Dodaj do ulubionych

Media Markt nie dla idiotów?!

10.03.05, 22:49
No właśnie, a co Państwo na nową reklamę Media Markt, tę z policjantem i
złodziejem z torbami pełnymi pieniędzmy?Może i prostacka, może i głupawa, ale
jak gra ten aktor-policjnt!!Mmm,cudny!
Edytor zaawansowany
  • andrew0277 10.03.05, 23:56
    Widać, że nie oglądałaś dość uważnie. To nie był policjant tylko pracownik
    ochrony (z wyraźnym napisem OCHRONA). Myślę, że policjanci mogliby poczuć się
    urażeni. A reklama? Dobra, jak wszystkie Media Markt.
  • prucha 11.03.05, 12:14
    A rzeczywiście, widać za szybko dla mnie, bo tej drobnej różnicy nie
    zauważyłamwinkJedno pytanie-ochroniarze jako grupa zawodowa nie mają w sobie dość
    dumy , aby poczuć się urażeni?No właśnie.
    Policjant już w reklamie Media Markt był(ze złodziejem w radiowozie), więc z
    tym urażaniem policjantów byłabym ostrożniejsza.
    Pozdrawiam
  • andrew0277 11.03.05, 18:12
    Niech ochroniarze bronią się sami. Jeśli czują się urażeni - mogą reagować. A
    co do policjanta występującego w reklamie Media Markt? To nie on grał idiotę,
    tylko złodziej. W przypadku ochroniarza - on był idiotą (używając terminologii
    ze spotu). Różnica jest więc zasadnicza. Pozdrawiam.
  • stary.prochazka 11.03.05, 13:04
    A reklama? Dobra, jak wszystkie Media Markt.

    właśnie z powodu chamskich reklam nigdy nie poszedłem i nie pójdę do Media
    Markt. Uważasz, że reklama, która odstręcza klienta to dobra reklama?
    --
    zapraszamy do Pruszkowa
  • andrew0277 11.03.05, 18:17
    Więcej chamstwa niż w reklamach Media Markt można zobaczyć np. w relacji z
    obrad Sejmu RP. Zresztą w tych reklamach nie dostrzegam chamstwa a jedynie
    nowatorskie metody przyciągnięcia klienta. A jeśli w tym czasie kilku się
    obrazi? Cóż: Media Markt - nie dla idiotów!
  • stary.prochazka 11.03.05, 21:41
    czy zdarza ci się czytać komentarze jakie się pojawiają po reklamach MM? Mówiąc
    krótko ludzie wieszają psy na tej firmie a nawet nie używają jej nazwty żeby jej
    nie robić reklamy i jest tych ludzi trochę więcej niż kilka.
    A to co nazywasz nowatorskimi metodami to prymitywne kalki z niemieckich
    reklamówek, które nie pasują do polskich uwarunkowań kulturowych. Od Niemców
    różni nas trochę bardziej finezyjne poczucie humoru. Zresztą to wygląda trochę
    żenująco kiedy widzę jakąś reklamę na PRO 7 czy RTL i wiem że za pół roku
    zobaczę ją w Polsce.
    --
    zapraszamy do Pruszkowa
  • andrew0277 12.03.05, 11:53
    Tak, tak. Większość klientów omija Media Markt szerokim łukiem. I pewnie
    dlatego mają jeden z najwyższych wskaźników sprzedaży na rynku RTV/AGD w kraju.
    A, że reklamy są kalklowane? Ważne, że skuteczne. Nie wszyscy w tym kraju
    oglądają reklamy na niemieckich kanałach. Hamburger powstał w USA
    i "przekalkowano" go bardzo skutecznie na cały niemal świat. Chyba, że
    proponujesz, by robić hamburgery z plackiem ziemniaczanym zamiast kotleta lub
    np. kebeb z ryby. Będziesz wtedy taki oryginalny i jedyny na świecie...
  • stary.prochazka 12.03.05, 12:30
    reklamy MM są kierowane do ludzi po podstawówce a takich w Polsce nie brakuje, w
    Niemczech zresztą też. Głupich nie sieją, sami się rodzą.Wyniki sprzedaży biorą
    się ze strategii sprzedaży MM, która przypomina maczugę i wygląda tak:
    oszczędzamy na składowaniu i zapychamy magazyn jednym rodzajem towaru, który
    potem sprzedajmy po dumpingowych cenach. To jest w rzeczywistości ograniczanie
    możliwości wyboru klienta, bo w sklepie w danym momencie można kupić tylko jeden
    rodzaj towaru.Dlatego w MM jest tak tanio.
    Pomijam oszustwa z "niby-promocjami", których tak naprawdę nie było, a za które
    Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów słusznie pogonił im kota.

    Chyba, że
    > proponujesz, by robić hamburgery z plackiem ziemniaczanym zamiast kotleta lub
    > np. kebeb z ryby. Będziesz wtedy taki oryginalny i jedyny na świecie...

    tak właśnie proponuję; jeśli firma szanuje klienta, to powinna dostosować się do
    lokalnych warunków miejsca w którym chce działać. Na mnie nie działają
    "globalne" reklamy i z tego co widzę na różnych forach, są one raczej wyśmiewane.
    Uważasz, że oryginalność to coś złego? To skąd się wziąłeś w reklamie?
    PS:między pojęciami "globalna wioska" a "McWieś" jest jednak pewna subtelna różnica.
    --
    zapraszamy do Pruszkowa
  • stary.prochazka 12.03.05, 12:37
    a tak poza tym to chcesz usłyszeć moje zdanie czy chcesz usłyszeć coś miłego? Bo
    mam wrażenie że to drugie
    --
    zapraszamy do Pruszkowa
  • andrew0277 13.03.05, 13:23
    Z tego co piszesz rysuje mi sie przed oczami obraz człowieka, który np. nosi
    ubranie tył na przód i myje zęby w bidecie. Nie jest moim celem ubliżenie Ci a
    jedynie pokazani, że jesteś odwrotowcem
  • andrew0277 13.03.05, 13:32
    Poza tym lekko (ale pozytywnie) bezczelny. Może ja jestem większym
    tradycjonalistą i stąd rozbieżność w naszych poglądach. Pozdrawiam cię
  • stary.prochazka 13.03.05, 20:36
    to źle ci się rysuje a mi jako "odwrotowcowi" zyje się bardzo fajnie.
    chcesz rozmawiać o reklamie MM czy o tym gdzie myję zęby? Bo to drugie nazywa
    się argumentum ad personam, jeśli się nie mylę?
    --
    zapraszamy do Pruszkowa
  • andrew0277 13.03.05, 23:12
    Właściwie to od pewnego momentu nie mam przyjemności rozmowy z tobą i próbuję
    jakoś załagodzić nasz mały konflikt. Jak dla mnie możesz nawet (wbrew
    wszystkim, inaczej niż podpowiada zdrowy rozsądek) próbować pchać łańcuch pod
    górkę w Pruszkowie. Wypowiedziałem się na temat rzekomego udziału policjanta w
    najnowszej reklamie Media Markt (nie był to nawet twój głos) po czym Ty
    zacytowałeś urywek mojej wypowiedzi. Upoważniłeś mnie tym samym do
    ustosunkowania się do tego, co napisałeś. Dalszą polemikę uważam za zbędną
    stratę czasu bo nie jest to temat tego forum. Ponadto wolę konfrontacje (słowne
    naturalnie) twarzą w twarz. Pozdrawiam cię zatem i życzę, byś nigdy więcej nie
    musiał oglądać reklamy Media Markt. A jeśli będziesz kiedyś kupował lodówkę
    popytaj np. na stacjach Orlenu lub w Biedronce (są tacy oryginalni w swojej
    kampanii reklamowej). Napewno nie szukaj w Media Markt, bo tam nowy sprzęt jest
    stary, gdyż stoi czasem nawet 25 lat na magazynie, by potem możnaby go sprzedać
    po cenach dumpingowych (jako antyki chyba - ale przecież one zyskują na
    wartości)...
  • stary.prochazka 14.03.05, 00:01
    Jak dla mnie możesz nawet(wbrew
    > wszystkim, inaczej niż podpowiada zdrowy rozsądek)próbować pchać łańcuch pod
    > górkę w Pruszkowie

    rany, ale argument, powalilo mnie na kolana, prawie ze ad baculinum. Z
    "Erystyka" Schopenhauera to ty chyba nie miales przyjemnosci

    Dalszą polemikę uważam za zbędną
    > stratę czasu bo nie jest to temat tego forum

    a zauważyłeś, co jest w nazwie tego forum? Zaczyna się na "R"...

