Dodaj do ulubionych

Szkoła - liceum

20.09.17, 13:37
Córka po próbie samobójczej dwa tygodnie temu znalazła się w szpitalu na Sobieskiego w Warszawie.
Myśli samobójcze zaczęły się u niej jak miała 10 lat. W szpitalu w końcu została zdiagnozowana zespół aspergera.
Pierwszy raz wizyta u psychiatry jak miała 10 lat. Psycholog był bardzo zaniepokojony jej zachowaniem a psychiatra stwierdziła, że to jest depresja i zaleciła terapię.
Córka na terapię nie chciała chodzić.
Kolejna wizyta u psychiatry dwa lata temu i diagnoza całościowe zaburzenia rozwojowe. Zalecono terapię i ewentualnie szpital w razie jakby miała myśli samobójcze.
Na terapii Pani psycholog stwierdziła, że psychiatra nie ma racji, że ogólnie to córce nic nie jest, że mną manipuluje. Jednak w związku z tym, że córka polubiła terapeutkę to chodziła do niej co tydzień na spotkania. We wrześniu miała iść do nowego liceum do pierwszej klasy.
Niestety córka już w gimnazjum nie rozmawia prawie z nikim. Jest przygnębiona i myśli o śmierci.
Rady pani psycholog: córka musi przezwyciężać swoje lęki.
4 września po pierwszym dniu w szkole córka załamana. Płacze. Wieczorem próbowała odebrać sobie życie. Pogotowie i szpital.
W końcu zespół specjalistów w szpitalu po kilku dniach obserwacji postawił diagnozę: zespół aspergera i epizod depresyjny.
Na pewno córka szybko nie wyjdzie ze szpitala.
Jednak już teraz zaczęliśmy zastanawiać się co dalej ze szkołą.
Polecono nam liceum:
www.mossos1.pl/index.php
Co myslicie? Czy warto córkę tam posłać? Może jednak lepiej, żeby próbowała sobie radzić w normalnym liceum?
Nie wiem sama. Przede mną teraz tyle wątpliwości...
Edytor zaawansowany
  • 20.09.17, 16:56
    Znam (internetowo) kilka osób z ZA, które kończyły "Kąt" www.moskat.pl/index.php i to była dobra decyzja. Najlepiej o tę poleconą szkołę zapytać u źródła, czyli znaleźć ludzi z ZA, którzy ją skończyli. Nie wiem, czy próby radzenia sobie w normalnym liceum nie są cokolwiek ryzykowne. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że przez tyle lat nikt nie wpadł na właściwą diagnozę- i właściwą terapię. To znaczy, że jednak ten temat jest słabo ogarnięty.


    --
    Prawo Katza - ludzie i narody będą działać racjonalnie wtedy i tylko wtedy, gdy wyczerpią już wszystkie inne możliwości
  • 21.09.17, 16:49
    Ja znam absolwentkę "KĄTA" z ChAD i głęboką dysleksją. Dopiero tam się odnalazła, mogła też liczyć na zrozumienie w klasie (pomoc w nadrabianiu programu, jak opuszczała lekcje z powodu choroby). Niedawno zdała maturę, zresztą zdecydowanie lepiej, niż przypuszczała. Dużo dobrych doświadczeń wyniosła z tej szkoły, teraz studiuje.
  • 21.09.17, 08:04
    A dlaczego Wam to liceum polecono i jakie konkretnie masz wątpliwości i obawy? Najlepiej napisz to w punktach, oczywiście możliwie konkretnie (to, że nie jest to domyślne postępowanie, nie ma żadnego znaczenia. I możesz to pominąć. Nie zawsze domyślne równa się optymalne). Na szybko przychodzi mi do głowy jedna rzecz, która może (ale nie musi, nie znam SOS-u, nie wiem, jak tam pod tym względem jest) być problemem: poziom nauczania. Musisz sprawdzić, czy poziom nauczania przedmiotów, na których Wam (zdanie Twojej córki oczywiście też powinnaś brać pod uwagę) zależy, jest odpowiednio wysoki. A jeśli nie, to czy Twoja córka będzie się w stanie uczyć ich poza szkołą.

    --
    666rem.wordpress.com/ - świat i życie z punktu widzenia odmieńca.
  • 17.11.17, 18:19
    Myślę, że poziom przedmiotów jest teraz najmniej ważny. Najistotniejsze jest to żeby dziewczyna w ogóle żyła.
  • 12.11.17, 12:19
    Hej, napisałam do Ciebie na priv, zajrzyj proszę.
  • 12.11.17, 13:05
    Odpisalam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.