Pani Doktor, mój 5 letni syn nie mówił do 3. roku życia. Badania słuchu były prawidłowe, wcześniej gaworzył, potem mówił "swoim" językiem (lnp. ala na brata). Zaczął trochę mówić w przedszkolu, ale ciężko go było zrozumieć, od roku chodzi też chodzi na zajęcia logopedyczne. Po dwóch latach widzimy poprawę, choć nadal ma problemy, np. z literą K, przestawianiem sylab. Niepokoi mnie jednak to, że syn zachowuje się jakby był cudzoziemcem - kompletnie nie czuje intuicyjnie języka - nie potrafi odmieniać nawet regularnych czasowników, czy tworzyc liczby mnogiej rzeczowników. Nie używa przyimków: idziemy domu. Wiem, że dzieci mają prawo do takich błędów, ale u niego moim zdaniem jest to nasilone. Słyszałam kiedyś cos o problemach z pamięcią słuchową i zastanawiam sie, czy oprócz wady wymowy, synek nie ma jeszcze innych problemów. Zwłaszcza, że widzę iż ma trudności z powtorzeniem prawidłowo dłuższego zdania. Prosze o radę, czy powinnam iść z nim do jakiegoś konkretnego specjalisty?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.