Dodaj do ulubionych

Hajda na lokatorów?

29.12.04, 15:19

Treść tutejszych wypowiedzi tzw. "kamieniczników" jest żenująca. Zachowują się
jakby walczyli z dżumą albo drapieżcami z innej planety. A to jest kilkaset
tysięcy ludzi - w większości biednych, starych i niezaradnych. W dodatku
reprezentują Ten Sam Naród, co Wy. Naród, w którym ludzie powinni się
szanować, dogadywać i nawzajem sobie pomagać. A poza pieniędzmi istnieją chyba
inne wartości - na przykład - duma i solidarność narodowa.

I tak się dzieje w bardziej normalnych cywilizacjach - niestety nie nad Wisłą.

Szczerze powiedziawszy już sam pomysł Pani Hutten-Czapskiej z wytaczaniem
procesu POLSCE w STRASBOURGU- jest dla mnie po prostu - przepraszam za
wyrażenie - ale "małą Targowicą".

Jak można zaskarżać własną Ojczyznę przed zachodnimi biurokratami?
Edytor zaawansowany
  • rm01 29.12.04, 15:39
    bajczor, przede wszystkim gratuluję odwagi - zapuszczasz się na tereny, które
    są Ci słabo znane.
    Wyobraź sobie, że przed wojną Twój dziad/ojciec kupił taksówkę. Po wojnie
    władza uznała, że owszem może nią jeździć, ale w każdym kursie musi wozić
    wskazanych ludzi biorąc za to pieniądze, które nie starczają nawet na benzynę,
    nie mówiąc o remoncie auta. A zysk - pusty śmiech. Zgorzkniały przodek umiera,
    mimo starań zostawia Ci auto w fatalnym stanie. A ci, których woził Twój
    ojciec/dziadek lub ich potomkowie wciąż jeżdżą. Sejm nowelizacją ustawy
    sankcjonuje status quo. Teraz powiedz, kto ma być z czego dumny? Kto ma kogo
    szanować? I kto kogo zdradził? Kto komu coś zabrał? Zwracam Ci także uwagę, że
    gazety właśnie właścieli traktują jak wyrzutków społeczeństwa, jeśli nie wręcz
    extra-terrestials. Np. w reklamie przed dziennikiem usłyszysz: "lokatorze broń
    się". A tymczasem z powodu kwaterunku i jego konsekwencji to często właściciel
    jest słabszą stroną najmu.
    Pozdrawiam
  • maiku 29.12.04, 17:21
    Serdeczne dzięki!
    Jak przeczytałam post bajczora, to zapomniałam, żem dama. A damom wszak nie
    przystoi słownictwo żulerii, nawet jeśli owa żuleria rozp... moją kamienicę.
    Dzięki Twojej odpowiedzi emocje udało mi się opanować i wnet uznałam, iż Twój
    post w zupełności tłumaczy zawiłości dziejów najnowszych Polski na gruncie
    najmu. Szczególnie takim laikom jak bajczor.
    Pozdrawiam.
  • rm01 29.12.04, 19:27
    maiku, podziwiam krotkiego, który komentuje nawet najbardziej beznadziejne
    przypadki. Ale tym razem też nie wytrzymałem, pan bajczor takie armaty
    wytoczył... Ale strzela pustakami.
    pozdrawiam
  • maiku 29.12.04, 23:34
    To co? Zakładamy fan-club krótkiego? ;)
    Jestem za. Toż to mój ziomal! I jaki mądry, i kształcony!
    A poważnie, też lubię i szanuję człowieka.
    Swoje przeszedł i ma dystans do aktualnej rzeczywistości (on dobrze przepowiada
    zmiany realiów).
  • rm01 30.12.04, 08:33
    właściwie krotki stanowi dobry materiał na skutecznego polityka. Wybory tuż,
    tuż, ale... szkoda człowieka
    Pozdrawiam
  • krotki 30.12.04, 09:04
  • krotki 29.12.04, 17:05
    witaj tu na forum kamieniczników - wiemy juz że nie masz zielonego pojęcia o
    naszych problemach, nie mam niesty czasu by Ci dłużej odpisac ( uczynie to
    jdnak chętnie w wolnej chwili) zatem złoże Ci propozycje
    od wieli lat utrzymuje - funduje jej za darmo mieszkanie wode śmieci-
    prostytutke - wszyscy w kamienicy maja jej dośc - czynsz jej to niepodnoszony
    od 8 lat 140 zł za mieszkanie ok 35-40 m2 plus woda i śmieci. jests z tych
    lepszych wszak "poza pieniędzmi istnieją chyba
    > inne wartości - na przykład - duma i solidarność narodowa." jak widzisz ja ok
    10 lat jej juz fundowałem teraz kolej na Ciebie . ja ze swej strony obiecuje
    nie podnieśc czynszu przez kolejne dajmy na to 3 lata a Ty mi płac za nia jej
    czysz plus woda i śmieci!! Ok? ja wykazywałam sie tyle lat solidarnościa - ale
    dlaczego narodowa?? - teraz kolej na Ciebie
    Niecierpliwie czekam na odpowiedź
    Pozdrawiam
    PS prostytutka ma 5 dzieci kazde z innym - to tak gwoli ścisłości
  • bajczor 29.12.04, 18:10
  • krotki 30.12.04, 09:32
    Za duzo nie odpisałeś- czyżby było to wszystko co miałes do napisania? Ja mając
    chwilkę jakos wiecej namalowałem.
    Co do konkretów :
    Ni w ząb nie rozumiem co ma do włąsnosci, narodowośc, prtiotyzm itp. - Własnośc
    to własnośc rządy sie zmieniają , ba nawet państwa a właściciel na swoim
    terenie jest właścicielem (dlatego nie bardzo rozumiem ta walke, żeby niemca
    nie wpóścić do Polski). Tak samo te kamienice pozostawione w latach 70 tych jak
    wyjechali. Ale to inna bajka.
    Co do wzajemnych obowiązków Polaków wobc siebie to mam pytanie gdzie one były
    jak właściciela komuniści wygonili z własności i zabroniki mu sie zbliżac na 15
    km do swojej własności?? Wówczas jakos nie widziałem rzucajacych sie w obronie
    własciciela lokatorów a wręcz odwrotnie szybciutko właziliw cudzie. Znam
    przykład z rodziny, gdzy eksmitowano stara ciotke - właśącielke. Lokator stał
    za drzwiami i mówił; jak pani sie nie wyniesie w ciągu 1 h to przez okno poleca
    graty i nie mówlił tego tak sobie bo w otoczeniu milicji i komiteu
    robotniczego z zakładu pracy - i wiesz co? Zaproponował ciotce kupno
    mebli ...... na opał i co miała zrobić stara kobieta z płaczem wzięła troche
    grosza i poszła . Powiem Ci te meble do dziś tam stoją kuzyn był i widział a
    mieszka tam wnuk owego lokatora - znany partyjny z PZPR - biznesmen . Myślę
    ze opowiada, że to meble to ma jeszcze pod dziadku!!! Tylko albo nie wie albo
    nie chce wiedzieć, że ukradzine starej kobiecie . I Ty mówisz o Patrioyźmie -
    wobec kogo złodzeji? Najpierw rozliczmy krzywdy a później zajmijmy sie
    patriotyzmem.
    Rozpisalem sie o jednym przypadku ale chodzi o zasade a nie o indywidulne
    sprawy. A zasada jest taka ; sklepikarz, ogrodnik, piekarz sprzedają towar po
    tyle za ile mogą (rynek) a nie po tyle na ile stać danego kupujacego,
    mieszkanie cokolwiek by nie bredzła Banachowa to towar - bowiem jeśłi cegła to
    towar, i cemet, są towarem to po złożeniu do kupy dlaczego maja przestać być
    towarem ?? nie rozmumem .
    Patriotyzm to także walka o swoj mały swiat, rodzina, która ma miec jak
    najlepsze wearunki i ja mam to robic, dla nich a nie dla X czy Y zatem nie moge
    zabicrać swojej rodzinie by darowac obcym .
    Reasumują własciwie co Ty konkretngo proponujesz patrzenie na stosunki prawne
    przez pryzmat narodowosci ?? przeciez to chore jesteś nauczycielm akdemickim
    zatem winnienes posiadac umiejętnoś odzielania emocji od chłodnej analizy. Jak
    to sobie wyobrażasz że sklepikarz wystawi dwie ceny jedna dla patrioty a druga
    dla nie patrioty? Mieszasz kategorie ontologiczne . Ekonomia to ekonomia,
    matematyka to matematyka, patriotyzm to patriotyzm. Obawiam sie że twoi
    studenci sa indoktrynowani przesz Ciebie- nie wiem jaki przdmiot prowadisz ale
    wiekszośc akadmickich polega uczeniu konkretnej wiedzy - obiektywnie ukazywanej
    jako pewna konkurencja koncepcji a nie jakaś prawda objawiona - zatem jak na
    takie zajcie może sie wkraśc problem patriotyzmu?? To temat na rozmowę chyba w
    innym miejscu?
    Pozdrawiam
  • maciejmjm1 29.12.04, 18:12
    Może jednak byś przedstawił jakieś merytoryczne argumenty swoich "rozważań", a
    nie hura-patriotyczne usprawiedliwianie zwykłego złodziejstwa "Państwa
    Polskiego".
  • bajczor 29.12.04, 18:29

    Wcale nie wstydzę się swojego patriotyzmu. Uważam, że od czasów Podłej Komuny -
    aż pod Dzień Dzisiejszy - byliśmy na wszystkie możliwe sposoby oduczani
    patriotyzmu - tak aby to nie przeszkadzało indoktrynacji ideologicznej -
    najpierw komunistycznej - potem wczesno-kapitalistycznej - a obecnie
    "pan-europejskiej".
    Patriotyzm to największa i zawsze żywa wartość w Narodzie - obecnie zabijana na
    każdym kroku.
    Powiem Wam tylko jedno - pracuję jako nauczyciel akademicki - w żadnej
    renomowanej uczelni - ale to nieważne.

    Obserwuję młodych ludzi i obserwuję ich z prawdziwą nadzieją.. ba.. optymizmem.

    Na moich oczach dochodzi do Zmiany Warty! Po przejściu kolejnych fal -
    dorobkiewiczów, sprzedawczyków i abnegatów - nagle - cud Boski to sprawił -
    pojawia się coraz więcej 20-latków nastawionych patriotycznie, społecznikowsko,
    rozumnie.

    Wszędzie słyszeliśmy "Dbaj o siebie! Dbaj tylko o siebie" - a kiedy sięgniemy w
    historię społeczeństw - sami zobaczymy, że tylko społecznikowskie inicjatywy
    potrafiły pchnąć Narody do przodu. I coraz więcej młodych to wie. I to oni
    przyjdą po nas - po Was.

    Na pewno istnieje sposób, aby nieporozumienie na linii Polacy-lokatorzy i
    Polacy-właściciele kamienic rozwiązać rozumnie i polubownie - i patriotycznie.

    I naprawdę - nie bójmy się własnego patriotyzmu - w tym najbardziej "kiczowatym"
    wydaniu - z ułanami szarżującymi czołgi - i z kobietami wyszywającymi sztandary.

    pozdrawiam wszystkich
    bajczor






  • rm01 29.12.04, 18:55
    bajczor, mam wrażenie, że dochodzi tu do jakiegoś nieporozumienia. Nie sądzę,
    żeby uczestnicy tego forum deklarowali się jako antypatrioci. Bo co ma
    patriotyzm do najmu i jego zasad, które krzywdzą jedną grupę społeczną od
    dziesiątków lat? Czy ofiarę przestępstwa, powiedzmy kradzieży, która w sądzie
    domaga się zadośćuczynienia oskarżysz o brak patriotyzmu? A jak często zdarza
    Ci się w hipermarkecie płacić za zakupy przypadkowej osoby? Jeśli jeszcze Ci
    się nie zdarzyło, to zgodnie z Twoim punktem widzenia zasługujesz na miano
    antypatrioty. Inną społecznikowską inicjatywę proponuje Ci krotki - przyznaję,
    w nieco - nomen omen - rozdmuchanej formie. Sam widzisz do jakich wniosków
    dochodzi się biorąc za punkt wyjścia Twoje przesłanki. Co do młodego pokolenia:
    usiłowałem ostatnio 20-latkom bez obciążeń wytłumaczyć o co chodzi z tym
    kwaterunkiem. Pukali się w głowy i nie wierzyli. I nikt nie nazywał piętnowania
    złodziejstwa brakiem patriotyzmu.
    Pozdrawiam
  • maciejmjm1 29.12.04, 22:02
    bo nadal myślisz kategoriami Państwa tzw. "społecznego", które w Twoim
    mniemaniu jest lepsze, bo słuzy ogółowi. Przyjmij jednak do wiadomości, że coś
    takiego nie istnieje. Państwo jak każda organizacja broni swoich praw (również
    majątkowych). Posługuje się przy tym często takimi samymi środkami jak
    normalny obywatel (sąd, prawnicy itd.), z wyjątkiem naszego kraju - w nim
    posługuje się prawami nadzwyczajnymi (np. ustawa o ochronie lokatorów, czy
    dekrety PKWN z lat czterdziestych). W normalnym kraju prawo Państwa nie jest
    postawione nad prawem jego obywateli (np. ograniczając ich prawo własności)
    lecz jest równe ich prawu. Odpowiedz sobie na pytanie czy tak jest u nas i co
    to ma wspólnego z patriotyzmem.
    Z poważaniem
  • maiku 29.12.04, 23:54
    bajczor napisał:

    >
    > Wcale nie wstydzę się swojego patriotyzmu. Uważam, że od czasów Podłej Komuny -
    > aż pod Dzień Dzisiejszy - byliśmy na wszystkie możliwe sposoby oduczani
    > patriotyzmu - tak aby to nie przeszkadzało indoktrynacji ideologicznej -
    > najpierw komunistycznej - potem wczesno-kapitalistycznej - a obecnie
    > "pan-europejskiej".
    > Patriotyzm to największa i zawsze żywa wartość w Narodzie - obecnie zabijana na
    > każdym kroku.
    > Powiem Wam tylko jedno - pracuję jako nauczyciel akademicki - w żadnej
    > renomowanej uczelni - ale to nieważne.
    >
    > Obserwuję młodych ludzi i obserwuję ich z prawdziwą nadzieją.. ba.. optymizmem.
    >
    > Na moich oczach dochodzi do Zmiany Warty! Po przejściu kolejnych fal -
    > dorobkiewiczów, sprzedawczyków i abnegatów - nagle - cud Boski to sprawił -
    > pojawia się coraz więcej 20-latków nastawionych patriotycznie, społecznikowsko,
    > rozumnie.
    >
    > Wszędzie słyszeliśmy "Dbaj o siebie! Dbaj tylko o siebie" - a kiedy sięgniemy w
    > historię społeczeństw - sami zobaczymy, że tylko społecznikowskie inicjatywy
    > potrafiły pchnąć Narody do przodu. I coraz więcej młodych to wie. I to oni
    > przyjdą po nas - po Was.
    >
    > Na pewno istnieje sposób, aby nieporozumienie na linii Polacy-lokatorzy i
    > Polacy-właściciele kamienic rozwiązać rozumnie i polubownie - i patriotycznie.
    >
    > I naprawdę - nie bójmy się własnego patriotyzmu - w tym najbardziej "kiczowatym
    > "
    > wydaniu - z ułanami szarżującymi czołgi - i z kobietami wyszywającymi sztandary
    > .
    >
    > pozdrawiam wszystkich
    > bajczor
    Chyba nie zdzierżę. Ileż masz lat, robaczku? Bo wiesz, takie jak ja żuczki
    balzakowskie sporo łyknęły peerelu. I się nam czka. Jestem wdzięczna państwu, że
    mogłam studiować za darmo (ale jestem wybitnie zdolna i wszędzie znalazłabym
    możliwość, IQ ponad 180). Zaspokojenie potrzeb burczącego brzucha, to inna
    melodia, ale i z tym sobie radziłam.
    Kiedy moi znajomi dostawali mieszkania spółdzielcze - studiowałam. Zarabiali
    ładne pieniążki (bogaty Gierek) - studiowałam. Jak raz, rodzinę założyłam w
    okresie półek z octem (potem i tego zabrakło). Potem było ciężko, dziwnie,
    dziwniej i jakby normalniej.
    Za oszczędności (bardzo mi o nie było trudno, ale takie wychowanie, muszę
    oszczędzać, żeby mieć na "czarną godzinę")i potworne pożyczki kupiłam mieszkanie
    i nieruchomość. To moja krwawica. Żaden spadek (żeby Cię nie korciło do
    uproszczeń), z domu dostałam komplet sztućców... aluminiowych.
    I co? Mam utrzymywać rodzinę z samochodem BMW? Ja mam trzydziestoletni rower. Do
    fryzjera chodzę raz w roku (a i tak jestem luksusowa, znajdź drugą o zbliżonej
    inteligencji i tak małych potrzebach).
    Albo żuli, którym praca jawi się jako zbrodnia przeciw ludzkości, a korytarz ma
    być syfiasty, bo inaczej czują się nieswojo?
    W mojej kamienicy jestem jednym z najstarszych mieszkańców. Dużo mi brakuje do
    emerytury, na rentę nie miałam kasy łapówkarskiej.
    Wiesz, czasem pomyśl, potem pisz.
    Pozdrawiam.
  • bajczor 30.12.04, 18:03
    Zobaczycie, że wszystko się ułoży. "Są w Ojczyźnie rachunki krzywd, OBCA DŁOŃ
    ich też nie przekreśli!". Pieniactwo, skakanie sobie do oczu - to niestety
    cząstka naszego charakteru narodowego. Ale nie jest to cząstką swoista, ale
    nabyta! W tym , aby Polacy nawzajem się nienawidzili i kłócili - ktoś zawsze
    miał i ma interes. I jest to interes wrogi Polsce.
    Rok 2005 przyniesie zmiany - diametralne dla Polski i całego świata. I chociaż
    może być burzliwie i krwawo - wierzę, że jak się burza uspokoi - będzie lepiej i
    będzie sprawiedliwiej.
  • krotki 30.12.04, 18:09
    oby
    Pozdrawiam
  • maiku 30.12.04, 18:10
    A tak w ogólności: o co Ci chodzi?
    Składasz serdeczne życzenia noworoczne? To wzajemnie! Też życzę Tobie i innym
    wszystkiego dobrego w 2005 roku.
    Wszystkim nam z tego forum zależy właśnie żeby było sprawiedliwiej,
    praworządniej, logiczniej i bogaciej naszym lokatorom i nam. :)
  • maciejmjm1 31.12.04, 00:52
    w Twoim poście proroctwo "Wernyhory" - a może normalniej poprostu przeczytać
    opracowania naukowe (jako pracownik naukowy zwłaszcza), zanim się coś napiszę
    na dany temat.

    Pozdrawiam w Nowym Roku.
  • kiki17 31.12.04, 10:23
    Te Twoje wywody to jakiś syf intelektualny. Czy Ty w jakimś kolegium jezuickim
    wykładasz protetykę proletariacka?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka