Dodaj do ulubionych

woda - droga woda, wodomierze lokali

19.08.04, 08:20
Woda, ścieki, lokatorzy, wodomierze lokali, indywidualne rozliczanie.

Chciałbym rozpocząć ten wątek z kilku powodów:
1) wiem, że jest potrzebna wiedza o zasadach rozliczania lokatorów wody i
ścieków,
2) część mieszkań ma liczniki na wodę, nie zawsze one spełniają swoje cele,
3) czasami właściciele sprzeciwiają się instalacji wodomierzy lokali i ich
rozliczaniu (chyba są tego inne powody, ale wkrótce też wygasną),
4) nawet przy wodomierzach lokali lokatorzy kradną wodę,
5) jak przeciwdziałać tym kradzieżom,
6) taka jest kolej rzeczy, by lokatorzy samodzielnie płacili za wodę i
ścieki, tak jak za prąd i gaz,
7) trochę mam o tym temacie pojęcia po opomiarowaniu całej mojej kamienicy,
8) uczestniczyłem w pracach Rady do spraw monitorowania zasad i warunków
zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odprowadzania ścieków, powołanej
przez Prezesa UMiRM. Przedmiotem prac Rady było projektowanie zmian
przepisów obowiązującej ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu o wodę i zbiorowym
odprowadzaniu ścieków.

Rada Ministrów na posiedzeniu 27 lipca 2004 roku przyjęła projekt ustawy o
zmianie ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu
ścieków i skierowała go do Sejmu.

Sądzę, że będzie trochę postów w tym wątku. Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 19.08.04, 08:25
    KAMIENICE / Odcięli wodę za długi Sucho na Rybakach

    Fot. - Romuald Królak
    Wanda Zakrzewska codziennie nosi wodę na czwarte piętro.

    Osiem osób, w tym pięciomiesięczne dziecko, w mieszkaniu przy ulicy Rybaki
    24/25 od 4 sierpnia nie ma wody. Podobnie, tyle że od roku, jest w lokalu na
    czwartym piętrze, gdzie żyje Wanda Zakrzewska.

    Wodę przynosi się do mieszkania ze znajdującego się w piwnicy pomieszczenia
    gospodarczego. Średnio dziesięć razy dziennie. Do tego kupuje się jeszcze
    baniaki z napojami.

    Życie bez wody jest straszne. Syn ma teraz zacząć zawodówkę i jak go puszczę?
    brudnego? A jak posprzątać mieszkanie bez bieżącej wody? ? pyta zrozpaczona
    Anna Smelkowska.

    Woda została odłączona przez administrującą kamienicą firmę ,,Posesja''.
    Zdaniem lokatorów u podłoża decyzji administracji leży spór pomiędzy częścią
    mieszkańców kamienicy a właścicielem, który rozpoczął się w grudniu 2000 roku.
    Wtedy, jak uważają lokatorzy, bezprawnie został podniesiony czynsz.

    Obecnie w tej sprawie toczy się kilka postępowań przed sądem. Pierwsze w 2002
    roku wnieśli lokatorzy o ustalenie obowiązującej stawki czynszowej. Sprawa
    jest czasowo zawieszona. Toczą się natomiast sprawy o eksmisję i spłatę
    zadłużenia przeciwko osobom zamieszkującym cztery z dziesięciu mieszkań
    kamienicy. Przyczyną odcięcia dopływu wody, według Marii
    Stankiewicz-Strzykały, z ,,Posesji'' było długoterminowe, czasem
    kilkumiesięczne niepłacenie czynszu przez lokatorów.

    Dla mnie jest to kuriozalna sytuacja, kiedy właściciel mieszkań ma fundować
    świadczenie innym ? powiedziała M. Stankiewicz-Strzykała. ? Zrobiono to, aby
    nie odcięto wody w całej kamienicy.

    Zadłużenie lokatorów faktycznie jest duże i w jednym przypadku, według
    pracowników administratora, przekracza nawet 50.000 złotych. Jednak mieszkańcy
    uważają, że jest ono nieprawidłowo naliczane, a ponadto nie zostały
    uwzględnione wszystkie wpłaty, których dokonali.

    Zdaniem Macieja Majewskiego, reprezentującego interesy lokatorek, mimo takiego
    długu odcięcie wody jest nielegalne. Administrator nie ma prawa odciąć wody.
    To jest naruszenie posiadania. W sytuacji, kiedy toczy się sprawa sądowa, to
    może być uznane za szykanę - twierdzi M. Majewski.

    Chyba najlepiej w sytuacji lokatorów jest zawiadomić policję, a następnie
    próbować dochodzić swoich praw przed sądem, bo jest to uniemożliwienie
    normalnego korzystania z mieszkania radzi Tomasz Cudnoch z Biura Porad
    Obywatelskich.

    Jednak z naszych ustaleń wynika, że administrator ma prawo utrudnić dostęp do
    wody i umożliwić korzystanie z niej w pomieszczeniu gospodarczym, na koszt
    właściciela.

    Jeżeli ktoś weźmie pięć litrów wody ze sklepu to jest kradzież. A tu można
    nie płacić i za tysiąc litrów i właściciel ponosi odpowiedzialność ? odpiera
    zarzuty Maria Stankiewicz-Strzykała.
    Rozwiązaniem mogłoby być znalezienie lokalu socjalnego jednak, w przypadku
    pani Smelkowskiej, już od ponad dwóch lat nie został on wskazany.

    Jeśli mi dadzą mieszkanie socjalne, to ja od razu pójdę. Ja już mam dosyć ?
    mówi Anna Smelkowska.
    Maria Stankiewicz-Strzykała zgadza się z lokatorami, że lokal socjalny byłby
    najlepszym wyjściem zarówno dla niej, jak i dla lokatorki.

    Franciszek Czech Głos Wielkopolski 19 sierpnia 2004r.

  • 20.08.04, 09:26
    MIESZKANIA / Administracja przeprasza Lokator płaci

    Fot. - Adam Pańczuk
    Przy odczytywaniu liczników za wodę mieszkańcy budynków komunalnych nie
    zostali poinformowani o tym, że muszą dokonać tak zwanej legalizacji urządzeń.

    Aleksandra Bródka musi zapłacić Miejskiemu Przedsiębiorstwu Gospodarki
    Mieszkaniowej ponad 900 złotych. To rachunek za wodę, jaki administracja
    przysłała lokatorce z ulicy Bukowskiej. To był szok ? wspomina A. Bródka. ? Do
    tej pory zużywaliśmy z mamą 65 metrów sześciennych, teraz administracja
    przysłała nam rachunek za 231 metrów sześciennych.

    Okazuje się, że w podobnej sytuacji, jak pani Aleksandra, jest wiele osób. A
    wszystko przez wodomierze, a raczej brak tak zwanej legalizacji tych urządzeń.
    Pod koniec 2003 roku w mieszkaniach administrowanych przez MPGM pojawiły się
    osoby, które odczytywały liczniki. Niestety, nikt nas wówczas nie
    poinformował, że nasze wodomierze należy ponownie zalegalizować. Co pięć lat
    bowiem najemcy muszą uaktualnić stan swych liczników ? wspomina A. Bródka.

    Administracja w 2003 roku wywiesiła co prawda informację o tym obowiązku,
    jednak ją zerwano. A po roku nikt nie pamiętał o ulotce. zdaniem mieszkańców
    wystarczyło z wyprzedzeniem poinformować o obowiązku uaktualnienia urządzeń i
    dziś nikt nie miałby tak wysokich rachunków.

    Aleksandra Bródka, która napisała skargę na administrację nie jest w stanie
    zapłacić 900 złotych niedopłaty. Jak twierdzi nie zużyła tej wody, a płacić za
    innych nie ma zamiaru. Osoby, które nie dokonały legalizacji wodomierzy, są
    bowiem rozliczane jakby w ogóle nie miały liczników na wodę.

    MPGM przyznaje, że popełniło dwa błędy. Po pierwsze nie ustalono wcześniej,
    które wodomierze należy uaktualnić i nie zawiadomiło o tym osób odczytujących
    liczniki. Wówczas każdy lokator zostałby poinformowany. Ulotka na tablicy
    ogłoszeń w klatach schodowych również nie była dobrym pomysłem, gdyż szybko
    została zerwana. A wystarczyło tylko przesłać wraz z rachunkiem za czynsz
    informację o tym, że należy zalegalizować wodomierze.

    Wiele osób dzwoni do nas z pytaniem, dlaczego rachunki za wodę tak drastycznie
    wzrosły. Niestety, naliczonych rachunków nie można cofnąć, bo nie ma takiej
    podstawy prawnej. Lokatorzy muszą zapłacić. ? twierdzi Maria Wellenger,
    rzecznik prasowy MPGM. kim Głos Wielkopolski 20.08.2004r.


    Lepiej pięcioletni wodomierz lokalu wyrzucić i kupić nowy niż legalizować
    stary, kasa prawie taka sama, a pytań lokatora mniej. Pozdrawiam
  • 19.08.04, 18:17
    Dołożę ciekawą obserwację dotyczącą wodomierzy i rozliczeń. W mojej kamienicy
    wodomierze zakładane były stopniowo, trwało to ponad rok. Tam, gdzie lokatorzy
    założyli licznik - rozliczałam zużycie wody wg wskazań wodomierza, u innych -
    dzieląc pozostałą ilość wody, wykazaną przez główny wodomierz, na "twarz". I tu
    ciekawostka - im więcej wodomierzy instalowano, tym niższe było zużycie wody na
    głównym wodomierzu. Nagle wszyscy zaczęli naprawiać spłuczki, dokręcać krany i
    likwidować inne przecieki. Zakładanie wodomierzy wszystkim się opłacało. Póki
    ich nie było, zużycie wynosiło 7 m3 na osobę miesięcznie, a wg liczników było
    to od 1 m3 (lokal bez łazienki) do 4 m3 (czyścioszki, kąpią się nawet kilka
    razy dziennie) na osobę miesięcznie. I tak kamienica zamiast prawie 400 zużywa
    100 m3. Tylko Toruńskie Wodociągi narzekają, że mają niewykorzystane moce
    przerobowe. Ale to inna bajka.
  • 20.08.04, 08:41
    mam podobne doświadczenia - zreszta juz gdzies to pisalem - malutka kamienica 17 osob zużwała 180 m wody na miesiac - ba ta woda zaczęła kiedyś gałtownie rosnąc chyba dosła do 250 tego było za duzo powołalismy komitet i poszlismy po tych kilku mieszkaniach -wchodzimy do babci starowniki - która byla bardzo oszczędna i nikt jej nie podejrzewał - idziemy do ubikacji a tam muszla czarna woda poprpostu leci jak z otwartego kranu - pytamy od kiedy babcia mói że to kilka lat jak jej sie spłuczka zepsuła, my na to czemu nie naprawi, a ona "a to ja mam naprawiac? co mnie to obchodzi". Wyjasniliśmy, że to nalezy do jej obowiąków! przyjęła to do wiadomości i....... nastepnego dnia jako pierwsza w kamieniczce zalożyła sobie licznik! argumentujac to "jak musiałam zaplacic za naprawe spłuczki, i teraz mam dobram to nie bede płacic za cudza wode"!!!! po niej poszli inni i dzisiaj zużycie nie przekaracz 50-60 na miesiac - cud??. Dlatego czas najwyższy przepchnąc rozliczenie na odociągi - chetnie dołoże jak to liczyłem wychodzi parę groszy na 1 m 2 mam jeszce rezerę w 3% zatem utopie je w najbliższej podwyżce. I bede mial spokój!!!

    Pozdrawiam
  • 20.08.04, 12:53
    Ja mam dokładnie odwrotne doświadczenie: miałem jednego oszczędnego, który
    założył sobie wodomierz i - na moje - oszukiwał go, bo wychodziły mu odczyty
    rzedu 1m3 miesięcznie na czteroosobową rodzinę. Na dodatek ja miałem problem z
    comiesięcznym odczytem i rozliczeniem całości. Więc wodomierz zdjąłem i teraz
    mam prościej.
    Wodomierze założę dopiero, kiedy wodociągi same zaczną rozliczać lokatorów,
    inaczej jest bez sensu. Fakt, że lokatorzy więcej zużywają, ale sami za to
    płacą (u mnie ok 20 zł za osobę).

    Z wodociągami już dysktowałem, oni chcą mieć liczniki na klatce schodowej, co
    technicznie jest bardzo trudne (pion wodociągowy idzie w głębi mieszkan), a na
    dodatek na nieopalanej klatce schodowej grozi przy ostrej zimie zamarznięciem i
    rozsadzeniem rur.

    Rozmawiałem też ze Zrzeszeniem Pryw. Właścicieli Nier. w Toruniu, które
    załatwiło sobie indywidualne odczyty i rozliczenia. Okazało się, że załatwili
    to sądownie, ale pod działaniem starej ustawy, aktualna jest krokiem w tył - i
    w przypadku, kiedy obecnie przejmują administrację nad nowym budynkiem,
    rozliczaja wszystko jak kiedyś.

    Mam nadzieje, ze wreszcie ta zapowiadana ustawa zrobi z tym porządek.
  • 20.08.04, 23:43
    Jesteś z Torunia? Pozdrawiam. Może mam deczko łatwiej, bo moje drugir pół
    konstruuje wodomierze (teraz elektroniczne), więc wie jak powinien być
    zainstalowany wodomierz, aby nie dochodziło do kradzieży. Metr 3 na rodzinę to
    jest zdecydowane przegięcie, ale może warto obejrzeć instalację wodociągową w
    tym mieszkaniu? Do przeglądów jesteś upoważniony prawnie, więc może warto
    wybrać się z kimś kumatym w tym temacie do posiadanych lokali? Ożesz, ale
    zdanie mi wyszło, ale rozumiesz o co chodzi? Gnębieni wszystkich krajów łączcie
    się! - jak potrzebujesz, namówię moje kochane pół na współpracę dla dobra
    własności jako takiej.
  • 21.08.04, 00:44
    > Re: maiku napisała:
    > konstruuje wodomierze (teraz elektroniczne),więc wie jak powinien być
    > zainstalowany wodomierz, aby nie dochodziło do kradzieży.

    maiku napisz coś więcej o tym (wodomierze "długa rura" na pole magnetyczne
    /bez śmigiełka/, jak zainstalowany, kradzież). Pozdrawiam
  • 22.08.04, 17:57
    Ok. Spróbuję zrozumieć profesjonalny żargon mojego inżyniera i przekażę w
    strawnej formie.
  • 24.08.04, 20:09
    No, to mam wieści z przesłuchania. Wodomierze jako takie zawsze mają wiatraczek
    (przynajmniej mój nie spotkał się z domowymi wodomierzami o innej konstrukcji).
    Dopiero sposób naliczania metrów sześc. może być na zasadzie mechanicznej,
    magnetycznej, elektronicznej. Rura bez śmigiełka, to ciepłomierze (właśnie tym
    się teraz zajmuje), co prawda, też woda, ale inne potrzeby pomiaru (CO). Na
    temat złodziejstwa też przeprowadziłam wywiad. Każdy miernik da się oszukać.
    Pomijam chamską metodę na obejście. Wodomierze same z siebie są o różnej
    czułości i najlepiej instalować takie same w jednej posesji. Dalej, sposób
    instalacji też wpływa na czułość miernika. Najmniej "wrażliwe" są te, w których
    wirnik leży; w używanych wodomierzach, to gdy tarcza jest równoległa do ściany.
    Tarcza równoległa do podłogi, to najczulsza pozycja wodomierza.
    Jakieś pytania? Mogę wypytywać dalej.
    Pozdrowienia.
  • 22.08.04, 08:19
    Dzięki za propozycję, ale jak napisałem powyżej, poradziłem sobie prościej -
    usunąłem wodomierz. Teraz wszyscy płaca po równo, co jest zresztą zgodne z
    polskim poczuciem sprawiedliwości społecznej.
  • 22.09.04, 04:14
    http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2297016.html

    Za wodę i ścieki jak za prąd

    mawi 21-09-2004 , ostatnia aktualizacja 21-09-2004 18:09

    Sejmowa komisja infrastruktury postanowiła we wtorek zająć się rządowym
    projektem nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym
    odprowadzaniu ścieków

    Projekt - zakładający m.in. upowszechnienie indywidualnych rozliczeń za wodę
    i ścieki bez pośrednictwa administracji - trafi do podkomisji. Ustawa już
    teraz daje lokatorom taką możliwość. Problem w tym, że przedsiębiorstwa
    wodociągowe nie palą się do zawierania umowy z nimi. Np. mogą odmówić jej
    zawarcia, gdy tzw. piony wodne nie są przeniesione z mieszkań na klatkę
    schodową. Rząd zaproponował więc zniesienie tego wymogu. Projekt umożliwia
    przejście na indywidualny tryb rozliczeń po zainstalowaniu wodomierzy we
    wszystkich tzw. punktach czerpalnych wody.


    Pozdrawiam
  • 27.10.04, 20:05
    Prawo cywilne Korzystanie z cudzej sieci bez umowy
    Wodociągi zapłacą

    Jeśli odbiorca albo inna osoba wybudowała część sieci wodociągowej czy
    kanalizacyjnej, a przedsiębiorstwo wodno-kanalizacyjne używało jej, ten, kto ją
    wybudował, może żądać od przedsiębiorstwa wynagrodzenia za bezumowne
    korzystanie z tej sieci.


    Takie wnioski płyną z wyroku Sądu Najwyższego z 21 października 2004 r.,
    wydanego w sprawie wytoczonej przez Bogusława K.

    Bogusław K. jest właścicielem nieruchomości zabudowanej budynkiem
    wielomieszkaniowym. Jako właściciel wybudował na tej nieruchomości całą sieć
    wodno-kanalizacyjną wraz z przyłączem. Przedsiębiorstwo wodno-kanalizacyjne nie
    chce odkupić wybudowanego przez niego odcinka sieci. Korzysta jednak z niego,
    dostarczając wodę i odbierając ścieki. Bogusław K. zażądał w związku z tym 20
    tys. zł tytułem wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z tej sieci. Sąd I
    instancji uwzględnił to żądanie. Nie wskazał jednak prawnej podstawy swego
    werdyktu.

    Przedsiębiorstwo w apelacji twierdziło, że urządzenia wybudowane przez
    Bogusława K. to nie sieć, ale przyłącze do sieci wodno- -kanalizacyjnej.
    Stosownie zaś do art. 15 ust. 2 ustawy z 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym
    zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (Dz. U. nr 72, poz. 747
    ze zm.) budowę przyłącza do sieci oraz studni wodomierzowej, pomieszczenia
    przewidzianego do lokalizacji wodomierza głównego i urządzenia pomiarowego
    zapewnia na własny koszty osoba ubiegająca się o przyłączenie do sieci. A skoro
    tak, to nie może być mowy o wynagrodzeniu za korzystanie z przyłącza przez
    przedsiębiorstwo ani o wynagrodzeniu za bezumowne korzystanie z niego.

    Sąd II instancji przyjął te argumenty i żądanie Bogusława K. w całości oddalił.

    W kasacji Bogusław K. zarzucił sądowi naruszenie art. 2 pkt 5 i 6, art. 5 i
    art. 15 ustawy z 2001 r.

    SN uwzględnił kasację i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. - W ocenie
    SN - powiedział sędzia Zbigniew Strus - sąd II instancji rozstrzygnął o żądaniu
    Bogusława K. przedwcześnie. Powinien najpierw ustalić, opierając się na
    definicjach zamieszczonych w art. 2 pkt 5 i 6 ustawy, dokąd sięga sieć, a co
    jest przyłączem. Jeśli jednak istotnie urządzenia wybudowane przez Bogusława K.
    nie były tylko przyłączem, a przedsiębiorstwo nie odkupiło ich od niego,
    właścicielowi należy się wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nich.

    SN przypomniał, że wedle art. 31 wspomnianej ustawy osoby, które wybudowały z
    własnych środków urządzenia wodociągowe i urządzenia kanalizacyjne mogą je
    przekazać odpłatnie gminie albo przedsiębiorstwu wodno-kanalizacyjnemu, na
    warunkach uzgodnionych w umowie (V CK 03/04).

    Art. 2 pkt 5, 6 i 7 ustawy z 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i
    zbiorowym odprowadzaniu ścieków

    Przyłącze kanalizacyjne - odcinek przewodu łączącego wewnętrzną instalację
    kanalizacyjną w nieruchomości odbiorcy usług z siecią kanalizacyjną, za
    pierwszą studzienką, licząc od strony budynku, a w razie jej braku - od granicy
    nieruchomości.

    Przyłącze wodociągowe - odcinek przewodu łączącego sieć wodociągową z
    wewnętrzną instalacją wodociągową w nieruchomości odbiorcy usług wraz z zaworem
    za wodomierzem głównym.

    Sieć - przewody wodociągowe lub kanalizacyjne wraz z uzbrojeniem i
    urządzeniami, którymi dostarczana jest woda lub którymi odprowadzane są ścieki,
    będące w posiadaniu przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego.



    Izabela Lewandowska

    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041027/prawo/prawo_a_7.html
  • 29.10.04, 08:37
    To nic szczególnego. Cała sprawa jest wynikiem nieporozumienia. Moim zdaniem
    sprawa wygląda tak: właściciel wybudował podłączenie budynku do sieci miejskiej
    biegnącej w ulicy i instalację w budynku. Wodociągi zainstalowały wodomierz w
    piwnicy, a właściciel w mieszkaniach. Wodociągi mają obowiązek wykupić i
    eksploatować na własny koszt odcinek od rurociągu w ulicy do pierwszego zaworu
    za głownym wodomierzem. Reszta należy do właściciela nieruchomości. Tyle wynika
    z przepisów. Przypuszczam, że właściciel chce by wodociągi kupiły, a co za tym
    idzie eksploatowały na własny koszt całą instalacje budynku, przynajmniej do
    liczników w mieszkaniach. To się nie uda. Odbiorcą wody jest właściciel i woda
    dostarczana jest do jego instalacji w budynku i dalej sprzedawana przez
    właściciela lokatorom. Bez znaczenia jest, z punktu widzenia wododciągów, czy
    za wodomierzem i zaworem głownym jest jakaś instalacja czy jej nie ma. Wodę
    można roznosić w wiadrach. A tak na marginesie, to właściciel nie ma obowiązku
    dostarczać lokatorom wodę. Jeżeli mimo to dostarcza, a oni nie płacą to jego
    zmartwienie. Pozdrawiam. Oskar
  • 29.10.04, 11:52
    Oskarze,
    wprost nie ma zapisu o tym, że właściciel musi dostarczać wodę lokatorom (a
    może się mylę), jednak wywodząć myśl na podstawie rozporządzenia Ministra
    Infrastruktury z 2002 roku o warunkach jakie powinny spełniac domy to jednak
    powinien (oczywiście w budynkach wyb. po 2002 roku) - a formalnie powinna być
    infrastruktura. Dodatkowo patrząc jeszcze na orzecznictwo różnego rodzaju to
    sądy i prokuratura widzi brak wody jako uciążliwość dla konsumentów...
  • 31.10.04, 09:46
    Obowiązek utrzymywania w należytym stanie instalacji nie oznacza obowiązku
    dostarczania wody lokatorom. Przypuszczam, że pominięcie tego obowiązku w
    wykazie obowiązków wynajmującego było spowodowane tym, że rozliczanie
    należności było niemożliwe, a przypomnę, że jeszcze lat temu kilkanaście woda
    dla lokatora była darmowa. Za wodę płacił właściciel nieruchomości, lokator
    nie. Skoro wynajmujący jest stroną umowy z dostawcą wody, to woda nie jest
    świadczeniem, o którym mowa w art. 2 ust. 1 pkt 8 ustawy o ochronie lokatorów.
    Byłoby tak gdyby lokatorzy mieli umowę z dostawcą, a wynajmujący dzielił
    należności, zbierał opłaty i przekazywał dostawcy. Wynajmujący byłby tylko
    pośrednikiem, a nie stroną umowy. Teraz jest stroną dwóch umów. Z jednej strony
    z dostawcą wody, a z drugiej z najemcą - odbiorcą wody. Jak przedsiębiorca może
    ustalać cenę wody i wypowiedzieć jej dostawę. Wodociągi mogą, to czemu nie
    wynajmujący. Nie znam żadnych orzeczeń sądowych, które byłyby oparte na
    powyższej argumentacji. Nie znam żadnych, które byłyby godne rozpowszechnienia,
    chyba że jako przykłady negatywne. A na marginesie, czy wypowiadając umowę
    najmu, wypowiada się automatycznie umowę o dostawę wody, odprowadzenie ścieków
    i wywóz nieczystości stałych, czy trzeba to specjalnie zaznaczyć, albo
    wypowiedzieć odrębnym pismem? Pozdrawiam. Oskar
  • 01.11.04, 23:25
    Odnośnie knstrukcji by utrzymyanie instalacji nie oznaczało obowiązku dostarczania wody - podpisuje sie obiema rekoma - jest to aktualnie koronny argument w pracach komisji Sejmoej dot. przerzucenia na Wodociągi rozliczania lokatorów.
    Tak na marginesie, nie żebym sie czepiał, a dla porządku z wode płacił właściciel nie kilknaście a kilkadziesiąt lat temu dokłdnie do ustawy z 1974, bowiem od niej my płaciliśmy tzw. kanalizacje (usuwanie nieczystości stałych i płynnych) a lokator za wodę! Za wode płacilismy na mocy ustawy z 1959 roku.
    Natomiast stwierdzenie " Teraz jest stroną dwóch umów. Z jednej strony> z dostawcą wody, a z drugiej z najemcą - odbiorcą wody. Jak przedsiębiorca może> ustalać cenę wody i wypowiedzieć jej dostawę." jest ciekawe ale trzeba by nieco je "podidologizoac bo inaczej bida, krótko mowią jest to opłata niezależna! zatem nie mamy tu ni do gadania. Ale...... można sobie taka konstrukcję wyobrzić np. poprzez włożenie "sitka" czy "filtra" wówczas wode uzdatniamy i ..... pogdajmy!!! A juz bez dyskusji przy ciepłej wodzie. Al;e te problemy to mały pikus pry kwestii ... ujmpowania wody w podatkach - lepiej nie rozpowszechniac tych kestii bo a noz ktos przeczyta i mamy ostro plecy!! Zatem zamilczę. Ale sprawa mam nadzieję zniknie gdy wreszcie lokatorzy zaczna płacić z siebie!!! - nawet jak pozostanie rozliczanie końcówek! ( odnoosnie innych opłat to ... ktos nam szyje buty, niby to na korzyśc, w komisji zajrzyjcie do projektu zmian!!!)
    Pozdrawiam
  • 02.11.04, 09:12
    Jak ten czas leci, to rzeczywiście już kilkadziesiąt lat a nie kilkanaście. Nie
    bardzo rozumiem Twoje obiekcje co do podatków. Wpłaty lokatorów sa moim
    przychodem (kwota netto + VAT), a zapłata wodociągom kosztem (jak wyżej),
    różnica zaś dochodem (albo stratą), od którego płacę podatek dochodowy (albo
    nie). Dlaczego twierdzisz, że jest to opłata niezależna? Chowanie głowy w
    piasek nie jest rozwiązaniem problemu. Czy coś przeoczyłem? Oskar
  • 02.11.04, 13:59
    skar58 napisał:

    > Jak ten czas leci, to rzeczywiście już kilkadziesiąt lat a nie kilkanaście. Nie bardzo rozumiem Twoje obiekcje co do podatków. Wpłaty lokatorów sa moim
    > przychodem (kwota netto + VAT), a zapłata wodociągom kosztem (jak wyżej),
    > różnica zaś dochodem (albo stratą), od którego płacę podatek dochodowy (albo
    > nie).

    Nie chodzi o ten aspekt! To o co mi chodzi zreszta nie dotyczy wzystkich!! Ale czasem autentyznie lepiej nie wiedzieć!!! ja oficjanie tez nie wiem i nie przyznam sie że cos wiem - jak wyjdziemy z tego kręgu woda- lokator - my . Wyjąśnię ( właściwie powinienem po ... 5 laty!!!

    >Dlaczego twierdzisz, że jest to opłata niezależna?

    Bo jest!!

    >Chowanie głowy w > piasek nie jest rozwiązaniem problemu.

    Na pewno. Ale.... pracujemy nad tym!!! Nie da sie wygrac jednoześnie wszystkich bitew , trzeba powoli najpierw jedną, druga - gaśić pole sporu, pozornie przegrywac - teoria "pentli obywatelskiej" L. Nowaka- a wyrywac cos do przodu tak sie dzieje od 1987 roku co najśmiejszniejsze plusach mają główinie zasługi .. komunści natomiast prawica ns regularnie dołuje!!!! Sprawy czynszu mamy za soba, cokolwiek sie stanie! teraz czas wody, eksmisji, podatków, Wygrajmy teraz wodę - eksmisje przegraliśmy -- ale...... pono9c nie do końca - wróble ćwierkaja że cos.......... poczekajmy!!! Podatki mamy przed sobą!!!! całkowicie. Ale tez juz zaczęło sie drążenie ba, nawet dośc ciekawie sie zanosi ale o tym zawcześnie.

    Pozdrawiam
  • 02.11.04, 17:52
    Stokrotki! Co to znaczy "bo jest". Argumenty, proszę o argumenty. I z tymi
    podatkami też. Co to znaczy "nie dotyczy wszystkich"? Inaczej powtórzę to co
    wcześniej, że zamiatanie problemów pod dywan nie jest sposobem na ich
    rozwiązywanie. I jeszcze jedno, ta prawica, o której piszesz, to poronione
    dzieci Solidarności (tej przez duże P). Wyobrażasz sobie co by było gdyby nie
    przegrała ostatnich wyborów. Jeżeli obawiasz się pisać na otwartym forum,
    napisz na prywatny adres. Umieram z ciekawości. Oskar
  • 02.11.04, 20:41
    oskar58 napisał:

    > Stokrotki! Co to znaczy "bo jest". Argumenty, proszę o argumenty.

    żartujesz nieprawdaż????

    ale
    z dnia 21 czerwca 2001 r
    Art 2.
    1. Ilekroć w ustawie jest mowa o:

    opłatach niezależnych od właściciela - należy przez to rozumieć opłaty za dostawy do lokalu energii, gazu, wody oraz odbiór nieczystości stałych i płynnych,


    >I z tymi podatkami też. Co to znaczy "nie dotyczy wszystkich"?

    to co pisze, dotyczy tylko pewnej grupy podatników znajdującej sie w określonej sytuacji podatkowej, ale akurat mnie!! Wolę zatem nie wiedzieć!!! I niech tak pozostanie

    Pozdrawiam
  • 03.11.04, 07:46
    Ale przynudzasz! Definicję znam, ale przecież chodzi o skutki prawne. Ta
    definicja niczego nowego do problemu rozliczania należności za wodę i ścieki
    nie wnosi. Odpowiedzi należy szukać w przepisach podatkowych. Skoro wynajmujący
    kupił wodę i sprzedaje ją najemcy to może doliczać swoją marżę i ustalić jej
    cenę. I jak by nie nazwać tę opłatę, to w myśl przepisów podatkowych jest to
    cena i nic więcej. Jestem przekonany, że odpowiedź Urzędu Skarbowego będzie
    taka sama. Co do tych Twoich podatków, to jestem pewien, że problem jest
    wyimaginowany i wynika z nieznajomości albo nadinterpretacji przepisów, a
    legalne rozwiązanie prostrze niż się wydaje. Po tym jak doradzałeś popełnienie
    oszustwa jakiemuś właścicielowi nabrałem przekonania, że mam rację co do Twoich
    kwalifikacji. Pozdrawiam. Oskar
    p.s. Dziękuję za skan Dziennika Ustaw dotyczący klauzuli prawomocności. Bardzo
    się przydał. Nadal z wielką niecierpliwością czekam na wyjaśnienia w sprawie
    przedawnienia nadpłaty i zaległości. Bardzo proszę i z góry dziękuję.
  • 03.11.04, 08:46
    brawo czegos juz sie nauczyłes !!! wprawdzie uczymołes to po niezrozumiale długim czasie ale zawsze to coś!!!
    "Bardzo proszę i z góry dziękuję."

    To bardzo dużo, ale oczywiście Twe chamstwo nadal daje znać

    "Co do tych Twoich podatków, to jestem pewien, że problem jest
    > wyimaginowany i wynika z nieznajomości albo nadinterpretacji przepisów, a
    > legalne rozwiązanie prostrze niż się wydaje. Po tym jak doradzałeś popełnienie > oszustwa jakiemuś właścicielowi nabrałem przekonania, że mam rację co do Twoich> kwalifikacji.


    Odpowiem Ci tylko Tyle, lepiej bys wielu rzeczy nie wiedział ( podatki m przedawnienie), bo i tak Ci to w niczym nie pomoże.
    Obrażanie mnie śmieszy mie tym badziej że ja wiem kim Ty jestes a Ty nie wiesz kim ja jestem , Ty dośc juz sie skompromitowałes a ja raczej odwrotnie, do Tego gramy w dwoch zupełnie różnych ligach, zatem przestac bluzgać wyzwiaskami bo tylko osmieszasz sie!!! przynajmniej w oczach kilku osób tu na tym forum, które wiedzą o nieco o mnie.

    Jeżeli jeszcze raz zaczniesz obrażac mnie i wyzywac - a wypowiedx nie bedzie merytoryczna - wytne ja

    Pozdrawiam

    PS obawiam sie że jesienno- zimowe przesilenie daje o sobie znać - nieprawdaż?
  • 03.11.04, 10:56
    Stokrotki! Tak trzymać. Bardzo mi się podoba Twoje "Ty nie wiesz
    > kim ja jestem" i "wytnę ją". Już to przerabialiśmy w minionej słusznie epoce,
    która dla nielicznych nadal nie jest wcale minioną. Jesteś po prostu anonimem.
    Proszę trzymaj się tematu. Miało być o cenie wody i opłacie za odprowadzenie
    ścieków. Ustawa o cenach milczy na temat wody innej niż butelkowana, a o cenach
    mówi, że "ceny towarów i usług uzgadniają strony zawierające umowę" (art.2 ust.
    1). Zatem cenę wody i opłatę za odprowadzenie ścieków należy ustalać w drodze
    umowy, a zmieniać w trybie wypowiedzenia. Czy trzeba tu jeszcze coś wyjaśniać?
    Pozdrawiam. Oskar
  • 23.11.04, 12:30
    krotki napisał:

    ! ( odnoosnie innych opłat to ... ktos nam
    > szyje buty, niby to na korzyśc, w komisji zajrzyjcie do projektu zmian!!!)
    > Pozdrawiam



    zobaczcie najpierw proponowali nawet wyjąc!! z czynszu podatek od nieruchomości
    a w efekcie ....... śmieci wrzucili nam w czynsz!!!!

    orka.sejm.gov.pl/opinie.nsf/nazwa/2382_u/$file/2382_u.pdf

    ale ...... to bardzo dobrze jest kolejny punkt w kosztach uzasadniających
    podwyzke mozna zamówic 2 kontenery no bo lokatorzy tak sobie życzą! a później
    po procesie jeden mały kubełek!!!!
    swoja droga o co tu poszło ??? znowu idziemy pod prad - całay świat
    indywidualizuje usuwanie smieci a my w przeciwna~!!!
    Pozdrawiam



  • 24.11.04, 08:24
    Jacy "ONI", Podziękuj Tubackiemu, naszemu człowiekowi w Sejmie. Oskar
  • 09.02.05, 14:59
    ale co to jest "przy punkcie czerpalnym"?
    Nie wiem co to punkt czerpalny nie ma definiji !! a
    a po drugi ni podoba mi się słowo "przy" ci to znaczy że obok kazdego kranu ma
    byc licznik?????? gdyby było "na" może nie po polsku ale jestne że wszystkie
    punkty maja btc opomiarowane a tak znowu nic nie wiadomo? ale może sie myle ??

    Pozdraiwam
  • 24.02.05, 22:13
    niestety do nowelizacji ciągle daleko :
    www.sejm.gov.pl/prace/2005r/pos97r.htm
    >SEJM SKIEROWAŁ PONOWNIE DO KOMISJI: rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków;<
    --
    krzysia76
  • 03.03.05, 17:30
    W dniu dzisiejszym pomiędzy godz. 17:07 i 17:10 Sejm w III czytaniu uchwalił
    ustawę o nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym
    odprowadzaniu ścieków (druki sejmowe nr 3191, 3677 i ).
    Z pośród czterech zgłoszonych komisji sejmowej sejm rozpatrywał dwie z których
    poprawkę o przyłączu kanalizacyjnym wnioskodawca wycofał.
    Poprawka o definicji ścieków przeszła. Głosowało: 423, za: 408, przeciw: 15,
    wstrzymało się 0 Posłów.
    W głosowaniu nad całą ustawą głosowało: 422, za: 345, przeciw: 4, wstrzymało
    się: 73 Posłów.
    Pozdrawiam
  • 03.03.05, 18:31
    tylko ciżgle ni9e wiem czy "przy" punktach czerpalnych nie oznacza że na kazdym
    kranie ma byc licznik Wodociągi będa robiły wszystko by mam utrudnic
    przekazywanie kazdą litere do tego wykorzystaja dlatego mam obawy - ale co
    bedzie to bedzie sprawa poszła !!! teraz niech si e ten sejm rozwiąze !! ew,
    poprawki senatu zdąża jeszcze - a c do reszty lepiej by poszli na zielona
    trawę!!

    Pozdrawiam
  • 04.03.05, 04:18
    PRAWO CO DNIA PRAWO MIESZKANIOWE Wodomierze w całym budynku

    Woda z każdego kranu kosztuje

    Właściciele oraz zarządcy budynków muszą założyć wodomierze na wszystkich
    punktach poboru wody w budynku - uchwalił wczoraj Sejm. Teraz instaluje się je
    wyłącznie w lokalach. Tymczasem krany znajdują się także poza mieszkaniami.

    Właściciele (lub zarządcy) mają określać - według wczorajszej nowelizacji
    ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków -
    także warunki pobierania wody z tych punktów oraz zasady odpłatności.
    Jednocześnie mają obowiązek informować o tych zasadach mieszkańców budynku.

    Nowelizacja precyzuje także, że umowa z użytkownikiem lokalu to umowa o
    zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków. Brak tego przepisu powodował, iż
    przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne traktowały ją jak umowę inkasa i
    pobierały 22-proc. VAT.

    W nowelizacji rezygnuje się z obowiązku uzgadniania z przedsiębiorstwami
    wodociągowymi sposobu instalowania wodomierzy w lokalach. W tej chwili jest to
    konieczne. Zdarza się, że przedsiębiorstwa wodociągowe uzależniają zawarcie
    umowy na dostawę wodę od wyprowadzenia pionów instalacji wodociągowej poza
    mieszkanie. Tymczasem spełnienie tego żądania jest bardzo trudne i kosztowne.

    Radom gmin przysługuje prawo odmowy zatwierdzenia taryf za wodę i ścieki, ale
    tylko gdy taryfa narusza prawo. Jeżeli przygotowano ją prawidłowo, a rada jej
    nie zatwierdziła, wojewoda będzie mógł stwierdzić nieważności takiej uchwały,
    a taryfa wejdzie w życie.

    Obecnie przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne przedstawiają radzie gminy
    projekt taryfy ze stawkami i opłatami za wodę i ścieki, a radni go nie
    zatwierdzają, bo ich zdaniem stawki za wodę są za wysokie. Nie zawsze mają
    rację.

    Rady gmin uchwalają regulaminy dostarczania wody i odprowadzania ścieków,
    narzucając często w nich opłaty za przyłączenie się do sieci (można to robić
    tylko w taryfie) oraz kary dla odbiorców usług (można to wprowadzać tylko w
    ustawie), a także dyktują odbiorcom uciążliwe warunki wykonywania przyłączy do
    sieci wodociągowej. Nowelizacja tego zabrania.

    Renata Krupa-Dąbrowska
    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050304/prawo/prawo_a_13.html

    Będzie tak, gdy zostanie ta nowelizacja opublikowana w Dzienniku Ustaw.
    Pozdrawiam
  • 04.03.05, 08:19
    jeśłi tak sie stanie to mozna znowu bedzie sie napic! ;) nie jest to jakies
    wielkie zwycięstwo ale porównywalne z opłatami z 1994 roku ./ Wyprowadzimy z
    rubryki koszty kwoty od niepłacących lokatorów - niestey niekórzy mają ich
    wielu. Ja osobiście mam niewielu, ale zawsze ( u mnie dwie - do pięc osób) a
    koszty roszną. Zreszta Wodociągi będą jeszcze walczyć np. przywalą ludziom
    koszt wodomierza i jego odczytu. Ale droga otwarta!

    Pozdrowienia
  • 04.03.05, 10:06

    jak to fizycznie miałoby sie odbywac?
    lokator zgłasza sie do wodociagów, podpisuje umowę - oni przeprowadzają
    instalację? gdy już ma wodomierz to zgłasza sie po umowę? po zmianie lokatora
    następny najemca szedłby z odczytem przepisac na siebie licznik?
    kto ponosiłby koszty instalacji wodomierzy?
    czyją byłyby własnością?
  • 04.03.05, 12:36
    bluszcz10 napisała:

    > jak to fizycznie miałoby się odbywać?
    zobacz: www.kamienice.info.pl/forum/viewforum.php?f=63

    > lokator zgłasza się do wodociągów, podpisuje umowę - oni przeprowadzają
    instalację?
    Nie. Twój dom jest Twoją własnością i instalacja wodociągowa budynku też jest
    Twoja i przystosowanie instalacji do indywidualnego rozliczania za wodę to
    jest decyzja właściciela, a nie lokatora czy wodociągów. Będziesz bezczynny to
    wodociągi, ani lokator nic nie są w stanie zrobić, aby lokator indywidualnie
    opłacał wodociągom za wodę i ścieki.

    > gdy już ma wodomierz to zgłasza się po umowę?
    zobacz: www.kamienice.info.pl/forum/viewtopic.php?t=125
    Wielu właścicieli ma mieszkania już wyposażone w wodomierze i nadal jest
    darmowym inkasentem. Niby jest prawo umożliwiające indywidualne rozliczanie
    lokatorów, ale rzeczywiście jest ono martwe. Zobaczymy i ocenimy tekst
    jednolity ustawy po jej ogłoszeniu w Dz.U. i dopiero wtedy będziemy mieli
    pewność o prawach i obowiązkach stron.

    Na resztę pytań odpowiem, gdy wytarguję z wodociągami wzorcową umowę o
    indywidualne rozliczanie lokatorów, zgodnie z:
    www.kamienice.info.pl/forum/viewtopic.php?t=125

    Pozdrawiam
  • 22.04.05, 10:21
    W dniu dzisiejszym pomiędzy godz. 9:44 i 9:51 Sejm głosując nad poprawkami
    Senatu zakończył proces legislacyjny Parlamentu w zakresie ustawy o
    nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym
    odprowadzaniu ścieków (druki sejmowe nr 3892, 3847).
    Poprawka nr 1 przyjęta 412, ...
    Poprawka nr 2 odrzucona 412, 344, 29, 39
    Poprawka nr 3 przyjęta 411, 27, 383, 1
    Poprawka nr 4 przyjęta 413, 8, 405, 0
    Poprawka nr 5 przyjęta 412, 7, 405, 0
    Poprawka nr 6, 7, 9 przyjęta 414, 13, 401, 0
    Poprawka nr 8 przyjęta 409, 10, 398, 1
    Poprawka nr 10 odrzucona 413, 396, 17, 0

    Teraz jeszcze stanowisko Prezydenta RP i Dz. U.
    Po publikacji w Dz.U. podamy więcej informacji.
    Do czasu publikacji w Dz.U., proszę o powściągliwość wypowiedzi, gdyż
    uchwalona ustawa nadal znajduje się w procesie legislacyjnym.
    Pozdrawiam

    P.S. Dzisiaj mam kolejną rozprawę w Sądzie o wodę przeciw poznańskim
    wodociągom.
  • 23.04.05, 08:33
    PRAWO CO DNIA Rzeczpospolita
    NIERUCHOMOŚCI Lokator będzie wiedział, za co płaci

    Wodomierz na każdym kranie

    Zasady rozliczania wody zużytej na potrzeby budynku ustalą zarządcy i
    właściciele, a nie przedsiębiorstwa wodociągowe. Zarządcy założą też liczniki
    na ujęciach wody poza lokalami.

    Oprócz wody zużytej w domu mieszkańcy opłacają każdy litr z ujęć poza lokalami

    (c) PIOTR KOWALCZYK

    Przedsiębiorstwa wodociągowe nie będą - tak jak dotychczas - rozliczać osobno
    każdego lokatora za wodę zużytą na potrzeby budynku, w pralni lub do
    podlewania trawników. Będzie to obowiązek właścicieli lub zarządców domów.

    Tak stanowi uchwalona w piątek nowelizacja ustawy o zaopatrzeniu w wodę i
    zbiorowym odprowadzaniu ścieków.

    Więcej wodomierzy

    Na zarządców spada też nowe zadanie - muszą założyć urządzenia pomiarowe na
    wszystkie krany w budynku, umieszczone poza mieszkaniami i lokalami
    użytkowymi, określić warunki korzystania z nich oraz zasady odpłatności za
    pobraną wodę. O wszystkim muszą też poinformować mieszkańców.

    Obecnie wodomierze są instalowane tylko w lokalach mieszkalnych i użytkowych,
    tymczasem z wody korzysta się także poza nimi. Często nikt nie kontroluje jej
    zużycia. Lokatorzy nie zawsze wiedzą, dlaczego muszą akurat tyle zapłacić za
    wodę. Dochodzi więc do konfliktów.

    Nie trzeba będzie uzgadniać z przedsiębiorstwami wodociągowymi sposobu
    instalowania wodomierzy w lokalach. - Teraz jest to obowiązkowe, inaczej nie
    podpisze ono z zarządcą budynku (lub lokatorem) umowy na dostawę wody. Często
    przedsiębiorstwa uzależniają zawarcie umowy od wyprowadzenia pionów instalacji
    wodociągowej poza mieszkanie. A to oznacza kosztowny remont budynku - mówi
    Elżbieta Szyszko, wicedyrektor Departamentu Mieszkalnictwa Ministerstwa
    Infrastruktury.

    Nowe przepisy ustalają także, że umowa zawarta z użytkownikiem lokalu jest
    umową o zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków. Bez tego przepisu
    przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne traktowały ją jak umowę inkasa i
    pobierały 22-proc. VAT.

    Korzystne dla inwestorów

    Najwięcej kontrowersji wzbudził przepis, który zawiera definicję przyłącza
    kanalizacyjnego. Według niej inwestor, który chce się podłączyć do sieci
    kanalizacyjnej, wyłoży pieniądze tylko na odcinek instalacji przebiegający
    przez jego działkę. Za pozostały odcinek zapłaci przedsiębiorstwo wodociągowe.

    - Ta definicja nie zawiera nic rewolucyjnego - uważa Elżbieta Szyszko. -
    Zmiany mają charakter jedynie uściślający.

    Niektóre przedsiębiorstwa - wyjaśnia - wykorzystywały to, że stara definicja
    była mało precyzyjna, i zmuszały inwestorów do wykładania wielomilionowych sum
    na budowę całego odcinka przyłącza.

    - Na budowę przyłączy wyłożymy rocznie 1,5 mld zł. Drugie tyle będą kosztowały
    roszczenia inwestorów, którzy zapłacili za nie z własnej kieszeni - twierdzi
    Stanisław Drzewiecki, prezes Izby Gospodarczej Wodociągów Polskich. Tych
    pieniędzy musimy poszukać w kieszeniach naszych klientów, bo to jedyne źródło
    naszych dochodów. Spowoduje to - ocenia - wzrost cen o co najmniej 25 proc.

    Zmiany w taryfach

    Nowelizacja pozwala ponadto radom gmin odmówić zatwierdzenia taryf za wodę i
    ścieki, ale tylko gdy taryfa narusza prawo. Jeżeli przygotowano ją prawidłowo,
    a rada jej nie zatwierdziła, wojewoda będzie mógł stwierdzić nieważności
    takiej uchwały, a taryfa wejdzie w życie.

    Obecnie przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne przedstawiają radzie gminy
    projekt taryfy ze stawkami i opłatami za wodę i ścieki, a radni go nie
    zatwierdzają, bo ich zdaniem stawki za wodę są za wysokie. Nie zawsze jednak
    mają rację. Rady gmin uchwalają ponadto regulaminy dostarczania wody i
    odprowadzania ścieków. Narzucają w nich często opłaty za przyłączenie się do
    sieci (od tego są taryfy) oraz kary dla odbiorców usług (można je wprowadzać
    tylko ustawą). Dyktują też odbiorcom uciążliwe warunki wykonywania przyłączy
    do sieci wodociągowej.

    Dla indywidualnych odbiorców są to wymagania nie do spełnienia, a często
    naruszają prawo.

    Nowelizacja czeka już tylko na podpis prezydenta i opublikowanie w Dzienniku
    Ustaw.

    RENATA KRUPA-DĄBROWSKA

    Ten przepis będzie martwy

    Ryszard Jajszczyk, dyrektor Biura Związku Rewizyjnego Spółdzielni
    Mieszkaniowych RP

    Niestety Sejm nie uwzględnił postulatów zarządców budynków. Chcieli, by
    przedsiębiorstwa wodociągowe przejęły indywidualne rozliczenia za wodę z
    użytkownikami lokali. W nowelizacji pojawiło się wprawdzie rozwiązanie, że
    mogą żądać tego od wodociągów, ale wprowadzono zaraz wiele warunków, bez
    których spełnienia nie ma co o tym marzyć. Nikt nie jest w stanie ich
    zrealizować. Przepis będzie więc martwy.
    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050423/prawo/prawo_a_9.html

    Czyli czekamy na Prezydenta i publikację w Dz.U.
    Pozdrawiam
  • 09.05.05, 19:22
    W dniu 06 maja 2005 roku Prezydent RP podpisał ustawę o nowelizacji ustawy o
    zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków.
    Teraz czekamy na publikację w Dz. U.
    Więcej szczegółów (tekst ujednolicony, ważne informacje dla właścicieli) na
    www.kamienice.info.pl , ale dopiero po publikacji w Dz. U.
    Pozdrawiam Henryk Tubacki
  • 24.05.05, 23:32

    Gazeta.pl > Dom i nieruchomości > Nieruchomości > Wiadomości
    Wtorek, 24 maja 2005

    Ile za wodę i ścieki

    Marek Wielgo 24-05-2005, ostatnia aktualizacja 24-05-2005 18:21

    Czy za wodę i ścieki lepiej rozliczać się indywidualnie, czy zbiorowo? Od wyboru
    właściciela lub zarządcy budynku zależy wysokość twoich rachunków. Dopilnuj, by
    decyzja nie była pochopna

    Do tej pory właściwie nie było się nad czym zastanawiać. Płaciliśmy tyle, ile
    wyliczył nam właściciel lub zarządca, który rozliczał się następnie ze spółką
    wodociągowo-kanalizacyjną. Tej nie interesuje, że wielu lokatorów nie płaci
    rachunków. W efekcie windykacją długów zajmuje się administracja, która jeśli
    nie odzyska pieniędzy, obciąża kosztami pozostałych mieszkańców.

    Bez pośrednictwa administracji

    W połowie sierpnia, a nie - jak pisaliśmy w marcu - na przełomie czerwca i
    lipca, wejdzie w życie nowelizacja ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i
    zbiorowym odprowadzaniu ścieków, która znosi główną barierę w przechodzeniu na
    indywidualne rozliczenia, analogiczne jak za energię elektryczną i gaz.

    Tą barierą jest przepis, który nakazuje, by wodomierze we wszystkich lokalach
    były zainstalowane "zgodnie z obowiązującymi warunkami technicznymi w sposób
    uzgodniony z przedsiębiorstwem". Te stawiały więc właścicielom i zarządcom
    budynków warunek - chcecie scedować na nas obowiązek rozliczania lokatorów,
    przenieście piony wodne z ich mieszkań na klatkę schodową (w nowych budynkach
    jest to norma). Dzięki temu inkasenci przedsiębiorstw mogą odczytać wskazania
    wodomierzy bez wchodzenia do mieszkań, a także odciąć dopływ wody dłużnikowi.

    Problem w tym, że dla wielu właścicieli i zarządców ten wymóg jest nie do
    spełnienia z powodów finansowych. Przeniesienie pionów jest bowiem
    przedsięwzięciem bardzo kosztownym.

    Od połowy sierpnia nie będzie to już konieczne. Jedna z poprawek do ustawy
    zakłada, że firma wodociągowo-kanalizacyjna nie będzie mogła odmówić
    właścicielowi lub zarządcy, który tego zażąda, przejścia na rozliczenia z
    lokatorami bez jego pośrednictwa, jeśli wodomierze będą zainstalowane "zgodnie z
    obowiązującymi warunkami technicznymi przy wszystkich punktach czerpalnych".

    Resort infrastruktury zapewnia, że prawo budowlane nie narzuca obowiązku
    montowania wodomierzy na zewnątrz lokalu w budynkach już istniejących.

    Ale uwaga! W ustawie jest kilka dodatkowych warunków, które muszą być spełnione.
    I tak:

    • jest możliwy odczyt wskazań wodomierzy w terminie uzgodnionym przez
    przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne z właścicielem (zarządcą);

    • właściciel (zarządca) rozlicza i oczywiście reguluje różnicę wskazań między
    wodomierzem głównym a sumą wskazań wodomierzy zainstalowanych przy punktach
    czerpalnych wody;

    • właściciel (zarządca) określa warunki utrzymania wszystkich wodomierzy w
    budynku oraz warunki pobierania wody z kranów znajdujących się poza lokalami;

    • został uzgodniony z właścicielem (zarządcą) sposób przerwania dostarczania
    wody do lokalu bez zakłócania dostaw wody do pozostałych lokali (wystarczy
    założenie plomb na zamkniętych zaworach).

    Na dwoje babka wróżyła

    Czy system indywidualnych rozliczeń lokatorów z przedsiębiorstwem
    wodociągowo-kanalizacyjnym jest dla nich lepszy? Oba systemy rozliczeń -
    indywidualny i zbiorowy - mają i zalety, i wady.

    Wyższe ceny. Np. duże spółdzielnie (będące czymś w rodzaju odbiorców hurtowych)
    mogą wynegocjować lepszą cenę dla swoich mieszkańcom. Pojedynczy klienci będą
    zaś zdani na stawki dyktowane przez przedsiębiorstwa.

    Z drugiej strony może się okazać, że lepiej jest się rozliczać indywidualnie,
    gdy duża część lokatorów nie płaci rachunków. Wtedy płacą bowiem za nich de
    facto pozostali, czyli ci niezadłużeni.

    Ta zasada dotyczy zresztą nie tylko spółdzielni mieszkaniowych. Także w
    czynszówkach ich właściciele i zarządcy przerzucają zaległości na lokatorów,
    którzy płacą im rachunki terminowo (chyba nie ma właściciela, który chciałby
    dopłacać do lokatorów).

    Dodatkowe opłaty. Ponadto spółki wodociągowo-kanalizacyjne będą żądały co
    najmniej kilkuzłotowej opłaty za rozliczenie wody i ścieków (m.in. za pracę
    inkasentów). Ponadto dojdzie dodatkowy przelew do opłacenia w banku lub na
    poczcie. Dla niezamożnych ludzi (zwłaszcza w podeszłym wieku), którzy bardzo
    oszczędzają na wodzie, może to oznaczać znaczną podwyżkę opłat.

    Z drugiej strony administracje też nie rozliczają swoich mieszkańców za darmo. W
    opłaty eksploatacyjne wkalkulowana jest praca urzędników oraz koszty
    administracyjne. Tylko czy spółdzielnie obniżą lokatorom opłaty, gdy nie będą
    musiały ich rozliczać?

    Opłata za wodę wspólną. To koszty wody wykazanej przez główny wodomierz, które
    nie znajdą pokrycia w rozliczeniach z poszczególnymi lokatorami. Z drugiej
    strony za wodę z ogólnodostępnych kranów i tak płacą lokatorzy (taka opłata jest
    ukryta np. w opłatach eksploatacyjnych). Korzyści z opomiarowania punktów
    czerpalnych poza mieszkaniami mogą być większe, bo będzie wiadomo, kto czerpał
    wodę, ile jej zużył i do czego, np. do umycia samochodu czy przy wymianie
    kaloryferów. Także dozorcy prawdopodobnie z większym umiarem będą lali wodę na
    trawniki oraz w trakcie sprzątania budynku.

    Kary dla niepłacących. Przejście na indywidualny system rozliczeń może być
    niekorzystne dla lokatorów, którzy nie płacą terminowo swoich rachunków za wodę
    i ścieki. Do tej pory często uchodziło im to bezkarnie. Firmy
    wodociągowo-kanalizacyjne nie będą mogły sobie pozwolić na pobłażliwość.

    Oczywiście, za niepłacenie będzie groziło odcięcie wody (taki lokator ma mieć
    zapewnioną możliwość korzystania z zastępczego punktu poboru wody). Nie jest to
    jednak tak proste jak w przypadku prądu i gazu, bo zawory wodne są w
    mieszkaniach. Ustawa zobowiązuje więc lokatorów do ich udostępniania "w celu
    zainstalowania wodomierzy oraz dokonania ich odczytów, legalizacji, konserwacji
    i wymiany".

    Jednak jeśli ktoś nie będzie chciał wpuścić do mieszkania inkasenta, grozić mu
    będzie za to grzywna w wysokości 5 tys. zł. Tak samo ma być karane zerwanie lub
    uszkodzenie plomby na wodomierzach.

    Mimo tych kar przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne obawiają się, że w
    praktyce wyegzekwowanie opłaty będzie im bardzo trudno. Grożą one tym, że
    wysokie koszty windykacji długów mogą być przyczyną podwyżek ceny wody i ścieków.

    Zdecyduje właściciel lub zarządca

    Specjaliści, z którymi rozmawialiśmy, przewidują, że niektóre spółdzielnie i
    wspólnoty, a przede wszystkim wielu właścicieli czynszówek będzie chciało
    skorzystać z ustawowej możliwości. Jak wspomnieliśmy na początku, obowiązek
    rozliczania lokatorów jest bowiem dla nich uciążliwy zwłaszcza wtedy, gdy duży
    ich odsetek nie płaci za wodę i ścieki. W Związku Rewizyjnym Spółdzielni
    Mieszkaniowych RP oceniają, że w samych spółdzielniach zaległości z tego tytułu
    sięgają 160 mln zł. W ten sposób spółdzielnie kredytują przedsiębiorstwa
    wodociągowo-kanalizacyjne.

    Ogólnopolskie Stowarzyszenie Właścicieli Nieruchomości i Polska Unia Właścicieli
    Nieruchomości ocenia, że wielu właścicieli chętnie sfinansuje zakup i
    zainstalowanie wodomierzy, byle tylko nie musieć płacić rachunków za lokatorów.
    Jednak na razie nikt nie deklaruje głośno, czy i od kiedy chce wprowadzić nowy
    system rozliczeń. "Proszę jeszcze o cierpliwość i sugeruję precyzję dalszych
    działań technicznych i prawnych. Brak precyzji może być dla właścicieli
    szkodliwy. Więcej szczegółów wkrótce" - czytamy na stronie internetowej Henryka
    Tubackiego z poznańskiego oddziału Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Właścicieli
    Nieruchomości.

    Niestety, nie każdy z nas będzie miał wpływ na tego typu decyzję. W najlepszej
    sytuacji są właściciele mieszkań będący członkami wspólnot mieszkaniowych oraz
    członkowie spółdzielni, bo oni - przynajmniej teoretycznie - decydują o tym, co
    się w nich dzieje. Np. w przypadku spółdzielni mieszkaniowych o przejściu na
    indywidual
  • 24.05.05, 23:42
    c.d.
    Niestety, nie każdy z nas będzie miał wpływ na tego typu decyzję. W najlepszej
    sytuacji są właściciele mieszkań będący członkami wspólnot mieszkaniowych oraz
    członkowie spółdzielni, bo oni - przynajmniej teoretycznie - decydują o tym, co
    się w nich dzieje. Np. w przypadku spółdzielni mieszkaniowych o przejściu na
    indywidualny tryb rozliczeń decydować będą jej władze, czyli rada nadzorcza lub
    walne zgromadzenie członków (zebranie przedstawicieli).

    Natomiast najemcy, zwłaszcza w prywatnych czynszówkach, nie będą mieli nic do
    powiedzenia w tej sprawie. Zgodnie z ustawą na właścicielu lub zarządcy
    spoczywać ma jedynie obowiązek powiadomienia lokatorów o nowych zasadach
    rozliczeń za wodę i ścieki oraz wyjaśnieniu im, na czym te zmiany polegają.
    Szczególnie, że wiąże się to z koniecznością dopłat w sytuacji, gdy wodomierz
    główny wykaże większe zużycie wody niż wszystkie pozostałe mierniki razem wzięte
    (chodzi o wodę zużywaną m.in. do utrzymywania czystości w budynku czy na
    podlewanie trawników).

    Mniej za przyłącza

    Nowelizacja zmieni w ustawie definicję przyłącza kanalizacyjnego, która mówi,
    jaki odcinek instalacji ma sfinansować właściciel domu chcący go podłączyć do
    sieci miejskiej. Ponieważ taka inwestycja jest kosztowna, więc rząd uznał, że -
    mówiąc w dużym uproszczeniu - właściciele domów winni płacić tylko za instalację
    przebiegającą przez ich działkę. Jednak to rozwiązanie uderza w spółki
    wodociągowo-kanalizacyjne, które dziś często obciążają inwestorów kosztami
    instalacji łączącej domy z magistralą kanalizacyjną.

    Izba Gospodarcza "Wodociągi Polskie", która skupia ponad 400 spółek
    wodno-kanalizacyjnych ostrzegła, że zmiana definicji grozi drastyczną podwyżką
    cen ścieków (nawet o 30 proc.). Dlaczego? Chodzi o to, że spółki nie będą już
    mogły obciążać inwestorów kosztami budowy dłuższej (nawet kilkukilometrowej!)
    instalacji łączącej ich domy z magistralą kanalizacyjną. Dla tych spółek oznacza
    to wzrost kosztów inwestycji (izba szacuje, że nawet o 1,5 mld zł). Będą więc
    próbowały odbić go sobie w cenach za ścieki.

    Spółki wodociągowo-kanalizacyjne obawiają się także, że będą musiały zwrócić
    pieniądze inwestorom, którzy zapłacili za kanalizację poza obrębem ich
    nieruchomości. Według Wodociągów Polskich w grę wchodzi 1,6 mld zł.

    Ministerstwo Infrastruktury zapewnia, że zmiana definicji nie spowoduje
    gwałtownego pogorszenia kondycji finansowej przedsiębiorstw. Nowy przepis w
    ustawie zakłada, że "należności za wybudowane przez odbiorców usług urządzenia
    mogą być regulowane w ratach lub uwzględnione w rozliczeniach za wodę i ścieki".

    O tym, czy spółki będą próbowały podnieść ceny, przekonamy się w najbliższych
    miesiącach. Nowela wejdzie bowiem w życie po trzech miesiącach od opublikowania
    w Dzienniku Ustaw nr 85 z 16 maja 2005 r., czyli w połowie sierpnia.

    Dla "Gazety"

    Paweł Zieliński

    prezes Zachodniopomorskiego Forum Wodociągowego

    Obawiam się, że bilans zysków i strat, będący efektem nowelizacji ustawy, dla
    mieszkańców nie będzie korzystny. W grę wchodzi nie tylko kilkuzłotowa opłata za
    rozliczenie wody i ścieków po przejściu na indywidualny system rozliczeń.

    Już według dotychczasowej ustawy, odbiorca wody jest obciążony kosztami
    windykacji należności - a właściwie braku możliwości windykacji. Ilość
    beznadziejnych działań windykacyjnych w sposób niezmiernie skuteczny przyblokuje
    działania sądów w całym kraju, a brak efektów ekonomicznych spowoduje kolejną
    "kilkuzłotową" opłatę - czytaj podwyżkę.

    Założenia, że osoba (której praktycznie ani sąd, ani komornik nie jest w stanie
    "ugryźć") nie zerwie plomby, jest, najdelikatniej mówiąc, skrajnym optymizmem.
    Ale załóżmy, że tak będzie. Wtedy wszyscy nie zrywający plomb będą korzystali z
    bezpłatnych, tzn. opłacanych przez innych mieszkańców, zastępczych punktów
    czerpalnych. Koszty utrzymania całodobowych punktów czerpalnych, to kilka
    kolejnych złotych wzrostu rachunku.

    Ceny wzrosną też wskutek zmiany definicji "przyłącza kanalizacyjnego". Ta
    decyzja to nic innego jak odwrócenie stosowanego dotąd głównie w dyskusjach
    dotyczących problematyki podatkowej pojęcie "Janosikowego zabierania bogatym, a
    dawania biednym". Nowela zakłada, że im kto bogatszy, np. im większą ma
    posiadłość i dalej oddaloną od granicy willę lub pałacyk, tym będzie mógł
    wykorzystać nowelizację, aby ci biedniejsi, np. mieszkańcy blokowisk, ufundowali
    mu dłuższy odcinek przyłącza.

    To nie wszystko. Może nie wszyscy wiedzą, ale minister finansów zaproponował
    podwyżkę stawki VAT za wodę i ścieki z dotychczasowych 7 na 18 proc. To kolejne
    kilka złotych.

    Na koniec zagadka techniczno-finansowa: jak nowelizacja ustawy przeciwdziała
    nowej sytuacji prawnej, tj. gdy indywidualny odbiorca rozliczany indywidualnie
    płaci rachunki, a zakład wodociągów będzie musiał odciąć od wody cały budynek,
    bo z zobowiązań nie wywiązuje się zarządca? Kto wówczas wypłaci odszkodowania
    indywidualnemu odbiorcy, np. właścicielowi sklepu, który wnosi opłaty terminowo
    za przerwę w jego działalności?

    Wątpliwości jest znacznie więcej. Niestety, to właśnie odbiorcy, czyli
    mieszkańcy gminy zapłacą w następnym roku rozrachunkowym (przy sporządzaniu
    nowego taryfikatora) za wszystkie efekty nowelizacji ustawy w proponowanym
    kształcie. Oczywiście rada gminy może zablokować podwyżkę, decydując się na
    dopłaty. Skąd weźmie na nie pieniądze? Oczywiście z kieszeni podatników, czyli
    także mieszkańców gminy.

    not. mawi
    dom.gazeta.pl/dom/1,50848,2728166.html
    Polecam również mój artykuł:
    www.wm.info.pl/index.php?148+304+5014+2
    a szczególnie dane techniczne o instalacji przy wodomierzu mieszkaniowym i
    wodomierzu głównym.
    Pozdrawiam Henryk Tubacki
  • 26.05.05, 10:10
    Proponuję prześledzić następujący btok rozumowania dotyczący dostawy wody do
    nieruchomości, w której jest wspólnota mieszkaniowa:
    1. Zaopatrzenie w wodę jest zadaniem własnym gminy
    2. Umowy w panstwie prawa powinny być ekwiwalentne
    3. Żaden przepis nie każe zawierać zarządcy lub wspólnocie umowy, w której
    byliby oni odbiorcami - można przecież zawrzeć umowę pośrednictwa
    4. Jeśli wspólnota byłaby stroną umowy jako odbiorca zobowiązany do płacenia za
    wodę, to - na jakiej podstawie wspólnota miałaby płacić za tych swoich
    członków, którzy nie płacą? Art. 13.1 UWL wskazuje wyraźnie, kto ma płacić za
    media (właściciel lokalu)
    5. Gdyby płacić miał zarządca, to - którymi pieniędzmi? Ma on przecież jedynie
    te pieniądze, które od wspólnoty otrzyma, a tam nie ma środków na płacenie
    cudzych długów. Umowa obligująca zarządcę do płącenia za nierzetelnych członków
    wspólnoty byłaby, jako umowa o świadczenie niemożliwe, nieważna z mocy prawa.
    Ogromnym błedem jest płacenie za nierzetelnych odbiorców wody środkami zaliczki
    eksploatacyjnej (tak się zdarza!) - są to przecież pieniądze które mają
    pokrywać koszty utrzymania nieruchomości wspólnej i na inny cel wydane być nie
    mogą
    6. Jeśli producent wody nie może dogadać się z odbiorcami to powinien wkroczyć
    wójt (burmistrz, prezydent miasta)
    7. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby podstawowe założenia umowy były takie:
    - wspólnota (lub zarządca) zbierze pieniądze od właścicieli lokali z awodę i
    przekaże je producentowi wraz z listą dłużników
    - na życzenie producenta wody i za jego pieniądze na podstawie pełnomocnictwa
    wspólnota (zarządca) przeprowadzi procedurę windykacyjną
    Powyższe rozważania są oczywiście znacznie uproszczone i niepełne, ale
    kluczowym jest punkt 1 i jego konsekwencje. Co P.T.Internauci na to?
  • 26.05.05, 11:12
    j_gdanski, mam pytanie:
    czy Twoje pytania dotyczą obecnego stanu prawnego, czy po wejściu w życie w
    sierpniu 2005 roku nowelizacji ustawy obiorowym zaopatrzeniu w wodę i
    zbiorowym odprowadzaniu ścieków?

    Przy okazji, orzecznictwo jednoznacznie wskazało, że umowa o wodzie i ściekach
    podpisywana z wodociągami to umowa cywilna. Umowa taka jednak nie może być
    spisana dowolnie, ponieważ musi uwzględniać ograniczenia ustawowe innych
    ustaw, ograniczających stosowanie Kodeksu cywilnego. Taką ustawą tutaj jest
    ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Na
    to nakłada się ustawa o własności lokali, ale moim zdaniem uwl nie eliminuje
    zapisów ustawy o zb. zaop.w wodę (...), tylko ją uzupełnia w zakresie prawa
    własności. Tyle wstępu, proponuję dalszą dyskusję o właścicielach we
    wspólnocie mieszkaniowej, jeżeli j_gdański wskaże, czy chodzi o obecną czy
    przyszłą wodę i ścieki. Pozdrawiam
  • 27.05.05, 07:20
    Mam na myśli aktualny stan prawny. Proponuję zauważyć jeszcze jeden szczegół -
    ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu... normuje relacje pomiędzy producentem a
    odbiorcą zbiorowym, ale podkreślam - to, że właściciel lub zarządca umowę
    zawrzeć musi nie oznacza, że nie może to być umowa POŚREDNICTWA! Zmierzam do
    tego, że aktualnie stosowane zasady, w myśl których zarzadca staje się stroną
    umowy odpowiedzialnym za nie swoje długi, naruszają zasadę równości podmiotów
    (ekwiwalentnośc umowy). Na zarządcę przerzucana jest odpowiedzialnośc za
    bezrobocie, etc. Sprawiedłiwe to nie jest. Twierdzę, ze taki a nie inny kształt
    ustawy o zaopatrzeniu... to efekt lobby wodociągowo-kanalizacyjnego.
  • 27.05.05, 07:40
    Kiedyś rozmawiałem z właścicielem lokalu z małej wspólnoty mieszkaniowej,
    gdzie właściciele tak przebudowali przyłącze, że powstało tyle wodomierzy
    głównych ile jest właścicieli lokali tej wspólnoty.
    Dlaczego zarządca wspólnoty mieszkaniowej nie chce wprowadzić procedury
    wywłaszczenia tych właścicieli lokali, którzy zalegają z swoimi zobowiązaniami
    finansowymi wobec wspólnoty mieszkaniowej, przecież prawo w tym zakresie jest
    precyzyjne?
  • 19.07.05, 08:49
    wiadomosci.onet.pl/1132345,11,item.html
    Za pomocą magnesu można oszukać licznik
    "Gazeta Wyborcza": Jak się dziś kradnie wodę, czy prąd? Na magnes. I na potęgę!
    Polskie giełdy, targowiska oraz internetowe aukcje mają nowy przebój: magnesy
    neodymowe.
    Licznik na wodę czy prąd przestaje bić, kiedy przyczepić do niego takie cudo. I
    choć jest to po prostu narzędzie kradzieży, ludzie wyrywają sobie magnesy z rąk.

    Magnes neodymowy to krążek o średnicy 12 cm. Moc przyciągania ma tak dużą, że
    jest w stanie zakłócić pracę urządzeń pomiarowych: zegarków, liczników,
    wodomierzy. I dzięki temu robi furorę w Polsce. Cena: 14 zł w hurcie. Albo 30
    zł u pana Tadeusza na warszawskim Stadionie Dziesięciolecia.
    "Nigdy nie handlowałem tak dobrym towarem, twierdzi. - Dziennie potrafię ich
    sprzedać ponad sto" - mówi.

    Obok jego stolika tablica z czerwonym napisem: "Uwaga: zabrania się stosowania
    magnesów neodymowych w pobliżu liczników, może to zakłócić ich pracę".

    "Dzięki temu nikt nie może mi zarzucić, że robię coś nielegalnego" - wyjaśnia
    pan Tadeusz.

    Informację o magnesach wyszukał w sieci Sławek, student politechniki,
    siostrzeniec pana Tadeusza. Namówił wujka na handel. Sam sprzedaje magnesy,
    chodząc po domach.

    "To złoty interes i legalny, bo handlować magnesami można" - zapewnia.

    W blokach magnes kupują w co trzecim mieszkaniu.

    "To dobra rzecz. Mój kolega zrobił w liczniku dziurkę i wkłada w nią igłę,
    która blokuje mechanizm, ale ja nie chciałem tego robić. Taką dziurkę łatwo
    wykryć, a teraz to mi nikt nic nie udowodni" - cieszy się mężczyzna szczycący
    się na drzwiach tytułem magistra.

    Ale może się zdarzyć i tak, że nieumiejętnie użyty magnes uszkodzi licznik.
    Wskazuje on wtedy zużycie energii kilkakrotnie większe. Tarcza pomiarowa nie
    zatrzymuje się bowiem nawet po wyłączeniu prądu.

    Co począć z magnesami? Tradycyjne liczniki indukcyjne należałoby wymienić na
    cyfrowe, odporne na działanie magnesów. Dystrybutorzy się jednak do tego nie
    kwapią. Szacuje się, że liczników u odbiorców komunalnych jest około 30 mln.
  • 13.08.05, 12:32
    zapraszam do zapoznania się z "nowościami" mojego serwisu
    www.kamienice.info.pl/nowosci w sprawie najnowszych zmian w ustawie o
    zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, szczególnie w
    zakresie możliwości indywidualnego rozliczania się lokatorów za wodę i ścieki
    bez "pośrednictwa" wynajmującego.
    Wreszcie można, ale sprawa nadal nie jest prosta, trzeba z wodociągami spisać
    dobrą umowę, a z tym może być różnie.
    Dlatego trochę poczekajmy z szybkim spisaniem nowej umowy z wodociągami.
    Prasa wkrótce rozpisze się o tej nowelizacji, polecam również wtorkową
    Rzeczpospolitą z 16.08.2005 i jej "Poradnik Rzeczpospolitej".
    Mając szerszą wiedzę unikniemy błędów przy podpisywaniu umowy z wodociągami, a
    te zmuszane przez prawo łatwo nie będą chciały rezygnować z dotychczasowej,
    swojej monopolistycznej pozycji.
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.