    Ponadto wolę konfrontacje (słowne
    >
    > naturalnie) twarzą w twarz

    to po co zaglądasz na forum, skoro tu się z nikim twarzą w twarz nie
    pokonfrontujesz?

    życzę, byś nigdy więcej nie
    > musiał oglądać reklamy Media Markt

    też sobie tego życzę, bo bardzo lubię ciekawe reklamy

    Napewno nie szukaj w Media Markt,

    nie będę szukał w Media Markt bo wydaje mi się że sytuacja w której sklep
    decyduje co ja mogę kupić jest cokolwiek nienormalna. Chyba mnie trochę nie
    zrozumiałeś z tą strategią ale cóż, nie będę tego rozwijał.

    mi też rozmowa z tobą przyjemności nie sprawia, also tschus
    --
    zapraszamy do Pruszkowa
  • andrew0277 14.03.05, 16:40
    > rany, ale argument, powalilo mnie na kolana, prawie ze ad baculinum

    Musisz się zdecydować: albo „argumentum baculinum”, albo „argumentum ad
    baculum”. W twoim wykonaniu zabrzmiało to bełkotliwie. Czyżbyś nie znał
    znaczenia zwrotów obcojęzycznych, których używasz?

    > to po co zaglądasz na forum, skoro tu się z nikim twarzą w twarz nie
    > pokonfrontujesz?

    Tak, ale za to można z większością ludzi porozmawiać na poziomie. Ale na ogół
    wtedy włącza się ktoś inny, zaczyna cytować (szydzić?) czyjeś wypowiedzi i
    rozmowa stacza się do poziomu rynsztoku.

    > nie będę szukał w Media Markt bo wydaje mi się że sytuacja w której sklep
    > decyduje co ja mogę kupić jest cokolwiek nienormalna

    Nienormalnym jest dopuszczenie do sytuacji, gdy reklama – choćby najlepsza –
    decyduje w sposób ostateczny o tym, co chcę kupić. Masz rację. Nie wchodź nigdy
    do Media Markt. Obawiam się, że wychodząc z domu po żelazko wróciłbyś z pralką.
    Ubezwłasnowolniony przez sklep... Pole do popisu dla psychologów.

    A odbiegając zupełnie od wątku, chciałbym ci zwrócić uwagę, że człowiek
    powołujący się na dzieła wybitnych filozofów, używający (bez powodzenia)
    górnolotnych zwrotów zaczerpniętych z łaciny, mógłby zwrócić nieco swojej uwagi
    na zasady interpunkcji...
  • stary.prochazka 14.03.05, 21:39
    albo „argumentum baculinum”, albo „argumentum ad baculum”

    u Schopenhauera występowały obie formy. Znaczenie niemal wszystkich wymienionych
    przez niego zagrywek znam na pamięć ale to ktoś inny tutaj zaczął stosować
    prostackie chwyty, które AS wymieniał jako "ostatnią deskę ratunku" w dyskusji

    > Tak, ale za to można z większością ludzi porozmawiać na poziomie. Ale na ogół
    > wtedy włącza się ktoś inny, zaczyna cytować (szydzić?) czyjeś wypowiedzi i
    > rozmowa stacza się do poziomu rynsztoku.

    Cytowanie to podstawa polemiki. Pod względem szyderstwa tobie raczej nie dorównam
    Jak rozumiem - rozmowa stacza się do rynsztoku, bo krytykuję MM i nie wyśpiewuję
    peanów na ich cześć.

    Obawiam się, że wychodząc z domu po żelazko wróciłbyś z pralką.
    >
    > Ubezwłasnowolniony przez sklep...

    Media Markt stosuje praktyki które mi kojarzą się z PRLem - rzucili towar, to
    trzeba brać. Pod tym względem to jest rzeczywiście ubezwłasnowolnienie i chwała
    Bogu że mamy to już za sobą ale widać że dla MM są to wzorce do naśladowania

    człowiek
    > powołujący się na dzieła wybitnych filozofów, używający (bez powodzenia)

    powołując się na AS nie miałem żadnego celu więc jak tu mówić o powodzeniu lub
    jego braku? No chyba, że nie masz się do czego przyczepić, to wtedy rozumiem

    > górnolotnych zwrotów zaczerpniętych z łaciny,

    mógłby zwrócić nieco swojej uwagi
    >
    > na zasady interpunkcji...

    a jak taki "odwrotowiec" może zwracać uwagę na interpunkcję?
    PS:na świecie są też np. dyslektycy, dysgraficy...

    Auf Wieder'sehn
    --
    zapraszamy do Pruszkowa
  • andrew0277 14.03.05, 22:28
    > u Schopenhauera występowały obie formy. Znaczenie niemal wszystkich
    wymienionych
    > przez niego zagrywek znam na pamięć ale to ktoś inny tutaj zaczął stosować
    > prostackie chwyty, które AS wymieniał jako "ostatnią deskę ratunku" w dyskusji

    Zdaje się, że nie dostrzegasz różnicy między tym, co przytoczyłem a tym, co
    napisałeś: „prawie ze ad baculinum”. A to zakrawa na formę mixu słownego od
    poprawnych form: „argumentum baculinum”, albo „argumentum ad baculum”.

    > Pod względem szyderstwa tobie raczej nie dorównam
    > Jak rozumiem - rozmowa stacza się do rynsztoku, bo krytykuję MM i nie
    wyśpiewuję
    > peanów na ich cześć.

    Kurczę, niedługo zaczniemy się komplementować! Stary, gdybyś mi przyklasnął na
    początku nie byłoby mowy o dyskusji. A tak?

    > rzucili towar, to trzeba brać

    Ludzie!! Dlaczego trzeba? Należymy do naczelnych i mamy tą przewagę, że nie
    kierujemy się instynktami a rozumem. Przynajmniej znakomita większość.

    > powołując się na AS nie miałem żadnego celu więc jak tu mówić o powodzeniu
    lub jego braku?

    Chodziło mi wyłącznie o pisownię, a o tym już wspomniałem.

    > PS:na świecie są też np. dyslektycy, dysgraficy...

    W ostatnim czasie mamy w kraju wysyp różnej maści przypadłości z cząstką „dys”.
    Kiedy ja chodziłem do podstawówki leczono je stosem książek do przeczytania.
    Nie wyobrażasz sobie, jakie to skuteczne. Ale nie wnikam...

    > Auf Wieder'sehn

    Nie byłbym sobą gdybym nie zapytał: CO TO ZA JĘZYK? Bo w niemieckim byłoby: AUF
    WIEDERSEHEN
    Pozdrawiam.
  • stary.prochazka 14.03.05, 22:43
    > Zdaje się, że nie dostrzegasz różnicy między tym, co przytoczyłem a tym, co
    > napisałeś: „prawie ze ad baculinum”. A to zakrawa na formę mixu sło
    > wnego od
    > poprawnych form: „argumentum baculinum”, albo „argumentum ad
    > baculum”.

    nie dostrzegam bo łaciny się nie uczyłem

    > Ludzie!! Dlaczego trzeba?

    bo nie wiadomo, kiedy znowu rzucą

    Należymy do naczelnych i mamy tą przewagę, że nie
    > kierujemy się instynktami a rozumem. Przynajmniej znakomita większość.

    też chciałbym, żeby tak było ale to bardzo idealistyczne podejście

    > Nie byłbym sobą gdybym nie zapytał: CO TO ZA JĘZYK? Bo w niemieckim byłoby: AUF
    >
    > WIEDERSEHEN

    Ale niemiecki niejedno ma imię. Mnie na niemieckim oprocz klasycznego Niemca
    uczono słówek z różnych dialektów niemieckiego (Austria, Bawaria) a poza tym
    kilkuletnie obcowanie z niemieckimi mediami robi swoje
    --
    zapraszamy do Pruszkowa
  • andrew0277 14.03.05, 23:43
    > nie dostrzegam bo łaciny się nie uczyłem

    U okulisty widocznie też dawno nie byłeś... Staraj się nie używać w dyskusji
    argumentów, których później nie jesteś w stanie obronić.

    > bo nie wiadomo, kiedy znowu rzucą

    I kto tu myśli po PRL-owsku...

    > Ale niemiecki niejedno ma imię. Mnie na niemieckim oprocz klasycznego Niemca
    > uczono słówek z różnych dialektów niemieckiego (Austria, Bawaria) a poza tym
    > kilkuletnie obcowanie z niemieckimi mediami robi swoje

    Znowu słowo, którego nie rozumiesz!!! DIALEKT to sposób mówienia (!),
    charakterystyczny zwłaszcza dla mieszkańców wsi. Ty robisz błędy w piśmie.
    Troszkę pofantazjowałeś z tym obcowaniem... Porzuć pilota od TV i złap np.
    za „Der Spiegel”. Tam znajdziesz więcej niż na RTL po północy (Null, Null,
    Sieben, Acht, Null, Null etc.)
  • stary.prochazka 15.03.05, 11:38
    . Staraj się nie używać w dyskusji
    > argumentów, których później nie jesteś w stanie obronić.

    twoje prostackie argumenty ad personam są za to zupełnie nie do obronienia
    nie masz się do czego przyczepić?

    > Znowu słowo, którego nie rozumiesz!!! DIALEKT to sposób mówienia (!),
    > charakterystyczny zwłaszcza dla mieszkańców ws

    dialekt m IV, D. -u, Ms. ~kcie; lm M. -y
    «odmiana języka ogólnonarodowego odznaczająca się swoistymi cechami (np.
    fonetycznymi, leksykalnymi), mowa ludności (zwykle wiejskiej) zamieszkującej
    jakiś region»
    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=10102
    Tam znajdziesz więcej niż na RTL po północy (Null
    > , Null,
    > Sieben, Acht, Null, Null etc.)

    no no, widzę że znasz się na rzeczy. Ja tam zazwyczaj przełączam na inny kanał
    ale co kto lubi...
    --
    zapraszamy do Pruszkowa
  • andrew0277 15.03.05, 15:25
    Ty dalej nie widzisz swego braku wiedzy. Dialekt to mowa, ty piszesz z błędami.
    Zwyczajna niewiedza. Apeluję ponownie: Pisz tylko to, co rozumiesz i wiesz jak
    napisać! Inaczej będziesz dla mnie jedynie godnym pożałowania,
    niedowartościowanym człowiekiem, próbującym udawać wszechwiedzącego, nie
    wiedząc przy tym, że robi z siebie pośmiewisko (w rzekomej odpowiedzi cytujesz
    to, co ci napisałem). Przytyki typu „no no, widzę że znasz się na rzeczy”
    charakterystyczne są dla dzieci w podstawówce, kiedy nie umiejąc odeprzeć ataku
    próbują użyć dokładnie tej samej broni.
    Kończę tę bezwartościową konwersację, bo zaczynam się obawiać, że zrównam się
    ilorazem IQ z przystankiem tramwajowym.
  • stary.prochazka 15.03.05, 15:56
    będziesz dla mnie jedynie godnym pożałowania,
    > niedowartościowanym człowiekiem, próbującym udawać wszechwiedzącego, nie
    > wiedząc przy tym, że robi z siebie pośmiewisko

    trudno, przeżyję.Twoje zdanie o mnie nie ma dla mnie większego znaczenia, tym
    bardziej po tym co tu przeczytałem.
    To nie ja pierwszy użyłem prymitywnych zaczepek wskazujących na potrzebę
    podbudowania swojego ego

    Przytyki typu „no no, widzę że znasz się na rzeczy&
    > #8221;
    > charakterystyczne są dla dzieci w podstawówce, kiedy nie umiejąc odeprzeć ataku
    >
    > próbują użyć dokładnie tej samej broni.

    no więc ja właśnie zacząłem używać tej samej broni co przeciwnik. Kto mieczem
    wojuje...

    reszty nie skomentuję,inni forumowicze mieli już okazję, żeby wyciagnąc swoje
    wnioski z tej dyskusji
    Auf (nie)Wiedersehen
    --
    zapraszamy do Pruszkowa

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka