Dodaj do ulubionych

mam 2 synów I Z DRUGIM JEST COŚ NIE TAK

28.02.17, 03:16
kiedy miałam 20 lat urodziłam pierwszego Rozwój kiedy miał 2 miesiące przewracał się jak miał 3 raczkował 4 siadał 5 wstawał 6 mówił mama tata 8 chodził 9 biegał
kiedy miałam 36 lat urodził się drugi syn I wszystko tak samo
ALE pierwszy syn odpieluszkował się w 1,5 lat drugi 3.3 i nic jest afera przy zmianie pieluchy a nocnik to najniebezpieczniejszy przedmiot w domu Jeśli się opsika jemu to nie przeszkadza pierwszy uwielbiał się myć i być czysty drugi nie ....mycie rąk zagraża jego egzystencji
drugi od zawsze był przewrażliwiony na światło i dźwięk
nie wiele mówi i bardziej po swojemu papap to np. czerwony i nic nie jest wstanie przekonać go że jest inaczej przesylabizuje czel-wo-ny ale nie połączy go z kolorem

stojąc w kolejce zaczepia ludzi i opowiada jak ma na imie ze ja to mama a ty kto? a co to ?
jeśli czegoś chce to robi minę kota ze shrekaIi mówi proszę.... lubi oglądać czyjeś zabawki ale po minucie dwóch oddaje
potrafi liczyć,,,, jeśli ma 10 cukierków i zabiorę 3 pokazuje na palcach lub pokazuje karte 3wie ilu brakuje i ile jest
Jeszcze cycuje ale tylko w nocy wie ze to obciach w tym wieku

Na sprzątanie zabawek jest mały i opada z sił Każdy podniesiony klocek waży ......
Lubi budować z lego nie koniecznie z instrukcji pojazdy ludziki roboty ...lubi puzzle

ALE jeśli musi się na czymś skupić po kilku minutach dostaje napadu furii i zaczyna GRYŚĆ KOPOAĆ PLUĆ DRAPAĆ Zachowuje się jak by coś w niego wstąpiło GUPIA MAMA, GUPI TATA

Kiedy się urodził i był brany na ręce przez tatę przez chwile było oki ale po 5 minutach zaczynał się złościć ...
kiedy bawi się z dziećmi lubi być w centrum uwagi ale i tu czasem pojawia się Bez powodu napad furii (wtedy gdy jest najbardziej szczęśliwy)

Ustalona zasada Ze na placu bawią się tylko grzeczne dzieci a napad furii powoduje natychmiastowe wyjście


czasami się wyłącza i nie słyszy jak się go woła
w sklepie jak ucieknie nie daję się złapać
lubi oszukiwać to nie ja to miał (czyli kot)
Edytor zaawansowany
  • 28.02.17, 03:22
    za wcześnie kliknęłam wyślij
    martwią mnie nieuzasadnione napady furii
  • 28.02.17, 03:28
    Kiedy się urodził i był brany na ręce przez tatę przez chwile było oki ale po 5 minutach zaczynał się złościć ... Kiedy ja go brałam to chciał cyca a Przytulanki ......to zaczynał stękać i się wykręcać
  • 28.02.17, 09:02
    Co tak konkretnie cię niepokoi to, że trzylatek nosi pieluchę, jest na piersi, czy to że ma opóźnienie mowy? Dwie pierwsze to w dużej mierze efekt twojej pracy, bo wybacz ale to ty decydujesz kiedy rezygnujesz z karmienia piersi, to ty zdejmujesz pieluchę i uczysz korzystania z toalety. Co do opóźnienia mowy , należy wybrać się do logopedy.
  • 28.02.17, 09:52
    > Dwie pierwsze to w dużej mierze efekt twojej pracy, bo wybacz ale to ty decydujesz kiedy rezygnujesz z karmienia piersi, to ty zdejmujesz pieluchę i uczysz korzystania z toalety

    Zabawne:D

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 10:05
    Makurokurosek polubiła nasze forum i będzie teraz niosła kaganek oświaty :)
  • 28.02.17, 10:08
    No trochę mnie to przeraża. Ten kaganek oświaty.

    Swoją drogą - też kiedyś pewnie wypowiadałam sporo takich kategorycznych sądów. A później miałam dziecko i już wiem, że tego typu kategoryczne stwierdzenia to można o kant du*y rozbić.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 10:37
    Co jest zabawne, że to matka decyduje kiedy rezygnuje z karmienia piersią, a nie w długim karmieniu doszukuje się zaburzeń dziecka.
  • 28.02.17, 11:01
    Rozśmieszyła mnie druga część tego zdania, dotycząca rezygnacji z pieluchy. A wkleiłam całe zdanie, bo istotny był również jego początek, a nie chciało mi się ciąć.
    Zdanie jest tak zabawne, że zastanawiam się, czy nie wrzucić posta na jakąś grupę rodziców dzieci z autyzmem. Posta o treści: "a wiecie, że to Wy decydujecie kiedy dziecko kończy z pieluchą?" - i poczekać, jak się z niego uśmieją matki siedmio-ośmiolatków z pieluchami.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 12:21
    "Zdanie jest tak zabawne, że zastanawiam się, czy nie wrzucić posta na jakąś grupę rodziców dzieci z autyzmem."

    Ależ wrzuci , może też się pośmieją z tego jak to dla niektórych długie karmienie piersią świadczy o zaburzeniach autystycznych dziecka.
    Chyba na stałe pozostanę na tym forum aby dowiedzieć się co jeszcze w obecnej chwili świadczy o autyzmie, może kolor oczu , albo krzywy uśmiech
  • 28.02.17, 12:27
    Nie rozumiem dlaczego założyłaś, że wszystko, co napisała w swoim poście autorka, jest dla nas (i dla niej) automatycznie objawem autyzmu? Ktoś tak napisał?

    I zwracam Ci uwagę na komentarz o pieluchach, a Ty z uporem maniaka o karmieniu piersią. Wiesz już, że walnęłaś bzdurę, ale próbujesz odwrócić kota ogonem?

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 12:53
    Nie, nie walnęłam bzdury . Nieodpielucjowany 3 latek to nie jest rzadkość , jezeli ktoś ma parcie to zdejmuje pieluchę i lata ze szmata , jak dziecko nie ma zaburzeń to w końcu załapie , a jezeli dziecko ma problemy to należy skierować sie do nefrologia a nie od razu doszukiwać sie autyzmu
  • 28.02.17, 13:03
    Ale ja nie napisałam nigdzie, że nieodpieluchowany trzylatek jest taki czy owaki. Odniosłam się do stwierdzenia, że to matka (rodzic) decyduje, kiedy pieluchę zdjąć. i to jest bzdura, bo nie zawsze to jest takie proste.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 14:28
    "Odniosłam się do stwierdzenia, że to matka (rodzic) decyduje, kiedy pieluchę zdjąć."

    To nie jest bzdura, w przypadku ZDROWEGO ponad trzylatka to w dużej mierze od matki zależy kiedy pieluchę zdejmie.

    " i to jest bzdura, bo nie zawsze to jest takie proste. "

    Oczywiście, że nie zawsze jest to proste ale powodem trudności nie zawsze jest autyzm.
    Ty wszystkie problemy zdrowotne dziecka sprowadzasz tylko do jednego - autyzmu. Nie istnieją dla ciebie żadne inne choroby i zaburzenia. Takie zaślepienie autyzmem jest tak samo, o ile nie bardziej szkodliwe co całkowite zaprzeczenie istnieniu autyzmu.
  • 28.02.17, 14:54
    "To nie jest bzdura, w przypadku ZDROWEGO ponad trzylatka to w dużej mierze od matki zależy kiedy pieluchę zdejmie. " - Ale cały myk polega na tym, że zdecydowana większość matek, których dzieci w tym wieku nie dają się odpieluchować, nie wie, czy ich dzieci są zdrowe czy nie. Bo otoczenie im wmawia, że jak nie odpieluchowały, to znaczy, że się niewystarczająco starały. Widzisz paradoks tej sytuacji?

    "Oczywiście, że nie zawsze jest to proste ale powodem trudności nie zawsze jest autyzm. "
    Nie zawsze. Ale czasami jest. A raczej - czasami powodem są różne zaburzenia towarzyszące autyzmowi (towarzyszące, ale też nie współistniejące - po prostu takie, które często towarzyszą autyzmowi, ale wcale też nie muszą ZAWSZE z autyzmem występować).

    "Ty wszystkie problemy zdrowotne dziecka sprowadzasz tylko do jednego - autyzmu. Nie istnieją dla ciebie żadne inne choroby i zaburzenia. Takie zaślepienie autyzmem jest tak samo, o ile nie bardziej szkodliwe co całkowite zaprzeczenie istnieniu autyzmu."

    Generalizujesz tak, że aż szkoda energii, żeby to prostować. Wskaż mi jakąś moją wypowiedź, która potwierdziłaby tę tezę, zamiast bez sensu rzucać tego typu oskarżeniami.


    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 10:37
    Co do noszenia pieluchy przez 3-latka, to muszę sprostować. Mój został odpieluchowany w wieku prawie 4 lat (o, ja zła matka!). Zostało to poprzedzone dosyć intensywnymi masażami obrębie miednicy-bo, uwaga, prawdopodobnie w ogóle nie czuł, że chce siku czy nawet kupę. Ciężko dopieluchować kogoś, kto w ogóle nie czuje, że mu się chce, prawda? tutaj pomogły wytyczne DO DOMU terapeuty od integracji sensorycznej.

    Co do karmienia piersią Mamo Kasiu, to się chwalisz, prawda?:) Bo 3,3 lata wykarmić piersią to nie takie byle co :) Jako mama robisz wszystko najlepiej intuicyjnie i wiesz, co dla Twojego dziecka dobre. Jeżeli Twój synek ma zaburzenia SI, to bardzo fajnie, że jest na piersi- na pewno mu to daje poczucie bezpieczeństwa w tym okrutnym, przebodźcowanym świecie.

    Bardzo dobrze, że pytasz o pewne sprawy nas, bo mamy na pewno większe doświadczenie niż rodzicie neurotypowych dzieci. Ale diagnozy Ci nie damy- możemy podać kierunek, w którym zyskać pomoc. Możemy pomóc wytłumaczyć niektóre zachowania Twojego dziecka. O tę pomoc ciężko, więc zanim do kogoś pójdziesz, może wygoogluj opinie i rankingi, bo o specjalistę, co się zna na rzeczy, nie jest łatwo.


    --
    www.rozwijammojedziecko.jimdo.com
  • 28.02.17, 10:51
    "Co do noszenia pieluchy przez 3-latka, to muszę sprostować. Mój został odpieluchowany w wieku prawie 4 lat (o, ja zła matka!). "

    Czy ja gdziekolwiek napisałam, że trzylatek z pieluchą jest be? Jeżeli ktoś ma ciśnienie, żeby go odpieluchować, to zwyczajnie sam się za to powinien zabrać, a nie stwierdzić dziecko niedojrzałe więc ma autyzm.
  • 28.02.17, 11:02
    Ellenai1: a widzisz, a mogłaś zdecydować, żeby mu tę pieluchę ściągnąć wcześniej, no jak mogłaś na to nie wpaść? ;)

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 09:55
    Nikt nie da Ci diagnozy przez internet. Myślę, że dobrze byłoby pójść do psychologa na konsultację - szczególnie niepokojące są te napady agresji.

    Zrób też ankietę na www.badabada.pl . Wprawdzie to dla dzieci do 30 miesięcy, ale da Ci jakiś pogląd, na co można zwracać uwagę.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 10:21
    Nie czuje, że jest obsikany, nie lubi myć rąk, wrażliwy na dźwięk i światło- może to sugerować, że trzeba będzie dziecku pomóc w kwestii przetwarzania sensorycznego (zaburzenia SI). To może rzutować na rozwój mowy.

    Agresja jest zawsze wynikiem czegoś, nawet u dzieci ze spektrum - np. tym, że 3,3 latek może już być konkretnie sfrustrowany, że ma problem z mową i nie chce powiedzieć to, co by chciał. Albo po prostu świat jest nie po jego myśli.

    Bawi się z innymi dziećmi, mowa w kontekście jest (adekwatna do sytuacji).

    Pytanie- piszesz, że nie połączy słowa "czerwony" z jego odpowiednikiem w rzeczywistości (np. czerwonym kolorem)- ale to tak tylko ten przypadek, czy innych kolorów też nie zna? Jak pokażesz autko na obrazku, to znajdzie jakieś inne autko?


    To, jakie ustalasz zasady, to Twoja kwestia wychowawcza i tutaj Ci nie pomożemy- a raczej- nawet nas nie słuchaj ;) Bo to Twoje dzieci. Osobiście, jeżeli moje dziecko dostawało furii na placu zabawa, to zawsze dawałam szansę się poprawić- tłumaczyłam, i patrzyłam, co znowu zrobić. Ale w sumie ja na placu zabaw to często nie byłam :D Raczej skaczę pod wentylatorami :D

    --
    www.rozwijammojedziecko.jimdo.com
  • 03.03.17, 10:02
    Nie czuje, że jest obsikany, nie lubi myć rąk, wrażliwy na dźwięk i światło- może to sugerować, że trzeba będzie dziecku pomóc w kwestii przetwarzania sensorycznego (zaburzenia SI). To może rzutować na rozwój mowy.
    tonie tak
    On czuje że ma pełnego pampersa ale jemu to nie przeszkadza on tak chce bardziej na złość mamie Bo mi zależy :)
    nie lubi myć rąk .....ale jak powiem że idziemy zapolować na mydło w misce już jest pierwszy
    płacze jak włączę odkurzacz MAMA CICHO TY CICHO ale jak powiem żeby poodkurzał i sam włączy to jest oki
    bawi się klockami zawołam go po imieniu widze ze się uśmiecha ale nie reaguje jestem winnym pomieszczeniu przybiega natychmiast żeby zobaczyć gdzie się schowałam
    2 dni temu się sfurjanizował :) obudził się i pyta KTÓRY NUMER SŁOŃCA wybudzona nie wiem o co chodzi mówie że słońce mamy jedno NIE ..KTÓLY NUMEL SŁOŃCA pobiegł do taty z tym samym pytaniem tata też nie wiedział AAAAAAAAAAAA!!!!!!
    przypomniał mi się oglądaliśmy zegar ....pytasz która godzina? TAAAAAAAAAK

    INNA FURIA
    OFIARA 6 LETNI CHŁOPIEC
    jesteśmy na basenie jest statek 6 latek kręci sterem bardzo szybko Mój syn że NIE bierze rękę 6latka a ten go chciał odepchnąć...... ugryzł go tamten w płacz rodzice dziadkowie z awanturą przytulam mojego synka imówie że nie wolno gryźć 6 latek uciekł a mój syn opowiada TAK NIE i kręci sterem jak tamten TAAAK i kręci powoli raz w jedną raz w drugą TAK BAM NIE to było jak miał 2,8 Tamten 6latek to taki typ który tylko słabszych bije Ojciec 6latka chciał żeby ....nie wiem co wsadzić go z powrotem na statek żeby mój syn został ukarany ....mój syn spojrzał a ...6latek z płaczem uciekł rodzince nic nie tłumaczyłam

    inna sytuacja
    zakupy szkudnik kombinuje jak wyskoczyć z wózka a potrafi
    dziewczynka na ciebie patrzy ,Wtedy ma ochote wydrapać jej oczy
    Jeśli sam zauważy to albo ją zaczepi NO CHEJ JA MICHAŁ A TY? albo zacznie biegać przytuli obejmie JA KOCHA i ucieknie
  • 28.02.17, 10:47
    Co do rozpoznawania kolorów, dzieci w tym wieku mogą jeszcze nie poprawnie nazywać kolory bo tego dopiero się uczą. Co do syntezy wyrazu z sylab i zrozumienie powstałego słowa to kwestia słuchu fonematycznego, który również dopiero zaczyna się kształtować. Tak więc oczekiwanie kompletnie nieadekwatne do wieku dziecka
  • 28.02.17, 10:56
    Pierwsza z brzegu publikacja online - opracowanie "Słuch fonematyczny" Ewy Pazdro, logopedy pracującej w PPPP nr 1 we Wrocławiu: "Słuch fonematyczny kształtuje się w okresie 1-2 roku życia".

    Widzę, że teraz rozszerzasz swoje specjalizacje, poza zaburzeniami w rozwoju neurologicznym jesteś też specjalistą w dziedzinie logopedii.
  • 28.02.17, 11:21
    Sama miałam problemy logopedyczne , identyczna bardzo specyficzna wadę miała moja siostrzenica , a moja córka ma problemy ze słuchem fonematycznym . I wybacz ale umiejętności syntezy wyrazu z sylab oczekuje sie od 6 latka , a nie od trzylatka , trzylatek jaknajbardziej moze mieć z tym problem i nie oznacza to autyzmu
  • 28.02.17, 11:40
    Tak, zauważyłam, że wg ciebie trzylatki mogą mieć bardzo wiele problemów, w różnych obszarach rozwoju i NIGDY nie ma to związku z autyzmem. Czy mają jeden problem, czy kilka, czy ich rozwój jest zaburzony czy nie, nigdy nie jest to autyzm.

    Kończę dyskusję, bo jest jałowa, szkoda mojego czasu.
  • 28.02.17, 11:55
    Haha, tutaj to zaprzecznie istnienia autyzmu to jeszcze "małe miki" w stosunku do tego, co dzieje sie na kafeterii na o2. Przykładowy wątek- kobieta pisze, ze zaniedbała dziecko, bo nie mowi nic, nie pokazuje palcem, bawi sie wyłącznie samo, nie nasalduje, mając 17 mc. I co jej odpisują? Ze rzeczywiscie zaniebała, zle nauczyła, a jak ktos zasugerował autyzm- od razu usłyszał "zeby nie wyjazdzac z autyzmem!"
    Albo inny wątek, gdzie kobieta odpisuje, ze jej poltoraroczne dziecko nie pokazuje palcem, nie mowi, ale ona sie wcale nie martwi, bo "kazde dziecko rozwija sie w swoim tempie". Tam jest multum takich wątków, dotyczących dzieci w róznym wieku i zawze ktos odpisuje, zeby "nie wyskakiwac w tym autyzmem" ;D
  • 28.02.17, 12:02
    Marta: drażnią mnie takie wątki. Jak mało co.

    Jasne - trzeba taką kwestię zasugerować możliwie jak najdelikatniej, na pewno pisać czegoś w stylu: "na 100% autyzm". Ale jak słyszę historie, że "syn-szwagra-siostry zaczął mówić w wieku 4 lat", to mi normalnie piana wychodzi na usta. W ten sposób można matkę uspokajać przez kilka ładnych lat, w czasie których dziecko by wiele swoich braków wyrównało.

    Drugim takim drażniącym mnie tematem jest właśnie wspomniane już w tym wątku "to Twoja decyzja, kiedy odpieluchujesz". Mnie to tylko drażni - ale ja mam i miałam zawsze silny charakter i mnie takie teksty nie wpędzały w poczucie winy. Ale wiem, że wiele młodych matek się w to wkręca i daje sobie wmówić, że to ich wina, że czterolatek chodzi z pieluchą, bo "im się nie chciało go nauczyć" albo "zaniedbały". No kurde! Kiedyś spędziłam kilka ładnych dni na kłótni z jedną pewną siebie mamusią (na grupie na fb), która była pewna, że jak się chce, to się odpieluchuje, a jak nie można odpieluchować, to tak naprawdę znaczy, że się za mało próbuje. Łazi pełno takich po świecie, miały bezproblemowe dzieci i wydaje im się, że wszystkie dzieci takie właśnie są.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 12:31
    Czy ja gdzieś napisałam, że nieodpiwluchowany 3 latek to błąd mamusi. Nie , ale jak masz problem z torbielą na jajnikach to nie latasz po laryngologach tylko idziesz do ginekologa. Jeżeli zauważasz problem z odpieluchowaniem to najpierw idziesz do nefrologa, jak jest problem z rozwojem mowy udajesz się do logopedy a nie wszędzie doszukujesz się autyzmu. Nie wpadłaś na to, że autyzm nie jest jedynym wytłumaczeniem problemów rozwojowych u dziecka.
  • 28.02.17, 12:42
    Nie jest. Ale kilka objawów "w zestawie" już jest.

    Zaskoczę Cię pewnie - pierwszym objawem autyzmu, który zauważyłam u córki, był całkowity brak reakcji na dźwięki. Wcześniej reagowała, w pewnym momencie przestała. Nie zakładałam automatycznie, że to autyzm, ale research zrobiony w tej sprawie wskazywał na dwie możliwości - autyzm i uszkodzenie słuchu. Diagnozowałam więc córkę w obu kierunkach.

    Jakby tak rozłożyć autyzm na czynniki pierwsze, to można by w ogóle do psychologa nie trafić. Bo najpierw pójdzie się do okulisty, audiologa, neurologa...

    Co do logopedów - wiele razy już Ci pisałam: logopedzi w większości skupiają się na skutkach, a nie przyczynach. Trenują aparat mowy zamiast zastanowić się, dlaczego dziecko nie mówi. A często odpowiedzenie sobie na pytanie "dlaczego" i poszukanie przyczyny - daje możliwość skutecznej terapii.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 14:33
    "Co do logopedów - wiele razy już Ci pisałam: logopedzi w większości skupiają się na skutkach, a nie przyczynach. Trenują aparat mowy zamiast zastanowić się, dlaczego dziecko nie mówi. "

    Bo logopeda z założenia zajmuje się trenowaniem aparatu mowy. Zawsze możesz bardziej kompleksowo przebadać dziecko i udać się z nim do foniatry aby całkowicie wyeliminować wpływ budowy aparatu mowy. Ale zakładanie, że każde dziecko nie mówiące jest autystą jest grubym przegięciem.

  • 28.02.17, 18:51
    E? Mój logopeda był super (dopiero 4ty chyba) i zajął się faktycznie komunikacją i stymulacją mózgu, a nie tylko "trenowaniem aparat mowy". To kazał mi robić w domu, ale najpierw zaprezentował ;) Ale mój logopeda był od razu pedagogiem specjalnym, logopedą medialnym i neurologopedą. I pracował wcześniej w szkole specjalnej długo :) Logopeda logopedzie nierówny.

    --
    www.rozwijammojedziecko.jimdo.com
  • 28.02.17, 20:22
    Racja! Na jednym ze szkoleń w Synapsisie usłyszałam kiedyś, że logopeda powinien się zajmować również komunikacją. Tzn umieć takie rzeczy wyłapać, i - jeżeli pracuje na codzień z autystami - również nad tym pracować. Ale większość logopedów tego nie robi i to jest problem. Dlatego z problemem z mową nie poszłabym nigdy tylko do logopedy.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 21:49
    Prawda! Mojej córce bardzo pomogła neurologopeda, która rozwijała komunikację, kontakt wzrokowy,naprzemiennosc relacji. Przeplatala to zabawami SI.
  • 28.02.17, 20:21
    No ale popatrz, sama sobie przeczysz. Wg Ciebie z dzieckiem niemowiącym mam iść w pierwszej kolejności do logopedy. Logopeda jest taki jaki piszesz, czyli zajmuje się trenowaniem aparatu mowy (i niech mu będzie!). A więc trenuje aparat mowy. LATAMI trenuje. I co? I nic. Dziecko ciągle nie mówi. Wg Ciebie pójście do logopedy i tylko do logopedy (no, ewentualnie do foniatry) jest dobrą strategią?

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 01.03.17, 09:14
    "Wg Ciebie pójście do logopedy i tylko do logopedy (no, ewentualnie do foniatry) jest dobrą strategią? "

    Czy ja gdziekolwiek napisałam, że idziesz tylko do logopedy? Czy dla ciebie zawsze wszystko jest czarne lub białe? Ja tylko zwracam uwagę, że nie wszystkie zaburzenia wynikają z autyzmu, a wasze ciągłe bezkrytyczne doszukiwanie się zaburzeń u dziecka i utwierdzanie każdej forumki, że byle pierdniecie to już autyzm moze być szkodliwe.
    Gdybyście zwróciły forumce od kuratora, uwagę że zachowanie jej dziecka może być wynikiem awantur domowych, że może czas podjąć terapię małżeńską, że nie wszystkie zachowania dziecka są wynikiem zaburzeń albo chociażby że sytuacja domowa ma duży wpływ na zaburzenia, to to małżeństwo zamiast mieć na głowie kuratora uczyłoby się rozwiązywać problemy małżeńskie.

    Gdybyście zamiast utwierdzać paole w przekonaniu, że jej dziecko mimo negatywnej opinii ma zaburzenia ze spektrum autyzmu, choć trochę wniknęły w temat już dawno zrozumiałybyście to co napisała wczoraj, że panicznie boi się szczepień.

    Może najwyższy czas zauważyć, że tworzenie kółka wzajemnej adoracji i bezkrytyczne tłumaczenie wszystkiego autyzmem może być szkodliwe.
  • 01.03.17, 10:17
    To dla Ciebie wszystko jest czarne i białe, no wg Ciebie wszyscy tutaj sugerują autyzm - a nikt tego nie zasugerował :D

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 01.03.17, 11:32
    "To dla Ciebie wszystko jest czarne i białe, no wg Ciebie wszyscy tutaj sugerują autyzm - a nikt tego nie zasugerował :D

    Chcesz powiedzieć, że nikt tu paoli i wielu innych forumen nie utwierdzał, w przekonaniu że jak najbardziej należy badać dziecko pod kontem autyzmu ? Chcesz powiedzieć, że którakolwiek z was zadała choć jedno pytanie o sytuację domową którejkolwiek forumki, że słysząc o awanturach i kłótniach w domu forumki od kuratora którakolwiek z was choćby zasugerowała terapię małżeńską
  • 01.03.17, 11:50
    Wiesz, nikt nie próbuje się tu bawić w psychoanalityka i doszukiwać chorób psychicznych i innych patologii. My wiemy, że nie da się dziecka zdiagnozować na podstawie wpisów na forum, bo wpisy matki mogą jednak przedstawiać bardzo subiektywny obraz dziecka.

    Wiemy natomiast - bo wiele z nas to przeżyło - co to znaczy martwić się o swoje dziecko. I wiemy też, że lepiej pójść z dzieckiem do specjalisty niż nie pójść "bo to się na pewno wyrówna". Lepiej pójść do specjalisty kilka razy za dużo niż raz za mało, taka jest prawda.

    Dla Ciebie to jest pewnie abstrakcyjny problem - obserwowanie dziecka tygodniami/miesiącami i zastanawianie się, czy coś jest nie tak. Dla mnie nie. Ale ja wiem, co pomaga - skonsultowanie tego z kimś mądrzejszym, mającym większe doświadczenie. Dlatego jeśli ktoś martwi się o swoje dziecko na tyle, żeby wejść na to forum i napisać posta o swoim dziecku (na tym konkretnie forum) - to znaczy, że potrzebuje wizyty u specjalisty. Z dzieckiem. I albo ta wizyta go/ją uspokoi, albo potwierdzi te niepokoje - ale to potwierdzenie w długim okresie też uspokaja.

    Mam wrażenie, że akurat matki dzieci z diagnozą są bardzo ostrożne w rzucaniu słów "autyzm". Jasne, widzimy pewnie w każdym dziecku jakieś cechy, które widziałyśmy/widzimy w swoich dzieciach, ale ja nigdy nie pozwoliłam sobie na to, żeby napisać komuś, że jego dziecko ma autyzm. Nie przypominam sobie, żebym takiego posta tutaj przeczytała. Jasne, sugeruję czasami, żeby ktoś skonsultował się z psychologiem - ale to z powodów wyżej przeze mnie opisanych.

    I może Cię to zaskoczy, ale słowo "autyzm" nie pojawia się tak łatwo u rodziców w opisach ich dzieci. U mnie się nie pojawiło. Bardzo długo nie wypowiadaliśmy z mężem tego słowa. Wiedzieliśmy oboje, co jest na rzeczy, porównywaliśmy definicje z cechami córki, ale bardzo długo nie wypowiedzieliśmy tego słowa. I jestem przekonana, że podobnie było w wielu rodzinach - w wielu rodzinach to słowo nie pada bardzo długo. Więc jeśli widzę posta na forum "Inny Świat", w którym pada słowo "autyzm" w opisie dziecka - to wiem, że rodzic, który to pisze, musiał spędzić dużo czasu na myśleniu. I panicznie się boi.

    Z każdym kolejnym postem nabieram jednak coraz większego przekonania, że problem jest dla Ciebie tak abstrakcyjny, że po prostu tego nie zrozumiesz.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 01.03.17, 12:18
    "Wiesz, nikt nie próbuje się tu bawić w psychoanalityka i doszukiwać chorób psychicznych i innych patologii. "

    Czyli dla ciebie choroba psychiczna to patologia. No brawo.
    Powinnaś uściślić nikt tu na forum nie doszukuje się zaburzeń u osób dorosłych, za to nie macie problemu w wyszukiwaniu ich u dzieci.

    "My wiemy, że nie da się dziecka zdiagnozować na podstawie wpisów na forum, bo wpisy matki mogą jednak przedstawiać bardzo subiektywny obraz dziecka. "

    Ale nie macie problemu by na podstawie tych wpisów sugerować u dziecka ZA i diagnozę w tym kierunku . Chętnie doszukujecie się zaburzeń u dzieci i wysyłacie je do psychiatrów, ale jednocześnie uważacie za wstyd , nietakt sugestie że to osoba dorosła może mieć problemy.

    "Wiemy natomiast - bo wiele z nas to przeżyło - co to znaczy martwić się o swoje dziecko. I wiemy też, że lepiej pójść z dzieckiem do specjalisty niż nie pójść "bo to się na pewno wyrówna" Lepiej pójść do specjalisty kilka razy za dużo niż raz za mało, taka jest prawda.."

    I żadna z was nie wpadła na to, że ta sama zasada dotyczy ludzi dorosłych.

    "Dla Ciebie to jest pewnie abstrakcyjny problem - obserwowanie dziecka tygodniami/miesiącami i zastanawianie się, czy coś jest nie tak. Dla mnie nie. Ale ja wiem, co pomaga - skonsultowanie tego z kimś mądrzejszym, mającym większe doświadczenie."

    Dla ciebie widać abstrakcja jest, że sytuacja domowa ma wpływ na zachowanie dziecka. Dla ciebie każde inne zachowanie dziecka z automatu oznacza autyzm.

    "Dlatego jeśli ktoś martwi się o swoje dziecko na tyle, żeby wejść na to forum i napisać posta o swoim dziecku (na tym konkretnie forum) - to znaczy, że potrzebuje wizyty u specjalisty."

    Jeżeli ktoś na forum otwarcie pisze o problemach z dzieckiem i jednocześnie o nie najlepszej sytuacji domowej, to każdemu winno zapalić się czerwone światełko, że to nie tylko dziecko potrzebuje pomocy psychologa/psychiatry ale przede wszystkim rodzice, ale żadnej z was takie światełko się nie zapala, bo tak bardzo jesteście nastawione na obronę tego, że zaburzenia waszych dzieci to nie wasza wina, że bezrefleksyjnie przyjmujecie to jako pewnik .

    "Mam wrażenie, że akurat matki dzieci z diagnozą są bardzo ostrożne w rzucaniu słów "autyzm". Jasne, widzimy pewnie w każdym dziecku jakieś cechy, które widziałyśmy/widzimy w swoich dzieciach, ale ja nigdy nie pozwoliłam sobie na to, żeby napisać komuś, że jego dziecko ma autyzm. "

    Ale nie masz problemu z sugestią konieczności diagnozy dziecka, za to nigdy nawet nie zasugerowałaś diagnozy rodziców.

    " może Cię to zaskoczy, ale słowo "autyzm" nie pojawia się tak łatwo u rodziców w opisach ich dzieci. U mnie się nie pojawiło. Bardzo długo nie wypowiadaliśmy z mężem tego słowa."

    U ciebie nie, ale wiele forumek nie ma z tym problemu. Takich forumek jak paola jest więcej zarówno tu jak i na forum małe dziecko.

    "Z każdym kolejnym postem nabieram jednak coraz większego przekonania, że problem jest dla Ciebie tak abstrakcyjny, że po prostu tego nie zrozumiesz. "

    Problem jest z tym, że bezrefleksyjnie szafujecie diagnozami, nie macie problemu z wysyłaniem dzieci do psychiatrów z najmniejszymi odstępstwami od ogólno przyjętej normy, przy jednoczesnym przyzwoleniu na duże odstępstwa od normy u osób dorosłych. I tu najlepszym przykładem jest forumka z kuratorem, gdzie wszyscy czepili się lekko zaburzonego dzieciaka, i całkowicie olały mocno zaburzoną sytuację domową.
  • 01.03.17, 12:38
    > Czyli dla ciebie choroba psychiczna to patologia. No brawo.

    Ależ lubisz łapać za słówka. No brawo.

    Nie wpadłaś jeszcze na to, że zasugerowanie wycieczki z dzieckiem do psychologa nie oznacza sugerowania autyzmu? I że psycholog powinien wyłapać zarówno autyzm, jak i inne zaburzenia dziecka, problemy w domu, problemy z rodzicami, powinien zasugerować badania u odpowiednich lekarzy? Sugerowanie problemów psychicznych matce, która pisze na forum, tylko ją zantagonizuje. A zasugerowanie konsultacji z psychologiem będzie łatwiejsze do przyjęcia - a odpowiedni psycholog już powinien dalej tę sprawę ogarnąć.

    Widzisz tylko to, co chcesz widzieć, tylko to, co potwierdza Twoją tezę, że tu "wszyscy widzą we wszystkich autyzm".

    Dobra, kończę, bo chyba szkoda mi cierpliwości. Jak grochem o ścianę...

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 01.03.17, 13:23
    "Sugerowanie problemów psychicznych matce, która pisze na forum, tylko ją zantagonizuje."

    Czyli lepiej zasugerować zaburzenia u dziecka, bo ono nie będzie się buntowało, niż zasugerować osobie dorosłej, że jej problemy małżeńskie negatywnie wpływają na dziecko i warto udać się na terapię rodzinną .

    Brawo.

    "Dobra, kończę, bo chyba szkoda mi cierpliwości. Jak grochem o ścianę... "

    A może, kończysz bo moje argumenty są bardzo trafne, a każda kolejna twoja wypowiedz potwierdza, że najłatwiej zamieść pod dywan problemy i zrzucić wszystko na kar zaburzeń dziecka.
  • 01.03.17, 13:27
    Nie, kończę, bo naprawdę nie widzę sensu, żeby z Tobą dalej rozmawiać. Nie wiem, w jakim celu kręcisz się po tym forum, ale być może warto byłoby znaleźć nowe hobby.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 01.03.17, 13:31
    "Nie wiem, w jakim celu kręcisz się po tym forum, ale być może warto byłoby znaleźć nowe hobby.
    "

    To na razie mi odpowiada, może mam misję ochrony dzieci przed ich niezrównoważonymi rodzicami, którzy zamiast sami rozpocząć terapię wolą szukać zaburzeń u dziecka.
  • 01.03.17, 14:07
    "może mam misję ochrony dzieci przed ich niezrównoważonymi rodzicami, którzy zamiast sami rozpocząć terapię wolą szukać zaburzeń u dziecka."

    To podpowiem Ci taki sposób, będzie efektywniejszy: idziesz do najbliższej fundacji, która zajmuje się dziećmi z autyzmem. Proponujesz swoje usługi jako wolontariusz. Ty masz możliwość "uratować" jakieś dziecko przed jego rodzicem, nie do końca zrównoważonym, bo nie oszukujmy się, rodzice dzieci z autyzmem łatwo nie mają, więc im często wali na dekiel. Rodzic ma możliwość wyrwać się z domu na godzinkę-dwie i pójść do psychiatry/terapeuty czy choćby pójść samodzielnie do sklepu spożywczego, już to potrafi sporo pomóc w osiąganiu rownowagi psychicznej. Dziecko jest "uratowane", no bo szczęśliwy/choć trochę bardziej zrównoważony rodzic jest lepszy, niż mniej szczęśliwy/zrównoważony. Ty zyskujesz "punkty" za każdą uratowaną duszyczkę. A przy okazji może trochę przejrzysz na oczy...

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 01.03.17, 16:24
    Brawo!
  • 01.03.17, 13:08
    My mamy diagnoze od roku a mój maz nadal na słowo na 'a' jeży się jAK jez na psa. I zawsze podkreśla, że ze słów na 'a' jedyne, co pasuje to "adorable'. Nie przeszkadza mu to w jedzeniu z Mloda na terapie itd. Może jemu jest tAK łatwiej.
  • 01.03.17, 13:30
    My w sumie dosyć szybko zaakceptowaliśmy diagnozę - porównując to ze średnią dla innych rodziców:) Teraz nie mamy problemów ze słowem na "a".

    Adorable bardzo mi się podoba, u nas też pasuje! Zauważyłam też, że wielu osobom włącza się autokorekta (w sensie, komputer ją włącza) i często zamiast "autystyczny" albo "autysta" pojawia się "artystyczny" i "artysta". A sporo osób, podejrzewam, pisze tak celowo. To też jest dobry sposób na "odczarowanie" tego słowa.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 01.03.17, 13:42
    Ja przeczuwalam jaka będzie diagnoza zanim ją dostaliśmy i chyba dlatego nie mam problemu ale rzeczywiście 'adorable ' jest słodkie :) Z moim mężem jest tak,ze np pani terapeutka mówi 'wasza corka ładnie naśladuje '(w domyśle 'jak na diagnoze, która ma') a mój maz 'widzisz?! a dzieci ze spektrum nie naśladują !'. W sumie to juz na to nie zwracam uwagi bo najważniejsze, że kocha Mala jak wariat i robi wszystko żeby jej pomóc.
  • 01.03.17, 13:45
    My podobnie - jadąc do Synapsisu byliśmy już tak oczytani, że wiedzieliśmy, co nam powiedzą. Chociaż jednak obstawialiśmy raczej jakieś ZA, a nie autyzm (no ale nie mówiła, więc trudno się dziwić, że jednak autyzm).
    Za to dziadkowie ciągle trochę wątpią:)

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 01.03.17, 12:09
    Mnie akurat na tym forum nikt nie utwierdzal w przekonaniu ze moje dziecko jest zaburzone, raczej odpowiedzi co do moich watkow byly bardzo ostrozne i optymistyczne wiec nir wiem mylisz jakies fakty. Odniose sie tez do tego ze niby panicznie boje sie szczepien kurcze gdyby tak bylo to pewnie bym juz byla w kaftanie zapakowana w koncu.moje dziecko tyle juz ich dostalo. Moja corka jedno szczepienie ma tylko zalegle i zaleznosc jest taka ze nie boje sie u niej zaburzenia przez strach przed szczepieniem tylko odwrotnie boje sie szczepienia przy mozliwosci istnienia zaburzenia bo boje sie ze szczepienie mogloby go poglebic. Twoja psychoanaliza mojej osoby sie nie udala. A szczerze to mam nadzieje ze masz racje ze mojemu dziecku nic nie jest a wszystko jest rozwojowe, nie jest wcale tak ze nie dopuszczam do siebie takiej mysli jest wrecz odwrotnie staram sie nie dopuszczac innej a ze mam watpliwosci i chce sie z nimi podzielic na forum aby ktos mi doradzil to nie znaczy ze musisz mnie od razu wyzywac od wariatek.
  • 01.03.17, 12:22
    "forum aby ktos mi doradzil to nie znaczy ze musisz mnie od razu wyzywac od wariatek."

    Czyli dla ciebie sugestia, że powinnaś iść z dzieckiem do psychologa i psychiatry jest ok, ale sugestia że powinnaś się tam sama z powodu swoich lęków wybrać jest obraźliwa .
  • 01.03.17, 12:24
    Paola: tak zupełnie na marginesie całej dyskusji z makurokurosek - myśmy kiedyś z Ewą trafili do bardzo dobrego neurologa, specjalizującego się własnie w dzieciach z autyzmem (ale nie tylko:)). Poszliśmy tak naprawdę "na wszelki wypadek", a przy okazji zapytałam również o szczepienia - nasza pediatra, jak się dowiedziała, że Ewa jest w trakcie diagnozy - postanowiła "poczekać, co powie Synapsis", a w Synapsisie, wiadomo, mówią, że "lepiej nie". Ale z drugiej strony - w Synapsisie miałam do czynienia praktycznie tylko z psychologami i pedagogami, więc jednak nie ze specjalistami z zakresu medycyny.

    Pan doktor przebadał Ewę, powiedział, że wszystko neurologicznie wygląda pięknie (nie zawiesza się, nie ma problemów ze snem/zasypianiem), w zasadzie nie widział powodów, dla których mielibyśmy ją dodatkowo badać neurologicznie. A jeśli chodzi o szczepienia - stwierdził, że jeśli Ewa przechodziła je dotąd bez problemu, to nie ma powodu, żeby nie szczepić dalej.

    Z rozmowy z nim - i z moich innych "dociekań" odnośnie tego, czym jest autyzm - wynikało, że dzieci z autyzmem bywają bardziej podatne na różnego rodzaju przeżycia. Niektóre wpadną w regres z powodu rozłąki z rodzicem (moja córka miała jeden gorszy okres dlatego, że zaczęłam jeździć na studia podyplomowe - i raz na dwa tygodnie znikałam na dwa dni), niektóre na coś zachorują, a niektóre źle zniosą szczepionkę (albo traumę związaną z jej podawaniem). Tak bywa. Dążymy do tego, żeby tych negatywnych bodźców było jak najmniej, ale nie przewidzisz wszystkiego. Dziecko może gorzej znieść szczepionkę i w rezultacie wpaść w regres, a może też nie zostać zaszczepione, zachorować na tę chorobę i skutki mogą być jeszcze gorsze.

    Jeśli się obawiasz szczepień - skonsultuj dziecko z DOBRYM neurologiem. Inna sprawa, że nikt Ci nie da gwarancji, że będzie tak albo inaczej - może co najwyżej uspokoić, zasugerować jakieś konkretne podejście.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 01.03.17, 13:28
    Z badań dotyczących szczepień i autyzmu wynika tyle , że dzieci autystyczne wykazują większą wchłanialność związków rtęci, czyli bariera krew-mózg jest słabsza. Zatrucia rtęcią wykazują podobne objawy co autyzm.
  • 01.03.17, 13:35
    Tak, bo we wszystkich szczepionkach jest rtęć:D

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 01.03.17, 14:21
    Nie wiem czy moja coreczka jest autystyczna tak jak pisalam opinia w synapsis byla wykluczajaca jednak dzievko od tamtej pory sie stalo lekliwe i schematyczne co juz opisywalam wiem ze sie powtarzam wole jednak myslec ze to rozwojowe i normalne, na razie nie bralam jej do zadnego innego specjalisty mysle ze chwile poczekam. Sa jednak watpliwosci i dlatego ciezko teraz z tym szczepieniem juz do mnie dzwonia i mnie ponaglaja i akurat w naszym przypadku bylaby to szczepionka z rtecia tej platnej ponoc nie ma wczesniej mnie pielegniarka na nia namawiala. Podczas szczepienia na rozyczke swinke odre, mala bardzo plakala cala wizyta w przychodni to byl jeden wielki placz i histeria, pielegniarka zacxela mi mowic ze jak taka wrazliwa to zeby ta ostatnia dawke kupic skojarzona w jednym wkluciu. Nie moglismy jej dostac, wczoraj dzwonili do mnie z przychodni kiedy przyjdziemy i ta sama pielegniarka zaczela krecic ze moze jednak refundiwanymi bo tamtych nie sprowadzaja teraz bo nie wiadomo czy w ogole one jeszcze beda no kopara mi opadla jak tu im ufac jak sami co chwila mowia inaczej.
  • 01.03.17, 14:24
    Spróbuj poszukać w aptekach, może można zamówić?

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 01.03.17, 15:42
    Najpierw trzeba by się dowiedzieć, czy w przychodni zaszczepią "obcą" szczepionką - nie wszystkie przychodnie (a konkretniej lekarz/pielęgniarka) się na to zgadzają. A nawet jak się zgodzą, to trzeba podpisać dodatkowe oświadczenie, że bierze się odpowiedzialność za to, że szczepionka była właściwie przechowywana (większość trzeba przechowywać/transportować w lodówce, ale w niektórych aptekach można kupić takie torebki, które gwarantują utrzymanie temperatury chyba do 2 godzin, o ile nie ma bardzo mocnych upałów).
  • 01.03.17, 15:36
    "Tak, bo we wszystkich szczepionkach jest rtęć:D"

    W przeciwieństwie do ciebie odpowiedziałam na obawy paoli.
    Co do twojej wypowiedzi do 2012 r we wszystkich szczepionkach na polskim rynku znajdowała się rtęć. Dopiero po 2012 związki rtęci zostały wyeliminowane ze szczepionek 6w1 i 5w1 , w niektórych szczepionkach refundowanych nadal związki rtęci się znajdują.
  • 01.03.17, 17:07
    Też odpowiedziałam na obawy Paoli. Poradziłam jej konsultację z lekarzem, który jest władny wydać opinię na temat szczepienia.

    A Ty mylisz rtęć z jej pochodnymi. Doczytaj najpierw.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 01.03.17, 22:57
    No wlasnie jest problem ze znalezieniem takiego lekarza w miejscu gdzie mieszkam, maz nie potwierdza moich obaw i nie zgodzi sie juz na zadne takie wyjazdy bo dla niego to moje widzimisie. A dla mnie to jest droga w jedna strone bo jak juz zaszxzepie i cos sie stanie to nie bedzie odwrotu dlatego dokladnie musze to rozwazyc. Do tego mala bardzo zle znosi wizyty u lekarzy badanie to jest na sile praktycznie strasznie placze caly pobyt w przychodni a mamy tego mnostwo za soba bo alergie jeszcze przed nami testy z krwi, i zlamana reka tam sie przytrafila takze gips kontrole zdjecia rtg i jeden wielki placz juz od wyjscia z samochodu, wolalabym jej nie dokladac jeszxze innych tego typu atrakcji. Odniose sie jeszcze do strachu przed tymi chorobami na ktora jest ta ostatnia szczepionka, mala ma juz 3 jej dawki za soba a 4 u nas wpisana jest na 18 miesiac. Wiecie ze w niektorych krajach ta 4 dawka jest dopiero po 3 roku zycia np w angli. Mysle wiec ze te poprzednie dawki jeszxze dzialaja tylko u nas tak szaleja z tym kalendarzem. Koniec koncow i tak zaszczepie ale mam przeczucie ze to nie jest odpowiedni moment dla mojego dziecka. I mam nadzieje ze ta jej lekliwosc ogolnie i panika u lekarza nie wynika z autyzmu a tylko z wrazliwosci i moze jakiejs nadpobudliwosci emocjonalnej w koncu to tylko dziecko nie bedzie przeciez zawsze rozwazne. Nie wiem sama co mam myslex rozwoj tak ladnie sie posuwa do przodu tak gada jak najeta a jakie przyjecia na niby urzadza szok czasami jednak te leki i ten negatywizm dziwne to wszystko.
  • 02.03.17, 09:28
    Jeżeli się boisz to odrocz szczepienie. Zwyczajnie nie umawiaj dziecka na wizytę, a gdyby dzwonili z przychodni powiedz, że mała jest podziębiona i dopiero w lato pójdziecie na szczepienia.
    U nas młody bardzo źle reagował na szczepienia i mimo , że za chwilę będzie miał 5 lat ma tylko pełne szczepienie na grużlice, żółtaczkę , polio . Nikt problemów nam nie robi, tym bardziej że faktycznie ciężko trafić w okres gdzie faktycznie przez co najmniej miesiąc byłby całkowicie zdrowy , bez żadnego kataru
  • 02.03.17, 12:30
    Bardzo chcialabym tak zrobic ale juz dzwonia w sprawie bilansu zeby przyjechac i jesli pojade ze zdrowym dzieckiem to beda nalegac na szczepienie i tak zle i tak niedobrze. Nie chce na razie szczepic przynajmniej najpierw chce rozwiazac problemy z alergia poznac przyczyne, skontrolowac reke po zdjeciu gipsu i zwyczajnie dac dziecku odsapnac po tych wrazeniach ale lekarze nie rozumieja takich rzeczy i gdybym zaczela im to tlunaczyc to by mnie wysmiali i stukali sie w glowe.
  • 02.03.17, 15:24
    ze szczepieniami
    jeśli to kolejna dawka to trzeba ją przyjąć w konkretnym czasie
    przed szczepieniem musisz mieć pewność że dziecko jest na 100% zdrowe <wyleczone złamanie nie ma wpływu na odporność ale z alergią trzeba uważać >
    A jeśli lekarz się z Ciebie śmieje to nie należy mieć do kogoś takiego zaufania
  • 02.03.17, 15:55
    Ja w ogole nie mam zaufania do wiekszosci lekarzow pediatrow w kwestii szczepien dawka powinna byc przyjeta juz 6 miesiecy temu a i tak normalnie mam szanse ja przyjac tak jak pisalam wyzej w angli jest ona dopiero po ukonczeniu 3 lat wiec chyba z tym odpowiednim czasem to jest roznie. Z alergia uwazam, to ona byla powodem odwlekania szczepienia i to ja sama sobie sobie zdecydowalam ze poczekam na testy bo dieta eliminacyjna nie pomagalabi dopiero jak bede wiedziala co szkodzi to zaszczepie lub nie w zaleznosci od tego co to bedzie. Lekarze w tej kwestii mieli takie zdanie ze chcieli mi zaszczepic dziecko i tyle w temacie. W grudniu ada sie okaleczyla i pojechalam do lekarza sama zapytac czy mam ja teraz doszczepiac lub dawac zastrzyk przeciwtezcowy bo nie ma tej ostatniej dawki, ta mnie wysmiala ze przeciez poprzednie 3 jeszcze dzialaja , to po co ja sie pytam po co dawac ta 4 dawke przed drugim rokiem zycia? I ot moje powody dlaczego nie ufam lekarxom w tych kwestiachbi czuje sie sama z tym.
  • 02.03.17, 15:57
    Przepraszam za bledy pisze z telefonu na szybko i az mi sie glupio robi jak.czasem przeczytam swoje odpowiedzi.
  • 02.03.17, 19:37
    ja ma dysortografie więc też przepraszam :)
    A wracając do szczepień
    nie jestem lekarzem ale mamą która przygląda się swoim i cudzym dzieciom :)
    Dzieci które nie były szczepione bardzo rzadko chorują Jeśli zachorują to szybciej zdrowieją w porównaniu ze szczepionymi
    Zatrucie u noworodka może powodować objawy podobne do autyzmu
    w szczepionce są środki konserwujące
    Niektórzy dorośli jedzą co dziennie glutaminiany i nic im nie jest...... inni tak jak ja mają ból brzucha i tracą smak
    z dziećmi jest tak samo
    korzystam z pomocy lekarzy ale mam ograniczone zaufanie tzn. każdą rzecz sprawdzam, kontroluje :)
    nie dlatego że uważam lekarzy za seryjnych morderców ale po pierwsze nie muszą WSZYSTKIEGO WIEDZIEĆ , mogą się pomylić ,nie zawsze im się chce być lekarzami
  • 02.03.17, 21:35
    No wlasnie ja tez jesli chodzi o takie sprawy to mam ograniczone zaufanie lekarzami czesto kieruje rutyna i nie ma co liczyc ze kazde dziecko potraktuja jak swoje. Absolutnie nie jestem przeciwko szxzepieniom uwazam ze sa potrzebne, dlatego moja corka ma tylko jedno zalegle. Jest zalegle z roznych wzgledow o ktorych juz pisalam gdyz uwazam ze trzeba sie zastanowic i szczepic tylko dziecko zdrowep
  • 02.03.17, 21:45
    Cos mi urwalo wczesniej i wyslalo wiadonosc zanim skonczylam ja napisac chyba wyrzuce ten telefon do kosza. Chodzi mi o to ze to nasza rodzicow odpowiedzialnosc jesli chodzi o takie sprawy, mi kaza szczepic dziecko x akergia a co jesli sie okaze ze jest uczulona na jakis skladnik szczepionki. Wole te wszystkie sprawy rozwiazac i dopiero zglosic sie na szczepienie. Szczerze gdyby ada nie miala 3 dawek tej szczepionki to bym nie byla taka pewna bo to jednak wazne szczepienia trzyma mnie to ze tamte dawku z duzym prawdopodobienstwem chronia jeszcze moja corke. Mam nadzieje ze moje dziecko jednak nie jest ze spektrum i te cechy ktore mnie niepokoja sa rozwojowe to sie okaze.
  • 03.03.17, 14:37
    "Bardzo chcialabym tak zrobic ale juz dzwonia w sprawie bilansu zeby przyjechac i jesli pojade ze zdrowym dzieckiem to beda nalegac na szczepienie i tak zle i tak niedobrze"

    Zawsze możesz powiedzieć , że tydzień temu był przeziębiony , a zgodnie z informacją zawartą w ulotce dziecko powinno przez trzy tygodnie przed szczepieniem być zdrowe.
  • 28.02.17, 12:56
    Czyli myslimy tak samo.
    Ja miałam np problem z 2,5 letnim wówczas synem u dentysty, bo nie chciał wspołpracowac i trzeba go było siłą trzymać. Usłyszałam, ze to przeze mnie, ze reaguje tak przy matce i zostałam wyproszona.
    Fakt faktem autyzm zawsze był i naprawdę jest duzo takich rodzin, gdzie np ojciec zaczął mowic w wieku 3 lat i matki czekają, bo myslą, ze to norma. Ja nieraz sugerowałam kolezance wizytę w poradni, kiedy jej 2,5 letnia córka mowiła pare słow, a wszyscy w koło- łącznie z pediatrami kazali czekac. Teraz podobno zaczęła mowic- ma 3 lata. Nieraz nawet specjalisci odsyłają- a potem dziecko jest wyłapywane w przedszkolu i odsyłane na diagnozę.
    Mnie tez denerwują matki bezproblemowych dzieci, ile sie nasłuchałam, to moje, a żadna z rad nie działała.
  • 28.02.17, 13:02
    Z tym mówieniem to najczęściej jest tak, że ludzie po prostu nei rozumieją różnicy pomiedzy mówieniem a komunikowaniem. Słyszą: "ma trzy lata i nie mówi" i twierdzą, że ma czas. Ale nie dopytają, czy komunikuje. A już dziecko kilkumiesięczne powinno coś tam komunikować.

    To tak jakbym powiedziała lekarzowi, że mam pryszcza na plecach i się nim martwię. Na co lekarz by odpowiedział - "wiele ludzi ma pryszcze na plecach i nic im nie jest". I w sumie miałby rację - większość pryszczy jest totalnie nieszkodliwa:) Pryszcz to może być pryszcz, jakieś znamię, pieprzyk - a może być nowotwór skóry. Bez dodatkowych pytań i bez obejrzenia tego pryszcza - nie można tak po prostu człowieka uspokajać, bo może się go bardzo skrzywdzić.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 12:14
    Na szczęście jeszcze tam mnie nie było, nie mam nerwów na takie rzeczy.
  • 28.02.17, 11:55
    Pomiędzy "problem" a "całkowity brak umiejętności" jest jednak spora różnica.

    A takie pytanie: jeżeli objawem np. białaczki jest ogólne osłabienie - to czy to automatycznie oznacza, że można taki objaw kompletnie zignorować (nawet jeżeli się ma jakieś inne dodatkowe objawy) - bo Ty kiedyś byłaś osłabiona i w zasadzie nic Ci dzisiaj nie jest?

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 12:13
    Dokładnie! tym bardziej, że z tego co widzę nikt tu nie upiera się przy tym, że to MUSI być autyzm, a raczej sugeruje dalszą diagnozę, czujną obserwację, konsultację u specjalistów itd... Nie mieści mi się w głowie, jak można bagatelizować problemu rozwojowe u dziecka, jakie by one nie były. Czy to autyzm, czy "tylko" opóźnienie mowy, czy zaburzenia integracji sensorycznej, czy jeszcze inne...
  • 28.02.17, 12:33
    I jeszcze jedno mnie dziwi w komentarzach makurokurosek - sama przyznaje, że jej córka ma problemy ze słuchem fonematycznym. Podejrzewam, że albo makurokurosek córkę zdiagnozowała u specjalisty, albo samodzielnie. W pierwszym przypadku - jednak poszła ze swoimi wątpliwościami do kogoś, kto się nad problemem pochylił (czego chyba odmawia tutaj wielu martwiącym się o swoje dzieci matkom). W drugim przypadku - postanowiła problemu nie drążyć, wybrała radzenie sobie z nim na własną rękę, ale chyba dociera do niej, że jednak mogła zrobić coś więcej - mimo to jednak stara się utwierdzić w swoim przekonaniu, że można machnąć ręką i nic się nie stanie.

    (Taką psychoanalizę poczyniłam - być może nie powinnam, ale z drugiej strony mam wrażenie, że makurokurosek już parę razy nas wszystkie też tu po swojemu oceniła i zinterpretowała, więc...)

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 13:03
    Mnie zastanawia co dziewczyna, która ma NT dzieci robi na forum 'inny swiat '. Co to za misja pt 'nie wymyslaj! Nie histeryzuj!'.
    Gdybym ja nie była czujna mija corka do tej pory nie miałaby diagnozy bo 99% osób z mojego otoczenia ('specjalisci ') mówiło mi,ze jestem wariatka. Ostatnio usłyszałam od teściowej 'to trzeba było to zrobić 6 mcy temu'(chodziło o to, że znalazłam w mojej miescinie tzw grupę mam 'autystycznych ';tylko dlatego, że dopiero niedawno założyłam konto na fb). Nie wyrobiłam i rzeklam 'a może trzeba było mnie wesprzeć 1,5 roku temu a nie wmawiać mi,ze dziecko wyrosnie a ja mam problem z akceptacja, że Mloda nie jest geniuszem '.
    Wkurza mnie niemozebnie, ze trabi się o 'early intervention ' a w Ire dzieci nie mają często diagnozy do 7 roku życia (znajomy polski 14 latek dostał diagnoze ZA ...pół roku temu;miał etykietę wrednego dzieciaka i lobuza).
    Wspominałam juz o 5latce, która mówi echolaliami odroczonymi a jej mama uważa, że jest niegrzeczna. Ręce na to wszystko opadają.
  • 28.02.17, 12:35
    "Dokładnie! tym bardziej, że z tego co widzę nikt tu nie upiera się przy tym, że to MUSI być autyzm, a raczej sugeruje dalszą diagnozę,
    Przepraszam cię bardzo czy którakolwiek z was zasugerowała autorce wykonanie podstawowych badań moczu i kwri, wizytę u nefrologa, wizytę u logopedy . Nie. Bo dla was , objawy opisane przez autorkę mogą sugerować autyzm i nie ma sensu robić jakichkolwiek badań
  • 28.02.17, 12:43
    Podrążę temat - jaki problem - który da się wyleczyć u nefrologa - może mieć dziecko, które sika w pieluchę bez problemu, ale reaguje paniką na widok nocnika?

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 13:25
    Może gdybyś wczytała się w forum bardziej, a nie pobieżnie, lub dopytała u mam zdiagnozowanych dzieci, to wiedziałabyś, że w trakcie diagnozy, zanim psychiatra takową wyda, to kieruje dziecko do wielu innych specjalistów, po to właśnie, aby wykluczyć "zwykłe" wady słuchu, wady fizjologiczne, choroby dające się zdiagnozować badaniem krwi i moczu, neurologa, psychologa itd.

    Tak więc, dla jasności: diagnozowanie autyzmu to NIE JEST jedna wizyta u psychiatry po pieczątkę.
    To jest długotrwały, wielokierunkowy proces. Zanim psychiatra wyda diagnozę, dziecko jest oglądane przez wiele innych osób. I zapewniam, że żaden psychiatra nie wyda diagnozy autyzmu, jeśli stwierdzi, ze dziecko ma "po prostu" opóźnienie mowy.

    Po raz kolejny stwierdzam, że nie masz pojęcia o czym piszesz, a piszesz dla samego pisania.
    Pisz sobie więc, raczej już nikt tu tego co piszesz nie traktuje poważnie.
  • 28.02.17, 14:38
    "Może gdybyś wczytała się w forum bardziej, a nie pobieżnie, lub dopytała u mam zdiagnozowanych dzieci, to wiedziałabyś, że w trakcie diagnozy, zanim psychiatra takową wyda, to kieruje dziecko do wielu innych specjalistów, po to właśnie, aby wykluczyć "zwykłe" wady słuchu, wady fizjologiczne, choroby dające się zdiagnozować badaniem krwi i moczu, neurologa, psychologa itd."

    Biorąc pod uwagę wypowiedzi agata_abbott to szczerze wątpię w tą kompleksową diagnozę, skoro agata nie widzi powodu istnienia nefrologa, to i zapewne nie widzi powodu istnienia foniatry, logopedy i wielu innych lekarzy specjalistów wszak jedynym zaburzeniem odbiegającym od ogólnie przyjętej normy jest autyzm.


    28.02.17, 12:43
    Podrążę temat - jaki problem - który da się wyleczyć u nefrologa - może mieć dziecko, które sika w pieluchę bez problemu, ale reaguje paniką na widok nocnika? ",
  • 28.02.17, 14:49
    Przeinaczasz. Niemniej jednak ponawiam pytanie: jaki problem mógłby zdiagnozować nefrolog akurat w takim przypadku? Serio, jestem bardzo ciekawa.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 15:43
    z wizytą u lekarzy jest problem zazwyczaj mają ograniczony czas a moje maleństwo jest przeczulone na mój humor tzn wystarczy że na sekundę się poddenerwuje i on jest już furia zaczyna krzyczeć i zero kontaktu do puki nie wyjdziemy To nie jest tak ze cały czas tak ma potrafi być grzeczny mamy koty które głaszcze i nie robi im krzywdy (czasem raz na miesiąc zdarza się że kot rozwali mu klocki i wtedy wydaje z siebie przeraźliwy pisk 1 min i bawi się dalej Na placu zabaw bawi się z dziećmi biegają potrafi sprawić by inne dzieci bawiły się tak jak chce Jego metoda kiedy poznaje jakiegoś 3 latka to najpierw robi to co tamten a póżniej mówi A TELAS TY TAK JAK JA i zazwyczaj kolega go naśladuje Potrafi się wspinać skakać biegać po równoważni Na placu zabaw np. tam gdzie można zostawić dziecko w fason haus jest takie coś może się bawić przez godzinę i wszyscy są szczęśliwi ale czasem jest tak że godzina i pietnaście minut i zaczyna się pisk a potem morderczy instynkt ma wtedy szaleństwo w oczach Nie zrobił nikomu krzywdy ale gdyby został sam nie wiem jak by to było ....wtedy trzeba go zabrać żeby się uspokoił chwile wyciszył ipo kolejnych 10 min jest najkochańszym maluchem

    Z mówieniem jest tak jak się urodził poród był szybki i prawie bezbólowy skórcze o 24 na tyle delikatne że leżałam i pog ktg i nie było ich widać po badaniu gin stwierdził że się nic nie wydaży poodpoczywałam do 3:50 ;) i wezwałam małzonka obudził doktorka i po badaniu gin stwierdził rozw na 8 i szybko postępuje 4:15 ...10/10 A był już przy cycu
    Komunikacja Jak brałam go na ręce to gramolił się do cyca Jeśli chciałam go poprzytulać to wyglądał jak byk na korridzie (tak dziwnie oddoychał) wyrażał swoje niezadowolenie Nie lubił faktówTVN zaczynał płakać wiadomości go uspokajały
    przeszkadzało mu swiatło zakrywał oczy i płakał przeszkadzał mu większy hałas gwar zamieszanie Ale lubił bywać w sklepie A teraz ciężko namówić go do wyjścia z domu TY BIMBIM AJ A TU W DOMU S TATA TY MNIAMM KUP
    PAPAP -czerwony WET biały SIUŚ zółty CZACZ czarny MIAŁMIAŁ kot ŁAŁAŁ pies JA GRA najchętniej umi zumi
    rozróżnia kształty potrafi pokazać co jest co co większe co mniejsze ze lody koszują gałka 2,50 to jakie i ile monet potrzebuje albo 2 złi 50 gr albo 2X1 zł i 5x10 gr Potrafi poskładać sobie helikopter( TRUTUK ,ON LATA JEDEN ON START , ŁUDŹ O NIE TO NUDA JA TAM TY TU )- to słychać jak się bawi
    PIĆ I MNIAM MNIAM BUŁE CHLEB DAJ, PLOSIE



    PIELUSZKI nie lubił ich zmieniać od zawsze lubi jak jest pełna ......jak chce zmienić to czasem jest tak że ściągam i mówie że założe mu tą samą i wtedy jest mniejszy bunt TO OKI posadzenie na nocniku JA NIEEECHCEM SIKU NIE jak chce kupe to się chowa i nie można na niego patrzeć JA ROBI BĄKI CHCE KUUUUPE SIO jak zdejme pieluchę nasika i nie zauważy a ze jest mokra nie przeszkadza
    starsi koledzy smiali się że mówi jak Tele- tubiś chociaż tej bajki nie oglądaliśmy
  • 28.02.17, 15:50
    ?

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 16:31
    Czyli
    - dziecko komunikuje się, ale mówi nie wyraźnie
    - potrafi się bawić wspólnie z innymi
    - jest w stanie określić kiedy chce kupę , ale nie chce korzystać z toalety i woli robić ją w ukryciu

    Jak dla mnie oprócz opóźnienia mowy nie ma niczego niepokojącego w zachowaniu dziecka. Pytanie czy dziecko znajduje się pod opieką logopedy i czy ćwiczycie z nim w domu.

    Bardziej natomiast moją uwagę zwróciło zdanie , które nasuwa pytanie jak wygląda wasza sytuacja domowa, twoje relacje z ojcem dziecka? Każde dziecko wyczuwa emocje rodziców, ale " przeczulenie " na te emocje może być sygnałem, że dziecko często znajduje się w stresie wywołanym złą atmosferą w domu, kłótniami i awanturami. Taka nadwrażliwość później przeradza się w nerwice.

    "z wizytą u lekarzy jest problem zazwyczaj mają ograniczony czas a moje maleństwo jest przeczulone na mój humor tzn wystarczy że na sekundę się poddenerwuje i on jest już furia zaczyna krzyczeć "




  • 28.02.17, 18:23
    z małżonkiem spędzamy bardzo dużo czasu oboje pracujemy w domu Czasem się kłócimy ale .....hmmm małżonek jest leniwcem i zamiast sobie coś sięgnąć wzywa nas ....mnie i starszego syna Powód 2 sprzątanie domu dla niego pożadki zaczynają się od odkużenia Jest zbieraczem tzn w jego pokoju jest pełno wszystkiego kabli przełączników i innych urządzeń i karton po termie z duuplo kupione okazyjnie samych ludzików było 100 maleństwo się tym nie bawi bo woli zwykłe lego i teeego też jest sporo ale są po zabawie w kartonie :) 4 koty w połowie domowe sa 3 pokoje Najstarszy syn małżonek i ja mamy po pokoju a najmłodszy śpi u mnie bawi się u małzonka a dokucza najstarszemu
    Kiedy się denerwuje mam MAMA NIE DOBRE MEKO Nie ma jakiś specjalnych awantur są pyskówki :)
    Denerwuje mnie jak ktoś stanie szybciej w kolejce i wtedy maleństwo też reaguje
  • 28.02.17, 19:17
    Sadze , ze powinnaś zacząć od pracy nad sobą , z tego co piszesz jesteś bardzo nerwowa osoba . Idź do psychologa i psychiatry , nerwice sie leczy . twoj stan psychiczny wpływa na stan psychiczny dzieci. Całkiem możliwe , że twoja nerwica w części odpowiada za zachowanie twojego syna .
  • 28.02.17, 19:21
    I juz mamy diagnoze :)
  • 28.02.17, 19:46
    No bo jak dziecko nie daje się odpieluchować, to do nefrologa, a jak matka się denerwuje, to do psychiatry. Proste:)

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 20:30
    Masz racje jak w domu jest piekło , a dziecko odreagowuje to znaczy , ze ma autyzm , jaka ma problemy ze słuchem to gdzie tam laryngolog przecież wiadomo , ze to autyzm , ma polipy na strunach gdzie tam to nie polipy to na pewno autyzm . Bardzo łatwo wam wysyłać dziecko do psychiatry , ale ani razu nie zwróciliście uwagi , ze problem moze być w osobie dorosłej, ani razu nie poradziliście aby to ona sie skonsultowała . Czy którakolwiek z was zasugerowała poali , wizytę u psychiatry gdy lekarze wydali negatywna opinie jej dziecku , wpadliście na to że moze w ten sposób odreagowywać np strach związany z bliskim powrotem do pracy . Czy którakolwiek poradziła forumce która po odwołaniu dotyczacym punktu 7 otrzymała kuratora , terapie rodzinna skoro ta otwarcie pisała o problemach rodzinnych i awanturach . Nie , bo dla was problem zawsze leży w dziecku , nigdy w was . Żadna z was nawet nie wpadnie na to , ze zachowanie dziecka moze być odpowiedzią na depresje rodzica , ciagle awantury , przemoc domowa , alkoholizm czy tysiące innych problemów dorosłych . Bo wy takie idealne tylko dzieci z trudnościami wam sie trafiły i zapewne gdybyście nawet były światkami przemocy domowej to nadal byście twierdziły , ze nie ma ona wpływu na dziecko a jego wycofanie , tiki, mutyzm czy bóg wie co tam jeszcze to wynik autyzmu . Autyzm nie jest odpowiedzią na wszystko
  • 28.02.17, 20:34
    Napiszę jeszcze raz. Nikt autorce wątku nie zasugerował autyzmu u jej dziecka. Uparłaś się, że "my wszystkie" sugerujemy autyzm, ale nie udało Ci się przytoczyć ani jednego cytatu, że tak faktycznie jest.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 22:59
    Po raz nie wiem ktory sprobuje ci wytlumaczyc ze moje dziecko podczas obserwacji nie mialo tych objawow co teraz a pamietam ze pytano mnie o takiw rzeczy ktore wystepuja teraz czesto a ich zwyczajnie 5 miesiecy temu nie bylo. Gdybym nie byla tam nie miala doswiadczenia z tym zwiazanego nie martwilabym sie, jednak bylam uslyszalam ze mam zdrowe dziecko jednak po szeregu pytan wiem na co zwracac uwage i co moze byc niepokojace. Ty tego nie zrozumiesz bo jak widze wizyta u specjalisty dla ciebie to szukanie dziury w calym i tak na prawde sadzac po tym watku nie wiem co mogloby cie do.niej sklonic. Uwierz mi ja marze teraz o takim podejsciu bo dziecko oprocz wyjatkowej wrazliwosci, leku i innych objawow opisanych w innych watkach nie sprawia mi problemow. Super sie rozwija i z mowa i z komunikacja mamy niesamowita wiez i wiele bardzo wiele rzeczy wykluczajacych spektrum jednak jest to szczepienie zalegle przed nami, ostatnia dawka blonica, tezec, ksztusiec i tylko dlatego sie boje. Po prostu mam obawe ze cos jest na rzeczy, bylabym gotowa przeczekac kilka miesiecy na luzie ale po prostu boje sie ze ja zaszczepie i moze sie stac cos przez co juz nie bede miala watpliwosci ,ze dziecko mi odplynie. Zeby bylo jasne nie jestem przeciwniczka szczepien w koncu moja corka tylko jedno opuscila, ale jednak mam taki cien obawy ze sa dzieci podatniejsze na skutki uboczne i duze prawdopodobienstwo ze moja coreczka moze byc w tej grupie.
  • 01.03.17, 08:23
    "Po raz nie wiem ktory sprobuje ci wytlumaczyc ze moje dziecko podczas obserwacji nie mialo tych objawow co teraz a pamietam ze pytano mnie o takiw rzeczy ktore wystepuja teraz czesto a ich zwyczajnie 5 miesiecy temu nie bylo"

    Czyli liczyłaś, że twoje dziecko nie będzie się rozwijało, że cały czas będzie na tym samym etapie rozwoju?
    To już naprawdę trzeba być osobą chorą psychicznie aby mieć takie pragnienia.
    Twoje dziecko przechodziło badanie w konkretnym wieku i lekarze zadawali pytania dotyczące zachowań i rozwoju dziecka do tego wieku, a nie starszego. To co jest dość normalne u dzieci 2 letnich (histeriia, rzucanie się na glebę, strach przed nowymi ludźmi, miejscami ) nie jest normą u roczniaka. Nie słyszałaś o buncie dwulatka.

    "Super sie rozwija i z mowa i z komunikacja mamy niesamowita wiez i wiele bardzo wiele rzeczy wykluczajacych spektrum jednak jest to szczepienie zalegle przed nami, ostatnia dawka blonica, tezec, ksztusiec i tylko dlatego sie boje. "

    Czyli ten cały cyrk z wyszukiwaniem zaburzeń u dziecka to nic innego jak strach przed szczepieniami.
    Nie sądzisz, że to zwyczajnie podłe robić ze swojego dziecka osobę zaburzoną, bo nie chcesz wziąć odpowiedzialności za swoje decyzje. Do opóźnienia szczepień nie potrzebujesz ani zgody lekarza, ani opinii o tym że dziecko jest zaburzone.

  • 01.03.17, 09:11
    Skoncz w koncu wyzywac obcych dla siebie ludzi od chorych psychicznie. A powodem opoznienia szczepienia nie byly tylko watpliwosci w rozwoju glownie chodzilo o choroby, alergie koniec koncow brak dostepnosci szczepionki. Mam prawo sie bac jak tak wrazliwe dziecko jak moje zareaguje na szczepienie a to nie znaczy ze jestem nieodpowiedzialna no gdyby tak bylo to bym sie nawet nie zastanawiala tylko nie szczepila
  • 01.03.17, 09:33
    Ja nie twierdzę, że nie masz prawa bać się szczepionek, ja twierdzę że nie masz prawa podejmować decyzji i chować się za wyimaginowanymi chorobami dziecka w obawie przed konsekwencjami swoich decyzji , bo to jest zwyczajnie krzywdzące dla tego dziecka.
    Jeżeli boisz się szczepień, to wystarczyło zwyczajnie je opóźnić nawet o rok, rozbić na pojedyncze, a nie robić z dziecka autystę.
    Nikt cię za opóźnienie szczepień do więzienia nie wsadzi, kary finansowej też ci nie wlepią, więc po co ten cyrk. Jeżeli już teraz wolisz wszystko zrzucić na dziecko, byle tylko nie ponosić ewentualnych konsekwencji swoich decyzji , to co będzie później.
  • 28.02.17, 23:07
    U nas nikt nie używa alkoholu Często wychodzimy na dwór A kilka pyskówek to też raczej nie piekło Depresji też nie mam
    myśli samobójczo morderczych też w domu nie wykrywam :)
    młodszy jest stale z kimś ze mną tatą lub bratem Brat jak to w technikum jest od poniedziałku do piątku po 8 godz w szkole przychodzi zmeczony ja czasem odbieram kilka telefonów w nocy zrobię kilka przelewów wypisze faktury ,w południe zrobimy zakupy najczęściej z synem ale czasem zostaje z tatą
    pisząc post zrobiłam to żeby uporządkować swoje myśli
    Nerwy młodszego nie wiem czym są spowodowane. Nie atmosferą w domu
    w ciąży ani nawet przed ani po urodzeniu,,,, nie piłam alkoholu nie paliłam papierosów
    z ryzykownych zachowań :) wyjazd do Paryża samochodem i to ja głównie prowadziłam Bezpieczniej sie czuje za kierownicą :) 2 tyg w jedną Byliśmy w A MIĘS :) TAM BYŁO SUUPER Zamek z mnóstwem schodów uliczek i straganów i jeszcze kilka miejsc w Holandii Niemczech Trzy miesiące przed porodem to był głupi pomysł.
    Starszy syn pojechał do swojej dziewczyny A nam wycieczka zakończyła sie nie miło bo w Paryżu wybili nam szybe w aucie i stwierdziłam ze mam dość żabojadów i wracaliśmy do Niemców :) ok 1600 km w dwa dni a powrót kalkulowany był na 4-5 dni
    oprócz tej podróży nie było nic co mogło by zagrażać młodszemu synowi


    innych dorosłych problemów też nie pamiętam:)
    młodszy syn nie ma raczej autyzmu bo.....lubi kontakt z rówieśnikami nie jest wycofany jest komunikatywny szybko znajduje rozwiązania jak ma jakiś problem ALE CZASEM NIE WIEM OD CZEGO POTRAFI SIĘ ZFURJANIZOWAĆ


    idąc do lekarza
  • 28.02.17, 20:15
    Nie, nie diagnozę ale przypuszczenie że w domu autorki nie panuje sielanka skoro dziecko jest bardzo wyczulone na zmiany jej nastrojów i najzwyczajniej w świecie sie boi. Moze warto poczytać o reakcjach dzieci na przemoc domowa , zamiast wrzucać wszystko do worka z autyzmem
  • 28.02.17, 20:18
    Ale nikt jej nie napisał, że jej dziecko ma autyzm...

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 28.02.17, 19:47
    denerwuje mnie sporo żeczy ale wtedy wdech wydech i już mi przechodzi
    nie kłóce się z nikim.....to są drobiazgi zazwyczaj jestem uśmiechnieta ale przyznaje powinnam raz na jakiś czas pójść sama na spacer Od ponad 3 lat nigdy nie jestem sama

    starszy syn miał podejrzenie aspergena ale nie zdiagnozowane

    Młodszy szkrab
    martwią mnie jego napady złości kiedy jest za bardzo szczęśliwy
  • 28.02.17, 19:28
    Jak jest za dobrze to też nie jest dobrze :)
    starszy syn był geniuszem dopóki nie poszedł do szkoły Nigdy nie robił by niczego co było by nie tak
    nauczył się wołać siussiu jak miał 1,5 roku mówił mama jak miał6 miesięcy był ostrożny nigdy się nie przewrócił nie wszedł na krzesło Kiedy miał 7 miesięcy chciałam pozawieszać zasłony weszłam na krzesło a on MAMA BACH żebym zeszła kiedy miał niecałe 3 latka odwiedzili nas znajomi z dwójką dzieci dzieciaki bawiły się w Indian rozbili namiot a środku pokoju biegali dookoła wrzeszcząc koleżanka straciła cierpliwość i powiedziała ze zxaraz da każdemu w dupe i ze ma być ciszej
    mój syn URZYWANIE PRZEMOCY FIZYCZNEJ OZNACZA SŁABOŚĆ PSYCHICZNĄ JESLI NIE RADZISZ SOBIE ZE STRESEM NIE UZASADNIA TO GRÓŹB POD CZYIMŚ ADRESEM A JEŚLI NASZE ZACHOWANIE JEST ZBYT GŁOŚNE WYSTARCZYŁO NAS POINFORMOWAĆ ......MIAŁ 3 LATA
    Jego sposób komunikacji był wyjątkowy Od jego urodzenia dużo czytałam, na głos chociaż dla siebie
    Starszy yns był bardzo ostrożny nie przewracał się nic nie psuł uwielbiał mieć czyste dłonie myte były kilkanaście razy na dzień nie złościł sie


    kiedy poszedł do zerówki w pierwszym miesiącu zażądał wizyty u dyrektorki. poinformował ją ze został pobity przez nauczyciela Nauczycielka mówi że to nieprawda ze przecież jest grzeczny Psycholog pyta a jak to sie stało syna : napisał bardzo dobrze prace a w zamian za to został pobity
    Nauczycielka go przeprosiła i powiedziała ze go poklepała po plecach

    bardzo bogaty zasób słów
    W szkole nie miał przyjaciół lubi spędzać czas w domu
    podstawówke wspominał jako koszmar rówieśnicy go nie rozumieli nie lubił być popychany klepany
    gimnazjum było jeszcze gorzej teraz technikum i w tym roku matura Ma dziewczyne od 6 lat ta sama mieszkają daleko ale na tel sa po kilka godzin
    diagnoza po pierwszej kl podstawowej
    wysoka inteligencja wrodzona łatwy kontakt braki w podstawowych wiadomościach nauka prawy lewy dni tygodnia miesiące pory roku to był dla niego koszmar

  • 28.02.17, 13:08
    No pacz Pani...Moja corka znała kolory po pl i po angielsku nie mając dwóch lat a diagnoze ma. Tobie naprawdę się wydaje, że autyzm to dziecko patrzące w przestrzeń, z ktorym nie ma kontaktu...
  • 28.02.17, 13:05
    Kasiu: przepraszam że z Twojego wątku zrobiła się dyskusja na tematy poboczne z makurokurosek. Napisz coś więcej o synu, zrób ankietę z badabada.pl i napisz, czy któreś z pytań Cię tam nie zaniepokoiło.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 03.03.17, 15:23
    ankieta mówi że gratulacje go jest oki
    czy przeszkadza mu hałas , jak włączę odkurzacz to tak MAMA CICHO ale jak odkurza to nie
    umyjemy ręce NIEEE .... JA NIE.... JA LUBIE TO NIEE
    zapolujemy na mydło w misce z wodą ....zabawa plasteliną ciastem piaskiem SUUPEL OKI
    Jego mowa tak jak widać
    młodszy zabrał kole starszemu : JA IDE TAM POKOJU CZACZACZY ON HYBKI NIE JA CHAB COLE I DOMKU MOJEGO :) ON ZNALAS NIE I MAM
  • 28.02.17, 13:30
    A w temacie:jeśli Cię coś niepokoi - idz do specjalisty. Nie słuchaj ciotek-klotek,które uważają, że wymyslasz i ,ze Zdzisiu nie mówił do 4 lat i nie patrzył w oczy a teraz jest prezesem banku.
  • 28.02.17, 15:48
    Chociaz, patrzac na losy moich krewnych, istnienie takiej sytuacji jest wielce prawdopodobne. Pisze to po to, zeby matki nie myslały o autyzmie jako o wyroku na dziecko.
  • 28.02.17, 17:56
    Pewnie. Chodzi mi tylko o to,że ciotki-klotki nie sa specjalistami a ferują opinie jakby nimi były.
    Syn mojej koleżanki miał postawioną diagnozę "autyzm atypowy' a w końcu okazało się, że po usunięciu trzeciego migdała dziecko zaczęło mówić i się uspołeczniać.
  • 28.02.17, 21:02
    Gdyby moje dziecmo w tym wieku mialo takie obiawy to juz dawno byc byla po diagnozie. Ta Pani co tak uspokaja i sugeruje psychiatre dla autorki szkodzi takimi radami. Dziecko moze miec problem i nalezy to sprawdzic. Moze byc cos ze spektrum albo nie - od tego sa specjalisci, a nie uspokajaczk forumowa, ktora m pojecie zerowe.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 01.03.17, 00:26
    zaburzenia SI


    NIE- zaburzenia napięcia mięśniowego (najczęściej zbyt niskie napięcie),

    NIE- szybka męczliwość,
    NIE- niezgrabność ruchowa,
    NIE- słaba koordynacja ruchowa,

    - problemy z manipulacją,

    NIE- posługiwaniem się sztućcami, nożyczkami,
    TAK- nieprawidłowy chwyt kredki, długopisu, ( najczęściej trzyma jak patyk)
    - trudności w nauce czytania lub pisania, nie czyta nie pisze-> rysuje głowonoga ale trzeba mu przypominać a teraz głowa ręce brzuch nogi oczy usta i miejwięcej wie gdzie to powinno być :)

    - trudności w koncentracji, czasem FURJANIZUJE JAK ROZWIĄZUJE ZAGADKI MATEMATYCZNE i zorjentuje się że to nauka ok 15 minut pełnej koncentracji i Wybuch
    NIE- unikanie zabaw grupowych,
    NIE- wycofywanie się z kontaktów społecznych,
    TAK- trudności z wysłuchiwaniem poleceń,
    NIE- problemy z nauką jazdy na rowerze,
    NIE- unikanie zabaw na huśtawce, karuzeli lub nadmierne poszukiwanie takich zabaw,jEŚLI JESTEŚMY SAMI NA PLACU ZACHOWUJE SIĘ JAK TESTER huśtawka wdrapie się zapnie ja sam bujnie 5 razy JUŚ DOŚĆ :) Zjeżdzalnia dwa razy JUŚ DOŚĆ HYBKI BIEG i szybko przbiega dookoła placu Kiedy są dzieci to najfajniej jest rozkręcenie się na karuzeli tylko musi być kumpel jeśli jest dziewczynka to usłysze TO NUDA ONA SIE BOI i traci zainteresowanie uwielbia zabawe w berka chowanego
    TAK - nadwrażliwość na światło, jeśli jest ciemno i zapale OKO A ŁA po ciemku chodzi bez problemu wystarczy księżyc
    TAK- nadwrażliwość na dźwięki ,najbardziej czołówka faktów od urodzenia . Na wakacje jeździmy do Giżycka W BARACH JEST GŁOŚNO I TO MU NIE PRZESZKADZA

    NIE- unikanie zabaw plasteliną, malowania palcami, Ale mycie rąk tak jako funkcja chmm łapanie kostki mydłw wmisce z wodą super zabawa i da się później wypłukać

    NIE- unikanie dotykania niektórych faktur, np. piasku,

    TAK- trudności w próbowaniu nowych potraw, Chyba że podoba mu się zapach

    TAK- trudność w założeniu nowych ubrań,

    - zaburzenia mowy.sepleni i mówi jak tele tubiś Komunikatywnie OKO NIE czyli niewidzi ucho nie CZYLI NIE SŁYSZY
  • 01.03.17, 01:28
    KOLORY ROZRÓŻNIA
    jeździmy często samochodem gdy skończył rok siedzi z przodu gdy jeździmy blisko(wyłączona kurtyna i poduszka) a na trasy z tyłu :) blisko sami a na trasy z małżonkiem :) starszy syn z familią nie jeździ
    ----jak skończył rok to mieliśmy taka zabawe żeby pilnował świateł jak czerwone mówił STOP PAPAP a jak zielone to mówił GO LELONE i tak mu zostało Ma 3 lata i trzy miesiące powiedz czerwony CZEL-WO-NY a jaki to kolor PAPAP


    <Co jest zabawne, że to matka decyduje kiedy rezygnuje z karmienia piersią, a nie w długim karmieniu doszukuje się zaburzeń dziecka. >
    Dziecko samo powinno zrezygnować z cyce około 2 roku tak było u starszego Młodszy nie chorował
    w wieku 11 miesięcy był chory cały dzień się bawił o 17 zrobił się marudny i zwolnił o18 temperatura 37 godzine później 38 o dwudziestej 39 wizyta u lekarza czopek rozwolnienie o dwudziestej pierwszej 40 skierowanie do szpitala
    pojechaliśmy ->.chcą nas zostawić na obserwacji _>Nie lubie szpitali dali panadol w syropie poprosiliśmy o godzinę jak temperatura nie zejdzie zostaniemy -> ale zeszła i nie wróciła Mocno się przestraszyliśmy

    drugi raz

    znów październik 2lata i 11 mies
    8 rano wymioty
    poszedł spać
    9 rano wymioty kilka łyków wymioty łyzeczka wody wymioty

    12 w południe kupa woda pić NIE o
    13 byliśmy u lekarza wszystko przeszło dziecko bez objawów bada i mówi ze nic nie widać oki może przeszło
    18 kupa za kupą do szpitala
    pytanie od lekarza :co chcecie ?kroplówkę dziecko się odwadnia .
    dziecko całą noc na cycu i co dwie godziny kupa i kroplówka badanie krwi: rotawirus dzień drugi
    kupa siku kroplówka małżonek mówi że powinny być podawane bakterie i że kupił te co powinny być że będziemy podawać A doktorek mówi że nie ma sensu bo to o dwa dni skraca chorobę Ale jak chcecie
    na wieczór kupa woda kroplówka ale BRAK SIKU gupi doktorek że skoro używam pampersa to nie wiem czy jest siku A JA MÓWIE ZE WIEM bo wcześniej było siku i kupa a teraz jest kupa bez siku od 12 w południe do 8 nie było siku
    zmiana dyżuru Syn obudził się z bólem i mówi że boli brzuch ok 8 przybiega lekarka zdejmuje pieluchę masuje brzuch i SIKU bardzo dużo i skończyła się choroba na dobre się wybudził przez trz dni był bardzo wymęczony ale po tym siku wstał na HYBKI BIEG :) Wróciliśmy do domu jeszcze ze dwie kupy ale taka bardziej nutella:)
    i to było na tyle chorób
  • 01.03.17, 01:50
    nie chorował bo cycował :) do czego teraz potrzebuje cycowania ?
    Wydaje mi się że powinien się odcycować
    Nauczył się przytulać do mnie taty brata a czasem nawet do nieznajomego dziecka przytulić i powiedzieć kocham cie
  • 01.03.17, 09:37
    "Dziecko samo powinno zrezygnować z cyce około 2 roku tak było u starszego Młodszy nie chorował "

    Może czas zrozumieć, że młodszy nie jest kopią starszego brata.

  • 01.03.17, 11:09
    I tu dopiero masz racje. Brat nie musi być taki, jsk jego siostra itd.
    Tak tylko w temacie kp. To nie matka decyduje a dziecko o zakończeniu, przynajmniej tak było u nas. Próbowałam odstawić corke gdy miała 2 lata i konczylo się to histeria wiec opuściłam. Corka bez problemu odstawila się z dnia na dzień pół roku później (pewnego dnia nie poprosiła i tak już zostało ).
  • 01.03.17, 11:39
    "Tak tylko w temacie kp.Tak tylko w temacie kp. To nie matka decyduje a dziecko o zakończeniu, przynajmniej tak było u nas. Próbowałam odstawić corke gdy miała 2 lata i konczylo się to histeria wiec opuściłam."

    Oczywiście, że zależy od matki. Gdyby bardzo CI zależało na odstawieniu , po prostu odstawiłabyś i przetrzymała czas rozpaczy dziecka, próbując zwrócić jego uwagę na inne rzeczy. I tak jest ze wszystkim możesz poczekać , aż dziecko rozstanie sie ze smoczkiem z własnej woli, a możesz go wyrzucić z dnia na dzień. O ile do pozbycia się pieluchy niezbędna jest dojrzałość układu moczowego, o tyle przy karmieniu piersią, smoczkach jest to kwestia przyzwyczajenia, emocji. Poczekałaś nie dlatego, że zakończenie KP było niemożliwe tylko dlatego, że nie chciałaś przechodzić przez histerie dziecka i ok, to była twoja decyzja
  • 01.03.17, 13:17
    A po co narażać dziecko na stres skoro można to zrobić w spokoju? Według mnie to właśnie była kwestia tego, że moja córka pewnego dnia zdecydowala,ze nie chce.
    Czy ty masz jakąś misję na tym forum? Czy ktokolwiek w tym czy też innym watku sugerował ktoremukolwiek dziecku autyzm? Gdzie? Kiedy? Wedlug Ciebie porada 'idz z dzieckiem do nefrologa' jest ok a 'idz do psychologa ' juz nie. Czemu? Jaka krzywda,według Ciebie ,dzieje się dziecku u psychologa, logopedy? Przecież to tak samo naturalne jsk pójście do dentysty. O co Tobie chodzi?
  • 01.03.17, 13:47
    "A po co narażać dziecko na stres skoro można to zrobić w spokoju?"

    Czyli jak widzisz to decyzja matki, ty wybrałaś że wolisz poczekać aż córka sama zrezygnuje inne matki wolą stopniowo odstawiać od piersi , a jeszcze inne jednym ciachnięciem. Co nie zmienia faktu że decyzja o KP jest ich.

    "Wedlug Ciebie porada 'idz z dzieckiem do nefrologa' jest ok a 'idz do psychologa ' juz nie"

    To raczej dla was porada idz z dzieckiem do psychologa jest ok, ale idz sama do psychologa już ok nie jest. Zresztą agata napisała, że dla niej jako dorosłej osoby wizyta u psychiatry jest jednoznaczny z robienia z siebie wariatki.
    Widzisz problemy i zaburzenia to nie tylko domena dzieci, ludzie dorośli też są zaburzeni i też winni korzystać z pomocy terapeutów , psychiatrów i jeżeli w wątku matka jednocześnie pisze o problemach z synem, oraz złej sytuacji w domu, to uczciwe byłoby zalecenie wizyty u psychologa i dziecku i matce, ale tak jak napisała to agata po co skoro matka może to źle odebrać.

    "O co Tobie chodzi? "

    O to , że łatwiej wam wysłać dziecko do psychiatry niż wysłać jego matkę na leczenie. I wrócę tu do forumki z kuratorem, kobieta otwarcie pisała o awanturach w domu, ale żadna z was nie zasugerowała jej choćby wizyty u terapeuty, psychologa, terapii małżeńskiej, bo to jak to napisała agata byłoby źle odebrane, łatwiej więc jest wam utwierdzać ludzi z problemami, że nie muszą rozwiązywać problemów wystarczy że zdiagnozują zaburzenia u dziecka i już są czyści jak łza, już ich zachowanie nie ma wpływu na zachowanie ich dziecka.

    Nie uwzględniacie, że to co robicie może być krzywdzące dla dzieci. Dziecku forumki od kuratora, można było oszczędzić nadzoru kuratorskiego, gdyby którakolwiek z was zwróciła matce uwagę na konieczność terapii małżeńskiej. Jesteście współodpowiedzialne za to, że ten dzieciak ma nadzór kuratoryjny , bo wiedząc o problemach rodzinnych panujących w domu forumki nic kompletnie nie zrobiłyście oprócz utwierdzania, że problem jest w dziecku
  • 01.03.17, 14:02
    "Zresztą agata napisała, że dla niej jako dorosłej osoby wizyta u psychiatry jest jednoznaczny z robienia z siebie wariatki. "
    :D


    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 01.03.17, 16:38
    Autyzm to nie problem w dziecku tylko inne postrzeganie świata przez dzieco. Inne okablowanie mózgu. Sytuacja domowa wplywa na każde dziecko NT czy ASD. Jeśli dziecko ma autyzm to uzdrowienie sytuacji domowej pomoże ale żeby samemu zrozumieć swojego Asa i pomoc jemu zrozumieć świat NT niezbędna jest diagnoza i terapia. Nie wiem czego ty tu nie rozumiesz...
    Nie znam sytuacji z kuratorem ale NIKT nie da dziecku NT diagnozy 'autyzm '. Czepiasz się słówek Agaty to posłuchaj co Tobie napisała o wolontariacie bo pisać i trzasc naszymi sumieniami potrafisz. To pójdź do dziecka, które przez 4 godz będzie szarpalo za klamkę i spróbuj do niego dotrzeć. I powiedz jego mamie,ze histeryzuje.
    Jeśli jakaś mama tu pisze to nikt nie bada jej syt rodzinnej ani nie bada jej dziecka. Nikt tu nigdy nie wydał diagnozy. Propozycja 'pójdź z dzieckiem do Synapses na obserwacje ' nie równa się 'twoje dziecko ma autyzm'. Swoją pisanina możesz wyrządzić sporo krzywdy.
    Mam znajomych z małymi dziećmi, którzy często pytają (wiedząc o diagnozie mojej córki ) ' czy nie sądzisz,że ten mój A. jakoś dziwnie się zachowuje'. Nigdy nikomu nie powiedziałam 'tAK! Robi tak samo jak moja Mloda!to autyzm! Aaaa!'. Pytali mnie o to rodzice dziecka (według mnie ) zdrowego. Powiedziałam, że według mnie A. jest najzupełniej NT ale nie jestem specjalistą i żeby kierowali się swoim rozumem i sumieniem.
    I oczywiście nie odpowiesz na pytanie jaka krzywda dzieje się trzylatkowi, z którym w pokoju z zabawkami dwie uśmiechnięte panie chcą się pobawic? (Tak diagnoze pamięta moja córka i dodaje,ze 'ta blondynka była fajna!')?
  • 03.03.17, 15:11
    Wiem ze młodszy jest zupełnie inny
    starszy ma ZA
    Nikt nie przypuszczał że ma Dopiero w liceum psycholożka zaczęła się przyglądać pod tym kontem
    Jego rozwój nie sugerował że może być coś nie tak
    był gadatliwy <bardzo bogate słownictwo> nigdy go nie szarpałam ani nie biłam <poklepanie przez nauczycielkę było uznane za pobicie> kontakt wzrokowy od urodzenia rozwój od 0 do 6 lat bez zastrzeżeń
    Nigdy nie kłamał i nikogo nie bił był uśmiechnięty nigdy nie płakał jak miał 3 miesiące i chciał jeść to mlaskał jak zrobił siku to strząsał twarzą jak kupa to tez miał charakterystyczną minę :)
    a z młodszym tak nie jest :)
  • 01.03.17, 02:04
    makurokurosek 28.02.17, 12:35

    "Dokładnie! tym bardziej, że z tego co widzę nikt tu nie upiera się przy tym, że to MUSI być autyzm, a raczej sugeruje dalszą diagnozę,
    Przepraszam cię bardzo czy którakolwiek z was zasugerowała autorce wykonanie podstawowych badań moczu i kwri, wizytę

    po co badania krwi i moczu ?
  • 01.03.17, 12:25
    "po co badania krwi i moczu ?"

    Np po to by ocenić czy układ moczowy jest dojrzały , czy nie ma zakażenia które wywołuje nietrzymanie moczu.
    Jeżeli układ moczowy jest niedojrzały to np nie następuje wystarczające zagęszczenie moczu nocą, czego konsekwencją jest moczenie nocne.
  • 03.03.17, 01:14
    w nocy nie sika :) zmieniam przed snem i do rana ani kropelka 10-15 po obudzeniu pełny pampers
    na próbę posadzenia na nocniku afera ..... to zrób siusiu do wiaderka < z chłopcami łatwiej>
    MOJA KOCHANA MAMO JA MI <czyli mały> i ucieka jak roczniak
    miał morfologie i mocz jak miał rota wirusa

    a jak pytam czy mógł byś zrobić siusiu do toalety mówi że JA NIE MOGE
    nie da się posadzić na nocniku NIE CHCEM dlaczego NIE I JUŚ
  • 01.03.17, 15:28
    BŁĘY ŻYWIENIOWE
    Kiedy miał rok po zjedzeniu ryby tracił równowagę teraz już nie
    po zjedzeniu parówek <naj mniej toksyczne od kani kiełbaski wiedeńskie> nie może zasnąć
    po danonkach saszetkowym swędzi go skóra
    po bananie krostki na języku <można podać ale musi być oskrobana część przy skórce

    co je i pije
    napoje woda gazowana sok jabłkowy sporadycznie domowy sok truskawkowy coca-cole ,pepsi sok pomarańczowy
    jajecznica z 2 jakjka z bułą nie częściej jak raz w tygodniu
    bułka z masłem i serem
    paluszki rybne mintaj
    ryż z warzywami i schabowy
    makaron z masłem i czosnkiem brokułem
    makaron z oliwą z oliwek czosnek( bazylia oregano- muszą być świeże z ogródka
    zapiekanki z serem kukurydzą pomidorem bazylią i niewielką ilością szynki
    filet z kurczaka z frytkami
    chińczyk:
    makaron sojowy z kurczakiem
    kurczak na chrupiąco z warzywami i ryżem
    ryba słodko-kwaśna

    zupka chińska wifon
    zupa brokuł kukurydza kalafior marchewka ryż zagęszczona mąką ziemniaczaną
    jabłka
    naleśniki gofry z truskawkami
    czekolada Kinder i milka żelki od nim 2 ,lody truskawkowe
  • 03.03.17, 09:14
    zabijcie mnie, przeciwnicy istnienia autyzmu, ale ja uwazam, ze zarówno autorka (po przeczytaniu jej postu dot. dziecinstwa w innym watku), jak i jej 2 synów mieszcza sie w spektrum autyzmu. starszy pasuje na aspergera, młodszy bardziej autyzm- opoznienie mowy, ale spektrum jest jak słon wielkie.
  • 03.03.17, 16:09
    Mam takie same wnioski.
  • 03.03.17, 17:03
    Ale na jakiej podstawie sądzisz, że młodszy ma autyzm. Autorka pisze tak chaotycznie, że ja nie jestem w stanie się połapać w ogóle o co chodzi.
  • 03.03.17, 18:08
    Faktycznie ciężko się połapać o co autorce chodzi. Tak chaotyczny wątek, że trudno się wypowiedzieć.
  • 03.03.17, 22:44
    Fakt, pisze chaotycznie. Sadze na podstawie:
    1. Zaburzen SI- nie pozwala myc rąk, wrazliwy na swiatło i dzwięk, nie chce zmiany pieluchy- moze słabe czucie własnego ciała i pełna pielucha pomaga mu poczuc siebie
    2. Zbyt szybki rozwoj ruchowy (kiedys czytałam wypowiedz kobiety, której wnuczka nietypowo szybko rozwijała sie ruchowo- okazało sie ze chyba ZA- juz tak dokładnie nie pamietam. Ona sama tez sie tak szybko rozwijała. W kazdym razie w poscie chodziło o to, ze i ona, i wnuczka są w spektrum. Dzieci z autyzmem rozwijają sie nietypowo, nieharmonijnie)
    3. Przywiązania do pewnych rytuałow, niechęc do zmian- nie chce na nocnik
    4. Nie reaguje na wołanie
    5. Emocje- napady furii
    6. Lekko opozniony rozwoj mowy
    7. Obciązenie genetyczne- starszy brat ZA (autorka dopisała, ze diagnozowany w liceum), specyficzny sposob pisanie amtki, plus jej zyciorys opisany w innym poscie
    Moge sie myslic, bo ostatnio wszedzie widzę autyzm. Ale z 2 strony- byc moze jest nas (autystykow) więcej, niz wszyscy myslą.
  • 04.03.17, 00:16
    ad 1. Zaburzen SI- nie pozwala myc rąk, wrazliwy na swiatło i dzwięk, nie chce zmiany pieluchy- moze słabe czucie własnego ciała i pełna pielucha pomaga mu poczuc siebie

    około 15 % ma nadwrażliwość , co nie oznacza że mają zaburzenia ze spektrum autyzmu

    ad"2. Zbyt szybki rozwoj ruchowy (kiedys czytałam wypowiedz kobiety, której wnuczka nietypowo szybko rozwijała sie ruchowo- okazało sie ze chyba ZA- juz tak dokładnie nie pamietam. Ona sama tez sie tak szybko rozwijała. W kazdym razie w poscie chodziło o to, ze i ona, i wnuczka są w spektrum. Dzieci z autyzmem rozwijają sie nietypowo, nieharmonijnie)"

    Większość dzieci rozwija się nieharmonijnie.

    ad"3. Przywiązania do pewnych rytuałow, niechęc do zmian- nie chce na nocnik"

    Naprawdę niewiele dzieci bezproblemowo przechodzi odpieluchowanie. Gdyby niechęć do rezygnacji z pieluchy oznaczało autyzm, to co najmniej 90 % dzieci byłoby autystami.

    "4. Nie reaguje na wołanie"

    Tego nie wyczytałam, więc się nie odniosę.

    "5. Emocje- napady furii"

    Opóźnienie mowy, utrudnia kontakty z innymi dziećmi , poczucie niezrozumienia doprowadza dziecko do frustracji i furii

    "6. Lekko opozniony rozwoj mowy"

    Opóźnienie mowy nie musi oznaczać autyzmu, dziecko autorki mimo opóźnienia mowy jest komunikatywne .

    "7. Obciązenie genetyczne- starszy brat ZA (autorka dopisała, ze diagnozowany w liceum), specyficzny sposob pisanie amtki, plus jej zyciorys opisany w innym poscie"

    Wybacz ale to nie jest podstawa do sugestii , że dziecko jest autystyczne

    "Moge sie myslic, bo ostatnio wszedzie widzę autyzm. Ale z 2 strony- byc moze jest nas (autystykow) więcej, niz wszyscy myslą."

    Może za bardzo przykładasz miarkę i co od niej odstaje już jest zaburzeniem, a prawda jest taka że miarka ma bardzo dużą tolerancję, nie wystarczą 2 odchylenia od normy.
    Mam dwójkę dzieci , które zaliczyły żłobki/ przedszkola moje rodzeństwo też ma dzieci, tak jak i moi znajomi i nie znam ani jednego dziecka która samodzielnie zdjęłoby pieluchę i samodzielnie z niej zrezygnowało, każde dziecko jakie znam robiło mniejsze lub większe jazdy przy odpieluchowaniu . Wystarczy poczytać forum małe dziecko i wątki o odpieluchowaniu, by zobaczyć, że to co pisze autorka jest normą . W Polce przyjęło się, że dziecko idące do przedszkola musi być odpieluchowane, ale jest to zwykła bzdura. Nieodpieluchowany 3 latek nie świadczy o żadnym zaburzeniu.

  • 04.03.17, 00:29
    Należy jeszcze dodać, że opis autorki, która non stop porównuje synów jest bardzo subiektywny. Pierwszego syna autorka urodziła w wieku lat 20, czyli zupełnie inne siły , zupełnie inna wytrzymałość organizmu, zupełnie inne nerwy niż teraz gdy ma prawie czterdziestkę na karku. Dodajmy jeszcze, że z wiekiem wspomnienia się wybielają. Tak więc bardzo często odpieluchowany 2 latek, okazuje się że nie był 2 latkiem tylko 3,5 latkiem, bo tak na 2 lata matka zdjęła pieluchę, ale jak na czas nie wysadziła to dzieciak cały zasikany siedział .
    W swoim otoczeniu mam kilka matek gdzie drugie dziecko pojawiło się po długiej przerwie, i we wszystkich przypadkach w opinii matki jest to trudniejsze, bardziej wymagające, rozpłakane i rozhisteryzowane dziecko niż pierwsze. A prawda taka, że człowiek się starzeje i 40 letnia kobieta nie ma już tyle siły ile miała 20 lat wcześniej.
  • 04.03.17, 01:50
    starszy syn nigdy nie płakał
    uwielbiał być czysty i się przebierać mycie rąk było bardziej obsesyjne jak ubrudził się czymś lepkim <lody sok> BLE BRUDNY PIELUCHA MUSIAŁA BYĆ IDEALNIE SUCHA miał takie charakterystyczne miny ON MIAŁ1,5 MIESIĄCA JAK SIE ODPIELUCHOWAŁ A 2 lata jak sią odcycował :)
    bardzo lubił słyszeć mój głos gdy czytałam
    młodszy też prawie nigdy nie płakał ALE JAK SKOŃCZYŁ 2 LATA zdarzają się napady furi Pamiętam kilka ataków histerii raz jak został w żłobku 9 M bawił się z dziećmi i jak ja byłam siedziałam i czytałam książkę bawił się super ale wyszłam do łazienki i gdy się zorientował rozpacz płacz drugi raz gdy miał 2 lata to samo teraz jest zapisany do przedszkola ale nie chce sam zostać
    Nie lubi gdy czytam kiedyś zamykał książkę teraz MAMA CICHO ....TO NUDA albo zaczyna śpiewać BLA BLA BLA
  • 04.03.17, 22:17
    Ja sie poddaję :) Za duzy bałagan, raz autorka pisze tak, a raz siak (chocby z reagowaniem na imię)
  • 05.03.17, 22:37
    marta75b napisał(a):

    > Ja sie poddaję :) Za duzy bałagan, raz autorka pisze tak, a raz siak (chocby z
    > reagowaniem na imię)

    Bo jeśli się nad tym zastanawiam to jest skomplikowane :)
    1 jeśli jestem obok niego Michał zobacz.....Michał podejdź NIE SŁYSZY ZERO REAKCJI czasami próbuje powstrzymać śmiech

    2 jeśli jestem w innym pokoju i zawołam Michał znajdź mnie <jak schowam się w szafi lub za drzwiami lub za zasłoną NATYCHMIAST ZOSTAWIA TYM CZYM SIE ZAJMOWAŁ I MNIE SZUKA I ODNAJDUJE

    3 Jeśli zawołam go na placu zabaw lub w sklepie ....zaczyna bardzo szybko uciekać w przeciwną stronę

    moje dzieci mają bardzo nieharmonijny rozwój

    napady furii zdarzyły się kilkanaście razy Były 3 zupełnie bez powodu

    to na pewno nie jest autyzm ani ZA




  • 06.03.17, 13:49
    Z każdego dziecka można zrobić dziecko zaburzone wystarczy w odpowiedni sposób opisać wybraną sytuację.

    - brak reakcji na wołanie
    Każde dziecko powyżej 2 roku życia, gdy wołanie rodziców jest mu to nie na rękę ignoruje to wołanie.

    - nadwrażliwość
    Wystarczy zapalenie ucha by dziecko uzyskało nadwrażliwość dźwiękowa. I wbrew powszechnej opinii wiele małych dzieci nie sygnalizuje bólu ucha. Co do ogólnej nadwrażliwości około 15 % społeczeństwa ma zdiagnozowaną nadwrażliwość .

    - normy społeczne i zwroty grzecznościowe

    To wszystko to twory sztuczne, małe dzieci opisują sytuację taką jaką widzę, dopiero później uczą się że należy kłamać :).

    - opóźnienie mowy
    Już tu na tym forum widać , że wielu rodziców ma swoją wizję tego jak dziecko powinno mówić

    - histeria i furia
    Każdy człowiek w chwili frustracji wpada w furię

    Tak więc wystarczy tylko chcieć, a można z każdego dziecka zrobić " wariata"
  • 06.03.17, 15:00
    makurokurosek napisała:

    > Z każdego dziecka można zrobić dziecko zaburzone wystarczy w odpowiedni sposób
    > opisać wybraną sytuację.
    > Tak więc wystarczy tylko chcieć, a można z każdego dziecka zrobić " wariata"

    z młodszym......... nie ma autyzmu ani nie az
    pod kilkoma względami jest geniuszem a nad kilkoma kwestiami należy popracować
    Nie wiem jak go odpieluchować a czas najwyższy :)

    1 . wie kiedy chce siku i kupe
    2 , nie da się go posadzić na toalecie
    3 przez całą noc ma czystą pieluchę Więc wystarczy go wsadzić do wanny po przebudzeniu i przetrzymać tam 10 min siku musi zrobić .....TAAA AKÓRAT :) NIEDA się będzie się awanturował i właśnie ze siku robić nie będzie
    4 ma poczucia własnego ciała .....bardzo szybko zaczoł chodzić skakać miał 2 miesiące jak uciekał z materaca robił syrenkę i odpychał się rękami do tyłu i całkiem szybko przemieszczał
    3 miesiące jak zaczął raczkować 4 usiadł 5miesięcy jak staną w łóżeczku na konec 8 miesiąca przeszedł bez trzymanki kila metrów jak kończył 9 m to już biegał WIĘC BYŁ GENIUSZEM MOTORYCZNYM :)

    5 jak pytam kiedy zaczniesz sikać, jak wszyscy do toalety JA NIGDY :) JA MI <mały>

    6 robienie kupy ....ucieka się schować nie można na niego patrzeć i nikt nie może być blisko
    jak chce go zaciągnąć do łazienki to się awanturuje MAMA TY SIO ....JA KUPA IDZ SIO ... WY_NO_CHA
    zajmuje mu to 5 minut

    7 mówienie że pieluchy kosztują i zamiast tego można by kupić np. klocki też go nie przekonuje............... najwyżej zacznie oszczędzać pieluchy i nie pozwoli zmienić zasikanej


  • 16.03.17, 11:26
    spróbuj dac mu swiety spokój z odpieluchowaniem na miesiąc, schowaj nocnik. nie gadaj mu nad głową co 5 min zrób siku, bo każdy by zwariował. Po miesiacu podejdx od innej strony. popros meza lub starszego syna, żeby nauczyli go sikać na stojąco, można zrobić z tego niezłą zabawę np sikanie do celu. Babcie na pewno pamietaja patent z wstawieniem dziecka do miski z wodą, to powoduje że od razu chce sie sikać. Co do kupy, mój syn jak sie okazało nie lubił chlapiącej na jego tyłek wody z kibelka i wystarczyło włozyć do kibelka miskę i musiał sobie swiecić latarką co wychodzi i musiał być sam. Mówisz, że sie chowa podczas robienia kupy więc musi mieć prywatność.
    z tego co piszesz może miec zaburzenia Si, moim zdaniem powinnas pójść z nim do laryngologa, moze mieć kilka rzeczy które wpływaja na rozwój mowy np powiekszony migdałek, za krótkie wedzidełko jezykowe czy płyn w uszach i moim zdaniem zaden szanujący sie logopeda nie powinien zabierac sie za prace z dzieckiem, jeśli nie ma w rece wyników badania słuchu

    --
    W obawie, by śmierć nie wydarła dziecka, wydzieramy dziecko życiu; nie chcąc, by umarło, nie pozwalamy żyć.

    Janusz Korczak.
  • 16.03.17, 11:46
    Jak dla ciebie osoba z ZA to wariat, to ja juz wcale nie mam pytań.
  • 16.03.17, 11:52
    nigdzie tak nie napisłam:) napisałam, ze jakby ktos co 5 minut gadał mi nad uchem "zrób siku" to bym zwariowała. i dla mnie osoba z Za to nie wariat, mam synka z ZA i ADHD i pisze co u nas podziałało na problem odpieluchowania, a szczególnie z problemem kupy. widze ze czytanie ze zrozumieniem jest problemem

    --
    W obawie, by śmierć nie wydarła dziecka, wydzieramy dziecko życiu; nie chcąc, by umarło, nie pozwalamy żyć.

    Janusz Korczak.
  • 16.03.17, 12:56
    Jejku, przepraszam, to nie dla Ciebie ta odpowiedz. Notorycznie posty wklejają mi sie w złym miejscu. to miała byc odpowiedz do makurokurosek, do jej posta z 06 marca, godz. 13:49. Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam :)
  • 16.03.17, 13:31
    Dla mnie dziecko z ZA , czy z autyzmem czy innym zaburzeniem wariatem nie jest. Wariatem można natomiast nazwać matkę która analizuje i poddaje ocenie każdy ruch i każde zachowanie swojego dziecka, mająca klepki na oczach i oceniająca wszystko według linijki. Dziecko to nie komputer aby robił wszystko to co ty chcesz i tak jak ty chcesz. To, że 3 latek nie korzysta z kibelka, nie oznacza autyzm.
  • 16.03.17, 13:57
    A matkę, która ocenia i analizuje każde zdanie innej matki i też ją od razu wg swojego uznania diagnozuje? Jak nazwać taką osobę?

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 16.03.17, 15:53
    Każdy żyjący życiem innych i analizujący każdy ruch i zachowanie drugiej osoby jest osobą zaburzoną. Czyżby ktoś żył twoim życiem, i poddawał każdy ruch analizie ?
  • 16.03.17, 15:59
    :D

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 05.03.17, 23:31
    Moje dziecko odpieluchowało się bez żadnych jazd i bez żadnych problemów grubo przed 3 urodzinami (w zasadzie to chwilę po drugich).
  • 04.03.17, 00:55
    od 4 lat komputer służył za coś do oglądania :)
    od 3 lat nie rozmawiałam z nikim. Małżonek uwielbia przerywać kiedy potrzebuje się wygadać a do tego młodszy syn jest zazdrosny Na placu zabaw nie mam jak rozmawiać z innymi mamami bo młody się złości jak miał 1,5 roku jak zaczęłam z kimś rozmawiać to BABO SIO do rozmówczyni Więc strasznie zdziczałam
    Fakt, pisze chaotycznie.
    tu chyba znajdzie się ktoś kto mnie zrozumie :)
    Zaburzenia SI moje :
    nie lubię gdy obcy mnie dotykają <podanie ręki> najlepiej czuje się w odległości 1m do 1,5 m od rozmówcy ale jestem za przytulińska dla dzieci i małżonka oni mają tak samo :)
    zawsze potrafiłam wywęszyć gdy ktoś wszedł do mojego pokoju gdy miałam 5 lat był zakaz wchodzenia kogokolwiek do mojego pokoju
    smak chm nie lubię soli:) przeczulona na glutaminian i inne chemikalia
    wzrok światło i ciemność mi nie przeszkadzają zawsze lubiłam przejść się na spacer w ciemnościach ( widzę jaK KOT:)
    mam jeszcze jeden zmysł . akustyka w idealnych ciemnościach działam jak nietoperz oddechem robie echolokacje :)
    Nigdy nie miałam żadnych rytuałów a moje życie to częste zmiany Jestem lubiana przez nieznajomych Zapamiętywana ale w pozytywnym sensie
    z moich dziwactw Nie potrafię zapamiętać imion potrafię wszędzie zabłądzić często pytam o drogę :) nie rozróżniam kierunków prawy lewy
    lubię rozmawiając mieć kontakt wzrokowy moje dzieci też
    Czy moje dysfunkcje mi przeszkadzają Chyba nie
    Ne wiem jak działają na moje dzieci
    Potrzebuje przyjaciół do wygadania się FORÓM JEST NAJLEPSZĄ OPCJĄ
    spotkanie ze znajomymi hmmm NIE MAM JAK

    A WRACAJĄC DO MŁODSZEGO
    On nie ma żadnych rytuałów Idziemy spać jak jesteśmy zmęczeni wstajemy jak się wyśpimy jemy jak jesteśmy głodni :)
    poczucie siebie ma Bardzo szybko biega jeździ na rowerze <na razie z dodatkowymi kółkami> Na karuzeli kręci się szybko i nie traci równowagi wspina się po drabinkach i schodzi 3,lata w listopadzie
  • 04.03.17, 01:18
    młodszy teraz lubi się przytulać Jak skończył 3 miesiące zaczął lubić do mnie 4 miesiące jak zaakceptował Przytulanki taty 8 miesięcy jak pozwolił przytulić się babci i dziadkowi A TERAZ KOCHA WSZYSTKICH


    jeśli poszła bym z młodym do psychologa to jak myślicie jak wyglądała by terapia

    miał 2 lata poszliśmy na spacer i się zgubiłam mówię mu że nie pamiętam jak dojść do miejsca gdzie wynajmowaliśmy pokoik a on potrafił .........tam i i tam pokazywał którędy wcześniej szliśmy
    Na plac zabaw jeździmy samochodem mamy 4 w okolicy jedem jest MI drugi TANO czyli duży trzeci TANO DZIECI czwarty W MALKECIE najpierw pytam na który jedziemy a później którędy i on wie jak jechać i się nie myli :)
    Starszy syn też pyta o drogę :)
  • 04.03.17, 03:50
    Niepokojące objawy w wieku przedszkolnym



    •Brak interakcji społecznych oraz zachowań komunikacyjnych
    LUBI RÓWIEŚNIKÓW ZACZYNA ZABAWY W BERKA CHOWANEGO <Z POMOCĄ STARTOWĄ> ZABAWA W GOTOWANIE NA PLACU ZABAW ODKUŻANIE ZABAWKĄ SEGREGOWANIE KOLOROWYCH PIŁEK .....wyznacza ty siuż CZYLI ŻÓŁTE ja papap CZYLI CZERWONE lelone ty ZIELONE a blu ty NIEBIESKIE ŁAJT= BIAŁE CZALCZ CZARNE
    •Opóźnienie mowy (mowa bełkotliwa lub mniej niż dziesięć słów w wieku 2 lat)
    SWOJA MOWA- ALE RÓWIEŚNICY GO ROZUMIEJĄ -MÓWI JAK TELETUBIŚ :) POTRAFI WYTŁUMACZYĆ : NP WŁAMANIE PO COLE DO BRATA ....JA CHYBKI TAM POKOJU CZCZACZY ON WOLNY I JA MU CHAB I MAM COLA
    I TANIEC ZWYCIĘZCY PODNOSI NAPRZEMIAN RĘCE I ŚPIEWA HULA HU HU
    POTRAFI OPOWIEDZIEĆ CO KTOŚ ROBI :ŚPI .KOMPIE SIĘ . CO BYŁO NA PLACU ZABAW ,,,ZAPAMIĘTUJE IMIONA DZIECI CO ROBILI

    •Regres lub utrata użycia mowy
    JAK SIĘ COŚ NAUCZYŁ TO CIĘŻKO MU SIĘ PRZESTAWIĆ JAK ŁAŁAŁ TO BYŁ PIES TO PO MIMO ŻE POTRAFI POWIEDZIEĆ PIES TO JEST ŁAŁAŁ SZCZEKA NA MIAŁ MIAŁA TEN PIES NIEDOBLY ON CHAB MIAŁ MIAŁ a który tam był kot... ruda ona chybka i łałał nie chab on ucieka

    •Mowa (jeśli występuje): mogą obejmować nietypowe objawy: dziwna wokalizacja dziwne lub mieszana intonacja
    •Częste powtarzanie słów i zestawów fraz (“echolalia”)
    •odniesienie do siebie po imieniu lub “ty” lub “on / ona” po przekroczeniu wieku 3 lat
    ---------ja ty on ona mama tata czacz ciocia... i znajomi po imieniu
    •Nieobecne lub opóźnione reagowanie na własne imię, mimo normalnego słuchu
    zawołany gdy jest obok uśmiecha się gdy w pokoju obok przybiega zobaczyć co chce w markecie zaczyna szybciej uciekać

    •Mniejsza lub brak wrażliwości na cudze twarze wyrazu i uczucia
    NADWRAŻLIWOŚĆ ZWŁASZCZA DOMOWNIKÓW jEŚLI DZIEWCZYNKA JEST SMUTNA PODCHODZI I PRZYTULA jEŚLI PŁACZE BIEGNIE PO PANIĄ I TŁUMACZY ja nie ona chybko i bęc i ałaaa to ja nie tam pomoc
    •Mniejsza lub brak świadomości przestrzeni osobistej, lub wyjątkowo nietolerancyjny osób wchodzacych na ich osobistą przestrzeń
    rozmawia na wyciągnięcie ręki Jak kto śpodchodzi mu pod twarz to go przesunie


    •Mniejszy lub nieobecny interes społeczny, w innych, w tym dzieci w jego / jej wieku własnych – może odrzucić innych, jeśli interesujemy się innymi dziecmi, może zwracać się do innych w niewłaściwy sposób, zdaje się być agresywny lub uciążliwy
    bardzo lubi dzieci ale mała dziewczynka na karuzeli jest ......ona mała ona chybko nie nuda ale jeśli powiem ze ona jest mała a ty duzy i czy mógłbyś jej popilnować to będzie wolno krecił karuzela

    •Mniejsze lub nieobecne naśladowanie działań innych ludzi
    na placu zabaw gotuje karmi innych przestrzega ze kuchnia jest goraca Jak pani sprząta to on tez pomaga ALE jeśli karze mu posprzątać wtedy ja mi ja i wzdycha pokazując ze nie ma siły albo całkiem pada na ziemie nieżywy

    •Mniejsza lub brak inicjacji społecznej z innymi
    •Mniejszy lub brak wykorzystania gestów i mimiki twarzy do komunikacji
    mógł by robić w pantomimie smutek radość zmeczenie nie wiem złość spi potrafi pokazac bez słów i opisując kogoś np. idzie na palcach przygarbiony z palcem na ustach tata chrche bimbim i pokazuje rece złożone i kładzie głowe

    •Ograniczone i słabo zintegrowane gesty, mimika, orientacja ciała, kontakt wzrokowy zawsze patrzy w oczy gesty mimika j,w

    •Mniejsza lub brak wyobraźni i różnorodności w grach i zabawach berek chowany piłka żucanie albo kopanie zabawy na zjeżdżalniach karuzelach gotowanie zabawa w zrób to co ja a potem ja to co ty na basenie pożyczanie wymienianie pływaków
    w domu klocki lego tory i pojazdy gry na tablecie typu umi zumi ślimak bob komp ścigawki komp strzałki +spacja enter


    •Nietypowe lub ograniczone zainteresowania i / lub sztywne i powtarzalne zachowania NIE szybko się nudzi
    •Powtarzające się “stereotypowe” ruchy, takie jak machanie ręką, kołysanie ciała stojąc, kręcenie się machanie ręką tylko na pa pa


    •Monotonne lub stereotypowe zabawy, na przykład otwieranie i zamykanie drzwi przez chwile jak skrzpią
    •Nadmierny nacisk na własny plan dnia....... jak przed wyjściem ustale że jedziemy najpierw na sale póżniej na zakupy a później do lodziarni to się awanturuje jak mijamy lodziarnie Ja tam plosie ALE nie mamy żadnych stałych powtarzających się planów ustalamy na który plac jedziemy i on pilnuje drogi i świateł :)
    •Ekstremalna reakcja emocjonalna na zmianę lub nowe sytuacje, naleganie na rzeczy “takie same”NIE TO NUDA
    •Nad lub podreaktywność na bodźce zmysłowe, na przykład materiały, dźwięki, zapachy
    KOSZULKI MAJĄ BYĆ BAWEŁNIANE BEZ METEK I DRAPIĄCYCH ŻECZY NAJLEPIEJ NA LEWĄ STRONĘ
    DZWIĘKI ŻECZ WZGLĘDNA CZOŁÓWKA FAKTÓW -ZŁOŚĆ OD PIERWSZEGO DNIA WIADOMOŚCI ZASYPIA
    WŁĄCZYĆ ODKUZACZ JAK SIĘ BAWI EJ JA TU MAMA CICHO .....CHODŻ POSPRZĄTAMY OKI DOBSE WĘCH MA DOBRY I TYM KIERUJE SIĘ ZA NIM COŚ ZJE ...... jego kupa mu nie śmierdzi płyn do płukania typu lenor każdy FUJ ble odświeżacze zaczyna symulować kaszel
    •Nadmierna reakcja na smak, zapach, konsystencję lub wygląd żywności JAK COŚ NIE PACHNIE DOBRZE TO NIEZJE
    LUBI CZOSNEK ...TEGO PYTANIA NIE ROZUMIEM
  • 04.03.17, 03:58
    bardzo przepraszam ,teraz sama widzę że , bez przecinków bardzo ciężko przeczytać moje myśli :)
  • 04.03.17, 04:03
    każdy jest trochę świrem i do puki nie ogranicza to, bycia szczęśliwym, lub czyjegoś szczęścia to jest to oki :)
  • 06.03.17, 17:35
    Jako mama doświadczona diagnozowaniem takiego "innego " dziecka napiszę ci,że nie masz co wymyślać. Jeżeli czujesz,że coś jest nie tak, porównujesz swoje nie tylko z bratem ale i z rówieśnikami i widzisz duże różnice, to coś jest na rzeczy. Lepiej jak szybciej się dowiesz co. pewnie, część rzeczy lub wszystkie mogą być rozwojowe- tego ci życzę. Sama miałam tak ale ze starszym. Nie miałam materiału porównawczego, dopiero jak poszedł do przedszkola, na placach zabaw mogłam coś zaobserwować. Diagnozowałam i integrację sensoryczną i u psychologa bywałam, psychiatry, neurologa, robiłam badania krwi- bo tarczyca czasem powoduje nadpobudliwość itd.. Diagnozowanie trochę trwa i dobrze się z nim uporać do wieku szkolnego. Moje dziecko od 4 roku było diagnozowane- po perturbacjach w klasie drugiej dopiero ustalono co mu jest. generalnie nie spełnia wszystkich kryteriów ale chodzi,żeby dziecku pomóc, a bez diagnozy nie ruszymy dalej. Teraz ma 10 lat i dalej trzeba wszystko obserwować, bo rodzą się coraz to nowe kwiatki w miarę jak dziecko rośnie. Z całego serca ci życzę żeby twoje obawy były niesłuszne. Ale dla świętego spokoju umów się z psychologiem. na początku sama i opowiedz o swoich spostrzeżeniach.

    --
    "Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne." William Shake­speare

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.