Dodaj do ulubionych

Poznań-poradnia?pomoc psychologiczna

27.12.07, 07:38
Proszę o podanie jakiegokolwiek kontaktu do poradni, psychologa,
który pomógłby mojemu dziecku.
Obserwuj wątek
      • asia_pers Re: Poznań-poradnia?pomoc psychologiczna 27.12.07, 12:21
        Syn ma 6 lat, jest inny już odkąd pamiętam, zawsze mnie odsyłano że
        jest mały i po prostu żywy, ale teraz jego zachowanie jest nie tylko
        niegrzeczne, ale też i dziwne, obserwuję go na tle innych dzieci i
        przeraża mnie.
        Nie umiem powiedzieć co jest nie tak, ale czuję że mały ma problem.
        Ma 6 lat, brakuje mu koordynacji, zanim pomyśli już coś zrobi,
        bardzo duża agresja, ostatnio przechodzi obok mnie i za każdym razem
        musi mnie uderzyć, robi to "odruchowo" jakby nie zdawał sobie
        sprawy, ze robi mi krzywdę. Jestem konsekwentna, za każdym razem jak
        to zrobi zatrzymuję go i mówie ze nie wolno, za karę idzie do pokoju
        i ma np. zakaz oglądania dobranocki, ale kary nie skutkują.
        Tracę z nim kontakt, ma dziwne zabawy, nie bawi się zabawkami, ale
        np. wyjął pudełko ze steropianu i godzinę skubał ten steropian,
        wyciągał kawałeczki i układał na kupkę. Nawet oglądając bajkę nie
        siedzi spokojnie, tylko non stop się rusza, wstaje, podskakuje, na
        zawodach sportowych w zerówce, dzieci bawiły się, a on stał z boku a
        poźniej wpadł w tłum dzieci i je popychał zamiast się włączyć do
        zabawy. Mały popuszcza też kupke w majtki, jakby nie czuł, nie
        panował nad odruchami, nie moge z nim iść nigdzie, nawet wyjście na
        oglądanie żłobka w kościele było koszmarem, nie oglądał szopki,
        tylko moczył ręce w kropielnicy i lizał palce, zwracałam mu uwagę a
        on robił swoje, jest agresywny wobec siostry. Jestem zmęczona ciągłą
        walką z nim, próbuję go chwalić, nagradzać, ale on jakby nie
        słyszał, widze wyraźne niepanowanie nad emocjami, odruchami, nie
        mogę przy nim rozmawiać przez telefon, kiedy widzi ze rozmawiam
        rzuca we mnie przedmiotami, skacze na mnie, krzyczy mi do ucha, jest
        mi za niego wstyd, chyba juz sobie nie radzę. Nie mówię już o tym,
        że on nie potrafi się bawić,cokolwiek wymyślę i innym dzieciom
        sprawiłoby radość dla niego jest nudne, np. wspólne pieczenie
        pierniczków, lub gry planszowe, usiądzie, a po chwili rozrzuca
        pionki i ucieka. Jego zabawy to niszczenie i psucie. Jak na 6-ścio
        latka to trochę dziwne, nie umie przestrzegać zasad, mimo ze mu
        tłumaczę, np. jazda na rowerku, jak jeździ to wybieram odludne
        miejsce, bo jedzie i nie patrzy czy ktoś idzie, tylko wjeżdża na
        wszystkich, w tramwaju nie usiedzi, ostatnio wysiadałam bo syn
        usiadł na podłodze tramwaju(6-latek!!!) i dosłownie się po niej
        kulał. Jestem przemęczona, obwiniam siebie ze nie jestem najlepszą
        matką, odbija się to później na starszym dziecku, atmosferze w domu.
      • asia_pers Re: Poznań-poradnia?pomoc psychologiczna 27.12.07, 13:01
        Dopisuję kolejne zachowanie, bo w trakcie mi się przypomina,
        praktycznie nie mam chwili dla siebie, dopiero jak mały zaśnie, jak
        zauważy że idę do toalety to potrafi dosłownie walić nogą w
        drzwi,identycznie jest wtedy kiedy się kąpię, stoi pod drzwiami,
        kopie w nie, wali pięściami i krzyczy, oczywiście nie wpuszczam go
        ani nie rezygnuję z kąpieli, zaciskam zęby i wytrzymuję do końca.
        Mały prawie nie je, niczego nie lubi, może cały dzień nie dopominać
        się o jedzenie, nie czuje głodu.
        Czy ja mam rozwydrzone, niegrzeczne dziecko czy syn może mieć jakieś
        zaburzenia? Co robić?
    • asia_pers Re: Poznań-poradnia?pomoc psychologiczna 27.12.07, 12:30
      Mały jest też chwiejny uczuciowo, najpierw mnie uderzy a poźniej
      przyjdzie i sie przytula, ostatnio głaskał mnie po ręcę 2 godziny,
      siedział i mnie głaskał, ma jakiś dziwne przyzwyczajenie, liże sobie
      ręce, kiedyś próbował lizać mnie po twarzy, ale oczywiście nie
      pozwoliłam, czasami budzi się w nocy ze strasznym krzykiem, nie mogę
      go wtedy uspokoić, krzyczy wtedy: odejdź stąd,wynoś się, jak się go
      dobudzi to już nic nie pamięta.
      Wymyśla też różne dziwne słowa, które mówi sam do siebie i które nie
      znaczą nic. Tracę z nim kontakt i to coraz mocniej, kiedyś dawał się
      przytulić a teraz jak się do niego zbliżam i chcę usiąść obok i
      zaczynam rozmowę to od razu krzyczy: cicho!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka