagę złota. Jak dziecko będzie miało 4-5-6 lat itd. postępy będą, ale moim zdaniem wolniejsze. Wszystko co wydrzesz teraz, to będą kroki milowe, które spowodują, że dziecko będzie samodzielnie lub przy niewielkim wsparciu, zdobywało kolejne kompetencje.
        • tijgertje Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 18:19
          Nie mogę sie z tym zgodzić. Jesli tak by było, to dzieci diagnozowane w starszym wieku byłyby spisane na straty. U nas dla takich maluchów nawet nie ma żadnych terapii. Jest za to wsparcie dla rodziców. Duzo więcej potrafi osiągnąć z takim maluchem rodzic, ktory ma wsparcie i potrafi budować z dzieckiem dobre relacje, niz jakikolwiek terapeuta. Dla takiego malucha to rodzic jest największym autorytetem i jesli dziecko ma dobre relacje z rodzicami, to ma ogromna motywacje do rozwoju. Dziecko dziecku nierówne, każde jest inne. Moj syn np zawsze złe znosi zimy i w tym czasie nieraz świadomie rezygnowaliśmy z terapii czy dodatkowych zajęć, bo postępów w tym czasie i tak nie mozna było sie spodziewać, a tylko niepotrzebnie przeciążyły dziecko. Oczywiscie nie ma na co czekać, wczesna diagnoza pozwala przede wszystkim na bardziej świadome wychowanie i wszelkie terapie w tym wieku maja byc tylko tego wsparciem.
    • marektatojakuba Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 16:55
      Co do diety, to ma ona sens pod warunkiem, że dziecko ma jakieś nietolerancje, uczulenia. Trudno, żeby było dziecko spokojne jak je ciągle boli brzuch. Jednak moim zdaniem, jedno z drugim (autyzmem) nie ma nic wspólnego. Daj sobie spokój z dietami, jeżeli nie widzisz po nich po prawy, ani pogorszenia po włączeniu wcześniej wyeliminowanych pokarmów. Strata czasu i pieniędzy. Szczególnie tych drugich szkoda, bo za nie możesz zaangażować logopedę, pedagoga, którzy będą np. codziennie przychodzili do domu i pracowali z dzieckiem.
      • renata.36 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 17:04
        Patr, ktos chce skorzystac na Twojej desperacji i niewiedzy i pcha Cię w złym kierunku.Nie wierzw żadne diety niepotrzebne, suplementacje za pińćset u jedynie słusznego lekarza. Nie daj sobie wmówic,że Ci homeopatia i leczeniem biomedycznym dziecko wylecza. Moje dziecko też w wieku 2, 3 a nawet 4 lat nic nie mówiło i nie wiem jakim cudem przezyło, bo prawie nie jadło.
        Nie jedż do żadnej Cubały ani innego "cudotwórcy" .Uspokój się i posłuchaj ludzi, którzy Ci dobrze radzą. Nie wydawaj niepotrzebnie pieniędzy. Możesz oczywiście wspomóc koncentrację czy odporność ale czymś sensownym, z apteki. Nie daj się wkrecić w obietnice bez pokrycia. Nie wiem skąd jesteś ale poszukaj mozliwośći.Spytaj w Poradni PP, na pewno doradza formy terapii.Nie za wszystko musisz płacić. Piszę to jako matka 10latka z autyzmem, który niezle sobie radzi bez tych wszystkich "cudów".
          • holina Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 18:00
            Rodzice łapią się wszystkiego, często nie patrząc ile to kosztuje, bo nie ma ceny zdrowia ich dziecka. A specjaliści od ,, cudów ,, to wykorzystują. Wmawiają zatrucie organizmu grzybem, czy metalem. Zlecają szereg badań oczywiście w swoich bio gabinetach, sprzedają swoje bio leki i inne cuda na kiju jak badanie włosa. Trzeba też zachować trochę zdrowego rozsądku, i nie dać się nabrać ze nie komunikujace i nie mówiące dziecka od machania wahadełkiem, diet, czy innych cudów nagle stanie się mówiącym i wykonującym polecenia dzieckiem, bo taki efekt jest osiągalny dzięki bardzo ciężkiej pracy dziecka / rodzica / terapeuty.
            • patir23 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 19:11
              Nie jestem z dużego miasta A malutkiej miesciny. Dlatego i nas nie ma sensownych osrodkow terapii. Wiec jezdzimy prywatnie 2 razy w tygodniu. Dlatego Pani w tym centrum terapii mowi żeby iść do poradni po te skierowania i jak będę u nich kontynuować terapie to będziemy placic tylko te 400 zl. I on ma później mieć coś dokladabe tak żebyśmy jeździli 5 razy w tygodniu. Ale to jak zobaczą że jest już gotowy na coś więcej. O przedszkolu nie mówili narazie bo raz ze dojazdu A dwa ze chyba jeszcze nie nadaje się. Mówili ze jak będzie miejsce to też jest basen i hipoterapia... narazie mówiła żeby był nacisk na indywidualną. Poza tym widzę np jak przed nami ktoś kończy zajęcia to już są dużo większa dzieci i nadal mają indywidualne zajęcia. Dali nam spis literatury co do diety Ale kto ma czas czytać książki po 500stron. Mam jeszcze przeciez inne zajecia i starsze dziecko. Ale ze niby ta dieta tak super ma dzialac ze ida dzieci jak burza... no wiec bylam skolowana. Jeszcze ze dzieci mają dziurawe jelita itd. A jak zatrute to chelatacja. Normalnie opadał z sił. Synek też tak trzęsie rekami i to się rzuca w oczy. To jakieś pobudzenie czy co? Ja podaję tylko probiotyk i eye q.
              • patir23 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 19:23
                Bo ze niby candida bo ze coś tam i tak człowiek nie wie . Ja już nie wiem co podawać A czego nie. Zupa gotuje to daje składniki i przyprawy A podobno ze przypraw nie. Do picia tylko woda? No właśnie tak ta Tomaszewska polecają. Ale jak ktoś był u niej to te badania same ze niby 4 tys . suplementy itd. Koszty bardzo duże.
                • holina Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 19:47
                  Taaa. Jasne. Badania, wizyty, suplementy i nie wiadomo co jeszcze... 4 tys nieźle sobie kasuja.
                  A przedszkola nie macie w okolicy ? Mogłabyś dziecko zapisać, i tam realizować terapię w ramach orzeczenia o kształceniu specjalnym. A na jakie terapie / zajecia uczęszcza teraz Twój syn ?
                • marektatojakuba Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 19:58
                  Moim zdaniem odżywiaj dziecko normalnie. Zdecydowanie odradzam słodycze zarówno ze względu na gorszą koncentrację jak i zdrowie zębów.
                  Każde dziecko warto nauczyć pić tylko wodę, a nie słodkie soki czy herbatki.
                  Jak już trafiłaś na to forum, to nie trać czasu na popełnianie błędów, które już inni popełnili. Na tym forum nie brakuje ludzi, którzy również wątpili, ale spróbowali tzw. "leczenia biomedycznego", próbowali diet i innych cudów. Dowiedzieli się tylko tego co już wcześniej wiedzieli - większość tych rzeczy nie daje efektów. Jednak nikt rozsądny nie przerywa terapii logopedycznej, SI, pedagogicznej i innych sprawdzonych metod, dlatego Ci co "leczą biomedycznie" także widzą pozytywne rezultaty. Na tym właśnie żerują ci pseudospecjaliści od "leczenia autyzmu".
              • marektatojakuba Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 19:51
                Jak ktoś Ci mówi o chelatacji, to powinien być dla Ciebie znak ostrzegawczy, że lepiej się od tej osoby trzymać z daleka.
                Diety, owszem, mają sens, ale najpierw musisz wiedzieć, że dziecko ma jakąś nietolerancję.
                Dość powszechnie obserwowanym zjawiskiem jest gorsza koncentracja i współpraca z dziećmi przy zwiększonej podaży cukrów prostych. Zatem dieta ograniczająca (nie eliminująca) wydaje się mieć sens. Katowanie dziecka innymi dietami bez stwierdzonej nietolerancji, moim zdaniem nie ma sensu
                • renata.36 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 20:32
                  Masz racje, nie ma sensu. testy na alergię, równiez pokarmowa możesz zrobic na NFZ. Inne badania również, gdyby Cie cos niepokoiło. Uciekaja od wszystkich, którzy chca Ci dziecko chelatacją leczyc.Nie daj sie namówic na nic co Ci proponują. Najlepiej jakbys znalazła inne miejsce. Idż do Poradni.Popytaj. Macie lekarza swojego? Psychiatre dziecięcego?

                  To co podajesz tzn.Eye q i probiotyki jest okej.
                • patir23 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 21:48
                  Ona mowila ze niby daje namiary na tych lekarzy i my mamy zdecydować czy pójdziemy czy nie. O chelatacji mowila odnośnie tego jak wspomniałam że synek jakby przeszedł regres po szczepieniu. A te testy no właśnie na alergie może mu zrobić? NFZ pewnie się długo czeka... ostatnio zapisać chciala do endokrynologia to rok wiecvwkoncu poszłam prywatnie. A właśnie oni jeszcze wspominali o badaniach genetycznych i metabolicznych? To też robić czy nie? Potrzebne to? Jeszcze mam eeg zrobić ale to już chce i zalecił nerurolog bo syn się tak czasem napina. Co do naszej poradni to nie ma ona dobrej opinii. Tam zawsze podobno nie widzą problemów rozwojowych i dzieci...
                  • tijgertje Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 22:20
                    Dobry terapeuta ostrzegł by cie przed pseudo-specjalistami żerującymi na desperacji rodziców, zamiast polecać kogoś, kto dawno powinien wyładować za kratkami. Eeg warto zrobic, zeby wykluczyć ( lub potwierdzić ) padaczkę. Badania genetyczne i metaboliczne moj syn miał robione ale z względu na zupełnie inne problemy, nijak sie one maja do autyzmu. ( genetyczne przez nietypowy wygląd, budowe czaszki, ciemiączko zarośnięte w ciagu niespełna pol roku, znaczna wiotkość stawów, metaboliczne przez problemy z jedzeniem i waga, półroczne dziecko ważyło ponad 7,5 kg, mając ponad 9 mcy tylko 6 kg i przez prawie rok w ogóle nie przybierał na wadze). Warto je robic jesli występuje podejrzenie chorób genetycznych czy metabolicznych, jesli ktoś cie na nie namwia ze względu na autyzm, to jedyne, co ci chce wyleczyć to portfel z całej zawartości. Porozmawiaj z pediatra, testy na alergie możesz zrobic ( moze byc powodem wybiórczości pokarmowej i przy zaburzeniach sensorycznych nie zawsze widać, ze dziecko złe sie czuje), ale nie daj sie wkręcić w zadne " leczenie autyzmu". Niestety jest mnóstwo szarlatanów i pseudo-terapeutów, którzy sprzedają nadzieje, jednocześnie zaszczepiajac rodzicom poczucie winy, ze nie robia wystarczajaco. Masz jeszcze bardzo małe dziecko, diagnoza daje ci przewagę, bo świadomość sprawia, ze możesz lepiej porozumieć sie z dzieckiem, budować z nim relacje, tego zadne leczenie nie zastąpi. Ja z synem (12lat) mamy bardzo bliską więź, długo przed diagnoza po prostu obserwowałam i starałam sie podążać za dzieckiem, nie zmieniać na sile, ale modyfikować zachowania, ktore mogły mu utrudniać życie. Jak był przemęczony, to po prostu pozwalałam mu spędzać dni bezczynnie na kanapie, duzo czytaliśmy, słuchaliśmy, gadaliśmy, graliśmy w planszówki, cos razem pichcilismy. Od dawńa słyszę komplementy, ze młody o wszystkim nam mówi( choc w zasadzie nie mówił do skończenia 4 lat), bo w autyzmie to cos wyjątkowego. Czasem cos wychodzi po tygodniach, ale syn wie, ze zawsze stoimy po jego stronie, niczego nie ukrywa, nawet jak cos solidnie przeskrobie. Jesli zdobędziesz takie zaufanie dziecka, jesli bedziesz wyczulona na jego realne potrzeby i możliwości, zamiast patrzeć na dziecko przez jego diagnozę i to, co " należy", to świat przed twoim dzieckiem stoi otworem.
                    • patir23 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 22:33
                      Super napisane. Dzięki. Wiedziałam że tutaj trochę będzie ktoś kto podpowie, doradzi. Te badania testy alergiczne to inaczej ten cały panel alergiczny? Syn je mało i bardzo wybiórczo. Dużo nie chce próbować. Kiedyś był etap ze jadł wszystko . Od czasu kiedy zachorował miał wysoką temperaturę i był na antybiotyku apetyt się wyzerowal. A napinanie i ruchy rączkami to ma w sumie od lata. Wcześniej tego tak nie widziałam.
                      • brynhildr Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 22:56
                        Zostaw rączki. Niech sobie macha. Trzeba wyodrębnić rzeczy ważne i bzdety i oddzielić jedno od drugich. Co w tej chwili najbardziej przeszkadza Twojemu dziecku? Gdybym miała typować: brak możliwości komunikowania się z otoczeniem.
                        Dziecko nie mówi. A specyfika ASD utrudnia mu wyobrażenie sobie, jak wygląda Twoja percepcja jego myśli i potrzeb. Mówiąc po ludzku – on nie wie, że ty nie wiesz, co on chce, prowadząc cię w dane miejsce. On nie wie, że żebyś ty wiedziała, trzeba ci pokazać palcem. On myśli, że skoro on wie, ty też wiesz ( i perfidnie udajesz, że nie umiesz czytać w myślach, specjalnie jemu na złość).
                        To są tylko moje domysły wysnute na podstawie Twojego opisu, ale moim prywatnym zdaniem aż się prosi o przetarcie szlaku dla komunikowania się, żeby młody załapał, że rzeczy dzieją się wtedy, gdy się zasygnalizuje konieczność ich dziania.


                        --
                        To pisałam ja, świr.
                          • semella Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 28.10.16, 08:32
                            W sprawie jedzenia u syna pomogło odwrażliwienie buzi.
                            Neurologopeda pokazała nam jak masować mu wewnątrz buzię i choć może to nie było na początku przyjemne dla dziecka, ale przyniosło efekt. Dawaliśmy mu też do "memłania" gryzaki i szczoteczki do zębów.
                            Co do komunikacji alternetywnej to też polecam PECS. Korzystaliśmy z nich na tzw. rozruch mowy. Teraz mówi podstawowe komunikaty a jeszcze nawet teraz czasami wspomagamy się zdjęciami. Przy nowych czynnościach np. wycieczka w góry (żeby wiedział co go czeka, przygotowujemy go psychicznie wcześniej)
                            Podaj proszę emaila - wyśle Ci kilkadziesiąt obrazów na dobry początek wraz z krótką instrukcja jak zacząć używać. Byłam swojego czasu nawet na szkoleniu z komunikacji zastępczej i bardzo mi te zajęcia pomogły - ale zdaję sobię sprawę, że cięzko teraz na takie trafić. Mało kto je organizuje - a szkoda bo są potrzebne.
                  • brynhildr Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 22:28
                    Piszesz, że Twój syn ma wybiórczość pokarmową. Czy dlatego podejrzewasz alergię i chcesz robić testy? Prawdopodobne jest, że powód tej wybiórczości to zaburzenia integracji sensorycznej w obrębie jamy ustnej. Jak to działa: otóż z uwagi na zapach, konsystencję, smak - niektóre, zdrowe, smaczne i ogólnie chwalone przez ludzkość produkty są odbierane jak obrzydliwe. Każdy ma swoje kryteria obrzydliwości. O, na przykład zupa jarzynowa: zawiera gotowane warzywa, które są mdłe. Zawiera kawałki różnej wielkości i różnej twardości. Kiedy wkładasz łyżkę takiej zupy do ust, nie wiesz, co cię czeka. Ziemniak jest inny w dotyku niż marchewka, a każde warzywo ma inną konsystencję niż płynna część zupy. Gryźć to? Połykać? Lepiej wypluć. A rosół: pływa w nim makaron, śliski, fuj. Wypluć. Ten sam makaron podany inaczej, te same warzywa podane na surowo przestają być obrzydliwe. Generalnie też większość zup śmierdzi.
                    Kiedy byłam dzieckiem w pewnym momencie ni e jadłam prawie nic. Z biegiem czasu okazało się, że większość rzeczy niejadalnych da się zjeść, gdy się je inaczej przyprawi, czymś poleje, z czymś innym zestawi, inaczej pokroi. A niektóre pozostaną niejadalne na wieki. Być może to kwestia dziurawych jelit, z drugiej strony: przeciąg w jelitach powinien działać płosząco na candidę. W każdym razie znaczna wybiórczość pokarmowa mi została, ale nie jest problemem, od kiedy sama kupuję sobie i przyrządzam jedzenie według własnego klucza. Oczywiście u różnych ludzi taka wybiórczość może być uwarunkowana przez różne czynniki. U mnie akurat to kwestia wyłącznie SI.


                    --
                    To pisałam ja, świr.
                    • marektatojakuba Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 27.10.16, 23:14
                      Myślę, że brynhildr słusznie Ci podpowiada. Chyba wszystkie dzieci jakie znam z autyzmem lub ZA miały istotne zaburzenia integracji sensorycznej. Moja córka również. Diagnoza w zakresie SI powinna być jedną z pierwszych rzeczy, na którą się zdecydujesz. Niestety dobrej jakości diagnoza i rehabilitacja SI rzadko kiedy są dostępne na NFZ i trzeba to organizować z prywatnych pieniędzy. Czasem zdarza się, że udaje się znaleźć poradnię na NFZ z dobrymi rehabilitantami, ale wtedy są często kolejki i mało wygodne godziny zajęć, które dezorganizują Ci dzień.
                      • patir23 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 28.10.16, 13:33
                        Później SI tez ma mieć bo tak jest w zaleceniach. Co do trzęsienia tymi rekami to on czasem jak nakręcony to robi ciagle. A już w chwilach emocji to już na całego. I to dziwnie chyba jest odbierane przez innych. On nie macha jak ptak czy motylek tylko ręce na do dołu I tak trzepocze nimi.
                        • smallfemme Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 30.10.16, 10:24
                          Wiem, że to trzepanie rękami wydaje Ci się dziwne, ale naprawdę to nie jest najgorsza rzecz na świecie. To jest sposób ekspresji uczuć i emocji, których Twoje dziecko nie może przekazać, bo nie mówi. Proszę, nie zaczynaj od tłumienia tego - jeśli Twoje dziecko nauczy się przekazywać, czego potrzebuje, w inny sposób, to potrzeba machania rękami zmaleje. Ale nie zakazuj mu tego i nie ograniczaj, bo jeśli poczuje, że uważasz, że to zachowanie jest nieodpowiednie, to je stłumi, żeby nie czuć się odrzucone. Dopóki nie będzie miało nic w zamian, to tylko je bardziej sfrustruje.
                          • patir23 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 30.10.16, 10:44
                            To w koncu myślicie że bez diety innych supli itd moze jakos byc lepiej? Dziwne też ze on dużo chodzi i naśladuje a np pokazać nos.Oki.ucho tego już nie zrobi. Nie dołoży palca i nie pokaże. Nie rozumie mowy chyba. Tak się boję co przyniesie przyszłość. Może i mam namieszane w głowie. Bo myślę e co jak ma zatruty organizm i bez tej diety czy odtrutki nie ruszy. No nie wiem. Tak głośno myślę i dlatego tutaj opisuje to wszystko
                            • agata_abbott Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 30.10.16, 12:02
                              Moim zdaniem - autystycy to do bólu logiczni ludzie. Jak słyszą "pokaz oko", to myślą: "ale po co?" - i olewaja, bo polecenie wydaje im sie bez sensu. Moja córka na terapii pare razy była pytana "gdzie jest mama?" ( ja siedziałam z boku). Robiła minę, jakby w ogóle nie zamierzała zaszczycać swoją uwaga tak głupiego i uwlaczajacego jej inteligencji pytania. A co do odtruwania - my diety próbowaliśmy i zrezygnowaliśmy po roku. Warto spróbować dla świetego spokoju, ale dobrze jest zrobić to pod opieka dietetyka.
                              I jeszcze raz napisze - wprowadź dziecku komunikacje alternatywna. U nas po tym była najbardziej spektakularna poprawa.

                              --
                              trzeci-pasazer.blogspot.com/
                              • renata.36 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 30.10.16, 12:15
                                Patir a możesz konkretnie napisac kto wydał diagnozę? kto sie podpisał pod zaleceniami? Czy byłąś w PPP? pytam juz którys raz z kolei o to i nie odpowiadasz. To wazne, bo jesli robiałś GDZIES prywatnie daignoze i masz zalecie o których piszesz , i jesli terapeuci Cie popychaja w kierunku kosztownych badan, odtruwania, diet itp.jesli koszty tego wszystkiego przyprawiaja o ból głowy to trzeba zmienic ludzi , którzy prowadzą twoje dziecko. Nie ma łatwego dostepu do terapii ale nie jest tez beznadziejnie. Pytałas gdzieś?
                                  • holina Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 30.10.16, 21:02
                                    Piszesz, że dziecko ma tylko zajęcia z psychologiem, sama dobrze wiedząc, że synek potrzebuje logopedy, oraz zajęć SI. Napisałaś, że może później dołączysz do jego terapii takie właśnie zajęcia. Nie rozumiem!! Ja na Twoim miejscu, czym prędzej znalazłabym synkowi pomoc terapeutyczną. Na co chcesz czekać ? Każdy dzień, każdy tydzień, czy miesiąc w waszym przypadku jest na wagę złota, tym bardziej, tak jak ktoś napisał, małe dziecko dobrze prowadzone ma na prawdę spore szanse na poprawę w zachowaniu / funkcjonowaniu. Uważasz, że dieta, suplementy i wszystkie bio....... sprawią, że Twój synek nagle zacznie mówić, i pokazywać nosek ? Hmmmm, możesz się mocno zdziwić. Nie lepiej powierzyć dziecko specjalistom którzy na prawdę pomogą ? Dietę czy suplementy można oczywiście wprowadzić jako wspomaganie, ale nie można traktować tego jako pierwszorzędne terapie. Jak ktoś napisał, uciekaj jak najdalej od tych wszystkich bio specjalistów, bo nie dość, że wyciągną od Ciebie mnóstwo kasy, to co gorsze stracisz mnóstwo czasu, który Twoje dziecko może wykorzystać na pracę z ze specjalistami, którzy wiedzą co robią, i wiedzą jak pomóc Twojemu synkowi.
                                    Jak widzisz, większość tutaj piszących daje Ci podobne rady, ale Ty jakoś tak chyba nie możesz dać się przekonać, bo ciągle drążysz temat suplementów, diet, nietolerancji pokarmowej, czy zatruciu organizmu, zamiast po prostu poszukać dziecku wsparcia, którego bardzo potrzebuje.
                                    Zapomnij na razie o tych wszystkich bio głupotach, i skup się na znalezieniu dla synka odpowiednich ludzi do pracy z nim, bo uwierz mi, że na prawdę dobrze poprowadzona terapia potrafi zdziałać cuda. Mojej koleżanki synek, o którym pisałam wyżej, ,miał terapie w ramach WWR oraz KS w przedszkolu. W wieku 3 lat nie mówił,nie pokazywał palcem, rozwijał się znacznie wolniej niż rówieśnicy, funkcjonował bardzo nisko. Teraz poszedł do pierwszej klasy, i jest fajnym nieźle funkcjonującym chłopcem, ale przez 3 lata, pracowali bardzo ciężko na ten efekt ( terapie, zajęcia, rehabilitacja ), i zapewniam Cię, że nie wprowadzali żadnych diet, a o bioterapeutach to nawet nie słyszeli.
                                    Napisałam Ci gdzieś wyżej ( zresztą nie tylko ja ) krok po kroku co powinnaś zrobić, i gdzie się udać. Może przeanalizuj jeszcze raz cały wątek, zapisz sobie wszystko co najważniejsze, i działaj, działaj, działaj.... :-)
                                    • stysia1987 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 30.10.16, 22:05
                                      Nam kazano ograniczyc cukier, zadnych biodiet czy suplementow. Kazano szczepic zgodnie z kalendarzem szczepien i nie mowiono o niczym innym poza ciezka pracą ze specjalistami. Corka, 27 mscy, diagnoza CZR. Mowi zdaniami dwu-trzy wyrazowymi, niewyraznie ale mowi. Komunikuje potrzeby, pokazuje palcem, nasladuje. Logopeda 2xtyg, SI i co 2 tydz 1x psycholog. Nic samo sie nie zrobi.
                                      • patir23 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 30.10.16, 22:30
                                        My diagnozy mamy od tygodnia. Wcześniej przed diagnoza chodzil na ta terapie zeby sie przyzwyczaic troche do jednej terapeutki. Od piątku powiedzieli że dokładają logopede. Mówili że nie wszystko Od razu. No więc zdałam się na doswiadczenie specjalistow. Logopeda pracuje z dziecmi od autyzmu. mamy tez dostac plan terapui w domu jak mozna sie bawic itd jakies wskazowki .
                                      • izka2016 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 31.10.16, 01:01
                                        stysia, na jakiej podstawie wydano u Was taką diagnozę? Na podstawie jakich objawów? Przecież córeczka mówi (norma dla jej wieku), wskazuje palcem, więc co jest z nią nie tak, jak być powinno? Pytam, bo my stoimy w miejscu, bo u mojej za mało jakichkolwiek objawów (ja ich widzę całe mnóstwo, szczególnie odnośnie kontaktów z ludźmi, dziećmi). Nieoficjalnie Pani psycholog podejrzewa, że wszystko u mojej córki zmierza w kierunku ZA
                                        • stysia1987 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 31.10.16, 07:43
                                          U nas też podejrzewają ZA. Ewa bawi sie schematycznie. Jest bardziej "techniczna", zabawy sa jakby wyuczone, kontakt wzrokowy sredni, bawi sie tylko na swoich zasadach, zmiana zabawy - koniec. Chodzenie na palcach, nadpobudliwość, kiepsko z odczytywaniem emocji. Inteligencja ponad normę, idealne rozumienie nawet zlozonych poleceń (stad podejrzewają ze kiedyś będzie ZA), do tego fiksacje. np moze naklejac godzinę, a klockami bawi sie 5.min. No i z dialogiem kiepsko. Komunikuje swoje potrzeby, ale np dialog kiepski.
