Dodaj do ulubionych

Turnieje kompozycji krzyżówki

05.09.03, 12:03
Rok temu o turnieju kompozycji krzyżówki pisałem na forum Łamigłówki. Pisałem
przed turniejem, a więc stan mojej wiedzy był wtedy na 2001. Pozwolę sobie
tutaj zamieścić obszerny cytat stamtąd, bez zmian, a jedynie z zastrzeżeniem,
że niektóre rzeczy mogły się nieco zdezaktualizować.

Chciałbym tym wątkiem zainteresować przede wszystkim tych, którzy do tej pory
nie komponowali na turnieju (a nuż się zdecydują wejść w tę zabawę i pojawią
się już w Sosnowcu; a jak jeszcze nie w Sosnowcu, to może chociaż za rok),
a starych wyjadaczy proszę o cenne wspomnienia, anegdotki i sprostowania.


[teraz ten cytat]:

Turniej kompozycji krzyżówki to cztery rundy. Co roku można się spodziewać
czegoś nowego (jakiegoś urozmaicenia), ale generalnie zasady są takie:

- w każdej rundzie każdy z uczestników dostaje taki sam diagram; czarne pola
są już ustawione i się ich nie rusza (co nie znaczy, że może kiedyś pojawi
się na turnieju coś, co temu zaprzeczy ;)

- diagram należy w określonym czasie w całości wypełnić wyrazami, ale wolno
używać tylko takich, jakie są w "Nowym słowniku ortograficznym PWN" - każdy
uczestnik turnieju stawia się na starcie z własnym słownikiem (to ważne!).
Ważne jest też, że nie wolno zostawić choćby jednej pustej kratki - diagram
ma się "zamknąć", czyli musi być wypełniony do końca - inaczej to zero
punktów :(

- te diagramy na ogół są stosunkowo proste, tzn. opierają się na raczej
krótkich wyrazach.

- w każdej rundzie coś się punktuje, i w każdej coś innego. Oto przykłady:

- po 1 pkt za każdą literę G w diagramie
- po 1 pkt za każdy wyraz, który da się ułożyć z liter słowa BIEDRONKA
- po 1 pkt za każdy wyraz z podanego obok zestawu
- po 1 pkt za każdy wyraz zawierający zlepek liter "KOT"
- po 1 pkt za każdy wyraz zawierający dwie sąsiednie takie same litery, czyli
np. sawanna (nn), Fogg (gg), daewoo (oo) czy graffiti (ff).
- po 1 pkt za dwie samogłoski obok siebie i po 2 pkt za trzy samogłoski koło
siebie (czyli np. 3 pkt za wyraz COUSTEAU)

Oczywiście każdy z powyższych przykładów to osobna runda.

Ponieważ zadania w różnych rundach są różne (np. w jednej max wyjdzie 23
punkty, a w innej 48), zdobycze punktowe z poszczególnych rund mnoży się
przez współczynniki (żeby było sprawiedliwiej), a następnie sumuje się je
i wygrywa ten, kto ma ich najwiecej.

W sumie wychodzi z tego impreza na cały dzień.
Edytor zaawansowany
  • lucbach 06.09.03, 13:34
    Witam!
    W świetle najbliższego Turnieju Kompozycji w Sosnowcu, aż ślinka pociekła,
    kiedy czytałem reptarowe wspomnienie;). Ciekaw byłem, z racji tego, że nigdy w
    żadnym turnieju nie startowałem, jak to wygląda. No ale prawda jest taka, ze
    każdy turniej, czy to kompozycji czy tylko odgadywania, jest inny. Rządzi się
    niejako swoimi prawami, zaskakuje na swój sposób. Ciekaw jestem innych
    wspomnień. Jak Wasze doświadczenia w tej materii?
    pozdrowienia,
    lucbach
  • tonieja1 10.09.03, 18:32
    Jeśli ktoś z Was jeszcze się nie zdecydował albo zapomniał może, to serdecznie
    zapraszam na Ogólnopolski Turniej Kompozycji Krzyżówki do Sosnowca, który
    odbędzie się 27 września br.Czekamy na Was, czekają puchary i nagrody. Mój
    namiar (0-32)268 94 47
    Małgosia
  • reptar 11.09.03, 07:02
    Może ktoś mi potrafi udzielić wyjaśnienia. W ogłoszeniu o OTTK w "Rozrywce" jest
    napisane, że uczestnicy powinni wziąć ze sobą "Nowy słownik ortograficzny PWN"
    lub "Wielki słownik ortograficzny PWN" (obydwa pod red. E. Polańskiego). Stąd
    moje pytanie - czy te dwa słowniki różnią się czymś jeszcze oprócz tutułu
    i jeśli tak, to jak bardzo? (mam na myśli tylko zasób słów).
  • totet 11.09.03, 08:14
    Mam "Wielki słownik..." od mniej więcej tygodnia i zdążyłem go przekartkować. Rzeczywiście, autorzy chwalą się wieloma "nowymi" słowami, które dodali. Chodzi przede wszystkim o wyrazy funkcjonujące w mowie obiegowej, ale już dość powszechne i funkcjonujące nieźle w polszczyźnie. Pojawiło się także wiele nazwisk, co dla kompozytorów jest szczególnie cenne, bowiem nie muszą zważać na poziom trudności tworzonego zadania. Sprawdziłem również kilka słów, które spowodowały ongiś kompozycyjne zera - Broniewski, szkarada, ankra... Wszystkie wymienione uwzględniono, ale stocza, kolego uhuhu, mimo wszystko jednak nie ma.
    Moja pozytywna ocena dzieła jest rzecz jasna subiektywna. Gdyby reptar podesłał mi kilkadziesiąt swoich ulubionych wymyślnych słówek do sprawdzenia, to założę się, że sporej części jednak nie będzie. Ale słownik przecież tylko dąży do swej doskonałości, genialnych kompendiów obejmujących "wszystko" po prostu nie ma.
    Z punktu widzenia kompozytorów słownik ma jedną wadę - jest chyba jednak cięższy...
  • reptar 11.09.03, 08:31
    totet napisał:

    > Gdyby reptar podesłał mi kilkadziesiąt swoich ulubionych wymyślnych słówek do
    > sprawdzenia


    Zajrzyj na stronę www.pfs.org.pl/Pliki/Opis23.txt i napisz, czy to jest
    mniej więcej to. Niestety, nazwisk tam nie ma, bo to wyrywki scrabblistów.

    Interesuje mnie ten problem głównie ze względu na pożądaną równość szans. Jeśli
    istnieje spora różnica, to kompozytorzy z "Wielkim..." już na starcie będą mieli
    fory. Czy muszę dodawać, że ja mam tylko "Nowy..."?...   ;-)

    A może dałoby się przepchnąć taki pomysł, by część tego pliku, do którego
    podałem link (część, tzn. tylko rzeczowniki) wydrukować w takim nakładzie, by
    każdy zawodnik taki suplement na miejscu dostał, i uznać, że te wyrazy są
    dopuszczone do użycia (niezależnie od tego, czy pochodzą z Polańskiego, czy
    z któregoś z innych słowników - Uniwersalnego albo wyrazów obcych). Polański
    plus to. Co o takim pomyśle sądzicie?
  • reptar 11.09.03, 08:49
    Sprawdziłem. Czcionką 10 w sześciu kolumnach wyszłoby tego 6 czy 7 stron. Razy
    liczba zawodników. To chyba jest do zrobienia, ale musieliby się wypowiedzieć
    organizatorzy. Uderzy ktoś do nich na ochotnika?

