Dodaj do ulubionych

Watpliwości...

12.11.16, 13:18
Bywają takie dni, ze mam wielkie watpliwosci czy u nas jest coś ze spektrum czy też nie. Bywają też takie dni, ze córka robi coś dziwnego i wątpliwości
Znikaja. Terapeuci nie mogą sie nachwalić, w zlobku nie widzą problemu, pediatra patrzy na mnie jak na wariatkę. Mamy rediagnoze w kwietniu, latamy na zajecia 3-4 x tyg. Rodzina mowi ze przyszedł jej czas, ja mówię że to (lepsza mowa i dialogi araczej ich początki) wynik terapii. Boję sie komukolwiek powiedzieć że mam wątpliwości, bo zostanien to wykorzystane przeciwko mnie. Tesciowa uwaza ze niepotrzebnie tyle terapii. Ze ja tylko meczymy...
Edytor zaawansowany
  • 12.11.16, 14:00
    Powiem tak pocichutku.... bardzo zazdroszczę... I mocno gratuluje. Ile córka ma lat? Ja ostatnio na terapii widziałam dziewczynkę pomoc miała 3 latka może ciut więcej a tak mówiła i prowadziła dialog z ojcem ze mi szczęka opadła i myślę po co oni tu przychodzą.. Mój syn 2l 7mcy tylko piszczy gada jakieś tam sylaby które nie znaczą nic konkretnie. Trzepie czasem łapkami i chodzi na palcach też czasami. Wiecznie marudny lub rozbiegany. Na terapie chodzimy od połowy września. I mam takie dni ze nie chce mi się czasem żyć 😐
  • 12.11.16, 14:10
    Ma 2 lata 4 miesiące. Mówi ale niewyraźnie. Zaczęły sie dialogi. Mamy SI, logopede na wwr i swojego prywatnie (panie wspolnie ja prowadzą), do tego dostalismy studentkę i przychodzi raz w tyg (zajęcia ogolnoroWojowe), 2x w miesiacu Apsycholog. Zajęć jest sporo, każdy terapeuta chwali. Dzięki SI coraz mniej chodzi na palcach, kontakt wzrokowy rozny, ale cały czas chce bawić sie z nami, naśladuje idealnje, ciągle pyta "co to? Kto to?". A ja glupieje
  • 12.11.16, 15:19
    Fajnie. U nas czasem nasladuje coś typu odkurzanie,wybieranie,podlewanie kwiatów, karmienie misja Ale dosłownie chwilę. My mamy raz w tym logopede prywatnie Plus 2 razy w tyg psychologa. Narazie tyle. On ledwo i tak tam wytrzymuje. A wwr złożyłam paiery do poradni Ale dopiero termin mają na czerwca.
  • 12.11.16, 16:05
    A kiedy dostała diagnoze. Jak długo c hodzicie już na terapie.
  • 12.11.16, 16:41
    Pod koniec sierpnia i zaczelismy we wrzesniu. Do Logopedy chodzi od sierpnia
  • 12.11.16, 16:50
    We wrześniu tego roku? Bo my od połowy września tyle że logopeda dopiero teraz raz miał. Z tym ze moj się jeszcze drze czasem na terapii. Więc efekty marne. No i u nas miał regres nowy.
  • 12.11.16, 17:28
    Ewa bardzo lubi swoich terapeutow. Była chwila ze bie chciała jeździć do iednej pani. To odwolalam kilka zajec i po tygodniu lub dwoch było lepiej. Nie zmuszalam na silę, nie walczylam. Bo mam dosc uparte dziecko i skutek był odwrotny. Duzo tłumaczyłam, opowiadalam.
  • 12.11.16, 17:37
    Ale to super postępy w tak krótkim czasie. Ale ona chyba już mówiła coś ? A co np robi na takiej terapii SI lub z psychologiem.
  • 12.11.16, 17:37
    A i jak mówisz że tlumaczylas to ona chociaż rozumie. Nie to co u nas 😐
  • 12.11.16, 19:41
    Na SI zabawafakturami, w basenie z kulkami, na hustawkach. Różne zabawy na Równowagę. A psycholog różne zabawy ogólnorozwojowe. też takie zwiazane z rozroznianiem uczuc. na wszystjich zajeciach Ewa jest sama z terapeutą. Zostaje bez problemu. Sama na nie chce isc.pamieta w jaki dzień jaka będzie ciocia.

    Daj synkowi czas. A co do poleceń - zacznij od prostych i powoli je rozbuduj.sluch zbadany?
  • 12.11.16, 20:16
    Słuch jeszcze nie. Teraz robiliśmy eeg. Tylko czasem on nie chce słuchać jakby poleceń tylko jest rozkojarzony . To ja nawet nie porównuje jak Twoja córka wie jaki dzień jaka ciocia... To mój nie wie praktycznie nic. Bo on nie rozumie jak ja mu powiem ze tam idziemy. Jest to dla niego niezrozumiałe.
  • 12.11.16, 20:32
    A wie jak ma na imie? Co do koncentracji - kilka miesięcy SI in zobaczysz różnice. Moze sprobuj podawać eye q? Córka zaczela, ale za wczesnie na mowienie o jakis zmianach.
    My np bawimy sie przed lustrem i udajemy miny - pokazuje, ona nasladuje. albo wspólnie sprzatamy - ja mam szmatke, ona też i scieramy kurze. Poprobuj naśladownictwo pocwiczyc. lubi ksiazeczki?
  • 12.11.16, 21:32
    Reaguje na imię Ale jak nie mówi to nie powie jak ma na imię. Kiedy to wołam po imieniu to przyjdzie lub spojrzy. Podaję eye q Ale do picia wlewam i nie wiem czy dobrze. Czy lepiej bezpośrednio. Bo nie chcial brac i dlatego przemytem w piciu. No coś naśladuje. Tak jak mówiłam sprzątanie, jak myje żeby to i on od razu też bierze szczotecZka i myje. Zamiata. Jak widzi że mieszkam zupę to sięga łyżka i próbuje też.
  • 11.02.17, 18:45
    Witam czy mogłabyś napisać w jakim wieku zorientowalas się ze z Twoim dzieckiem jest coś nie tak?od kiedy rozpoczeliscie terapie?Pozdrawiam
  • 12.11.16, 14:40
    Patrir ale mowa o niczym nie świadczy ;) Mój egzemplarz mówił zdaniami jak stary na 20 m-cy. Kidy miał 5-6 lat i ja sama zaczęłam autyzm podejrzewać to wszyscy się pukali w czoło m.in. przedszkole, dwie terapeutki SI. Teraz młody ma 14 lat i wierz mi nie miałabyś wątpliwości, że jest zaburzony jakbyś go widziała przez kilka godzin w domu, w kontakcie z rówieśnikiem.
    Z mojego doświadczenia wynika, że różnice z wiekiem się pogłębiają, niestety. Co małemu dziecku wolno/wypada to starszemu już nie. Mój nastolatek wygląda na starszego bo jest wysoki i fizycznie dość dojrzały a zachowanie ma jakby miał z 10 lat albo mniej. Smutne to bardzo. U nas terapie i dużo pracy włożone w syna przyniosło mierne efekty. Może gdyby diagnoza była wcześniej a nie w wieku 7 lat to by jakieś większe efekty były. Nie wiem. Ale u syna naprawdę ten autyzm w wieku przedszkolnym był bardzo subtelny i nikt nic nie podejrzewał, (no poza moją intuicją), że coś jest nie tak.
  • 12.11.16, 15:13
    Ale moj nie dość ze nie mówi to jeszcze jakby tej mowy nie rozumie. nie wykonuje polecen poza prostymi wroc,siadaj,nie wolno,połóz i takie tam na najnizszym poziomie. Pytany np gdzie mama to nie pokaze nawet . Zresztą nie pokazuje palcem.
  • 12.11.16, 19:46
    Stysiu powiem ci, że niedawno przez przypadek znalazłam swój post na Małym dziecku, kiedy jedna z mam opisywała niepokojące zachowania swojego synka, a ja w tym wątku potwierdzałam jej, że to nie musi być nic niepokojącego, że dzieci w tym wieku tak robią, i (o ironio!!!) że mój zachowuje się dokładnie tak samo. Synek miał wtedy nieco ponad 2 lata.
    Dziś i tamta mama i ja jesteśmy na forum Inny świat.

    Kiedy odnalazłam ten wątek, uświadomiłam sobie jedno. W tym wieku (2 lata plus / minus kilka m-cy) nic się nie da powiedzieć jednoznacznie. To jest taki wiek, kiedy dziecko robi skoki rozwojowe, kiedy z racji rozwoju nie bawi się jeszcze z dziećmi lecz obok, kiedy napady histerii są na porządku dziennym, osławiony bunt dwulatka.
    Być może tak właśnie jest z twoją córką, masz wątpliwości (ja nie miałam, uważałam że mój syn to książkowe żywe srebro), i one moim zdaniem nie znikną, dopóki twoja córcia nie skończy np. 3 lat.
    W tym wieku dzieci już bawią się z innymi dziećmi, te zabawy są już inne, są pierwsze zabawy w udawanie, są pierwsze koleżanki i pierwsi koledzy itd.
    Wierzę, ze w synapsis pracują specjaliści i oni ci powiedzą (lub nadal jeszcze nie).
    Na moje oko laika, wątpliwości nie znikną dopóki mała nie będzie miała 3-3,5 nawet 4 lat.
    U mojego syna można było wcześniej powiedzieć wszystko, że jest samolubkiem, że uwielbia rutynę, że bawi się obok, że się buntuje i wszystko "ja sam! ja sam!". No czyż nie są to normlane zachowania dzieci? Są. Dopiero z czasem różnice do innych dzieci zaczęły być już bardziej widoczne.
    I o ile we wrześniu sama zaprzeczałam, w październiku analizowałam, to dziś, w listopadzie ja już nie mam wątpliwości, choć syn mi się bardzo, ale to bardzo uspokoił ogólnie.
    I jestem pewna, że za rok to już będzie widać gołym okiem.
    U swojej córeczki będzie podobnie, nie w sensie że się potwierdzi że ma spektrum, ale że ty będziesz miała jasność, ze będzie widać gołym okiem - ma lub nie ma.
    I jeśli jednak nie ma to co? Najwyraźniej ma jakieś tam kłopoty i potrzebuje tej terapii, a ona jej pomaga.
    Tylko pozostaje ta niewiadoma, z którą musisz póki co życ, to strasznie męczy, przynajmniej mnie. Niby nie jest ważne co na papierku, liczy się realna pomoc dziecku, ale ja bardzo czekam na to rozstrzygnięcie.

    A jeszcze możliwe jest np. że twoja córeczka jest teraz w jakimś dobrym okresie, jeśli, powtarzam, jeśli ma spektrum, to te dobre i złe okresy są chyba cykliczne, przychodzą na zmianę, mój syn, jestem tego pewna, latem miał jakiś regres czy coś, bo było koszmarnie, a teraz wszedł w lepszy czas, do tego stopnia że jeszcze trzy tygodnie temu sama patrzyłam na niego i myślałam "Boże a co jeśli ja mu coś wmawiam." Ale od tego czasu jednak miałam kilka spotkań z psychologami, byłam z nim na urodzinach u kolegi, byliśmy na kulkach, na podwórku, i próbowałam się z nim w domu bawić, i ja ososbiście wątpliwości już nie mam. Po prostu z czasem te różnice są jednak coraz większe.
  • 12.11.16, 20:27
    No wlasnie oslawionych regresow boje sie najbardziej. Obecnie wyrzyna sie w bólach piątka i ma rewolucje zoladkowe (mamy testy alergologiczne we wtorek), bo juz sama sie gubie czy to jakies nietolerancje czy po prostu wynik wyrzynania zebow. Nigdy nie było problemu ze snem w nocy. Spi od 20 do 7 rano. Odpieluchowujemy - 8/10 dziennie do nocnika lub muszli - jak sie zabawi to mamy wpadke. zaczynaja sie dialogi, wiecznie pokazuje palcem, no ale zawsze jest jakies ale. Bo bywaja rzedy, bywa zabawa glosem "spiewa gigogigo" ; kontakt wzrokowy rozny; fiksacje na punkcie komórek i tableta - jak dorwie i zabiore (a zabieram zawsze) to placz i lezy na podłodze, czasem mnie w zlosci uderzy, ale zaraz przytula i przeprasza... mowi dZiękuję, prosze, do widzenia i przeprassam... no pełno sprzecznosci...
  • 12.11.16, 21:35
    Jesteście na diecie? A te testy to sama się zastanawiam czy nie zrobić. To z krwi ?
  • 13.11.16, 12:02
    A ma jakies symptony alergii? Wysypka, zaczerwienienia skóry, biegunki po jedzeniu. Bo w innym watku juz walkowalas temat diet. Znow do tego wracasz. Jestes pewna lub chociaz masz racjonalne podejrzenia co do alergii?
  • 13.11.16, 13:12
    Ja nie zauważyłam. Zresztą on i tak je bardzo mało. Tylko określone swoje produkty. Kiedyś tylko wyskoczyła mu plamy po jajecznicy kilka razy ale pozniej juz to znikło i jadł jajecznicę i juz nie mial plam. mtslalam o tym badaniu na gluten. Bo za niby tak ta dieta bezglutenowa ważna.
  • 13.11.16, 14:33
    Masz racje, "niby".
  • 13.11.16, 14:35
    Biegunkę to on nie miał nigdy. Jak już to ma zaparcia. Chciałam zrobić badanie na celiakie.
  • 13.11.16, 01:26
    Stydiu, ile to ja razy miałam wątpliwości... Teraz już ich nie mam. Mój młody to klasyczny za tylko w tej łagodnej formie.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgj44jw6f5024p.png
  • 13.11.16, 18:39
    Oj dzis gorszy dzien. bunt na calego i slowo "nie chce" tematem przewodnim. ..
  • 13.11.16, 19:48
    Czymś jest to spowodowane?

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgj44jw6f5024p.png
  • 13.11.16, 20:03
    Idzie piatka. Albo po prostu bunt dwulatka
  • 13.11.16, 21:21
    Pewnie jedno i drugie.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgj44jw6f5024p.png
  • 27.11.16, 21:16
    Musialam ochłonąć. Ehh...

    W piatek byliśmy w poradni chorob metabolicznych. Na nasze szczęście /nieszczęście (niepotrzebne skreslic) przyjął nas kierownik poradni, slynny pan profesor. Za pół roku mielsmy termin u niego w poradni genetycznej w tymże szpitalu.

    Ale do senda. Przytargalismy ze soba diagnozę z synapsis oora komplety badan, które synapsis nam zlecilo: alergolog (oba panele czyste- brak alergii na pokarmy czy trawy/kurze), endokrynolog, gastrolog, echo serca, ortopeda, optometrysta, echo serca, neurolog. Badanie kupy, badania w kierunku celiaki... W zadnym nic nie wyszło. Przyznaję, nie zrobilismy eeg (neurolog powiedział ze nie ma podstaw, a dziecko widzi po raz kolejny i odrzuca diagnozę autyzmu).

    Pan profesor nie zlecił nam zadnego badania, stwierdził ze nie ma sensu żebyśmy przychodzili do poradni genetycznej, bo:
    - dziecko utrzymuje kontakt
    -zachowuje sir adekwatnie do wieku
    - logicznie odpowiada na pytania
    - a jej wzrost i waga, mimo duzego rozrzutu w centylach (waga 10 cent, wzrost 97 cent) - wynika z nassej budowy (a konkretnie meza) i wszystko miesci sie w normie rozwojowej bo skoro jest tak odkąd skończyła poł roku i nie spada ani nie przeskakuje w centylach, to on nie ma podstaw do jakichkolwiek badan.

    A tak w ogole to synapsis nabilo Was w butelkę i napchalo kasy w kieszenie sspecjalistów. To uslyszelisny na koniec.

    Ratunku!!!!!!
  • 28.11.16, 00:25
    Było kiepsko, mieliście wątpliwości - szukaliście pomocy. Dostaliście ją, córeczka ruszyła - fantastycznie! Niedowiarkom, szczególnie w rodzinie, nie mówiłabym wszystkiego (zwłaszcza o własnych wątpliwościach), tylko opowiadałabym, jak to lekarze i specjaliści nie mogą się nachwalić, że to właśnie dzięki Waszej czujności, wczesnej interwencji i pracy w domu córeczka "weszła na właściwe tory" i zaczęła świetnie się rozwijać. Zrezygnowałabym z nadmiaru zajęć, ale pozostała bardzo czujna na przyszłość.
    Powodzenia i szczerze gratuluję :)
  • 28.11.16, 03:39
    Stysia ja czytałam wszystkie twoje posty na niemowlaku i niedawno natknęłam sie na ten.Bardzo wam kibicuje i mam nadzieje ze nadszedł czas Ewy i wszystko zaczyna sie prostować.Przynajmniej masz pewność ze zrobilas wszystko co możliwe by pomoc swojej córce,a lepiej zrobic zaduzo niz potem żałować.Mam nadzieje ze to juz Bedzie happy end Waszej historii.
  • 28.11.16, 07:01
    Ale ale. Od kiedy to specjalista chorib metabolicznych diagnozuje czr?? Mnie rowniez iluś tam specjalistów w swojej dziedzinie mowilo ze syn super sie rozwija. Malo tego przedszkolanki tak twierdza. Czy to o czyms swiadczy? Ja w domu z synem jestem i widze co widze.
    Na miejscu Stysi zrobilabym to co pisalam wyzej. Przed wyrokowaniem (w ktorakolwiek strone!) zaczekalabym do 3-3,5 lat. Wtedy bedzie mozna powiedziec wiecej.
  • 28.11.16, 07:04
    A do tego czasu byc pod okiem synapsis. Wg mnie to nie jest nabijanie w butelke tylko inwestycja w dziecko. Jesli z czasem synapsis powie ze czr nie ma, ze Ewa nadgonila rowiesnikow i rozwija sie dobrze, po swojemu ale dobrze, to tylko potwierdzi wam jako rodzicom , ze zrobiliscie co trzeba by sie upewnic.
  • 28.11.16, 11:07
    Stysiu, lekarze nie mają bladego pojęcia o czr. Neurolodzy również. Jeżeli terapia daje tak pozytywne efekty to niech Ewa na nią uczęszcza. Poczekaj do rediagnozy. Są dzieci, u których objawy są subtelne, a zaburzenia stają się widoczne jak na dłoni dopiero w języku. Schematyczne odpowiedzi, echolalie odroczone (stosowane adekwatnie lub nieadekwatnie do sytuacji), kompulsywne pytania, "dorosły" język itd. To wszystko utrudnia kontakt z rówieśnikami. Dlatego nie rezygnuj.
  • 28.11.16, 20:49
    Mam diagnoze w Krakowie, w centrum maltańskim za tydzidn. Zapisaliśmy sie juz dawno, mąż chcial drugiej diagnozy i ja sama, po cichu, takze. Nie rezygnujemy z SI na oewno, ani także ze spotakń z logopedą.

    Ps. Co masz na myśli mowiac kompulsywne pytania i dorosła mowa?
  • 28.11.16, 21:02
    Pytania :D O matko, jak je dostaniesz kiedykolwiek od dziecka, to będziesz wiedziała, że coś nie tak. Pewnie chodzi o to, że 20 x będzie pytać o to samo, mimo iż dasz jej odpowiedź na to pytanie już za pierwszym razem :D W jednej książce mówili w tym przypadku o jakby 'brain hiccup'. Mózg się zacina i cały czas to samo powtarza/pyta i ciężko się z tym przeżyć na co dzień rodzicowi. Wyobrażasz sobie, że dziecko przez pół dnia Cię pyta praktycznie w kółko o to samo? O mamo, powinniśmy mieć medale za cierpliwość przy naszych dzieciach :D

    --
    www.rozwijammojedziecko.jimdo.com
  • 28.11.16, 22:14
    Zdarza sie ze pokazuje palcem i pyta co to? Ja odpowiadam, a ona pyta jeszcze raz - odpowiadam jeszcze raz z wieksza iloscia szczegolow. To cos takiego?
  • 28.11.16, 22:58
    Stysiu czytam twoje posty z przerazeniem, mamy identyczne dzieci ty masz diagnoze a ja nie. Pod koniec wrzesnia mielismy obserwacje w synapsis po ktorej panie wykluczyly z cala pewnoscia spektrum ja jednak widze ciagle wiele niepokojacych zachowan, niektore pojawily sie niedawno i sa bardzo zblizone do zachowan twojej coreczki. Maz jux nie pozwoli mi nigdzie jechac z mala uwaza ze nawet tamten wyjazd byl moja fanaberia a panie obserwujace go w tym utwierdzily. Pozostaje mi sie modlic ze nasze coreczki sa zdrowe, ty masz diagnoze mozesz dzialac ja nie moge zrobic nic. Na wlasna reke zapisalam sie do terapeuty zaburzen rozwojowych mieszkam na wsi blisko malutkiego miasteczka nie mam zbyt wielu mozliwosci a maz nie chce juz o niczym slyszec.
  • 28.11.16, 23:27
    A co takiego konkretnego Cie niepokoi? Ile ma córka?

    Zawsze możesz pracowac w domu, ale z drugiej strony - kilka obserwacji w synapsis i brak diagnozy mogloby mnie uspokoic. Nie widzialy jej przex 5 minut, tylko dluzej - w obcym srodowisku, a jednak wykluczono spektrum. Proponowalabym zebys trochd wrzucila na luz, bo jesli to jest spektrum, to maz przekona sie o tym i to szybko, bo jak pokazują przyklady dzieci mam z forum, z wiekiem wychodzi na jaw coraz wiecej..
  • 29.11.16, 07:41
    Tak to mniej więcej się zaczyna. Przykład w nieco późniejszym wieku: dziewczynka, lat 10, w ciągu godzinnych zajęć co kilka sekund zadaje tym samym tonem pytanie "Czy ja mam z panią zajęcia we wtorki?". Dorosła mowa z dużą ilością szczegółów, chłopiec lat 4: "droga pani, 4 lipca jadłem znakomite lody truskawkowe, ręcznie kręcone, były w stoisku x (tu pada dokladny adres) po 5 zł za gałkę".
  • 29.11.16, 14:32
    Jesli chodzi o moja coreczke to jest tego duzo. Mala ma 22 miesiace zewsze byla kontaktowym dzieckiem jednak ostatnio jest troche wycofana do obcych ludzi boi sie nowych miejsc przychodnia apteka to nasz koszmar panie w synapsis powiedzialy ze to rozwojowy lek i zeby z nim oswajac dziecko troche pomoglo duzo samo przeszlo kilka jednak strachow zostalo.W zyciu bym nie pomyslala ze moje dziecko ma fiksacje bawi sie roznymi zabawkami raczej w rozny spodob choc zdarza sie ze powiela jakies tsm schematy z wczesniejszej zabawy tym samym.Jednak gdy czytam twoje posty to wychodzi na to ze jednak na fiksacje tez szaleje na punkcie laptopa gdy jej sie zabierze to strasznie placze, to samo z naklejkami nie nakleja ich jakos bardzo dlugo ale na pewno dluzej sie zajmie tym niz np lalka czy klockami to samo z rysowaniem tez to potrafi ja zajac bardziej niz inne rzeczy.Jest problem z przekierowaniem uwagi gdy robi cos co lubi to za bardzo jej czyms innym nie odciagnie od tego no chyba ze bankami lub wyjsciem na spacer lub do dzieci zaznaczam jednak ze te zabawy nie trwaja u niej dlugo tylko ona sama musi decydowac kiedy konczy nie lubi gdy jej sie zabiera np naklejki i mowi ze np teraz sie pobawimy lala protestuje wtedy.U nas takze zdarza sie ze lubi bawic sie na swoich zasadach i ogolnie jest bardzo uparta i rzadzaca lubi wydawac rozkazy i jak jest po jej mysli . Stala sie taka nie dawno juz po tej obserwacji myslalam ze moze bunt dwulatka ale za duzo mi nie gra. Ponadtko ta mowa tez jest taka z powtorzeniami jak zacieta i tez nie raz pokazuje palcem dwa razy to samo w synapsis powiedzieli ze w jej przypadku to na pewno rozwojowe. Z tego co na plus super kontakt wzrokowy, super wspolne pole uwagi supet z odczytywaniem i dzieleniem sie emocjami opinia nie tylko moja ale i pan z synapsis. Dodatkowo pamietam ze podgladalam co ta pani pisala o coreczce to wlasnie plusy te co powyzej oraz to ze czesto szuka potwierdzenia w dzialaniu, bogata mimika, uzywa gestow spontanicznie, prawidlowa komunikacja skierowana do czlowieka, przynosi zabawki zeby pokazac, wciaga doroslego w zabawe juz wiecej nie pamietam ale to wszystko jest nadal tylko ta elastycznosc sie pogorszyla. Zaczelo sie rozkazywanie, upor wiele rzeczy musi byc tak jak ona sobie wymyslila , czesto jest na nie . dodatkowo nie lubi nowych rzeczy jak zobaczyla nowa kurtke to od raxu ble i do kosza i pobiegla po stara. Przepraszam za chaos ale ciezko to wszystko pozbierac w kupe.
  • 29.11.16, 14:47
    Mysle ze nie masz co porownywac z moją córką. Ciesz sie ze wspolnie spędzonych chwil i wrzuc na luz.
  • 29.11.16, 15:04
    Paola, ja nie wiem, moim zdaniem upór w wieku 22 mies.to normalne całkiem, chęć wybierania w co się ubrać, też. W każdej książce o 2-latkach to przeczytasz, o cyrkach przy ubieraniu, ja rozwiązałam to tak, że dzieci wybierały z 2-3 bluzek, którą ubrać. Wystarczyło. Może nie chodziło o to że nie lubi nowości/zmian, tylko nie chce tej nowej kurtki, bo dziś chce coś innego. Słynne NIE. Moi synowie (starszy niepewny co do AS, ale mlodszy książkowe dziecko) obaj w wieku 2-3 lat nigdy nie chcieli założyć tego co im wybrałam, sami muszą zdecydować. To jest naturalne rozwojowo, rozwój niezależności.
    To że niedawno dziecko ci się "zepsuło" też całkiem normalne- 2 lata! Wcześniej to był slodki bobas, teraz to jest 2-latka.
    To że czymś lubi się bawić bardziej niż czymś innym, a Ty tak nie masz że coś lubisz bardziej robić? Dzieci bardzo lubią o sobie decydować.To że lubi naklejki i bawi się nimi dłużej niż lalką. Nic dziwnego, są ciekawsze. Lubi wydawać rozkazy - normalny etap, w każdej książce o 2-latkach to przeczytasz.
    W Synapsis jednak mądrzy są. Nie doszukuj się u swojego dziecka czegoś, czego nie ma. Skąd Ci przyszło do głowy spektrum?
  • 29.11.16, 15:47
    To juz calkiem inna historia maz naxywa to fobia zaczelo sie chyba od tego ze gdy miala 7 miesiecy nie lubila sie przytulac i zle spala.I tak zaczelo sie doczytywanie i ciagle szukanie ze cos jest nie tak. Niechec do nowosci jest na pewno bo ona nie lubi i boi sie nowych miejsc lubi odwiedzac znane katy gdy chodzimy na spacer lub w odwiedziny gdy chce ja zabrac gdzies indziej gdzie dawno nie byla lub nigdy to ja napawa lekiem kiedys byla za bardzo ciekawa i wszedzie by wlazla teraz jest dzieckiem lekliwym. I nie wiem czy to po przez lek czy to sztywnosc zachowan ze nie lubi zmian i chce chodzic tylko w swoje miejsca.tak samo jak mowie ze idziemy do sklepu i gdzies wstapie po drodze to sie zlosci ze sklep sklep lizak .Dziekuje wam za wasze odpowiedzi i poswiecony czas. Zapomnialam dodac ze bardzo sie cieszy z pochwaly i ciagle sie chwali osiagnieciami no i ze bawi sie na niby.
  • 30.11.16, 22:07
    Nie wiem czy moge wziac udxial w dyskusji.przeczytalam watek. Mialam te same watpliwosci . pojawily sie kiedy corka skonczyla rok.u nas glownym problemem byl brak a potem opoznienie mowy.ale tez inne rzeczy.teraz 5.5 roku. Ma zachowania jak opisujecie.ma tez chyba to sa echolalia-odgrywa scenki z przedszkola glownie a czasem zdarza sie z bajek.ale rzadziej bo malo ich oglada. Schematyczne zachowania.brak elastycznosci.problemy w kontaktach spolecZNYCH i ta mowa byly podstawa diagnozy autyzmu. Ja z tym niebdyskutuje bo chodzi o pomoc terapeutyczna ale tonautyzm i dziecko nie mowiace w ogole z duzymi bzaburzeniami tez autyzm..mysle ze to nie zbadane problemy. Corka ma typowa pomoc hak dla autysty.a ja jie wiem czy taka jej potrzebna czy moze inna.dzialam intuicyjnie i to najlepiej pomaga
  • 01.12.16, 07:55
    Rozmawialam z pediatrą, uspokoił mnie - logopeda czy zajecia SI nie zaszkodza, woecej pozytywnych bodzcow dla dziecka. Obecnie 29 mscy i mówi zdaniami trzy a nawet i czterowyrazowymi. Wiec po ludzku sie ciesze, w kwietniu rediagnoza!
  • 12.12.16, 05:42
    Jesteśmy w trakcie diagnozy nr 2. Papierka poki co brak. Maja być kolejne spotkania. Co uslyszelismy? Ze corka jest "musnieta cechami ze spektrum, autyzm to to nie jest, ale w sumie to mamy przyjść za kilka miesiecy...
  • 11.02.17, 05:27
    Stysia co u was nowego ?jak Ewa?
  • 11.02.17, 21:27
    Mamy kolejne wizyty rozpisane. Krakowski osrodek autyzmu/aspergera nie widzi. Jedyna niepokojąca rzecz to sredni kontakt wzrokowy, poza tym bardzo duzo mowi, piekna reakcja na imie, pokazuje czym sie bawi, wciaga do zabawy. Aaaa i jest odrobinę schematyczna - ale podobno dwulatki tak maja. Udaje ze jest pieskiem i pije z udawanego kubeczka, jest lekarka i robi zastrzyki misiom, mowi za zabawki (ma domek peppy) i prowadzi konwersacje. Przenioslam ja do przedszkola i panie zobaczyly papiery i zapytaly czy mam inne dziecko, bo to nie jest opis Ewy... Nie wiem na ile to terapia, a na ile "wyrosla" lub cisza przed burzą. Cieszę sie z tego co mam. Od kilku tygodni zostaje w soboyy na noc u mojej mamy, wiec tez pozytywna zmiana (brak histerii, sama sie pakuje i caly tydzien czeka na sibitę).

    A jak u Was?
  • 12.02.17, 06:10
    Stysia czy mogłabyś napisać jak to sie u Was zaczęło? Co wzbudzilo Twoj niepokój? W jakim wieku byliście z Małą na diagnozie?Pozdrawiam
  • 12.02.17, 09:27
    W sumie od początku było pod górkę. Pozno zaczela wodzic wzrokiem za przedmiotami. PoNo usmiech. A za to placzliwa i nadpobudliwa. Miala wzmozone napiecie miesniowe, więc pod okiem specjalistow była od 4 msca życia. Natomiast oficjalna diagnoza z synapsis jak miala 2lata 1 ms. Rediagnozę mamy w kwietniu.

    Kontakt wzorokowy był sredni ( nadal jest), późno zaczela mówić, brak pola uwagi (dalej nie jest idealnie, ale o niebo lepiej). Dalej jest zachowuje sie achemtycznie w zabawie. Ale zmiany w jej otoczeniu nie wywoluja zlosci.
  • 13.02.17, 20:05
    Stysia, Czy mogłabyś opisać dokładnie jak Córka zachowywala się schematycznie?jak patrzę jak mój syn bawi sie to też mam takie wrażenie😞rediagnoza? Czyli? Przepraszam za takie pytania ale jestem nowa w tym temacie, a zaczęłam się interesować bo u nas też padlo od neurologa słowo autyzm😞😞
  • 14.02.17, 20:16
    Rediagnoza ma za zadanieutrzymać lub zmienic obecna diagnozę.zespół orzekajacy postawi nową albo np stwwierdzi ze mam zdrowe dziecko.

    Odgrywa te same role czasami. Świnka peppa idzie sikac, george spac a mama świnka oglada tv (ma domek peppy z figurami ). Albo zawsae chce budowac z klockowgaraz lub domek. Albo cZytać te same książecZki (mamy okolo 6 ulubionych).
  • 14.02.17, 21:21
    Dziękuję za odpowiedź, powodzenia życzę, i samych dobrych wieści!🙂 podziwiam Wszystkich rodziców tych dzieci za siłę i walkę.
  • 20.04.17, 03:53
    Stysia mieliscie juz rediagnoze?co u was?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.