Moja córka ma 2 lata i 8 miesięcy. Jakiś miesiąc temu moja córka zaczęła się jąkać. Do tego czasu mówiła bez problemów. Najpierw zacinała się tylko na słowa zaczynające się od J (ja, je, ju, itp.) potem stopniowo dochodziły inne sylaby. Teraz potrafi się zaciąć właściwie na każdym wyrazie bez różnicy jaka to jest sylaba. Zawsze jest to na początku zdania, potem kończy je już płynnie. Jąkanie przyszło bez żadnej wyraźnej przyczyny. Wiem że na forum był już wątek o jąkaniu fizjologicznym ale nie jestem pewna czy to jest to bo tam Pani pisała, że okresy jąkania przychodzą i odchodzą. U mojej córki właściwie to się tylko nasila.
Dodam jeszcze, że w między czasie uderzyła się silnie w głowę tak że trzeba było zakładać szwy, jednak nie utraciła przytomności ani nie wymiotowała po uderzeniu więc lekarz powiedział że nic jej nie będzie. Jednak jąkanie rozpoczęło się w łagodnej formie już przed uderzeniem.
Proszę o pomoc i poradę czy powinnam się udać z córką do logopedy. Problem też jest taki że najprawdopodobniej moja córka u lekarza nie powie ani słowa.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.