                                                  • marektatojakuba Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 31.10.16, 19:43
                                                    Daj spokój. Nikt Ci nie da gwarancji, że będzie super, ale już na wstępie jesteś wygrana, bo masz wcześnie diagnozę. Teraz tylko zakasać rękawy i skorzystać z rad bardziej doświadczonych rodziców. Nasza córka gdy była w wieku Twojego syna teraz, nie mówiła, nie było z nią kontaktu wzrokowego (wręcz celowo go unikała), nie reagowała na imię, nie dała się trzymać na rękach, tłukła głową o ścianę, robiła masę niebezpiecznych dla siebie rzeczy - nie przesadzę, gdy powiem że nie mogliśmy jej bez dozoru zostawić na 5 sekund.
                                                    Dzisiaj to 8,5-latka uczęszczająca do 3 klasy SP z neurotypowymi dziećmi. Uczy się przyzwoicie, przyjaciół i koleżanek ma bardzo dużo, zero problemów z nawiązywaniem kontaktów. Mówi, czyta, pisze. Trzeba się znać i trochę z nią dłużej pobyć aby zauważyć, że coś z nią nie w porządku.
                                                    I tak samo będzie u Ciebie. Musisz w to wierzyć. Przed Tobą wielki wysiłek, szczególnie w najbliższych latach, ale jeszcze nie raz ucieszysz się bardziej niż z sukcesów starszego syna, bo takie "wyterapeutyzowane" efekty jeszcze bardziej cieszą.
                                          • izka2016 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 31.10.16, 21:25
                                            Moja też chodzi na palcach (już teraz rzadziej, ale jeszcze z miesiąc do tyłu prawie non stop), też jest nadpobudliwa, hehe też inteligencja ponad normę, to samo z rozumieniem nawet bardzo złożonych poleceń (widać to idealnie w porównaniu z jej o prawie pół roku starszą kuzynką - moja siostra nie będąca w temacie też to zauważyła) - to nie tylko moje obserwacje, to także opinia psychologa, który ją obserwował. Emocje raczej odczytuje dobrze - płacze, gdy ktoś inny płacze, stara się pocieszać, śmieje się razem z nami, często się zawstydza - ale nie wiem, czy to o takie coś chodzi? I co dziwne - mała na imię reaguje kiepsko, jednak na inne komunikaty i polecenia już dużo lepiej. U nas dialoguje, ale jeśli temat jest dla niej interesujący. A tak to też tylko w celu komunikowania swoich potrzeb... Za to pięknie dzieli się swoimi spostrzeżeniami (robi to co chwilę, gdy tylko coś zobaczy interesującego, pokazuje, komentuje i patrzy wtedy na nas). Z zabawą nie wiem, bo nie umie się zbyt długo niczym zabawić - trochę pobuduje coś tam z klocków, trochę pobawi się domkiem z kucykami i takie tam pierdoły, ale trwa to chwilę i zaraz pędzi dalej...
                                      • marektatojakuba Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 31.10.16, 19:31
                                        stysia1987: jak jest progresja to będzie dobrze. Nasza córka w wieku 26 miesięcy mówiła 2 słowa bez związku z czymkolwiek. W wieku 2,5 roku poszła do specjalnego przedszkola, potem do prywatnego "integracyjnego". Od samego początku po 2-3 godziny specjalistycznych zajęć dziennie w przedszkolu, do tego prawie codziennie 1-2 godziny w domu. Nie liczę samego pobytu w przedszkolu i kontaktu z rówieśnikami, co także moim zdaniem było pełnowartościową terapią. Przeszła różne etapy rozwoju mowy, przerabialiśmy echolalie, agramatyzmy, tak samo jak Wy - najpierw dwu, potem trzywyrazowe zdania itp. itd. Dzisiaj ma 8,5 roku, od dawna gada jak najęta. Myślę, że z Waszym dzieckiem będzie podobnie, czego Wam szczerze życzę.
                                        My również szczepiliśmy normalnie, ograniczaliśmy podaż cukru (ale nie całkowita eliminacja), podawaliśmy EyeQ i nic poza tym.

                                        patir23: nie odkrywaj Ameryki, użyj sprawdzonych metod. szkoda czasu na szarlatanerię.
                                        • izka2016 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 31.10.16, 21:42
                                          patir23 ja też wspominam ze łzami w oczach i z pretensjami do Boga to, jaka była moja starsza córka i nie mogę przeżyć tego, że z małą mam tak ciężko. Jest z nią utrudniony kontakt (na jej zasadach), więc ja widziałam od samego początku, że z młodszą jest coś nie w porządku - bo miałam porównanie ze starszą. Ale u Was chociaż sprawa jest jasna. U nas nie. I dlatego nikt na razie nie dał nam żadnej diagnozy. A ja widzę to, czego nie widzą inni! Bo to ja przebywam z nią 24 h na dobę! A wiem, jak bardzo liczy się szybkie wdrożenie terapii. I popieram tutaj innych rodziców odnośnie diety i szarlatanerii - podobnie mówiła mi nasza psycholog, gdy zapytałam o to, co na razie mogłabym sama zrobić dla lepszego rozwoju córki, nie mając diagnozy.