    Kłopot byłby z grupą nazwaną "Słowa nieodmienne", są w niej bowiem i rzeczowniki
    (anime, audiotele, pastrami, nunczako, kinkażu...), i nierzeczowniki (bezdurno,
    dzieju, jejże, kurdemol...). Możliwe są dwa wyjścia:

    a) uznajemy wszystkie słowa z tej grupy - precedens jest, bo od dawna na OTTK
    wolno wpisywać wszystko, co ma kwalifikator 'ndm';

    b) skoro wykaz ten i tak miałby funkcjonować lokalnie i każdy z uczestników
    turnieju dostałby taki sam, to można go uprzednio przetrzebić, ktoś chętny
    mógłby się tego podjąć (w zamian miałby potem niezłą orientację, hihihi...).
  • totet 11.09.03, 10:57
    Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jednak różnica między słownikami spora. Oczywiście trzeba to dokładniej zweryfikować. Na dodatek drukowany w tym roku nie ma już chyba szans, ale w przyszłosci - kto wie?
  • reptar 11.09.03, 11:05
    Dlaczego uważasz, że nie ma szans? Sześć stron, dwudziestu zawodników, ksero by
    w zupełności wystarczyło.
  • totet 11.09.03, 11:19
    Teoretycznie nie ma - ogłoszenie było, źródła podano, jak ktoś się dowie na miejscu, moze będzie psioczył. Chyba, że wszyscy opowiedzą się za poprawką jednogłośnie.
  • uhuhu 17.09.03, 10:02
    Wiecie, nie podoba mi się to, że dopuszczone są dwa źródła słownikowe. I to
    źródła, które różnią się sporą ilością słów. Jak było jedno źródło, to wszyscy
    mieli takie same warunki startu. W tej chwili posiadacze nowego,
    pojemniejszego, lepszego słownika mają handicap nad tymi, którzy nie zdołają
    się w ów nowy zaopatrzyć.

    Można by to porównać np. do wyścigu kolarskiego - wcześniej wszyscy mieli takie
    same rowery, w tej chwili niektórzy mają nowsze. Wiadomo - jak ktoś jest dobrym
    kolarzem, to i na starszym modelu sobie poradzi (może nawet bez roweru
    startować, czemu nie!), nie zmienia to jednak faktu, że pojawiają się tu
    dodatkowe czynniki decydujące o zwycięstwie.

    Jak rozumiem, jury będzie sprawdzać słowa na podstawie nowego słownika?

  • reptar 17.09.03, 10:16
    Zakup nowego słownika to 60 PLN.

    Właściwie byłby to zakup tylko i wyłącznie na ten turniej. Większość uczestników
    ma już "Nowy...", a jak nie ma, to ma od kogo pożyczyć. Bo światek szaradziarski
    był całkiem dobrze zaopatrzony w "Nowy..." (między innymi ze względu na turnieje
    kompozycji, ale i figlaszki). Czyli - skoro stary do celów pozakompozycyjnych
    w zupełności wystarcza - nie widzę innych pobudek, by się na taki zakup szarpać.


    Teraz pojawia się jeszcze nowszy i nagle hurra! wszyscy kupować??? Na jak długo?
    Na ile lat? A może w ogóle tylko na ten jeden raz, bo za rok pojawi się jeszcze
    jeszcze jeszcze nowszy?
  • totet 17.09.03, 10:52
    Rozumiem w całej rozciągłości racje osób, które mają opory lub ograniczone możliwości nabycia najnowszego słownika. Ja akurat nabyłem, ale prędzej czy później i tak kupiłbym niezależnie od turnieju kompozycji (taki sobie bzik słownikowy). Oczywiście można dyskutować o nierówności szans kolarzy (choć w sporcie nikomu to w obecnej dobie nie przeszkadza; wygrywa ten, kto ma rower z bajerami, superkombinezon narciarski, opływowy strój pływacki z łuskami rekina czy też panczeny z klapami), ja chciałbym jednak spostrzec i drugą stronę medalu, według mnie ważniejszą, bo jakościową.
    Język się ostatnio gwałtownie zmienia bombardowany różnymi nowinkami. Każdy nowszy słownik dąży do ideału, ideału ogarnięcia w swej objętości wszystkich słów. Dąży, bo wiele zależy od autorów słownika i ich subiektywnej oceny przydatności i powszechności wyrazów. Ale zawsze jest bliższy temu ideałowi, tak jak w tym przypadku o te 15 tysięcy słów niż poprzedni.
    Po co mi "Wielki słownik" na kompozycji? Po to, by w układaniu zadania na czas (a czasu jest bardzo niewiele, bo z reguły 45 min. na jedno zadanko) nie rozczarować się i nie zirytować w sytuacji, gdy wymyślam wcale nie wymyślne słowa świetnie pasujące do obranej koncepcji i po prostu nie ma ich w słowniku (słynne: szkarada, ankra, Broniewski). Być może nowszy słownik pozwoli mi zirytować się mniej razy i zapobiec przynajmniej kilkakrotnie sytuacjom wyszukiwania w pamięci, z reguły gorszych, słów wariantowych.
    Słownik potwierdza wiedzę kompozytorów. Najgorsze gdy chcą oni wygrać swoją wiedzą, a są "opętani" ograniczeniami ortograficznego słownika. Ranking w tej specyficznej konkurencji winien wynikać bardziej z istoty zadań turniejowych i podejścia do nich uczestników, a nie z niedoskonałości dzieła.
    Zera na kompozycji są okropne. Pół biedy, gdy ktoś w ostatniej chwili wpisał własny neologizm, którego do tego dnia nikt nie znał:). Cała bieda, kiedy nie zdążył sprawdzić słowa znanego i używanego do bólu miliony razy, a słownik je najzwyczajniej w świecie pomija.
  • jw1969 17.09.03, 11:37
    Myślę, że organizatorzy Mistrzostw zapewnią kilka egzemplarzy nowego słownika
    tym, którzy go nie mają. Więcej, ja byłbym wręcz za tym, żeby wszystkie
    słowniki pochodziły zawsze od organizatorów, a nie uczestników, którzy a) muszą
    dźwigać dodatkowe kilogramy, b) mogą swoje słowniki wyposażyć w jakieś elementy
    dające im przewagę w rywalizacji, np. zak ładki, dopiski i odsyłacze itd. A tak
    wszyscy mieliby słowniki identyczne. Oczywiście jest to wydatek rzędu 20*60 zł
    = 1200 zł, ale może można skądś takie słowniki po prostu na czas turnieju
    wypożyczyć?
  • reptar 17.09.03, 13:54
    jw1969 napisał:

    > Myślę, że organizatorzy Mistrzostw zapewnią kilka egzemplarzy nowego słownika
    > tym, którzy go nie mają.



    Ja, gdybym był organizatorem, zadbałbym o kilka słowników dla zapominalskich,
    ale nie "Wielkich..." (lepszych), lecz "Nowych..." (gorszych). Wtedy na pewno
    uniknęłoby się niepotrzebnych kontrowersji, jakie zawsze towarzyszą darmowemu
    rozdawnictwu dóbr, których dla wszystkich nie wystarczy. W przeciwnym razie...
    Wyobraźcie sobie taką sytuację: przyjeżdża 20 osób z gorszym, 5 z lepszym i 3 w
    ogóle bez słowników. Organizator ma ze sobą 8 słowników lepszych. I co wtedy?
    Komu je wyda?

    ...(A może najlepszą taktyką przedstartową byłoby przyjechać BEZ słownika?)...
  • jfalek 17.09.03, 17:34
    jw1969 napisał:

    > Myślę, że organizatorzy Mistrzostw zapewnią kilka egzemplarzy nowego słownika
    > tym, którzy go nie mają. Więcej, ja byłbym wręcz za tym, żeby wszystkie
    > słowniki pochodziły zawsze od organizatorów, a nie uczestników, którzy a)
    muszą
    >
    > dźwigać dodatkowe kilogramy, b) mogą swoje słowniki wyposażyć w jakieś
    elementy
    >
    > dające im przewagę w rywalizacji, np. zak ładki, dopiski i odsyłacze itd. A
    tak
    >
    > wszyscy mieliby słowniki identyczne. Oczywiście jest to wydatek rzędu 20*60

    > = 1200 zł, ale może można skądś takie słowniki po prostu na czas turnieju
    > wypożyczyć?

    Przeczytałem wszystkie umieszczone tu posty z wielką uwagą. Od samego początku
    gdy doczytałem że każdy uczestnik stawia się z własnym słownikiem myślałem, że
    jest to strategia oszczędzenia kosztów dla organizatorów. I to jest dla mnie do
    przyjęcia jak najbardziej.
    Chyba że kluby są tak bogate że stać ich na kupno dziesiątek słowników. Lub
    może kupno kilkudziesięciu słowników poprzez federację na poszczególne imprezy
    tego typu, może to byłoby wyjściem kompromisowym, ale można to ominąć.

    Ale zupełnie nie wyobrażałem sobie, że każdy siada za stołem z swoim własnym
    słownikiem. O, naiwności moja. Od samego początku założyłem czytając posty że
    to niemożliwe.
    Sądziłem nawet że nie ma żadnych "pomocy naukowych". Jedynie kartka z
    zadaniami, ołówek i gumka.
    Toż to samograj. Sądziłem że uczestnicy tak rozdzielają słowniki aby ich własny
    przywieziony nie trafił akurat do właściciela, tylko do kolegi przy sąsiednim
    stoliku.
    Każdy potrafi porobić takie zakładki, nanieść takie dopiski i odniesienia do
    innych haseł że może to być b. istotnym ułatwieniem.

    Zgoda, ktoś powie, a kto broni zrobić to każdemu na swój sposób. Jest to bardzo
    istotne zapewne.
    Co uczestnicy tych turniejów sądzą o takiej wymianie słowników między sobą.
    Wszelkie zakładki, odsyłacze, dopiski przypominają mi zwykłe ściągi w latach
    szkolnych, a może żaden tu z piszących nigdy nie robił żadnej ściągi w szkole?

    Na marginesach, i nie tylko jest dość miejsca aby w sposób odpowiedni dopisać
    przez zaawansowanego szaradzistę-kompozytora, istotne informacje w taki sposób,
    że to może wypaczać później wyniki.
    Uczestnicy traktują to wszystko (tak przyjmuję) jako zabawę towarzyską, a nie
    rywalizację na n......

    Niech szanse się wyrównają poprzez te same słowniki przywiezione przez
    uczestników (oszczędzajmy organizatorów), ale rozdzielenie ich w taki sposób
    aby ich własny był akurat u kolegi.

    Nie byłem nigdy na takim turnieju zaznaczam, ale jest tu wielu takich
    uczestników co może wypowiedzą się na ten temat więcej.

    Proszę mój głos potraktować jako rodzaj pytania, co sądzą na takie rozegranie
    spraw słownikowych. W końcu czytając te posty, to się "widzi" że są tu osoby
    blisko związane z tematem
    Na koniec uwaga. Wszyscy którzy chcieliby coś napisać, o zaufaniu do
    pozostałych uczestników takiego turnieju, że nie mają takich wpisów, odsyłaczy
    itp, proszę o darowanie sobie tego rodzaju wypowiedzi.
    Ja mam swoje lata i doświadczenie. Prosze nie traktować tej uwagi jako
    prowokacji, ale głos rozsądku.
    Chyba że to wszystko mieści w ramach "dozwolonych chwytów". To ZGODA, każdy
    niech koduje, opisuje, odsyła, opisuje. itp. hasła na swój sposób jak potrafi i
    siada za stołem do zabawy. Wtedy jestem ZA.

    Pozdrawiam
    Jędrzej
  • taddy01 17.09.03, 19:36
    jw1969 napisał:

    ja byłbym wręcz za tym, żeby wszystkie słowniki pochodziły zawsze od
    organizatorów, a nie uczestników, którzy a) muszą dźwigać dodatkowe kilogramy,
    b) mogą swoje słowniki wyposażyć w jakieś elementy dające im przewagę w
    rywalizacji, np. zakładki, dopiski i odsyłacze itd. A tak wszyscy mieliby
    słowniki identyczne. Oczywiście jest to wydatek rzędu 20*60 zł = 1200 zł,
    (ciach)

    Pozwolisz, że stanę w obronie organizatorów i zaproponuję Ci wejść na chwilę w
    rolę gospodarza tej imprezy. Skąd wziąć te skromne 1200zł? Jeśli nawet znajdą
    się jacyś sponsorzy to co robić z tymi słownikami przez pozostałe 364 dni w
    roku? Gdzie je przechowywać? W swoich domach? Ja miejsca w swoim mieszkaniu nie
    znajdę by przechować taką stertę słowników.
    Na turnieju słownik służy do sprawdzenia, czy użyty w kompozycji krzyżówki
    wyraz znajduje się w nim. Nie bardzo widzę by jakies dopiski na marginesie
    mogłyby być ułatwieniem przy układaniu krzyżówki. Teoretycznie można ułożyć
    krzyżówkę bez słownika zakładając że wszystkie wyrazy znajdują się
    w "Polańskim".
    Koledzy, którzy poślizgnęli się na takich wyrazach jak: Broniewski, szkarada,
    Gorzów zapewne z braku czasu nie sprawdzili, czy takowe wyrazy uwzględnili
    twórcy tego słownika.
    Sam słownik (czy to Nowy Sł. O. czy Wielki Sł. O.) nie nadaje się do tego
    rodzaju turnieju. Nie ma w nim zaznaczonych rzeczowników. I tak jak zawsze jury
    będzie miało dylemat czy "niebieski" może być użyty jako rzeczownik.
    Piszę o tym, bo głośno się zastanawiam nad zorganizowaniem u nas turnieju
    kompozycji. Ale obowiązku dostarczenia wszystkim uczestnikom słownika nie biorę
    na swoje barki



  • ahaba 17.09.03, 21:12
    A może wystarczy jeden "Wielki" słownik? (no może dwa, trzy). Niech leży na
    stoliku jury. Kto będzie miał ochotę, to do niego zajrzy. Podejrzewam, że gro
    uczestników więcej czasu spędzi w kolejce do Niego, niż przy własnym stoliku.

    Do powszechnie znanych słów dorzucam orła zysa (ZYS). Używając tego słówka w
    komponowaniu krzyżówki-szyfr "wyłożył" się jeden z Kameruńczyków. A miałby
    najwyżej punktowane zadanie.

    Jeśli zakreślaczem na kolorowo wyróżnię sobie w słowniku wyrazy 4,5,6,7,8 i 9-
    literowe (więc, te, które są "chodliwe" w komponowaniu), to czy korzystanie z
    tego źródła będzie fair? Mogę sobie ułatwić korzystanie z niego jeszcze tak, że
    wyrazy na żółto będą 4-literowe, na zielono - 5-literowe itp.
    Ciekawy pomysł. Czyż nie?

    *trzyma mnie tu tylko grawitacja
  • jfalek 17.09.03, 22:02
    Reptar napisał

    - po 1 pkt za każdy wyraz zawierający dwie sąsiednie takie same litery,
    czyli
    np. sawanna (nn), Fogg (gg), daewoo (oo) czy graffiti (ff).
    - po 1 pkt za dwie samogłoski obok siebie i po 2 pkt za trzy samogłoski koło
    siebie (czyli np. 3 pkt za wyraz COUSTEAU)
    ----------------------------------------------------

    A jaki to problem oznaczyć te kasła z sąsiednimi literami (oo), (ff) i inne,
    całe zestawy z alfabetu w takim słowniku, ŻADEN, jeśli to mój własny i robię w
    nim swoje skróty odniesienia do tych haseł na swój sposób. Będzie to tak
    skondensowane że aż 'za proste'. To każdy co zna ten temat zrobi to bez
    problemu, a tu takich w tym gronie nie widzę.

    Trzy samogłoski obok siebie. Nie ma problemu. Mogę to zrobić, i każdy z
    uczestników na swoim słowniku także, w taki sposób że żadna komisja nie dojdzie
    do tego, a kryptologów tam chyba w komisji nie ma, bo i po co skoro każdy ma
    swój słownik. Wystarczą pewne kody, i po sprawie.

    A więc, tak jak pisał ahaba o kolorowych hasłach określonej długości, tu
    następny sposób. Rzeczowniki, proszę bardzo, także oznaczam dla szybkiego
    czytania. Może być i więcej sposobów.

    Może czas na opcję zerową z słownikiem. Lub bezwzględna wymiana słowników
    pomiędzy uczestnikami.
    Stolik, kartka z zadaniami, ołówek, gumka, kartki czyste na notatki i do dzieła.

    Ostateczna decyzja uznania słowa należy do komisji wybranej wspólnie na
    turnieju. Organizator, oraz dwoch innych lub nawet 5 osób.

    Mają się kierować nie tylko jednym słownikiem, ale przede wszystkim rozsądkiem.

    Bo sami wszyscy tu widzimy jak nasi profesorowie, autorzy słowników nie
    nadążają często za tym co życie niesie z żywym słowem. Ponadto tu apel do
    komisji i uczestników, traktować to jako hobby, (w końcu chyba tak jest z tym
    szaradziarstwem), zabawę, dobre spotkanie towarzyskie, porozmawianie o
    wspólnych pasjach.
    Gdyby jednak miało być to traktowane inaczej przez niektórych, to zapewne taka
    osoba powinna się przyjrzeć tzw. szaradziarstwu alternatywnemu.
  • cherrywt 18.09.03, 00:12
    Witam
    Moi drodzy a co zrobią organizatorzy, gdy zjawi się 60 uczestników. Ja już
    uczestniczyłem w takich turniejach?
    Wymiana słowników jest uczciwym rozwiązaniem. Niestety są tacy, którzy
    kombinują, choć nie wiem po co.
    Rachunek prawdopodobieństwa zaś mówi, że Ci, którzy będą układać z Wielkim
    Słownikiem swoje szanse zwiększą malusieńko. Nie warto się denerwować.
    Zwycięży i tak maestria, której dopomoże trochę szczęścia.
    Tomek
  • totet 18.09.03, 08:55
    Dyskusja skręciła chyba w ściśle teoretyczną, ślepą uliczkę. Świetnie się rozprawia o zaznaczeniach i dopiskach do zadań z lat poprzednich, już powszechnie ZNANYCH. Wyobraźmy sobie jednak aktualną sytuację: kompozycja przecież za tydzień. No i co ja mam pozaznaczać: kilkoma kolorami słowa ze względu na długość? Jakieś grupy tematyczne? Dalej zlepki spółgłoskowe, zlepki samogłoskowe? Wyrazy w użyciu rzeczownikowym? Itd., Itp. I kto by się rozeznał w tym galimatiasie swoich oznaczeń w ciągu rundy 45 minutowej? Zaręczam, że czasu wystarcza na ułożenie zadania i ewentualne potwierdzenie tych wyrazów w słowniku. Rzadko się zdarza by powstałe, zamknięte zadanie można było jeszcze poprawiać i dopieszczać. I jeszcze jedno: posiadam wydanie "Nowego..." w sztywnej, czerwonej oprawie. Na wyklejce w tym wydaniu znajduje się na początku i na końcu alfabet. To też należy traktować jako swoisty handicap i należy przez to zabronić używania tego wydania? Być może poprzez "Wielki..." problem się rozwiązał sam - uznaję, że w związku z pojawieniem się pierwszego i chyba jedynego wydania "Wielkiego..." wszyscy (tzn. ci, którzy zdecydowali się na "Wielki") będą korzystać z tego samego, pomarańczowego dziełka. Bo innego wydania raczej do tej pory nie widziałem.
  • cherrywt 20.09.03, 00:19
    Kochani
    Jak tak dalej pójdzie to to forum z szaradziarskiego zamieni się na forum
    głupoty, forum nienawiści, forum ...
    Nie macie ciekawszych tematów do dyskusji????????????
    Tomek
  • reptar 21.09.03, 01:14
    cherrywt napisał:

    > Kochani
    > Jak tak dalej pójdzie to           [ciach]



    Jeszcze nie podzielam Twoich kasandrycznych wizji   ;-)
  • uhuhu 22.09.03, 10:34
    czemu nienawiści, czemu głupoty? ja tu nie dostrzegam śladu ani jednego, ani
    drugiego. a że niektórzy mają różne zdania, to nawet dobrze, bo jest okazja do
    dyskusji. przerobiliśmy temat kolorowych słowników, alfabetów i na tym
    poprzestańmy. ja nie odniosłem wrażenia, żeby ktoś kogoś obraził :)

    kasandryzmem powiewa trochę na wątku o przyszłości szaradziarstwa :))


  • reptar 18.09.03, 08:56
    jfalek napisał:

    > Co uczestnicy tych turniejów sądzą o takiej wymianie słowników między sobą.


    Przede wszystkim słownik jest na takim turnieju dosłownie sponiewierany.
    W ferworze walki nie dbam o to, żeby mu się krzywda nie stała. Zaginam kartki,
    zakładam długopisami, gumkami i piórnikiem w pięciu miejscach etc. Jeśli
    któregoś dnia grzbiet mojego słownika nie wytrzyma albo jakaś kartka
    przypadkowo się podrze, to się nie zdziwię. Poza tym praca w ołówku jest
    brudna, więc słownik jest uczerniony grafitem. Użyty parę razy na turniejach
    słownik Polańskiego jest jedną z najbardziej zniszczonych moich książek.
    Do wszystkiego, co napisano do tej pory dochodzi kwestia podejścia do słownika
    jako do własnej książki. Jednemu to nie przeszkadza, że mu drugi pozagina
    kartki, a drugiemu tak. Załóżmy że dostaję czyjś słownik i mam się z nim
    obchodzić jak z jajkiem, bo potem właściciel będzie miał do mnie pretensje, że
    się obwoluta obluzowała. Albo że rzeczywiście ktoś drugi zniszczy mój słownik
    w zakresie, jakiego dla innych nie przewiduję. I po co to wszystko? Po to, żeby
    zachować pozory?



    > Na koniec uwaga. Wszyscy którzy chcieliby coś napisać, o zaufaniu do
    > pozostałych uczestników takiego turnieju, że nie mają takich wpisów, odsyłaczy
    > itp, proszę o darowanie sobie tego rodzaju wypowiedzi.
    > Ja mam swoje lata i doświadczenie. Prosze nie traktować tej uwagi jako
    > prowokacji, ale głos rozsądku.


    Traktuję tę uwagę jako Twój własny, trochę zbyt zblazowany punkt widzenia.
    Skoro jednak nie wierzysz w uczciwość dla samej uczciwości, to może przekona
    Cię argument z poziomu, o jaki prosisz: żeby swój słownik przerabiać na tajną
    broń, trzeba czasu; trzeba wiele zachodu. Sam pomysł, żeby różnymi kolorami
    pozaznaczać sobie rzeczowniki o różnych długościach - samo takie kolorowanie! -
    to kilka dni roboty. Poza tym taki zabieg zwiększa twoją siłę, owszem, ale tylko
    nieznacznie i tylko proporcjonalnie do tego, na co i tak cię stać.

  • jfalek 18.09.03, 09:46
    reptar napisał:

    [...]
    >
    > Przede wszystkim słownik jest na takim turnieju dosłownie sponiewierany.
    > W ferworze walki nie dbam o to, żeby mu się krzywda nie stała. Zaginam
    kartki,
    > zakładam długopisami, gumkami i piórnikiem w pięciu miejscach etc. Jeśli
    > któregoś dnia grzbiet mojego słownika nie wytrzyma albo jakaś kartka
    > przypadkowo się podrze, to się nie zdziwię. Poza tym praca w ołówku jest
    > brudna, więc słownik jest uczerniony grafitem. Użyty parę razy na turniejach
    > słownik Polańskiego jest jedną z najbardziej zniszczonych moich książek.
    > Do wszystkiego, co napisano do tej pory dochodzi kwestia podejścia do słownika

    Wszystko sie zgadza, sam bym tak robił na własnym słowniku, a może nawet
    gorzej poniewierał własny słownik. Masz rację. Kązdy by chyba nie szanował
    cudzego słownika, a mogą się zdarzyć pedanci. Wolno im


    > > Na koniec uwaga. Wszyscy którzy chcieliby coś napisać, o zaufaniu do
    > > pozostałych uczestników takiego turnieju, że nie mają takich wpisów, odsył
    > aczy
    > > itp, proszę o darowanie sobie tego rodzaju wypowiedzi.
    > > Ja mam swoje lata i doświadczenie. Prosze nie traktować tej uwagi jako
    > > prowokacji, ale głos rozsądku.
    >
    >
    > Traktuję tę uwagę jako Twój własny, trochę zbyt zblazowany punkt widzenia.
    > Skoro jednak nie wierzysz w uczciwość dla samej uczciwości, to może przekona
    > Cię argument z poziomu, o jaki prosisz: żeby swój słownik przerabiać na tajną
    > broń, trzeba czasu; trzeba wiele zachodu. Sam pomysł, żeby różnymi kolorami
    > pozaznaczać sobie rzeczowniki o różnych długościach - samo takie
    > kolorowanie! - to kilka dni roboty. Poza tym taki zabieg zwiększa twoją siłę,
    > owszem, ale tylko nieznacznie i tylko proporcjonalnie do tego, na co i tak
    > cię stać.

    Masz prawo do opinii że to mój zblazowany punkt widzenia, i ja to szanuję. Od
    swojej się powstrzymam.

    I oby to nie było w stylu.

    QUI DESIDERAT PACEM PRAEPARET BELLUM

    Co do oznaczania haseł, przypominam że to nie ja zacząłem dyskusję o "tajnej
    broni" w słownikach (ad. ahaba). O kolorowaniu np. haseł wg długości. Ja tylko
    pociągnąłem temat dalej.
    Tak, uważam że tak podrasowany słównik może (ale nie musi) zwiększyć "siłę"
    jego właściciela, co w końcu "lekko" przyznajesz.

    Dałem propozycję "opcji zerowej". Co Ty na to. Koniec dyskusji o słownikach.
    tajnych broniach, itp.
    Stolik. zadania, ołówek, gumka, kartki na notatki.
    Komisja, i ona ocenia czy hasło w diagramie jest do przyjęcia.
    Komisja kieruje sie rozsądkiem a nie tylko słownikiem. Którym?. Pisałem
    poprzednio o samej rozgrywce na słowniki na rynku polskim.
    Jak Ci sie podoba opcja zerowa.
    Pozdrawiam
    Jędrzej

  • reptar 19.09.03, 13:23
    jfalek napisał:

    > Jak Ci sie podoba opcja zerowa.


    Sądzę, że się pogubiłem. Która to ta opcja?
  • jfalek 19.09.03, 14:24
    reptar napisał:

    > jfalek napisał:
    >
    > > Jak Ci sie podoba opcja zerowa.
    >
    >
    > Sądzę, że się pogubiłem. Która to ta opcja?

    Wiesz, ja chyba też troszeczkę się pogubiłem podczas tej dyskusji.
    Lepiej dyskutować jak się kłócić, lub coś gorszego. Chyba nam na tym nie
    zależy. Bo po co czytać tam jakieś uwagi że ktoś tam coś przebąkiwał za uszami
    o pewnych niejasnościach dla niego, a było to w kilku bodajże postach.

    Przemyślałem to co tu było pisane, i taka opcja całkowicie zerowa na turnieju
    kompozyzji nie wypali do końca. To niemożliwe i bez sensu. Ale jako jeden z
    etapów, kwadrans, pół godz., można to przemyśleć. Ci co mają doświadczenia
    turniejowe, niech to ocenią. Może warto raz spróbować "jak to jest".
    Miałem na myśli konkretnie takie podejście; uczestnik przy stoliku, zadania
    diagramowe przygotowane przez organizatorów (puste diagramy), określenie co to
    ma być za zadanie, tu kształt diagramu sam narzuca w większości typ zadania.
    Najczęściej chyba krzyżówka klasyczna, w układzie pól symetrycznym.
    Oraz może także dwolny kształt diagramu w układzie niesymetryczny,, podobnie
    jak w krzyżówce tematycznej (co najmniej dwa wiązania z każdym hasłem,
    bez "winogronowych" pól-haseł, mały zgrabny diagramik (może do 10 pól)
    Uczestnik ma tylko ołówek (długopisy), gumka. Żadnych słowników, na tym etapie
    nie będzie tu wcześniej opisywanych różnych "pertubacji" większych i mniejszych
    z tym związanych.
    Cały taki turniej, wiem, to nierealne. Nikt nie układa zadań całkowicie "z
    głowy", z głowy jest pomysł na zadanie, a reztę można sobie ułatwić, i tak sie
    robi przecież. Mamy XXI w.
    Mógłoby to być tylko np. jeden z poetapów całego turnieju także odpowiednio
    punktowany. Nie byłoby koniecznością wypełnienie całego diagramu, aby nie
    uzyskać 0 punktów za zadanie. Regulamin punktowania w zależności od ilości
    wpisanych haseł, i ich ewentualnej "jakości".
    Mam tu własnie na myśli te hasła (FF), (GG), oraz podwójne i potrójne
    samogłoski, lub dowolne inne wskazówki dla układającego.

    Na tym czy dane hasło kwalifikuje się do zaliczenia osądza komisja, ma się
    kierować nie tylko jednym słownikiem głównym dopuszczonym na turnieju, ale
    przed wszystkim ZDROWYM ROZSĄDKIEM czy hasło jest w polskim języku używane, czy
    nie. Bo jak wiesz galimatias z tymi słownikami i różnymi "szkołami językowymi"
    jest taki że można ......

    Może warto komisji zaufać, dać jej szansę.

    Wyniki tej rundy także byłyby dopisywane do wyników innych rund. Normalnych,
    takie jakie się ogólnie stosuje.

    Zadanka, diagramy, jak skomplikowane, rzecz do ustalenia. Byłoby to coś w
    rodzaju zadań "Ułóż sam", (bez podawania zestawu liter), czyli dowolna
    kategoria haseł i tylko powiedzmy rzeczowniki, także nazwy własne,
    lub "Samosia" z pewnymi "namiarami" na typ haseł.
    A może jeszcze coś ciekawszego?
    To tak tylko pobieżnie. Mógłby ten etap niektórym przypominać turniej
    dla "rozwiązywaczy", ale czy aż tak końca. No nie wiem.
    Pogadać zawsze można, a co na to Turniejowicze. Jak widzicie jego bezsens to
    możecie ten pomysł "zjechać". Ja tu rzucam pomysł, a może on już
    był "przetestowany" i nie udało się to przeskoczyć. Nie wiem.
    A może ten etap, coś wykaże tym którzy coś tam pod nosem "mówią o
    słownikowych ....." aż niektórzy organiztorom czasem za uszami udaje się coś
    dosłyszeć.

    Pozdrawiam
    Jędrzej
  • jw1969 26.09.03, 15:21
    Wszystkim uczestnikom jutrzejszego turnieju zyczę połamania ołówków i tego,
    żeby wszystkie słowa, jakie przyjdą wam do głowy, dały się znaleźć w słownikach
    Polańskiego.
    Z niecierpliwością czekam na relację!
  • megalomaniac 27.09.03, 07:39
    To juz dzis, jestem ciekaw kto wygra:-)))

    pzdrw

    megalo...
  • luxer 27.09.03, 08:23
    Obsada na turniejach coraz mocniejsza, ale ja mam swoich (aż dwóch!)
    faworytów.... Nawiasem mówiąc ciekawe, czy ujawni się w końcu kol. Lucbach? :))

    pzdr.

    luxer
  • megalomaniac 27.09.03, 09:02
    Ja tez swoich faworytow, ale moga byc, zaistniec jakies konie trojańskie:-)))

    A co do Lucbach-a to mysle ze ujawni sie na Gigancie:-)))

    pzdrw

    megalo...

    p.s.
    szkoda ze wrzesien mam zapchany, bo tyle ciekawych imprez kolo noska przeszlo,
    ale co tam- jeszcze Toruń, Gdańsk...:-)))

  • taddy01 27.09.03, 11:09
    Oni szykują się do potyczki na szare komórki.
    Kto wygra? Ja stawiam na Kameruńczyków
    1. Mariusz Góralski
    2. Wiesław Sokołowski
  • luxer 27.09.03, 16:12
    Zdaję sobie sprawę, że M.Góralski jest najwiekszym faworytem,(... ale i
    najlepszym noga może się powinąć....), ja pozostanę "patriotą lokalnym":))
  • taddy01 27.09.03, 20:24
    1. Michał Gargól 369pkt
    2. Jerzy Buczek 351
    3. Waldemar Marciniak 347
    4. Leszek Rydz 342
    5. Robert Górniak 338
    6. Tomasz Tokarski 326
    7. Mariusz Góralski 325
    8. Andrzej Bartkowiak 305
    9. Tomasz Wiśniewski 304
    10 Wojciech Pietruszewski 303
    11. Zbigniew Kurowski 291
    12. Marian Chylewski 286
    13. Andrzej Chylewski 278
    14 Wojciech Grzanka 253
    15. Marek Kawałek 253
    16. Stanisław Osyda 249
    17. Stanisław Bruszkowski 241
    18. Eugeniusz Jacel 228
    19. Zdzisław Jagodziński 187
    20. Bożena Dąbrowska 171

    startowało 26 szaradzistów
  • megalomaniac 27.09.03, 20:43
    Gratuluje zwyciezcy, i tak czytam wyniki czy Andrzej to brat Mariana? no i
    różnica miedzy 6 z 7 niewielka jedno oczko:-)))

    a jakie byly zadanka???


    pzdrw

    megalo...
  • reptar 28.09.03, 00:12
    Dzięki, duecie Totet-Taddy, za tak sprawne zamieszczenie wyników na forum!
    Wróciłem i mogę podać teraz komplet wyników z rozbiciem na poszczególne rundy
    (co zaraz zrobię). Zwróćcie uwagę na wspaniałą pogoń Michała, który po pierwszej
    rundzie był na miejscu ex aequo X-XI, po drugiej rundzie wysunął się na III, po
    trzeciej był już I, i czwartą, we wspaniałym stylu, przypieczętował zwycięstwo.


    I. Michał Gargól - 369 (72, 97, 100, 100)
    II. Jerzy Buczek - "Agora I" - 351 - (85,100,80,86)
    III. Waldemar Marciniak - "Sfinks" - 347 (74, 97, 90, 86)
    IV. Leszek Rydz - "As" - 342 (83, 80, 90, 89)
    V. Robert Górniak - "Ariada I" - 338 (96, 83, 80, 79)
    VI. Tomasz Tokarski - 326 (83, 93, 75, 75)
    VII. Mariusz Góralski - 325 (78, 93, 65, 89)
    VIII. Andrzej Bartkowiak - 305 (59, 80, 70, 96)
    IX. Tomasz Wiśniewski - "Sfinks" - 304 (69, 87, 80, 68)
    X. Wojciech Pietruszewski - 303 (76, 87, 65, 75)
    XI. Zbigniew Kurowski - "As" - 291 (44, 90, 75, 82)
    XII. Marian Chylewski - "Sfinks" - 286 (81, 80, 50, 75)
    XIII. Andrzej Chylewski - 278 (100, 90, 45, 43)
    XIV. Wojciech Grzanka - "Ariada II" - 253 (56, 73, 60, 64)
    XV. Marek Kawałek - "Agora" - 253 (72, 67, 50, 64)
    XVI. Stanisław Osyda - "Ariada II" - 249 (0, 90, 80, 79)
    XVII. Stanisław Bruszkowski - 241 (0, 80, 75, 86)
    XVIII. Eugeniusz Jacel - 228 (67, 93, 0, 68)
    XIX. Zdzisław Jagodziński - "As" - 187 (52, 70, 65, 0)
    XX. Bożena Dąbrowska - "Agora II" - 171 (43, 63, 65, 0)
    XXI. Władysaław Sikorski - 168 (0, 0, 75, 93)
    XXII. Krzysztof Podbioł - "Ariada" - 155 (0, 80, 0, 75)
    XXIII. Józef Prażuch - "Ariada II" - 131 (0, 0, 60, 71)
    XXIV. Jarosław Marzec - "Ariada" - 71 (0, 0, 0, 71)
    XXV. Ryszard Kobaka - "Agora" - 68 (0, 0, 0, 68)
    XXVI. Kazimierz Skowyra - "Agora II" - 50 (0, 0, 0, 50)


    Wyniki drużynowe:

    I. "Sfinks" Toruń - 937 (347+304+286)
    II. "As" Głogów - 820 (342+291+187)
    III. "Agora" Kraków - 672 (351+253+68)
    IV. "Ariada" Sosnowiec - 564 (338+155+71)
    V. "Ariada II" Sosnowiec - 633 (253+249+131)
    VI. "Agora II" Kraków - 221 (171+50)


    To była pierwsza impreza organizowana przez sosnowiecką "Ariadę" i trzeba
    przyznać, że poradzili sobie jak starzy wyjadacze. Wielkie brawa!!!


    Jeszcze parę słów o poszczególnych rundach.

    W pierwszej dostaliśmy diagram 13 x 11 (jeśli dobrze pamiętam) kratek, bez
    czarnych pól, za to naniesiono na nim litery tworzące wyrazy KLUB ARIADA
    (trzeci rząd od góry to było   _ K _ _ L _ _ _ U _ _ B _ , a trzeci od dołu
    to   _ A _ R _ I _ A _ D _ A _ ). Trzeba było ułożyć krzyżówkę, w której
    wszystkie te litery na ich miejscach będą wykorzystane, a do tego składającą
    się z wyrazów co najmniej 5-literowych. Punkt za każde skrzyżowanie.

    Druga runda to zadanie podobne jak przed rokiem: był diagram z czarnymi polami,
    Za każdą literę polskiego alfabetu występującą na skrzyżowaniu dostawało się 1
    punkt (czyli np. za 5 liter S na pięciu skrzyżowaniach był 1 punkt, bo liczyło
    się to jako jedna litera S; i tak z każdą z 32 liter po kolei - jak występowała
    na skrzyżowaniu raz lub więcej, to był 1 punkt.

    Trzecia runda to znów diagram z czarnymi polami. Punkty: 2 za każdą literę Q,
    1 za każdy fragment KU wpisany w jedną kratkę. Bo ten właśnie fragment, jako
    jedyny, można było wpisywać w jedną kratkę. Jeśli więc ktoś wpisał KUSKUS w
    sposób taki: KU + S + KU + S, to miał dwa punkty, jeśli tak: K + U + S + KU + S
    albo KU + S + K + U + S - to jeden, a jeśli K + U + S + K + U + S - to żadnego.

    Czwarta runda to znów kratownica 13 x 11 bez czarnych pól, i trzeba było ułożyć
    krzyżówkę z wyrazów WYŁĄCZNIE co najmniej 4-literowych zawierającą tylko jedną
    spółgłoskę (takie wyrazy to np. Eolia, ouzo, oaza, Yahoo, etui, Eubea, euro,
    Osie, Oise, Eyre, yuko, yeti, audi...). Punkt za każdy wyraz.

    Jeszcze na koniec przypomnę, że wszystkie rundy przeliczano na punkty
    unifikacyjne, to znaczy najlepszy wynik przyjmowano jako 100, a pozostałe
    przemnażano proporcjonalnie. W poszczególnych rundach maksymalne wyniki
    wynosiły: w pierwszej 54 skrzyżowania, w drugiej 30 liter, w trzeciej 20 punktów
    i w czwartej 28 słów.
  • reptar 28.09.03, 00:27
    Jeszcze nawiązując do dyskusji o wyższości "Wielkiego..." nad "Nowym...",
    chciałbym wspomnieć, że zawodnicy z miejsc II, III, IV, i V korzystali z wersji
    starszej, czyli tej uboższej (piszę tylko o czołówce, bo tylko w takim zakresie
    zgłębiłem ten temat). Poza tym można było poprosić kogoś z jury, żeby sprawdził
    jakiś wyraz. Sam skorzystałem z tej możliwości parokrotnie. Zresztą to nie taka
    znów nowość, bo zawsze na turniejach kompozycji, jeśli ktoś miał trudność z
    ocenieniem, czy wyraz będzie uznany, czy nie, to mógł w trakcie pisania poprosić
    jurora o kwalifikację wyrazu.
  • musztardek 28.09.03, 10:42
    I teraz ciekawi mnie jedna rzecz: czy 18 punktów różnicy między 1 a 2 miejscem
    można usprawiedliwić różnicami w używanych słownikach? Nie mam zamiaru ujmować
    zaszczytów Michałowi; wierzę, że pewnie był w stanie wygrać nawet z "Nowym...".
    Chodzi mi raczej o odczucia uczestników turnieju. Jak bardzo odczuliście to, że
    działaliście z "Nowym...", albo jak bardzo przydał Wam się "Wielki Słownik"?

    Ja czuję to tak: W dwóch pierwszych rundach nie miało to dla mnie większego
    znaczenia. I tak trzeba było wertować cały słownik w tę i z powrotem. Ale rundy
    3 i 4 były chyba łatwiejsze dla posiadaczy "Wielkiego...".

    W trzeciej rundzie chyba każdy zaczynał od zajrzenia na strony ze słowami
    zaczynającymi się od "Q..." i "Ku.....". I tu od razu zestaw słów wartych
    użycia był większy. Wspomnę tylko o dwóch zasłyszanych po 3 rundzie słowach
    z "Wielkiego...": "Kukulska" i "Kukuczka". Każde z nich warte było 2 pkt, a
    nieciężko było je wkomponować w diagram.

    Podobnie w 4 rundzie. Tu przeglądało się strony ze słowami zaczynającymi się od
    2 samogłosek. I znowu można było wyszukać kilka ciekawych nowości, których
    brakło w "Nowym..." (yahoo, ouzo, Eolia, Aare, Ueda...)

    Czy posiadanie "Wielkiego..." na Turnieju (na KUnKUrsie KUmpozycji KrzyżówKU :)
    pomogłoby mi uzyskać lepszy wynik? Nie dowiem się już nigdy. Ale wiem, że przed
    następnym OTTK sobie go kupię na pewno, i starannie przewertuję - tam jest
    naprawdę mnóstwo słów wartych zapamiętania i użycia.

    A jak Wasze odczucia?
    Pozdrawiam serdecznie,
    Musztardek
  • cherrywt 02.10.03, 23:44
    Tu na tym forum byłem zwolennikiem tezy, że Wielki Słownik wiele nie pomoże,
    odwoływałem się do rachunku prawdopodobieństwa. Okazało się, że się myliłem.
    Przez brak Wielkiego straciłem w IV rundzie kilka oczek co zepchnęło mnie o
    kilka miejsc w dół klasyfikacji chyba. Zadanie wymagało stworzenia bazy słów,
    których to w Nowym było znacznie mniej: np. brakowało: AARA,EURO, YAHOO, i
    wiele innych, które łatwo można było znaleźć poświęcając 15 min z 45 na
    przewerowanie słownika.No cóż, mówi się trudno i kupuje się Wielki. A Michał i
    tak by wygrał z Nowym...
  • reptar 28.09.03, 09:52
    Przeglądnąłem sobie jeszcze parę razy wyniki i zaintrygowało mnie, że zawodnicy
    z miejsc XIV-XV mają po tyle samo punktów - czy to jest miejsce ex aequo, czy
    nie. Od razu piszę, że nie wiem. Myślałem, że zdecydowały jakieś ułamki
    punktów, ale po przeliczeniu bez zaokrągleń *nadal* wychodzi dokładniutko tyle
    samo. Być może jest to miejsce ex aequo, tym bardziej, że ustawieni są
    alfabetycznie, a może nie, może było jakieś dodatkowe kryterium, na przykład
    tradycyjne "więcej wyżej punktowanych zadań" (co przemawiałoby na korzyść
    Wojtka, bo miał raz 73, w drugiej rundzie, podczas gdy Marek miał najwyższy
    rundowy wynik 72 w pierwszej). Piszę o tym wszystkim między innymi mając na
    względzie podliczenie punktów do Pucharu Neptuna - trzeba wyjaśnić, czy było to
    miejsce ex aequo, czy nie.
  • megalomaniac 28.09.03, 14:05
    Reptarze, czy moglbys wylozyc mi zasady obliczania punktow unifikacyjnych:-)))

    pzdrw

    megalo...
  • reptar 28.09.03, 14:23
    Wyniki poszczególnych rund nieraz znacznie różnią się między sobą. Tym razem na
    przykład w I rundzie zwycięzca miał 54, a w trzeciej 20. Ponieważ 20 w III to
    mniej więcej taki sam wyczyn jak 54 w pierwszej, postanowiono, że będzie to
    warte tyle samo, czyli najlepszy wynik rundy to 100 punktów. Wszystkie pozostałe
    wyniki przelicza się proporcjonalnie. Czyli jeśli w rundzie najlepszy wynik
    wynosi 54, to jest to 100 punktów unifikacyjnych, a jak ktoś miał w tejże
    rundzie punktów N, to w unifikacyjnych będzie miał (N / 54) * 100.


    Dlatego w praktyce najlepiej jest wygrywać te rundy, w których maks jest mały.
  • reptar 28.09.03, 14:28
    (ciąg dalszy)

    ...czyli na tym turnieju było tak:
    W I rundzie każde skrzyżowanie było warte 1,85 Pu.
    W II rundzie każda nowa litera na skrzyżowaniu była warta 3,33 Pu.
    W III rundzie każda litera Q była warta 10 Pu, a każda zbitka KU wpisana w
    jedną kratkę była warta 5 Pu.
    W IV rundzie każdy wyraz był warty 3,57 Pu.

    To wszystko okazuje się oczywiście dopiero po fakcie.

    Niestety, nie wiem, jak jest z zaokrąglaniem części ułamkowej - czy odbywa się
    to na końcu, czy po każdej rundzie, czy może wcale. Na listach tych części po
    przecinku nie było. To już musiałby wyjaśnić ktoś inny.
  • megalomaniac 28.09.03, 15:46
    Serdeczne dzieki Reptarze za wyjasnienie:-)

    pzdrw

    megalo...
  • jw1969 03.10.03, 09:51
    Sprawa się wyjaśniła - te miejsca były egzekwo (kiedy wreszcie spolszczą
    pisownię?). Czyli obu panom przysługuje po 11 punktów w Pucharze Neptuna.
  • reptar 02.10.03, 09:03
    Na stronie Klubu im. Jana Kiepury jest relacja z turnieju. Miało być ze
    zdjęciami, ale widocznie nie wyszły. Może dorzucą później?
    Adres: www.kiepura.pl/ . Klikamy na IMPREZY, potem na STRONA GŁÓWNA, i
    jeszcze tylko link "XXIX Ogólnopolski Turniej Kompozycji Krzyżówki. Impreza pod
    patronatem KAZMIERZA GÓRSKIEGO - Prezydenta Miasta Sosnowca" - i już jest!


    Dla niecierpliwych podaję namiar bezpośredni:
    www.kiepura.pl/krzyzowki2003.htm
  • megalomaniac 04.10.03, 15:04
    Szkoda ze nie mam zdjec:-(((

    pzdrw

    megalo...
  • reptar 14.10.03, 10:18
    Są już i zdjęcia. Trochę niewygodnie się je ogląda, bo się otwierają w osobnym
    oknie, które ma brzydki zwyczaj lokowania się pod spodem, więc podaję, jak się
    do nich dobrać bezpośrednio:

    www.kiepura.pl/foto/2003/krzyzowki//duze/6.jpg
    to tutaj wyżej, zdjęcie numer 6, to trzy statuetki, jakie przypadły w udziale
    zdobywcom trzech pierwszych miejsc. Pozostałe zdjęcia oglądnijcie tak samo,
    tylko za szóstkę w linku podstawiajcie kolejno od 1 do 8.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka