Dodaj do ulubionych

I znów o Eye Q będzie...

06.05.17, 19:09
Drogie mamy :) doradźcie coś . Synek miał przerwę w przyjmowaniu Eye Q i za Chiny Ludowe nie chce tego przyjmować nawet najmniejszej dawki .Płacze ,ma odruch wymiotny .Czy można to z czymś mieszać, żeby było bardziej zjadliwe. Jakie macie doświadczenia z podawaniem suplementów ? Będę wdzięczna za wszelką pomoc .:)
Edytor zaawansowany
  • agata_abbott 06.05.17, 22:12
    Zawsze z czymś mieszaliśmy. Niestety, jak się zmiesza z mlekiem/kakao/jakimś napojem, to Eye-Q "pływa" po powierzchni, przez co bardzo trudno to jednak wypić. Ale na szczęście Ewa pija dosyć gęste shake'i owocowe - w tym już można dobrze to wymieszać.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • eraz-lilipop 06.05.17, 23:50
    Ja mieszam z witaminami w syropie.
  • finka9 08.05.17, 09:13
    Wczoraj spróbowałam wymieszać na razie 2 ml z 5ml witamin i poszło nawet się nie zorientował.;) Ciekawe jak będzie ze zwiększaniem dawki .Ps. A jakie witaminy podajesz ?
    Pomysł z shejkami super ,ale u nas chyba nie przejdzie - nie lubi owoców.:P
  • agata_abbott 08.05.17, 10:53
    Finka9: a masz pomysł, dlaczego nie lubi owoców? Denerwuje go konsystencja, smak? Shake zmienia smak owocu, moze być zmiksowany na jednolitą masę. Ja np. lubię owoce, ale tych samych owoców zmiksowanych na shake'a już nie tknę:) Moja córka z niektórymi owocami ma odwrotnie - uwielbia shake'a z truskawek, ale samej truskawki nigdy nie zjadła.
    Do czego zmierzam - to, że nie lubi owoców, nie znaczy, że nie będzie lubił shake'a:)

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • finka9 08.05.17, 17:29
    agata_abbott napisała:

    > Finka9: a masz pomysł, dlaczego nie lubi owoców? Denerwuje go konsystencja, sma
    > k? Shake zmienia smak owocu, moze być zmiksowany na jednolitą masę. Ja np. lubi
    > ę owoce, ale tych samych owoców zmiksowanych na shake'a już nie tknę:) Moja cór
    > ka z niektórymi owocami ma odwrotnie - uwielbia shake'a z truskawek, ale samej
    > truskawki nigdy nie zjadła.
    > Do czego zmierzam - to, że nie lubi owoców, nie znaczy, że nie będzie lubił sha
    > ke'a:)
    >

    Może spóbujemy. Synek tak samo nie zje truskawki ,ale jogurt truskawkowy( taki gładki bez farfocli) zje moż jak zmiksuję na gładko i dodam banana to przejdzie.
  • eraz-lilipop 08.05.17, 18:40
    www.google.co.uk/search?q=floraxin&client=ms-android-orange-gb&source=android-browser&prmd=mivn&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjOoojt3eDTAhVJC8AKHRteDDAQ_AUICigC&biw=360&bih=511&dpr=1.5#tbm=isch&q=floradix+kinder to owocowe jest . Tylko ja daje eyeq bezsmakowe
  • makurokurosek 08.05.17, 12:38
    Odbiegając trochę od tematu. Po obejrzeniu filmu o tym jak bardzo w obecnej chwili toksyczne są ryby, zastanawiałam się czy w tym momencie tran i produkty na bazie olejów z wątroby ryb są faktycznie zdrowe. Czy może razem z tranem dostarczamy dziecku dużą dawkę metali ciężkich.
  • agata_abbott 08.05.17, 13:01
    I myślisz, że nikt tego tranu nie bada? Poza tym: myślisz, że to są oleje pozyskiwane z ryb z Bałtyku? Zabawna jesteś:)

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • makurokurosek 08.05.17, 15:30
    Myślisz, że tylko Bałtyk jest zanieczyszczony ? Nie wiem czy ktoś bata, czy nie, z dokumentu który oglądałam w rybach przeznaczone do spożycia nie oznacza się, ani zawartości metali ciężkich ani pestycydów. Eye Q tak samo jak tran nie są lekami, tak więc nie obejmują je ani procedury ani normy przeznaczone dla leków.
  • agata_abbott 08.05.17, 15:35
    No ale wiesz skąd się bierze olej do Eye Q? Sprawdziłaś, zanim zaczęłaś znowu paplać bzdury?

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • makurokurosek 08.05.17, 16:05
    Czy ja napisałam, że na 100 % w eye q są metale ciężkie i substancje toksyczne? Nie. Napisałam, że uwzględniając doniesienia o tym jak bardzo ryby są zatrute , zastanawiam się czy olej z takich ryb nie zawiera metali ciężkich. Ty wyraziłaś swoją opinię, i ok fajnie.
  • agata_abbott 08.05.17, 17:24
    Ale Twoje "zastanawianie sie" może mieć taki skutek, ze ktoś zrezygnuje z Eye Q, bo "w internatach pisali, ze to jest z ryb zatrutych metalami ciężkimi".

    No wiec pisze Ci po raz kolejny - nie jest. A nawet jeśli jest, to każda ryba, która możemy kupić i zjeść, jest zatruta bardziej.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • baba_za_kolkiem 08.05.17, 19:30
    Ważne że post jest :)
  • makurokurosek 08.05.17, 23:38
    Pytanie czy jesteś na sto procent pewna, że ryby z których wytworzono eye Q nie zawierają rtęci, bo jeżeli nie to twoja wypowiedz może być tak samo o ile nie bardziej szkodliwa niż moja. Kwasy omega 3 wpływają na poprawę koncentracji, natomiast rtęć uszkadza mózg, dodatkowo u dzieci z zaburzeniami ze spektrum szybciej przenika barierę krew-mózg. W obecnej chwili ryby ze względu na zbyt dużą zawartość metali ciężkich jak i innych związków toksycznych zostały usunięte z piramidy żywieniowej. Czy w takim razie preparat wytworzony z wątroby , która jak wiadomo jest miejscem dużej kumulacji metali ciężkich , jest na pewno bezpieczny . To nie jest lek , nie musi więc spełniać tych samych norm produkcyjnych , nie musi nawet zawierać informacji o wszystkich składnikach.
  • monczere 09.05.17, 22:38
    może rozważ Oeparol Femina, to jest wiesiołek z olejem lnianym, albo Oeaprol skóra i paznokcie (olej z wiesiołka, cynk i miedź). Ja to stosuję i podaję synowi. To są spore kapsułki, nie każde dziecko da radę przełknąć.
  • finka9 10.05.17, 10:24
    Boje się ,że kapsułki nie połknie. Chciałabym zeby nadal przyjmował Eye Q bo efekty były spektakulaqrne. Wczoraj wymieszałam z multisanostolem i jakoś poszło ,dziś kolejna bitwa ;)
  • dlaczegoniedziala 10.05.17, 15:05
    Dajesz w syropie?
    Jeśli tak to spróbuj z kapsulkami do żucia - dziurawie je i wyciskam zawartość na łyżeczkę - znacznie mniej niz w stropie wiec prędzej połknie.
  • dlaczegoniedziala 10.05.17, 15:09
    Tylko nie zwykłe kapsułki bo są twarde i ciężko się z nich wyciska- sporo zostaje w kapsułce. Kapsułki do żucia są idealne bo dość elastyczne i dobrze się wyciska ( mowię oczywiście o eyeq )
  • agata_abbott 10.05.17, 16:02
    Ale po co wyciskać kapsułki eye q, skoro jest w syropie?


    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • agata_abbott 10.05.17, 16:03
    O matko, rozmowa z Tobą jest bezcelowa, naprawdę.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • dlaczegoniedziala 10.05.17, 20:43
    Po co wyciskać? To popatrz ile ml syropu trzeba wypić aldziennie, a potem porównaj z ml dawki dziennej eyeq z kapsułek. Już jaśniej?


  • finka9 10.05.17, 22:44
    dlaczegoniedziala napisała:

    > Po co wyciskać? To popatrz ile ml syropu trzeba wypić aldziennie, a potem porów
    > naj z ml dawki dziennej eyeq z kapsułek. Już jaśniej?
    >
    >
    Może to jest myśl.:)
  • dlaczegoniedziala 11.05.17, 21:04
    Wyprobowalam na swoim dziecku - u mnie wyciskanie zdało egzamin, bo z syropem było ciężko.
  • finka9 11.05.17, 21:14
    dlaczegoniedziala napisała:

    > Wyprobowalam na swoim dziecku - u mnie wyciskanie zdało egzamin, bo z syropem b
    > yło ciężko.

    Dzieki za rade. Mysle ze sie sprawdzi.:)
  • dlaczegoniedziala 11.05.17, 21:27
    Napisz jak wypróbujesz 😊
  • maja_sara 12.05.17, 13:33
    Tak, brawo! Za poruszenie tematu.

    Czasem Was podczytuję, ale się nie odzywam. Dziś pozwolę sobie na zabranie głosu. I liczę się z linczem. I, o dziwo, tak jak zawsze byłam po tej stronie, która nie zgadza się z Makurokonusek i uważa ją za trolla, tak dziś muszę stanąć po jej stronie.
    Nie ma ryby zdrowej, bez toksyn. Nie ma. Nie ma znaczenia, czy ryba pochodzi z hodowli, czy jest z połowu z morza czy oceanu.
    W tv od czasu do czasu puszczane są różne filmy i dokumenty nt. ryb, w tym także te na "nie". Niedawno, dwa miesiące temu?, był taki dokument w tv nadawany. Wieczorowo-nocną porą, tak by normalnie funkcjonujący i pracujący człek nie mógł go obejrzeć, bo idzie wtedy spać.
    Wnioski z takiego filmu są dwa. Są przerażające. Nie ma ryb zdrowych. Wszystkie ryby są zatrute. Te z mórz maja rtęć i ołów i nie ma znaczenia, czy to ohydnie brudny Bałtyk, czy otwarty ocean. Te z hodowli mają oprócz metali ciężkich PESTYCYDY i hormony. część ryb z hodwli staje sie paszą dla swoich żywych kolegów. A to jest jeszcze gorsze niż wszystko poprzednie ;-((((
    Ryby chorują, cierpiąc za życia. No ale ryba nie krzyczy, znaczy się - nic złego się nie dzieje rybie ;-( Po zabiciu ryb, faszeruje się je także konserwantami. Mają rosnąć i tyć szybciej niż w naturze, bo liczy się wyłącznie zysk. Ryby z hodowli, uznawane za te zdrowsze, są tak naprawdę największą trucizną naszych czasów. Tak! Niestety, nie piszę tego z satysfakcją.
    Ba! okazuje się, że ryba z zasyfiałego Bałtyku, żyjąca w nim na wolności, jest "zdrowsza" (o ile można użyć tego słowa w odniesieniu do ryb)od ryby z hodowli. Bo ma "tylko metale ciężkie", nie ma pestycydów i hormonów w takiej ilości, jak ja ma cudownie smaczny, różowiutki norweski hodowlany łosoś, spod samiuśkich fiordów.
    Ryby w hodowli są tratowane tak samo jak świnie czy kurczaki tuczone na rzeź. Ciasno, brudno, sztucznie . Koszmar! ;-(
    Ja ryb nie jadam w ogóle. Nie dlatego, że ich nie lubię, ale dlatego, że wiem to, co wiem. Nie jem ich nawet w wigilię. Nie daję ich mojemu dziecku. Żadna siła mnie do tego nie musi, może jedynie wojna i wielki głód. Ryby odradzam także swoim pacjentom, szczególnie tym małym. Dlaczego? Za duże ryzyko. Trucizny swojemu dziecku nie podam, to czemu mam ją polecać obcym dzieciom? Nie. Nigdy. Nie w tym świecie.
    Dla niedowiarków załączam pierwszy z brzegu film , jaki mi wyskoczył w google po wpisaniu hasła "prawda o rybach".
    Warto obejrzeć całość, początek dotyczy pangi, juz 20 lat temu wiadomo było, że panga to najgorsze świństwo. Więc to nie nowina. Ale dalsza część programu jest o łososiach, dorszach....Naprawdę warto poświęcić tę godzinę na film.
    Cytat z filmu:
    "-Czy je pan ryby hodowlane?
    - Nie, nie robię tego. To niebezpieczne. NIE WOLNO narażać się na działanie tych toksyn."
    Facet pokazuje swoja twarz. Wie co mówi, badał te ryby. To nie anonimowa persona od propagandy ;-(
    Naprawdę piszę to ze smutkiem. I przerażeniem. Ten film wbija w fotel.


    www.youtube.com/watch?v=2l1bHFWimmY

    --
    Na zawsze to się tylko odchodzi,
    porzuca i znika na zawsze.
    A wszystko inne jest na chwilę...
  • niunia_mamunia 05.09.17, 22:53
    Eye Q występuje też w żelkach i kapsułkach. W jakim wieku jest Twoje dziecko?
  • niunia_mamunia 05.09.17, 22:54
    Eye Q występuje też w formie żelków i kapsułek. W jakim wieku jest dziecko?
  • joanna_310 20.09.17, 23:15
    Nie chcąc zakładać kolejnego watku odnośnie eye q podpinam się pod ten. Syn prawie 19 mcy, w trakcie diagnozy, nerwowy, trudno mu się skoncentrować na zadaniu, uderza głową, zaburzenia czucia głębokiego. Po prawie 3 miesiącach zajęć w OWI lekarka na wizycie kontrolnej zleciła podawanie tego specyfiku. Mam 2 pytania:
    1. Na ulotce jest informacja aby podawać po 3 roku życia. Wiem jaki jest skład natomiast jestem ciekawa od kiedy zaczeliscie go podawać swoim dzieciom?
    2. Czy widać rzeczywiście poprawę w funkcjonowaniu dziecka m.in. w koncentracji, ogólnym wyciszeniu i jeśli tak to jak szybko od rozpoczęcia suplementacji?
  • marta75b 21.09.17, 21:14
    Hej,znamy się z innego wątku. Ja mojemu młodszemu dziecku zaczęłam podawać jak miał może 8 MC i rzeczywiście ruszył z rozwojem (o ile nie był chory).podaję do teraz,nie wiem, jak by funkcjonował bez. Starszemu zaczęłam podawać jak miał 2i pół roku, trudno powiedzieć, czy to na niego jakoś wpłynęło, czy po prostu mądrzeje z wiekiem. Młodszy ma ostatnio jakieś gorsze dni,chyba ząbkowanie, nawet eye Q nie pomaga,ale jak mu nic nie dolega to efekty są widoczne. Obydwu synom podaje w kapsułkach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.