                                            • izka2016 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 01.11.16, 10:45
                                              Moja ma 18 miesięcy. No ok, mówi, ale kontakt też jest utrudniony i tylko na jej zasadach - wtedy kiedy ona ma na to ochotę. Starsza była mega kontaktowa i to mi też sprawia ogromny ból, tak jak Tobie :( że z młodą nie mogę złapać tej wyjątkowej więzi, a ja tak bardzo ją kocham :(
                                              Wiem, że niby lepsza u nas sytuacja, ale wspomnienia o tym, jaką miałam więź ze starszą też bolą :(
                                        • stysia1987 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 01.11.16, 14:07
                                          Marku, pewnie że będzie dobrze! Ja wole moją wyjatkową kosmitkę niz typowe dziecko. Bywa okrutnie męcząca - prosby o powtarzalnosc typu skarpetki ubiera tylko mama, ale jest w kazdym calu wyjatkowa. Nigdy nie wiem gdzie mam klucze/telefon /portfel - córka rano mi znajduje i sama pakuje do torebki. Maz tez kosmita.kocham ich okrutnie. Tylko tego jezdzenia po terapiach nie kocham. ale dostaliśmy studentke, raz w tyg przychodzi do nas do domu, zawsze cos ;)
    • buchosia11 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 01.11.16, 10:39
      Witaj psycholog nic nie pomoze .Logopeda terapie ruchowe,muzykoterapia,podróze.Moj Syn ma 17 lat dopiero tera mówi zdaniami w wieku 4,5 roku mówił pojedynczymi zdaniami jadł codziennie to samo nie spał całymi nocami ,krzyczał ,gryzł .było róznie ,było i bedzie nigdy nie wiadomo co wymysli.teraz np.siedze w hotelu w Poznaniu chciał zwiedzic Poznan miałam wyjechac w niedziele i niestety nie udało go sie władowac do auta chce jescze zostac i juz
          • marektatojakuba Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 01.11.16, 12:25
            To jak zawsze jest Candida, nawet pomimo wyniku ujemnego, to jaki jest sens badań? Jeżeli wynik badania nie ma wartości diagnostycznej i mimo to trzeba dziecku ładować antybiotyki, a potem suplementy, to po co w ogóle wykonywać badanie?
            To tak jakby zafundować pacjentowi długotrwałą antybiotykoterapię boreliozy pomimo ujemnego wyniku ELISA, Western Blot i co najważniejsze - przy braku objawów klinicznych.
            Ale zwolenników "leczenia" biomedycznego to nie interesuje. Ważne żebyś nabijała im kasę.
            • patir23 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 01.11.16, 14:40
              No tak. Ale chyba taki wynik jest wiarygodny. nie robilam konkretnie na candida tylko posiew w kierunku grzybów. Pasożyty niby też ujemne. Ale chyba też jakies może skórne by miał objawy. Lub biegunki. Skore na gładką bez zmian, tylko trochę suchą. Kupki co 4 dni . On taki mały nerwus jest. Tylko wystarczy że zacznę przed nim pokazywać coś na obrazkach lub części ciała to się wkurza. Ale jak powiem odkurzaj,podlewaj keiaty. To robi to. No i wszędzie tylko za ta rękę bierze. Kursujemy tak po całym domu
              • marektatojakuba Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 01.11.16, 17:46
                Tak tylko w celu uściślenia kwestii probiotyków. Lakcid, Lacidofil, Trilac itp. to probiotyki zawierające pałeczki kwasu mlekowego (Lactobacillus np. rhamnosus, casei).
                W preparacie Enterol (i innych podobnych) mamy grzyba Saccharomyces boulardii / cerevisiae (de facto drożdże piekarnicze). Wydaje się, że te drugie mikroorganizmy powinny skuteczniej konkurować z Candida niż preparaty zawierające Lactobacillus.
                • buchosia11 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 01.11.16, 21:33
                  Syn ma 17 lat .diagnoza to spectrum autyzmu.ale czasami sama nie wiem .rezonans ok,genetyka ok .autyzm diagnozuje sie na podstawie testów ,testy miał rózne polecam Mikoszów za Wrocławiem sa tam dobrzy specjalisci.Niby autyzm a syn teraz zachowuje sie róznie jest bardzo uczuciowy ,teraz jest ze mna tak związany ,kocha rodzine lubi kupowac prezenty .To troche dziwne ,czasami jego zachowania nie pasuja do autyzmu. Teraz dopiero w wieku 17 lat zaczał rozmawiać pełnymi zdaniami. w jego klasie widzialam chłopców w wieku 17 lat którzy nic nie mówią ,patrza przed siebie zyja jakby niezyli -straszne taki prawdziwy autyzm. Nauczyciele mówia ze Michal jest super wyprowadzony.Logopeda zajmował sie nim do 9 roku zycia tak na ful 3-4 dni w tygodniu,miał duzo terpii sensorycznej ,muzykoterapię.I bardzo duzo jezdzimy po duzych miastach -tramwaje ,restauracje,metra,schody ruchome
                    • tijgertje Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 06.11.16, 16:34
                      Patir, raczej nie ma różnicy. Czasem regres moze znacznie spowolnić nabywanie nowych umiejętności, czasem dziecko ma za jakiś czas skok rozwojowy nadrabiający z nawiązka. Nie przewidzisz. Moj młody miał pare zastojów, jak miał 8 mcy cały rozwój stanął w miejscu na półtora miesiąca. Nie rósł, nie uczył sie niczego, nawet zeby mu przestały wychodzić ( a szły co miesiąc 2 z zegarkiem w ręku, i tak kończył rok mając ich 10 ). Jak miał 7 lat zaliczyliśmy taki prawdziwy regres, gdzie zapomniał tego, co sie nauczył. Mowić zaczął w zasadzie z dnia na dzień, omijając wszystkie etapy, od razu używał rozbudowanych zdań, trudnych słów i poprawnej gramatyki. Wg badań w ciagu 5 miesięcy skok mowy wyniósł średnio 6 lat, choc jest to wyjątek, nie reguła. 3 lata pózniej zapomniał, jak gadać. Gadał, ale robił mnooooostwo błędów, non stop przekręcał słowa, gramatyka była na poziomie 2-3-latka. Wiemy, ze był wtedy chory, bo w ciagu miesiąca z 28kg stracił 5 kg i wyglądał jak kościotrup, łapał wszystkie możliwe infekcje, byl zmęczony i nieobecny. Tak, jak z dni na dzień wszystko sie zaczęło, tak samo gdzieś po pol roku sie skończyło, tylko z waga problem jest do tej pory. Zadne inne pozostałości sie mie objawiły, nadrobił wszystko. Pare lat pózniej znowu miał dłuższy zastój, związany z przemęczeniem zima ( i kompletnym brakiem zrozumienia ze strony szkoły). Potem jednak nadrabiał z nawiązka. Jak tylko ma sprzyjające otoczenie, to pędzi jak burza. Gdybys go znała 2 kara temu i zobaczyła teraz, nie uwierzyłabys, ze to moze byc to samo dziecko. A jednak. W rozwoju nadrabia wszystko, tyle tylko, ze 3 kara temu przestał rosnąć, wg badań ma ponad roczne zaległości i wg lekarzy tych nigdy nie nadrobi. Kiedyś liczono, ze bedzie miec ciut ponad 180cm wzrostu, teraz z prześwietlenia nadgarstka wyliczyli, ze nie dobije do 170cm. Młody nieraz udowadniał, ze robi po swojemu, wiec moga sie jednak mylić, zobaczymy za kilka lat. Tak czy siak jesli regres dotyczy wyłącznie jednego obszaru rozwoju, to wg mnie nie powinnaś sie zamartwiać. Dzieci , zwłaszcza w ciagu pierwszych 2-3 lat życia zazwyczaj " odkładają do szuflady" zdobyte umiejętności, jesli koncentruja sie na czymś nowym. Jak maluch zaczyna chodzić i biegać, to nie ma nic dziwnego w fakcie, ze przestaje gadać, to raczej norma, a nie regres.
                  • tijgertje Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 06.11.16, 16:15
                    Buchosia, po pierwsze ani w rezonansie ani w badaniach genetycznych autyzm nie wychodzi, miałam oba, neurolog stwierdził, ze mam śliczny, normalnej budowy mózg, ktory pracuje innym trybem a tego zadne badania nie pokazują na ekranie.
                    Po drugie jest spektrum autyzmu właśnie, ponieważ nie ma jednego standardowego autyzmu, każdy jakies objawy ma, innych nie ma, choc ma autyzm taki, ze po oczach na odległość wali . Trzecia sprawa: autyzm to zaburzenie rozwojowe, co oznacza, ze dziecko sie rozwija, nie stoi w miejscu, ale robi to po swojemu, wbrew wszystkim zasadom i standardom. Dlaczego sadzisz, ze kochanie rodziny i robienie prezentów nie pasuje do autyzmu? Moj klasyczny autysta, teraz 12- letni od zawsze był przytulaśny, chciał pomagać innym, ma hopla na punkcie rożnych celów charytatywnych. 3 lata temu wymyślił projekt, dzieki któremu ponad 400 dzieci z najbiedniejszych rodzin w rejonie ( 3 miasta i leżące pomiędzy nimi gminy wiejskie) dostało pod choinkę książkę. Rok temu, w czasie wakacji, mimo ogromnych problemów z motoryka wyplótł ponad 200 bransoletek loom, ktore pojechały na cel charytatywny do Australii. Teraz znowu zapuszcza włosy na perukę dla dziecka chorego na raka. Autysci maja uczucia, czesto znacznie silniejsze niz neurotypowi, choc nie zawsze potrafia je okazać, a nawet jesli, to nie wyklucza to diagnozy.
                    • patir23 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 06.11.16, 17:02
                      Masz strasznie super madre dziecko... u nas synek około roku mowil 5 słów teraz ich nie mówi. Umial robić papa teraz wogole jakby nie kumal o co chodzi. Naczytalam się też o uposledzeniu o cudach itd ze nie moge sobie miejsca znalezc.
                      • polineczka33 Re: Jestesmy jak we mgle. Pomózcie 07.02.17, 12:52
                        My bylismy z Mała na diagnozie w Effatha w Krakowie. Najpierw byl wywiad tylko z rodzicami oraz przedstawienie wynikow badan. Na drugim spotkaniu obserwacja dziecka ok 1.5h. Powiedzieli ze Mala jest zdrowa. Ja widzialam u niej mnostwo zaburzen.Pisalam w tamtym roku na forum pod innym nickiem. Czasami nie warto sie martwic na zapas i bardziej wierzyc we wlasne dziecko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka