Dodaj do ulubionych

Cechy autystyczne a autyzm(?)

27.09.06, 19:16
Jestem świeżo po wizycie u neurologa z moim 3 latkiem który nie mówi , pani
po zbadaniu synka(klepaniu go młoteczkiem)stwierdziła ze wszytko jest ok i
nie ma sensu zlecac badań obrazowych bo ma prawidłowe odruchy( dodam ze
bylismy prywatnie u jednego ponoć z najlepszych polecanych takze na forum
specjalistów),opowiadałam jej co mnie niepokoi i stwierdziła ze nie jest to
typowy autyzm ale dziecko przejawia cechy autystyczne,skierowała nas do
logopedy psychologa i zaleciła badanie słuchu.Dostalismy syrop o nazwie
Nootropil.I teraz zasadnicze pytanie jak sie mają cechy autystyczne do
autyzmu i co ja mam przez to rozumieć?
Edytor zaawansowany
  • 27.09.06, 19:46
    ogolnie
    jest calkiem sporo zaburzen, wchodzacych w sterefe zaburzen typu autystycznego -
    Autistic spectrum disorders

    objawy autyzmy klasycznego sa inne niz np zespolu Aspergera, lub Retta

    i te roznice, zaobserwowane rowniez przez innych specjalistow dacyduja jakie
    jest to naprawde zaburzenie i jaka terapie wybrac
    --
    Inny Swiat - Zespół Aspergera
  • 27.09.06, 20:04
    Dreczy mnie jeszcze jedno pytanie czy zdarzają sie przypadki dzieci ktore
    wykazując cechy autystyczne w dziecinstwie okazują sie byc w pełni zdrowymi
    ludzmi bez jakiejkolwiek diagnozy?tak mi sie nasuneło pytanie w związku z tym
    ze ja sama jako dziecko ponoc przejawiałam jakąs autystyczna ceche tzn.
    trzepanie dłonmi w euforii co wiecej prosze sobie wyobrazic ze w dorosłym życiu
    cos takiego mi pozostało macham rekami jak sie ciesze zacieram je w euforii (
    ok wiem jak to brzmi ale zaburzona raczej nie jestem , wiode normalne zycie.
  • 27.09.06, 20:26
    ja wydaję się zdrowa,chociaż jako dziecko podpadałam pod zachowania typowo
    autystyczne.co do tego syropu,to czy powiedziała Ci po co go masz podawac.mój
    syn miał przepisane przez neurologa właśnie na poprawe przepływu krwi przez
    naczynia mózgowe,czy jakoś tak.tez nie kazano mi robic żadnych badań.natomiast w
    klinice gdzie byłam na konsultacji,kazano natychmiast odsawić.syn zrobił sie po
    tym bardzo nadpobudliwy.zachowywał sie jak typowy ADHD-owiec
    --
    trzechbudrysów www.niegrzecznedzieci.prv.pl/
  • 27.09.06, 20:36
    Neurolog przepisała lek w związku z opoznieniem mowy ,myśli ze dzieki niemu
    mowa ruszy.Moje dziecko jest bardzo ruchliwe(lekarz twierdzi ze raczej dlatego
    ze nie mówi czesto tak jest ) az sie boje co bedzie po tym syropie.Czy te
    skutki uboczne odczuwa kazde dziecko?No i zastanawia mnie dlaczego nie zleciła
    żadnych badań czy oklepanie młotkiem wystarcza?Czy ja moze popelnilam bład od
    razu sugerując jej autyzm ,moze nie powinnam sie w ogole odzywac tylko czekac
    na jakies pytania z jej strony dotyczace dziecka?
  • 27.09.06, 20:57
    Tak to z neurologami jest.
    My też się kiedyś wybraliśmy do pani neurolog, która
    podobno jest świetna. Postukała młodemu w kolanka i
    stwierdziła, że zdrowy. A to, że nie mówi, to pewnie
    na złość całemu światu.
    Co do notroopilu, to nie słyszałam jeszcze, żeby jakiemuś
    dziecku pomógł w rozwoju mowy, za to często dzieciaki stają
    się jeszcze bardziej pobudzone.

    Kieruj się raczej do psychologa, a najlepiej psychiatry dziecięcego,
    znającego się na autyźmie.
    I wprowadź dietę, może pomoże dziecku się wyciszyć.

    Napisz z jakiego miasta jesteś, może ktoś będzie mógł polecić
    mądrego specjalistę.

    --
    Naturalnie
    Dyniowo
  • 28.09.06, 16:20
    to jeszcze dopiszę,ze mój tez nie mówił wyrażnie.miał prawie 5 lat i nie uznawał
    logopedki.nootropil mu nie pomógł w tym względzie.pomogło chodzenie do logopedy
    w szkole,jak był w zerówce.
    --
    trzechbudrysów www.niegrzecznedzieci.prv.pl/
  • 04.12.08, 23:00
    nadja11 napisała:

    > Dreczy mnie jeszcze jedno pytanie czy zdarzają sie przypadki dzieci ktore
    > wykazując cechy autystyczne w dziecinstwie okazują sie byc w pełni zdrowymi
    > ludzmi bez jakiejkolwiek diagnozy?tak mi sie nasuneło pytanie w związku z tym
    > ze ja sama jako dziecko ponoc przejawiałam jakąs autystyczna ceche tzn.
    > trzepanie dłonmi w euforii co wiecej prosze sobie wyobrazic ze w dorosłym życiu
    >
    > cos takiego mi pozostało macham rekami jak sie ciesze zacieram je w euforii (
    > ok wiem jak to brzmi ale zaburzona raczej nie jestem , wiode normalne zycie.




    sądząc po tym tekście i głupim pytaniu - jesteś zaburzona
  • 28.09.06, 22:06
    zapomniałam dodać ze owa pani neurolog stwierdziła ze dziecko z cechami
    autystycznymi da sie całkowicie wyprowadzić czy jest to prawdą?
  • 28.09.06, 22:27
    Osobiście nie rozumiem za bardzo diagnozy "dziecko z cechami autystycznymi", to tak jakby powiedzieć "jestem trochę w ciąży".
    Bynajmniej się nie czepiam, ale dla mnie albo autyzm jest, albo go nie ma.

    Czy się da wyprowadzić?
    Ja wierzę, że się da, a im dziecko jest mniej dotknięte autyzmem, tym łatwiej
    je wyleczyć:)

    --
    Naturalnie
    Dyniowo
  • 28.09.06, 22:36
    Wiesz ja mysle ze ona pozwoliła sobie na taką opinie bo moje dziecko ma wiele
    cech ktore teoretycznie zaprzeczają autyzmowi a ma tez kilka ktore mogą
    niepokoic czy nawet na niego wskazywac.Nie moze wiec tu byc mowy o
    jednoznacznej szybkiej diagnozie - autyzm .
  • 28.09.06, 22:40
    n_nadia napisała:

    > Osobiście nie rozumiem za bardzo diagnozy "dziecko z cechami autystycznymi",
    to
    > tak jakby powiedzieć "jestem trochę w ciąży".

    Chyba nie do konca masz racje , nie zawsze cechy autystyczne =diagnoza
    autyzm ,jest przeciez szereg roznych zaburzeń tego typu.
  • 28.09.06, 22:53
    Dla mnie powiedzieć o dziecku, że ma cechy autystyczne, to po po prostu
    stwierdzić, że jest na tym "lżejszym" końcu autystycznego spektrum. Znaczy że
    jego zaburzenia nie są głębokie.
    "Cechy autystyczne" to tylko umowna nazwa - bo przeciez nie ma takiej jednostki
    chorobowej. W jeśli brać pod uwagę kwestię nazewnictwa, to faktycznie - albo
    jest auytzm, albo go nie ma. Mnie się zdaje, ze dziecko z cechami autystycznymi
    ma autyzm, tylko po prostu w lżejszej formie. I ta nazwa ową "lekkość"
    podkreśla.
    --
    "That what you fear the most could meet you halfway"

    Inny Świat
  • 29.09.06, 12:47
    Moje dziecko jest zdiagnozowane "inne całościowe zaburzenia rozwojowe z cechami
    autystycznymi" ta jednostka chorobowa ma nawet nr statystyczny ale nie pamiętam
    jaki.W skrócie nazywane jest dzieckiem z cechami autystycznymi.
    Charakteryzuje się nieharmonijnym rozwojem,ale jak obserwowałam swoją młodą i
    chłopca u którego rozwinął się w pełni autyzm wczesnodziecięcy to niektóre
    zachowania mieli podobne lub wręcz takie same (np trzepotanie rękami jak motyl
    z tym,że u mojej córki po terapii ta stereotypia została wyeliminowana a u
    niego nie) poza tym obydwoje nie zanurzą twarzy w wodzie na basenie i jest
    generalnie problem z nauką pływania z tym, że u nas idzie ku lepszemu (jest
    postęp co do zanurzania twarzy)a u kolegi niestety nie - boi się wejść do
    basenu...Czyli faktycznie cech autystyczne to jakby lżejsza postać autyzmu.
  • 09.04.07, 07:26
    Zgadzam sie z Gemmą. Mój syn ma podobną diagnoze. I też na początku
    zastanawiałam się, czy to autyzm czy nie. Pani Renata Stefańska Kler napisała mi
    wtedy:
    Całosciowe zaburzenia rozwoju (po ang. PDD - pervasive developmental disorders)
    obejmują:
    - autyzm klasyczny (Kannera), inaczej zaburzenie autystyczne
    - zespół Aspergera
    - zespół Retta
    - zaburzenie dezintegracyjne dziecięce (tzw. Hellera)
    - całosciowe zaburzenia rozwoju nie uwzglednione wśród pozostałych
    (PDD-NOS) lub tzw.autyzm atypowy

    To ostatnie (bo prawdopodobnie o to chodzi w diagnozie z Synapsis) jest orzekane
    gdy nie sa spełnione wszystkie kryteria dla autyzmu lub są wszystkie wymagane
    objawy, ale ujawniają się później, a więc w 4 a nawet 5 roku życia dziecka (a
    nie jest to ZA lub ZD.

    Tak więc CZR ma coś wspólnego z autyzmem, ale jest to znacznie lżejsza postać i
    większa jest szansa na całkowite wyjście ze spektrum (autycznego).

    Jednak trzeba potraktować tę diagnozę jako wskazanie do zajęcia się dzieckiem
    tak, żeby nie nastapiło pogarszanie się stanu, co bywa niestety częstym
    zjawiskiem. Ponieważ z pewnoscią zaproponują Państwu jakąś formę wczesnej
    interwencji, będziecie mieć wytyczne co do terapii.

    Z pewnością nieocenioną pomocą będzie grupa wsparcia czyli inni Rodzice, min. w
    internecie.

    Życzę dobrego startu, sił i nadziei.

    --------------------------------------

    Pozdrawiam serdecznie

    Renata Stefańska-Klar: www.autyzm.pl
    --
    Moje aukcjecharytatywne Jeśli możesz pomóż nam
    strona o chorobie PATRYKA
    Pati Lili
  • 29.09.06, 02:50
    mozna zlagodzic, poprzez cierpliwa i dlugotrwala terapie mozna wyprowadzic
    dziecko/ nastolatka/ - z doroslymi nie mam doswiadczen
    na osobe w miare samodzielna, troszke niekonwencjonalna moze, ale taka, co sobie
    w wielu przpadkach poradzi

    bardzo duzo zalezy od tego, w ktorym moemncie bedzie wprowadzona terapia,
    zajeciowa, jezykowa, integracji sensorycznej, umiejetnisci spolecznych - zalezy
    co jest tak naprawde potrzebne
    --
    Inny Swiat - Zespół Aspergera
  • 29.09.06, 13:03
    Co do wyprowadzenia z cech autystycznych to po 4-letniej psychoterapii jest b
    duży postęp i na tle innych znanych mi autystyków to młoda wygląda na pierwszy
    rzut oka na zdrową. Zaznaczam,że poddawana była tylko psychoterapii (1 raz w
    tygodniu chodziła na spotkania z psychologiem) poza tym sama wymyślałam
    ćwiczenia (na podst ćwiczeń Sherborn), ćwiczenia na koordynację (na podst
    ćwiczeń Denisona).Obecnie zapisana jest na kółko plastyczne do MDK do pani,która
    przyjmuje dzieci integrujące się.
    Poza tym,zaobserwowaliśmy,że z chwilą,gdy zaczęły znikać problemy związane
    z "chorobą" zaczęły pojawiać się problemy wychowawcze ;) młoda zaczęła
    nareszcie przejawiać własne zdanie, zaczęła pyskować (co nie jest dobrym objawem
    ale z drugiej strony pokazuje,że młoda "zdrowieje"), potrafi powiedzieć nie
    kolegom i bronić własnego zdania...Ale psycholog nie nazywa jej zdrową i
    całkowicie wyprowadzoną...
  • 29.09.06, 13:58
    Witam Cię:)
    Czy mogłabyś napisać coś więcej o swojej córce, o jej zachowaniach w wieku 3-
    3,5 roku. Ewelina ma 3,5 roku i nie mówi, nie odpowiada na zadane pytania,
    nieraz odpowiada "nie". Mówi dosłownie kilka słów, 3-4. Poza tym jest całkiem
    nieźle, reaguje na proste polecenia, w większości rozumie co się do niej mówi,
    nie ma stereotypii (poza machaniem łapkami w chwilach radości), nie ma agresji
    ani autoagresji. Chodzimy na terapie zajęciowe, SI oraz Weronikę. Pod koniec
    października będziemy mieli diagnozę z Synapsis, teraz chodzimy do innego
    ośrodka na w/w terapie, terapeutki widzą u niej "cechy autystyczne", ale
    chcialabym wiedzieć jak jeszce mogę jej pomóc. Napisz coś o tych minionych 4
    latach u Was.
    pozdrawiam
    Marta
    --
    www.TickerFactory.com/ezt/d/2;51;105/st/20030416/n/Ewelinka/dt/6/k/6c53/age.png[/img]
    www.TickerFactory.com/ezt/d/2;10002;107/st/20000609/n/Mateuszek/dt/6/k/d653/age.png[/image]
  • 29.09.06, 20:51
    Moja córka w wieku 3 lat mówiła całymi zdaniami(gadulstwo niestety zostało jej
    do tej pory) b.wyrażnie,chodziła tylko po trawie a właściwie biegała jakby
    spuszczona ze smyczy,były problemy z myciem głowy (straszny ryk),nie bawiła się
    zabawkami (poza książkami króre "czytała"- nauczyła się na pamięć wierszyków a
    potem je odtwarzała sama a z boku to wyglądało jakby czytała),miała obniżony
    próg bólu, nie sygnalizowała potrzeb np nie mówiła,że jest głodna, czy chce się
    jej pić jeśli chodzi o toaletę to nie było problemów, miała słabe napięcie
    mięśniowe, często się napinała, machała a właściwie chodziła z rękami
    na "motylka",rozumiała polecenia ale mówiła cytatami z książeczek lub z
    obejrzanych kreskówek kochała "mówić Shrekiem", nie znosiła nowości,zakup
    nowych butów czy ubrań to był horror (zakupy robione były na wyrost),miała
    któtkie włosy ,bo nie tolerowała spinek, gumek i innych ozdób (do spinek
    przekonała się po tym jak poszła do przedszkola).W wieku 4 lat poszła do
    przedszkola i też był horror (po przyjściu siedziała na łóżku, kiwała się,
    skrobała książeczki i przez 2 godziny nie było z nią kontaktu),póżniej
    przenieśli ją do grupy integracyjnej i zaaklimatyzowała się a nawet polubiła
    przedszkole.
    Teraz ma 9 lat i chodzi do 2 kl sz.podst.ale też do klasy integracyjnej, uczy
    się angielskiego, jeżdzi z klasą na basen, chodzi do MDK na zajęcia plastyczne
    i "prawie" zachowuje się jak zdrowe dziecko co siągnęliśmy po 4 latach
    psychoterapii nie stosując żadnych diet, nie była poddana SI, sama wymyślałam
    jej ćwiczenia w oparciu o Sherborne i Denisona oraz zdrowy rozsądek i intuicję.
    Aha jeśli chodzi o naukę pisania to od razu uczyłyśmy się pisać litery i wyrazy
    a nie szlaczki i pisałyśmy długopisem a potem był problem bo musiała przestawić
    się na pióro i to była klęska (takie stawiała kulfony) więc jako jedyna w
    klasie od razu pisała długopisem. W klasie jest lubiana przez koleżanki i
    kolegów pomimo swoich dziwactw na dworze też ma swoje koleżanki. "Normalnieje".
    pozdr.
  • 21.10.06, 17:02
    Nie chce zaczynac nowego podobnego tematu wiec napisze tu,mam nadzieje ze autorka sie nie obrazi.
    Wiec moja corka zaczea przedszkole,w klasie ma chlopca ktory na pierwszy rzut oka wydal mi sie autystyczny (mam kolezanke z autystycznym 3 latkiem wiec znam zachowania),chlopiec ma 4 lata i jak sie okazuje nie mowi,moze pojedyncze slowa ale wychodzi z tego belgot.
    Zakolegowalam sie z jego mama,ktora nie widzi problemu,bron Boze nie sugerowalam ze chlopiec ma autyzm,ale zapytalam czy nie wybiera sie z nim do lekarza (bo nie mowi) ale ona na to ze nie.
    Dla mnie jego zachowanie jest dosc dziwne,nie wiem jak jej podpowiedziec zeby jednak cos w tym kierunku zrobila,przeciez im wczesna diagnoza i rehabilitacja tym wieksze szanse na poprawe.
  • 21.03.07, 10:08
    prosze kontakt,jestem mama 5letniej dziewczynki i widze ze mam taki sam
    problem jak pani.Prosze napisac do mnie
  • 25.03.07, 13:10
    u nas synek poszedl do przedszkola i panie, oczywiscie miedzy wierszami,
    podejrzewaly autyzm. Okazalo sie, ze to sa zaburzenia SI- tez sie w pewnym
    momencie zastanawiam czy nie ma uatyzmu, jak go zobaczylam w grupie na
    przedstawieniu. Zupelny brak reakcji na otoczenie. Jak byl diagnozowany w
    osrodku, to ogladal go rehabilitant, psycholog, logopeda i neurolog. Chyba
    najlepiej wziac od lekarza pediatry skierowanie do takiego osrodka, bo tam
    lekarze po wizycie siadaja razem i omawiaja przypadek, a nie kazdy oddzielnie
    stawia diagnoze. W naszym przypadku neurolog sprawdzil odruchy.
  • 25.03.07, 15:37
    NIe ma czegos takiego jak "cechy autyzmu".
    Autyzm lub inne zaburzenia ze spektrum sa albo ich nie ma.

    >Moje dziecko jest zdiagnozowane "inne całościowe zaburzenia rozwojowe z cechami
    >autystycznymi" ta jednostka chorobowa ma nawet nr statystyczny ale nie pamiętam
    >jaki.W skrócie nazywane jest dzieckiem z cechami autystycznymi.

    NIe ma takiej "jednostki chorobowej". Są "inne całościowe zaburzenia rozwoju,
    nie określone". I wiadomo dokładnie co ma się kryć pod taką diagnoza (no, prawie
    dokładnie). Jest to jednostka bardzo ogólna, powinna być wykorzystywana w
    diagnozie niezwykle rzadko, gdy sa ku temu jakies wazne uzasadnienia i co
    najwazniejsze - wyczerpano możliwości diagnostyczne i wiadomo, że nic innego
    "nie pasuje" lapidarnie mówiąc.

    Autyzm (i pokrewne) to ZESPOŁY zaburzeń. Objawy muszą wystąpić w określony
    sposób. Występowanie wyizolowanych objawów nie tworzy zespołu, a zatrem nie ma
    takiej diagnozy. Ale może być inna, a każda niesie za sobą określone
    konsekwencje, życiowe i terapeutyczne.
    Mozna także pozostać "bez diagnozy" i czekać aż "dziecko wyrośnie". Czasem
    "wyrasta" częściej (znacznie częsciej) obajwy się utwierdzają, pogłębiają,
    dochodzą nowe (na skutek braku oddziaływań) i w końcu łaskawie lekarz z ulga
    stwierdza "no, teraz to widac, że to autyzm". Ja się tylko pytam - na co czekał.
    I jeszcze stiwerdzenia wobec dzieci w terapii: "on nie jest autystyczny/nie ma
    ZA/nie ma PDD bo za dobrze mówi/bawi się/kontaktuje się". To moje pytanie: po co
    terapie, leczenie - skoro ma być całe życie tak samo.

    Kwestia "wyleczenia". Żyje wiele osob, które mają tzw. "poronną postać Zespołu
    Aspergera" w okresie dorosłości. To znaczy, że "na pierwszy rzut oka" nie
    dostrzega się problemów tych osób. Funkcjonują, dają sobie (lepiej, gorzej ale
    ogolnie) rade w zyciu. I o to chyba chodzi, nie? Żeby dawac sobie rade i byc
    wzglednie szczesliwym (całkowicie trudnosci sie w zyciu nie uniknie nawet jak
    sie nie ma autyzmu).

    Podobnie jest troche osob z autyzmem, ktore "daja sobie rade".

  • 26.05.07, 20:00
    mozesz powiedziec co to sa zaburzenia si?
  • 25.05.07, 11:21
    mam syna w wieku niespelna 4 lat... zdiagnozowany jest ---cechy autystyczne i
    opoznienie rozwoju...kto ma podobny proble i polecilbymi dobrego psychiatre
    dzieciecego syn nie mowi ma zaburzenia w zachowaniu nie
    wspolpracuje...rozumie tylko podstawowe polecenia...bierze tylko syrop
    kidabion od lekarza neurologa..mial robiony tomograf wyszedl ok...ale eeg nie
    udalo sie zrobic..syn uporczywie bawi sie kablami i interesuja go tylko
    gniazdka ...nie je wszystkiego 0 owocow...za to uwielbia sie calowac i
    tulic....dzisiaj bylam u niego w przedszkolu na wystepie z okazji dnia matki i
    jako jedyny nie wspolpracowal z grupa nie tanczyl .nie klaskal....biegal tylko
    bez celu....jest jednak radosnym dzieckiem....kiedys pare razy powiedzial slowo
    typu brawo czy nasladowal konika jednak jest to niewyrazna mowa a raczej potem
    jej zanik mama i tata mowi sporadycznie...prosze o jakis namiar do dobrego
    lekarza psychiatry ....dzieki wielkie.
  • 25.05.07, 13:36
    Anita, nie napisałaś, skąd jesteś. No i po co Ci psychiatra, skoro masz już
    diagnozę? Teraz trzeba by się chyba raczej skupić na terapii, tak sądzę.

    --
    That what you fear the most could meet you halfway

    Inny Świat
  • 26.05.07, 17:22
    jestem z namysłowa...nikt nie zalecil mi zadnej terapii nic o tym nie
    wiem ....sama na wyczucie z nim pracuje....moje co 2 czy 3 tyg. wizyty u
    psychologa sa beznadziejne..maly pouklada tam jakies klocki i do domu ..dlatego
    chce jakies normalne uwagi co mam robic...umowilam sie na 1 czerwca u
    psychoterapeuty w opolu moze tam mi ktos powie jak mam z nim postepowac....
  • 28.05.07, 16:58
    > jestem z namysłowa...nikt nie zalecil mi zadnej terapii nic o tym nie
    > wiem ....sama na wyczucie z nim pracuje....moje co 2 czy 3 tyg. wizyty u
    > psychologa sa beznadziejne..maly pouklada tam jakies klocki i do domu ..dlatego
    > chce jakies normalne uwagi co mam robic...umowilam sie na 1 czerwca u
    > psychoterapeuty w opolu moze tam mi ktos powie jak mam z nim postepowac....

    Anito - zapraszam do poradni "Prodeste" w Opolu - adres strony internetowej:
    www.prodeste.pl
    Niestety poradnia jest niepubliczna:(
  • 29.05.07, 10:53
    W Kupach koło Opola jest Stowarzyszenie na rzecz Autyzmu "Uczymy się żyć
    razem".Tam oprócz diagnozowania zajmują się terapią dzieci autystycznych.
    Ja w tej chwili diagnozuję tam syna i liczę na to, że mi pomogą w terapii syna.
    Jak chcesz to sobie tam zadzwoń, w tej chwili nie mam namiarów , ale jak
    wejdziesz w google to ci pokaże.Jest tam obszerna strona o stowarzyszeniu.
    W/g mnie mój Michał jest opóżniony w rozwoju własnie z cechami autystycznymi,
    więc sie nie dziwię że czekam tak długo na diagnozę.Mam jeszcze jedno spotkanie
    z psychiatrą dzieciecym z Opola. A do Kup tez nie mam blisko.
  • 29.05.07, 23:09
    Elu to ty?
  • 30.05.07, 07:19
    Tak , to ja Ela, ale nie wiem czy chodzi o mnie czy o kogoś innego.
    Przypomnij mi się.
  • 30.05.07, 21:25
    Czy mogłabyć opowiedzieć jak teraz wygląda diagnoza w Kup? Jakie masz wrażenia?
  • 02.06.07, 23:27
    ja jestem na razie po dwóch spotkaniach, a we wtorek mam spotkanie z
    psychiatrą,czyli trzecie spotkanie.Na pierwszym spotkaniu(ponad 2 godziny)byłam
    tylko ja z szefową stowarzyszenia która prowadziła ze mną wywiad(mnóstwo
    pytań),a 2 tygodnie temu michał miał pania psycholog, która sie z nim bawiła,
    zadawała polecenia,pytania , testy,itp.Było tego sporo, trwało to ok 1,5
    godziny, ale obie kobiety mają trudny orzech do zgryzienia, bo ja sama widzę że
    michał idzie do przodu, zaczyna normalnieć i tych cech autystycznych, które
    jeszcze miał kiedyś po prostu nie , jest kilka dziwact ale ja już sama nie wiem
    czy to jest autyzm czy nie .Jeszcze rok temu dałabym sobie uciąc głowe że ma
    autyzm , ale teraz już sama nie wiem, on jest coraz fajniejszy, bez przerwy sie
    śmieje, dużo rzeczy go rozmiesza, nawet próbuje zartować, tylko z ta mową jest
    dalej krucho tak sama jak z emocjami, nad którymi nie panuje.Zobacze co
    mipowie pan doktor psychiatra.
  • 02.06.07, 23:39
    A ty rytr tez tam diagnozowałas dziecko? Czyżbyś była nie zadowolona?Ja narazie
    nie chce sie wypowiadać, bo sama widzisz że to początek.Ale zdecydowałam sie
    tam bo mam tam najbliżej. Oprócz tego 28.06 mam oddział neurologiczny w
    Katowicach.Boje sie oddziału szalenie.Boje sie że moje dziecko coraz bardziej
    otwarte, zeby przez ten szpital sie nie zamknęło.Może przesadzam, ale miałam
    juz tak z nim gdy miał 2 latka,gdy wróciłam z oddziału gastrologicznego.To było
    straszne.Czy wasze dzieci miały robione rezonans? To że jest opóżniony no i
    mówi po swojemu to jest podstawowe badanie?
  • 04.06.07, 13:28
    > A ty rytr tez tam diagnozowałas dziecko? Czyżbyś była nie zadowolona?Ja narazie
    >
    > nie chce sie wypowiadać, bo sama widzisz że to początek

    Nie, ale znam bardzo dobrze ten osrodek. Pracowałam tam, podobnie jak pozostałe
    osoby z którymi utworzyliśmy w Opolu poradnię dla dzieci z autyzmem. Nie chcę
    się na ten temat wypowiadać, nie powinnam - poza tym uważam, że każdy ma prawo
    do własnego oglądu i jednym ta sama rzecz będzie odpowiadac innym nie. Jest
    wielu rodziców zachwyconych tym ośrodkiem. Psychiatra jest ok, współpracuje
    takze z naszą poradnią. Pytałam, bo byłam ciekawa jak teraz tam wygląda
    diagnostyka. Daj znać, jaka została postawiona diagnoza, ok?

    A z tym szpitalem to nie masz możliwości, żeby był diagnozowany "na
    dochodzącego"? To znaczy, żeby przychodził na badania ale noc spędzał w domu.
    Może uda Ci się przekonac do tego ordynatora?

    Rezonans jest potrzebny, żeby wykluczyć zmiany organiczne w tym rozrostowe. Ale
    nie jest niezbędny.
    Podstawowe badanie w kierunku autyzmu/Zespołu ASpergera i innych całościowych
    zaburzeń rozwoju opiera się na obserwacji i wywiadzie które mają pomóc w
    określeniu, czy dziecko ma objawy z trzech grup: zaburzenia komunikacji,
    zaburzenia społeczne i sztywność zainteresowań i myślenia.
    Opóźnienie nie jest kryterium diagnostycznym, chociaż często występuje. Ale
    równie dobrze może być tak, że dziecko jest opóźnione rozwojowo, ma zaburzenia
    mowy, ale nie ma autyzmu. Osobiście uważam, że z punktu widzenia rozwoju dziecka
    to lepsze rokowania daje to drugie.

    życzę Wam powodzenia.
  • 05.06.07, 10:52
    ja bylam tydzien temu z moim synem u psychoterapeuty w opolu...kazala mi isc po
    skierowanie do neurologa i zaklepac termin w warszawie w centrum zdrowia
    dziecka bo tylko tam zdiagnozuja dziecko idealnie...a tu kazdy sie mota...jeden
    lekarz mowi ze ma cechy autystyczne iinny ze to opoznienie.....i wogole moj syn
    nie mowi a bedzie mial 4 lata....w warszawie robia wszystkie badania jakie
    tylko istnieja tu tego nie ma...na podstawie wlosow itp. i trwa to krotko bo
    do 3 dni gora....ide dzialac..napisze jak wroce z warszawy...powodzenia!!!!
  • 05.06.07, 12:36
    a co to za psychoterapeuta w Opolu, jeżeli można wiedzieć? Może nawiążemy
    współpracę. Będę od grudnia potrzebowac psychologa w naszej poradni, bo nasza
    psycholog idzie na macierzyński.

    O ile wiem, w Centrum Zdrowia Dziecka nie robią badań włosa. Ale jak macie
    możliwość zrobienia diagnostyki medycznej w CZD to dobrze, może Wam od razu
    genetyczne i metaboliczne zrobią.
    Diagnostykę pełną pod kątem autyzmu i pokrewnych zaburzeń można w Opolu też
    zrobić u nas w poradni, można także skorzystać z terapii.

    Pozdrawiam i powodzenia
  • 05.06.07, 21:51
    no i mam diagnozę, wróciłam właśnie z KUp i pan doktor psychiatra oczywiście po
    poprzednich konsultacjach z obiema paniami,oczywiście po obejrzeniu dziecka
    około 1,5 godziny nie wahał się stwierdzić -AUTYZM- a ja choć myślałam że powie
    ze ma cechy autystyczne bo to łagodniej brzmi mimo poprzednich wypowiedzi dla
    mnie jest to bardziej do przyjęcia.Nie wiem co dalej bo muszę ochłonąć, narazie
    zalewam się łzami.Teraz muszę myśleć o terapii tam też mi to zaproponowano.Ty
    rytr chociaż nie nazywasz słowami co jest właściwie nie tak z tym
    stowarzyszeniem to mam nadzieję że to nie jest forma jakiejś rywalizacji
    waszych ośrodków,bo wiesz dla nas matek,które mają taki problem z dziećmi i
    szukających pomocy wszędzie, to może sie okazać że trafiłyśmy znowu w
    niewłaściwe ręce i taką diagnozę można wywalić w kosz.Chciałam udać się do
    prodeste ale mnie już nie stać, ale kto wie może kiedyś sie zdecyduję i ciekawa
    jestem co wy sądzicie o moim dziecku.Nie jesteśmy niestety zamożni więc każda
    złotówka się dla nas liczy, jak narazie mamy długi bo oprócz michała mamy też
    córkę przewlekle chorą.Nie mamy pomocy znikąd ciągle wydajemy na
    lekarzy ,lekarstwa, paliwo by pojechać do lekarza no i lekarstwa.Sorry że się
    wyżaliłam i nie mniej mi za złe jeżeli cię uraziłam,ale mam strasznego
    dołka.Dzięki że się odezwałaś.Ja też myślałam o zrobieniu badań z włosa-
    następny wydatek.Jedna dziewczyna z forum była w szpitalu aż 10 dni na
    neuologii,porobiono dziecku badania metaboloiczne,rezonans,eeg.Wyszła z
    rozpoznaniem autyzmu.
  • 07.06.07, 12:20

    > no i mam diagnozę, wróciłam właśnie z KUp i pan doktor psychiatra oczywiście po
    >
    > poprzednich konsultacjach z obiema paniami,oczywiście po obejrzeniu dziecka
    > około 1,5 godziny nie wahał się stwierdzić -AUTYZM- a ja choć myślałam że powie
    >
    > ze ma cechy autystyczne bo to łagodniej brzmi mimo poprzednich wypowiedzi dla
    > mnie jest to bardziej do przyjęcia.Nie wiem co dalej bo muszę ochłonąć, narazie
    >
    > zalewam się łzami.
    rozumiem, to jest zawsze trudne...Lekarz nie moeg powiedziec, ze to "cechy
    autyzmu" bo takie zaburzenie nie istnieje...
    Coz moge powiedziec... Przykro mi.. Mysle, ze teraz szybko musicie sie wziac do
    pracy, zeby Twojemu dziecku jak najbardziej pomoc. To jest mozliwe, ale trzeba
    wlozyc duzo wysiłku.

    > Teraz muszę myśleć o terapii
    Dokładnie!


    > rytr chociaż nie nazywasz słowami co jest właściwie nie tak z tym
    > stowarzyszeniem to mam nadzieję że to nie jest forma jakiejś rywalizacji
    > waszych ośrodków,bo wiesz dla nas matek,które mają taki problem z dziećmi i
    > szukających pomocy wszędzie, to może sie okazać że trafiłyśmy znowu w
    > niewłaściwe ręce i taką diagnozę można wywalić w kosz
    Z mojego punktu widzenia nie ma zadnej rywalizacji. My robimy swoje - mamy pod
    opieką sporo dzieci z autyzmem, Zespołem Aspergera i staramy się po prostu im
    pomagać. Co do diagnozy - lekarz, z którym rozmawiałaś, to lekarz z naszej
    poradni, wiec jak widzisz nie ma mowy o rywalizacji. Oczywiscie, ze chciałabym,
    zeby jak najwiecej dzieci trafiło do nas na terapie - mozemy im po prostu pomoc
    i tyle. Mamy grupy terapeutyczne i prowadzimy kompleksowa terapie indywidualna.

    >chciałam udać się do
    > prodeste ale mnie już nie stać, ale kto wie może kiedyś sie zdecyduję i
    >ciekawa jestem co wy sądzicie o moim dziecku.Nie jesteśmy niestety zamożni więc
    >każda złotówka się dla nas liczy, jak narazie mamy długi bo oprócz michała
    >mamy też córkę przewlekle chorą

    Jezeli macie diagnoze, to na pewno bysmy nie proponowali Wam jej powtórzenia.
    Natomiast zapraszam na terapie - to nie sa bardzo duze koszta, a na pewno mozemy
    skutecznie pomoc. Problemem moze byc to, ze przed rozpoczeciem terapii
    indywidualnej trzeba zrobic szczegółowa diagnoze funkcjonalną - zajmuje to
    bardzo dużo czasu - musimy po prostu bardzo dobrze poznac dziecko i
    okres.icszczegolowo profil jego rozwoju. Diagnoze funkcjonalna wykonuja
    neurologopeda, psycholog i pedagog. Na tej postawie robimy indywidualny program
    terapeutyczny obejmujacy kompleksowo potrzeby dziecka.
    To jest problematyczne - bo diagnoza funkcjonalna kosztuje 350 zł (około trzech
    kilkugodzinnych spotkan z zepołem diagnostycznym).
    Potem już jest znacznie taniej: wizyta raz w miesiacu 70 zł (60 - 80 min), raz w
    tygodniu (60 min) 50 zł a raz na dwa miesiace(90 - 120 min) 180 zł. W tej cenie
    sa aktualiacje cwiczen. Dodatkowo jest mozliwosc konsultacji lekarskich -
    prowadzenie diet, leczenie jelit itp. - jednorazowo 60 zł.
    zajecia grupowe 35 zł.
    Jezeli chodzi o trapie - mtody itp, jak bys chciała wiecej informacji, napisz do
    mnie na mail, chetnie wszystko opowiem.

    >sorry że się
    > wyżaliłam i nie mniej mi za złe jeżeli cię uraziłam,ale mam strasznego
    > dołka
    rozumiem doskonale i nie ma problemu. Chciałabym Cie pocieszyc, ale wiem, ze
    słowa nie oddaja tego.. Powiem wiec tyle - powodzenia, miejmy nadzieje, ze sie
    wszystko dobrze potoczy i Michał bedzie coraz lepiej sobie radził.
    W razie czego - na stronie Prodeste sa telefony do nas, e-mail - pisz, dzwon -
    moze jakby cos, jednak bedziemy mogli pomoc...
    Zycze powodzenia i wytrwałosci.

    pozdrawiam
  • 07.06.07, 12:22
    jezu, przepraszam za bledy w poprzednim poscie - pisze jedna reka i niezbyt mi
    to idzie...
  • 08.06.07, 09:14
    Cześć
    Czy mogłabys napisać, w jaki sposób przejawiają się problemy Twojego syna z
    emocjami? Jak czytałam Twoje wypowiedzi, to miałam przed oczyma moją córkę.
    Basia ma w tej chwili 4,5 roku, ma opóźniony rozwój mowy, do niedwna mówiła
    tylko takim bełkotem nic nie znaczącym. Niespełna rok temu okazało się, że ona
    nie rozumie mowy. Pani psycholog okresliła, że jest opóźniona. Podobnie, jak Ty
    ponad rok temu byłam prawie pewna, że to autyzm. Ale zanim doszło do diagnozy,
    mała ruszyła do przodu i podobnie już niczego nie byłam pewna. Nasza diagnoza
    trwała przez jakieś 2 godziny i była prowadzona przez neurologopedę, psychologa
    i psychiatrę. Diagnoza wykluczyła autyzm, diagnoza brzmiała: zaburzenia
    hiperkinetyczne zachowania (jedn. F.90) - cokolwiek to znaczy.
  • 08.06.07, 14:42
    Michał ma też 4,5 roku ale jak pisałam ma pierwszą diagnozę-autyzm dziecięcy.Tu
    w grę wchodziło : opóźnienie mowy i rozwoju,zaburzenia emocjonalne,zaburzenia
    społeczne i jak pisała rytr sztywność zainteresowań i myślenia, a do tego
    problemy gastrologiczne. I tak po kolei,moge przytoczyć do każdego przykłady;
    mowa na etapie kilku wyrazów, ale posługuje sie nimi we własciwy
    sposób,próbując nawet układac mini zdania,oczywiście też nazywa po swojemu
    jakies rzeczy,część wyrazów ogranicza sie do pierwszej litery(sylaby),mowe
    rozumie i zawsze rozumiał,super pokazuje swoje potrzeby lub cos co nie jest w
    stanie powiedzieć na migi(rzadko kiedy nie jestem wstanie go zrozumieć),dalej
    nie rozumie pewnych norm zachowania się w społeczeństwie ,w sklepie w kościele,
    na ulicy, równie dobrze może uderzyć dziecko jak i obcą dorosłą osobę i nie
    robi to dla niego różnicy i choć rozumie co się tłumaczy mu to wcale nie
    przyjmuje tego do wiadomości,w sklepie potrafi mnie kopac ,bić a jak tłumaczę
    to nie dociera wtedy jest tylko wrzask i muszę czym predzej uciekać ze sklepu,u
    niego własciwie wszystko co nie po jego myśli przejawia się krzykiem,rzucaniem
    czym popadnie,biciem,gryzieniem,płaczem.Takie cechy jak odkładanie wszystkiego
    na miejsce, podnoszenie czegos co upadło,zbieranie zabawek po zabawie do
    pudełka,itp.pedantyczne zachowania już minęły, nie zwraca na to uwagi.Nie stoi
    już w mleczach i nie zrwywa do ostatniego, nie rozgniata grudek ziemi czy
    piasku, co jeszcze w zeszłym roku robił,ale dalej nie rozumie że dzieci na
    podwórku chcą robic to co chcą a nie to co on chce żeby robiły.Z dziećmi woli
    sie kręcic na karuzeli czy ślizgac ze ślizgawki i mógły to robić godzinami, ale
    gdy innym to sie już nudzi i zmieniają zabawę to pozostaje tylko
    histeria,wrzask,tupanie i na nic moje tłumaczenie .Czekam az sie uspokoi albo
    po prostu mówie że jak sie nie uspokoi to idziemy do domu i faktycznie idziemy
    i dopiero wtedy jest widowisko.Szkoda mówić.Najbardziej mnie męczy to że zamyka
    sie w świecie ulubionych superbohaterów,gdy chce być spidemenem i potrafi nim
    być(ale na szczęcie nie chodzi po ścianie) to wtedy juz nie jest Michałem,broń
    Boże wtedy wołac do niego Michał, tylko spidermen.Nie rozumie że to tak jest w
    zabawie i wchodząca do domu babcia mówiąc do niego Michał,powoduje że ten
    wrzesczy,rzuca czym popadnie, bo nie jest Michałem.Tylko on może odwołać ze nim
    nie jest.Podobnie jest gdy chce byc czymkolwiek psem,kotem i tak trzeba go
    wołać.Narazie kończę,bo dł€żej nie mogę pisać.Ale widzisz u mnie stwierdzono
    autyzm.
  • 16.06.07, 23:40
    Witaj!
    Mam do Ciebie takie pytanie..... czy mogłabys przybliżyć na czym polegały ( lub
    polegają nadal) Wasze problemy gastrologiczne o których piszesz?
    Będę wdzięczna za info....
    Pozdrawiam i życzę duuuużo siły
    --
    Forum rodziców - Dziecko niesłyszące
  • 18.06.07, 08:30
    Gdy był malutki nigdy nie robił uformowanch stolców, a w trakcie poszerzania
    diety stolce sie pogarszały i zwiększała się ich ilość w ciągu dnia
    (niestrawione posiłki ,pełno śluzu)pózniej doszły biegunki i wymioty,zalecono
    dietę bezglutenową i bezmleczną, ale mimo tej diety wcale sie nie
    polepszało,troche pomagał kreon ale niestety nie zawsze.Gdy skończył 3 latka
    zalecono nam wprowadzić gluten.Wcale sie nie pogorszyło , bynajmniej nie od
    razu,stolce sie juz zaczęły formować, ale w końcu dopadły dziecko straszne
    zaparcia a ostatnio widze pogorszenie.Za każdym razem gdy idzie sikać ma
    parcie na kupę,robi często stolce ze śluzem i raz w tygodniu musi mieć lużny
    stolec.Ostatnio przeszedł straszną biegunkę z krwią.Boję sie że to może być
    nieswoiste zapalenie jelit.Odwlekłam szpital gastrologiczny poniewaz teraz mam
    odział neurologiczny.Mam dosyć już tych chorób , a jeszcze żeby nie było mi tak
    dobrze zauważyłam że dochodzą problemy z układem moczowym.Wyniki badań nie sa
    złe ale widze że często chodzi sikać a mocz jest przeźroczysta jak woda. Jak
    będę teraz na oddziale neurologicznym to może wybłagam tez konsultacje
    gastrologiczne i ewentualne badania. Moje dziecko bardzo sie boi szptali a ja z
    moją depresją tez ciężko to przeżywam.Powiem ci że autyzm mojego dziecka nie
    daje mi sie tak we znaki jak te gastrologiczne problemy.Psychiatra zasugerował
    mi że to wina jelita cieknącego,które często mają autystycy,ale te biegunki mi
    nie pasują.Powiedz mi mab5 dlaczego pytasz?
  • 18.06.07, 10:06
    Biegunku tu pasują, bo moze być przy okazji kandydoza, która wzmaga objawy
    autystyczne.
    zobacz na forum www.dzieci.org.pl jak rodzice innych dzieci
    autystycznych radzą sobie z tym problemem
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 18.06.07, 14:18
    mój michal je zaledwie kilka produktów i gdybym ograniczyła je do diety przeciw
    kandydozie to po prostu by sie okazało że on nie ma co jeść , a z tego co
    wiem same leki nie zwalczą grzybicy.Próbowałam mu wprowadzić zamiast glukozy do
    herbaty stevie ale miał odruch wymiotny, nie je mi wogule warzyw ( jedynie te
    w zupie i to nie może ich wyczuć pod zębami) Zazdroszczę właśnie tym mamom co
    sobie radzą a z problemem candidy próbowałam sie uporać najpierw szukając
    lekarza który by mi poprowadził dziecko ale niestety podaremnie,a teraz
    spróbuję porozmawiać jeszcze o tym z psychiatrą który zdiagnozował mi michała
    bo to on nawet cos wspominał o walce z grzybicą lekami farmakologicznymi o tej
    diecie to tak nie mówił ze ma być rygorystyczna, że jeden cukierek od czasu do
    czasu nie zaszkodzi a z tego co wiem cukru nie wolno i juz nie ma odstępstw ,
    więc dlatego nie wiem czy poradze sobie z dietą.Dzięki iwpal ,chciałabym zeby
    to była tylko ta kandydoza a nie jakas powazniejsza choroba gastrologiczna,
    bo strasznie mi to wszystko wyglada.On był badany już pod wzgledem
    mukowiscydozy,celiakii i nic nie wyszło , dlatego boje sie ze to może byc
    nieswoiste zapalenie jelit (to też cięzka choroba a objawy michał ma podobne)
    Teraz miał mieć kolejne badania na te choroby i tak jeżdże i tylko sie męczymy
    w szpitalach dla sztuki i nic konkretnego nie wiem.a ja tylko wymyślam dzieciom
    choroby, tak jak 2 lata temu wymyśliłam że michał ma autyzm , ale wszyscy
    mnie opierniczali a lekarze gadali co wymyślam i teraz jak mam na papierku to
    buzie sie zamknęły(chociaz ja jeszcze sama nie moge w to uwierzyć bo miałam
    nadzieje że powiedza mi że to nie jest autyzm,jakoś to mi strasznie zabrzmiało
    z ust lekarza psychiatry jak jakis wyrok smierci)
  • 18.06.07, 12:00
    Pytam, bo moją 4 latkę z implantem (obustronny niedosłuch) podpowiadają mi
    specjaliści, zeby skonsultowac pod kątem cech autyzmu.... własciwie to co
    niepokoi to problemy z nawiązaniem kontaktu wzrokowego w trakcie zajęć , choć
    na początku logopedzi twierdzili że to może wynikac z oporu dziecka.... póki co
    obserwują ją psycholodzy, którzy mają się wypowiedzieć czy to jest to, a ja
    czytam wasze forum i szukam realnej odpowiedzi.... tylko w twojej wypowiedzi
    zauważyłam wzmiankę o problemach gastrologicznych i zapytałam.... bo tez mamy
    problem ale on wygląda zupełnie inaczej....od maleńka mamy problem z
    gryzieniem... pisałam o tym w tym
    miejscu...www.wczesniak.pl/04_poznajlosy-p.html sierpień 2005...dziś
    jest o niebo lepiej, bez problemu je ryże, makarony, kotlety ale dalej nie
    ugryzie np. chleba- przy czym dziś już nie wymiotuje kiedy ma bułkę w ręku na
    sam jej widok tylko się do mnie uśmiecha i próbuje zębami sie z nią
    zmierzyc:).... Dzięki za odpowiedź, pozdrawiam

    --
    Forum rodziców - Dziecko niesłyszące
  • 07.06.07, 14:32
    Witam.Narazie dziekuję za popozycję.Muszę to wszystko sobie poukładać.Decyduję
    się na szpital żeby jeszcze zrobić te badania o których pisałam.Zobaczymy co
    wyjdzie . Mam nadzieje że dziecko mi sie nie wykończy.A w sprawie terapii kto
    wie może do was sie odezwę.
  • 07.06.07, 18:17
    raz jeszcze powodzenia. Dobrze, że robicie badania - zawsze będziecie mieć
    pełniejszy obraz.

    Pozdrawiam
  • 16.05.08, 12:04
    Cechy autystyczne to objawy wskazujące na autyzm, ale aby
    stwierdzić, czy faktycznie Twoje dziecko ma autyzm, trzeba porobić
    badania, takie jak badanie słuchu czy badanie głowy.
    Pomocny będzie też psycholog i psychiatra, którzy za pomocą testów i
    obserwacji mogą to stwierdzić i zopiniować na piśmie.
    Jest to ważne, aby dziecko mogło korzystać z wszelkich pomoc jak
    wczesne wspomaganie rozwoju przy poradniach psycholog-pedagog.,
    logopedy itd., po to aby miało równą szansę na rozwój i start w
    życiu.
  • 24.11.08, 10:20
    DZIEŃ DOBRY WSZYSTKIM .OD KILKU DNI SIEDZE PRZED KOMPUTEREM I SZUKAM WSZYSTKIEGO NA TEN TEMAT.PRZECZYTAŁAM JUŻ WASZE WPISY PONIEWAŻ KLILKA DNI TEMU PANI PRZEDSZKOLANKA ZADZWONIŁA DO MNIE ,ŻE MAM ZABRAĆ DZIECKO Z PRZEDSZKOLA BO NIE DAJĄ SOBIE RADY Z JEGO FOCHAMI I ,ŻE POWINNAM SIĘ UDAĆ DO PSYCHOLOGA BO MAŁY PRZEJAWIA CECHY DZIECKA AUTYSTYCZNEGO.MOŻECIE SOBIE WYOBRAZIĆ MOJĄ REAKCJE.... POWIEM WAM SZCZERZE ,ŻE JAK NARAZIE JESTEM PRZERAŻONA I JEŻELI KTOŚ MOŻE MI POWIEDZIEĆ JAK SOBIE Z TYM PORADZIĆ TO BĘDE NIEZMIERNIE WDZIĘCZNA.MAMY JUŻ UMÓWIONĄ WIZYTE U PSYCHOLOGA ALE CHCIAŁABYM TEŻ MIEĆ KONTAK Z RODZICAMI KTÓRZY TO JUŻ PRZESZLI POZDRAWIAM WSZYSTKICH..
  • 24.11.08, 18:40
    Witaj,
    autyzm to długi i skomplikowany temat, u każdego dziecka może
    objawiać się inaczej.
    Jeśli chciałabyś się dowiedzieć konkretnych rzeczy to pisz na adres
    kora_r@o2.pl.
    Postaram się jak najprędzej odpowiedzieć.
    Pozdrawiam!
    --
    Moje najdroższe skarby :)
    Maja - 14.05.2005 (4640g, 60cm)
    Zuzia - 03.04.2008 (4390g, 63cm)
  • 24.11.08, 20:56
    Co konkretnie sugerowała nauczycielka, jakie zachowania dziecka jej
    zdaniem są zachowaniami autystycznymi? W jakim wieku jest dziecko,
    jak długo chodzi do przedszkola? Z jakimi zachowaniami dziecka
    nauczycielka sobie nie radzi i czy Ty też zauważasz takie problemy?
    Czy w poza przedszkolem też obserwujesz niepokojące objawy? Jeśli
    uważasz, że dziecko ma problem idź do specjalisty, ale na spokojnie.
    To, że nauczycielka zauważa cechy autystyczne to wcale nie znaczy,
    że ma rację.Sprawdzić nie zaszkodzi, ale nie martw się na zapas.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.