Dodaj do ulubionych

nauka VI klasa

18.11.17, 19:13
Słuchajcie Kochani, czy odrabiacie z dziećmi lekcje na siłę? Tzn. moje dziecko nigdy samo się nie uczyło. Zawsze trzeba było przypominac, gadac, obiecywac, przekupywac itp. A teraz moje dziecko stwierdziło, iż nie będzie się juz ze mną uczyć i nie zamierza wcale się uczyc 😯. Przygotowuje zawsze notaki, aby przygotowało się do klasówek, teraz stwierdziło, iz nic nie bedzie czytac, bo inne mamy dzieciom tak nie robią i dzieci same się uczą. Hmm, no własnie inne się uczą a moje nie,
Jak pomagacie dzieciom w lekcjach i nauce? A gdy nie chca nic robić? to dopuszczacie? Macie jakis sposó?
Edytor zaawansowany
  • kasia.zwl 18.11.17, 20:13
    Pomagałam. Robiłam notatki, wypisywałam ważne informacje w punktach, sprawdzałam zeszyty, poprawiałam błędy, tłumaczyłam, podpowiadałam, przypominałam o klasówkach, stroju na wf itd. Syn ZA na koniec 6 klasy mial 4 i 5 , z jednego przedmiotu 3. W tym roku powiedziałam dość. I jest tragedia. On nawet chce się uczyć, ale nie potrafi. Ma dwóje za dwóją ( chociaż teoretycznie gapi się w książki kilka godzin), nawet mówi, ze to moja wina, bo jak pomagałam to było nieźle, a teraz beznadzieja. Myślę, ze to ja doprowadziłam do sytuacji, ze dzieciak ma 13 lat i szkoły nie ogarnia. Nie mogę wspierać go tak do matury, do pracy też z nim nie pójdę, dlatego postanowiłam, ze musi zacząć sam sobie radzić z nauką. Jest kiepsko, ale zagrożony raczej nie będzie. Swiadectwo z 7 klasy nie będzie miało znaczenia przy rekrutacji do szkoły średniej, więc w tym roku odpuszczam i obserwuję, czy znajdzie sposób i skuteczną metodę nauki czy nie. U mnie problem odwrotny - syn oczekuje mojej pomocy, chce abym dalej robiła notatki przed klasówką, ale ja mam dosyć. Uważam, ze powinien w tym wieku robić takie rzeczy sam.
  • aerra 19.11.17, 00:53
    Nam do VI klasy trochę brakuje, ale powoli odchodzimy od siedzenia nad lekcjami z młodym. Owszem, sprawdzam zeszyty (bo standardowo z pamiętaniem czy coś jest zadanie to jest różnie), sprawdzam odrobioną już pracę, czasem muszę zagonić, ale siedzimy z nim tylko jak ma z czymś konkretnym problem.
    Przy czym rozpisałam mu obowiązki, w tym szkolne, krok po kroku.
    Jak ma się pakować, jak odrabiać lekcje, kolejne czynności. I to, czego trzeba pilnować przede wszystkim - na biurku ma być pusto.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.