Dodaj do ulubionych

Konkurs Serie (nr 9)

13.05.04, 19:59
Punktacja:
1 punkt za pierwszy odgadnięty (dowolnie wybrany) wyraz
2 punkty za drugi
3 punkty za trzeci, itd., aż do 21 punktów.

Seria 9 (5. wiosenna):

1) - O - - - -
chwast, który urósł rolnikowi
(Julesw)

2) - - - - - Z - - - -
ciągle mówi "nie"
(Tonieja1)

3) - - - A - - - A - - -
derogacja makówki
(Zolajer)

4) - - - - A - -
dwukrotnie nie podlewa... i będzie dobrze
(Samar)

5) - - - C - - - - - - - - - R - - - (2 wyrazy, 11 i 6 liter)
Fajer ze Potkym i Krzotkym, niy Gyburgstag
(Aborygyn)

6) - S - - R -
gruska abo japko, jesce nie źrałe (po bobowsku)
(Kobak)

7) - - - T - - - A
jeszcze dwóch Alich i możemy lecieć
(Reptar)

8) - - - - - - -
kaszëbsczi autor polsczigo himnu
(Gryf)

9) - - - I - -
łączy jaguara z paznokciami
(Qwerty)

10) - - - - - - - - C -
ma szybki lot
(Mig)

11) - - - - - N -
mogą dostarczyć wielu wzruszeń
(Uhuhu)

12) - - - A - - - - - I - -
namolny, przegrany spęd
(jw1969)

13) - - - - - - - - -
pierwsi z setką w Polsce
(Harum)

14) - - - -
po primo, dotyczy w całości niektórych pań, po secundo - również
(Widok)

15) - - - - -
ściśle związany z budową
(Barbara Czarnecka)

16) - - - - - -
świecący ssak trzeciej kategorii (albo trzeciej klasy)
(Kreol)

17) - - - A
wsuwa bez trzymanki
(Lucbach)

18) - - - - - -
złota malarza
(Misiek)

19) - - - - Y - - - - -
z pogardą o szachiście
(Megalo)

20) - R - N - - E - - -
z psem pies na nowoczesność
(Jazd i Ahaba)

21) - A - - - W I - -
żona mięczaka
(Taddy01)


W temacie wpisów z rozwiązaniami wpisujemy numer(y) odgadywanych wyrazów.
Jeżeli od chwili odgadnięcia jakiegoś wyrazu z serii upłynie 30 minut i w tym
czasie żadne nowe słowo nie zostanie odgadnięte, nastąpi zakończenie serii.
Nieodgadnięte hasła pojawią się w następnej serii, z dodatkowo ujawnioną
literą.
Edytor zaawansowany
  • megalomaniac 13.05.04, 20:00
  • widok22 13.05.04, 20:03
    Autorze, pomożecie?
  • julesw 13.05.04, 20:11
    Nie mogę tego uznać, chyba że jest na to jakieś dobre wytłumaczenie...
  • widok22 13.05.04, 20:14
    julesw napisał:

    > Nie mogę tego uznać, chyba że jest na to jakieś dobre wytłumaczenie...

    Ja to rozumiem dosłownie, rolnik ma pole, a na tym polu urosła komosa. Może tak
    być...
  • julesw 13.05.04, 20:24
    Mówiąc szczerze, zakładałem, że może być rozwiązanie tego typu, ale komosa wg
    mnie nie niesie ze sobą tego pierwiastka "przymrużkowości", którego bym tu
    jednak szukał... Ale Ty decydujesz!
  • widok22 13.05.04, 20:27
    julesw napisał:

    > Mówiąc szczerze, zakładałem, że może być rozwiązanie tego typu, ale komosa wg
    > mnie nie niesie ze sobą tego pierwiastka "przymrużkowości", którego bym tu
    > jednak szukał... Ale Ty decydujesz!

    Jak to Falkoniusz mówi, nie ma tu reguł, tak jak tydzień temu trzeba było uznać
    DERĘ na zadzie wielbłąda. Ale może i dziś ktoś odgadnie autorskie rozwiązanie...
  • ahaba 13.05.04, 20:34

    --
    trzyma mnie tu tylko grawitacja
  • wars10 13.05.04, 20:34
  • karl42 13.05.04, 20:01
  • sartam 13.05.04, 20:01
  • zbista 13.05.04, 20:03
  • megalomaniac 13.05.04, 20:03
  • widok22 13.05.04, 20:31
    ręka?
    Według mnie gramy dalej, chyba, że jakiś dowód rzeczowy...
  • jw1969 13.05.04, 20:05
  • zbista 13.05.04, 20:05
  • widok22 13.05.04, 20:07
    Tonieja1, jesteś? Uznać?
  • tonieja1 13.05.04, 21:04
    Proszę, abyś sam zadecydował (jako prowadzący ten konkurs)
  • widok22 13.05.04, 21:10
    tonieja1 napisała:

    > Proszę, abyś sam zadecydował (jako prowadzący ten konkurs)

    no więc wprawdzie nie pytałem małego Jasia, ale przeczenie uznane (autorska
    PRZECZNICA też już się pojawiła)
  • jw1969 13.05.04, 20:06
  • karl42 13.05.04, 20:06
  • jw1969 13.05.04, 20:06
  • widok22 13.05.04, 20:08
    Reptarze, jrsteś? Uznać?
  • wars10 13.05.04, 20:07
    21 małzowina

    wars10
  • jw1969 13.05.04, 20:08
  • sartam 13.05.04, 20:09
  • widok22 13.05.04, 20:10
    Autorskie rozwiązanie jest inne, ale może jakaś podkładka?
  • sartam 13.05.04, 20:12
    GWAROWO OWOC NIEDOJRZAŁY TO PSIARKA ALE ŻE TU JEST MNIEJ LITER WIĘC DALEM PSIARA
  • widok22 13.05.04, 20:20
    sartam napisał:

    > GWAROWO OWOC NIEDOJRZAŁY TO PSIARKA ALE ŻE TU JEST MNIEJ LITER WIĘC DALEM
    PSIAR
    > A
    Dzwoniłem przed chwilą do Autora zagadki, niestety, to nie po bobowsku!
  • wars10 13.05.04, 20:21
    liczykrupa
  • widok22 13.05.04, 20:35
    wars10 napisała:

    > liczykrupa

    gramy dalej
  • jw1969 13.05.04, 20:12
  • widok22 13.05.04, 20:16
    Teraz nie ma wątpliwości, w poprzednim wpisie to duże "I" wyglądało dziwnie
    dość ;)
  • reptar 13.05.04, 20:22
    Jestem! (tylko przez chwilę)
    W tamtym wpisie było dobrze (to a propos kolejności odgadywania).
    Ja mam w słowniku pisownię Alitalia, ale wielkość liter nas tu chyba nigdy
    nie interesowała, no nie?     ;-)
  • widok22 14.05.04, 06:50
    reptar napisał:

    > wielkość liter nas tu chyba nigdy
    > nie interesowała, no nie?     ;-)

    no niby tak, chodziło tylko o odparcie ewentualnego zarzutu uznania rozwiązania
    ALLTALIA przez dwa "L" po pierwszym "A", bo tak to wygldało
  • jw1969 14.05.04, 13:23
    Przepraszam za komplikacje, wydawało mi się, ze to pierwsze "i" jest duże - tak
    to jakoś zapamiętałem. A w istocie duze i i małe l mało się różnią.
    Partyjniaka odgadłem dzięki odpowiedzi karla42 - dziękuję i przepraszam zarazem!
    Co się z tym chrztem namęczyłem - domyslałem się, ze o chrzciny chodzi, ale
    dopiero jak zacząłem pytac żonę, czy zna jakąś uroczystość z udziałęm
    chrzestnych, doznałem olśnienia.
    Jestem przekonany, że gdyby uhuhu wziął udział w zabawie, zebrałby sporo
    punktów. Nie bądź taki skromny!
  • widok22 16.05.04, 11:08
    jw1969 napisał:

    > Co się z tym chrztem namęczyłem -

    Nic dziwnego, przecież śląski to inny język, nie gwara.

    Z korespondencji z Aborygynem:

    "Ze tego, jak ciynrzko musieli szaradzioki medykowac' nade tym, co
    dlo korzdego Szlónzoka je proste jak drót strzauowy widac', co to
    doprowdy niy je rzodno gwara polskigo jynzyka ta Nasza Godka.
    Bo gwara sie suho i rozumi".

    Z drugiej strony śląska mowa jest na tyle bliska polskiej (Fajer ze Potkym był
    trudny, dywan, co go sie zimoom klopie na s'niegu - dużo łatwiejszy), że
    rozwiązanie zagadki można wymyślić, że jest szansa na olśnienie.
    Określenia po śląsku stawiałbym w jednym szeregu z najlepszymi krzyżówkami:
    przekrojowymi, jasiowymi, hetmańskimi i przymrużkowymi - i oczywiście jak
    najdalej od panoram.

    Tak, drodzy Ślązacy, barzo mi się widzi Waszo Godka irze Jóm przidzie pokouzac'
    takóm jako Uóna je po Prowdzie.


    jw1969 napisał:

    > domyslałem się, ze o chrzciny chodzi, ale
    > dopiero jak zacząłem pytac żonę, czy zna jakąś uroczystość z udziałęm
    > chrzestnych, doznałem olśnienia.

    czyli, zgodnie z teorią doktora Laszlo Mero, o której pisał Uhuhu, Seriom
    całkiem blisko do krzyżówki ;-)
  • sartam 18.05.04, 10:23
    Od pewnego czasu zaczęły się rodzić we mnie pewne przemyślenia na temat
    określeń haseł w kolejnych odsłonach konkursu na forum. Pierwsze myśli pojawiły
    się bodajże 2 tygodnie temu, kiedy w zestawie odgadywanych wyrazów pojawiły się
    określenia po śląsku, pytania o to, jak po bobowsku jest to czy owo... itp. Po
    tamtym konkursie chęć napisania swoich przemyśleń na ten temat jakoś we mnie
    osłabła, ale odżyła na nowo po tygodniu, przy okazji kolejnej serii
    konkursowej, w miniony czwartek... Wtedy odżyła już nieco silniej, nawet
    wpisałem wtedy zapowiedź, że będę się chciał podzielić przemyśleniami. Dni
    biegły szybko, jakoś zebrać się nie mogłem, żeby „nadać” chociaż jeden odcinek,
    ale w końcu się zebrałem, zwłaszcza po ostatnim wpisie na ten temat samego
    prowadzącego konkurs – „widok22” z 16 maja.
    Zanim jednak przejdę do sedna moich przemyśleń, chcę podkreślić jedno –
    absolutnie nie było i nie jest moją intencją zgłaszanie jakichś skarg,
    krytykowanie, ocenianie itp. tego, co się dzieje w ramach konkursu, doboru
    haseł do odgadnięcia itp. Piszę to wszystko tylko na zasadzie „głośnego
    myślenia”, podzielenia się swoimi odczuciami, a jeśli ktoś się z tym zgodzi
    albo weźmie coś pod uwagę to niech będzie dla dobra sprawy... Nie chodzi mi
    więc o wywoływanie jakiejkolwiek polemiki, nie stawiam żadnych zarzutów i
    proszę, aby tak zostało odebrane to, co piszę.
    A co mam na myśli? Jak już nieco wyżej wspomniałem, zastanawiam się nad
    określeniami haseł podawanymi po śląsku, pytaniami, jak to jest po bobowsku
    itp... Tego rodzaju określenia pojawiły się 2 tygodnie temu, tydzień temu było
    ich już więcej, z pewnym niepokojem zaczynam myśleć, jak będzie wyglądał zestaw
    z tego tygodnia bądź następnych, ponieważ idąc za ostatnimi słowami jakie
    napisał widok22: „śląski to inny język, nie gwara” można przez analogię śmiało
    przypuszczać, że kolejne określenia mogą się pojawić.... po hiszpańsku,
    baskijsku czy białorusku! To też inne języki! Czemu na to zwracam uwagę?
    Ponieważ wydaje mi się, że określenia podawane czy to w innych językach czy
    gwarze powodują, że osoby odgadujące nie mają równych szans... W biegu by
    odgadnąć hasło, inny jest punkt startu dla osoby nie znającej np. śląskiego
    języka, a inny dla osoby, która używa go na codzień. Tak było ze mną 2 tygodnie
    temu, kiedy aby w ogóle zabrać się za odgadywanie hasła, musiałem je sobie
    przetłumaczyć, a więc odgadnąć że np. chodzi o trzepak i wtedy dopiero wpaść,
    że rozwiązaniem będzie „dywan”; niestety nie zdążyłem, bo ktoś inny być może
    nie musiał sobie tłumaczyć określenia i wpadł szybciej na rozwiązanie. Podobnie
    było tydzień temu - słowo Gyburgstag skojarzylem z j. niemieckim ktorego się
    kiedys uczylem, ale utknąłem na Potkym i Krzotkym.
    Chodzi mi więc o to, że kiedy z góry widzę, że jestem na gorszej wyjściowej
    pozycji, bo nie znam j. śląskiego, kaszebskiego czy gwary bobowskiej, to wola
    walki nieco w człowieku słabnie, a wolałbym, by wszyscy uczestnicy konkursu
    mieli jednakowy punkt startu.
    Może ktoś będzie chciał mi teraz odpowiedzieć, że nie jest to możliwe, by
    wszyscy mieli jednakowe szanse, bo przecież pytania i tak dotyczą dziedzin,
    które dla jednych są obce, dla innych nie - a więc szanse nie są takie same.
    Owszem, zgodzę się że np. odpowiedź na pytanie o „chwast który urósł rolnikowi”
    szybciej znajdzie inny rolnik czy miłośnik przyrody, niż osoba, która nie umie
    odróżnić jabłka od marchewki... zgoda, tu zawsze będą różnice.... i dzięki temu
    jedni wygrywają przed drugimi! Mnie jednak chodzi o to, by wszyscy mieli równe
    szanse gdy chodzi o zrozumienie pytania! Jeśli pytanie jest jasne od samego
    początku, jeśli wiemy czego szukać – jak w przykładzie z chwastem – wtedy
    rolnik od razu zacznie szperać w zasobach swej pamięci, mając przed oczami całą
    gamę zielska, które co roku zżera mu nerwy, natomiast paniusia z miasta,
    mieszkająca w bloku, nie mająca o chwastach zielonego pojęcia, pobiegnie czym
    prędzej po atlas z roślinami lub wskoczy do wyszukiwarki internetowej.... ale i
    jedna i druga osoba wie czego szukać. Wydaje mi się jednak, że takiego równego
    startu nie ma przy okazji określeń w innym języku czy podanych gwarą - ktoś kto
    zna ten język lub gwarę od razu przeszukuje pamięć lub słowniki, natomiast kto
    ich nie zna – musi najpierw poświęcić jakiś czas na przetłumaczenie sobie
    określenia, o co w ogóle chodzi, mając przy tym świadomość, że z każdą sekundą
    zostaje coraz bardziej w tyle... a to do walki nie zagrzewa, właśnie ze względu
    na nierówny start....
    Jak powiedziałem na wstępie, dzielę się tylko swoimi odczuciami i
    przemyśleniami, ktoś może dorzucić swoje.... może ktoś ma podobne spostrzeżenia
    jak ja, a może tylko ja tak myślę?
    A język śląski jest przepiękny, wiem, bo mam kolegów, którzy ze Śląska
    pochodzą. Jednego nawet musiałem „nawracać na właściwą drogę” kiedy powiedział,
    że studiując w Krakowie wstydzi się, kiedy mu się nieraz w gronie kolegów
    wyrwie jakieś słowo po śląsku. Musiałem mu wbić w łepetynę, że o żadnym
    wstydzie nie może być mowy, powinien być raczej dumny, że jest Ślązakiem tym
    bardziej, że piękno, przejrzystość i konkretność tego języka idzie w parze z
    charakterem ludzi tamtego regionu - twardych, odważnych i honorowych. Tak
    trzymać! :)
  • julesw 18.05.04, 11:57
    Nie oceniając tego typu haseł, powiem tylko, że miałem zbliżone odczucie do
    Twego Sartamie. Co więcej, wczoraj przyszła mi nawet do głowy taka myśl, o czym
    też wspominasz, że może wyślę na konkurs jakieś hasło (a raczej definicję) w
    języku obcym (nie śląskim), ale dosyć szybko ją porzuciłem...
    Z drugiej strony, jak juz wielokrotnie zostało powiedziane, jest to konkurs bez
    zasad. Tylko, czy tak do końca to wszystkim (większości?) odpowiada?
  • reptar 18.05.04, 12:07
    Ja też nie przepadam za hasłami gwarowymi. W każdym zadanym przez uczestników
    konkursu zadaniu oczekuję jakiegoś świeżego chwytu, i takim świeżym chwytem
    było zamieszczenie haseł w gwarze raz. Ale każdy następny to już nie to samo.

  • jw1969 18.05.04, 12:50
    Zasadniczo mam odczucia podobne do poprzedników.Najwyraźniej jednak w
    konkursach nie brały udziału osoby znające dobrze te gwary czy dialekty, jako
    że odpowiednie hasła nie były odgadywane z marszu. Wszyscy kombinowaliśmy po
    swojemu, posiłkując się internetowymi słownikami.
  • jfalek 18.05.04, 12:57
    jw1969 napisał:

    > Zasadniczo mam odczucia podobne do poprzedników.Najwyraźniej jednak w
    > konkursach nie brały udziału osoby znające dobrze te gwary czy dialekty, jako
    > że odpowiednie hasła nie były odgadywane z marszu. Wszyscy kombinowaliśmy po
    > swojemu, posiłkując się internetowymi słownikami.

    Trochę znam ta gwarę :), i coś tam na ten temat nabazgrałem.

    Nawet pytałem jw1969 czy nie emigrant z Lipin ;)
    Ale okazało się dolnoślązak.
    Tak, ale ja tu byłem dopiero na drugi dzień. Popieram sartram. To tylko tyle,
    bo w kwestii do określeń już dość tu namieszałem :)

    pozdrówka
  • wars10 19.05.04, 18:38
    Bez zbędnych wstępów i ceregieli powiem krótko: jestem na TAK za tym, co
    napisał sartam, reptar i julesw.
    Tak w zaufaniu powiem, że osobiscie znam jednego z autorów haseł, którego także
    ogarnęła mania "gwarowania". Powiem wiecej: jako "element napływowy" swego
    czasu całe popołudnie spedził u swoich sasiadów - rodowitych Ślązaków- na
    wgryzaniu się w tajniki tutejszego języka.
    Zapytałem go wprost: -"chłopie, do czego ci to potrzebne? Żeby zacierac łapy z
    zadowolenia i napawać się tym ,że "ich" "załatwiłeś"?
    Czy może chcesz popisac się swą (wątpliwą) znajomością gwary?
    Skoro ty jej nie znasz (a mieszkasz tu od kilkunastu lat i wciąż niektóre
    słówka wprawiają cie w osłupienie) - to skąd mają ją znać uczestnicy konkursu?
    Czy naprawde chodzi o to, żeby wydzwaniać do rodziny czy znajomych? I po co?
    Żeby się wykazac"?
    Przemyslał, zrozumiał, przyznał mi rację i zapewnił, że "nigdy więcej".
    Spokojnie , mam go na oku.

    Ale to jeszcze nie wszystko, gdyz (moim skromnym zdaniem) to chyba duże
    nieporozumienie, że przy odgadywaniu niektórych haseł (zacytuję
    jw1969) "posiłkujemy się internetowymi słownikami".
    To znaczy, że co: im więcej encyklopedii czy wyrażeń obcojęzycznych - tym
    ciekawiej????
    Czy aby na pewno powinno chodzić o to, żeby pokazać, że ja, AUTOR, znam
    (czytaj: jestem mądry) dane hasło encyklopedyczne , a ty, odgadujący (czytaj:
    głupszy??) grzeb i szukaj gorączkowo tego, co ja wcześniej (i na spokojnie)
    wygrzebałem?
    Jakos do tej pory nie zauważyłem (a może mi umknęło), zeby ktoś poruszył temat
    encyklopedycznych haseł na Forum.
    Przytoczę fragment mojej ulubionej książki: - " W stosunkach międzyludzkich
    często mądrze jest unikać powiedzenia "nie wiem", ponieważ NIEKTÓRZY ludzie
    wysmiewają się lub krytykują przyznających sie do niewiedzy".
    W związku z powyższym mam pytanie: - dlaczego nikt do tej pory nie
    zaprotestował przeciwko encyklopedycznym hasłom w konkursie?
    Bo są fajne? Bzdura.
    A może dlatego, żeby nie zostac posądzonym o nieuctwo?
    Przepraszam - a czy jest ktoś, kto w 100 % zna wszystkie hasła z encyklopedii
    czy słownika języków obcych? No? Jakos nie słyszę.

    Głeboko wierzę, że po wakacyjnej przerwie konkurs Serie ruszy od nowa. W końcu
    to przednia zabawa.
    Tylko (to pytanie do autorów) co to ma być? Swoisty rodzaj samouwielbienia?
    Czy chęć popisania sie znajomością encyklopedii?

    Rozrywka? - TAK! Wyścig szarych komórek? - NO JASNE, ŻE TAK!!
    Odgadywanie toku rozumowania autora? - JAK NAJBARDZIEJ TAK.
    Ale czy koniecznie wyścig do encyklopedii?

    Przerwa wakacyjna to dobry okres na przemyslenia i refleksje. To bardzo dobry
    okres na zadanie sobie pytania:-"o co tu właściwie chodzi?"

    No, drodzy Forumowicze, - o co tu chodzi?
  • uhuhu 20.05.04, 07:54
    wars10 napisał:

    > To znaczy, że co: im więcej encyklopedii czy wyrażeń obcojęzycznych - tym
    > ciekawiej????

    Kwestia gustu. Jeśli chodzi o mnie, to nie ma znaczenia. Może mnie zachwycić
    zarówno zgrabne objaśnienie do wyświechtanego wyrazu, jak i nowe, dotąd dla
    mnie odgadywane słowo. W tej chwili np. nie mogę się doczekać, aż ktoś odgadnie
    hasło Ahaby i Jazda, wielce intrygujące. I nawet jak hasło to okaże
    się "encyklopedyczne", nikogo nie potępię, bo i za co?

    wars10 napisał także:

    > Tylko (to pytanie do autorów) co to ma być? Swoisty rodzaj samouwielbienia?
    > Czy chęć popisania sie znajomością encyklopedii?
    >
    > Rozrywka? - TAK! Wyścig szarych komórek? - NO JASNE, ŻE TAK!!
    > Odgadywanie toku rozumowania autora? - JAK NAJBARDZIEJ TAK.
    > Ale czy koniecznie wyścig do encyklopedii?

    Mnie najbardziej cieszy różnorodność słów i wielorakość sposobów myślenia.
    Jeden autor stawia na kalambury i gry słów, inny szpera za nowymi i mało
    znanymi (acz efektownymi i "nieźle brzmiącymi" wyrazami), jeszcze inny
    proponuje "wyścig do encyklopedii", kolejny serwuje gwarę - i bardzo dobrze, bo
    dzięki temu każdy znajdzie coś dla siebie, być może także miłośnik kopania
    encyklopedii... ;-)

    Ahabo, czy wpadłeś w samouwielbienie?! A Jazd? ;-))
  • jw1969 20.05.04, 15:07
    Podzielam zdanie kolegi uhuhu. Cały smak tego konkursu polega na tym, że
    spodziewać się można wszystkiego. Ja też lubię poznawać nowe, ciekawe słówka i
    dzielić się tym z innymi.
    A typowo encyklopedycznych haseł jest niewiele, bo takie odgadnąć (czy raczej -
    wyszukać) jest stosunkowo prosto. Sedno zabawy tkwi w dobraniu takiego
    określenia, które nie będzie prostą definicją, ale uruchomi odpowiednie
    skojarzenia.
    Sam wolę, prawdę powiedziawszy, te bardziej "wyszukane" słówka od skojarzeń
    dających możliwość wielorakich interpretacji.
  • wars10 21.05.04, 10:19
  • wars10 21.05.04, 10:24

    Podoba mi się wypowiedź uhuhu. Ile osób - tyle gustów i upodobań -
    i o to własnie chodzi.
    Mam swoje zdanie na temat haseł encyklopedycznych (i "tej wersji będę sie
    trzymał")
    ale przecież nie potępiam autorów haseł encyklopedycznych, jak mi to zarzucił.

    Mówiąc o "swoistym rodzaju samouwielbienia" miałem na myśli WYŁĄCZNIE
    znajomego autora, o którym mówiłem na wstępie. Bo to on wpadł w samozachwyt,
    gdy
    wykombinował hasło ze słowami, znaczenia których nie znał...

    No tak, piszac o samouwielbieniu MYŚLAŁEM o znajomym. Tylko skąd Uhuhu mógł
    wiedzieć, co ja MYŚLĘ?

    Jazd i Ahaba mają niemały powód do dumy (a to nie to samo, co samouwielbienie)
    bo nawet takim Asom jak ... (nikogo nie wymienie, żeby kogoś nie pominąć) nie
    udało sie odgadnąć ich hasła w pierwszej turze.
    Brawo Sartam!!! A skoro mowa o Asach - gdzie sie podziały Asiory?

    Widok22 napisał:
    "Ani mi przez mysl nie przeszło, że zacni Autorzy moga podlegać takiej presji.
    Mam nadzieję, że trochę żartujesz?"

    No jasne, ze żartuję - nawet bardzo żartuję!!! Od samego początku.
    List miał być żartobliwy i lekko prowokacyjny. Coś w stylu "kija w mrowisko".

    Przepraszam, jeżeli okazał się zrzędliwy. Naprawdę taki nie jestem. Widocznie
    w srodę miałem zły dzieŃ i nie powinienem
    był zabierać się do pisania.
  • uhuhu 21.05.04, 10:53
    Nie zarzucałem, że potępiasz! ;-)

    A wszystko zależy... Zobacz, że niejeden autor na pewno ucieszy się, kiedy jego
    hasło padnie jako ostatni bastion (ha! ale im zadałem bobu! takie asy, a nie
    zgadły przez 2 tygodnie!); inny natomiast ucieszy się, kiedy jego hasło padnie
    już na samym początku - bo może to być potwierdzeniem, że było fajnie
    sformułowane i nietrudne, więc i całkiem atrakcyjne. Ja lubię, gdy moje hasło
    pada pośrodku - ot, nie za łatwe, ale i nie za trudne. Fajnie byłoby zrobić
    punktację autorów w kształcie sinusoidy: czyli np. dla 13 haseł taka punktacja
    (w kolejności odgadywania): 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 6, 5, 4, 3, 2, 1. Jak zrobiłeś
    za łatwe - otrzymasz mało punktów, jeśli jednak za trudne - też masz punktów
    niewiele! :-)

    Jako że na forum mamy klasyfikację autorów, narzuca to pewien sposób
    traktowania objaśnień, np taki (myśli autor X): im trudniejsze wymyślę, tym
    lepsze będzie - bo im trudniejsze dam, tym większa szansa na punkty dla mnie w
    autorskim rankingu. Z drugiej strony często to, co autor zadaje (autor Y),
    wydaje się dla niego samego naprawdę nietrudne i oczywiste. Jest 20.00,
    konkurs. Gdy hasło autora X pada jako ostatnie, ma radochę że hej! Gdy jako
    ostatnie pada hasło autora Y, na pewno jest... zdziwiony. I na pewno się tym
    nie zmartwi ;-)

    --------
    Ad. Asiory: Z tego co wiem, grupa Asiory nie wytrzymała próby czasu i rozpadła
    się na czynniki pierwsze, które z kolei pochłonęła mordercza walka w kolejnych
    Seriach... ;-)) Samo życie.
  • reptar 21.05.04, 11:12
    uhuhu napisał:

    > Ja lubię, gdy moje hasło pada pośrodku - ot, nie za łatwe, ale i nie za
    > trudne. Fajnie byłoby zrobić punktację autorów w kształcie sinusoidy: czyli
    > np. dla 13 haseł taka punktacja (w kolejności odgadywania): 1, 2, 3, 4, 5, 6,
    > 7, 6, 5, 4, 3, 2, 1.


    To jest rewelacyjny pomysł (!!!) i mam nadzieję, że organizator to podchwyci.
    Odradzam tylko prawdziwą sinusoidę, bo ona potem znowu zakręca   ;-)


    Sam jestem nieco przerażony, kiedy "kolejna wiosna mija, a ja niczyja".
    Zaraz zaczną się rozwiązania alternatywne, myślę, do których trzeba się będzie
    ustosunkować, co zwykle bywa niełatwe... Potem "wygrywam" albo prawie "wygrywam"
    w punktacji autorów, co mnie wcale nie cieszy. I jeszcze co Jędrzej napisze
    - też się boję. Taak, zdecydowanie wolę tak jak Ty, paść gdzieś tak w okolicy
    środka, no może ciut dalej, powiedzmy środek plus dwa   ;-)
  • jfalek 21.05.04, 15:42
    reptar napisał:

    > I jeszcze co Jędrzej napisze - też się boję. Taak, zdecydowanie wolę tak jak
    > Ty, paść gdzieś tak w okolicy środka, no może ciut dalej, powiedzmy środek
    > plus dwa   ;-)

    Generalnie, nie jestem za żadnymi zmianami regulaminu pośrodku "brodu"
    Z tego tylko dodakowy zamięch ;)

    Ale aby nie tracić czasu niech widok, reptar albo i kto inny założy nowy wątek
    i można porozmawiać o nowym regulaminie na przyszłość. Juz kilku miało różne
    pomysła ;)
    Chyba będa następne rundy?

    > I jeszcze co Jędrzej napisze - też się boję.

    He, he, a ja sie boję co też teraz reptar wymyśli za "połamańca", i biorę to
    już na wielorakość :)
    Może kalambur z obco brzmiącym początkiem (GOTO), lub obracam w rzeczownikach a
    mamy cos innego.
    Ale jak bez granic to bez granic
    Biorę to z całym dobrodziejstwem inwentarza...
  • widok22 20.05.04, 12:37
    wars10 napisał:

    > Przemyslał, zrozumiał, przyznał mi rację i zapewnił, że "nigdy więcej".
    > Spokojnie , mam go na oku.
    >
    Ani mi przez myśl nie przeszło, że zacni Autorzy mogą podlegać takiej presji.
    Mam nadzieję, że trochę żartujesz ;)

    wars10 napisał także:

    > > Odgadywanie toku rozumowania autora? - JAK NAJBARDZIEJ TAK.

    O sposobach konstruowania określeń na pewno porozmawiamy w podsumowaniu, a
    teraz tylko taki drobiazg: czasem zdarza się, że Autor zostawia w tym
    rozumowaniu boczną furtkę, za którą wiedzie ścieżka do rozwiązania innego niż
    autorskie. Tą ścieżką podążyć musi też jury (co widać w wątku "uznane
    rozwiązania nieautorskie"), zawsze mając wątpliwości, czy aby furtka jest
    wystarczająco szeroko otwarta.
  • widok22 18.05.04, 16:34
    sartam napisał:

    > dzielę się tylko swoimi odczuciami i
    > przemyśleniami, ktoś może dorzucić swoje.... może ktoś ma podobne
    spostrzeżenia
    >
    > jak ja, a może tylko ja tak myślę?
    >
    Jak ciekawie jest u Reptara na Forum! Powiem tak: dla mnie wielką ciekawostką
    było to, że autorem polskiego hymnu narodowego jest Kaszuba - Polak, ale
    Kaszuba, i bardzo ucieszyłem się, że Gryf, który włada kaszubskim biegle,
    podesłał do odgadnięcia Wybickiego właśnie po kaszubsku: ciekawostkę łatwiej
    się zapamiętuje, a przecież do odgadnięcia tego nazwiska znajomość kaszubskiego
    nie jest potrzebna w najmniejszym stopniu!
    A jedność opinii w sprawie wywołanej przez Sartama daje do myślenia, oj, daje;-)
  • jw1969 13.05.04, 20:13
  • jw1969 13.05.04, 20:14
  • jw1969 13.05.04, 20:16
    Wiem, ze nie pasuje, ale ładne
  • jw1969 13.05.04, 20:19
  • ahaba 13.05.04, 20:16

    --
    trzyma mnie tu tylko grawitacja
  • zbista 13.05.04, 20:17
  • widok22 14.05.04, 06:54
    MODA byłaby uznana, gdyby określenie było "primo - dotyczy niektórych pań,
    secundo - również" (i w domyśle, że dopiero tertio - panów), ale w określeniu
    stoi wyśmiane kiedyś w kabarecie "po primo", więc rozwiązanie musi być częścią
    zwrotu lub wyrażenia.
  • tonieja1 13.05.04, 20:17
  • sartam 13.05.04, 20:20
    No coż, u mnie też sie mówi psiora, psiorka tylko napisalem przez A, zeby
    ladniej wyglądało ;)
  • widok22 13.05.04, 20:22
    sartam napisał:

    > No coż, u mnie też sie mówi psiora, psiorka tylko napisalem przez A, zeby
    > ladniej wyglądało ;)

    A, to co innego. punkty za psiorę!
  • sartam 13.05.04, 20:24
    Tylko że taką odpowiedź dal juz tonieja1 o 20.17, uwzglednij to wiec jemu.
  • widok22 13.05.04, 20:28
    sartam napisał:

    > Tylko że taką odpowiedź dal juz tonieja1 o 20.17, uwzglednij to wiec jemu.

    Tak jest, punkty za psiorę dla Tonieja1
  • karl42 13.05.04, 20:20
  • widok22 13.05.04, 20:34
    po primo gramy dalej
  • ahaba 13.05.04, 20:21

    --
    trzyma mnie tu tylko grawitacja
  • jw1969 13.05.04, 20:21
  • sartam 13.05.04, 20:22
  • sartam 13.05.04, 20:26
  • jw1969 13.05.04, 20:27
  • julesw 13.05.04, 20:30
    I nie jest Ci to też kapusta...
  • reptar 13.05.04, 20:28
  • sartam 13.05.04, 20:29
  • sartam 13.05.04, 20:30
  • widok22 13.05.04, 20:37
    ogarek chyba nie przejdzie
  • sartam 13.05.04, 21:04
    Mnie się OGAREK podoba, bo świeci, trzeciej kategorii bo już same resztki, a i
    ssak bo mały ogar to OGAREK :)
  • widok22 13.05.04, 21:14
    sartam napisał:

    > Mnie się OGAREK podoba, bo świeci, trzeciej kategorii bo już same resztki, a
    i
    > ssak bo mały ogar to OGAREK :)

    Autor przyjął tę argumentację, więc ogarek uznany!
  • sartam 13.05.04, 21:17
    Dzieki za zyczliwosc...:))) ale i tak wszystkich chyba intryguje rozwiazanie
    autorskie...
    Jednak bez zadnej pomocniczej litery trudno sie zdecydowac, w jakim kierunku
    wyruszyc ze swoim mysleniem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka