Dodaj do ulubionych

czy Wasze dzieci zdaja sobie sprawe z zagrozen?

18.07.17, 22:27
Nie moge mojej coreczce juz 6 letniej wytlumaczyc zagrozen zwiazanych np z wodą.nie boi sie na basenie mad jeziorem czy morzem.idzie jak po asfalcie. Oswajalismy ja wprawdzie od dziecka na specjalnych zajeciach ale plywac sie nie nauczyla z powodu innych problemow. Potem przegapilam moment zapisania sie na lekcje i nadal nie plywa sama ale wody sie nie boi w ogole. Nie ma u Niej czegos takiego ze np na brzegu morza sie pobawi czy wody w wiaderko przyniesie.od razu na gleboka wode.oczywiscie zawsze ktos jest przy niej wiec nie dochodzi do niebezpieczenstwa ale martwi mnie to. Zreszta Pola nie zdjae sobie sprawy z konsekwencji wielu swoich zachowan np wkladania do buzi roznych rzeczy czy zjadania rzeczy niejadalnych.nie dociera do niej ze od tego moze byc chora.jakby brak zrozumienia skutkow. Macie dla mboe jakies rady?
Edytor zaawansowany
  • 19.07.17, 00:01
    Tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć. Albo przestać aż tak pilnować i pokazać - pod nadzorem - co się może stać. Jak się raz zakrztusi wodą, to może będzie uważać...
  • 19.07.17, 08:35
    Tak jak wyżej . Jak słowami nie dociera próbuje pokazać dosłownie pod nadzorem .
  • 19.07.17, 08:56
    Tlumaczen tysiace bylo i jest.i moje obsesyjne tlumaczenie na temat samochodow zadziallalo tak ze jak widzi samochód to rzuca sie doslpwnie w bok z okrzykiem samochod!. Ale jak jej pilka wypadla na ulice to poleciała za nia. Sytuacja nie przewidziana i nie omowiona.a woda zdarza sie rzadziej wiec moze tych tlumaczen bylo mniej. Moj maz tez uwaza ze puscic ale ja tego nie przezyje.zreszta ona w w odzie non stop gada (opoznienie mowy hi hi)i non stop pije wode a i sama z siebie tez. ;)
  • 19.07.17, 12:22
    To ja w takim razie nie rozumiem czego oczekujesz. Innego sposobu nie ma - albo korzystamy z cudzych doświadczeń (tłumaczenie) albo własnych (czyli skoro nie działają słowa, to trzeba pokazać). Jeśli będziesz trzymać ją w bańce, a tłumaczenie nie działa, to zwyczajnie się nie nauczy, bo jej na to nie pozwalasz.
  • 19.07.17, 20:32
    Ja tez nie rozumiem ludzi ktorzy uważają ze wszystkie rozumy pozjadali...
  • 11.08.17, 21:26
    U nas zadziałało jak przestalismy tak syna pilnować. Od razu załapał że musi uważać. A jak co chwilę go kontrolowalismy to było tylko gorzej, teraz mam wrażenie że robił to trochę na złość. Raz była sytuacja z basenem że chciał wejść a ja mu mówię żejest za głęboko i pokazuje basen dla dzieci a on swoje i wpadł do tego basenu. Na szczęście nic mu się nie stało i od tej pory zanim wejdzie do wody sprawdza jak jest gleboko. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku ale może nie choćby za naszymi dziećmi krok w krok i pozwolmy im na odrobinę wiecej
  • 20.07.17, 13:49
    U mnie to samo, niespełna 4-letnia Pola :) W zeszłym roku jak się zakrztusiła wodą, to już tylko "na rączkach" wchodziła do wody :))) Pewnie już zapomniała i sierpniu znowu poleci do wody....., zobaczymy :)
    A ja tylko tłumaczę, tłumaczę, tłumaczę i trzymam za rączkę na każdym kroku :)))
    Myślałam, że z wiekiem będzie lepiej, ale jak widać niekoniecznie :)
  • 20.07.17, 18:34
    u nas było zawsze odwrotnie. Przesadnie do przodu w ocenie ewentualnych zagrożeń.....
  • 21.07.17, 08:09
    I to jest wlasnie bardzo dziwne bo nie podchodzi dongaracej kuchenki, czy lampki bardzo dobrze to rozumie. A woda sie wiele razy zaschlysnela, na zajeciach dla maluchow nigdy nie plakala kiedy polewano jej glowke. Moze mam w domu wcielenie rybki;)w zeszlym roku nie zdazylam sie zapisac na nauke plywania i teraz sprobuje.moze to pomoze
  • 23.07.17, 22:46
    > Macie dla mboe jakies rady?

    Tak.
    Zrewiduj swoje cele. To naprawdę nie chodzi o to, żeby dziecko nastraszyć. Samochodem ci się udało nastraszyć (sama piszesz, że rzuca się w bok), ale to wcale nie przełożyło się na właściwe zachowanie w krytycznym momencie (piłka wpadła na ulicę), prawda?
    To bardzo dobrze, że dziecko nie boi się wody. Ona nie ma się bać; kto się boi wody, ten łatwiej spanikuje i prędzej się utopi. Ona ma przestrzegać reguł bezpiecznej zabawy w wodzie. W przestrzeganiu explicite sformułowanych reguł to akurat dzieciaki ze spektrum są świetne.
    (Zresztą to samo dotyczy przechodzenia przez ulicę. Ona nie ma odskakiwać z krzykiem "samochód"; ona ma spokojnie iść chodnikiem, bez nagłych skoków i krzyków. Dopiero jeśli chce przejść na drugą stronę ulicy, powinna się zatrzymać, rozejrzeć, zaczekać na pustą ulicę itd.)
    Musisz tylko usiąść, pomyśleć i te reguły sformułować. Po pierwsze dlatego, że ty najlepiej znasz swoje dziecko i wiesz, jakiej precyzji sformułowań potrzebuje. (Bywają np. autyści tak dosłownie używający języka, że jak im się każe czekać aż ulica będzie pusta, to nie przechodzą nawet widząc walec drogowy w odległości kilometra.) A po drugie dlatego, że żadnych oficjalnych reguł bezpiecznej zabawy w wodzie dla dzieci niepływających WOPR nie publikuje - zakłada się, że takie dzieci kąpią się pod opieką rodziców i o ich bezpieczeństwo dbają rodzice.
    Zapewne będziesz chciała zacząć od tego, że nie wolno jej wchodzić głębiej niż... (no i tu pomyśl, na ile chcesz jej pozwolić). I tak dalej.


    --
    Wodospady, fontanny, witraże - mój blog o życiu z małym Aspim.
  • 30.07.17, 13:12
    Niestety synek nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń. Np.wie, że powinno się przechodzić na zielonym świetle i bez mrugnięcia wchodzi wtedy na przejście. Próbujemy tłumaczyć, aby się rozejrzał, czy nic nie jedzie. Na razie bezskutecznie. Nie rozumie, że są ludzie, którzy nie przestrzegają przepisów ruchu drogowego. Tak samo, jak przyjmowanie jedzenia od obcych. Bardzo nie lubię, jak ktoś Janka czymś częstuje. Wiem, że najczęściej ludzie robią to ze zwykłej życzliwości, ale wolałabym, aby nie brał niczego od nieznajomych. Próbujemy mu uświadamiać, że nie bierze się słodyczy od kogoś, kogo się nie zna, ale to nie dociera. Więc na tę chwilę nie pozostaje nic innego, jak go pilnować Wierzę, że jak będzie większy, to łatwiej będzie mu pewne rzeczy zrozumieć. Przynajmniej taką mam nadzieję.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.