Dodaj do ulubionych

Rozstanie na dluzej

19.07.09, 20:43
Misiek dzis wyjechal na 1,5 miesiaca.
Za dokaldnie miesiac dolacze do niego.

Nie wiem, mozliwe, ze ja to zle widze, ale wydawalo mi sie, ze 5-latki czuja
cos takiego jak tesknota.
Ale nie moje dziecko z ZA, ktore zupelnie nie czuje tego, ze mnie zabraknie.

Juz dawno doszlam do wniosku, ze jestem traktowana w pewnym sensie
instrumentalnie. Jestem potrzebna, bo ktos musi zrobic kolacje, bo ktos musi
uprac, ktos musi kupic zabawke.
No i ktos musi zawiezc do przedszkola.

jestem zbedna przy zabawach i dzis.. jestem zbedna na wakacjach.


Czasem to dobrze, bo dzieki temu on tak bardzo nie bedzie przezywal rozstania.
--
http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
Forum dla Rodziców dzieci
z wadami dróg moczowych

Ocen przedszkole Twojej pociechy
Edytor zaawansowany
  • tijgertje 19.07.09, 21:19
    Nie pocieszecie pewnie, ale to, ze rozstanie przebieglo bez
    problemu, jeszcze nie znaczy, ze dziecko za toba nie bedzie tesknic.
    Skoro wyjechal dzisiaj, to jeszcze nie zdazyl zbytnio odczuc twojego
    braku. Moj mlody majac 3 lata kilka dni zostal z babcia, u ktorej
    juz bylismy 2 tygodnie, potem babcia przyjechala do nas na tydzien,
    bo musialam isc na operacje i nie bylam w stanie zajac sie mlodym.
    po 3 dniach zaczal budzic sie z krzykiem, nie chcial spac, jesc, ani
    na sekunde odejsc ode mnie. Dopiero po wyjedzie babci wszystko
    wrocilo do normy. Dziecko z ZA czuje, inaczej niz norma przewiduje,
    ale problem ma glownie z okazaniem uczuc, nie ich przezywaniem, co
    wedlug mnie tylko utrudnia juz nielatwe zycie. Szczerze mowiac na
    twoim miejscu bym sie tylko cieszyla, ze dzieco nie przezywa zbytnio
    rozstania, bo mojego 5-latka nie moglabym na jedna noc komu innemu
    zostawic:-/ Niby jest ok, cieszy sie, ze moze do kogos jechac, ale
    tylko na zewnatrz, wewnatrz bardzo przezywa rozstanie i wiem, ze nie
    jest na nie gotowy, miesiaca bez niego sama sobie nie jestem w
    stanie wyobrazic:-/
  • madziulec 19.07.09, 22:09
    Misiek akurat jest z bardzo bliska mu osoba, z babcia.

    Tez sie martwie, ale.. probowalam z nim rozmawiac dzis juz , ale delikatnie
    mowiac jzu mnie olal.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Forum dla Rodziców dzieci z
    wadami dróg moczowych

    Ocen przedszkole Twojej pociechy
  • tijgertje 19.07.09, 22:44
    Moj mlody wiecznie mi powtarza, ze mam go zawiezc do mojej
    przyjaciolki, "cioci Kasi", uwielbia sie bawic z jej dziecmi i psem,
    kaze mi przyjechac po siebie za tydzen:-/ Ale ja akurat znam go na
    tyle dobrze, ze wiem, iz nic z tego by nie bylo. Zostal u niej
    niespelna rok temu od poludnia do 22.00 wieczorem, wydawalo sie, ze
    wszystko bylo ok, super sie bawil, ladnie jadl, sluchal i nawet o
    nas nie zapytal, tam zna kazdy kat, bywamy tam przynajmniej raz w
    tygodniu, czasem niemal codziennie. Dopiero jak po niego
    przyjechala, to wyszlo szydlo z worka, zwymiotowal wszystko, co jadl
    tego dnia poczawszy od sniadania:-( Robil nam kilka razy takie
    numery wiec to, ze o mnie "zapomina" jeszcze nie swiadczy, ze
    takjest faktycznie:-/
  • madziulec 19.07.09, 23:22
    No to o mnie zapomnial w zeszlym roku na 5 tygodni...
    Nawet nei chcial rozmawiac ze mna, nie czul potrzeby, przy czym rok temu nie
    wiedzialam, ze Misiek ma ZA i w ogole sposob postepowania i podejscia do niego
    byl nieco inny.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Forum dla Rodziców dzieci z
    wadami dróg moczowych

    Ocen przedszkole Twojej pociechy
  • gemmavera 19.07.09, 22:42
    madziulec napisała:

    > Ale nie moje dziecko z ZA, ktore zupelnie nie czuje tego, ze mnie zabraknie.

    Bzdura.
    To, że nie okazuje uczuć w taki sposób, jaki jest dla Ciebie możliwy do
    odczytania, jeszcze nie oznacza, że tych uczuć nie przeżywa.
    Dokładnie tak, jak napisała Tijgertje.

    I to jest problem, bo można wpaść w pułapkę postrzegania swojego dziecka jako
    osobnika, któremu w relacjach z innymi wszystko jedno. A tymczasem w środku
    dziecko przeżywa natłok niezrozumiałych dla siebie emocji, które nie znajdują
    ujścia, więc tym trudniej dziecku sobie z nimi poradzić.

    --
    That what you fear the most could meet you halfway

    Inny Świat
  • yula 20.07.09, 11:55
    To że nie pokazuje to nie znaczy że nie tęskni. Moja dwójka niedawno była na
    2-tyg wakacjach z dziadkami. 6-latek z ZA już miał dość i chciał do domu a
    zdrowa 4-latka woogule nie chciała wracać :)
    --
    Julia,Maksiu i Tatianka:)
  • roseanne 21.07.09, 17:47
    nawet nastolatki tesknia, choc nie objawia sie to klopotami zoladkowymi czy
    placzem a zwyklym niepokojoem i podytywaniem sie o dokladne informacje co do
    planow wyjazdowych, miesjca pobytu, mozliwosci kontaktu itp

    i nie mowa tu o miesiacu tylko kilku dniach
    --
    Inny Swiat - Zespół Aspergera
  • malzona1 21.07.09, 17:48
    Mój mąż przed rokiem wyjechał. Na trzy miesiące. Dzieci, wtedy niespełna
    trzyletnie,zostały ze mną w domu.
    Na oko wyglądało, że w ogóle nie tęsknią za tatą. Tyle tylko, że nagle pojawił
    się problem, bo nie chciały puszczać mnie do pracy i zostawać z nianią.
    Wcześniej po bajce, przytuleniu i buzi same zasypiały, a kiedy mąż wyjechał
    musiałam znowu przy nich siedzieć, aż zasną ( trwało to dłuuuugo czasami),
    przedtem spały całą noc, a tu nagle zaczęły przybiegać w nocy do mnie..
    Z drugiej strony, kiedy mąż dzwonił, w ogóle nie chciały z nim rozmawiać.

    --
    Moje dwaprzestraszone Dziabągi
    Nasza trójeczka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.