Dodaj do ulubionych

Kontakt wzrokowy

04.06.18, 13:59
Moje dziecko (15m-cy) ma kontakt wzrokowy ale krótkotrwały, max. trwa pół sekundy. Robię wszystko, żeby go wydłużyć, ale jest to niemożliwe. Wiem, że dla niektórych kontakt wzrokowy nie jest tak istotny, jeśli dziecko mówi. Sęk w tym, że moje nie mówi, a bez patrzenia na twarz/usta osoby zwracającej się nie będzie naśladowało ruchów artykulacyjnych. W zaleceniach po diagnozie logopedycznej mam informację, że dziecko MUSI patrzeć na twarz. Nie jestem w stanie tego wyćwiczyć, choć codziennie od kilku miesięcy próbuję na różne sposoby. Nic nie działa na tyle, by skupić wzrok dziecka na twarzy dłużej niż na ułamek sekundy. Jesteśmy raczej na straconej pozycji. Tym bardziej, że dziecko nie reaguje też na imię, więc nie popatrzy mimo przywołania. I jak postępować? Ja nie mam pomysłu.
Edytor zaawansowany
  • marta75b 04.06.18, 15:03
    U nas- syn 2l mc jest podobnie i bardzo nad tym boleje. Coś udało mi się wypracować, ale bez rewelacji. Ja tutaj obwiniam bardzo słabą koncentrację, poza tym syn słabo rozróżnia twarze, nie zapamiętuje ich.
    W domu jest lepiej niż na spacerach, bo nie ma tylu bodźców i wszystko jest znane.
    Co robię z dzieckiem? Przede wszystkim ważne jest miejsce- najlepiej nam idzie gdy siedzi na krzesełku do karmienia, na nocniku a ja na ubikacji jak na krześle, w sypialni - gdy leży a ja siedzę nad nim, w wózku podczas usypiania.. Ważne, żeby to było miejsce mało interesujące, żeby nie było czego oglądać - oprócz mamy. Śpiewam mu wtedy piosenki ulubione, opowiadam, zagaduje. Dużo piosenek śpiewam z pokazywaniem i zachęcam go do naśladowania. Robie tez różne miny, zachęcając do naśladowania. Jeśli chodzi o robienie min, to najpierw obserwowałam jego miny, nazywałam ( Jaś zmarszczy brwi, Jaś się smieje) i sama go naśladować am, z czasem starałam się odwrócić sytuację.
    Gdy dziecko czegoś ode mnie chce staram się w miarę możliwości zachęcić je do spojrzenia na mnie, tak samo podczas rozmowy ( gdy o coś pytam- mój nieźle mowi).
    Staram się mu pokazywać twarze na zdjęciach, teledyskach, opisuje emocje, nazywam miny - dziecko musi dobrze rozumieć mowę do tego ćwiczenia, to jest podstawą (najpierw wiec nazywała miny które robił i związane z tym emocje, potem przenosilam na inne twarze).
    Będę wdzięczna, jeśli ktoś dopisze swoje sposoby, bo też mamy z tym problem.
  • hana321 05.06.18, 22:57
    Dziękuję za odpowiedź, moje dziecko również szybko się dekoncentruje. Czasem dłużej popatrzy w oczy z daleka, z bliska kontakt zawsze był bardzo słaby. Dziś obserwowałam dziecko na zajęciach u logopedy - parę razy dłużej popatrzyło w oczy terapeutce. Były to momenty, gdy terapeutka ręką dziecka dotykała swojej twarzy, wymawiając różne wyrażenia.
  • black-cat 04.06.18, 16:43
    Maluj usta na ciemne lub jaskrawe kolory (czarny, ciemnoczerwony, granatowy), posypuj je brokatem. Możesz też malować kolorowe obwódki (jak okulary) wokół oczu. Baw się w akuku. Chwal za kontakt wzrokowy (ale ładnie na mnie popatrzyłeś). Zasłaniaj twarz (i odsłaniaj) podczas zabawy kartkami A4 z narysowanymi twarzami (czarna z czerwonymi ustami, w żółtoczarne pasy), lub z czarnobiałą szachownicą (zabawa nie ma, nie ma, jest).
  • hana321 05.06.18, 22:59
    Dziękuję, jutro przetestuję zabawy z twarzami i szachownicą. Oby coś drgnęło.
  • hana321 10.06.18, 22:08
    Zrobiłam super twarze zgodnie z radą, zaczęłam zabawę w a kuku z dzieckiem i... córce podobają się twarze na papierze, patrzy na nie, uśmiecha się, a kiedy odsłaniam swoją twarz, ona nadal patrzy na przygotowane pomoce, nie na mnie. Każda próba wygląda tak samo. I tak było od noworodka - wodziła wzrokiem za poruszanymi zabawkami a za mną czy za tatą nie. Gdy zakrywałam głowę kocykiem, to ściągała kocyk i nim się natychmiast zajmowała, nie twarzą mamy. Czy mimo tego, nadal się tak bawić? Czy kiedyś zaskoczy?
  • marta75b 10.06.18, 23:04
    U nas jest i było tak samo. Mały woli nieruchome zdjęcia, wtedy łatwiej mu się skupić. Dlatego ja swoją twarz przysłania kartka, płotokiem na placu zabaw. Mamy kilka takich wy uczonych zabaw i wtedy spojrzy. A zdjęcia pokazuję mu osobno, od czegoś trzeba zacząć.
    Często też bawię się z nim zaglądając do tunelu na placu zabaw, bo wtedy nie ma na co patrzeć, tylko na mnie. W podobny sposób organizowałam zabawę z chlopczykiem, bo na obcych nie patrzy wcale. Prawdopodobnie wszyscy wyglądają dla niego tak samo, wiec na co tu patrzeć.
    Robie tez dużo zabawans gdy musi mi odpowiadac, bawimy się słowami - wtedy na mnie patrzy. Zauważyłam tez, ze lepszy kontakt wzrokowy jest w półmroku, w ostrym świetle nie umie patrzeć. Tak samo łatwiej mu się patrzy na mnie z gory- np ze zjeżdżalni. Chyba jest nadwrazliwy na światło.
    U nas jest trochę lepiej, bo dziecko jest starsze i dużo wypracowałam.
    Jeśli uznasz was mała przygląda się obcym to dobrze, przynajmniej rozróżnia twarze. Może za to nie odczytywać mimiki, wiec nie ma motywacji żeby wam się przyglądać.
  • hana321 10.06.18, 23:20
    O właśnie, w tunelu na placu zabaw częściej spojrzy na mnie, nawet 2-3 minuty jesteśmy zajęte zabawą w chowanie się i spotykanie wzrokiem. Na twarze obcych patrzy, a mimiki na pewno nie odczytuje. Kiedy np. babcia celowo płacze i jest smutna, by wywołać jakąś "ludzką" reakcję u córki, ta uśmiecha się, nigdy nie robi się smutna, nigdy nie podejdzie przytulić (tak, jakby była obojętna). Ona ma jeden wyraz twarzy, czy ktoś się śmieje, płacze, denerwuje, krzyknie - ona się uśmiecha.
  • marta75b 11.06.18, 07:27
    To przyjdzie z czasem.
    Ale może być zaskoczona. Jak córka będzie starsza pokaż jej zdjęcia z twarzami wyrażający emocje. Może się okazać, że je rozróżnia.
    Narazie nazywaj jej emocje " Zosia jest smutna i płacze " " Zosia się smieje " " Zosia się boi". Pokazuj jej twarz własną w lustrze podczas tych emocji.
    Brak reakcji na emocje może wynikać ze słabego myślenia przyczynowo skutkowego.
    Mój też nie reaguje na moje emocje, ale kiedy wczoraj myślami starszemu włosy a on ryczałt, mały długo się przyglądał całej akcji i komentował " Adaś placze", z poważną mina. On sam nienawidzi mycia włosów, wiec chyba czuł empatie.
  • marta75b 11.06.18, 07:30
    Te emocje na zdjęciach sprawdzałam, jak mały miał 2 lata 3 mc. Byłam nastawiona, że nic nie będzie wiedział - a tu niespodzianka. Warunek - musi dobrze rozumieć mowę.
  • joanna_310 14.06.18, 22:56
    Hej Marta widzisz mój na obrazkach rozpoznaje emocje, mówi że ktoś jest zły, wesoły, smutny. Ale gdy ja udaje że płacze bo mnie uderzył to on bije jeszcze mocniej albo dorzuca gryzienie czy szczypanie. Zresztą jest strasznie niedobry :(
  • marta75b 18.07.18, 09:45
    Dziewczyny, napiszcie, jak u Was z tym kontaktem wzrokowym? Czy coś się poprawiło?
    Ja zauważyłam jedna interesującą rzecz- im mniejsze pomieszczenie, tym ten kontakt jest lepszy. W małej łazience, ubikacji , kuchni jest dobrze.
    Kiedy jesteśmy na dużej przestrzeni, na spacerze, dużej sali kontakt zanika całkiem.
    Myślałam nad tym i sądzę, że to jest nie wybór dziecka typu wole patrzec na krajobraz a nie mamę, tylko probyłem z akomodacja oka. To jest neurologiczne, po prostu dziecko nie umie patrzec raz daleko na auta, a raz blisko na mamę, wiec patrzy tylko w dal.to jest neurologiczne a nie psychiczne.
    Bardzo mnie martwi, że dziecko na placu zabaw nie patrzy na twarze dzieci przy nawiązywaniu kontaktu. Mówi np "daj auto" a patrzy w dal (bo chyba nie umie blisko).
    Narazie, gdy do mnie coś mówi za każdym razem proszę żeby popatrzył na moja twarz. Skutkuje, może wejdzie w nawyk. A to neurologiczne z akomodacja oka może z czasem się wyrownalo, ja jako dziecko też miałam dużo takich dziwnych nieprawidlowosci (?)
    Musze dodać, że kontakto wzrokowy jest lepszy w 1 połowie dnia.
    Pisze o tym, bo jakoś mnie męczy, kiedy idę na miasto, a mały robi się ślepy na twarze. Ludzie zagaduje, a dziecko "głuche ". Tak samo przy zabawie- on nawet zagaduje, ale co, jak patrzy w przestrzeń i dzieci nie wiedzą, do kogo mówi. Chciałbym, żeby w ciągu roku nauczył się chociaż zerkac na rozmowce.
  • hana321 19.07.18, 22:25
    Ze mną córka ma nadal słaby kontakt wzrokowy, nadal jest krótkotrwały, za to z obcymi całkiem niezły, wręcz idealny ale...w Synapsis powiedziano, ze to bardziej obserwacja działania danej osoby a nie odczytywanie emocji (czyli nie tak powinno być). Dłuższy kontakt występuje w sytuacjach, kiedy jestem bardzo ekspresyjna, a Hania robi coś, czego jej zabraniam (np. wdrapywanie się na sofę - wtedy nawet odwraca twarz, by zobaczyć jak zareaguję, a chyba wie, że do niej podbiegnę, by ją bezpiecznie sprowadzić na podłogę).
    U nas niestety bez zmian na lepsze.
  • hana321 20.07.18, 13:53
    Dodam, ze z terapeutami kontakt wzrokowy jest znikomy.
  • marta75b 20.07.18, 16:35
    U nas pogorszenie. Byli u nas wczoraj goście i nawet na nich nie spojrzał. Zero kontaktu. A byliśmy w domu, więc to nie kwestia odległości ( raz patrzę w dal a potem blisko) , tylko czegoś innego. Dziś tez zły dzień. Obydwoje dają mi w kościele ze starszym synem.
  • joanna_310 26.07.18, 21:53
    Witajcie, u nas kontakt wzrokowy jest dużo lepszy, że mna jest naprawdę super, ż dziećmi na placu zabaw już troszkę gorzej - patrzy z nieco opuszczona głowa i palcem w buzi (jakby się wstydzil), ż dorosłymi zresztą podobnie. Poza tym odpowiada na pytania nawet obcych osób, sam ż siebie też czasem zagada (do doroslego). Opiekunka w żłobku mówiła że syn nie stroni od dzieci, czasem coś tam sobie pogadaja, chociaż co innego widzę na placu zabaw. Zdecydowanie częściej się chwali tym co widzi albo tym.co zrobił i jednocześnie szuka tego kontaktu wzrokowego, czasami nawet jak ż kim rozmawiam a mam to na rękach to bierze moja głowę i przesuwa abym na niego.popatrzyla bo on ma mi przeciez coś do powiedzenia a ja nie slucham. Wydaje mi się że ten kontakt poprawia się w miarę jego "rozgadywania sie". Ma więcej rzeczy do.powiedzenia to szuka rozmówcy, szuka też tego.kontaktu. Dzisiaj wielokrotnie przychodził i mówił "mama popatrz jaki pociąg zbudowales" (jest teraz faza na układanie obok siebie albo jedno za drugim autek i nie tylko). Wie ze jak cos mowi do.kogos to trzeba ten kontakt wzrokowy złapać. Rok temu byłam zrozpaczona a teraz jestem zachwycona tym jak dużo rozumie, jak dużo mówi i tym jak szuka jednak kontaktu i uwagi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.