Dodaj do ulubionych

CZY MOJ SYNEK PRZEJAWIA ZA? POMOZCIE... !!!

03.06.09, 23:40
WITAM WAS WSZYSTKICH SERDECZNIE.WERTOWALAM STRONY INTERNETOWE W
POSZUKIWANIU INFORMACJI O PRZEJAWACH AUTYZMU I ODMIANY ZA PONIEWAZ
OD PEWNEGO CZASU OBSERWUJE MOJEGO 3-LETNIEGO SYNKA I PEWNE OBJAWY W
JEGO ZACHOWANIU ZACZYNAJA MNIE NIEPOKOIC.MAŁY W LIPCU KONCZY 3
LATKA.ZACZNE OD POCZATKU ,MYSLE,ZE ZANIM ZASIEGNE PORADY PSYCHOLOGA
WY POMOZECIE MI NAKIEROWAC MOJE WATPLIWOSCI W KONKRETNA STRONE.MAŁY
WYGLADA NA SUPER FAJNEGO BLONDYNECZKA Z NIEBIESKIMI OCZKAMI ,ZAWSZE
WESOLY,BYSTRY,USMIECHNIETY,ALE OD PEWNEGO CZASU INNY .... PIERWSZY
SYGNAL W NASZA STRONE TO OGROMNE ZAINTERESOWANIE CYFRAMI ... ODKAD
SYNEK SKONCZYL 2 LATKA I ZACZĄL MOWIC NIEUSTANNIE LICZY ,CYFRY GO
PASJONUJA W KSIĄZKACH ,NA TABLICACH REJESTRACYJNYCH,NUMERY
BRAM ,PIETER...W TEJ CHWILI LICZY DO STU,ODCZYTUJE CYFRY 1000,10000
A NAWET 100.000 POTRAFIAC JE ODPOWIEDNIO NAZWAC :) CIESZYLO NAS
TO ,BO TO FAJNE MIEC TAKIE SUPER ZDOLNE DZIECKO.LITERY...TAK ,ZNA
CALY ALFABET,POTRAFI LITEROWAC SLOWA,BAJECZKI ,KTORE MU CZYTAMY ZNA
NA PAMIEC ,OTWIERA KSIAŻECZKI I POTRAFI CZYTAC (PAMIETA
TEKSTY),NAJCHETNIEJ INTERESUJE SIE KSIĄZKAMI ,NAWET TYMI
GRUBYMI ,PRZEWRACA KARTKI ,LICZY STRONY,POKAZUJE LITERKI ,MA TEZ
INNE ULUBIONE ZABAWKI (MISIU,NODDY,PIESEK)AUTKO-TAK SOBIE ,KLOCKI I
OWSZEM,ALE BEZ ZBYTNIEJ CIERPLIWOSCI W BUDOWANIU ,CZASEM KIEDY
CHCEMY SAMI MU COS ZBUDOWAC DENERWUJE SIE I BURZY... MALY ZACZĄL
MOWIC GDY SKONCZYL 3 LATKA , ALE TA MOWA DZIS NIE JEST WYRAZNA,NIE
UZYWA ZAIMKA "JA " ZAZWYCZAJ MOWI ,IDZIEMY KAPAC,IDZIEMY SPAC,ZAWSZE
PRZED KAPIELĄ POWTARZA " NIE MYJEMY GLÓWKI ,UMYJEMY PUPCIE "- TO JUZ
RYTUAR-BOI SIE I NIE LUBI MYCIA GLÓWKI ,RANO POWTARZA ZAWSZE TO
SAMO " MAMA IDZIE DO PRACY ,TATA ZARAZ PRZYJEDZIE ",ZAWSZE BAL SIE
ODKURZACZA ,MIKSERA,WIERTARKI ,UCIEKAL I PŁAKAL... DO DZIS KIEDY
WRACAM Z PRACY ON ZA PARE MINUT PODCHODZI I MOWI " MAMA NIE
ODKURZY ".OD PEWNEGO CZASU GDY JESTESMY W MIEJSCACH PUBLICZNYCH
ZACHOWUJE SIE DOSC DZIWNIE- ZATYKA USZY ,JAKBY DRAZNILO GO COS I
STARAL SIE OD TEGO UCIEKAC ,ALE NIE JEST WCALE GLOSNO,CZASEM NA
POCZCIE,W SKLEPIE...KREPUJE MNIE TO BO LUDZIE SIE Z TEGO SMIEJA A JA
TEZ SIE USMIECHAM ,BO ...DZISIAJ SIE ZMARTWILAM ,NACZYTALAM SIE W
INTERNECIE I JUZ NIE WIEM ,CZY JA SIE WKRECAM,CZY JA SAMA BUDUJE W
NIM TA CHOROBE.OBSERWUJE JEGO RELACJE GDY JESTESMY W DOMU WSROD
SWOICH TO JEST NAPRAWDE OK ,NA SPACERACH ,PLACU ZABAW TEZ BAWI SIE Z
RADOSCIĄ,ZJRZDZA NA ZJEZDZALNI,KRECI SIE NA KARUZELI ,HUSTA NA
HUSTAWKACH,SPACERUJE ZA RACZKĘ ,CZASEM TYLKO BIEGA WZDLUZ BLOKU
POWTARZAJAC NIEUSTANNIE NUMERY BRAM :)TE NA OSIEDLU ZNA JUZ NA
PAMIEC.JAK JEDZIEMY DO BABCI ZOSI MOWI " JEDZIEMY DO BABCI ZOSI ,
DO 17 NA 4 NA 18 ,JEDZIEMY WINDA NA 4 " 17 TO NUMER BRAMY ,18 NUMER
MIESZKANIA A 4 TO PIETRO :)DRECZY MNIE TA JEGO ZDOLNOSC ,NIE WIEM CO
BEDZIE JAK POJDZIE DO PRZEDSZKOLA,CZY TU NIE POJAWI SIE JAKIS
PROBLEM.JESLI CHODZI O RELACJE Z DZIECMI NA PLACU ZABAW TO CHETNIE
PODBIEGA DO DZIECI ,SAM ZACZEPIA,USMIECHA SIĘ ,ZAGLADA,BARDZO KOCHA
I UWIELBIA DZIECI MOJEGO BRATA ,NA SYGNAL ,ZE JEDZIEMY DO
MARYSI ,SZYMKA I WERONIKI ,JUZ SAM WYCIAGA SPODNIE Z SZAFY A POTEM
GANIA Z NIMI AZ JEST MOKRY.NIE WIEM ,PO PROSTU NIE WIEM ,MĄZ SIE
WKURZA ,ZE SZUKAM W DZIECKU CHOROBY,ZE JEST OK A JA SIE WKRECAM ,A
JA SAMA JESTEM REHABILITANTKA ,MIALAM PRAKTYKI Z TAKIMI
DZIECIACZKAMI A SAMA NIE UMIEM ZDIAGNOZOWAC SWOJEGO :)DODAM JESZCZE :
NIE WOLA JESZCZE SAM SIUSIU
NIE JE SAM ALE CHETNIE PROBUJE
RYSUJE GDY DA MU SIE KARTKE I OLOWEK
PRZYTULA SIĘ CHETNIE
ZAWSZE Z ENTUZJAZMEM WITA NAS GDY WRACAMY Z PRACY
UWIELBIA BAWIC SIE BRAMKAMI W MARKETACH :)
UWIELBIA UKLADAC KSIAZECZKI JEDNA NA DRUGIEJ A KIEDY CHCE JE
POSPRZATAC MOWI - " MAMA NIE POZBIERA "
CZESTO REAGUJE AGRESYWNIE GDY ZROBI SIE COS NIE PO JEGO MYSLI-PLACZE
I HISTERYZUJE
W DOMU TO ON WŁĄCZA KOMPUTER I WPISUJE HASLO ,GDY KTOŚ PRZEZ
ZAPOMNIENIE ZROBI TO ZA NIEGO TO JEST NIEDOBRZE ( PŁACZE ,WYLACZA
KOMPUTER I SAM PONOWNIE WLACZA ,ALE JEST HISTERIA)
BOI SIE NIEKTORYCH REKLAM MIAL CZAS ,ZE ZATYKAL USZY I UCIEKAL Z
POKOJU ),CZAEM NAWET WRECZ KRZYCZAL ZE STRACHU)
SPI SPOKOJNIE ,ALE ZAWSZE WESDRUJE W NOCY DO NAS DO LÓZKA
JEST PRZEKOCHANY,ZNA WIERSZYKI ,PIOSENKI,ODPOWIADA NA PYTANIA,W
KONTAKCIE Z OBCYM ZAWSTYDZA SIE,ALE NIE UCIEKA....
KOCHANI ,NIE WIEM CO JESZCZE ,PEWNIE CHAOS W TYM MOIM LISCIE ,ALE
WIEM ,ZE JESTESCIE DOSWIADCZONYMI MAMAMII ODROBINE MNIE
NAKIERUJECIE ,BAC SIE CZY NIE BAC?PROSZE WAS O OPINIE...POZDRAWIAM
SERDECZNIE.MONIA MAMA WIKTORKA 3 LATKA I PATI 13 LAT.
Edytor zaawansowany
  • monique74_easy 03.06.09, 23:44
    sprostowanie ... zaczął mówic gdy skonczyl 2 latka :)
  • yula 04.06.09, 09:06
    Po pierwsze, nie pisz dużymi literami, to w sieci jest niegrzeczne (wrzask) i po
    prostu tego nie da sie czytać:/ A co do twojego pytania to raczej nie ZA, dzieci
    z ZA mają problemy z zachowaniem społecznym. Radze zbadać słuch może ma
    nadwrażliwość na pewne dźwięki, jak sie niepokoisz to sie wybierz do psychologa
    dziecięcego i porozmawiaj od tego w końcu są :)
    --
    Julia,Maksiu i Tatianka:)
  • szalicja 04.06.09, 09:36
    Powinnaś na pewno wybrać się na diagnozę SI. To zatykanie uszu
    wskazuje właśnie na nadwrażliwość słuchową. I na pewno też badanie
    słuchu, jak napisała Yula. Ja na Twoim miejscu na pewno udałabym się
    do dobrego psychologa. Twój synek ma podobne zachowania do mojego,
    ale niektóre. Mój ma podejżenie autyzmu, ale jakoś bez
    przekonania... To nie musi być przecież ZA, może to tylko jakieś
    drobne zaburzenia a może taka jego uroda. --
    Mati, moje słońce
  • renowa 04.06.09, 10:39
    Hej,
    czytając opis zachwoania Twojego synka po prostu jakbym czytała o
    swoim synku. My właśnie czoraj wróciliśmy od psychologa dziecięcego,
    który zwrócił nam uwagę na własnie "cechy Zespołu Apergera" i mamy
    iśc na konsultację do specjalisty zajmującego się ZA.
    Na razie jesteśmy przerażeni, dodatkowo mój synek zaczął dziwnie
    ręcic główką jak się do niego mówi- powtarza kręcąc główką na prawo
    i lewo.
    Na Twoim miejscu przeszłabym się do psychologa.
    Nasz synek dodatkowo często powtarza słowo w słowo to co usłyszy.
    Np. Jak jakieś dziecko płacze np. w sklepie to mój synek też jakby
    powtarzając wydaje identyczne dźwięki. Często przez to jestem
    zakłopotana w miejscach publicznych i nie wiem jak reagować.
    Więc jak cię to niepokoi to po prostu idż z małym do psychologa.
    Lepwiej wiedzieć na tyle wcześniej żeby jakoś pomóc Małemu ...
    przynajmniej mnie się tak wydaje.
    My jesteśmy jeszcze przed konkretną diagnozą na razie Rafcio
    przejawia cechy ZA i szukamy dobrego specjalisty dla wieku 3 lata w
    Krakowie...
    może macie kogoś?
    PS. Gdyby coś to proszę o maila na priva: renowa@poczta.fm

    --
    Pozdrawiam.
    Renia
    vitalia.pl/?mid=49&fid=469&du_id=615
  • nie_mozna_wyswietlic_strony 04.06.09, 13:00
    Bardzo dokładnie opisałaś moje dziecko. Od 2 miesięcy mamy diagnozę ZA/HFA (do różnicowania za jakieś pół roku).

    Któraś z mam ma ochotę na wymianę doświadczeń? Zapraszam. GG: 1749628.
    --
    http://dl7.glitter-graphics.net/pub/476/476937ugmwxt4aio.gif
  • nie_mozna_wyswietlic_strony 04.06.09, 13:01
    Ooooooooooooops, przepraszam. Poza zatykaniem uszu i strachem przed
    "warczącymi" urządzeniami.
    --
    http://dl7.glitter-graphics.net/pub/476/476937ugmwxt4aio.gif
  • jola7117 04.06.09, 20:14
    monique74_easy . Mój syn ma już zdiagnozowane ZA. Twoje opisy wskazują na to
    samo (wg mnie, ale ja nie jestem psychiatrą.)
    Coś Ci poradzę:
    1. Bądź cierpliwa i nie "odpuszczaj" dopóki coś Cię niepokoi.
    2. Nie słuchaj męża!
    3. Wsłuchaj się w swoją intuicję.
    4. Jeżeli możesz to znajdź dobrego psychologa dziecięcego z "nosem" do ZA-
    niekoniecznie prywatnie.

    A ponadto.Zespół Aspergera to nie takie złe. Te dzieciaki mają świetną pamięć,
    matematykę mają w "małym palcu", mają szansę być wynalazcami- przez upór w
    odkrywaniu nowych rozwiązań.
    Potrzebują jedynie treningu "zachowań społecznych".
    Odkąd mamy diagnozę, to jestem dużo szczęśliwsza. Przestało mnie dziwić wiele
    "dziwnych" zachowań. Umiem się lepiej porozumieć z moim 11-letnim synem.
    Głowa do góry. Pozdrawiam Jola
  • monique74_easy 04.06.09, 21:35
    Bardzo Wam wszystkim dziekuje za odpowiedzi :) żadna z nas nie jest
    psychologiem a dzieciaki przejawiają rózne indywidualne
    zachowania,ktore moga czasem mniej czasem bardziej niepokoic... Moj
    synek jest swietnym gosciem ,mimo swojego wieku ( 3 latka konczy w
    lipcu )wiele wie,wiele potrafi,a zachowania ktore czasem przejawia a
    które nas niepokoją nie raz są śmieszne np.mowa.Pozno zaczął mowic i
    w zasadzie to od niedawna zaczął łączyc wyrazy, dlatego też troszkę
    sobie tlumaczę ,ze ten rozwoj mowy moze dopiero nastapi,że zacznie
    mowic o sobie przez " ja " bo jak narazie nie uzywa wogole tego
    slowa,jesli o cos prosi to przez pojedyńcze slowa np.jesli chce
    mleczko mowi po prostu - mleczko i ciagnie mnie za reke do
    kuchni ,jesli herbatkę - woła - herbatke-żółtą :),nie mowi mamusia
    tylko np.idziemy spac z mamusiem , tatuś kupila... Piszę Wam takie
    szczegoly ,bo wiem ,ze one są ważne,ale wcale nie musza wskazywac na
    ZA.
    Najbardziej jednak niepokoi mnie fakt złosci,ktora pojawia się w
    chwili sprzeciwu w kierunku jego działania,kiedy czegos chce a my
    sie nie zgadzamy potrafi sie wkurzyc :) No i ten sposb na cisze
    czyli ztykanie uszu - kładzie lapki na uszy kiedy slyszy
    odkurzacz,juz sam fakt kiedy wie ,ze bede odkurzala to juz zatyka
    uszka.Dodam ,ze gdy byl maly właczyl radio gdy potencjometr
    ustawiony byl na fula i po prostu grzmotnęlo tak ,ze histerii nie
    było konca od tej chwili bal sie juz wszytskiego (
    suszarki ,miksera ,odkurzacza) ja odkurzalam a on po prostu krzyczal
    w nieboglosy a ja pewnie nie postepowalam madrze ,bo wbrew jemu
    odkurzalam ...Sama nie wiem ,mysle,ze sprobuję ocenic sytuacje w
    przedszkolu ,bo od wrzesnia maly idzie ,mysle,ze tam bedzie
    najbardziej wyrazny obraz oceny zachowan, a potem do psychologa
    jeśli bedzie nie tak...Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i raz
    jeszcze dziękuje za pomoc.Moj nr gg 2952469 gdyby ktoras z Was
    chciala pogadac - zapraszam :)
  • nie_mozna_wyswietlic_strony 04.06.09, 23:51
    Jola, jak powiesz, jak zwalczyłaś fiksacje, to po prostu stawiam
    dobre wino i zapraszam na grilla!!! :)
    --
    http://dl7.glitter-graphics.net/pub/476/476937ugmwxt4aio.gif
  • panna_piszczka 20.06.09, 23:45
    ja tez się doloze z drugim
  • alice102 23.06.09, 16:48
    Mój syn też ma 11 lat. Nie ma zdiagnozowanego ZA,ale mam takie
    podejrzenia. Jolu proszę napisz do mnie. My mieszkamy w Warszawie
    Mój mail alice102@interia.pl
    Szukam kontaktu z mamami ,które mają podobne podejrzenia lub już
    zdiaqgnozowane ZA. Nie wiem do kogo udać się w Warszawie.Proszę o
    pomoc.
  • jola7117 27.06.09, 00:13
    Mam diagnozę ZA od niedawna ( od 2 m-cy). borykaliśmy się z Maćkiem (12 lat)od 2, 5 roku po różnych poradniach.
    O Jego inności mówiono już w przedszkolu, ale obstawiano "niegrzeczność".
    Wmawiano mi, że wmawiam sobie "coś" mojemu dziecku. Maciek po diagnozie ma swoją "instrukcję obsługi". W szkole zaczęło być łatwiej.
    Chodzi do klasy integracyjnej publicznej szkoły.
    Zaczął uczęszczać na terapię integracji społecznej. Efektów można się spodziewać za ok. 1-2 lata. Od września zeszłego roku uczęszcza na Taekwondo( są pozytywne efekty dopiero pod koniec kwietnia- lepsza koncentracja, a na początku treningiem był w większości zajęty grzebaniem sobie w paluchach-przepraszam za dosadność .)
    Wychowawczyni pomaga- uprzedziła klasę o nietypowej "dysleksji" i dzieci( nie znają prawdy) przyjmują jego dogaduszki bardzej pobłażliwie.
    Maciek w dalszym ciągu nie zmienia się- wciąż do bólu na głos szczery- nawet w tramwaju czy autobusie.
    Niestety na docinki i uwagi od strony starszych osób jesteśmy wciąż narażeni- nie przejmuję się tym.
    Wiem, że w Warszawie dobry w diagnozie ZA jest SYNAPSIS (tak się chyba pisze)
    alice102 Nie poddawaj się!!!!!!!!!!!
    Dobrze poprowadzone dziecko z ZA może okazać się wynalazcą preparatu na "nie wiadomo co". Może rośnie u Ciebie geniusz medyczny??..
    Polecam książkę Tony Atwooda " Zespół Aspergera".
    Jak po przeczytaniu stwierdzisz, że to o Twoim dziecku, to "jesteś w domu"
    Mój mail: jola7117@wp.pl
  • jola7117 27.06.09, 00:20
    A co do fiksacji: mój Maciek ich nie ma, przynajmniej ja ich nie widzę. Owszem-
    natłok informacji słownikowych, bez względu na czas i miejsce- po prostu
    wysłuchuję.
    Nie ma tików, po prostu często baaaaardzo dużo mówi: o przepisach drogowych, o
    danych sytuacjach, które wokół siebie widzi i najczęściej wraca do nich
    wieczorami. Wysłuchuję z cierpliwością ( domyślając się o co chodziło i łapiąc
    wątek w połowie)
  • tijgertje 27.06.09, 13:11
    jola7117 napisała:

    Wysłuchuję z cierpliwością ( domyślając się o co chodziło i łapiąc
    > wątek w połowie)


    Hehe, skad ja to znam? Oboje z mlodym (5 lat z haczykiem) jestesmy
    diagnozowani, moj maz nieraz sie za glowe lapie, jak slyszy nasze
    rozmowy. Mlody cos zaczyna, co zazwyczaj w nim siedzi, ale tak,jakby
    opowiadal od polowy i ktos z zewnatrz pojecia nie ma o co chodzi. Ja
    nadaje na podobnych falach i w mig lapie o czym dziecko mowi. Czasem
    musze robic za tlumacza, bo maz slucha kilkanascie minut i pojecia
    nie ma o czym rozprawiamy:-)
  • jola7117 01.07.09, 18:02
    Właśnie o tym mówię. Ktoś, kto by się przysłuchiwał z boku nie wiedziałby o co chodzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka