Dodaj do ulubionych

Krzyżówka wierszem

11.12.02, 10:34
Idą święta, czas na jakiś prezent :-).
Wzorem kolegów i ja postanowiłem wrzucić tu coś z mojego autorskiego
archiwum. Jest to krzyżówka, jeśli chodzi o słownictwo, przeciętna, jednak
wyróżnia się określeniami haseł w formie wiersza. Proszę mi wybaczyć pewne
manipulacje na składni językowej, ale w końcu "poecie" więcej wolno ;-).
Podczas układania haseł dużym utrudnieniem jest konieczność zachowania
kolejności tych haseł (cóż to za trudność ułożyć taką jolkę!), często
niemożliwe jest szybkie znalezienie określeń, lecz zawsze (po dowolnie długim
czasie) jakoś można z tego wybrnąć, o czym się przekonałem osobiście.
Niektóre hasła dzięki konieczności wciśnięcia je w rytm i rym uzyskały nawet,
moim zdaniem, status "z przymróżeniem oka" - mam nadzieję, że z pozytywnym
odczuciem dla czytającego. Jak ją rozwiązywać bez diagramu? Wystarczy w
arkuszu kalkulacyjnym narysować pokratkowany obszar o rozmiarach 24 kolumny
na 12 wierszy, stąd łatwo odczytać "zaczepienie" wyrazów. Po zastanowieniu
postanowiłem nie dodawać informacji o długości wyrazów, przecież jesteśmy
prawdziwymi szaradzistami i lubimy utrudnienia. Jest w krzyżówce jeden wyraz
trudniejszy - a znalazł się tam, gdyż była ona tworzona dla ludzi z mojej
branży, chemików - a jest to nazwa gatunku ropy naftowej i również
geograficznie rejonu, z którego jest ona wydobywana - można odnaleźć w
atlasie. A teraz do roboty:

Poziome hasła będą pierwsze,
po jednym haśle w każdym wersie:
1F - co przesądnego gnębi człeka,
1R - a to najsłodszy składnik mleka,
2A - szermierz nią bardzo dobrze włada,
2L - gdy kraj na drugi kraj napada,
3H - już bokser może bić boksera,
3T - kiedy na przełaj się wybierasz,
4A - wtedy do słońca wystaw ciało,
4L - broni używa, choć jest białą,
5H - zwały nieużytecznej skały,
5T - alkohol, kwas reagowały,
6A - część wstępna albo wprowadzenie,
6M - gdy stracisz jakieś swoje mienie,
7G - dostarczy obraz z satelity,
7S - w dygresji czasem znak użyty,
8A - wystaje z jachtu, który pływa,
8M - w zbiornikach rafinerii bywa,
9E - gdy stare kości są łamane,
9Q - fruwa gdzieś ponad oceanem,
10A - ludzi powiezie znów po wiekach,
10M - ptak u nas zimy nie doczeka,
11G - ten, co drugiego chce wybierać,
11S - do zdjęcia oko swe otwiera,
12A - za Odrą takie auto było,
12M - motylek, w marynarce siłą.

A teraz wszystkim daję słowo,
że reszta haseł jest pionowo:
A8 - gdy czarno-białe bywa dziecię,
B1 - w obitym garnku odnajdziecie,
C8 - każdą głębinę może zmierzyć,
D1 - postrachem młodych jest żołnierzy,
E6 - na bucie jeźdźca zobaczycie,
F1 - skalpela każde to użycie,
G7 - przed mocą złą zabezpieczenie,
H1 - tkanina z własnym owłosieniem,
I7 - figura płaska akrobaty,
J1 - nadużywane wciąż cytaty,
K5 - potrzebny zębnym jest otworom,
L1 - w Afryce wielkie to jezioro,
M8 - w pościeli rzucasz się gdy dręczy,
N1 - płonie tam, gdzie się zwykle klęczy,
O8 - dywan, co gdzieś na ścianie zwiśnie,
P1 - odpadkiem ciśniesz w dół, gdzie skiśnie,
Q6 - wołem go z domu nie wyciągnie,
R1 - obok niej wiszą sztuczne ognie,
S7 - od krów i kurek na śniadanie,
T1 - zapewni ci w pociągu spanie,
U7 - szkło oraz ołów w dziurze w ścianie,
V1 - z wojskiem po morzu na pływanie,
W5 - piśmidło długie jak wąż boa,
X1 - być albo nie być, czasem woła.

Przy okazji chciałbym zadać pytanie. Jak reagujecie na próby rymowanek w
tekstach haseł krzyżówek? Bo mnie większość z nich drażni, głównie przez to,
że robi się to bez uzasadnienia (większość tekstu jest prozą), sam rym
(często dysonansowy) bez rytmu to "częstochowszczyzna" i ta część z rymem
często jest jakąś bez sensu "doklejką", która nie ma żadnego związku z resztą
hasła. Brrr...
Obserwuj wątek
    • reptar Re: Krzyżówka wierszem 25.04.03, 01:14
      No to może ja podam, ale żeby nie tak wszystko od razu, to tylko pionowe. Poziome, w tym ów gatunek
      ropy, pozostawię następnemu. Mulat, szczerba, sonda, kapral, ostroga, zabieg, amulet, barchan, trapez,
      banał, dentysta, Niasa, zmora, świeczka, kilim, szambo, domator, lameta, nabiał, kuszeta (trochę mam
      zastrzeżenia do tej kuszety), witraż, okręt, elaborat, aktor.

      Ja niepecjalnie lubię rymy w krzyżówkach, czy to w tych rymowanych, gdzie rymuje się wszystko, czy to
      w przymrużkach, w których autorzy rymują wewnątrz wybranych określeń. Zwykle są to rymy gramatyczne,
      tj. oparte na identycznej końcówce wynikającej z formy wyrazu, czyli np. dwa czasowniki kończące się na
      -ała, albo dwa przymiotniki w dopełniaczu kończące się na -ego, albo dwa przymiotniki w stopniu
      wyższym kończące się na -ejszy. Albo nawet nie poprzez odmianę - wszak pewne końcówki są
      charakterystyczne dla całych grup wyrazów, mamy na przykład całe serie przymiotników kończących się
      na -isty (-ysty): czysty / przejrzysty / cienisty / górzysty / mglisty / uroczysty / posuwisty / kulisty / mulisty itd.
      aż do bólu. O przymiotnikach zakończonych na -owy też warto wspomnieć - w indeksie a tergo do
      słownika Doroszewskiego zajmują 34 strony, po 232 wyrazy na stronę. Nic tylko brać i rymować.
      Ale w moim odczuciu takie zrymowanie to żadna sztuka. Zresztą zrymować przymiotnik kończący się
      na -ały z czasownikiem kończącym się na -ały     - też nie za wielka.

      W krzyżówkach z przymrużeniem oka daje się nawet zaobserwować, że pewne słowa robią prawdziwą
      furorę: takie np. "tuszę" - i mamy: tuszę, że coś tam muszę / wzruszę / skruszę / się pokuszę...

      O tak, taryfa ulgowa w szaradziarstwie jest znacznie bardziej ulgowa niż w poezji. Od biedy jestem gotów
      przyznać, że skoro są odbiorcy, to i tworzyć dla nich tak można. W końcu nie każdy jest Barańczakiem,
      a nie być Barańczakiem to nie wstyd, tylko norma. Ja jednak - jeśli autorowi do Barańczaka brakuje zbyt
      dużo - to nie lubię. I już, i przykro mi, i nic na to nie poradzę.
      • uhuhu Re: Krzyżówka wierszem 25.04.03, 07:59
        reptar napisał:

        O tak, taryfa ulgowa w szaradziarstwie jest znacznie bardziej ulgowa niż w
        poezji. Od biedy jestem gotów przyznać, że skoro są odbiorcy, to i tworzyć dla
        nich tak można. W końcu nie każdy jest Barańczakiem, a nie być Barańczakiem to
        nie wstyd, tylko norma. Ja jednak - jeśli autorowi do Barańczaka brakuje zbyt
        dużo - to nie lubię.


        Fakt, nie każdy szaradzista jest poetą. Ja nawet szarad nie uważam za bardzo za
        poezję, tylko formę ubrania łamigłówki - podobnie homonim, anagram, krzyżówkę
        rymowaną. Dla mnie ładna szarada to ładna RYMOWANKA, nie ładny WIERSZ. Ale też
        drażnią mnie szarady bez rymu, tzw. białe. Biała rymowanka to nie biały wiersz.

        Uważam, że rymowanie objaśnień to rzeczywiście nie jest jakiś przeogromny
        wyczyn, bo zawsze można znaleźć sobie jakiś wygodny rym typu wspomniane "-
        nie", "-ego", "-eszy", "-ały", a na niektórych z owych rymów to jakby się człek
        bardzo uparł, to pojechałby przez całe zadanie.
        Dla mnie cała zabawa to wstawić w rymowane wiersze coś śmiesznego, z jakimśtam
        poczuciem humoru, żeby to nie były tylko proste objaśnienia, ale jeszcze jakieś
        dygresje, pytania, może nawet dialog z czytelnikiem. Przepiękne takie zadania
        robił Robert Kuna... .

        A rym? Rym ma jednak znaczenie drugorzędne, niemniej ewidentne pójście autora
        na rymową łatwiznę zauważę i nie pochwalę.

        zb.wo napisał w poście otwierającym:
        Jak reagujecie na próby rymowanek w tekstach haseł krzyżówek? Bo mnie większość
        z nich drażni, głównie przez to, że robi się to bez uzasadnienia (większość
        tekstu jest prozą), sam rym (często dysonansowy) bez rytmu
        to "częstochowszczyzna" i ta część z rymem często jest jakąś bez
        sensu "doklejką", która nie ma żadnego związku z resztą hasła. Brrr...


        Doklejki rymotwórcze drażnią mnie bardzo w przymrużkach (mam na myśli takie
        doklejki jak: "coś smacznego, kolego", "powiem: na głowie" albo "z oponami,
        wiecie sami"). W "normalnych" krzyżówkach rymowanych aż tak mi nie brużdżą.




    • reptar Re: Krzyżówka wierszem 25.04.03, 10:46
      zb.wo napisał:

      > Przy okazji chciałbym zadać pytanie. Jak reagujecie na próby rymowanek w
      > tekstach haseł krzyżówek? Bo mnie większość z nich drażni, głównie przez to,
      > że robi się to bez uzasadnienia (większość tekstu jest prozą), sam rym
      > (często dysonansowy) bez rytmu to "częstochowszczyzna" i ta część z rymem
      > często jest jakąś bez sensu "doklejką", która nie ma żadnego związku z resztą
      > hasła. Brrr...


      Hej,
      mam nadzieję, że moich wywodów na temat rymów w szaradziarstwie nie odebrałeś
      za bardzo do swojej krzyżówki. Zastanawiam się, czy nie przeholowałem (mam
      na myśli savoir-vivre, a nie poglądy na rymy). Ale krytykuję tak samo od lat,
      dla mnie to samograj. Słyszę "rymy", piszę zaangażowany elaborat. Właściwie
      byłem zdecydowany tak właśnie ująć ten temat zanim jeszcze zapoznałem się
      z Twoimi konkretnymi określeniami, więc odcinam się od oceny samego
      zaproponowanego przez Ciebie zadania. A do napisania tego zdecydowałem się
      tym bardziej, że sam na zakończenie swojego wpisu wyraziłeś podobną opinię
      (co pozostawiłem wyżej w cytowaniu). Wreszcie: mam tak jak uhuhu - krzyżówkę
      rymowaną generalnie przyjmuję lepiej niż 90% rymów z przymrużek.
      • reptar jestem za rozdziałem 27.04.03, 16:04
        Osobny powód, dla którego nie lubię poezji szaradziarskiej, to adiustacja.
        Jest mało prawdopodobne, by *każdy* redaktor czuł poezję, a praktyka to niskie
        prawdopodobieństwo tylko potwierdza.

        Ingerencja w zadanie (adiustacja) zawsze niesie ze sobą ryzyko, że autor będzie
        miał zastrzeżenia, ale o ile podmiana wyrazu FANTASY na KANTATA albo EMOTIKON
        na EROTOMAN jest tylko kwestią gustu i dopuszczalnych różnic w zapatrywaniu się
        na to, co łatwe, a co trudne, o tyle przerobienie wiersza tonicznego na
        sylabiczny przez kogoś, kto nie czuje średniówki i nie zwraca uwagi na stopy
        metryczne to już nie jest rzecz pluralizmu - to tragedia! Na łamach pism
        szaradziarskich można spotkać istne potworki, w których poezji jest tyle
        co w pierwszej lepszej tabeli Excela, też mającej po tyle-samo-naście komórek
        w rzędzie.


        Pewnego razu, a było to jedno z moich wcześniejszych zadań, miałem taki homonim:

        Rzekł   _ _ _ /: _ _ _ , _ _ _ / _ _ _ _ /   nie usłyszysz słowa
        (rzekł to   _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ /, _ _ _   o tym była mowa).

        Miałem kawał szczęścia, że w redakcji pierwszy wers nie został uzupełniony o
        jedną sylabę (co uznałbym zresztą za gwałt). I co? Powinienem być zadowolony,
        prawda? Nie popsuli.

        A po latach w pewnym opracowaniu zobaczyłem mój homonim przytoczony wprawdzie
        jako przykład pozytywny (rozwiązanie), ale z uwagą: "choć rytm wiersza kuleje".

        Trudno, nic na to nie poradzę, że ktoś nie czuje różnicy między rachunkiem
        sylab a melodią zestrojów. I dlatego jestem za rozdziałem szaradziarstwa od
        poezji.
        • uhuhu zupełnie nie mimochodem 05.05.03, 13:51
          reptar napisał:
          Pewnego razu, a było to jedno z moich wcześniejszych zadań, miałem taki homonim:
          Rzekł   _ _ _ /: _ _ _ , _ _ _ / _ _ _ _ /   nie usłyszysz słowa
          (rzekł to   _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ /, _ _ _   o tym była mowa).
          Miałem kawał szczęścia, że w redakcji pierwszy wers nie został uzupełniony o
          jedną sylabę (co uznałbym zresztą za gwałt). I co? Powinienem być zadowolony,
          prawda? Nie popsuli.
          A po latach w pewnym opracowaniu zobaczyłem mój homonim przytoczony wprawdzie
          jako przykład pozytywny (rozwiązanie), ale z uwagą: "choć rytm wiersza kuleje".


          No, rozwiązałem. Ale przyznam się, że nie rozumiem, o jaką sylabę mieliby
          uzupełniać wers pierwszy i po co?
          Z rachunku sylab wychodzi mi 12 w wersu nr 1 i 13 w wersie nr 2. Ale jak się
          dobrze rozłoży akcenty przy czytaniu, to w ogóle nie czuć, że się matematyka
          nie zgadza.
          A jakby dodali między "rzekł" a "mim" np. słówko "raz", to aż tak źle by się
          chyba nie czytało... Jak sądzicie?

          • reptar Re: zupełnie nie mimochodem 05.05.03, 14:24
            uhuhu napisał:

            > No, rozwiązałem. Ale przyznam się, że nie rozumiem, o jaką sylabę mieliby
            > uzupełniać wers pierwszy i po co?



            I ja się bardzo cieszę, uhuhu, że Ty nie rozumiesz, o jaką i po co. Bo nie
            trzeba nic uzupełniać. Ale 12 to nie 13, więc znajdzie się i taki, co
            zadiustowałby, gdyby tylko wtedy tam był.

            Nie potrafię znaleźć dobrych przykładów, ale:
            - raz właśnie tak skancerowali mi jeden anagram (a może homonim); może go
              jeszcze kiedyś odszukam;
            - widywałem w druku zupełnie niestrawne czternastozgłoskowce bez średniówki,
              i do tego nie dające się uratować żadnymi sztukami z akcentami.

            No to kto to robi i komu?
            No taki, co nie rozumie, ale mu się wydaje, że rozumie lepiej. Takiemu, co
            pozwala sobie na 12 i 13, albo na 8, 8, 8 i 5.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka