Dodaj do ulubionych

Muszę sie pochwalic, ze ja całkiem mądra jestem ;)

25.06.17, 22:23
Pisałam tu kilka razy, ze moim zdaniem są różne stopnie autyzmu, ze mój dziadek - w mojej ocenie , był "głęboko autystyczny" przy normie intelektualnej, itd., itp. Niektóre osoby mnie trochę za wariatkę chyba miały, ze jak "głęboki autyzm" itd., ze musiał by być niezdolny do samodzielności...
Przez przypadek przeczytałam książkę "Autyzm- zaganienia diagnozy i terapii" autor Lewartowska costam (nazwisko dwuczłonowe), wydana w roku 2000.
I rzeczywiście- tam jest napisane, ze są różne stopnie nasilenia autyzmu, ze może być np. lekki autyzm i norma intelektualna (i wtedy jest taki ekscentryk), albo lekki autyzm z uposledzeniem, albo w drugą stronę - znaczny autyzm (bo głęboki jednak przypisali bardzo mocnym zaburzeniom) i norma intelektualna, albo człowiek całkiem zaburzony- głęboko autystyczny i bardzo upośledzony. Czyli tak, jak myślałam :)
Pisało tam, ze przy podjętej terapii dzieci wychodziły z np. umiarkowanego autyzmu w lekki, czy ze znacznego w umiarkowany, ale badane były dzieci zdiagnozowane w wieku powyżej lat 3- i gdyby diagnoza była wcześniej jest szansa na normę :)
Opisana była metoda son rise (mogłam zle napisać), ze dziecko trzeba nasladowac, żeby powstał kontakt, a później nakłaniać dziecko do naśladownictwa i ze podwaliną rozwoju jest rozwój mowy- nie tylko czynnej, ale i rozumienia (tez to sama zauważyłam- z młodszym synem kontakt zaczął się, gdy zaczął rozumieć, co do niego mówię).
Jakoś taka zadowolona się czuję, ze ktoś to już zauważył, ze są różne stopnie nasilenia cech autystycznych, niezależnie od intelektu.
Edytor zaawansowany
  • 26.06.17, 00:24
    O ile dobrze pamiętam, to nikt nie twierdził, że norma intelektualna i głęboki autyzm się wykluczają, a że jest praktycznie niemożliwe, żeby osoba z głębokim autyzmem była samodzielna i w pełni funkcjonująca - bo to się wyklucza.
  • 26.06.17, 10:07
    O, właśnie to chciałam napisać:)

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 27.06.17, 14:19
    No bo autyzm zaburza funkcjonowanie. I czasem w opinii jest tak: autyzm, norma intelektualna funkcjonuje jak osoba o niepełnosprawnosci intelektualnej w stopniu umiarkowanym..
    Bylam na szkoleniu z Son - Rise w osrodku u Kaufmanow. Chcialam wiedziec i poczuc.
  • 27.06.17, 22:37
    No niestety musze się zgodzić. Ja zawsze lubiałm dziwnych ludzi. Miała paru przyjaciół- mężczyn, "bardzo oryginalnych", szkolni geniusze, najlepsi uczniowie- a życiowo nie zaszli zbyt daleko- zwykłe technikum, praca fizyczna w fabryce. Pamiętam, ze jako nastolatka myślałam sobie, ze jednak nie warto być takim super-intelektualistą i ze wolałabym, żeby moje dziecko było mniej zdolne ale jakies "normalniejsze".
    dużo tez zależy od wsparcia w rodzinie, czasami dla takiego ciapowatego Aspika ratunkiem jest gospodarna, zorganizowana żona i ona wtedy "wyrównuje". Tamci moi przyjaciele nie miel partnerek, jeden znalazł grubo po 40-tce i w sumie kobieta ocaliła go przed eksmisją, tak mu się w życiu "narobiło"...
    Ja mam mało autyzmu, mysle, ze w paru sferach mogłam sobie lepiej życie ułozyc, ale ogólnie daję radę i nie ma tragedii.
    w mojej rodzinie zawodowo, pod względem wykształcenia radzą sobie nieźle, wszyscy sa samodzielni itd., ale już pod względem "życiowym" (ogarnięcie siebie, otoczenia, nawiązywanie przyjaźni, koleżeństwa) jest źle- niestety na poziomie uposledzenia umiarkowanego :(
  • 06.07.17, 14:15
    Marto, wydaje mi się to całkiem prawdopodobne, że chociaż twój dziadek był autystą, to całkiem dobrze sobie radził z rzeczywistością.
    A wiesz, czemu?
    Bo kiedyś było łatwiej.

    Dziadek mieszkał na wsi, tak?
    Życie na wsi przez dziesiątki lat było niezmienne, obowiązki wyznaczały pory roku i pogoda, ktoś wychowany w tym środowisku czuł się bezpiecznie.
    Poza tym świat kobiet i mężczyzn to były dwa różne światy, nikt nie wymagał od dziadka aktywnego towarzyszenia żonie w pracy i rozrywkach, dyskutowania problemów dzieci.
    Trafiła mu się silna, opiekuńcza żona, miał to szczęście. Wymagania wobec mężów były wtedy skromne, ważne było, że mężczyzna nie pije i nie bije, nie zdradza, z kolegami nie baluje.
    Jak taki umiał "zrobić dzieci" , pracować i zarabiać, żonie w jej kontaktach społecznych nie przeszkadzać, to był idealnym mężem.

    To jest chyba najważniejsze dla mężczyzn ze spektrum - mieć dobrą pracę i dobrą, oddaną żonę.
    Na pewno wielu sławnych ludzi było co najmniej "aspergerami", zrobili karierę w dużej mierze dzięki swoim żonom. Na wakacjach przeczytałam sobie jeszcze raz biografię Stanisław Lema oraz Richarda Feynmana - od razu widać, że spełniali wszelkie kryteria ZA.

    Tylko czy dziś są jeszcze takie żony?
  • 06.07.17, 22:35
    Zgadzam się z Tobą w 100 %.
    Babcia właśnie chwaliła dziadka, ze z kolegami nie pił, nie zdradzał, nigdy kłótni nie było... tylko jak on to miał robic, skoro nie wchodził z ludźmi w relacje, był całkiem w "swoim świecie"? Podział obowiązków był bardzo schematyczny, babcia zajmowała się domem, dziećmi, gospodarką, on przychodził z pracy i szedł w pole.
    Ja to często w myślach klnę na babcię, ze takiego męza wzięła, bo taki autystyk to wśród autystyków rzadkość, większość jest w miarę kontaktowa. No i poszły geny na całe pokolenia... A ja tego genu dziadkowego się boję, bo tam jest tego autyzmu za dużo. Co innego mały lub umiarkowany autyzm- to może być jak "przyprawa", a co innego osoba nie kontaktowa, nie interesująca się ludźmi i praktycznie nie mówiąca. Boję się "dziadkowego autyzmu" zwłaszcza w kontekście młodszego syna, który w domu kontaktuje, a poza domem- bardzo mało.
    Co do "takich żon", to teraz chyba nie ma takich kobiet, liczy się partnerstwo, są rozwody. Ja to czasami się zastanawiam, czy z kontaktowym starszym synem jakaś kobieta wytrzyma?
  • 07.07.17, 00:43
    Z tym dziedziczeniem to loteria jest . W rodzinie mojej ojciec asperger dający sobie radę i jego syn autyzm nie samodzielny pełnoletni mężczyzna . I jak ojca można określić jako wysokofunkcjonuacego , tak jego syn jest nisko funkcjonujący werbalny ale rodziny nie założy bo rozumuje na poziomie 7-9 latka .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.