Dodaj do ulubionych

Bywają tu spece od reklamy?

22.11.04, 20:50
Jeżeli tak , to proszę niech ktoś potwierdzi . Chcę rozbudować te forum.
Edytor zaawansowany
  • elmek 22.11.04, 22:39
    Samozwańczy spec od ambient mediów w reklamie czasami tu zagląda wink Zaglądałby
    częściej, tylko niestety większość postów to zapytania o melodyjki z reklam -
    nużące na dłuższą metę...
    Pozdrawiam,
    Elmek
  • arqu 23.11.04, 09:47
    Czesc,
    Podzielma zdanie elmeka.
    Tak na marginesie:
    Senior copywriter, 8 lat pracy w agencjach sieciowych i polskich
    autor muzyki do reklam, projektant scenariuszy eventów...

    To chyba coś tam o tej reklamie wiem smile
    Pozdrawiam
  • rafi.raf 23.11.04, 12:44
    account
    od 2001 w reklamie w wiekszym lub mniejszym stopniu
    dwie najwieksze na swiecie agencje sieciowe na koncie

    jestem specem?
    --
    We all are in the gutter, but some of us are looking at the stars - Oscar Wilde

    Forum fanów Pet Shop Boys:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24244
  • artofwar 16.12.04, 02:41
    rafi...zapewne doswiadczenie i z tego co mowisz nawet nie male ,masz... uznaje
    ze nie zauwazylem "niektorzy pracuja gdy inni... ogladaja" ewentulanie zle to
    odebralem, w przeciwnym razie wnioskuje ,ze zatrzymales sie w miejscu, badz
    pracujesz w zupelnie innym segmencie ,chociaz i w takim wypadku wypadaloby co
    nie co widziec...
  • adrian4u 18.01.05, 14:49
    "skromni" jesteście, nie ma co....
    no to na mnie kolej: copywriter, event manager, dziennikarz, muzyk.
    8 lat w syfie, zwanym przez was "branżą" - i to jeszcze z uwielbieniem
    wymawiane... "bbbranżżżża"...

    Lintas, Y&R, Grey.
    spierdoliłem z sieciówek i się cieszę.
    teraz mała, prężna polska agencja gdzie jestem szefem kreacji i mam taki
    zapiernicz, że aż miłosmile
    ale przynajmniej wiem, co robię i dlaczegotongue_out

    i mam czas na życie prywatne.

    Adrian
  • bardziej 19.01.05, 12:26
    Zapiernicz przez 8 godzin dziennie?
    Ou dżizas!! Ale zapierniczasz...

    Pozdrawiam,

    bardziej
  • adrian4u 19.01.05, 12:46
    hiehiehie...
    wcale nie osiem...
    osiem godzin dziennie to zapiernicza ekant.
    a ponieważ tylko tyle, więc my zasuwamy często SZESNAŚCIE godzin poprawiając
    błędy psów ekantów.

    Ale za to jakie zjeby potem dostająsmilesmilesmile

    A
  • bardziej 20.01.05, 16:48
    To gdzie ten czas na życie prywatne?

    Pozdrawiam,

    bardziej
  • adrian4u 21.01.05, 10:01
    czas jestsmile
    całe szczęście takie pożary w burdelu nie zdarzają sie często. Jak się ekantów
    odpowiednio ustawi to czasem rzetelnie popracująsmilesmilesmile
    A czasem wypierniczam ich wraz z ich nędznymi imitacjami briefów za okno i każę
    robić od nowa. No mercysmile
    Jak oni zapierniczają po 16 godzin, wtedy dopiero doceniają naszą pracę...
    - najlepszy sposób na czas - na zycie prywatne, domy publiczne, cobądźsmilesmilesmile

    Adrian
  • claro1 18.04.05, 04:02
    adrian4u - chyba na jakis strasznych leszczy trafiałes...ja tez jestem
    eeecant AM...ale póki co kreacja była moim drugim domem...zawsze kumpli po
    tamtej stronie obozu miałem ... a reszta client service bawiła sie razem. W
    sumie to mam wyrobione zdanie o dziale obsługi i o dziale kreacji ale zapewniam
    Cię również że znam sporo wyjątków...co jak co ale w tym przypadku to wszystko
    zależy od ludzi a nie od ich stanowisk. Pozatym tak w ramach ciekawostki to
    pracowałem kiedyś w jednej z polskich agencji gdzie dział keracji wychodził o 17
    a accounci 20 -21. A jak po 17 zadzwonił klient co by jakis layout poprawic i
    jakies gówno przesunąć z lewego roku do prawego to account musiał szukac eps'a,
    poprawić, zrobic pdf'a, zatwierdzic, wypuścic postscript i posłac do
    druku(czasem jeszcze klepnąć kromalin)...ale szczerze nie słyszałem jeszcze o
    drugim przypadku tego typu ag.rekl. więc mam nadzieje że na mojej drodze więcej
    nie spotkam takiego ścierwa.

    Pozdro adrian4u -
    MEMO: nie każdy ecant to pies.....wink ale każda księgowa to suka donosząca
    prezesowi.

    Kamil
  • rafi.raf 21.01.05, 13:36
    artofwar napisał:
    w przeciwnym razie wnioskuje ,ze zatrzymales sie w miejscu, badz
    > pracujesz w zupelnie innym segmencie ,chociaz i w takim wypadku wypadaloby co
    > nie co widziec...

    niestety, dopiero teraz nadrabiam zaleglosci... naleze do tych ekantow, ktrzy pracuja 24/7... ale to zmienilem smile
    --
    Illusion is the first of all pleasures. - Oscar Wilde

    Forum fanów Pet Shop Boys: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html ?f=24244
    gg:5764720
  • emka_1 23.11.04, 17:39
    obserwator55 napisał:

    > Chcę rozbudować te forum.

    oż, profesjonalizm czystej wody, nie ma co.

    jogobella?
  • obserwator55 23.11.04, 19:37
    Widzę , że ktoś zagląda .. Zanim zacznę wdrażać koncepcje , chcę poznać opinie
    specjalistów . Kampania , która mocno rozregulowała moje nerwy . Temat: kupując
    polskie produkty - dajesz pracę . Produkcja agencji Demo z Krakowa . Oczywiście
    istniała do końca kwietnia . Co kampania dała Polsce , a co zaprzepaściła...
    Osobiście uważam , że była źle zrealizowana < spot > i cała reszta . < Danone
    od polskiej krowy - to było żenujące dla Demo> . Emka_1 udziel się tu. Dodam,
    że aktywnie uczestniczyłem na forum dajeszprace.pl , aż Demo kasowało moje
    wątki. Nie pracuję w reklamie . A co do pomysłodawcy .. Mam wątpliwości .
  • obserwator55 03.12.04, 16:58
    Od konwersacji na tym forum aż się łącza Wam przepaliły kochani spece .
    Ciekawe dlaczego większość reklam można spuścić z wodą..
  • rafi.raf 03.12.04, 22:12
    bo klienci to debile wink
    --
    --
    We all are in the gutter, but some of us are looking at the stars - Oscar Wilde
  • rafi.raf 03.12.04, 22:11
    problem polega na tym, ze wiekszosc finalnych reklam (spotow, plakatow etc.)
    jest wynikiem kompromisu pomiedzy zleceniodawca, a agencja. kreacja jest czesto
    niszczona przez fanaberie klientow itp.

    nie widzialem tej kampanii. niektorzy pracuja gdy inni... ogladaja. trudno sie
    wypowiadac.

    wydaje mi sie, ze waznym tematem do przedyskutowania moze byc: "reklama.
    zrozumiec magie i dzialanie." reklama to nie jest zabawny film, ktory sie robi
    od tak sobie, tylko po to aby zrobic.
    --
    --
    We all are in the gutter, but some of us are looking at the stars - Oscar Wilde
  • arqu 04.12.04, 13:19
    Witam
    Obserwator, sprawa wygląda tak. Wątek trochę przystopował, bo (przynajmniej
    jeśli chodzi o moją skromną osobę) raczej mało komu z pracowników reklamy chce
    się roztrząsać i dyskutować na temat danej kampanii. Takiego "spuszczania
    się" smile i bicia piany mamy pod dostatkiem w pracy. A zatem nie chce się już
    nawet czasem gadać - zawłaszcza po kilku nockach spędzonych nad
    nową "wspaniałą", "odlotową", "nowatorską", "mega-skuteczną" (i tak do wyżygu
    itp itd) kampanią.
    Natomiast co do głosu rafi.rafa - trzeba przyznać, że BAAAARDZO dużo w tym
    racji.
    Klienci bardzo często tak potrafią grzebać w projekctach, że aż się odechciewa
    nazajutrz przychodzić do pracy.
    No dobra, rozkrecam się smile Najgorsze są takie panieneczki-pipeczki z działów
    marketingu. Młodziutkie, piskliwe małe gąski, które MUSZĄ się wykazać.
    Jezus, Maria (że tak powiem) - jak one potrafią się onanizować nad projektem
    jakiegoś nieszczęśnika art directora lub copywritera. Jak potrafią w nim
    grzebać i dodawać swoje 3 grosze. A w dopowiadaniu do całosci ideologii byłyby
    lepsze niż sam Joseph Goebbels.
    A potem przychodza do swojego pryncypała i mówią: szefie - no doprowadziłam ten
    projekt do porządku.
    A tu niespodzianka - szef rozpiernicza wszystko w troki i mówi - wszystko do
    zmiany!
    I tak w kółko.
    Znacie to? smile
    Pozdrowienia dla wszystkich
    Arqu
  • obserwator55 11.12.04, 14:19
    Coś w tym jest . Kilka razy składałem oferty do działów marketingu wybranych
    przeze mnie firm np < Zbyszko > . Miałem gotowe projekty , do tego techniki
    bardzo skomplikowane niestosowane w reklamie i sprzedaży . Wyszło na to , że
    jakiś burak poucza kierownika marketingu . I koniec . Piwo piast super
    premium . Mówię do marketingu , że etykieta jest zbyt ciemna , nie przyciąga
    uwagi klienta , bo nie mogę wypromować u mnie . Oni ; że u nich się sprzedaje.
    Po kilku dniach znalazłem sposób na zwiększenie sprzedaży piasta , mimo , że
    był drogi . Olałem działy mark. Rozmawiałem bezpośrednio z prezesem firmy.
    Rozmowa była inna . Zamierzałem wypromować wodę staropolanka . Prezes Zespołu
    Uzdrowisk Kłodzkich zaprosił mnie do firmy , czyli na drugi koniec kraju . Pech
    chciał , że akurat musiałem zaprzestać .. Jeszcze dodam , że w agencjach
    reklamowych też pracują idioci . Następnym razem , a czasu zawsze mało , podam
    nazwisko tego kretyna i nazwę agencji .. Pozdrawiam ciężko pracujących w
    stresie.
  • artofwar 15.12.04, 18:12
    A co kampania miala by dac Polsce? Polityka , rzeczywistosc ,az wrze od
    wyprzedazy polskosci. O kwestie rolnictwa bylo chyba najwiecej walk. Jesli
    polacy oglupieni ostatnimi czasy wizja zatracenia polskich wartosci,
    zblizajacym sie koncem niepodleglego narodu ,upadkiem tego co polskie, chca
    czuc ,ze dzialaja dla narodu to kampania reklamowa nie wydaje sie zlym
    pomyslem. Moze i troche tandetny ale czasami tak do ludu trzeba,a jakie
    osiagneli wyniki,moze taka informacja powie cos wiecej? Trafiamy w potrzeby
    konsumenta...
  • obserwator55 17.12.04, 19:40
    Tą osobą , o której źle pisałem jest pan K. z działu kreacji EURO RSCG Poland.
    Po przedstawieniu pomysłu reklamy wykazałsię miłym chamstwem . To było chyba we
    wrześniu 1993 roku . Na plus zasługuje pani Kasia Zawadzka GREY Warszawa.
  • h32 18.12.04, 23:10
    >To było chyba we wrześniu 1993 roku.>

    Jest grudzień 2004 r. Obserwatorze55 - jesteś żałosny.
  • obserwator55 20.12.04, 19:03
    Jak nie wiadomo o co chodzi , to wiadomo , że o pieniądze . Ale ty chyba nigdy
    nie wiesz o co chodzi , i co ci chodzi . No i po co ci to chodzi . Koniec .
  • h32 21.12.04, 11:27
    Zmień lekarstwa. Albo dealera.
  • marek_m_pl 26.12.04, 01:41
    A JA, NIE JESTEM SZPECEM, ALE TAKIEGO
    SZPECA ZNAM, JEZU_CO_ZA CIĘŻKI GNUŚNY PISMAK,
    KOMPLETNIE JUŻ NIC NIE KUMA, BIJE KONIA NAD DURNYMI
    SKŁADNIKAMI ZUPKI Z KNUrRA,..JAKBY TO BYŁA ILIADA I
    BIBLIA W JEDNYM ... ZERO POLOTU, NUDA DO eNTEJ, A JA MAM
    POMYSŁA COBY TO FORUM NIECO ODŻYŁO ... JAKBYŚMY SIE ŚCIGALI KTO
    NAPISZE NAJLEPSZE HASŁO REKLAMOWE NA DANY TEMAT ... TO MOŻE SIĘ
    W KOŃCU WYBIJĘ I ZNAJDĘ ROBOTĘ W TYM KURE... BIZNESIE ... heheeeeheheeee
  • obserwator55 26.12.04, 19:27
    Ogłoś amnestię i nakłoń do działania , może ktoś znajdzie czas i coś się
    zrodzi .
  • obserwator55 11.02.05, 23:31
    nie 1993 , tylko 2003 rok .
  • j.gawin 28.12.04, 13:10
    jak jesteście takie spece - to wypowiedźcie się ten temat
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10050&w=18739798
    "Nowy nośnik reklamowy"

    bo jakoś nikt do tematu nie podszedł profesjonalnie
    a chodzi właśnie o zdanie profesjonalistów.
    --
    pozdrawiam
    Joanna Gawin
  • rafi.raf 29.12.04, 03:28
    napisalem juz ;P

    --
    Always forgive your enemies; nothing annoys them so much. - Oscar Wilde

    Forum fanów Pet Shop Boys: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24244
  • schuzu 11.01.05, 17:47
    pomijając inne kwestie.. powiedźcie mi proszę drodzy spece czy wg was możliwe
    jest w ogóle załapanie sie jako copywriter bez doświadczenia? jak wygląda w
    ogóle praca nad projektami? robiłam czasem jakieś testy wstępne itd. ale nigdy
    dalej nie udało mi się dojść. czy jest szansa na prace bez praktyk? bo
    słyszałam że np. w maccan eriksson to najpierw sa minimum 3 miesieczne
    darmowe "praktyki" po których ew. decydują czy przyjmują kogoś. jakie
    wymagania trzeba spełniać? albo jakim trzeba być żeby tak pracować?
  • obserwator55 11.01.05, 20:46
    Jeżeli uważasz , że będziesz w tym dobra - skróć drogę . Przedstaw koncepcję
    bezpośrednio klientowi agencji reklamowej . Może się udać . Ale uprzedzam ,
    tel. czy komp. wszystkiego nie załatwisz - wymagany pobyt u klienta . Czyli
    czas. Inne sposoby niech wytłumaczą spece .
  • excopywriter 12.01.05, 00:48
    Hej,
    odnośnie pracy jako copywriter. Jest trudno, ale nie-beznadziejnie.
    Dobre czasy, gdy mozna było dość szybko znaleźć taką pracę już minęły.
    W agencjach sieciowych - jeśli kogoś szukają - to zawsze osobę z
    doswiadczeniem. Myślę, że łatwiej będzie Ci zacząć w mniejszej agencji, tam
    się "doszlifować" i potem ewentualnie szukać gdzieś wyżej.

    Na początek - jesli jeszcze nie masz doświadczenia, spróbuj jako freelancer
    (wolny strzelec). Możesz nawet odwiedzić wybrane agencje i poprosić o zlecenia
    (nawet probne). Jesli Ci naprawdę zalezy, to na pewno znajdziesz. Polecam też
    artserwis.pl - można czasem znaleźć pracę lub pojedyncze zlecenia. A takie
    pojedyncze zlecenia wyrabiają Ci portfolio. Bo portfolio to jedna z
    najważniejszych rzeczy w przypadku osób szukających pracy w reklamie
    (copywriterzy, art directrorzy itp.)


    Ja pracuję / pracowałem jako copywriter i wiem, że ta praca ma też nieco
    ciemniejsze strony: brak czasu dla siebie, nieustanne grzebanie przez klientów
    w Twoich projektach - zapraszam na blog
    excopywriter.blog.onet.pl
    ktory odsłania kulisy tego ciekawego zawodu.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę szybkiego znalezienia tego, czego szukasz

    Pozdrawiam serdecznie.
  • schuzu 12.01.05, 10:10
    dzięki za wszelkie infosy i porady
    jeszcze właśnie rzecz - brak czasu dla siebie itd. - czy jest tak, że
    każde "twórcze" albo mnie "sztywne" zajęcie się z tym wiąże? pracowałam przy
    filmie jakiś czas temu co kompletnie oznaczało wycięcie z życiorysu iluś tam
    tygodni. pracowałam też w biurze ale myślałam z kolei że oszaleję z nudów.
    sobie pozostawiam dalsze rozważania wink
    dzięki bardzo. pozdrawiam.
  • bardziej 19.01.05, 12:46
    Weź pod uwagę, że do tzw. klientów codziennie zgłaszają się dziesiątki ludzi "z
    gotowym pomysłem na reklamę".
    A ponieważ nie ma czegoś takiego, jak "gotowy pomysł na reklamę", 99,9% tych
    propozycji ląduje bez czytania w koszu, gdzie ich miejsce.

    Pozdrawiam,

    bardziej
  • obserwator55 23.01.05, 16:30
    To oczywiste , że sama reklama nie wystarczy , by zwrócić uwagę klienta .
    Trzeba przygotować projekt A-Z . Przede wszystkim sposób usprawnienia
    dystrybucji , łącznie z powołaniem spółek córek , koszty , sposób wypromowania
    w regionie , w sklepie , itp. Czyli bardzo dużo danych , których nie
    wspomniałem i nigdy nie wspomnę . Jednym słowem , najlepiej być bezrobotnym i
    mieć kasę , by się tym zająć i kontrolować na całej płaszczyźnie działania ..
    Nie ma dużo ludzi , którzy to potrafią w pojedynkę .. Dla tak zdolnych są
    jeszcze trzy sposoby zarabiania milionów .
  • obserwator55 06.02.05, 03:03
    będzie więcej wolnego na dyskach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.