Dodaj do ulubionych

Szukam osób oszukanych przez Fundację Silentio

19.11.17, 12:57
Proszę o kontakt na email gazetowy
Edytor zaawansowany
  • knowakowa 22.11.17, 10:21
    A na czym polegało to oszustwo? Mamy tam subkonto, na razie nie narzekam, chociaż refundacje mogłyby być szybciej wypłacane
  • iwonek1212 27.11.17, 15:26
    Nie wiem jak u założyciela(lki) wątku, ale ja czekam na refundację od sierpnia i nadal jej nie mam. Kontakt jest utrudniony, a gdy już udaje mi się skontaktować dostaję info, że refundacja będzie lada dzień, od 2 tygodni dostaję taką informację, a wpływu na konto jak nie było, tak nie ma...
  • fundacja_silentio 09.12.17, 17:31
    Twierdzi Pani że refundację Pani dokonuje raz w roku !

    Oczekiwanie, że rozliczenie faktur gromadzonych przez cały rok
    będzie tak samo szybkie jak rozliczenie faktur za jeden miesiąc (14 dni) jest
    trochę błędne. Bardzo często w takim rozliczeniu pojawiają się
    usługodawcy dotąd nieznani Fundacji a wtedy Fundacja musi przeprowadzić
    postępowanie sprawdzające nowych usługodawców. Takie postępowanie trwa
    od kilku dni do kilkunastu dni w zależności od informacji dostępnych
    publicznie oraz chęci udzielenia pozostałych informacji przez usługodawcę.

    Dodatkowym elementem przedłużającym rozliczenie mogą być "trudne"
    faktury tak jak było w tym roku w przypadku Pani!
    Faktura za "pobyt w apartamencie" nad morzem nie mogła być zrefundowana,
    ponieważ nie została wystawiona przez żadnego z organizatora
    turnusu/obozu rehabilitacyjnego. Tylko oświadczenie opiekuna, że byli w
    tym czasie na obozie rehabilitacyjnym a korzystali z prywatnego
    kwaterowania jest niewystarczające. Tym bardziej, że nie dołączono
    żadnego dokumentu potwierdzającego organizowanie obozu/turnusu w tym
    czasie w tym miejscu przez jakąś instytucję. Wyjaśnienie tej sprawy też
    zabrało nam trochę czasu. Niemniej jednak zgadzam się że zawsze można
    wszystko trochę przyśpieszyć i będziemy mieli to na uwadze w przyszłości.
  • iwonek1212 09.12.17, 17:49
    Zapomniał Pan wspomnieć, że do dokumentacji było dołączone pismo wyjaśniające oraz zaświadczenia lekarskie o takiej formie turnusu rehabilitacyjnego. Taka forma była kilka lat wcześniej dokładnie omawiana z ówczesną Panią Prezes, również z dołączonym pismem z czego ta forma wynika. Wówczas refundacja była bezproblemowa.
  • rudaaa 07.01.18, 23:49
    Ja generalnie składam dokumenty raz w roku za I-XI i wysyłam... po 2 tyg kasa jest na koncie szybko i sprawnie - nie mogę narzekać. Ale zdarza mi się zwyżka adrenaliny. W tym roku wiedząc już ile mam pieniędzy na koncie ile faktur... widząc zapas na koncie postanowiłam zgodnie z zaleceniem psychiatry kupić mojemu dziecku laptopa i czytnik bo jest slabowidzacy. Razem doszliśmy do wniosku ze czytnik nie do końca spełni wszystkie oczekiwania (mały kontrast, brak kolorowych obrazków itp) postanowiliśmy kupić mu do czytania tablet. No większość ma w podróży książki gazety no to on będzie miał swój czytnik. No i sorry nie ma zwrotu bo tablet to komputer i moje uzasadnienie to moje uzasadnienie a tak poza tym 1 komputer raz na cztery lata...
    Tylko nigdzie takiego zapisu w umówię nie ma :-(

    Może ktoś się spotkał? Miał podobnie ze czegoś nie rozliczyli? Przeszłam tez szkolenie dla rodziców dzieci z ZA i ADHD - i tez nie uznali bo nie dotyczy podopiecznego. A nocleg w hotelu na turnusie dotyczy?
    Przecież nie poszłam na kurs malowania paznokci tylko jak sobie radzić w trudnych sytuacjach żeby dziecku było lepiej a przy okazji matka nie zwariowała...?

    Czy wg Was to jest nieuzasadnione korzystanie ze środków fundacji?

    Na razie próbuje dogadać się ze sprzedawcą o zwrot i korektę na tablet bo pożyczyłam pieniądze na zakup wiedząc ze na koncie są środki no i muszę teraz oddać.
    Jakoś tak nie fajnie...

    Pozdrawiam
  • iwonek1212 27.11.17, 15:21
    proszę o kontakt na mail iwonek1212@gmail.com
  • madziulec 27.11.17, 18:32
    Skontaktowałam się z fundacją Silentio z 2 powodów:
    1. mam tam subkonto swojego dziecka
    2. prowadze Poradnik Autystyczny i jeśli któras fundacja byłaby niegodna polecania - uważam, że należy to nagłośnić, by rodzice mieli tego świadomość.

    Napisałam maila.
    Mail podyktowany był nie tylko jednym postem na tym forum. Około rok temu dotarły do mnie niepokojące głosy z mojej grupy, gdzie rodzice również mieli problemy z refundacją - były problemy z dogadaniem się i z terminowością wypłat (nie mówiąc już o fakturach przedpłatowych).

    Po mailu dostałam telefon od samego prezesa.
    Nie miałam problemu z dogadaniem się, rozumiałam wszystko co mówi (więc problem z dogadaniem się wg mnie nie istnieje).
    Co do wypłat to on twierdzi, że lezy to po stronie rodziców, którzy dostarczają:
    - źle wystawione faktury (nastąpiła zmiana adresu!)
    - fałszywki (faktura od firmy budowlanej za terapię) - podobno takie praktyki są dość częste.

    Tyle dowiedziałam się od Silentio.
    I podobno możemy być spokojni o nasze pieniądze.

    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera

    Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o autyzmie a wstydzisz się zapytać
  • iwonek1212 27.11.17, 20:40
    Dziękuję, za podjęte działania. Trochę mnie uspokoiłaś. Ale tylko trochę.

    Refundacji dokonuję raz w roku. Gdy prezesem była p. Magda Pal - było bezproblemowo i terminowo. Jeśli były jakieś wątpliwości, czy coś do wyjaśnienia - dzwoniła.

    Rok temu refundację dostałam z bardzo dużym opóźnieniem - po kilku ponagleniach.
    W tym roku mam problem. Fakt, miałam 2 faktury na stary adres (nie wiedziałam o zmianie siedziby), ale przygotowałam noty korygujące i pismo wyjaśniające. I cisza. Żadnego kontaktu ze strony fundacji, żadnego znaku, że mają jakieś uwagi. OD SIERPNIA.

    Po moim kontakcie 2 tygodnie temu informacja, że refundacja pójdzie na dniach. Nadal jednak nie dotarła.

    Dziś otrzymałam odpowiedź na maila (również wysłanego dwukrotnie) - że moja refundacja jest w trakcie rozliczenia i do środy będzie skończona. Ja tu widzę nieścisłość - 2 tygodnie temu miała pójść i jest dopiero rozliczana???

    Dlatego czekam do środy, z niepokojem...



  • madziulec 27.11.17, 21:36
    Gdy prezesem była Pani Magda o wszystkich zmianach byliśmy informowani mailowo - dotyczyło to dokumentów, zmian w formach refundacji itp.
    Nie przypominam sobie, bym dostała maila o zmianie adresu i powiem szczerze nieco czuję się okropnie, że dowiedziałam się przez przypadek o tak ważnej rzeczy jak zmiana adresu.

    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera

    Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o autyzmie a wstydzisz się zapytać
  • iwonek1212 28.11.17, 06:38
    No właśnie. Ja też nie dostałam żadnej informacji o zmianie adresu.

    Dzwoniąc w tej sprawie (zorientowałam się, gdy miałam już wysyłać faktury do refundacji - weszłam na stronę Silentio, by spisać adres) dowiedziałam się, że informacja wysłana była do wszystkich mailem - ja takiego nie otrzymałam, i teraz widzę, że nie tylko ja.

    Planuję założyć subkonto w innej fundacji, ale w Silentio mam sporą kwotę, którą gromadziłam przez dłuższy czas, bo chciałam zakupić synowi laptopa... Wczoraj zdesperowana zaczęłam szukać po necie informacji i tak trafiłam na ten wątek.
  • madziulec 28.11.17, 09:19
    Przyznam, że już od dłuższego czasu mam subkonta w innych fundacjach, ale nie miałam zastrzeżeń akurat do Silentio a do JiM, skąd po roku pieniądze znikają z konta pod pozorem "przeznaczenia na potrzeby podopiecznych fundacji"

    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera

    Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o autyzmie a wstydzisz się zapytać
  • onaoffline 06.12.17, 12:50
    My niestety od dłuższego czasu też mamy problem z Silentio i z tego, co wiem nie jesteśmy jedyni. Na refundację czeka się miesiącami. Z fundacji nikt nie odpowiada na maile, albo nie oddzwania po umówieniu się na kontakt. Ponaglenia i prośby o kontakt nie dają efektu. Fundacja zapewnia, że środki wyszły, ale na żądanie nie udostępnia potwierdzenia przelewu. Refundacji jak nie było, tak nie ma. W ostatnim roku taka sytuacja spotkała nas już trzy razy. Informacji o zmianie adresu po prostu nie było, bo nie dostał jej żaden z rodziców, których znam. To nie powinno tak wyglądać! My wycofujemy się z Fundacji, straciliśmy zaufanie.
  • iwonek1212 07.12.17, 14:27
    Ja też będę się wycofywać, ale najpierw chciałabym wykorzystać zgromadzone środki. Na mail z prośbą o listę wydatków, które kwalifikują się jako "poprawa bytu materialnego" nie dostałam odpowiedzi. Czy ktoś z Was próbował nawiązać kontakt z Panią Magdaleną Pal, byłą prezes?
  • iwonek1212 07.12.17, 14:34
    Pomyślałam o jeszcze jednym. Czy jest prawna możliwość przelania środków zgromadzonych na subkoncie jednej fundacji na subkonto w innej? Orientuje się ktoś może?
  • madziulec 07.12.17, 22:35
    Nie ma takiej możliwości.
    Co więcej - smutna sprawa. Bo środki zgromadzone na subkoncie stanowią własność fundacji. Sprawdzałam to przy okazji problemów z JiM

    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera

    Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o autyzmie a wstydzisz się zapytać
  • iwonek1212 08.12.17, 12:03
    :( Czyli pozostaje jak najszybciej wykorzystać środki z subkonta, co przy problemach z refundacją jest trudne...
  • jag321 13.12.17, 18:51
    W naszym przypadku otrzymałam email 15.02.2017 o zmianie adresu fundacji.
  • knowakowa 14.12.17, 13:04
    Ja także 15.02.2017r.
  • silosuk 06.12.17, 23:07
    Nasza historia z Fundacją Silentio zmierza do finału w sądzie.
    Od stycznia staraliśmy się uzyskać 1% odpisu od podatku dochodowego od rodziny, bliższych i dalszych znajomych. Z końcem marca Fundacja Silentio wypowiedziała porozumienie (ze skutkiem na 30 kwietnia). Twierdząc, że "do widzenia", nic nie ma na subkoncie dziecka i nie się nie należy. Wypowiedzenie porozumienia miało być powodowane zmianą profilu działalności fundacji. Mają podobno budować hospicjum.
    A teraz najlepsze: do listopada br. nasze dziecko widniało na stronie Fundacji Silentio, wraz z apelem o wpłacanie pieniędzy na konto fundacji.
    Zwróciliśmy się zatem o zdjęcie apelu ze strony i rozliczenie się z zebranych środków. Apel zdjęto, a co do kwestii rozliczenia - nic, żadnej informacji, żadnego kontaktu.
  • fundacja_silentio 09.12.17, 17:46
    Do silosuk:

    Historia przedstawiona przez Państwa jest nieco inna !!

    Otóż na koniec roku 2015 na subkoncie swojej córki Alicji posiadaliście Państwo kwotę 456,60
    zł a przesłaliście tylko jedną fakturę do rozliczenia na kwotę 2500,00
    zł (za turnus).
    Wszyscy opiekunowie doskonale wiedzą i jest to wyraźnie napisane w
    naszych porozumieniach, że " faktury nie mogą być refundowane częściowo i
    ich wartość nie może przekraczać wysokość zgromadzonych środków na
    subkoncie".
    Powołując się na ten zapis Fundacja poinformowała Państwa o braku
    możliwości refundacji tej faktury. Fundacja również zaproponowała, aby
    poczekać z refundacją kiedy pojawi się inna faktura na wartość równą lub
    minimalnie niższą, niż wysokość środków dostępnych na subkoncie !!
    Postaram się tutaj odtworzyć część rozmowy :

    Fundacja : Przecież nie ma problemu z refundacją, tylko proszę dostarczyć
    fakturę zgodnie z naszym porozumieniem.
    Rodzic : Nie będzie żadnej innej faktury! Jest tylko i wyłącznie ta
    faktura i ta ma być rozliczona!
    Fundacja : Przecież może być jakaś inna faktura w niedalekiej przyszłości
    np.: za logopedę, psychologa, SI itp. Takie faktury są zazwyczaj na
    wartość kilkuset złotych i zmieszczą się w kwocie zgromadzonej na subkoncie.
    Rodzic : Ile razy mam powtarzać, że nie będzie żadnej innej faktury! Ja
    mówię że nie będzie innej faktury i refundacja ma nastąpić tylko na
    podstawie tej faktury! Jeśli nie, to ja pracuję z domu i mam dużo wolnego
    czasu! Mogę zacząć od dzisiaj pisać na forach różne rzeczy na temat
    fundacji.

    Ta rozmowa odbyła się na przełomie stycznia i lutego 2016r.

    W dalszej części rozmowy również padły słowa, że procedury obowiązujące w
    Fundacji Silentio im się nie podobają i chcą przenieś subkonto podopiecznej do innej organizacji.

    Po długiej, wewnętrznej dyskusji Fundacja doszła do wniosku, że jeśli jest
    to ostatnia transakcja/refundacja na tym subkoncie to zróbmy wyjątek.
    Zarząd Fundacji przygotował oficjalną notatkę(biorąc osobiście za to
    odpowiedzialność) i zrefundował częściowo fakturę (opiewającą na kwotę pięciokrotnie przewyższającą wysokość zgromadzonych na subkoncie środków) do wysokości
    zgromadzonych środków na subkoncie (do sprawdzenia w dokumentach
    Fundacji). Tym samym stan subkonta zrobił się "0".

    Zakończyliśmy tę sprawę w tym miejscu mając wiedzę, że rodzice przenoszą
    subkonto córki Alicji do innej organizacji, a już żadnych wspólnych spraw nie będziemy
    mieli. Wypowiedzenie umowy oraz skasowanie strony podopiecznej było
    tylko formalnością, do wykonania w późniejszym terminie.
    Przyznaje się, że tu jest nasz błąd, powinniśmy byli natychmiast to
    zrobić a nie czekać z tym kilka miesięcy !!!

    Tylko nie bardzo rozumiemy gdzie tu jest oszustwo dokonane przez
    Fundację?
    Są dostępne statystyki świadczące, że nikt nie odwiedzał strony
    podopiecznej w tym czasie (oprócz rodziców, bo w statystykach odwiedzin widnieje tylko jeden IP)!
    Są dostępne także statystyki, że nikt nie wpłacił przez Dotpay na rzecz
    podopiecznej żadnej darowizny! Więc skąd mowa o oszukiwaniu ???

    Czytając ten wątek Fundacja dochodzi do wniosku, że rodzic jednak ma dużo
    wolnego czasu i nie musi mieć powodu aby pisać na temat innych
    osób/organizacji. Tym samym rodzic dostarcza powód, aby Fundacja podjęła
    działania prawne na bezpodstawne oczernianie i szkalowanie organizacji !!
    Bezpodstawne, publiczne oszczerstwa jakoby Fundacja SILENTIO oszukiwała podopiecznych to działanie celowe, mające w zamyśle rodziców nie respektujących zapisów podpisanego porozumienia w fundacją postawienie Fundacji w złym świetle. Takie publikacje wprowadzają w błąd oraz wzbudzają niepokój zarówno rodziców innych podopiecznych, jak i potencjalnych darczyńców i podatników, którzy wspierają podopiecznych fundacji zarówno naszej jak i pozostałych fundacji. Godzą w dobre imię organizacji społecznych!
    Fundacja może domagać się publicznych przeprosin oraz zadośćuczynienie finansowego
    na rzecz innej organizacji dobroczynnej!
  • silosuk 11.12.17, 12:22
    Dziękuję za odpowiedź (ciekawe: łatwiej odpowiedziec na forum, niż na e-mail).

    Historia jest dokladnie taka, jak opisana powyżej. W odpowiedzi Fundacji Silentio nie ma zaprzeczenia ani jednego z przedstawionych faktów.

    Podsumowując: zły rodzic przez kilka tygodni pytał o rozliczenie faktury (bo proszę czekać, bo dużo rozliczeń), żeby na koniec dowiedzieć się, że faktura jest zła i żeby przyslać inną.

    Można by odnieść wrażenie, że Fundacja Silentio zdaje się zapominać, że to Fundacja ma służyć pomocą dzieciom i ich rodzicom, a nie odwrotnie.

    Nie interesuje nas, czy Fundacja Silentio celowo, czy "niecelowo" korzystała do listopada 2017 z danych naszego dziecka i wzywała do przekazywania na jego rzecz środków finansowych.
    Nie interesują nas statystyki odwiedzin strony Fundacji Silentio.
    Nie interesuje nas wyrywkowa informacja o jednym z kanałów płatności (poza płatnościami internetowymi są np. przelewy na konto i odpisy z 1% podatku dochodowego).

    Prosimy o informację:
    Jaka kwota wpłynęła na subkonto naszego dziecka, prowadzone w Fundacji Silentio, w czasie gdy Fundacja wzywała do wpłat, korzystając z danych naszego dziecka?
    Oraz o rozliczenie się z tych środków.

    Tej prośby jednak Fundacja Silentio zdaje się nie móc usłyszeć...
  • agann77 09.12.17, 00:21
    Ja czekałam teraz na refundację od dwójki dzieci od września do grudnia. Kłamał że wysłane pieniądze..... rodzice dzwonili, nie odbierał, potem miał oddzwonić, nie oddzwonił i ciągłe przeciąganie terminu płatności. Dopiero kiedy postraszyłam go kontrolą i odsetkami to zapłacił po 3 miesiącach. Coś tam ewidentnie jest nie tak....
  • selien12 09.12.17, 11:36
    Ja mam ten sam problem. Nie mogę się doprosić refundacji kosztów rehabilitacji od sierpnia! Najpierw były zapewnienia, że środki wyszły, po dwóch miesiącach prośba o korektę adresu, choć nie dostałam powiadomienia, że się zmienił. Od października cisza. Fundacja nie odpowiada na maile, a pan Pal przez telefon informuje że środki na pewno wyszły, skoro to jest sprawa jeszcze z sierpnia. Na prośbę o potwierdzenie przelewu nie otrzymałam nic. Teraz nie ma ani pieniędzy ani kontaktu. Fundacja milczy od października. Nie mogę się doprosić żadnej odpowiedzi!
  • iwonek1212 09.12.17, 15:17
    Słuchajcie, z wpisów wynika, że źle to wygląda... Chciałam kupić laptopa z bezpośrednią zapłatą przez fundację, ale widząc sytuację nie mam pewności, czy fundacja w ogóle zapłaci sprzedawcy... Czy wiadomo, gdzie można złożyć skargę na działanie fundacji?
  • fundacja_silentio 09.12.17, 18:19
    Prosimy o podanie nr porozumienia.
    Wyjaśnimy to.
  • fundacja_silentio 09.12.17, 18:20
    Prosimy o podanie nr porozumienia. Wyjaśnimy to.
  • fundacja_silentio 09.12.17, 17:45
    Do Pani agann77:
    Szanowna Pani, treści postu wnioskuję, że Pani jest właścicielką Ośrodka
    Terapeutycznego na Śląsku a nie opiekunem podopiecznego posiadającym subkonto w
    Fundacji Silentio.
    Uważam że zbyt dużo Pani napisała jak na nasz jedyny kontakt telefoniczny!
    Ja jednak się powstrzymam od napisania swoich wrażeń jakich odniosłem po wspomnianej rozmowie telefonicznej.

    A więc zgadzam się, że Pani zawsze czeka dłużej na ZAPŁATĘ (proszę nie nazywać tego refundacją!) i pewnie to się nie zmieni w najbliższej przyszłości!
    Od 2 lat, pomimo wielu próśb Pani FIRMA nie potrafi przekazać faktur do opiekuna i wysyła je bezpośrednio do nas.
    Podczas rozmowy telefonicznej odniosłem wrażenie, że Pani doskonale się orientuje w procedurze
    obowiązującej w naszej Fundacji ale już trudniej jest upilnować, aby obie strony mogły prowadzić swoją działalność bez zakłóceń!
    Do ZAPŁATY środków "bezpośrednio na konto wystawcy faktury" w Fundacji
    Silentio są potrzebne 2 dokumenty: Wniosek wypełniony i podpisany przez
    opiekuna oraz prawidłowo wystawiona oraz zatwierdzona przez rodzica faktura.
    Za dostarczenie kompletu dokumentów do Fundacji odpowiada opiekun prawny podopiecznego.

    W tym konkretnym przypadku dostajemy "tylko" fakturę od wystawcy więc ZAPŁATA nie nastąpi z definicji.
    Często opiekun prawny nie wie, że taka faktura powstała i dotarła do Fundacji. Kiedy już opiekun wie, że jest faktura do rozliczenia, to on najczęściej nie zna ani dokładnej kwoty ani numeru faktury. Kiedy już opiekun teoretycznie zna wszystkie szczegóły to wypełnia taki wniosek i oddzielnie przesyła do rozliczenia do Fundacji.
    W Fundacji ktoś musi się zająć teraz połączeniem tych dwóch dokumentów, które przyszły w rożnym czasie od różnych osób. Zaznaczę, że Fundacja rozlicza kilkadziesiąt tysięcy faktur rocznie!
    Bardzo często wnioski wypełnione przez rodziców oddzielnie, nie mając przed sobą faktury zawierają błąd i poprawienie ich znów zabiera czasu.

    Moja rada dla Pani - proszę przekazywać faktury opiekunom i niech oni dalej załatwiają sprawy. Będzie sprawnej i szybciej.

    Spotkam się często z pytaniem - do czego Fundacji jest potrzebny wniosek? Przecież jest faktura i wystarczy ją zapłacić!

    To wspomnę przykład akurat związany z Pani FIRMĄ z zeszłego roku .
    Dostaliśmy bezpośrednio fakturę na kwotę 3700 zł której nie zapłaciliśmy z powodu braku wniosku do faktury. Kiedy już rozmawiałem z rodzicem to stwierdził, że takiej faktury nie powinno być!!! Opiekun później wyjaśniał tę sytuację w Pani FIRMIE i się okazało, że OMYŁKOWO wystawiono
    fakturę na naszą Fundację.
    Dzięki tej procedurze uniknęliśmy błędu i uchroniliśmy podopiecznego przed niepotrzebną utratę środków!
    Co roku udaje dzięki skrupulatnej kontroli nadsyłanych dokumentów, udaje nam się "zaoszczędzić" od kilku do kilkunastu tysięcy złotych! TO SĄ ŚRODKI NASZYCH PODOPIECZNYCH, KTÓRE PRYWATNE FIRMY BARDZO CHĘTNIE PRZYJMUJĄ ZA SWOJE USŁUGI. Będziemy w dalszym ciągu pilnować interesów naszych podopiecznych.
  • agann77 03.01.18, 19:15
    Szanowny Panie, nigdy nie wysłałam do żadnej fundacji żadnej faktury w przypadku innym niż na prośbę i za zgodą rodzica/opiekuna prawnego i podaniu przez niego kwoty. Nigdy żadna omyłkowa wysyłka z mojej Firmy nie miała miejsca !!! I nigdy żaden opiekun tak Panu nic nie wyjaśniał. Mam tylko dwoje dzieci z Państwa fundacji więc nie jest to trudne do ustalenia.
    Myślę, że te oszczerstwa wyjaśnimy już w sądzie.
  • fundacja_silentio 09.12.17, 17:20
    Historia przedstawiona przez Państwa jest nieco inna !!

    Otóż na koniec roku 2015 na subkoncie swojej córki Alicji posiadaliście Państwo kwotę 456,60
    zł a przesłaliście tylko jedną fakturę do rozliczenia na kwotę 2500,00
    zł (za turnus).
    Wszyscy opiekunowie doskonale wiedzą i jest to wyraźnie napisane w
    naszych porozumieniach, że " faktury nie mogą być refundowane częściowo i
    ich wartość nie może przekraczać wysokość zgromadzonych środków na
    subkoncie".
    Powołując się na ten zapis Fundacja poinformowała Państwa o braku
    możliwości refundacji tej faktury. Fundacja również zaproponowała, aby
    poczekać z refundacją kiedy pojawi się inna faktura na wartość równą lub
    minimalnie niższą, niż wysokość środków dostępnych na subkoncie !!
    Postaram się tutaj odtworzyć część rozmowy :

    Fundacja : Przecież nie ma problemu z refundacją, tylko proszę dostarczyć
    fakturę zgodnie z naszym porozumieniem.
    Rodzic : Nie będzie żadnej innej faktury! Jest tylko i wyłącznie ta
    faktura i ta ma być rozliczona!
    Fundacja : Przecież może być jakaś inna faktura w niedalekiej przyszłości
    np.: za logopedę, psychologa, SI itp. Takie faktury są zazwyczaj na
    wartość kilkuset złotych i zmieszczą się w kwocie zgromadzonej na subkoncie.
    Rodzic : Ile razy mam powtarzać, że nie będzie żadnej innej faktury! Ja
    mówię że nie będzie innej faktury i refundacja ma nastąpić tylko na
    podstawie tej faktury! Jeśli nie, to ja pracuję z domu i mam dużo wolnego
    czasu! Mogę zacząć od dzisiaj pisać na forach różne rzeczy na temat
    fundacji.

    Ta rozmowa odbyła się na przełomie stycznia i lutego 2016r.

    W dalszej części rozmowy również padły słowa, że procedury obowiązujące w
    Fundacji Silentio im się nie podobają i chcą przenieś subkonto podopiecznej do innej organizacji.

    Po długiej, wewnętrznej dyskusji Fundacja doszła do wniosku, że jeśli jest
    to ostatnia transakcja/refundacja na tym subkoncie to zróbmy wyjątek.
    Zarząd Fundacji przygotował oficjalną notatkę(biorąc osobiście za to
    odpowiedzialność) i zrefundował częściowo fakturę (opiewającą na kwotę pięciokrotnie przewyższającą wysokość zgromadzonych na subkoncie środków) do wysokości
    zgromadzonych środków na subkoncie (do sprawdzenia w dokumentach
    Fundacji). Tym samym stan subkonta zrobił się "0".

    Zakończyliśmy tę sprawę w tym miejscu mając wiedzę, że rodzice przenoszą
    subkonto córki Alicji do innej organizacji, a już żadnych wspólnych spraw nie będziemy
    mieli. Wypowiedzenie umowy oraz skasowanie strony podopiecznej było
    tylko formalnością, do wykonania w późniejszym terminie.
    Przyznaje się, że tu jest nasz błąd, powinniśmy byli natychmiast to
    zrobić a nie czekać z tym kilka miesięcy !!!

    Tylko nie bardzo rozumiemy gdzie tu jest oszustwo dokonane przez
    Fundację?
    Są dostępne statystyki świadczące, że nikt nie odwiedzał strony
    podopiecznej w tym czasie (oprócz rodziców, bo w statystykach odwiedzin widnieje tylko jeden IP)!
    Są dostępne także statystyki, że nikt nie wpłacił przez Dotpay na rzecz
    podopiecznej żadnej darowizny! Więc skąd mowa o oszukiwaniu ???

    Czytając ten wątek Fundacja dochodzi do wniosku, że rodzic jednak ma dużo
    wolnego czasu i nie musi mieć powodu aby pisać na temat innych
    osób/organizacji. Tym samym rodzic dostarcza powód, aby Fundacja podjęła
    działania prawne na bezpodstawne oczernianie i szkalowanie organizacji !!
    Bezpodstawne, publiczne oszczerstwa jakoby Fundacja SILENTIO oszukiwała podopiecznych to działanie celowe, mające w zamyśle rodziców nie respektujących zapisów podpisanego porozumienia w fundacją postawienie Fundacji w złym świetle. Takie publikacje wprowadzają w błąd oraz wzbudzają niepokój zarówno rodziców innych podopiecznych, jak i potencjalnych darczyńców i podatników, którzy wspierają podopiecznych fundacji zarówno naszej jak i pozostałych fundacji. Godzą w dobre imię organizacji społecznych!
    Fundacja może domagać się publicznych przeprosin oraz zadośćuczynienie finansowego
    na rzecz innej organizacji dobroczynnej!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.