Dodaj do ulubionych

kaucja mieszkaniowa

27.07.04, 21:42
Najpierw musze Was pochwalić. Macie tu bardzo fajne forum. Długo szukałem
podobnego na innych portalach i dopiero tu znalazłem. Ale do rzeczy. Lokator
wyprowadza się do własnego mieszkania (córki czy coś takiego). Ponad 20 lat
temu zapłacił w kasie urzedu miasta kaucje mieszkaniową i teraz domaga sie
odemnie zwrotu tej kaucji z odsetkami i po rewaloryzacji. Grozi oddaniem
sprawy do sadu. Co mam teraz zrobić. poradźcie. Jan.
Edytor zaawansowany
  • krotki 27.07.04, 23:29
    nie nie rób!!!
    pieczka jest po stronie lokatora odeślij go do ego kto wzia kaucję a w sądzie
    masz 99 % wygranej ( chetnie pomoge!!!)
    Pozdrawiam
    PS 1 ? zostaiam na chorobe psychiczna sedziego z apelacji ;)
  • krotki 27.07.04, 23:31
    krotki napisał:

    > nie nie rób!!!
    > pieczka jest po stronie lokatora odeślij go do ego kto wzia kaucję a w sądzie
    > masz 99 % wygranej ( chetnie pomoge!!!)
    > Pozdrawiam
    > PS 1 ? zostaiam na chorobe psychiczna sedziego z apelacji ;)
  • jan1946 28.07.04, 07:43
    Lokator juz był w urzedzie miasta. odesłali go do mnie. Co mam robić
    konkretnie. Jan
  • krotki 28.07.04, 08:43
    jakiś rok temu była na lamach GW ostra dyskusja na ten temat ale teraz jest
    tylko to
    dom.gazeta.pl/dom/1,50846,1734898.html
    Nawet gdzieś czytalem, ze Żydak ( taki intelektualista? z dawnego ministerstwa
    budownicta) wypowiedział sie, że przepis mowi, że zwrotu dokonuje ...
    wlaściciel. A czy ziął nie ma znaczenia. Ale jak pisałem tn fcet tyle głupot
    opowiada że nie ma co sie nim przejmoac! Wóczas obśmiali go jacys sędziowie z
    SN, że to ktos inny wziął ( gmina) i nie moża sie domagac od kogos innego!
    Co robic? odp jest oczywista NIC - czekasz to lokator ma walczyc poda Cie do
    sądu, a Ty palcem pokasz gmine, która wzięła pieniądze. Sąd pewnie bedzie
    próbował przypozwac gmine ale w zalżności od sedziego albo wygrasz juz w I
    instancji albo pójdzie pytanie prawne do SN - pradopodobieństo Twej wygranej ok
    99.99 % Ale gdyby cud sie stał, to masz wesołą droge II instancja - kasacja,
    ew. TK i Strasburg!! Jakby co chętnie potowarzysze, dlatego na priv czy tu
    opisz okładnie; data decyzji, kwota kaucji - kto przyjął ja, czy tobie coś
    przekazano, czy lokator sie wyprowaził i kiedy.

    Pozdraiam
  • kiki17 28.07.04, 09:58
    Potwierdzam to co pisze Krotki.
    Faktycznie około roku temu temat się rozpoczął na łamach GW i faktycznie
    naczelnik wydziału kolega Żydak, któremu chyba dawny PiPol naruszyl naruszył
    służbowo tego dnia hemoroidy, wykonał wynurzenie dotyczące tego, że kaucję
    wypłacają zawsze włąsciciele prywatni, obsmiali nie tylko sędziowie ale
    niezalezni prawnicy i nawet urzędnicy samorządowi, którzy są prawie stroną tych
    postępowań.
    Przypomnij sobie ustawę z 2004 roku - być może na jej postawie przejąłeś
    kamienice od miasta. Jeden z artykułów tej ustawy mówi o tym ,że Miasto i ty
    rozliczacie się bezkosztowo i nie ponosicie wobec siebie żadnych zobowiązań -
    jeśli miasto wzięło kaucję to teraz niech miasto odda.
    Co do Lokatora, to fakrtycznie jemu pozostaje tylko droga sądowa. Ale jeśli Ty
    nie brałeś to nie masz problemu. Jak napisze pismo to w odpowiedzi poproś o
    formalną podstawę prawną do roszczenioa.
  • oswn.poznan 28.07.04, 10:22
    art. 36 ust 1 i 2 ustawy o ochronie (...) mówi 2 x: Kaucja wpłacona przez
    najemcę .... podlega zwrotowi ... . Ustawa nie mówi komu wpłacono, gdyż były
    różne przypadki, w Poznaniu najpierw kasowała gmina, pod koniec też
    właściciele, dlatego ustawa nie mówi kto ma zwrócić. A słowo zwrócić to co
    innego niż wypłacić. Zwraca ten kto pobrał i wszystko. Pozdrawiam
  • oskar58 28.07.04, 20:17
    Janie! Muszę Pan zmartwić, to Pan wypłaci lokatorowi kaucję mieszkaniową. Jest
    Pan następca prawnym miasta (gminy). Dyskusyjna jest tylko sprawa w jakiej
    wysokości, albo dojdziecie do porozumienia (wątpliwe), albo sprawę rozstrzygnie
    biegły sądowy albo sąd, wtedy równiez zapłaci Pan koszty sądowe. Pozdrawiam
    Oskar58
  • krotki 28.07.04, 22:28
    oskar58 napisał:

    > Janie! Muszę Pan zmartwić, to Pan wypłaci lokatorowi kaucję mieszkaniową.
    Jest > Pan następca prawnym miasta (gminy).

    EEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE
    na 100% nie masz racji


    Dyskusyjna jest tylko sprawa w jakiej > wysokości, albo dojdziecie do
    porozumienia (wątpliwe), albo sprawę rozstrzygnie
    > > biegły sądowy albo sąd, wtedy równiez zapłaci Pan koszty sądowe. Pozdrawiam
    > Oskar58


    zadnej szansy na przegrana!! a te 00.1 % to na strasburbg

    Pozdrawiam




  • jan1946 29.07.04, 07:57
    Krótki, OSWN! Dlaczego twierdzicie ze Oskar nie ma racji. Potwierdza tylko to
    co napisal w artykule z 2003 r. Maczynski i co potwierdzają dyskutanci z listy
    dołaczonej do tamtego artykułu. Możecie podac konkretne zarzuty zamiast
    tego "EEEEEEEEEEEEEEE na 100%". Czy nadal macz kłopoty z klawiaturą. Z czym
    potem do TK czy SZtrasburga, jakie przepisy taki wyrok by naruszył. Konkrety,
    konkrety!!!!!
  • krotki 29.07.04, 18:03
    dla mnie sprawa jest oczywista stąd eeeeeee ... oskarowi zarzutów tez nie
    stawiałem!! Niby o co??. nadal mam kłopoty z klawiaturą!!! A poganiany do
    konkretów odpowiadam jak zrozumiałem chodzi o lokatora, ktory mieszka w Twojej
    kamienicy ( tu drobna uwaga do Oskara prawdopodobnie ma on na mysli sytuacje w
    której kamienice "zwrócono" właścicielowi - stąd mowa o następstwie prawnym )
    kamienica była cały czas prywatna!! jedynie decyzje wydawał urząd właściciel
    byl jedynie administratorem!! ale pieniązki za kaucję pobierał urzad, dlatego
    teraz urząd ma kłopot nie Ty - tyle konkrety! dla mnie jest to oczywiste

    Pozdrawiam
  • oskar58 30.07.04, 11:08
    Krótki! Rozmowa (dyskusja) dotyczy kaucji mieszkaniowej, a wiec
    określenia "następca prawny" w odniesieniu do Jana użyłem w tym kontekście. Dla
    jasności: w sprawie kaucji mieszkaniowej jeżeli kaucję mieszkaniową wpłacono do
    kasy gminy wynajmujący jest następcą prawnym gminy i to on ma obowiązek
    wypłacić lokatorowi opuszczającemu lokal jej równowartość po potrąceniu
    ewentualnych należności z tytułu najmu. To są konkrety a nie "wydaje mi się na
    99%". Sprawdźcie w przepisach o kaucji. Pozdrowienia Oskar.
  • kiki17 30.07.04, 11:41
    Mam trochę inne zdanie. Odebraliśmy kamienicę z zarządu miasta w 1994 roku. Nie
    podpisywałem na rzecz miasta (czy formalnie miejskiego przedsiębiorstwa
    gospodarki mieszkaniowej) żadnego oświadczenia o tym, że biorę na siebie
    zobowiązania tej firmy. Firma ta nie wskazala równiez żadnych ciążących na niej
    zobowiązań wobec lokatórów. Jednocześnie nie było żadnych wpisów na hipotekę
    budynku w tej kwestii. W postępowaniu cywilnym tego typu zobowiązania wygasają
    po trzech latach bodajże. A za szkody wyrządzone przez urzędników państwowych
    odpowieda skarb Państwa.
  • krotki 30.07.04, 12:57
    mam troche malo czasu ale bede dopiero jutro ( pewnie?) zatem krótko
    1/ Oskar następstwo prawne to jest "następstwo prawne" nie ma tu niejasności
    jeżeli wypis w KW że najpierw gmina jest właścicielem a póxnjej jan 1946 to
    jest "następsto prawne" ale jeśli cały czas był jan 1946 a jedynie tak jak
    Kiki zarządano JEGO domem to nie ma tu nasepsta prawnego zatem jeśli kaucję
    zięla zarzadzajaca gmina to winna wykazac to w bilansie ba!!! powinna te
    pieniądze umieścic na osobnym koncie!! - wiemy dobrze że tak nikt nie robił -
    kucje wpłacono przy decyzji na rzecz gminy i ona choała je do kieszeni zatem
    teraz niech wyjmuje
    2/ Oskar= jeśli jest ktos czegos na 100% pewnien to powinien natychmiast
    zastanowić sie nad ... ( bez urazy prosze to metafora!) - nic nie jest na 100%
    zawsze coś możena odmiennie interpretoac, pozornie oczywisty przepis moża
    prawie!! zawsze inacej zinterpretowac - po to sa prawnicy - gdyby wszystko było
    jasne i oczywiste jak w matematyce ( co wcale nie jest prawdą!!) to poszliby
    wszyscy adwokaci z torbami !!! Zatem odemnie usłyszysz na 100% ale TYLKO moje
    zdanie gdy mam obiektynie ocenic zawsze zostawie te 0.01% !! -
    3? kiki nie obawiaj sie! sprawa jest sprawdzona nie ma róznicy kto był
    właścicielem - sam tego nie sprwdziłem ( brak czasu i przekonanie o
    oczywistości!) ale ktos wiarygodny poszperał w przepisach i stwierdził że
    rozporadzenie o kaucju nic nie mowi o właścicielu a o organie i to załatwia
    sprawę! - jak trzeba o kiedys sam poszukam

    Pozdrawiam
  • oskar58 03.08.04, 07:49
    Do Jana i Krótkiego
    Przede wszystkim nie będę z nikim polemizował. To nie w moim stylu. Poniżej nie
    będzie żadnych odniesień do korespondencji Sz. dyskutantów. Krótki przyznał, że
    sprawę zna tylko ze słyszenia, inni również tego nie kryli.
    Sprawa kaucji przedstawia się następująco:
    Lokatorzy mieszkań i domów mieszkalnych ostatnie „kaucje mieszkaniowe” opłacali
    na podstawie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 7 marca 1975 r. w sprawie
    pobierania od najemców lokali mieszkalnych kaucji zabezpieczającej utrzymanie
    lokali w należytym stanie (Dz. U. Nr 8, poz. 43) wydanego na podstawie art. 12
    ust. 3 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. Prawo lokalowe. Wcześniejszych
    przepisów nie szukałem. Najistotniejsze w niniejszej sprawie jest to, że na
    podstawie § 8 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia rady Ministrów z 9 listopada 1987 r.
    w sprawie kaucji zabezpieczającej należności wynajmującego z tytułu najmu
    lokalu, które weszło w życie z dniem 1 stycznia 1988 r. „Kaucje z tytułu najmu
    lokalu wpłacone na podstawie dotychczasowych przepisów z dniem wejścia w życie
    rozporządzenia podlegają:
    1)przekazaniu na rachunek środków kaucji mieszkaniowej w banku przez
    wynajmujących będących osobami prawnymi, z wyjątkiem zakładów pracy,
    2)wpłacie na rachunek bankowy wynajmującego nie będącego jednostką
    gospodarki uspołecznionej; przekazane z tego tytułu środki podlegają
    zablokowaniu,
    3)oprocentowaniu, o którym mowa w § 2 ust. 2”.

    Z powyższego wynika, że:
    Lokatorzy do dnia 31 grudnia 1987 r. wpłacali kaucje nie do kasy gminy
    (jednostki samorządu terytorialnego) tylko do kasy państwowej (powiaty i
    dzielnice były organami samorządu państwowego). Skoro od 1 stycznia 1988 r.
    pieniądze te podlegały wpłacie na rachunek bankowy właściciele mieszkania bądź
    budynku mieszkalnego (pkt 2), to nie mogły być przekazane, z chwilą powstania
    gmin, do kasy gminy. Zatem myliłem się pisząc, że Jan jest następcą prawnym
    gminy. Jan jest od 1 stycznia 1988 r. następcą prawnym Skarbu Państwa i to do
    niego Jan winien kierować roszczenia o zwrot wypłaconej lokatorowi kaucji.
    Gminy, które powstały w 1990 r. otrzymały wprawdzie część majątku rad
    narodowych, ale nie mogły dostać wpłaconych do kas tych rad narodowych kaucji
    mieszkaniowych, które należały się od 1 stycznia 1988 r. właścicielom
    mieszkań. Zatem kierowanie roszczeń pod adresem gmin mija się z celem. Spór z
    gminą skazany jest na przegraną.
    To są konkrety. Pozdrawiam, Oskar.
  • kiki17 03.08.04, 09:21
    Drogi Oskarze,

    nasza dysputa przechodzi w stan dyskusji akademicjkiej (ale pozytywnie). Jak
    przedstawiono w dokumentach, które wskazałęs, celem kaucji było zabezpieczenie
    utrzymania lokali w należytym stanie. Zabezpieczanie nie odbywa się
    bezkosztowo. Stąd można dziś przypuszcZać, że wartość kaucji jest znacząco
    umniejszona. Czyli rozmawiamy o groszach...
    Co do innych argumentów, to trzeba wspomnieć, że wg kodeksu cywilnego nie można
    się wzbogacić w sposób nienależny (formalny zapis paragrafu uciekł mi z
    pamięci), stąd jest to też przyczynek do umniejszenia kaucji lub nawet braku
    jej wypłaty. I jeszcze jeden z tych miękkich zapisów, nikt nie może ponosić
    kosztów większych niż jest w stanie unieść...
  • oskar58 03.08.04, 10:55
    Droga Kiki! (albo Drogi Kiki!) Oczywiście jest to dyskusja akademicka, i oby na
    tym poziomie się utrzymała. Kaucje zawsze są na zabezpieczenie czegoś, i tak
    jest w tym przypadku. Wcześniejsze, z 1975 r. rozporządzenie Rady Ministrów
    nazywało się "w sprawie pobrania od najemców lokali mieszkalnych kaucji
    zabezpieczającej utrzymanie lokali w należytym stanie", pózniejsze, z 1987
    r., "w sprawie kaucji zabezpieczającej należności wynajmującego z tytułu najmu
    lokalu". Ta kwestia jest dostatecznie jasna. Na uwagę zasługuje coś innego. W
    pierszym rozporządzeniu jest mowa o "należytym stanie lokalu". Z tego wynika,
    że nie chodzi tu o zwykłe zużycie, za to otrzymujemy czynsz, który zawiera
    amortyzację (czy pełną to inna sprawa), tylko o nadzwyczajne zużycie mieszkania
    i jego wyposażenia, dewastację, zniszczenie przekraczające granice zwykłej
    eksploatacji. Ustaleniom tym mają służyć protokoły zdawczo odbiorcze i tp.
    dowody. W drugim przypadku pojęcie jest szersze "z tytułu najmu lokalu", zatem
    również należności z tytułu opłat za wodę, ścieki, śmieci i czynsz. Wydaje mi
    się, że ważna jest data wpłacenia kaucji, bowiem od tego będze zależeć jakie
    należności ona zabezpiecza. Moim zdaniem brak jest możliwości zatrzymania
    kaucji jeżeli nie ma zaległości w czynszu i opłatach i nie ma nadzwyczajnego
    zużycia lokalu. Istotne znaczenie może mieć w tym przypadku treść umowy najmu
    określająca obowiązku najemcy (ponad ustawowe). Wiem, że ten element stosunku
    najmu był i jest nadal zaniedbywany i mści się to później na wynajmujących.
    Pozdrawiam, Oskar
  • krotki 03.08.04, 11:01
    oskar58 napisał:

    > Do Jana i Krótkiego
    > Przede wszystkim nie będę z nikim polemizował. To nie w moim stylu. Poniżej
    nie> będzie żadnych odniesień do korespondencji Sz. dyskutantów. Krótki
    przyznał, że> sprawę zna tylko ze słyszenia, inni również tego nie kryli.


    Czyli, jesteśmy niekompetentni by sie wypowiadać ?
    hmmmmm


    > Sprawa kaucji przedstawia się następująco:(..)
    >„Kaucje z tytułu > najmu > lokalu wpłacone na podstawie dotychczasowych
    przepisów z dniem wejścia w życie> rozporządzenia podlegają:
    > (..)> 2)wpłacie na rachunek bankowy wynajmującego nie będącego jednostką
    > gospodarki uspołecznionej; przekazane z tego tytułu środki podlegają
    > zablokowaniu,

    I to chyba jest wszystko, urząd miał przelać - w 100% nie przelał, zatem
    odmiennie od Ciebie postrzegm, że to om ma oddać a nie właściciel, który wg
    Ciebie później ma szarpac sie z urzędem, niby dlaczego?
    Lokator kieruje roszczenie do tego komu dał a ten może jedynie eskulpowac się
    że przekazał i palcem pokazac na właściciela ( wiemy że nie moze bo nie dał!)
    Drugie rozwiazanie - lokator wystęuje przeciwko włascicielowi a ten mówi bym
    dał jak bym dostał? Nie dostał, zatem nie może dać - ew, wchodzi w grę
    przypozwanie ale moim zdaniem oddalenie. Sam przepis niczego magicznie nie
    stwarza to, że zapisano, że przeleje - nie jeszcze stanowi podstawy do żadania,
    samo przelanie szybciej! Sąd ma rozstrzygać nie hipotetyczną rzeczywistośc a
    realną a niej pieniądz wziął i trzyma urzad, a nie właściciel. A to, że ktoś
    kiedyś coś zapisał w rozporządzeniu to tylko wirtualna rzeczywistośc - realna
    jak przelał.

    Dlatego ne mam watpliwości strona w tym wypadku jest urząd - gmina czy skarb
    państa ale nie właściciel, Gdyby tak przyjąć byłby to kolejny ciężar nałożony
    na właścicieli w drodze innego aktu niz ustawa - co jak wiemy jest sprzeczne z
    prawem.
    Pozdrawiam
  • oskar58 03.08.04, 11:19
    P.S przepis o którym mowa to zdaje się art. 358 ? §3 kodeksu cywilnego, który
    mówi, że: "w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu
    zobowiązania sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami
    współżycia społecznego zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia
    pieniężnego, chociażby były ustalone w orzeczeniu lub umowie". Ale nie jest to
    bezpodstawne wzbogacenie. Czy o to Ci chodziło. Oskar.

    Stuk, puk Janie, jesteś tam. Wywołałeś ciekawą dyskusję, czy masz z niej jakiś
    pożytek, czy mielemy ozorami na i za darmo. Odezwij się, Oskar
  • jan1946 03.08.04, 20:21
    Jestem, jestem! Pzrysłuchuje sie bardzo uważnie dyskusji. Zgadzam sie z Krótkim
    co do jego kompetencji, a raczej ich braku. Listy Oskara sa rzeczowe, przepisy
    cytuje w całości i trafnie. Chyba jest prawnikiem, albo ma duże doświadczenie,
    albo jedno i drugie zapewne. Skoro mam prawo do kaucji mieszkaniowej wpłaconej
    przez lokatora do kasy urzędu, to będę sie domagac wypłacenia mi tej kaucji
    zrewaloryzowanej i z odsetkami niezależnie od tego co o tym sądzi lokator.
    Lokatorowi figę, mieszkanie zostawia zdewastowane i wymagające remontu.
    Protokół to wykaże. Zaraz napisze o wypłacenie kaucji do ministra Skarbu
    Państwa i prezydenta miasta. Powołam sie na przepisy, które podał Oskar. Co mi
    odpowiedzą przepiszę do Waszej wiadomości. Oskarowi i pozostałym dziękuję. Jan
  • krotki 03.08.04, 20:41
    Okazuje się że Jan nie martwi sie o to, że ma zapłacić kaucję a ma chrapke na
    wyciągnięcie kaucji od Gminy - ciekawe, ciekawe - można i to pćwiczyć ale daję
    mu na to szanse na poziomie ok 0.0000001%.
    Dlatego mam prośbę byś napisał tu w tym watku, pewnie za kilka lat, co
    wygrałeś - jeżeli wygrasz cokolwiek - dla siebie - stawiam skrzynke whyskacza!

    Moim skromnym, i jakżesz bez kompetencji zdaniem, poczekałbym na Twoim miejscu
    janie z ocenianiem czyichś kompetencji w tej kwesti - przynajmniej do
    pierwszego prawomocnego wyroku. bowiem często jest tak, że ten co uczenie i
    kwieciście oraz z niezachwiną pewnością siebie coś twierdzi wcale nie ma racji
    a jedynie tonem nadrabia. Dlatego proponuję zrób jak piszesz ale informuj nas o
    efektach - chętnie się dowiem, że się mylę oczywiście w kwestii próby
    zarobienia na kaucjach, bowiem w kwestii co do tego, że my mamy płacić
    zwaloryzoane kaucje wzięte przez urządy naszą przegraną która oceniam na 0.01%
    chętnie zaniosę do Strasburga.

    Pozdrawiam

  • oskar58 18.09.04, 18:10
    No i mam wyrok w sprawie kaucji mieszkaniowej. Szkoda, że Krótki
    obiecał "skrzynke whyskacza" tylko Janowi, bo miałbym niezły zapasik w mojej
    piwniczce. Nie mam skanera, więc zacytuję co niektóre smakowite fragmenty z
    uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie: "w zakresie wpłaconej kaucji
    mieszkaniowej to powódka jako nabywca przedmiotu najmu obowiązana jest
    rozliczyć się z pozwanymi z kaucji wpłaconej przez ich poprzednika". Dla
    wyjaśnienia, powódka była przez wprowadzeniem się najemców i jest nadal
    właścicielką mieszkania i bydynku. Cały tez czas budynkiem zarządzała. Obecnie
    dochodziła od byłych lokatorów zapłaty kosztów remontu mieszkania, które
    pozostawili w stanie ruiny. Sąd rejonowy zwaloryzował wpłaconą kaucję odnosząc
    ją do średniego miesięcznego wynagrodzenia w dniu dokonania wpłaty i
    wyrokowania. Uznał, że skoro w dniu wpłaty stanowiła 75% średniego
    wynagrodzenia to stanowi taki sam procent średniego wynagrodzenia w dniu
    wyrokowania. Ponadto pomniejszył ją o skutki inflacji (tego nie rozumiem -
    Oskar) i nakazał potrącenie z żądanej kwoty odszkodowania zwaloryzowanych
    nakładów poniesionych przez lokatora. W sumie to połowa zwaloryzowanej kaucji.
    I dalej Sąd Okręgowy: "Pobrana przez terenowy organ administracji w 1981
    r. "kaucja mieszkaniowa" miała zgodnie z art. 12 prawa lokalowego "zabezpieczyć
    utrzymanie lokalu w należytym stanie", od 1987 r. ustawa ta wprost wyrażała cel
    jej pobrania, jako "zabezpieczenie pokrycia należności wynajmującego z tytułu
    najmu lokalu istniejących w dniu jego opróżnienia"(art. 15 ust. 3). Od stycznia
    1988 r. sumy pobranych "przez terenowy organ administracji państwowej, właściwy
    do przydziału lokalu" kaucji mieszkniowych winny być w dyspozycji powódki, a to
    zgodnie z par. 8 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada
    1987 r. w sprawie kaucji zabezpieczającej pokrycie nalżności z tytułu najmu
    lokalu (Dz.U.87.36.206) nakazującym przekazanie pobranych wcześniej kaucji
    bezpośrednio na rachunki bankowe wynajmujących. Okoliczność, że przkazanie
    kaucji pobranej od pozwanej nie nastąpiło, nie może wywoływac negatywnych
    skutków dla pozwanych w postaci braku możliwości rozliczenia tej kaucji z
    wynajmującym tj. z powódką dochodzącym nalżności z tytułu najmu". (...)
    Możliwość waloryzacji kaucji mieszkaniowej w świetle uchwały Sądu Najwyższego z
    26 września 2002 r.(sygn. IIICZP 58/02 - OSNC 2003/9 poz. 117) nie budzi
    wątpliwości".
    Z powyższego wynika, że lokator Jana i urzędnicy gminni mieli rację, chociaż ci
    ostatni przemilczeli fakt, że od 1 stycznia 1988 r. kaucja winna była być
    przekazana właścicielowi. Zwrot kaucji należy się lokatorowi od wynajmującego,
    a nie od gminy. Jednakże to nie wyklucza możliwości żądania przez wynajmującego
    wypłacenia zwaloryzowanej kaucji przez gminę. W omawianym przypadku mamy sprawę
    ułatwioną, mamy stanowisko sądu okręgowego, sposób waloryzacji i wyliczoną
    kwotę zwaloryzowanej kaucji. O te skutki inflacji o których mowa w uzasadnieniu
    będziemy walczyć. Myślę, że sprawa zostanie załatwiona bez konieczności
    kierowania sprawy do sądu, a jeżeli nawet, to wygrana jest pewna na 100%.
    Podrawiam. Oskar
  • jan1946 20.09.04, 07:26
    Przeczytałem, dziekuję. Bardzo interesujące. Musze to przemyśleć. Krotki jest
    krótki, na 100,00%. Jego whyskacza olewam. Musze konczyc bo siedzę od godziny
    nad zeznaniami podatkowymi swoimi i rodziny, dzisiaj 20. Jan
  • krotki 20.09.04, 14:14
    Zadziwiające, że piszesz z takim przekonaniem, czy naprawdę wierzysz w to co piszesz czy to tylko taka technika- siak czy owak sa to konfabulacje;

    1/ w kwestii whyskacza
    a/ nie odrózniasz "stawiania" od "dawania" - zerkninj i później pisz
    b/ stawaić miałem Tobie jako janowi wowczas jak właściciel dostanie zwaloryzowana kaucję!!! - a wyrok dotyczy czego innego
    2/ w kwesti wyroku piszesz
    ?No i mam wyrok w sprawie kaucji mieszkaniowej.
    Może świadomie może nieświadomie ale nie dostrzegsz istotnej róznicy to jest wyrok o odszkodowanie a kaucja jest tu tylko elementem jest to diametralnie odmiennaj sytuacja po pierwsze: to lokator jest pozwany, a po drugie sąd zastosoawął elementarne rozumowanie a fortiori w stytacji dośc ewidentnej - na korzyś pozwanego, które doprowadzilo go do - moim zdaniem skadinad słusznego - wniosku, że najemca może ponosić odpowiedalnośc w granicach przez siebie zawinonych a nie z uwagi na zmiasną systemu poltyczngeo czy zawirowń prawnych Dlatego zaliczył w poczet odszkodowania kaucję, która kiedys przecież lokator dał. Teraz o tą kaucje może właściciel wystąpić do gminy. Najszupęłniej zgadzam się z stierdzeniem sadu
    ?Okoliczność, że przkazanie kaucji pobranej od pozwanej nie nastąpiło, nie może wywoływac negatywnych skutków dla pozwanych w postaci braku możliwości rozliczenia tej kaucji z wynajmującym tj. z powódką dochodzącym nalżności z tytułu najmu". (...)?


    Dlatego Oskarze ta sytuacja ma się nijak do tego co napisałem, że moim zdaniem nie wydębi żaden właściciel!!! zwaloryzowanej kaucji od gminy!! Może jedynie, tak jak w tym wyroku, dochodzić części odszkodoania odliczonego jako kaucja.

    Ty z nieznanych wzglęow wyciągasz z tego niosko znależcy do odmienej kategori ontologicznej.

    " Zwrot kaucji należy się lokatorowi od wynajmującego,
    a nie od gminy. Jednakże to nie wyklucza możliwości żądania przez wynajmującego
    wypłacenia zwaloryzowanej kaucji przez gminę."


    Zatem kwestia jest jasna ?stawiam? jak dostanie ! zwaloryzowana kaucję po ustaniu najmu on a nie lokator!!!

    3/ Pomimo oczywistości tytułujesz mnie "Krótki" a mój nick to
    a/ krotki - zeby było weselej od "sto -krotki"
    b/ pisany z małej literki

    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.