Czego unika...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Najważniejsze to nie dźwigać więcej jak 5kg przez 6 miesięcy !!!!!!!
    Celibat przez co najmniej 6 tygodni, chyba że wszystko jest ok i lekarz pozwoli.
    Zapomnijcie o myciu okien i wieszaniu firan przez kilka miesięcy.
    Wylegiwanie w wannie też zabronione, ranę należy wysuszać a nie nawilżać.
    Bronić się rękami i nogami przed powrotem do pracy.
    Mamy sześciomiesięczny okres ochronny i prawo do chorobowego.
    --
    Wiek 51 lat, luty 2010 - operacja usunięcia macicy z przydatkami z powodu mięśniaków, poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , jestem ze Śląska
    • 25.11.10, 09:54 Odpowiedz
      Tak, tego wszystkiego nalezy przestrzegać. A kąpiel w wannie...Pytałam mojego lekarza kiedy mogę, otóż jesli rana goi się OK to po 6 tyg. można wykapać się w wannie. Oczywiście bez przesady, nie lezec tam az nam odmoknie skóra smile I jeszcze może ktoś bedzie zainteresowany - basen. Tu trzeba dlkuzej poczekać, basen to sporo bakterii, i powinno sie odczekac minimum dwa miesiące.
      --
      Usunięcie macicy z szyjka i przydatkami 19 października, poziome cięcie, wyniki hp OK smile
    • 27.11.10, 18:18 Odpowiedz
      Z wlasnego doswiadczenia wiem,ze oprocz tych wszystkich rzeczy,ktore wymienily Dziewczyny ,unikac nalezy stresu.Spokoj w okresie pooperacyjnym jest naszym sprzymierzencem.Nawet ,kiedy nie bedziecie dochodzily do siebie tak szybko jak zamierzalysciesmile(ja tak mialam) nie poddawajcie sie panice.Kazdy organizm jest inny .Kazda z Nas "zdrowiala" w innym tempie.Niepotrzebny stres wydluza okres rekonwalescencji.Kiedy przestalam panikowac szybciutko doszlam do "normy"smile
      --
      kwiatkwiecien 2010-histerektomia z przydatkami.44latakwiat
    • 29.11.10, 17:07 Odpowiedz
      Dodam do tego, że w pierwszych 2 miesiącach należy starać się nie podnosić nic cięższego powyżej 2 kilogramów i starać się nie schylać.
      --
      kwiatUsunięta macica i przydatki. Poprzeczne cięcie brzucha.kwiat
      • 29.11.10, 20:04 Odpowiedz
        Dzięki uprzejmości Rosy, która dała mi swoje materiały pomocnicze do naszego poprzedniego forum, zamieszczam tu polecony nam przez nią ciekawy fragment z poprzedniego Forum, który dotyczy dźwigania i przepukliny:

        " 02.09.2009] 13:21
        kora1967

        Co do wizyt kontrolnych ja juz miałam dwie : pierwsza 3 tyg.po operacji ( badanie palpacyjne), drugą miałam w ub.tygodniu - badanie to samo.Trzecią wizyte mam 10 września i wtedy mam mieć usg. Mój prowadzący ginekolog nie pozwolił mi jeszcze jeździć na rowerze, ani chodzić na basen, poza tym powiedział że jest zadowolony i wszystko ładnie sie goi. Wytłumaczył też dlaczego nie wolno nic podnosić : w środku rana jest zszyta szwami które rozpuszczają się po 3 miesiącach i jak się coś podnosi to mięśnie brzucha się napinają i będące wewnątrz szwy zachowują się jak nóż - tną tkankę obok i stąd potem przepuklina.Ale same wiecie jak to jest , już mnie nic nie boli więc często się zapominam że NIE WOLNO PODNOSIĆ i się stało...Wczoraj była u mnie chrześnica z córką ( 2 latka 11 kg ) i ją podniosłam i dziś czuję jak rana szczypie od środka i mam jakieś plamienie...
        41 lat 21 lipca 2009 usunięta macica z powodu mięśniaków
        Koziorożec, Małopolskie

        Co do dźwigania to podobno jest taka opinia, że w pierwszym miesiącu można tylko dźwigać do 1 kg, w następnym nie więcej jak 2kg, później do 5 kg aż do pół roku.


        --
        kwiat Wiek 51 lat, 23 luty 2010 - operacja usunięcia macicy z przydatkami z powodu mięśniaków, poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , jestem ze Śląska kwiat
    • 01.12.10, 12:10 Odpowiedz
      Jesli Ktoras z Was jest zapalona cyklistka,to musi po operacji uzbroic sie w cierpliwoscsmile Jazde na rowerze mozna na ogol rozpoczac po okolo 2 m-cach od op.Wszystko w srodku musi sie zagoic.Inaczej mozna narobic sobie "biedy".Mnie niestety przyjemnosc jazdy na rowerze odwlekla sie do 4 m-cy ,ale to byla "sila wyzsza",poniewaz mialam problemy z gojeniem sie wiezadel.Takze cierpliwosci Dziewczynysmile
      --
      kwiatkwiecien 2010-histerektomia z przydatkami.44latakwiat
      • 01.12.10, 12:23 Odpowiedz
        Wygląda na to, że 2 miesiące od operacji, to jakiś niepisany czas otwierający drzwi przed zwykłymi czynnościami. ale bez przesady! o dzwiganiu już świetnie napisano wcześniej.
        kwiat27 wrzesień 2010 usunięcie macicy, szyjki, przydatków. Wynik hp ok smile. Śląsk kwiatkwiatkwiat
        • 04.12.10, 22:04 Odpowiedz
          Małgoś obiecała, że nam napisze tutaj o śmiechu, kaszlu i kichaniu, ale ostatnio nam niedomaga, więc ją wyręczę, wklejając naszą rozmowę na ten temat w wątku

          • Re: POGADUCHY smile

          malgos65_2 02.12.10, 15:01 Odpowiedz
          Olikk, teraz się zastanowiłam, czy w dolegliwościach pooperacyjnych nie należy opisać problemów ze śmiechem smile Bo przynajmniej ja takie miałam i jeszcze wciąż mam, nie mogę się mocno śmiać, bo brzuszek reaguje troszkę bólowo. A Ty mnie własnie rozśmieszyłaś smile
          Opisze, opisze oczywiście w dolegliwościach to, o czym mówily moje położne, ale nie dziś, bo dzis po tych zastrzykach jakaś jestem...za mocno wyluzowana smile Nie wiem co oni mi wstrzyknęli, ale podoba mi się smile
          I oczywiście Olikk, słucham Ciebie, natychmiast zdrowieję Ale tak poważnie, poczytałam Was i od razu poczułam się lepiej, bo tu sie człowiek uspokaja, łapie dobrą energię.
          --
          Usunięcie macicy z szyjka i przydatkami 19 października, poziome cięcie, wyniki hp OK

          olikkk 02.12.10, 19:25 Odpowiedz
          Małgoś o tak tak smile musisz o tym napisać, ja zapomniałam, a to takie ważne ! i nie ma co się śmiać ! Pamiętam jak pierwszy raz urodziłam, to miałyśmy na sali taka agentkę, która rodziła bez cięcia ( macie pojęcie ) My wszystkie cierpiące, a ta zgrywuska latała jak perszing i katowała nas kawałami- chciałyśmy ją zabić suspicious
          --
          Wiek 51 lat, 23 luty 2010 - operacja usunięcia macicy z przydatkami z powodu mięśniaków, poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , jestem ze Śląska

          basiab640 02.12.10, 19:44 Odpowiedz
          Małgoś ja przed kichnięciem trzymałam brzuch smile
          --
          lipiec 2010 usunięcie macicy z przydatkami,mam 46 lat jestem ze śląska


          malgos65_2 02.12.10, 19:41 Odpowiedz
          Olikk, jak będę w nieco lepszej formie, nie taka zluzowana smile to napisze o śmiechu i o jednej rzeczy, która potrafi tez dokuczyć - kichanie. Nie wiem jak Wam, ale mi ładnych kilka razy dało sie we znaki, zanim mój brat nie polecił mi sposobu stosowanego przez komandosów smile
          --
          Usunięcie macicy z szyjka i przydatkami 19 października, poziome cięcie, wyniki hp OK

          basiab640 02.12.10, 19:44 Odpowiedz
          Małgoś ja przed kichnięciem trzymałam brzuch smile
          --
          lipiec 2010 usunięcie macicy z przydatkami,mam 46 lat jestem ze śląska

          • olikkk 02.12.10, 20:01 Odpowiedz
          Małgoś z kichaniem to sobie radzę już od dawna opanowałam to, bo często mnie bierze kichanie w Kościółku, więc był mus smile
          Potrafię coś tam przy nosie pokombinować tak, żeby kichanie opanować, ale nie wiem jak to opisać słowami smile
          I faktycznie każda z tych wymienionych rzeczy jest kategorycznie wykluczona, zwłaszcza w pierwszych dniach po operacji smile
          Moja sąsiadka w szpitalu przyszła na operację z niedoleczonym zapaleniem oskrzeli
          Macie pojęcie co ona musiała wycierpieć sad
          --
          Wiek 51 lat, 23 luty 2010 - operacja usunięcia macicy z przydatkami z powodu mięśniaków, poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , jestem ze Śląska


          malgos65_2 02.12.10, 20:10 Odpowiedz
          Olikk, mam pojecie ja cierpiała, Moja koleżanka z sali szpitalnej, moja motywatorka w rzuceniu palenia, jest astmatyczka. Serce mi sie kroiło kiedy widziałam jak bardzo cierpi przy atakach kaszlu.
          --
          Usunięcie macicy z szyjka i przydatkami 19 października, poziome cięcie, wyniki hp OK

          --
          kwiat Wiek 51 lat, 23 luty 2010 - operacja usunięcia macicy z przydatkami z powodu mięśniaków, poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , jestem ze Śląska kwiat
          • 05.12.10, 01:31 Odpowiedz
            Śmiech, kaszel i kichanie faktycznie nieźle dokuczy zaraz po operacji. Na sali u mnie było wesło, więc przez większość czasu mocno trzymałam się za brzuszek, w sumie to nawet łatwiej było znieść ból w dobrym towarzystwie. Gorzej było z kaszlem, bo po operacji drapało mnie w gardle i trudno było odkaszlnąć. Starałam się wytrzymywać to, aż ustąpiło, ale nie było łatwo. Przy kaszlu bardzo napinają się mięśnie brzucha i okropny gwałtowny ból się pojawia. Co do kichania, to czasami pomaga mi zatkanie nosa.
            --
            kwiat 2.11 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Wynik hp OK. Rak szyjki macicy 1b kwiat
            • 07.12.10, 09:38 Odpowiedz
              Tak, to wydawać sie może niepoważną dolegliwością po operacji, bo to tylko śmiech, a jednak może dokuczyć. Można oczywiście unikać śmiechu, ale wtedy będziemy ponurakami smile Ale juz np. unikanie kasłania , czy kichnięcia bywa trudne. A wszystkie te dolegliwości jednakowo dokuczają, bo w momencie kaszlu, kichnięcia czy śmiechu mięśnie naszego pociętego brzuszka się napinają co nas zaboli. Nie ma innego sposobu na przeżycie tego jak po prostu mocne przytrzymanie brzucha. Nic mądrzejszego chyba nikt nie wymyślił. Oczywiście bardzo ważne jest, żeby przed operacją mieć wyleczone wszelkie infekcje, które później mogą powodować u nas kaszel, kichanie.
              Jednak, jeśli chodzi o kichanie, to ktoś wymyślił sposób na uniknięcie tego. Sposób komandosów. Trudno sobie wyobrazić sytuację pełnej gotowości komandosów do tajnej akcji..i nagle któryś z nich kichnięciem niweczy wszystko. Otóż, żeby nie doszło do dekonspiracji komandosów, albo do nagłego bólu brzuszka po operacji, kiedy poczujemy że zbiera nam się na kichnięcie, należy szybko przycisnąć otwartą dłoń do nosa, przypłaszczając go. Coś tak jakbyśmy przycisnęły nos do szyby smile Wydać się to może nieco dziwne, ale jednak działa. Wypróbowałam osobiście kilkakroć.
              Niestety, jeśli będzie nam wesoło, będziemy się chciały śmiać, brzuszek to odczuje i jedynie podtrzymanie go mocno coś nam pomoże. Albo zmiana sposobu śmiechu smile Ja po operacji kiedy się śmiałam, rodzinka stwierdziła że to "osiołkowy śmiech" smile Ale brzuszek nie bolał tak mocno smile Bo szkoda unikać dobrych chwil ze śmiechem, nawet jeśli troszkę zaboli, warto sie śmiać smile
              --
              kwiat Usunięcie macicy z szyjka i przydatkami 19 października, poziome cięcie, wyniki hp OK smilekwiat
              • 07.12.10, 12:35 Odpowiedz
                Chciałabym w tym miejscu jeszcze raz powrócić do tematu dźwigania po operacji, a raczej zakazu dźwigania. Bo to jest niezwykle ważna sprawa dla każdej z nas, jak zauważyłam czasem lekceważona. Czasem też lekarze nie przekazują z odpowiednim naciskiem tej informacji, ze to jest bezwzględny zakaz. Od początku wzięłam sobie do serca to i uważałam. Jednak już kilka tygodni po operacji rwałam się do jakiś prac domowych. Zapominając mocne postanowienie, ze unikam dźwigania. Bo czasem tez trudno ocenić tą granice naszych możliwości. I właśnie kilka tygodni po operacji byłam w szpitalu po przedłużenie zwolnienia. Czekając na lekarza rozmawiałam z położnymi z oddziału, na którym leżałam. Oczywiście pytały jak się czuję, doradzały jak dbać o ranę, ale co najważniejsze, wszystkie jednym głosem przestrzegały mnie przed rwaniem się do podnoszenia czegokolwiek cięższego niż 3-5kg. O podnoszeniu czegoś np. z podłogi, gdzie koniecznie trzeba się schylić zupełnie kazały zapomnieć. Jak podpowiadały, to po miesiącu można sobie pozwolić na ciężar do 1kg, po dwóch miesiącach do 2kg, a później do ok. pół roku jedynie do 5kg. Żeby mnie skutecznie powstrzymać przed takim niepotrzebnym rwaniem się do ciężarków, wspomniały o tym, ze sporo kobiet wraca po jakimś czasie do szpitala na koleją operacje, tym razem przepukliny. Nie powiem, bo wizja kolejnej operacji mnie skutecznie odwiodła od siłowania się.
                Zaczęłam jednak temat drążyć, żeby dowiedzieć się dlaczego tak ważne jest to nie dźwiganie…Czym jest owa przepuklina, o której owszem słyszałam, ale nigdy nie starałam się wiedzieć więcej, bo mnie nie dotyczyła. Otóż, przyczyną powstania przepukliny są słabe powłoki brzuszne. Wnętrzności w jamie brzusznej są ułożone w określonym porządku. Aby pozostały na swoim miejscu i mogły spełniać wyznaczone zadania, są przytrzymywane powłokami brzusznymi, na które składają się mięśnie brzucha, rozcięgna mięśni i więzadła. W jamie brzusznej panuje stałe ciśnienie, które wzrasta przy kaszlu, śmiechu, oddawaniu moczu i stolca. To sytuacje, podczas których mocniej pracują mięśnie, tworząc tzw. tłocznię brzuszną. Dochodzi wówczas do wzrostu ciśnienia wewnątrzbrzusznego. Jeżeli któraś z warstw (powłok) jest słaba, zaczyna się rozwarstwiać, z czasem pęka i tworzy się szczelina, do której mogą się wcisnąć jelita. Wtedy powstaje przepuklina. I teraz wiem wszystko… W tym krótkim tekście odnalazłam odpowiedź na wszystko. Mój lekarz porównał nasze wnętrze przed operacja do szafy, w której równiutko sa ułożone rzeczy. Kiedy wyjmiemy ze środka kilka rzeczy, cały ład się zburzy. Tak jest po operacji – porządek zostaje zniszczony, a co za tym idzie powłoki brzuszne zostają osłabione, rozcięcie powłok bardzo mocno je osłabia, zmienia się tez ciśnienie w brzuszku pewnie. Jednym słowem, operacja powoduje znaczne niebezpieczeństwo powstania przepukliny brzusznej. Nie możemy zupełnie wyeliminować kaszlu, kichania, śmiechu (o tym pisałam wcześniej), a to wszystko powoduje tzw. tłocznie brzuszna, jednak największym zagrożeniem dla naszego brzuszka, jest podnoszenie ciężkich rzeczy. Nawet u osób, które operacji żadnych nie przeszły jest to niebezpieczne, właśnie z powodu przepukliny. A dla nas, kobiet po operacji, kiedy porządek zapewniający odpowiednie ciśnienie i odpowiednie przytrzymanie wnętrzności przez powłoki brzuszne został zaburzony jest to po prostu niedopuszczalne.
                Mój lekarz wspomniał, ze już zawsze powinnam uważać na siebie, bo przecież nic się nie zmieni, zawsze musze pilnować tego, żeby za wiele nie dźwignąć, bo można zniszczyć to co lekarz zrobił przy operacji, starając się ułożyć nasze jelita, pęcherz tak, żeby można było żyć spokojnie.
                Uważajmy więc na siebie, by kolejna operacja nie była naszym udziałem. Wystarczy nam tego co przeszłyśmy. I tego wszystkim życzę, żeby nie wracać na sale operacyjną, cieszmy się życiem zdrowych kobiet smile

                --
                kwiat Usunięcie macicy z szyjka i przydatkami 19 października, poziome cięcie, wyniki hp OK smilekwiat
                • 13.12.10, 21:37 Odpowiedz
                  Nie nalezy niedoceniac zbytniego obciazenia wiezadel miednicznych, na których jest zawieszony takze pecherz moczowy.
                  Zbyt szybkie podjecie pracy fizycznej i dzwiganie moze zakonczyc sie "popuszczaniem moczu".
                  Uwazam jednakze, ze pól roku zwolnienia lekarskiego ni4e jest konieczne, a takze nierealne, w obecnych czasach.
                  Ja do pracy wrócilam po 10 tygodniach, z czego 2 ostatnie byl to zalegly urlop.
                  Nie mialam, nie mam problemów z pecherzem, jedynie jeszcze pare miesiecy mialam wrazliwy na dotyk brzuch- gdy sie zaparlam o niego. To bylo w sumie normalne, bo trzeba to widziec tak: blizna zewnetrzna to jakies 10% faktycznej blizny pooperacyjnej, czyli reszta jest w srodku, i goi sie wolniej. Ja mialam cos w rodzaju kabanoska, do wyczucia palcami, pod powlokami skórnymi. Jego "rozpuszczenie sie" trwalo pare miesiecy. Podobnie bylo 20 lat wczesnoiej u mojej mamy- tez wrazliwosc brzucha na poczatku- a tak na marginesie, u nas w rodzinie miesniaki macicy w genach widocznie zapisane, prawie kazda kobieta po histerektomii.
                  • 14.12.10, 07:44 Odpowiedz

                    -- A ja trafiłam w szpitalu na salę dla oszołomów chyba.. Dziewczyny, na drugą dobę po operacji miałyśmy głupawicę śmiechową... nie wiem czy taka choroba istnieje ale towarzyszyła nam pielęgniarka , która miała dyżur... i ona pilnowała . Ryczałyśmy ze śmiechu przytrzymując brzuszki ręcznikami... Dziś już wiem, że zdrowo nas naćpali tongue_out
                    A teraz bez żartów... Podnosić mało ale i też uważać z wyciąganiem rączek w kierunku żabek TZN. nie wieszać firanek smile
                    kwiat27 wrzesień 2010 usunięcie macicy, szyjki, przydatków. Wynik hp ok smile. Śląsk kwiatkwiatkwiat
    • 16.02.11, 22:32 Odpowiedz
      Witam,
      jestem po usunięciu trzonu macicy. Cięcie poziome po bliźnie po cc. Niedługo minie 6 miesięcy od operacji. Wszędzie czytam, że przez te 6 miesięcy trzeba się oszczędzać, zwłaszcza jeśli chodzi o podnoszenie ciężkich rzeczy. Lekarz też mi zwracał uwagę na nieprzeciążanie organizmu. Czy po upływie tych 6 miesięcy już nie ma ograniczeń? Można robić wszystko? Mam małe dzieci i co prawda nauczyliśmy się, że mama nie nosi, ale czasami jest to spore utrudnienie. Może któraś z Was wie, czy po pół roku można podnieść 13 kilogramowe dziecko?
      Pozdrawiam serdecznie
      • 16.02.11, 22:51 Odpowiedz
        Gizga witaj smile
        Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że lepiej jednak unikać jeszcze dźwigania bobasa.
        Mój lekarz po 6 miesiącach powiedział, że już powoli mogę dźwigać więcej niż dotychczas, ale delikatnie i stopniowo.
        Opiekuję się stale wnukiem i też nauczyliśmy się, że babcia nie może dźwigać. Bobas nie miał z tym problemu, gorzej było babci wink ale udało się. Wiem jednak, że podnoszenie go ( też 13kg) nawet później odzywało się w brzuszku sad Radziłabym jeszcze poczekać. Jeżeli maluch sobie radzi i Ty też dawałaś sobie radę do tej pory bez jego podnoszenia to lepiej to kontynuować. Lepiej dmuchać na zimne smile
        --
        kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
      • 17.02.11, 05:59 Odpowiedz
        Witaj Giza smile
        Olikkk ma racje.Powinnas sie wstrzymac z dzwiganiem maluszkow,ale Mozesz brac na kolankasmilePowiem jeszcze,ze juz przez cale zycie powinnysmy "darowac" sobie zbytnie obciazanie naszego ciala.Pozdrawiam serdeczniesmile
        13 kilo ,to niby nie tak wiele,ale na pol roku po operacji,to raczej duzo.
        --
        kwiat kwiecien 2010r.: histerektomia calkowita z przydatkami.HTZ: Gynodian Depot. kwiat
        • 17.02.11, 10:47 Odpowiedz
          Witaj Giza!
          Też to samo potwierdzam, co powiedziały moje poprzedniczki ( a także moja gin. ) i podpisuje się pod tym obiema rękami.
          Pozdrawiam cieplutko i życzę dużo cierpliwości.
          --
          kwiatUsunięta macica i przydatki w marcu 2010 r. Poprzeczne cięcie brzucha. Wynik HP. ok. HTZ Climara-50kwiat
        • 17.02.11, 11:10 Odpowiedz
          Dziękuję za odpowiedź. Tak myślałam, że nie można jeszcze dźwigać. Jak do tej pory daję radę bez podnoszenia, choć nie zawsze jest łatwo. Jak mi dziecko zasnęło w aucie i nie mogłam dobudzić to musiałam poszukać kogoś do pomocy. Na szczęście szybko znalazłam pana, który zaniósł mi dziecko do domu. Na zakupach też nie ma problemu, żeby ktoś włożył dziecko do wózka i potem je wyjął. Ale czasami sami emeryci i nie ma nawet kogo o pomoc poprosić wink
          • 17.02.11, 11:26 Odpowiedz
            Giza emeryci też chętnie pomagają, więc ich też możesz poprosić smile
            Pozdrawiam serdecznie i zapraszam, żebyś wpadała do nas jak czas Ci na to pozwoli kiss

            --
            kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
    • 17.02.11, 13:08 Odpowiedz
      Jestem rok po operacji i jak mam dzwignąc ciezar powyzej 5 kg rozkladam to na kilka razy(zarowno w domu jak i w pracy)dlatego ,ze dzwiganie ciezarow powyzej 12 kg jest zabronione kobietom(kodeks pracy o tym mowi).Kobiety w ciazy nie mogą dzwigac powyzej 5 kg o tym tez mowi kodeks pracy.Dlatego moje panie szanujmy sie bo my mamy slabsze miesnie i jak nie chcecemy wypadania pochwy i innych przykrych przypadlosci (ze strony kregosłupa tez)to nalezy sie oszczedzac.Wnuczki są kochane ,ale od dzwigania sa tatusiowie i dziadziusiowie (byle nie po zawale).
    • 26.03.11, 15:13 Odpowiedz
      Ja już musiałam wrócić do pracy, bo miałam mastektomię, chemioterapię i to ciągnęło się od września 2009 r. 25 I usunięcie dołu całkowite. 22 koniec zasiłku rehabilitacyjnego i powrót do pracy (na razie ma jeszcze urlop do 23 maja). Lekarka zakładowa oglądała wypisy i z mastektomii i po operacji ginekologicznej i napisała, że od 23 moge dźwigać do 10 kg. We wtorek idę do niej i chyba ją opieprzę. W ogóle patrzyła w te wypisy jak sroka w gnat...
      • 27.03.11, 16:26 Odpowiedz
        Nie wolno dźwigać więcej niż 5 kg, a lekarka chyba się pomyliła, postaraj się to odkręcić. Ja jestem ponad 2-miesiące po operacji i czasami jak się zapomnę i sobie ponoszę zakupy lub pranie, to odczuwam ból w brzuszku. Więc lepiej się pilnować, żeby nie narobić sobie kłopotów.Nasze zdrowie jest w naszych rękach i jeśli same o nie zadbamy , to nikt o tym nie pomyśli(nie mówię tutaj o naszych rodzinkach). Pozdrawiam

        -------------------------------------------------------------
        styczeń 2011, usunięcie macicy bez przydatków, lat 42, Śląsk
      • 07.04.11, 15:57 Odpowiedz
        Witajcie, mam mieć amputowany trzon, operacja nie jest pilna, ale chciałabym to załatwić i mieć już z głowy. Mam wyznaczony termin na początek maja, ale ... po lekturze tego forum zaczęłam się wahać, bo jadę na dość intensywne wakacje, i nie wiem czy po 2 mies, od operacji to nie jest trochę za szybko? Mogę poczekać ale myślałam, że lepiej wyjechać po aby nie martwić się krwawieniami z mięśniaków itp.( ma być laparoskopowo ale nie wiadomo czy się nie powikła). Teraz myślę, że to chyba za optymistyczne podejście, podróż daleka, wiele przesiadek bagaże, samoloty ,no i męczące zwiedzanie. Poradźcie.
        • 07.04.11, 16:30 Odpowiedz
          Witaj mynia5 ! Chyba nie ryzykowałabym z taką podróżą po 2 miesiącach. To zbyt uciążliwy wyjazd. Co innego pobyt stacjonarny typowo wypoczynkowy.
          Pozdrawiam smile
          --
          kwiatUsunięta macica i przydatki w marcu 2010 r. Poprzeczne cięcie brzucha. Wynik HP. ok. HTZ Climara-50kwiat
          • 07.04.11, 17:20 Odpowiedz
            Ja jakies kilka tygodni po operacji zaczęłam lekki trening jogi i tai-chi - oczywiście unikając pozycji z łapkami do góry. Chodziło o to by jak najmniej zrostów sie potworzyło bo mialam operację sporą - macica, jajniki i sieć (nawet tam się "obcy" zadomowił).
            Ćwiczenia pozwoliły mi szybko odzyskać sprawność i przy okazji wyciszyc się, uspokoić, nabrać dystansu do choroby i wzmocnić się przed chemią.
        • 07.04.11, 19:43 Odpowiedz
          mynia5 stanowczo Ci odradzam....ja sama zrezygnowałam z wyjazdu...ja jestem 6 tygodni po operacji i nie wybrałabym się na wycieczkę w tym stanie w jakim jestem teraz, chociaż jestem piechurem i prawie codziennie robię 5 km smile wycieczka objazdowa to co innego....ciężki bagaż...zmiana klimatu... może to źle wpłynąć na Twoją rekonwalescencję, nie mówiąc już o tym, że jak słońce dopiecze podczas zwiedzania, to możesz zasłabnąć sad
          • 07.04.11, 19:53 Odpowiedz
            Ja jestem prawie 2 miesiace po operacji i dzisiaj w trakcie wizyty zapytałam o ćwiczenia. Pani doktor popatrzyła troszkę jak na wariata i stwierdziła, jednych ćwiczeń już pani zakazałam (z mężem), to chyba oczywiste, że do 3 miesięcy nie zalecam...żadnych. Można ćwiczyć mięśnie krocza i tylko krocza. Środek goi się długo i trzeba bardzo uważać...zapytałam o zrosty, powiedziała, że samo chodzenie niweluje zrosty a ćwiczenia mogą tylko zaszkodzić...coś naderwać.
            --
            kwiat Usunięcie macicy przezpochwowo 16 luty 2011...przy wsparciu Aniołów z Forum. Wyłuszczenie mięśniaków 2001kwiat
            • 07.04.11, 22:43 Odpowiedz
              No tak, bo Pani doktor ćwiczenia kojarzą się pewnie z aerobikiem czy siłownią smile
              Ja chodzę na ćwiczenia do lekarki więc mam dobrą opiekę.
              pozdrawiam !
              • 08.04.11, 17:50 Odpowiedz
                Dzisiaj myłam okno i zawieszałam firanki. A potem złapał mnie taki skurcz w brzuchu, że aż gwiazdki mi się pokazały. I jaki wniosek ?... Trzeba na siebie nieustannie uważać...
                --
                kwiatUsunięta macica i przydatki w marcu 2010 r. Poprzeczne cięcie brzucha. Wynik HP. ok. HTZ Climara-50kwiat
                • 12.04.11, 17:50 Odpowiedz
                  Jeśli chodzi o jazdę samochodem to w pierwszym okresie po operacji unikałam siadania za kierownicę ze względu na nieprzewidziane szarpnięcia czy też uciskający pas. Jadąc jako pasażer przytrzymywałam ręką pas, żeby za bardzo nie uciskał brzucha. Oprócz rany zewnętrznej miejsce, gdzie jest rana wewnętrzna jest też bardzo tkliwe. I dlatego wolałam za wcześnie nie ryzykować z prowadzeniem samochodu.
                  --
                  kwiatUsunięta macica i przydatki w marcu 2010 r. Poprzeczne cięcie brzucha. Wynik HP. ok. HTZ Climara-50kwiat
                  • 12.04.11, 18:45 Odpowiedz
                    Tydzien po operacji prowadziłam juz samochodsmileBardzo dobrze psychicznie to na mnie wpłynęło, bo znowu byłam niezalezna.Niedługo potem musiałam zostać w domu sama i..poradzic sobie z piecem węglowymsmile Oczywiscie , bardzo na siebie uwazałam, bo nie chciałam wrocic do szpitala, ale ...kiedy człowik MUSI, to jest silnysmile
                    Nadal jednak czuję, kiedy zakupy są zbyt cięzkie...sad
                    --
                    28 wrzesien 2010 r. usunięcie macicy bez przydatkow droga pochwową.Hp oksmilekwiat
                    • 12.04.11, 18:49 Odpowiedz
                      Ale bzdure napisałam!!!
                      Oczywiscie tydzien po wyjsciu ze szpitala, czyli 2 tygodnie po operacji.
                      Az taka supermenka to ja nie jestembig_grin
                      --
                      28 wrzesien 2010 r. usunięcie macicy bez przydatkow droga pochwową.Hp oksmilekwiat
                      • 08.05.11, 10:49 Odpowiedz
                        Przeniesione z innego wątku:

                        to-nie-ja 07.05.11, 08:24
                        Dziewczyny, pytanie być może od czapy: czy ja mogę iść się opalać do solarium? Niedługo na 10 minut, ale nie wiem czy są jakieś ograniczenia w tym temacie po operacji?
                        --
                        04.04.2011 usunięcie macicy z przydatkami, cięcie poprzeczne -HP - wynik za 2 tygodnie, HTZ - żel Estreva, 42 lata, Warszawa

                        to-nie-ja 07.05.11, 09:47
                        Olikkk, w międzyczasie napisałam smsa do mojej lekarki i odpowiedziała, że mogę iść do solarium, więc idę dzisiaj przy okazji fryzjera, bo lato idzie a człowiek z lekka blady smile

                        To-nie-ja chciałam zapytać, czy zezwoliła Ci bezwarunkowo ?
                        Na innych forach przeczytałam tylko tyle na ten temat, że powinno się ranę zasłaniać, bo może się źle goić i pozostaną przebarwienia, bądź nawet oparzenia.
                        --
                        kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                        • 08.05.11, 11:00 Odpowiedz
                          To znalazłam na innym forum, do którego wcześniej podawałam link:

                          Zosia65 [26.05.2009] 14:04
                          Mam jedno pytanie : czy stosując HTZ ( plastry) - można dłużej przebywać na słońcu - opalać się? Słyszałam, że to szkodliwe i może dojść szybciej do poparzeń.Czy to prawda?
                          ------------------------------------------------------------------------------------------------

                          drozdek12 [26.05.2009] 14:11
                          Zosia65- co do opalania się... w piątek pytałam o to moja gin. Powiedziała, ze jakiś tam nieduży procent kobiet z HTZ po opalaniu się dostaje plamy - przebarwienia na skórze, dlatego mówi się by unikać słońca. Zapytałam czy jest jakieś większe zagrożenie dla naszego zdrowia tylko z powodu brania hormonów, powiedziała, ze nie, że jeśli nie mam plam albo mi one nie przeszkadzają to mogę się z umiarem opalać.
                          -------------------------------------------------------------------

                          Przy najbliższej okazji zapytam o to mojego lekarza, a może i Wy zapytacie to będziemy mieć więcej opinii smile

                          --
                          kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                        • 08.05.11, 19:24 Odpowiedz
                          Olikkk, dla bezpieczeństwa w solarium opalałam sie w majtkach smile O szczegóły opalania (na urlop wylatuję pod koniec czerwca) dopytam lekarkę (19 maja mam wizytę).

                          --
                          04.04.2011 usunięcie macicy z przydatkami, cięcie poprzeczne -HP - jeszcze nia ma sad, HTZ - żel Estreva, 42 lata, Warszawa
                          • 09.05.11, 10:43 Odpowiedz
                            Przy stosowaniu HTZ podobno trzeba umiarkowanie dozować promienie słoneczne. U mnie w ubiegłym roku pierwszy kontakt ze słońcem po operacji był chyba za duży i miałam krótkotrwałe uczulenie. A później przy odpowiednim dawkowaniu skóra wróciła do normy.
                            --
                            kwiatUsunięta macica i przydatki w marcu 2010 r. Poprzeczne cięcie brzucha. Wynik HP. ok. HTZ Fem 7kwiat
          • 17.05.11, 10:19 Odpowiedz
            witajcie, jestem już po, poszło w sumie dobrze chociaż nie bez przygód. Leże teraz i zdycham z nudów. Ale nie mam żadnych kłopotów z podnoszeniem rąk, mogę się schylać bez problemu, staram sie chodzić wyprostowana, kucam, nie dźwigam oczywiście. Zresztą w pozycji kucznej lepiej się kaszle i kicha. Lekarze operujący powiedzieli, że wyjazd za 2 miesiące może być. Nie wiem więc, czy aby nie za bardzo to wszystko co tutaj czytam o rekonwalescencji, a zwłaszcza czasie nie jest przerysowane. Miałam ponad 20 lat temu cc i chyba wtedy gorzej to zniosłam chociaż byłam o wiele młodsza. Ale dziecko nosiłam na rękach już po miesiącu. Prawdę mówiąc wieszałam pieluchy, a przecież cięta byłam nie tylko przez powłoki brzuszne ale i prze macicę. A czy któraś z Was bardziej aktywnie dochodziła do siebie? I jakie to miało skutki?
            • 17.05.11, 10:36 Odpowiedz
              Witaj Mynia5 smile
              Pisałaś wcześniej, że ma być laparoskopowo ale nie wiadomo czy się nie powikła
              Nie napisałaś jak ostatecznie odbyła się operacja i jakie to przygody miały miejsce, a to ważne w tej sytuacji, więc trudno powiedzieć.
              Może napisze więcej na ten temat ?
              --
              kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
              • 19.05.11, 07:18 Odpowiedz
                Mynia kiss super , że dobrze się czujesz, cieszę się bardzo . Weź pod uwagę jedno... Po cc wszystkie narządy masz na swoim miejscu, a po naszej operacji niestety nie. Stąd zalecana ostrożność, żeby uniknąć ewentualnych powikłań z nietrzymaniem moczu czy wypadaniem pochwy (stąd przestrogi przed podnoszeniem). Wszystko,łącznie z jelitami musi się poukładać na nowo. Dlatego nie dochodzi się do siebie tak szybko, chociaż ja bardzo dobrze zniosłam operację i okres po to czułam, że na wiele rzeczy nie miałam siły.
                --
                kwiat27 wrzesień 2010 usunięcie macicy, szyjki, przydatków. Wynik hp ok smile. Śląsk kwiatkwiatkwiat
                • 25.05.11, 12:52 Odpowiedz
                  dzięki za wsparcie, mam za sobą laporoskopową i przezbrzuszną operację, bo się powikłało. Laporoskopowe wejście przez pępek jest bez zarzutu, poszerzenie blizny po cc gorzej, ale powoli się goi. Mam takie zalecenia: należy się nie przeciążać. Nie ma jednej recepty, bo zależy to od kondycji chorej, jej psychicznego nastawienia. Pewnie że nie dźwigam siatek z zakupami, ale funkcjonuję w miarę normalnie. Poleguję, ale spaceruję, ćwiczę, gotuję obiady i nawet byłam na zakupach!, choć nie pakowałam ich do auta ( jest 2 tyg. od operacji), jeżdżę już samochodem. Mam zestaw lekkich ćwiczeń od rehabilitanta i mówię Wam, postęp jest zdecydowany. Ogólnie jestem zdrowa, dość sprawna fizycznie i z natury optymistycznie nastawiona.Może to zasługa też tego że przygotowywałam się przed operacją, ćwiczyłam kondycję, aby pamięć mięśni została zachowana. Myślę, że trzeba powolutku, małymi kroczkami ale na pewno nie należy się położyć, bo to gorsze niż choroba. Kichanie jeszcze bolesne, ruchy muszą być powolne, najpierw myślę jak a potem dopiero to robię. Śmieję się do rodziny, że jest ok, ale stałam się krótkodystansowcem. Wszystkie dziewczyny serdecznie pozdrawiam i życzę duuuuuuuuuużo siły i duuuuuuuuuuużo uśmiechu. Mynia (l.52)
                  • 25.05.11, 21:03 Odpowiedz
                    Myniu bardzo się cieszę, że dobrze sobie radzisz z powrotem do normalności, choć jak widzę miałaś podobne doświadczenia około operacyjne jak Fgosia .
                    Ostatnie operowane nasze dziewczyny radzą sobie z powrotem do zdrowia wprost rewelacyjnie big_grin To-nie-ja, Edi_thael, Mynia to przykłady dla Apoloni88, Musam, Ika_Wieden, że jest to możliwe smile

                    --
                    kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                    • 22.06.11, 07:16 Odpowiedz
                      Przeniesione z innego wątku

                      annandale 19.06.11, 11:38

                      Jeśli lekarz mówi,że do pełnego zdrowia po operacji wraca się około 6 tygodni,to trzeba to przyjąć jako niepodwazalny pewnik.
                      W piątek były urodziny mojego syna.Chciałam mu zrobić niespodziankę,a czuję się doskonale,wybrałam się kupić kwiatki i może jeszcze jakiś drobizg do fajnego obiadku.Chciałam zjeść z nim razem domowy obiadek.Zabrałam plecak,aby nie dżwigać nic przed sobą.Zakupów było naprawdę niewiele,ekspedientka założyła mi plecak,a mimo wszystko czułam,że robię niewłaściwie,przecież to dopiero 8 dni po zabiegu.Ze sklepu zadzwoniłam po syna,przyjechał po mnie i przejął bagaż.Trochę mi się dostało za nierozsądek.Wieczorem zauważyłam na podpasce niewielki plamki.Niewolno dżwigać,to nie wolno!
                      Jeszcze tydzień do otrzymania wyniku badania histopatologicznego.Okropnie długi ten tydzień,mam nadzieję...
                      • 22.06.11, 07:21 Odpowiedz
                        fgosia65 19.06.11, 13:50

                        Annandale http://www.bibliotekazpszio.republika.pl/nu.gif
                        ładnie to lekarza i koleżanek z forum nie słuchać, dobrze że wrócił Ci rozsądek i zadzwoniłaś po syna. Ja już jestem ponad dwa miesiące po operacji i poszłam na naprawdę niewielkie zakupy i brzuszek też dał znać o sobie. Także po tych 6 tygodniach nadal musimy na siebie uważać.

                        Dbaj o siebie a wszystko będzie dobrze, przyjdzie czas na takie niespodzianki.
                        Pozdrawiam i dużo zdrówka życzę http://www.bibliotekazpszio.republika.pl/buziak.gif
                        • 22.06.11, 07:24 Odpowiedz
                          edi_thael 19.06.11, 20:58

                          Annandale! 8 dni to wystarczająco dużo, żeby czuć się coraz lepiej - ale w wersji light codziennego funkcjonowania..! Aleś sobie wymyśliła - że jak nosisz na plecach to nie nosisz... Dobrze, że na strachu się skończyło. Ja w 5 i pół tygodnia po operacji na zakupy jeżdżę z mężem. Nawet kapownika w torbie nie noszę, bo ciężki wink i wszytsko zapisuję w telefonie. Daj organizmowi dojść do siebie, poszalejesz za pół roku wink
                          • 22.06.11, 07:28 Odpowiedz
                            aga43wawa 21.06.11, 23:33

                            annandale kiss

                            Oj chyba kiepsko ze słuchem u koleżankibig_grin do pełnego zdrowia dochodzi się po 6 MIESIĄCACH...nie tygodniach. Oj proszę Pani..nu nu nu nie wolnooo. Ja jestem już 4 miesiące po i zapytałam moją panią doktor o zakup wózka na zakupy i popatrzyła na mnie, jak na kosmitę, no to ja dalej brnę...a plecak? Ależ mi się dostałosad usłyszałam, że jak nie będe o siebie dbać, to szybciutko wróce do szpitala na operację plastyki pęcherza moczowego.
                            Annadale...moja pani doktor powiedziała: Jak już Pani musi to 2kg na jedną roczkę ale nigdy 4kg w jedną.
                            Mało tego mam kopię z zakresu operacji i powiem tylko, że wiele narządów został
                            o podciętych aby...odciąć naszą macicę, więc naprawdę sie szanujmy.
                            A pęcherze moczowy przy operacji przez pochwę ucierpiał najbardziej i jest to n
                            arząd, który cały czas pracuje...więc najdłużej szwy na nim się zrastają.

                            Ale Ci nagadałambig_grin Trzymaj się cieplutkoo i słuchaj tych co już swoje przeszłysmile
                            • 04.07.11, 22:09 Odpowiedz
                              jestem dzisiaj 7 tygoni po operacji, bylym na kontroli i wszystko sie dobrze pozrastalo, uwazalam wlasnie zeby nie dzwigac itd.
                              Lekarz powiedzial ze moge powoli powrocic do normalnego zycia, nie bylo jakiel^jkolwiek dyskusji na temat dzwigania...oczywiscie nadal uwazam ale juz pozwalam sobie na 5kg.
                              Dzisiaj bylam na basenie i poplywalam moje pierwsze 300m smile
                              strasznie sie ciesze ze podjelam te decyzje wyciecia macicy.Dzieki waszej pomocy i porady.

                              buziaki
                              • 04.07.11, 22:25 Odpowiedz
                                Musam cieszę się razem z Tobą, że wszystko się ładnie goi i że wracasz do normalnego życia smile Jak pamiętam wybierasz się na urlop w lipcu, więc życzę Ci aby był udany i pełen rodzinnego ciepełka - buziaki dla Ciebie i dzieciaczków kiss

                                --
                                kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                • 07.07.11, 22:01 Odpowiedz
                                  Dziekuje, juz pakuje walizki smile dzieciaki sa strasznie zniecierpliwione i bardzo nie moga sie doczekac wyjazdu.

                                  Strasznie sie ciesze , mam nadzieje ze pogoda dopisze, a jak nie, to tez egal, ciesze sie juz na polska kuchnie, biore tylko szerokie kiecki -smile

                                  Caluje serdecznie i pozdrawiam.
                                  • 07.07.11, 22:24 Odpowiedz
                                    No to życzę Ci smacznego, a mama już z pewnością zadba o Was, więc nie tylko dla siebie pakuj szerokie kiecki .... Znasz polską gościnność - "gość w dom, Bóg w dom". Babcia wnukom zechce zaserwować wszystkie nasze smakołyki smile Ja zawsze z takiego urlopu wracam większa wink
                                    Szczęśliwej podróży i szerokiej drogi kiss

                                    --
                                    kwiatWiek 52 lata, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
                                    • 08.07.11, 23:32 Odpowiedz
                                      iwon62510 08.07.11, 20:01

                                      .. dzisiaj..mam minorowy nastrój...bo przez ostatnie dni bolał mnie w dole brzuch i poszłam wczoraj do gin...i co ?????? sad ..okazało się ,że nabawiłam się (prawdopodobnie na basenie)..jakiegoś grzybicznego zapalenia...dostałam czopki dopochwowe i antybiotyk...tak więc ku przestrodze dla innych kobietek,po...cięciu nie rwijcie się na basen ,jak to ja uczyniłam...a może któraś miała taką dolegliwość...podpowiedzcie jak długo się to paskudztwo leczy.....mimo wszystko...pogody ducha kochane kobietki
                                      • 12.07.11, 18:52 Odpowiedz
                                        karma,beaplus..te wasze obawy co do basenu,to chyba słuszne ,bo ja wcześniej żadnych infekcji po basenie nie miałam,a co do morza bałtyckiego,to faktycznie zimne,ale może w morzu wink ,mniej bakterii jak w basenie...a od gin dostałam antybiotyk o nazwie Ciprinol,czopki Ginalgin i Lactovaginal i kazał się myć w Tantum rosa...a po za tym nie mam żadnego pieczenia ani swędzenia tylko boli w dole brzucha i są upławy,ale też zauważyłam że po rowerku boli mnie bardziej po lewej stronie,tam gdzie mam zostawiony jajnik,ale się rozpisałam...kiss
                                        --
                                        kwiat świeżynka-usunięta macica 1 marca 2011,mam 46 latkwiat
                                        • 12.07.11, 19:56 Odpowiedz
                                          Iwon ja też nie odczuwałam świądu tylko upławy miałam , a to oznacza ,że to nie grzyby nas "dopadły" a beztlenowcewinkAj ...jak zwał tak zwał...grunt ,że przejdziewink
                                          Jeśli brzuch Cię boli po jeżdzie na rowerze, to chyba warto zwolnić tempo...może coś w środku "puchnie" i uciska jajnik?Nie szalejwink Jeśli o tantum rosa chodzi,to ja od czasu do czasu robię irygacjetongue_out Bedzie dobrzesmile kiss
                                          --
                                          http://dl6.glitter-graphics.net/pub/959/959266sk2bnp02of.png
    • 21.07.11, 09:34 Odpowiedz
      Witam,
      U mnie wczoraj strach przed burzą był większy niż rozsądek.Wracając do domu zaczeło sie błyskać i grzmieć .Ja bardzo się boję burzy i niestety zaczełam troche biec ,na szczęscie nie szybko bo specjalnie chodzę w klapkach żeby nie biegać ,ale chyba wystarczyło.Przyszłam do domu zaczęło mnie pobolewać w miejscu prawego jajnika ,dopiero rano przestało.
      Wiem że mineło już 5 tygodni ,ale jednak za wcześnie na biegi,dzisiaj nie wychodzę bo znowu zapowiadają burze.
      Pozdrawiam
      Apolonia
      • 21.07.11, 10:45 Odpowiedz
        Apolonio kiss zaklinamy burze i deszcz, żeby już się skończyły. Tzn zaklinam ja, a mój piesio mi towarzyszy smile Posiedz troszkę spokojnie w domu , bo widzę że Cię nosi. Dużo buziaków http://republika.pl/blog_rr_3005981/2940605/tr/giflbdm10.gif
        --
        kwiat27 wrzesień 2010 usunięcie macicy, szyjki, przydatków. Wynik hp ok smile. Śląsk kwiatkwiatkwiat
        • 21.07.11, 20:12 Odpowiedz
          Apolonio mimo wszystko już,po takiej operacji trzeba bardziej uważać..nawet jak na daną chwilę nie boli...ja też byłam mądra do chwili jak nie poprzerzucałam troche segregatorów z podnoszeniem rąk do góry..i dzisiaj tak mnie rypie w boku tam gdzie jest jajnik (sory za słownictwo)ale to odpowiednie nazwanie na moją głupotę...myślę,że jak poleżę do jutra,wzięłam no-spe to przejdzie...tak więc kochana uważaj na siebie..
          --
          kwiat świeżynka-usunięta macica 1 marca 2011,mam 46 latkwiat
          • 20.10.11, 12:59 Odpowiedz
            Przeniesione z wątku Nie jesteś sama - porozmawiajmy smile asiutka35 19.10.11, 19:38

            A teraz ku przestrodze wszystkim Syrenkom które chciałyby już wszystko robić bo akurat dzisiaj lepiej się czują i dadzą radę. Jestem 16-e miesięcy po operacji i ogólnie mogę uczciwie napisać że się oszczędzałam a przynajmniej się starałam big_grin. Bardzo bałam się przepukliny wiec to działało na mnie najlepiej wink. Pisałam już wcześniej że przejęła nas nowa firma i jak to na początku bywa pracy jest dużo. Ja po tylu miesiącach od operacji nie oszczędzałam się już. Od tygodnia pobolewał mnie brzuch najbardziej przy bliźnie koło pępka aż w końcu dzisiaj ból był trudny do zignorowania i jak mnie postraszyli przepukliną to od razu pobiegłam do lekarza. Okazało się że naciągnęłam sobie mięsień, ponieważ blizna jest słabsza niż naturalna tkanka a ja się przeforsowałam. Dostałam zaświadczenie do pracy że nie mogę dźwigać, podnosić ani pchać wózka przez 10 dni i wskazana praca dla mnie to jest przy biurku. big_grin Będzie wesoło jutro u mnie w pracy big_grin
            Na szczęście mamy mały sklepik w którym mogą mnie posadzić.
            Pamiętajcie więc żeby dbać o siebie i się oszczędzać, nikt nie zrobi tego lepiej niż My same. smile
            • 19.11.11, 00:07 Odpowiedz
              Ja chciałabym napisać ku przestrodze innych o mojego męża kuzynce. Miałam ostatnio okazję z nią porozmawiać. Wiedziałam, że jest po operacji podobnej do mojej. Okazało się, że miała operację usunięcia trzonu macicy i przydatków (jest ode mnie starsza). Ale po operacji zajmowała się chorą babcią, dźwigała, pracowała w ogródku koło swojego domu. Po jakimś czasie opuściła jej się szyjka macicy i miała drugi zabieg. Usunięto jej szyjkę macicy. Ponieważ nadal nie zmieniła swojego trybu życia (dodam, że nie miała wsparcia męża i synów), więc znów miała problemy i miała 3 zabieg., w tym plastykę szyjki. Rozmawiałam z nią, wraz z moim mężem, ale chyba nie bardzo chciała zmienić swój tryb życia. Wiem, że nie wsparcia najbliższych, ale troszeczkę ma te komplikacje ze swojej winy. Ona uważa, że musi w domu i przy domu wszystko zrobić, bo nikt inny tego nie zrobi. Nie bardzo chciała mnie słuchać. Aż było mi przykro i troszkę jej żal. No ale cóż. Trudno.
              --
              kwiat 02.02.2011r. usunięcie macicy bez przydatków, przezpochwowo, wynik HP - OK kwiat
              • 20.11.11, 00:00 Odpowiedz
                Mapko
                Spróbuj jeszcze raz porozmawiać z kuzynką ,przetłumacz jej ,że sama sobie szkodzi,a jak sama siebie nie poszanuje to kto to zrobi? Ja też zawsze myślałam ,że jestem nie zastąpionasmile
                Przyznam,że jak poczytałam jakie mogą być skutki nie przestrzegania pewnych zasad po naszych operacjach,to już się wyleczyłam z ,,Zosi samosi''
                Moi panowie bardzo mi pomagają ,ale zdarza się ,że nie widzą niektórych pajęczynek ..itp smile
                drażni mnie to ,ale dzielnie walczę sama z sobą i też już nic nie widzę smile






                --
                -------
                kwiatwiek 40,usunięcie macicy,cięcie poprzeczne.
                17.10.2011kwiat
    • 21.06.12, 19:18 Odpowiedz
      Przy wypisie ze szpitala nie powiedziano mi jak sie zachowywać przy różnych czynnościach codziennych. dzisiaj przy zdjęciu szwów dostałam instrukcję jak siadać, kłaść się i wstawać.

      Siadamy pupcią nie na środku łóżka, ale trochę wyżej w kierunku głowy. Podpierając się łokciem powoli kładziemy się najpierw na bok, potem dopiero odwracamy się na plecy.
      Przy wstawaniu kładziemy się najpierw na bok, wypominamy pupcię maksymalnie do tyłu i np. leżąc na prawym boku lewą ręka podpieramy się przy pomocy prawego łokcia i powoli się podnosimy.
      Położne powiedziały, że trzeba unikać napinania mięśni brzucha. Grozi to rozejściem się rany.
      Myślę, że lepiej się wstaje gdy waga ciała jest normalna. Puszystym trudniej i mimo wszystko mięśnie pracują.


      --
      Usunięcie macicy z przydatkami.Cięcie poprzeczne.14.06.2012r.
      Warszawa.1966r.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.