Dodaj do ulubionych

Zaświadczenie lekarskie dla komisji.

10.10.17, 23:15
Piszę w imieniu koleżanki, której z końcem miesiąca kończy się orzeczenie o niepełnosprawności córki z autyzmem. Dotychczas mama dziewczynki miała przyznany punkt 7 i 8 i pobierała wszelkie świadczenia czy zasiłki z tym związane. Poprzednie zaświadczenie do pierwszego orzeczenia zawierało praktycznie tylko dane dziecka plus rozpoznanie, lekarz który był przewodniczącym komisji sam uznał, że dziecko wymaga stałej opieki i przyznał dziewczynce te punkty. Teraz natomiast zaświadczenia lekarskie przekładane przed komisją orzekającą wyadadają zupełnie inaczej, zawierają więcej danych o chorobie dziecka, oraz adnotację czy dziecko wymaga / nie wymaga stałej opieki. Lekarz wypełniając zaświadczenie zakreślił ( nie wymaga) uzasadniając to tym, iż dziecko chodzi, mówi, i potrafi samo się ubrać itp. Argumenty matki, że problemem dziecka nie jest choroba fizyczna nie zostały wzięte pod uwagę. Dziecko według lekarza psychistry nie wymaga stałej i długotrwałej opieki i koniec kropka.
I teraz pytanie, czy komisja orzekająca będzie bezwzględnie brała pod uwagę opinie / zaświadczenie od lekarza, i dziewczynka może nie uzyskać punktu 7 i 8 ? Czy lekarz orzekający będzie sam decydował o tym czy przyznać / nie przyznać punktów pomimo tego, że dziecko ma ,, nie wymaga ,, ?

Może ktoś spotkał się z przypadkiem kiedy lekarz w zaświadczeniu wpisał, że dziecko nie wymaga tek opieki a jednak komisja przyznała te punktu 7 i 8.

Będę wdzięczna za odp.

Edytor zaawansowany
  • 11.10.17, 09:52
    Ile ma lat, czy chodzi do placówki edukacyjnej, jaka to placówka, na ile jest samodzielna- to, że chodzi, mówi i sama się ubiera nic nie mówi o poziomie funkcjonowania. To wszystko ma znaczenie.

    --
    Prawo Katza - ludzie i narody będą działać racjonalnie wtedy i tylko wtedy, gdy wyczerpią już wszystkie inne możliwości
  • 11.10.17, 13:34
    To, że chodzi, mówi i sama się ubiera dla Pani dr było podstawą do zaznaczenia na zaświadczeniu ,, nie wymaga ,,
    Dziecko ma niespelna 9 lat, funkcjonuje średnio, nie poradzi sobie jeśli mama będzie musiała wrócić do pracy. Tzn nie może chodzić na świetlice szkolna, że względu na nadwrażliwości i lęki. Na przerwach zostaje sama w klasie ponieważ hałas na holu powoduje u niej ogromny stres. Mama jeździ z dziewczynką na przeróżne zajęcia. Dziecko uczęszcza do szkoły ogólnej z tym ze klasa liczy 17 osób ma nauczyciela wspomagajacego. Społecznie bardzo słabo,. Chodzą na TUS. Najgorzej jest ze świetlica bo dziewczynka kompletnie nie moze się tam odnaleźć.dlatego jeśli mama nie pracuje to może sobie pozwolić na odbieranie dziecka zaraz po szkole i na wozenie po różnych terapiach. Dziewczynka jak chodziła przez chwile na świetlice to było z nią bardzo źle. Panie musiały ja tam na siłę wciągać. Nie pomagały zadne prośby itp. Później odreagowywała w domu np agresja w stosunku do rodziców. Od czasu kiedy nie musi chodzić na tą nieszczęsną świetlicy uspokoiła się, wyciszyła. W przypadku kiedy tych punktów nie otrzymają to mama musi rozważyć powrót do pracy. A nie wyobraża sobie tego ponieważ nie ma żadnej pomocy babć które mogły by zająć się dzieckiem po szkole nie wspominając już o dowiezieniu na terapię. Opiekunka nie wchodzi w grę ze względu na koszta. Mąż też nie zarabia kokosów o nie są w stanie żyć z jednej pensji.
  • 11.10.17, 13:21
    Moim zdaniem z takim zaświadczeniem nie ma szans na pkt 7 i 8. Albo niech to wypisze inny lekarz, albo niech już organizuje sobie życie bez świadczenia.
  • 11.10.17, 13:37
    Tez mi się tak wydaje, że takim zaświadczeniem nie mają szans na te punkty.
  • 11.10.17, 14:03
    Tzn chyba zostanie jej tradycyjna droga odwoławcza.
  • 11.10.17, 20:22
    Sytuacja wygląda na bardzo trudną. Gdybym była na miejscu mamy tej dziewczynki, poprosiłabym szkołę o pisemną, opisową informację dotyczącą (nie)możliwości przebywania dziecka na świetlicy i braku możliwości zapewnienia właściwych (uwzględniających stan dziecka) warunków i wsparcia, podpisaną przez psychologa, pedagoga i dyrektora szkoły. Być może w opisanej sytuacji szkoła będzie skłonna sporządzić taką informację na prośbę rodzica.
  • 11.10.17, 21:46
    Dzięki dziewczyny
    Wiem że koleżanka ma całą dokumentację, łącznie z opinią ze szkoły, ale nie znam jej treści. Najgorsza w tym wszystkim jest postawa lekarza, który widzi dziecko przez pół godziny i już wie, że nie wymaga stałej opieki, skąd wie jak wygląda życie codzienne tych ludzi ? Wiem, że mają jeszcze skonsultować się z innym lekarzem w tej sprawie, ale jaki będzie finał tej historii, tego nie wiedzą.
  • 12.10.17, 10:50
    Moim zdaniem w ogóle nie ma szans na punkt 7 i 8 skoro chodzi do szkoły ogólnodostępnej i radzi sobie w podstawowych czynnościach. Lęki i nadwrażliwość ma w zasadzie większość dzieci ze spektrum, a na przeróżne zajęcia tez większość jest wożona i to wg mnie nie jest "wymaganie stałej i długotrwałej opieki". Jak ma wpisane w orzeczeniu o KS czego wymaga to części terapii można wymagać od szkoły, w końcu idą na to pieniądze.


    --
    Prawo Katza - ludzie i narody będą działać racjonalnie wtedy i tylko wtedy, gdy wyczerpią już wszystkie inne możliwości

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.