Dodaj do ulubionych

Wiersz Tadeusza Kubiaka recytowany na Biesiadzie

27.05.11, 00:15
Jako jedno z ciekawszych wydarzeń wymieniałem recytację wiersza skierowanego do twórcy szaradzisty, autorstwa dość znanego poety Tadeusza Kubiaka. W tym miejscu chciałbym sprostować informacje z Biesiady. Deklamatorem był Mieczysław Marzec, a nie Mazur, jak w ferworze walki podałem, za co bardzo mojego kolegę klubowego przepraszam.

A teraz sam wiersz, jak podaje Mieczysław Marzec, opublikowany w Kalendarzu Szaradzisty z 1965 roku:

"Poeto szarad, arcymagu słowa -
odkrywco pięknych tajemnic sylaby,
nad twoja głową srebrny nów i sowa,
gdy nocą warzysz ten lubczyk zabawy -

Lubczyk zabawy, tajemniczej sztuki,
alchemii dotąd niepojętej w treści,
pokątnej wiedzy i dziwnej nauki,
w której 101 Larusów się mieści.

Twórco rebusów, rysowanej mowy,
pisma pramajów, słów - obrazków wieszczu
piktograficzny - z szatańskiej namowy
rozjaśniający nam chwile wśród deszczu.

Wśród deszczu, burzy, w podróży, w bezsenne,
w bezsenne noce - świerszczu samotności,
sypiesz z krzyżówki, jak z rękawa cenne,
zaskakujące prawdy i mądrości.

Ileż to razy jej i jego serce
dwoiście biło do bramy tajemnic.
Rozwiązać węzeł zagadki - i więcej -
błądzić po słowach, którym świeci księżyc.

Aż rozwiązawszy ostatnią szaradę
z uśmiechem dumy podać sobie usta,
gdy kabalarka - noc rozwiesza blade
gwiazdy, a ziemia wydaje się pusta.

Alchemią sylab, odurzeni słowem,
patrząc ku gwiazdom i patrząc ku niebu,
rysują palcem na wodzie tęczowej
z własnego życia tajemniczy rebus."

.... i jak wam się podoba? ;)))

Edytor zaawansowany
  • 27.05.11, 07:40
    Recytacja w wykonaniu kolegi Marca rzeczywiście robiła wrażenie. To nie to samo, czy szybciutko przelecieć sobie wzrokiem kolejne wersy.

    A tak w ogóle, to wątku z okołoszaradziarską poezją chyba jeszcze nie było... Dorzucam zatem "Krzyżówkowca" Ludwika Jerzego Kerna.


    Mądrzy ludzie
    Za forsę
    Układają krzyżówki,
    A za darmo się męczą
    Przy krzyżówkach
    Półgłówki.

    Ja sam jestem typowy
    Krzyżówkowy
    Półgłówek,
    Co nie może się obejść
    Bez tych głupich
    Krzyżówek.

    Jak oliwiarz do knajpy
    Tak ja ciągnę
    Do chatki,
    Żeby usiąść przy stole
    I wypełniać
    Te kratki.

    Inni wolą na przykład
    Jakiś teatr
    Lub kino,
    A ja cięgiem
    W te kratki,
    A ja w kratki te ino!

    Cały tydzień
    Co tydzień
    Na krzyżówkach mi mija,
    Raz na miesiąc
    Mam extra
    Dwie krzyżówki w "Tyija".

    Znam rozmaite już tricki,
    Znam składniki
    Sałatek,
    Dla mnie "kwiatek"
    to znaczy "k"
    Plus pustych sześć kratek.

    Jeszcze trochę
    I będę
    Wielkiej klasy fachowiec,
    O czym wszystkim
    Donoszę
    L. J. K.
    (krzyżówkowiec)


    Wiersz "Krzyżówkowiec" został opublikowany w 1090 numerze pisma "Przekrój" w lutym 1966 roku. Natomiast Jerzy Buczek przypomniał go w październiku 2004 r. na łamach pisemka "VARIA - szaradziarskie rozmaitości" (nr 2) - nieperiodycznego biuletynu opracowywanego przez Tomasza Tokarskiego.
  • 27.05.11, 09:33
    Dorzucam do tych wspaniałych wierszy Andrzeja Waligórskiego. Polecam zresztą inne jego wiersze www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=b&nazwa=14

    Ballada o pierwszej łamigłówce

    Niszczeją miecze, zbroje,
    Rdza żre cenny surowiec,
    Zakończył już swoje boje
    Rycerz Dreptak-krzyżowiec.
    Siadł na pobojowisku,
    Rozdział się do bielizny...
    Chlubne szramy na pysku,
    Wszędy chwalebne blizny.
    Dmą pustynne samumy
    I piaskowe pasaty,
    Nogi ma Dreptak z gumy,
    A głowę ma jak z waty,
    Głos jak u błędnej owcy
    I oczy ma baranie...
    Wyginęli krzyżowcy,
    Wygrali muzułmanie.
    Same zwłoki i gruzy,
    Mało kto ostał cały...
    Oto Jean Pierre z Tuluzy
    Pocięty na kawały,
    Ówdzie Bolko z Katowic,
    Który w boju był szatan,
    I Miećko Kolbuszowic
    Po przekątnej rozpłatan...
    Obejrzał Dreptak trupy,
    Otarł łzę rąbkiem gaci:
    - Trzeba jakoś do kupy
    Poskładać zacnych braci...
    Ujął jeden kadłubek,
    Dołożył nieco szczątków:
    - Nogi jakby za grube,
    Trzeba by od początku...
    Dawaj składać na nowo,
    Praca mu w dłoniach chrzęści,
    Gania z nogą i głową,
    Wymienia różne części,
    Klei, ubija, gniecie,
    Pomaga ciut rapierem,
    Krzyżuje Bolka z Mieciem,
    A znów Miecia z Jean Pierre'em...
    Skończył i padł na piaski,
    By skonać na pustyni,
    Aż tu naraz oklaski
    Biją mu Beduini!
    Zaś sułtan muzułmanów
    Rzekł z grzbietu swego siwka:
    - Cóż, gratuluję panu,
    Bardzo ładna rozrywka!
    Dotychczas były szachy
    Lub polowania w buszu,
    Miałem ich już po pachy,
    A nawet wyżej uszu.
    Ma pan tutaj naszywki,
    Mundur i etat chana,
    Jest pan szefem rozrywki,
    Na dworze u sułtana!
    Tak to owego ranka
    Latami pradawnemi
    Najpierwsza układanka
    Powstała w dziejach ziemi.
    Potem Dreptak natchniony
    Wymyślił szyfrogramy,
    Kwadraty, palindromy,
    Wirówki i anagramy.
    Pomyśl przeto czasami,
    Młody, dziarski rodaku,
    Siedząc nad krzyżówkami -
    O krzyżowcu-Dreptaku!
  • 27.05.11, 09:42
    Polecam hasło "wiersze poświęcone szaradzistom" w "Encyklopedii Rozrywek Umysłowych" .Jest tam o przed- i powojennych piosenkach i wierszach o szaradzistach. A w całości przytoczone wiersze Tadeusza Kubiaka i Jerzego Skokowskiego.
    A także hasło "hymn szaradzistów" z piękną piosenką szaradziarską z repertuaru Studenckiego Teatru Satyryków [STS].

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.