Dodaj do ulubionych

Hocki-klocki. Kto lubi?

25.11.02, 10:50
Czytelnikom "Rozrywki od A do Z" zapewne świetnie znane jest zadanie o
wdzięcznej nazwie hocki-klocki, publikowane co miesiąc na łamach tegoż
miesięcznika. Zadanie owo w światku szaradziarskim budzi dosyć zróżnicowane
opinie - jedni je uwielbiają, innych zaś przyprawia o nerwicę i palpitację
serca (tak kiedyś napisał jeden z czytelników!!!).

A ja się zapytuję szanownych forumian - znacie? lubicie? nienawidzicie?
Edytor zaawansowany
  • kicior99 25.11.02, 18:40
    Znam, jest mi obojetne bo nie rozwiazuje =)))
    --
    <><> kicioR <><>
    -------
    Jezyk polski jezykiem zawisci?- to temat tygodnia na forum jezykowym.
    www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10102
  • cherrywt 25.11.02, 22:36
    Nie dostrzegam walorów tego zadania. Niektóre ciekawe hasła oryginalnie
    określane gryzą się niestety z furą przypadkowo znalezionych wyrazów lub
    jeszcze bardziej przypadkowych definicji. Czy te mają świadczyć o mądrości
    autorów? Moim zdaniem nie. Mimo, że próbuje rozwiązywać hocki, to staję
    zdecydowanie po stronie przeciwników tego zadania.
  • reptar 26.11.02, 08:17
    Hocki-klocki jako gatunek to tylko rama, w którą autor może wykorzystać dwojako:

    a) wstawić rzeczy (słowa), które są według niego interesujące, a których nie
    przepchnąłby gdzie indziej; wykorzystać dowcip czy skojarzenie niewystarczająco
    banalne i oczywiste, by nadały się do krzyżówki z przymrużeniem oka;

    b) napakować terminami trudnymi i specjalistycznymi.

    Oczywiście wyraz może być zarówno trudny, jak i ciekawy, a to, co autor uzna za
    fascynujące, nie zawsze musi w równym stopniu zafascynować rozwiązującego.

    Co może zafascynować w słowie? Brzmienie, skojarzenia, sentyment... Autor może
    zachwycić się słowem "tohuwabohu" dla samego jego brzmienia, a potem spośród
    rozwiązujących pięciu również się zachwyci, a dziesięciu pokręci głową z
    niekłamaną dezaprobatą. Cóż, jeszcze się taki nie narodził..., jak to mówią.

    Przykład: Michał Choromański w „Zazdrości i medycynie” powołał do życia lekarza
    o nazwisku Tamten. To już jest zabawne (z powodu homonimii, ale tego dowcipu
    chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć), a do tego „Zazdrość i medycyna” nie jest
    czymś całkiem egzotycznym - był i film, a Tamtena grał Łapicki. Jednak wstawić
    Tamtena do zwykłej krzyżówki to ryzyko, bo redakcja może się skrzywić na takie
    „udziwnienia” i w procesie adiustacji podmienić na toster, taster albo tandem,
    albo wręcz z powodu Tamtena zadanie odrzucić! A hocki-klocki to taka okazja,
    by Tamten trafił pod szaradziarskie strzechy. Do tego objaśnienie „chirurg
    z lektury, a który?” przedłuża dowcip, klimatem pasowałoby do krzyżówki z
    przymrużeniem oka, tylko że do przymrużek jest za trudne.

    Ale można też inaczej: autor bierze leksykon postaci literackich i wybiera na
    chybił trafił: Maheu - i określenie „syn Bonnemorta”. W takim czymś nie ma tego
    czegoś, co decyduje o atrakcyjności słowa. Tamten to gra słów, i to z obszarów,
    które w zasadzie wykształcony Polak powinien znać. Maheu - wypełniacz, bez
    ciekawostki, bez dowcipu, z określeniem bez ikry. Nie lepszy niż lewy dopływ
    w Laosie.

    Ale nie zdziwiłbym się, gdyby jakiś fan Zoli wystosował tutaj płomienną obronę
    Maheu, podejmując się równocześnie obnażenia nicości Tamtena ;)


    ...bo!...


    hocki-klocki to przede wszystkim kwestia dostrojenia. Jeśli rozwiązujący i
    autor odbierają na podobnych falach, zadanie jest bomba! W przeciwnym razie
    brnie się przez diagram jak po grudzie, a do rozwiązania dociera się bez
    większej satysfakcji.
  • reptar 17.01.03, 14:21
    reptar napisał(em):

    > Ale nie zdziwiłbym się, gdyby jakiś fan Zoli wystosował tutaj płomienną
    > obronę Maheu, podejmując się równocześnie obnażenia nicości Tamtena ;)


    No proszę, fani Zoli nie stanęli na wysokości zadania :(
  • jw1969 22.01.03, 14:34
    reptar napisał:

    > reptar napisał(em):
    >
    > > Ale nie zdziwiłbym się, gdyby jakiś fan Zoli wystosował tutaj płomienną
    > > obronę Maheu, podejmując się równocześnie obnażenia nicości Tamtena ;)
    >
    >
    > No proszę, fani Zoli nie stanęli na wysokości zadania :(

    Cóż, o Maheu wypowiadać się nie będę (nawet nie wiem za bardzo, jak się to
    czyta - może z tego dałoby się zrobić jakić dwuznacznik?), ale Tamten, o ile
    dobrze pamiętam, taki całkiem bez skazy nie był. Z panią Widmarową coś go tam
    łączyło, nieprawdaż? Nie wiem, czy takie niezbyt świetlane postaci zasługują na
    miejsce w krzyżówkach... Chociaż w ostatniej jolce z "Dużegoformatu" wystąpił
    nawet autor "Mojej drogi" (znanej bardziej w Polsce pod oryginalnym tytułem -
    dodajmy, że niemieckim)!
  • kouba 06.02.03, 22:45
    a ja w przeciwieństwie do moich przedmówców bardzo lubię hocki-klocki,można
    powiedziec że jestem wręcz ich fanem i co miesiąc chętnie zabieram się do
    rozwiązywania tego zadania.w lutowym numerze niesamowicie spodobało mi się
    określenie"inny w kopnie inny pościeli"nie mogłem tego rozwiązać przez kilka
    dni i nagle wpadłem na ten wyraz.Rozwiązaniem był gach(samiec zająca który śpi
    w zimie w kopnie,a z drugiej strony gach-kochanek tu już chyba nie trzeba nic
    dodawać).w lutowym numerze było więcej określeń ktore utwierdziły mnie w
    przekonaniu ,że hocki sa wspaniałe z ciekawszych określeń powiem "i w sto koni
    nie oni" , "zielony konferansjer" albo "tam wszystko odwrotnie?",ale
    odpowiedzi do nich nie podam myślę,że lepiej samemu pogłowić się nad tym niż
    dostać gotową odpowiedź.
  • reptar 16.03.03, 15:41
    Zamieściłem jedne hocki-klocki na stronie Krakowskiego Klubu Szaradzistów Agora.
    Trzeba kliknąć na reptar.w.interia.pl/Agora/Agora.htm , potem na
    "Biuletyn" i znaleźć numer 126 - tam na samym końcu będzie link do hocków,
    które wprawdzie nie były publikowane w „Azetce”, ale pochodzą z tej samej
    wytwórni.   ;-)

    Rozwiązanie za jakiś czas.
  • reptar 06.04.03, 21:44
    Postanowiłem trochę poarchiwizować. To tylko zrzuty, nieinteraktywne (chyba
    w przypadku hocków-klocków interaktywność byłaby zbędna - to nie są krzyżówki,
    które się ot tak, siądzie przed monitorem i rozwiąże. Zachęcam do rzucenia okiem
    na Hocki-klocki .

    Ze względu na specyfikę hocków powołałem też do życia osobną stronę pt.
    Co autor miał na myśli .
  • reptar 20.05.03, 12:23
    Nie tak dawno temu światek szaradziarski namiętnie poszukiwał tajemniczej
    postaci, która dosiadała Wdowodzieja karmionego nitrogliceryną i drutem
    kolczastym. Nie były to stricte hocki-klocki - prawdopodobnie chodziło o Ligę
    Mistrzów, ale piszę o tym w wątku o hockach, bo o ideę chodzi.

    Do mnie dotarły tylko elementy tego zadania, m.in. ów Wdowodziej, za którym
    rozbijało się już bez mała pół Polski. Nawet nie wiem, kto jest autorem tego
    zadania ani do końca nie wiem, czy to była jolka czy krzyżówka... Wreszcie ktoś
    wymyślił, że ów tajemniczy bill to niejaki Pecos Bill, "jakiś tam bohater
    z Dzikiego Zachodu".

    Jak się już wiedziało, czego szukać, to dało się wygrzebać z Internetu jedną
    jedyną stronę z Pecos Billem i Widowmakerem, choć bez rzeczonego wdowodziejowego
    menu, po angielsku i niedostępną w Googlach us.imdb.com/Plot?0168118 .

    Czemu o tym piszę? Otóż zapanowała powszechna zgoda co do tego, że autor
    przegiął pałę; że wyszukał sobie takie nie-wiadomo-co nie-wiadomo-gdzie.
    I tak dalej w tym stylu. Być może niektórzy do dzisiaj żyją w takim
    przeświadczeniu   ;-)            Tymczasem...


    Ostatnio szukając czegoś w "Słowniku mitów i tradycji kultury" Kopalińskiego
    dosłownie nadziałem się na hasło "PECOS BILL". Jest tam wszystko, co potrzeba.
    Jest nitrogliceryna, jest drut kolczasty, jest wreszcie polska wersja imienia
    Widowmaker - Wdowodziej.

    Konkluzja jest taka - nie oceniajmy pochopnie autora. W tym wypadku ów Pecos
    Bill na pewno był trudny do odgadnięcia, ale skoro jest hasłem głównym
    u Kopalińskiego, to - biorąc pod uwagę, że zadanie miało być potwornie
    trudne z definicji - niczego autorowi zarzucać w tym względzie nie można.
  • penutka 20.05.03, 14:58
    Uwielbiam! Każdą �Azetkę� zaczynam od hocków-klocków, powiem więcej - są one dla mnie najlepszą rozrywką w
    całej �Azetce�. Ostatnio udaje mi się, głównie dzięki internetowym wyszukiwarkom, rozwiązać całe. Nieraz też hocki
    odświeżyły mi przykurzone wiadomości, głównie z literatury. Uczą też kojarzenia faktów.

    --
    Tyle do zrobienia, a tak niewiele czasu.
  • luxer 03.08.03, 12:01
    Rzekłabym: To jest to! Ostatnie jednak hocki (AZ nr 8) nie tylko przyprawiły
    mnie o nerwicę i palpitacje serca, ale i zapewniły parę bezsennych nocy. Takich
    haseł dawno nie było. Dla mnie były one bardzo trudne:((, a dla innych? luxer
  • kouba 03.08.03, 16:12
    To rzeczywiście byly jedne z trudniejszych hocków-klocków.Szczególnie hasło:
    "Powiadają, że Dante / zwykł to robić andante. / Tempo Beatrycze / jest wciąż
    tajemnicze"
    Niestety jak dotąd nie mogę tego rozwiązać.Co to może być?
  • jfalek 03.08.03, 16:45
    Czy to jest - CIETRZEW

    sprawdź.
  • luxer 03.08.03, 22:11
    Czy te hocki-klocki można rozwiązać? A dlaczego cietrzew? Z niczy mi się to nie
    kojarzy. :(( luxer
  • jfalek 04.08.03, 09:22
    Dlaczego CIETRZEW, sam nie wiem do końca dlaczego. Tak to napisałem z rozpędu.
    Sam jestem ciekaw czy to "pasuje"
    Nie mam tego pima "......A-Z. Z rana dzisiaj obleciałem trzy kioski okoliczne i
    nie ma. Na dalsze wyprawy po numer nie chciało mi się biegać. Tak mnie to
    zaciekawiło że chyba muszę sie wybrać gdzieś i zdobyć ten numer.
    Szkoda że nie moge tego zobaczyć "na żywca"

    Dante - Beatrycze, "...komedia", taniec, (godowy) - cietrzew, tempo tańca -
    andate, itd, można długo. Tak jakoś wpadło, nie twierdzę że to, to "to". Nie
    wiem nawet na ile liter ma być to hasło. Może masz już jakieś literki?
    Zresztą czasem się mi wydaje że w tego rodzaju zadaniach to trudno nadążyć za
    tym co tak naprawdę autor miał na myśli.
    A tym bardziej że nie widzę diagramu bo nie mam numeru ...A-Z
  • totet 04.08.03, 11:27
    kouba napisał:

    > To rzeczywiście byly jedne z trudniejszych hocków-klocków.Szczególnie hasło:
    > "Powiadają, że Dante / zwykł to robić andante. / Tempo Beatrycze / jest wciąż
    > tajemnicze"
    > Niestety jak dotąd nie mogę tego rozwiązać.Co to może być?

    Wszystko jest względne. Dla mnie były to akurat jedne z łatwiejszych hocków od kilku miesięcy, ale powtarzam - łatwe, trudne to rzecz bardzo subiektywna.
    Jedyne co mogę poradzić, aby nie popsuć zabawy - szukajcie, a znajdziecie. I nie mieszajcie do tego ptaków.
  • luxer 13.08.03, 11:25
    ..... rzeczywiście, w żadnym calu rozwiązanie nie przypomina nazwy ptaka,
    bardziej ... kosmetyk na trądzik :))
    luxer
  • kouba 13.08.03, 19:09
    Rzeczywiście nie było to wcale takie trudne.I nie ma nic wspólnego z ptakiem ;)
  • luxer 14.11.03, 08:34
    No i znów powrócił problem hocków. Hmm...kto wie jakiego psa ma HALL i to w
    dodatku Alaksander? Albo, co to "wau-wau". Totecie, tylko nie pisz "szukajcie
    aż znajdziecie", bo ja juz nie wiem gdzie i jak szukać (chyba muszę iść na
    jakiś kursik komputerowy, z obsługą neta). Z Sabą prezydentową nie byłoby
    problemu, bo wszyscy ją znają, a z "L*S***" hallową jest. A poza tym to "wau-
    wau?" :))
    luxer
  • reptar 14.11.03, 08:57
    Nie widziałem jeszcze tych hocków, ale jeśli chcesz się dowiedzieć, jak się
    nazywa pies takiej czy innej osoby, to chyba pozostaje wertowanie miesięcznika
    „Twój pies”   :-(

    Nie wiem, co to wau-wau, ale znalazłem, że wah-wah (= wa-wa, = ua-ua) to "efekt
    ciągłej, zwykle cyklicznej zmiany barwy dźwięku, przypominający wymawianie na
    przemian samogłosek u oraz a, stosowany w muzyce instrumentalnej, zwłaszcza
    rozrywkowej". Ale to pewnie nie to   :-(
  • kouba 18.11.03, 21:28
    Z układu liter "pies Aleksandra Halla" jedynym sensownym rozwiązaniem jest
    LASSIE choć potwierdzenia na to nie ma.Wtedy mielibyśmy już "?I?O?" w
    objaśnieniu "wau-wau" ,ale tu już nie mam pomysłu na rozwiązanie.
  • jw1969 19.11.03, 12:13
    A co powiecie na imię Leszek? Na cześć pewnego eks-prezydenta, obecnego
    premiera czy szefa NBP?
  • totet 19.11.03, 12:33
    jw1969 napisał:

    > A co powiecie na imię Leszek? Na cześć pewnego eks-prezydenta, obecnego premiera czy szefa NBP?

    Na cześć pewnego eksprezydenta musiałoby być jednak Lech.Zapewniam jednak, że szczególnie hasło wau-wau nie jest wcale takie skomplikowane... Powiem więcej - trudno doszukiwać się w nim komplikacji, a zwłaszcza koligacji muzycznych. Choć samo wau-wau z dźwiękiem wiele wspólnego ma, oj ma.
  • luxer 19.11.03, 15:28
    Leszek jest kibicem Szelke? Czy może Leszka męczy kaszel? A może jest żeglarzem
    i zbiera szekle?
    Hocków i tak nie umiem rozwiązać! Jeżeli "wau-wau" nie jest wabikiem na kozły,
    który wydaje "szczekający" dźwięk, to...proszę o dodatkową podpowiedź;((

    luxer
  • megalomaniac 19.11.03, 20:29
    czy autorem tej krzyzowki jest totet???
    (tylko bez podtekstow:-))

    --
    pzdrw

    megalo...
  • luxer 19.11.03, 20:47
    No, nie!! Nie miałabym odwagi pytać autora o podanie rozwiązania.
    Totet, kiedyś, również przy problemach klockowo-hockowych, napisał
    tak: "Jedyne co mogę poradzić, aby nie popsuć zabawy - szukajcie, a
    znajdziecie." Wtedy szukałam i znalazłam, a teraz nie wiem nawet: "co pan Bisko
    (autor tego zadania) miał na myśli" i w jakiej księdze tego szukać.
    A czas nagli, pomocy znikąd ;((

    luxer

  • reptar 19.11.03, 20:53
    Jak to dokładnie jest napisane? (te dwa do odgadnięcia; i jak sytuacja ze
    skrzyżowaniami?).
  • luxer 19.11.03, 21:05
    Reptarze, napisano tak: pies Aleksandra Halla i takie (pewne skrzyżowania liter)
    L * S * * * (Kouba proponuje Lassie). Z tym wyrazem krzyżuje się słowo z
    objaśnieniem: wau-wau i jeżeli przyjąć LASSIE to mamy: * I * O*, a jeżeli nie
    LASSIE to: * * * O *. Mam nadzieję, że dobrze to objasniłam. Jutro Totet pęknie
    ze śmiechu, bo wie co to za wyraz!!!

    luxer
  • megalomaniac 19.11.03, 23:09
    swietny zbior pieskow-brawo!:-)
    --
    pzdrw

    megalo...
  • reptar 22.11.03, 23:01
    luxer napisała:

    > słowo z objaśnieniem: wau-wau

    Jedyny sensowny trop, jaki udało mi się znaleźć w Internecie, to tutaj:
    free.polbox.pl/m/mindsys/mind.htm , niestety pisane bez łącznika;
    ewentualnie może to być inna pisownia wah-wah.
  • megalomaniac 14.11.03, 19:57
    a ja wole przymrozki, krzyzowki wg malego jasia lub dylematy...
    --
    pzdrw

    megalo...
  • jw1969 17.11.03, 08:17
    Przymrozki - czyżby chodziło o te przygruntowe?
  • megalomaniac 18.11.03, 18:28
    jw1969 napisał:

    > Przymrozki - czyżby chodziło o te przygruntowe?

    brrrrrrr..... absolutnie nie :-)))
    --
    pzdrw

    megalo...
  • kouba 02.12.03, 14:06
    Jako ,że minął już termin wysyłania rozwiązań zapytuje się o te dwa
    nieszczęsne hasła do listopadowych hocków-klocków.Zdaje mi się ,że totet zna
    odpowiedzi więc proszę Jego o podanie tych odpowiedzi na forum ewentualnie na
    mojego maila.
  • jw1969 03.12.03, 09:38
    Dołączam do apelu. Oświeć nas, Totecie szerokopostny! Koniecznie podając
    źródła, do których myśmy nie dotarli.
  • totet 03.12.03, 12:39
    Prostuję ścieżki: biorąc udział w forumowych dyskusjach z reguły nie mam przed sobą źródeł, tzn. zadań. Tak było i tym razem, a w dodatku w momencie pisania postu (19.11) nie widziałem diagramu od trzech tygodni. Rozwiązuję hocki zaraz po nabyciu pisma, a potem rzucam w kąt. Tak było i tym razem, więc... najzwyczajniej pomyliłem hasła: hau hau z wau-wau. Hau hau to pewnie wszyscy odgadli, jeżeli kogoś błędnie zasugerowałem skojarzeniami z dźwiękiem - przepraszam. Miałem wtedy na myśli to nieszczęsne obszczekiwanie. Nieporozumienie i pomyłka wyszła na jaw dopiero niedawno, kiedy rozmawiałem z luxer na stronie (czyli nie w tym wątku i nie na tej). Krajowi eksperci mówili, że winno być LASSIE i BIZON. Dlaczego akurat tak - nie potwierdziłem i nie sprawdzałem, ponieważ ja akurat nie wysyłam rozwiązań. Za niezamierzone zamieszanie jeszcze raz przeprosiny.
  • jw1969 03.12.03, 13:10
    "Krajowi eksperci", mówisz? Wolałbym jakieś źródło pisane...
  • luxer 03.12.03, 23:28
    Któregos pięknego dnia, otwieram swoją skrzynkę "luxer" i co widzę, przeczytajcie
    sami:

    www.tierlobby.de/rubriken/Tiergarten/gibbons/gibbons.html

    (albo końcówka htm)

    Był jednak problem, bo otworzyłam skrzynkę za późno. W tym czasie, moje błędne
    rozwiązanie być może docierało do stolicy.
    Bardzo się jednak cieszyłam, że "rzucony" temat nie idzie w zapomnienie
    SERDECZNIE DZIĘKUJĘ NADAWCO :))))))))).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka