Dodaj do ulubionych

baba z kołkiem - szkolenia , terapia

13.03.17, 19:20
Poczytałam trochę twoich wypowiedzi , we wszystkich piszesz o historiach i furiach dziecka ale nigdzie nie piszesz jak ty na te zachowania reagujesz , jak reaguje na nie ojciec dziecka . Nic nie piszesz również o swojej terapii u psychologa , a przeciesz poradnie PPP organizują nie tylko zajęcia dla dzieci ale maja również w ofercie szeroka gamę szkoleń i terapii dla rodziców dzieci problemowych . Nie wiem czy te histerie po rozpoczęciu diagnozy i terapii syna się zmniejszyły . Może warto opisać jak diagnoza i terapia dzieci oraz terapie i szkolenia dla rodziców wpływa na zmianę zachowania dziecka . Jak szkolenia przeznaczone dla rodziców wpływają na zmianę reakcji wobec aspołecznych zachowań dziecka zaburzonego . Może warto polecić szkolenia dla rodziców i PPP , które takie szkolenie zorganizowało , a które według was były pomocne
Edytor zaawansowany
  • 13.03.17, 20:43
    makurokurosek: słabo widać poczytałaś, bo Baba o tym pisała.
    I nie wiem, na jakim świecie Ty żyjesz, że uważasz, że poradnie to mają drzwi otwarte szeroko i ogólnie full darmowej terapii i dla dzieci i dla rodziców.
    Nie wiem też po jaką cho*erę Baba miałaby Ci się spowiadać z tych wszystkich rzeczy, po co Ci to?

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 13.03.17, 20:55
    Nie sądzisz ze warto mówić o takich szkoleniach i terapiach oraz o ich skuteczności . Ma to dokładnie taki sam sens jak rozmowa o terapiach i szkołach dzieci z zaburzeniami . Każda matka dziecka zaburzonego , na takie szkolenie powinna pójść . Czemu wiec nie wymieniacie się informacjami ? Czemu nie piszecie która PPP prowadzi sensowne szkolenia dla rodziców ? Przeciesz to są ważne i pomocne informacje . I tak każda poradnia PPP takie szkolenia prowadzi , oczywiście trzeba się na nie samemu zapisać
  • 13.03.17, 21:00
    Po pierwsze - jeśli są takie szkolenia, to o nich piszemy. Po drugie - nie ma takich szkoleń.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 13.03.17, 21:49
    Czyli jednym słowem masz dziecko z ZA ale nigdy nie brałaś udziału w żadnym szkoleniu , w żadnej terapii . Czyżby udział w takim szkoleniu , i skorzystanie z pomocy psychologów przez ciebie oznaczał dla ciebie łatkę wariata jak to już raz napisałaś ?. Jakiekolwiek zaburzenie to nie tylko terapia dla osoby zaburzonej, ale również terapia dla jej opiekunów. Jak rodzic, ma się nauczyć jak reagować na furie dziecka, skoro sama tego nie wie, a na terapie czy szkolenie nie pójdzie bo to wstyd. Takie szkolenia i terapie jak najbardziej są organizowane przez PPP. Mieszkam w Poznaniu więc podaje poznańskie linki

    "Psychodeukacja to również wszelkie porady wychowawcze, pomagające rodzicom zrozumieć mechanizmy oraz zależności między ich zachowaniem, a reakcjami dziecka. W trakcie tych spotkań pomagamy rodzicom w znalezieniu klucza do dzieci nadpobudliwych, nieśmiałych, mających trudności z nauką bądź motywacją oraz wieloma innymi trudnościami poprzez dzielenie się posiadaną wiedzą oraz szukaniem wraz z rodzicami najlepszych rozwiązań."

    www.ppp1.poznan.pl/oferta/zajecia-psychoedukacyjne-dla-dzieci-i-ich-opiekunow/ - szkolenie dla rodziców dzieci autystycznych
    www.ppp1.poznan.pl/oferta/zajecia-psychoedukacyjne-dla-dzieci-i-ich-opiekunow/ - terapia dla rodziców dzieci z problemami
  • 13.03.17, 22:07
    Wierz mi, chciałabym wziąć udział w takim szkoleniu, ale takich szkoleń nie ma. A jeśli są, to są drogie, są rzadko. Ja nie spotkałam się z żadnym.
    Te, które wkleiłaś są organizowane w Poznaniu.
    I więcej nauczyłam się od innych rodziców niż od diagnostów z Poradni.

    Spytam Cię raz jeszcze - po co krążysz po tym forum? Co Ci to daje?

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 13.03.17, 22:14
    Ja nie wiem czy moje dziecko jest zaburzone czy po prostu ma taki etap w rozwoju czy jest lekowe ale bardzo bym chciala i byla zainteresowana taka pomoca dla rodzica jak sobie radzic w sytuacjach trudnych i wyciszac te zachowania. Nie wiem czy znalazlam do niej klucz chyba nie skoro ciagle panicznie boi sie lekarza i nie potrafie jej podczas badania uspokoic tak samo obcych ludzi i miejsc bardzo sie boi dlugo sie wstydzi jest bardzo zestresowana. Moje dziecko zachowuje sie jakby myslalo ze cos jej grozi a nie dzieje jej sie zadna krzywda przeciez i ja jestem bezsilna w tych sytuacjach bardzo chce jej pomoc jak na razie nie potrafie. Szukam pomocy dla niej i dla siebie bo bez wspolpracy w tym zakresie nic nie zdzialamy. Nie kazdy jednak mieszka w duzym miescie i ma szeroki wachlarz mozliwosci. Jeszcze gdy nie ma sie wsparcia w mezu ktory chce ja na sile przelamywac a to nigdy jeszcze nie mialo dobrego skutku to jest to trudne.On wszystko uznaje za fanaberie i rozwydrzenie a ja na prawde rozrozniam kiedy ona wymusza a kiedy jest przerazona. Przez to czuje sie opuszczona i sama z tym problemem. W domu mam super dziecko nawet schematy ktore wczesniej widzialam nie sa juz tak wyrazne ale przeciez nie zyjemy tylko w domu i tu potrzebuje pomocy.
  • 13.03.17, 21:59
    Większość z was jest z wawy , proszę bardzo pierwsze dwie które wyskoczyły po wpisaniu hasła. Wiemy już, że ty nie byłaś na żadnych szkoleniach/treningach i terapiach , pytanie czy którakolwiek forumka wypowiadająca się tutaj była na takim szkoleniu


    - ppp20.pl/oferta-poradni/dla-rodzicow/
    - www.poradnia-nr3.pl/?page_id=61
  • 13.03.17, 22:10
    - ppp20.pl/oferta-poradni/dla-rodzicow/ - chyba ślepa jestem, nie ma tam nic o autystach
    - www.poradnia-nr3.pl/?page_id=61 - tutaj również.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 13.03.17, 22:58
    No tak bo dla ciebie musi być w prost inaczej nie rozumiesz. Halo ale czy konieczność dosłowności to nie domena ZA, czyżbyś była dorosłą osobą z ZA.

    ppp20.pl/oferta-poradni/dla-rodzicow/
    10.2016: Bije, krzyczy, obraża się
    02.2017 Integracja sensoryczna
    04.2017: Inteligencja emocjonalna kluczem do sukcesu dziecka
    06.2017: Mały złośnik – jak nauczyć dzieci mądrego radzenia sobie ze złością

    SZKOŁA DLA RODZICÓW I WYCHOWAWCÓW

    Cykl ok. 10 cotygodniowych spotkań rozwijających kompetencje wychowawcze rodziców


    z drugiego linku szkolenia przydatne dla rodziców dzieci ze spektrum

    www.poradnia-nr3.pl/wp-content/uploads/2016/09/si-rodzice-16-17.pdf
    www.poradnia-nr3.pl/wp-content/uploads/2016/09/szkola_dla_rodzicow-16-17.pdf - godzina spotkań 17:30-20

    Faktycznie nie ma żadnych szkoleń


  • 14.03.17, 02:29
    Ty serio chyba nie czaisz:) jeśli nie jest napisane, ze szkolenie jest dla autystów, to większość takich prelekcji można o kant du*y rozbić.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 14.03.17, 02:36
    No u mnie to w ogóle szał ciał:
    www.ppplegionowo.pl/oferta

    a grupa wsparcia jest... "Grupa wsparcia dla psychologów i pedagogów szkolnych".

    :)

    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera

    Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o autyzmie a wstydzisz się zapytać
  • 14.03.17, 11:30
    No to nic tylko najpierw studia z psychologii skończyć - i wtedy będziesz mogła się wspierać w grupie;)

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 13.03.17, 20:56
    Przy okazji - nie wiem, czy tytuł Twojego posta, a raczej Twoja wersja nicku baby_za_kolkiem to błąd czy celowy zabieg...?

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 13.03.17, 22:41
    To problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Skoro "za_kolkiem", makurokurosek rozumie jako "z_kołkiem" to w końcu jasne stają się te jej wszystkie insynuacje i przeinaczenia.

    A co do zajęć dla rodziców. W Krakowie pytałam wielokrotnie i na Półkolu (Poradnia Wczesnej Pomocy Psychologiczno – Pedagogicznej) i na Zaciszu (Poradnia dla dzieci i młodzieży ze spektrum) o zajęcia dla rodziców i ZA KAŻDYM razem okazywało się, że tak tak, planują, ale w tej chwili nie ma oferty, proszę pytać "za jakiś czas". Jedyne co to czasem są konferencje, oczywiście płatne, tylko co z tego, skoro odbywają się w dzień powszedni, od 9 do 17. Haha, bardzo zabawne.
  • 13.03.17, 23:05
    Mi to sie wydaje ze takie ogolne szkolenie to mogloby pomoc w malej mierze. Mysle ze to zbyt indywidualna sprawa bo kazde dziecko jest inne ma inne potrzeby i dysfunkcje. Do kazdego dziecka trzeba miec indywidualne podejscie takze terapeuta dla rodzica jak najbardziej ale tylko taki ktory zna dziecko i jego problemy i widzi go w kontakcie z rodzicami. Takie szkolenie dla rodzicow z autyzmem ogolnie moze by i cos pomoglo tym na poczatku drogi ale panie tutaj sa juz tak wglebione w temat ze posiadaja wiedze na pewno wieksza niz niejeden terapeuta i co by im dalo takie ogolne szkolenie, tu trzeba dobrac terapie do konkretnego dziecka i konkretnego rodzica. Takie jest moje zdanie poza tym kazdy rodzic uczy sie swojego dziecka poznaje jego reakcje w roznych sytuacjach moze potrzebowac wsparcia jak sobie radzic w sytuacjach trudnych ale ogolnych zasad mysle ze nawet nie da sie stosowac bo do kazdego dziecka trzeba znalesc klucz.
  • 13.03.17, 23:21
    Ja wiem, że część z forumek sama uważa się za znawce (np marta) stąd widzą zaburzenia u dziecka, u którego cały sztab psychologów i psychiatrów zaburzeń nie widzi. Warto wyjść jednak z założenia " wiem, że nic nie wiem" i zamiast stwierdzić, szkolenie czy terapia są głupie i nic mi nie dadzą, założyć że może gdzieś popełniam błąd, może nadskakiwanie nad histeryzującym dzieckiem i pozwalanie mu rzucać czym popadnie nie jest najlepszą metodą na rozwiązanie problemu histerii.
  • 13.03.17, 23:30
    Jezus Maria, to ty w zeszłym roku radziłaś matce, żeby oddała dziecko z ZA do jakiejś szkoły, jakiegoś ośrodka, bo mąż miał pretensje, że nie pracuje i nie zarabia?
    Idź już stąd.
  • 13.03.17, 23:50
    Raczej nie
  • 14.03.17, 00:09
    Ach fakt
    To była mamakurosek. Zbieżność nickow. Tak czy siak nie masz pojęcia.
  • 14.03.17, 00:47
    Tak czy siak w przypadku jakichkolwiek problemów w rodzinie terapie podejmuje cała rodzina , a nie tylko jedna osoba . Jak matka ma się nauczyć jak wspomóc i wychowywać dziecko zaburzone skoro uczyć się nie chce . Tworzy się zamknięte koło matka nie wie jak dotrzeć do dziecka , ale jednocześnie uważa się za najmądrzejsza w całej wsi . Jeżeli dziecko wpada w histerie to diagnoza nie zmieni zachowania dziecka , bez terapii dziecka i bez terapii rodzica mającej na celu nauczenie go jak reagować , zachowanie dziecka się nie zmieni . To tak jakby leczyć alkoholika i stwierdzić , ze terapia jego żony i dzieci jest niepotrzebna . Terapie prowadzi się całościowo , bo tylko wtedy ma ona sens . Połowiczna terapia daje połowiczne efekty . Co z tego , ze dziecko pod odpowiednia opieka w przedszkolu /szkole przestanie histeryzować , skoro w domu matka nic w swych metodach nie zmieni i dziecko swojego zachowania w domu nie zmieni . Jak dziecko ma przestać rozładowywać negatywne emocje poprzez rzucanie rzeczami , skoro matka nie nauczy się jak inaczej pokierować dzieckiem .
  • 14.03.17, 06:00
    Terapie w PPP często o kant tyłka rozbić. Porządne szkolenia, na których rodzic się faktycznie uczy, jak na co dzień WSPIERAĆ rozwój swojego dziecka (pod względem emocjonalnym, komunikacyjnym itp) to niestety często zaporowa dla nas cena. Ja próbowałam mieć sfinansowane z orzeczenia, ale niestety nie udało się, dlatego wolałam sobie wiele książek zakupić, bo to nie jest tak, że pójdziesz na szkolenie jedno z PPP i... wow, już wiesz ;) Bo dziecko jest inne, każde. I trzeba mieć trochę większe spojrzenie i kilka metod, by swojemu dziecku pomóc...

    Psychologowie to też często-nie zawsze- ale ciężko pomyłka. Wiedza sprzed 20 lat, i to nikła z zakresu autyzmu. Niejednokrotnie czytałam, że nawet TUSa nie potrafią prowadzić, a dziecko robi co chce, a winę zwala się na rodzica.

    Często tzw. szkolenia i spotkania to jak pokierować dzieckiem, no właśnie, JAK. A dziecko to istota ludzka-nawet ta z autyzmem, ja wiem, że nie masz dzieci ze spektrum, dlatego ciężko Ci pewnie pewne rzeczy sobie wyobrazić- więc tak, dziecko z autyzmem naprawdę czuje i myśli. I nie da się tak jednotorowo nim pokierować. Bo to nie piesek na szkoleniu. Dziecko się zmienia, rozwija, dojrzewa emocjonalnie i czasem więcej de facto daje poczytanie kilku książek napisanych przez autystów (np. blog Koci Świat, Nie jestem Kosmitą) niż super profesjonalne szkolenie, za które zapłacimy szmat kasy ze swojej kieszeni.

    Wiele szkoleń jest naprawdę fajnych i wspierających, np. organizowane przez fundacje Prodeste czy Zrozumieć Autyzm. Ale cena czasem jest duża. No i niestety często my na co dzień radząc sobie z naszymi dziećmi wiemy z doświadczenia nieco więcej niż ogólnikowe szkolenie...

    Z orzeczenia najczęściej są szkoleni pedagodzy i terapeuci, niestety wysyłani często nie na te szkolenia, co rodzice by chcieli. I w ten sposób np. ja mówiłam, że mam dziecko na MK, a z pieniędzy z orzeczenia terapeuci zrobili sobie certyfikaty z behawiorki :D

    Witamy w naszym świecie, fajnie jest mieć takie idealistyczne podejścia jak Twoje jeszcze... ;)

    --
    www.rozwijammojedziecko.jimdo.com
  • 14.03.17, 07:46
    Czyli jednym słowem do diagnozy i wyłapywania zaburzeń oraz terapii pedagodzy z PPP są swietni ale jak chodzi o warsztaty dla rodziców ci sami pedagodzy okazują się ignorantami z brakiem wiedzy o autyzmie . To w jaki sposób diagnozują i pracują z waszymi dziećmi skoro są tacy denni . Kolejna rzecz twoje tłumaczenie byłoby zrozumiałe gdyby większość z was potrafiła znaleść drogę do własnego dziecka , a z tym tak kolorowo nie jest . Może wyjaśnij jak rodzic bez wsparcia szkoleniowego ma opanować histerie dziecka skoro jego działania są nieskuteczne . Sama diagnoza w cudowny sposób rzeczywistości nie zmieni , jest kierunkowskazem ale nie droga . W sumie nie wiadomo czy się śmiać czy płakać z dzieciakami latacie po psychiatrach i psychologach ale same jak ognia boicie się skorzystać z porady psychologa
  • 14.03.17, 08:30
    PPP nie diagnozuje zaburzeń ze spektrum
  • 14.03.17, 08:41
    Ale PPP nie diagnozuje. Ono wydaje orzeczenia na podstawie. Diagnozy dokonuje się w specjalnych centrach, które diagnozują dzieci poprzez bardzo długą obserwację. Pomaga też opinia pracowników przedszkola, którzy na co dzień z dzieckiem mają do czynienia. To nie jest tak, że rodzic chce dać dziecku orzeczenie, to idzie do PPP i ma. Nie.

    Jak napisałam wyżej, są dobre ośrodki. Są. Ale czasem cena zaporowa, albo... są daleko. Ja jestem z bardzo małego miasta i niestety nie mogę za bardzo polegać na specjalistach. Utrzymuję kontakt ze świetną logopedką i pedagogiem specjalnym z Gdańska, ale mogę się z nią widzieć tylko raz na pół roku. Więc muszę pracować w domu.

    --
    www.rozwijammojedziecko.jimdo.com
  • 14.03.17, 08:50
    są też również dobre poradnie PPP, same na tym forum niektóre z was piszecie o świetnych pedagogach którzy po obserwacji dziecka sami wyłapali zaburzenia i zasygnalizowali ZA. Większość z was prowadzi terapię dziecka nie w prywatnych ośrodkach, a korzysta z terapii oferowanych przez PPP. Czyli jednak są poradnie gdzie ci specjaliści są sensowni . Może zacznijmy od tego która z was była na co najmniej 2 warsztatach , szkoleniach organizowanych przez PPP.
  • 14.03.17, 10:19
    Makurokurosek, zrozum, że ja nawet byłam na terapiach w PPP. Pierwsza pani (główna) z PPP publicznej doprowadziła moje dziecko do traumy i wymiotów po półgodzinnej histerii, rozłożyła ręce i powiedziała, bym poszukała dobrego psychiatry... I ta pani prowadzi szkolenia, to ja podziękuję.

    Druga pani, co prowadzi poradnię prywatną też zaliczyłam. W wieku 2 lat powiedziała, ze moje dziecko ma czas, bo ma tylko 2 lata i może jeszcze nie mówić i się nie komunikować. Ta pani w wieku 3 lat później powiedziała, że moje dziecko wymusza i ustawia rodziców, dlatego nie mówi. Kazała mi wyjść z sali, to ona "moje dziecko ustawi i będzie mówił". Wysłała moje dziecko na diagnozę przez "zespół"- psycholog+ neurologopeda, na moją prośbę. Moje dziecko akurat miało dobry dzień, i tę śmieszną, 30-minutową obserwację przeszło dobrze ;) Zespół orzekł, że dziecko nie ma zaburzeń :D Dlatego pokłóciłam się z tą panią, co powiedziała, ze dziecko ustawiło rodziców. Wniosłam o kolejną obserwację, dłuższą, przez znowu "zespół". Odmówiono mi !!! Bo to ja źle dziecko wychowuję i przeze mnie nie mówi i się nie komunikuje, prócz gestów sporadycznych. I takie osoby, kochana, prowadzą szkolenia.

    Odmówiono mi wydania diagnozy, powiedzieli, że dopiero sąd może ich do tego zmusić.

    Obecnie makurokurosek byś mnie poznała na ulicy- to ja, z tym podskakującym 5-latkiem, co skacze i macha rekami na widok każdego wentylatora. Poza tym jest bardzo wesoły, gadatliwy, i dzięki intensywnej terapii - o którą zabiegałam ja sama, gdy inni mi próbowali wmówić, że jest "ok"- w normie intelektualnej i bardzo szybko się uczy. Nie bawi się z żadnym dziećmi, bo dla niego zabawa to rysowanie wentylatorów i spacery "na wentylatory". Taki przedszkolny dziwak.



    --
    www.rozwijammojedziecko.jimdo.com
  • 14.03.17, 11:27
    Większość? Kto na przykład?
    Nie byłam na żadnym szkoleniu organizowanym przez Poradnię. Na innych - a owszem. Ale i tak najwięcej nauczyłam się spędzając dwa lata dzień w dzień na terapii z córką, na indywidualnych konsultacjach z jej terapeutami, czytając książki i rozmawiając z innymi rodzicami.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 14.03.17, 17:14
    Pedagodzny z PPP ani nie diagnozują, ani w ogóle za bardzo nie siedzą w tematyce autyzmu (za to na przykład w poradni do której chodziłam z dzieckiem, jest jedna bardzo sensowna pani psycholog, tyle, że z wiedzy o spektrum dopiero się dokształca i są świetni logopedzi i neurologopedzi). Zwyczajnie - mają tam więcej dzieci z innymi zaburzeniami, z ZD, z niepełnosprawnością. Diagnozują ośrodki zajmujące się stricte spektrum. Tylko co z tego? Pierwszą diagnozę zrobiliśmy prywatnie, bo na nfz w ośrodku dla autystów trzeba było czekać 1,5 roku w kolejce. I owszem, zapisaliśmy się w tę kolejkę, jasne. Ale zrobiliśmy i tak prywatnie i po 2 miesiącach zadzwoniłam i poinformowałam, że mamy diagnozę i czy w takim razie nie lepiej byłoby jakby nas przepisali do kolejki "terapeutycznej", a nie "diagnostycznej" - w obu nie można być. Jasne, lepiej, oczywiście, przepiszą - ale 2 miesiące w plecy, bo skoro przepisują to się miejsce restartuje. Po odczekaniu swojego okazało się, że się coś tam zmieniło i oni nie mogą zaakceptować tej diagnozy, chociaż nie mają co do niej wątpliwości, ale jak chcemy być u nich pod opieką to mamy diagnozę powtórzyć u nich. Więc restartujemy kolejkę znowu i znowu czekamy.
    No i dostajemy zalecania - TUS, terapia poznawczo-behawioralna (ale z zastrzeżeniem, że musi być psycholog, który ma pojęcie o ZA, tu jest lista), terapia SI, plus parę innych rzeczy. Aha, jasne, no to się pytam o tus - a ile lat ma dziecko? - 6. - No to dla 6-latków nie ma grupy na nfz, ale być może będzie komercyjne. OK, to niech nam dadzą znać, jakby coś się pojawiło.
    Do tej pory się nie pojawiło, ale teraz mi to już zwisa, bo w tej chwili moje dziecko już nie potrzebuje TUS, chodzi na robotykę, taniec i taekwondo i jest na tyle funkcjonujące, że tam się uczy zachowań społecznych, po prostu przebywając z dziećmi. Nawet jeśli nie włącza się w grupę tak szybko jak reszta, to i tak obserwuje i uczy się.
    Terapia poznawczo-behawioralna? Jasne, nadal czekamy w kolejce aż się miejsce zrobi u któregoś z psychologów specjalizujących się w tej metodzie. Inny psycholog, jaaaasne, w przedszkolu miał zajęcia z (skądinąd sympatyczną) panią, z 30-letnim doświadczeniem w zawodzie, ale zupełnym brakiem wiedzy o ZA. I co? Robił u niej co chciał, a ona do mnie przychodziła i np. pytała, czy dziecko nie ma problemów z pęcherzem, bo ciągle na zajęciach mówi, ze musi do toalety. A ja po 5 minutach rozmowy z młodym wiedziałam już, że u pani B. jest nudno i on mówi, że idzie do łazienki (przy sali w której siedzi jego grupa przedszkolna), żeby sprawdzić co robią dzieci w tym czasie. I jasne, siku zrobi, nawet jakby miał wymusić po 3 kropelki - super, jeszcze faktycznie nabawi się problemów z układem moczowym.
    SI, owszem, prywatnie.
    Rehabilitacja, bo obniżone napięcie mięśniowe - jasne, prywatnie.
    Ostatnie spotkanie konsultacyjne w poradni dla dzieci ze spektrum, byliśmy tydzień temu. Panie potwierdzają, że dziecko funkcjonuje bardzo dobrze, ale czy rozważaliśmy taką opcję, żeby był na lekach i co na to psychiatra (psychiatra takiej konieczności nie widziała, ale mamy na wszelki wypadek receptę, jakby było jakieś nagłe załamanie, bo terminy do psychiatry to 6-8 miesięcy czekania - prywatnie się nie da, bo trzeba jeszcze trafić na psychiatrę, który ma wiedzę o spektrum - a takich można na palcach policzyć). Do tego kazali nam kupić książeczkę z ćwiczeniami umiejętności społecznych, a i owszem, zakupiłam polecaną pozycję - nie wiem co panie miały na myśli, ale tam są totalne podstawy i napisane jak dla osób o znacznym stopniu upośledzenia umysłowego. Ale funkcjonowanie jest super, więc następne spotkanie będzie już w lipcu!
  • 14.03.17, 09:25
    Dzien dobry wszystkim! :D
  • 14.03.17, 11:29
    Przyznaj: wchodzisz rano na forum i na wejściu czytasz, że "wiesz wszystko" - ekstra, prawda? :)

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 14.03.17, 11:56
    : )
    Własnie o to mi chodziło, tylko znowu mi sie wkleiła odpowiedz w złym miejscu (co z tym moim komputrem?)
  • 14.03.17, 12:00
    No tak bywa. Na pocieszenie mogę jedynie Ci powiedzieć, że ja z kolei usłyszałam, że "branie udziału w szkoleniach i korzystanie z pomocy psychologów oznacza dla mnie łatkę wariata" ;)

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 14.03.17, 08:39
    Odpisałabym Ci, ale co do zasady nie odpisuję na posty, w których przed każdym znakiem przestankowym jest spacja.
    Ale szczerze rozbawiło mnie, jak zinterpretowałaś mój login :) I dlatego przeczytałam post startowy. Ale, że są jednak te spacje przed każdą kropką i każdym przecinkiem - no żałuję, nie mogę odpisać.
  • 14.03.17, 08:53
    Więc bez spacji. Na ilu warsztatach/szkoleniach/ terapiach oferowanych przez PPP byłaś?
  • 14.03.17, 09:13
    Teraz już lepiej. Mogę Ci odpisać.

    Nie mam najmniejszego, ale to najmniejszego zamiaru udzielać Ci jakiejkolwiek informacji na ten temat, bo co do zasady nie prowadzę jałowych dyskusji, ani na forum ani w tzw. realu. A poza tym, mimo braku mojej konkretnej odpowiedzi, Ty swoje wnioski już wyciągnęłaś, więc najwyraźniej moja odpowiedź nie jest Ci do niczego potrzebna. Tyle. Jeśli jakaś inna mama będzie szczerze zainteresowana - chętnie odpowiem.
  • 16.03.17, 08:57
    Baba, nie tylko nasi synowie sa pokrewnymi duszami;) ja tez sie uśmiałam jak zobaczyłam Twój nick przeznaczony:D
  • 16.03.17, 10:13
    :)
  • 14.03.17, 14:15
    Proponuję zignorować trolla. Szkoda czasu --- przecież wiadomo, że nie chodzi o merytoryczną dyskusję. No i po co dawać trollowi satysfakcję?
  • 14.03.17, 14:21
    Tata.po.30: cały czas próbuję, wiem, że to troll. No ale ona jest dobra w tym trollowaniu, za każdym razem nie mogę się powstrzymać, żeby nie odpisać. Mam słaby charakter:/

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 14.03.17, 19:00
    troll. Ale byłam, bywam Kraków spotkania z rodzicami grupa wsparcia ppp na Siewnej, rodzice wymieniają się spostrzeżeniami dzieci są pod opieką animatorek - dla rodziców dzieci z ZA - starszych -wspołorganizator stowarzyszenie "jestemza" ale nie trzeba być członkiem aby przyjść, od wielkiego święta na zaciszu (EFFatha) ma coś dla rodziców - a to szkolenie, a to warsztat - no raz w roku trafi się coś + - adekwatnego, konsultacje programow - zacisze - raz na kwartał - dziecko z pedagogiem gada, a rodzic z psychologiem planuje, centrum metody krakowskiej - płatne szkolenia dla rodziców różne - głównie jak i co ćwiczyć w domu "konferencje logopedyczne" chodził mąż który sam miał problem jak ćwiczyć z dzieckiem, płatna grupa w "Integro" oraz różne szkolenia dla rodziców, czasem konferencje organizowanie przez Uniwersytet pedagogiczny czasem poradnia stimulus (płatne)....
    Info dla trola: po każdej sesji autysty/dziecka z ZA prowadzący ją psycholog lub pedagog lub logopeda przynajmniej 10 min rozmawia z rodzicem dając wskazowki również jeśli idzie o relacje - to daje ok. godziny co tydzień instant szkolenia - latami dostosowanego do dziecka
  • 14.03.17, 22:18
    Jeżeli oczekiwanie, że rodzice dzieci zaburzonych będą korzystali z warsztatów/szkoleń/terapii przeznaczonych dla rodziców oznacza trolling to tak jestem trollem. O tym czy moje pytanie ma sens może świadczyć, fakt że mimo iż dziecko baby jest obserwowane przez psychologów / psychiatrów już od ładnych kilku miesięcy w jego zachowaniu nic się nie zmieniło. Wydaje mi się wiec sensowne postawić pytanie czy sama diagnoza i terapia dziecka, bez terapii rodzica cokolwiek zmieni. Baba nie jest tu jedynym przykładem, to samo było w przypadku fortunki od kuratora, której dziecko zdiagnozowane a w domu akcje takie same jak przed diagnoza i terapia dziecka. Jeżeli wasze dzieci są inne to i droga do nich jest inna, skoro nie potrafiliście znaleść drogi do dziecka przed diagnoza to skąd założenie, ze diagnoza wam ja wskaże i wszystko już będzie ok. Bardzo podobał mi się jeden wątek na tym forum matki która stwierdziła , ze nie będzie dziecka poddawała terapii bo to jest łamanie dziecka i ze kocha dziecko takie jakie jest , a jest świetne. Ta matka już przed diagnoza znała dojście do swojego dziecka, potrafiła nim kierować. pytanie ile z was jest w takiej sytuacji, ile z was potrafi dotrzeć do własnego dziecka . Czy dziecko baby przez sam fakt posiadania diagnozy przestanie histeryzować , czy baba przez sama diagnozę nagle dotrze do dziecka. Czy może tak jak w przypadku forumki od kuratora, która pozostała tak samo bezradna wobec własnego dziecka po dwuletniej terapii dziecka jak była przed terapiia.
  • 14.03.17, 22:32
    Znasz na pamiec tyle watkow z tego forum a nie potrafisz zapamietac ze synek marty b ma diagnoze i to od dawna i nie wymyslila sobie sama zaburzen ani nie postawila diagnozy tak jak Ty twierdzisz. Oprocz tego watku o ktorym wspomnialas wielu rodzicow rowniez wspominalo w wielu innych dyskusjach ze takze nie pozwalaja na lamanie dziecka na sile. Nawet pani w komentarzu wyzej wspomniala o traumie dziecka po jednej z terapi i oka na to nie przymknela. Ja nie wiem o co ci chodzi co ty chcesz uslyszec od tych rodzicow jaka odpowiedz by ci pasowala, podejrzewam ze zadna bo strasznie odwracasz ogonem wszystko. Dziwna sytuacja bo atakujesz tych rodzicow a nie masz pojecia ile sily i wytrwalosci musza miec i na prawde widac ze kochaja swoje dzieci i akceptuja takimi jakie sa.
  • 15.03.17, 02:12
    Ale w przypadku dziecka Baby zmieniło sie bardzo wiele. Juz Ci pisałam - niedokładnie czytasz, klepiesz głupoty na podstawie kilku postów, które gdzieś tam przyswoisz.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.