Dodaj do ulubionych

Poważnie o eksmisjach

21.01.05, 09:55
Czytałam wcześniejsze dyskusje i jestem zdania, że trzeba by zacząc naciskać
o zmianę przepisów dotyczących eksmisji. Bo co z tego nam przyjdzie jak
będziemy mogli podnosić czynsz bez ograniczeń skoro lokatorzy będą to mieli
głęboko i nie będą płacić a nie będzie się dało ich wyrzucić. Mam takich -
nie mają już rok wody, od dwóch nie płacą mi ani grosza i śmieją się w twarz!
Sprawa w toku - oni się chętnie wyprowadzą ale do mieszkania socjalnego
(bezrobotna z konkubentem i 3 nieletnich dzieci).
Obserwuj wątek
    • jml13060 Re: Poważnie o eksmisjach 21.01.05, 15:23
      Eksmisje są w tym środowisku mało popularnym tematem. Kilka razy zostałem
      skrytykowany przez dyskutantów, że to jeszcze nie pora, no bo ważniejsze są
      czynsze. Jakoś moje argumenty, nie trafiają na podatny grunt. Dlatego cieszę
      się z Twojego głosu.
        • henryk.tubacki Re: Poważnie o eksmisjach- proszę bardzo 21.01.05, 18:35
          No dobrze niech będzie poważnie o eksmisjach.
          art. 1046 K.p.c. par. 11 mówi, że Minister Sprawiedliwości w porozumieniu z
          ministrem właściwym do spraw ... określi w drodze rozporządzenia szczegółowy
          tryb postępowania w sprawach o opróżnienie lokalu ... .
          Kaslazywie, jml13060, aniapol: znacie to rozporządzenie?
          Gdzie i kiedy zostało opublikowane?
          Jaki Dz.U., M.P. jaki inny publikator prawa ogłosił to rozporządzenie?
          Jeżeli już jest to dyskutujmy i analizujmy nasze możliwości, a jeżeli
          neszcze nie opublikowano, to co ja mam przewidzieć co Minister podpisze, gdy
          jeszcze nie podpisał? Nie jestem duchem świętym i nim puki co nie będę.
          Zobaczę nowe rozporządzenie, przeczytam, zastanowię się z innymi i na tym
          forum też co zrobić.
          Dlatego proszę jak macie informacje o tym rozporządzeniu to podajcie, a nie
          mówcie że "eksmisje w tym środowisku są małopopularnym tematem", bo to nie
          jest prawda.
          Zapraszam na "live" na cotygodniowe spotkania właścicieli u mnie w Poznaniu i
          zobaczycie co jest popularne a co nie, ale mówmy o rzeczach obecnie realnych,
          a obecnie po pierwsze jest okres zimowy ochronny, a po drugie od 5 lutego
          wejdzie nowe prawo, które znamy, ale nie wiemy jak będzie wykonywane, gdyż
          brakuje wspomnianego powyżej rozporządzenia.
          Idąc waszym śladem można otworzyć już wątek: "jak to będzie gdy czynsze za
          mieszkania będą wolne". To też jest "małopopularny temat".
          Ja tego wątku nie otwieram bo wiem co w nim powinno się znaleść i jakie to da
          prawa i obowiązki tak wynajmującym i najemcom.
          Dlatego proszę o rozwagę i konkrety w sprawie powyższego rozporządzenia do
          art. 1046 par.11 K.p.c. a 5 luty już wkrótce i za kilka dni będzie w tym
          temacie jasność.
          Pozdrawiam
          • tomasz.urbas Re: Poważnie o eksmisjach- proszę bardzo 21.01.05, 19:22
            Ogólnopolskie Stowarzyszenie Właścicieli Nieruchomości
            Gdynia, dnia 12 stycznia 2005 r.

            Andrzej Kalwas
            Minister Sprawiedliwości
            Warszawa

            Dotyczy: P.II.430/131/04
            Opinia w sprawie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie
            szczegółowego trybu postępowania w sprawach o opróżnienie lokalu lub
            pomieszczenia albo o wydanie nieruchomości oraz warunków, jakim powinno
            odpowiadać tymczasowe pomieszczenie.


            Szanowny Panie Ministrze
            Nasza organizacja generalnie nie jest zwolennikiem ograniczania praw
            wierzycieli i utrudniania im egzekucji prawomocnych orzeczeń sądowych. Stąd
            byliśmy przeciwni nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego w zakresie
            eksmisji z lokali mieszkalnych. Ale ... twarde prawo, ale prawo.
            Z uwagi na fakt, że rozporządzenie częściowo powtarza normy art. 1046 K.p.c.
            generalnie nie mamy do niego uwag. Z następującymi wyjątkami:
            1) Art. 1046 § 4 K.p.c. przesuwa ciężar wskazania pomieszczenia tymczasowego na
            gminę. Natomiast § 7 ust. 1 projektu Rozporządzenia zrównuje w tym zakresie
            gminę i wierzyciela. Dla przebiegu eksmisji nie ma to znaczenia, ale powołując
            się na projektowaną normę gminy mogą unikać wskazania pomieszczenia,
            zasłaniając się, że może to zrobić wierzyciel. Stąd lepszym rozwiązaniem byłoby
            sformułowanie:
            § 7 ust. 1 „.... komornik niezwłocznie występuje do gminy o wskazanie
            tymczasowego pomieszczania informując o tym wierzyciela i pouczając go o
            możliwości wskazania tymczasowego pomieszczenia również przez wierzyciela”.
            2) art. 1046 K.p.c. pozwala komornikowi wstrzymać eksmisję tylko w oczekiwaniu
            na wskazanie pomieszczenia tymczasowego lub orzeczenie sądu opiekuńczego. Stąd
            § 11 projektu pozwalający wstrzymać eksmisję do czasu subiektywnej oceny, że
            stan zdrowia dłużnika pozwala na eksmisję wykracza poza ramy delegacji
            ustawowej. Sugerujemy, że w przypadku normowanym § 11 projektu rozporządzenia
            komornik winien wezwać lekarza w celu: oceny stanu zdrowia dłużnika, asysty
            lekarskiej w czasie przeprowadzki dłużnika do pomieszczenia tymczasowego oraz
            ewentualnej konieczności hospitalizacji. Wstrzymanie eksmisji w takim wypadku
            powinno każdorazowo zależeć od zgody wierzyciela. Dotychczasowe brzmienie § 11
            projektu rozporządzenia będzie bowiem źródłem nowej jednostki chorobowej o
            charakterze epidemicznym dotykającym wszystkich eksmitantów.

            Do wiadomości:
            Andrzej Bratkowski
            Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury
            • krotki Re: Poważnie o eksmisjach- proszę bardzo 22.01.05, 13:44
              problem czy bedzie pierwszy wpisany właściciel czy gmina jest włąściwie bez
              znaczenia bo............ to ni egmina ma interes a my!! Zatem i tak na nas
              zwala. Ale nie zapominajmy, że doszło do ciekawych zmian! w ustawie
              "7.Przepisu ust. 4 nie stosuje się do osób, które utraciły tytuł prawny do
              lokalu niewchodzącego w skład publicznego zasobu mieszkaniowego,.....

              Zatem nie ma obligatoryjności co do całej 4!!!! w trakcie procsow możemy liczyc
              na aktywnośc Gmina bo.... socjal to oni a tymczasowe de facto my!!
              Ciekawe jak ułoży sie praktyka na pewno róznie w róznych miastach!!! Teraz było
              ok 70-80 % z socjalem teraz może gwałtownie spaść!!! I to byłoby najciekawsze -
              Miekkie sedziowskie serce wie że i tak nie na bruk zatem łatwiej wyda bez !!
              socjalu - w tym upatruje nadzieję!!!

              Natomiast tymczasowe - zobaczymy co życie przyniesie - ja jestem optymista to
              jest mala wyrawa ale bystra woda może ja łatwo poszerzyć i woda sie wyleje -
              najważniejsze że jest!!!!!.

              Co do choroby macie 100% racji kloejne pole nieporozumień -
              Zreszta w tym rozporządzniu jest wiele kwestii, ktore zamiast (zgodnie z zasada
              aktu wykonawczego który ma uściślac ) precyzowac to porzerzają pole
              niedomówień kilka, mam nadzieje, że zniknie. Nawiasem mówiąc przyzwoitośc
              nakzywałaby by opublikowano to przez 20 stycznia ale jakoś nie widzę!! Moze żle
              patrzę!?

              Pozdrowienia
          • aniapol Re: Poważnie o eksmisjach- proszę bardzo 24.01.05, 12:58
            jasne, czekamy na to rozporzadzenie Ministra Sprawiedliwosci. I wtedy bedziemy
            sie zastanawiac. Natomiast chodzi o to, ze zarowno wolne czynsze, jak i
            realnosc eksmisji - sa nieodlacznymi i nie dajacymi sie rozdzielic elementami
            normalnego najmu. Wiele razy byla o tym mowa: coz nam z prawa ustalania
            czynszow na zadowalajacym poziomie, jesli nie ma relanej sankcji na tych,
            ktorzy ich nie placa? To oczywiscie rzecz wyboru: czy idziemy krok po kroku,
            starajac sie zdobywac przyczolki, czy tez od razu staramy sie osiagnac
            wszystko. Mysle, ze co do pryncypiow zgadzamy sie wszyscy: wolne czynsze i
            skuteczne eksmisje, to jest to, do czego dazymy. OSWN uznalo czynsze za
            priorytet nr 1, oceniajac, ze nie da sie osiagnac wszystkiego za jednym
            zamachem. Ale - jak rozmumiem - nie oznacza to odpuszczenia walki o eksmisje
            jako kolejny krok. To kwestia czasu i cierpliwosci - tyle, ze coraz trudniej o
            nie zdesperowanym wlascicielom, ktorzy po raz kolejny zostali przez naszych
            wladcow zrobieni w balona. I dlatego mowimy o eksmisjach, zeby w ferworze walki
            o czynsze nie zapomniec o praktycznie jedynym narzedziu egzekwowania tych
            czynszow. Jak rowniez o realnej mozliwosci odzyskania wladania nad
            nieruchomoscia, jesli nie chcemy jej juz wynajmowac. Wiec trzymajmy sie razem w
            naszej drodze do normalnosci! Pozdrawiam wszystkich!
        • oskar58 Re: Poważnie o eksmisjach 22.01.05, 22:04
          Droga Aniu. Czy nie napisałem Ci kiedyś, że jesteś naiwna, albo coś zbliżonego.
          OSWN napisało: "Szanowny Panie Ministrze
          Nasza organizacja generalnie nie jest zwolennikiem ograniczania praw
          wierzycieli i utrudniania im egzekucji prawomocnych orzeczeń sądowych. Stąd
          byliśmy przeciwni nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego w zakresie
          eksmisji z lokali mieszkalnych". Co to znaczy "generalnie nie jest
          zwolennikiem"? Co to za bełkot. Jak można zmienić przepisy na których redakcję
          nie mamy żadnego wpływu. Jak przekonać ministra, parlament, prezydenta do
          takiej zmiany przepisów o eksmisji, aby można było eksmitować osoby uprawnione
          do lokalu socjalnego na bruk. To utopia. Jak zmusić gminę do dostarczenia
          takiego lokalu skoro gmina może legalnie sprzedać każdy lokal ze swoich
          zasobów. Gmina nie podlega żadnej kontroli. Postawię butelkę dobrego koniaku
          temu kto przedstawi logiczny i spójny plan działania. Organizacje
          właścicielskie nie mają żadnego planu działania w tej sprawie. jml ma rację
          pisząc, że uczynili sobie zawód z walki o podwyżkę czynszów w sytuacji gdy ta
          walka "skazana" jest na wygraną, a w sprawie eksmisji pozorują tylko działania.
          Szkoda moich nerwów, idę się upijać tym moim dobrym koniakiem. Pozdrawiam
          serdecznie Trąbalskich i resztę. Oskar Trąbalski.
          • tomasz.urbas Re: Poważnie o eksmisjach 23.01.05, 10:14
            Zamiast pleść idiotyzmy jak wyżej, sugeruję takim jak aktywistom jak oskar58
            przedstawienie własnych nieutopijnych planów i sukcesów w walce o prawa
            wlaścicieli lokali. Jednoczesnie przypominam:
            1. Łatwo jest pleść trzy po trzy, gdy sukces jest na wyciągniecie ręki. Tylko
            gdzie się było np. w 1998 r. gdy walkę rozpoczynaliśmy.
            2. Tylko idiota odstępuje od walki, gdy jest ona niezakończona.
            3. Sugestie o zmianie celu wlaścicieli przed decydującą bitwą o czynsze mogą
            wysuwać tylko przyjaciele i obrońcy lokatorów.
            4. OSWN nie przekonywało ministra o konieczności zmiany przepisów, a opiniowało
            projekt rozporzadzenia, ale żeby tego się dowiedzieć trzeba umieć czytać.
            5. Gminy podlegają kontroli, a porażki w starciu z nimi o odszkodowanie
            odnotowują tylko nieudacznicy. Nie jest możliwa zmiana strategii OSWN, aby im
            pomóc, skoro sami nie potrafią wykorzystać prostych i wręcz prymitywnych
            narzędzi prawnych. Po zakończeniu wojny o czynsze OSWN zaproponuje rozwiązania
            tym właścicielom, którzy nie czują się na tyle silni, aby walczyć z gminami.
            Natomiast wszystkowiedzący i jednocześnie przegrywający proste sprawy winni
            zastanowić się: gdzie popełniają błąd.
            6. Władze OSWN od 1992 r. nie zarobili na pełnieniu funkcji statutowych ani
            jednego grosza.
            7. Alkoholizm nie sprzyja trzeźwemu myśleniu.
            Pozdrawiam
            Tomasz Urbaś
            • oskar58 Re: Poważnie o eksmisjach 24.01.05, 18:04
              Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Tomaszu, od 1994 r. wiadomo było, że 31
              grudnia 2004 r. skończy sie okres ochronny i czynsze regulowane. Zarówno ci
              co "walczyli", jak i ci co czekali biernie wiedzieli, że czasu nie można
              przyspieszyć. Termin minął i nie ma żadnego powodu by go przedłużać. Do
              Strasbourga nie składało skarg OSWN, a tylko ten argument przemawia głośno i
              wyraźnie. Gminy nie podlegają kontroli, dowody: w Poznaniu, Gdyni i wielu
              miastach wyroki eksmisyjne nie są realizowane z powodu braku lokali
              socjalnych.Jednocześnie zawierane są ugody i przydzielane lokale socjalne poza
              kolejnością. Sam informowałeś mnie o takich przypadkach w Gdyni, a w Poznaniu
              jest to zwykła praktyka. W znowelizowanej ustawie sąd nie musi orzekać o lokalu
              socjalnych gdy mieszkanie jest w budynku prywatnym, a to oznacza, że wyrok
              praktycznie nigdy nie zostanie zrealizowany. To milowy krok do tyłu. Aktywiści
              OSWN prowadzą prywatne biura prawne, szum jaki wywołują wokół swojej
              działalności przysparza im klientów, a to są właśnie te pieniądze. Napij się,
              na trzeźwo tego nie rozbierzesz. Pozdrawiam serdecznie. Oskar - Smok Wawelski
              • tomasz.urbas Re: Poważnie o eksmisjach 24.01.05, 21:05
                Dziękuję nie skorzystam. Planuję i działam na trzeźwo.
                Jeżeli wszystko jest jasne i proste, to dlaczego od 1 stycznia 2005 r. nie
                można legalnie pobierac rynkowego czynszu?
                Pytanie traktuję jako retoryczne.
                Tak prowadzę doradztwo dla właścicieli nieruchomości. Nie wstydzę się tego. Ci
                którzy korzystają z moich porad osiągają swoje cele. Nie uważam, że skuteczność
                jest grzechem, również wtedy gdy mój klient pozbywa się lokatora, któremu
                przyznano socjal poza kolejnością.

                • oskar58 Re: Poważnie o eksmisjach 24.01.05, 21:24
                  Tomaszu, nie można zarobic rubla i zachować cnotę. Jeżeli twój klient w drodze
                  ugody z gminą otrzymuje lokal socjalny poza kolejnością, to nie jest to
                  rozwiązanie dla wszystkich właścicieli, a tych chce reprezentować OSWN. Poza
                  tym w uchwale rady gminy Gdynia brakuje zapisu o możliwości złożenia wniosku o
                  przyznanie lokalu socjalnego przez właściciela. Zatem działania takie są
                  sprzeczne z prawem i miejscowym i ustawą, i co gorsza nie służą ogółowi
                  włascicieli. Ugoda nie stwarza precedensów i nie może stanowić podstawy skargi
                  ani do TK, ani do Strasbourga. Na pytanie czy to jest grzechem nie potrafię
                  odpowiedzieć, spytaj swojego spowiednika, ale skoro papież uznał niepłacenie
                  podatków za grzech, to chyba jednak jest. Czy pisząc o nieudacznikach miałeś na
                  myśli panią Hutten Czapską, ona też jak dotad przegrała wszystkie procesy.
                  Jeżeli tak, to jestem w dobrym towarzystwie. Od 1 stycznia 2005 r. można
                  legalnie pobierać czynsz wolny. Wypowiedziałem czynsz jeszcze w 2004 r. ze
                  skutkiem od 1 stycznia , 1 lipca 2004 r. i 1 stycznia 2006 r. Sam uznałeś takie
                  wypowiedzenie za zgodne z prawem i skuteczne. Tylko Henio Tubacki zgodnie z
                  Alicją Sarzynską uznali je za nielegalne. Poczekamy, zobaczymy. O eksmisje
                  lokatorów walczę z lokatorami od 1982 r. kiedy to mój śp Ojciec uzyskał wyrok
                  eksmisyjny, więc na staże wygrywam. Pozdrawiam serdecznie. Oskar Krakowiaczek
                  • henryk.tubacki Re: Nie-Poważnie o chorobie oskara 24.01.05, 22:34
                    oskar58 napisał:
                    > Tomaszu, nie można zarobic rubla i zachować cnotę. ...

                    Zostaw tego psychopatę w spokoju, i pomiń milczeniem, choroba oskara już chyba
                    z mózgu zrobiła kapustę kwaszoną przemieloną na zgniły sos. Krotki i ja dotąd
                    obrywaliśmy od psychicznego, teraz Tobie oskar dowala, ale nie przejmuj się,
                    jego choroba przeżera mu resztki człowieczeństwa i wkrótce pewnie nic z niego
                    nie zostanie, w amoku jaźni każdego będzie atakował, może wreszcie smoła go
                    wypali z tego co mu jeszcze zostało.
                    oskarowi chyba zdaje się, że może jest poddanym cara rosyjskiego, albo że jest
                    cesarzem austio-węgierskim i siedzi na w-rublach, za czyjąś utraconą cnotę,
                    zobacz, on żyje jaźniami i marzeniami o wyższości Galicji nad OSWN a sam
                    wielokrotnie tracił cnota(?), a może on ..., i lubi ..., bo sądzę, że wszystko
                    mu się dokładnie połamało w jego życiu. Widziałem nieudaczników, ale ten
                    szwejk przeszedł głupotą swój pisarski wzorzec.
                    Banita z niego murowany, tylko dokąd? Na czarny ląd? też nie.
                    Pozdrawiam nie-oskarów.
                • oskar58 Re: Poważnie o eksmisjach 25.01.05, 06:59
                  Tomasz! Na prywatnej stronie Tubackiego znalazłem wyrok sądu w Poznaniu.
                  Przytaczam fragment:"w niniejszym postępowaniu pozwany proponował powodom - w
                  zamian za rezygnację z roszczeń odszkodowawczych - przydzielenie lokalu
                  socjalnego T. Ch. poza kolejnością wniosków. Oznacza to, że pozwany nie
                  respektuje ustanowionych przez siebie zasad przydzielania lokali socjalnych i
                  uzależnia ich realizację od postawy właściciela lokalu 3w zakresie roszczeń
                  odszkodowawczych. Jedynie rezygnacja z tych roszczeń zapewnia wcześniejsze
                  uzyskiwanie lokalu socjalnego z zarazem powoduje odstępstwo od regulujących tę
                  kwestię uchwał Rady Miasta. Takie postępowanie pozwanego oznacza, że wniosek
                  powodów - według pozwanego zarejestrowany jako 19 w kolejności oczekiwania -
                  może zostać przesunięty na pozycję bardziej odległą, o ile inni uprawnieni
                  zaakceptyją propozycję Miasta w zakresie rezygnacji z odszkodowania. Pozwany
                  stosuje zatem w kwesji kolejności przydzielania lokali socjalnych zasady nie
                  wynikające z uchwalonych przez siebie zasad ich przydzielania, czym narusza
                  obowiązujące przepisy prawa". Wydaje mi sie, że jest to wyraźna odpowiedź na
                  Twoje dylematy moralne. Teraz wiem komu zawdzieczam fakt, że ja i jeszcze kilka
                  osób czeka latami na lokale socjalne dla swoich lokatorów. Pozdrawiam. Oskar
                  • krotki o przecież oczywiste 25.01.05, 08:46
                    Gdy jeszze niedawno mialem kilka wyroków do wykonania, to też szantażowalem
                    gmine wystapieniem do sadu i odszkodowaniami - no i oczywiście oyrzywałem te
                    kilka lokali socjalnych ( porządkujac papiery znalazlem pozew p-ko facetowi
                    który własnie mi sie wyniósł ( z kwietnia 2002 - prawomocny wyrok wrzesień-
                    czyli czekałem ok 2 lata) może to robic każdy. Ale efekty tego bywaja rózne, ja
                    jak juz idę do sądu - objętnie NSA czy powszechnego - to po to by wygrać. Oskar
                    pregrywa za to wszytkie procesy - podejrzewam, że nawet o przysłowiwy
                    pohrzebacz by przegrał, bo każdy sędzia łatwo zauważa, że ma przed soba
                    schizofrenika - no i.............. Od dawna nawoluje byśmy sie pieknie
                    podzielili bo mamy interesy jednostkowe - wspólne sprawy takie jak idiotyczne
                    przepisy nie załatwia sie na szczeblu gminy i do tego nie sa potrzebni
                    pieniacze a wrzecz stratedzy, politycy. Maniak ciągle mowiący o swej krzywdzie
                    wzbuda jedynie zażenowanie a nie uwage - tu trzeba taktyki argumentacyjne no i
                    umiejtnego rozkładania sił. Kwestia czynszów jest teraz na równi pochyłem
                    toczy si pod wpłyem własnej siły - nie nqalezy jej tylko przeszkadzać np.
                    idiotycznym straszeniem o 1000% podwyzkach itp. Elementarną zasadą taktyki jest
                    ukazywanie problemu we właściwym rozmiarze a czasem jedo pomniejszania rzadko
                    natomiast rozdmuchiwanie by innyh nie straszyć!!Dlatego w kwestii czynszów
                    radziłbym wstrzemięźliwość ta sprawa w swej masie jest juz od X 2002 wygrana,
                    teraz trzeba pomyślec i kolejnych elementach gry a jest jeszcze tego sporo!!!
                    Np. jest wyrok Strasburga iż wykonanie np. eksmisji jest integralna częścia
                    wyroku - czyli liczy sie do samego wyroku , zatem jej opóźnianie podlega ocenie
                    w kwesti "rozsądnego terminu" czyli odszkodowania i to czas przećwiczyć - tylko
                    jak widac ja nie moge ( mam wykonyane wyroki) Ale Ty Oskar jestes w innej
                    sytuacji - pisz . Tym możesz sie przysłużyc wszystkim.
                    Pozdrawiam
                    • oskar58 Re: o przecież oczywiste 25.01.05, 09:31
                      Krótki. W tym szaleństwie jest metoda. Coś napisałeś, ale musisz mi to jeszcze
                      przetłumaczyć. Co to znaczy: "jest wyrok Strasburga iż wykonanie np. eksmisji
                      jest integralna częścia wyroku - czyli liczy sie do samego wyroku". Czy masz
                      problemy z klawiaturą? Czy miało być "wykonania wyroku" albo "wykonania
                      eksmisji", wtedy to sie trzyma kupy. Jeżeli tak, to właśnie to robię, piszę,
                      piszę i piszę i zbieram odpowiedzi i wyroki i wysyłam to wszystko do
                      Strasbourga. Żeby cos wygrać w Strasbourgu trzeba przegrać w Kraju, nawet
                      sprawę o pogrzebacz (mały wpis i małe koszty przegranej), ale z tej przegranej
                      korzyści mają wszyscy. Hutten Czapska też miała swiadomość przegranej w kraju.
                      Jestem o tym przekonany. Właśnie otrzymałem z Sądu Okręgowego w Gdańsku
                      postanowienie o odmowie wznowienia postępowania na podstawie art. 401 (1) kpc.
                      To istny "faladyszyzm". Zastanawiam sie czy wnosić skargę konstytucyjną czy
                      słać do Strasbourga (art. 13(1) Konwencji) Możesz mi podać coś więcej o wyroku
                      Trybunału w Strasbourgu o którym piszesz, czy był gdzieś publikowany? Może
                      pomoże mi rozstrzygna powyższy dylemat. Pozdrawiam. Oskar
                      • krotki to fundamentalny wyrok 25.01.05, 20:01
                        niestey nie pamietam gdzie go mozna znaleśc w necie na 90% w rzepie ale tez i w
                        prawnej - ja czytłem to w wielu miejscach ale jakieś 5-7 lat temu jest on tak
                        znany bo jest oczywistościa (niestety - od kilku lat dopiero) podobnie jak
                        wielu kwestiach innych np. sumowania niedopłat czynszu wowczas ne cytuje sie go
                        ciągle - ale bede miał w czwartek rano chwile czasu to poszukam .
                        Pozdrawiam
                        "jest wyrok Strasburga iż wykonanie np. eksmisji
                        > jest integralna częścia wyroku - czyli liczy sie do samego wyroku"

                        wydwało mi sie to jasne ale jaśniej mówic odszkodowanie za przewlekłośc w
                        Strasburgu liczy sie od momentu wniesienia pozwu do momentu wykonania wyroku
                        czyli w tym wypadku eksmisji zatem odszkodoanie za przewlkłośc groxi pańsku
                        gdzie ni są wykonywane eksmisje - i tego zdaje si dotyzył ów wyrok chyba
                        chodziło o Włochy jakas spólka ale nie pamietam
                        • krotki eeee to nie bylo trudne 25.01.05, 21:23
                          zjadłm kolacje i mialem chwile wolna pamiętałem wnisek że wykonanie wyroku jest
                          integralną jego cześcia wpisałem kilka kobinacji ale sukces przyniosło -
                          < "wykonanie wyroku" integralną > w google dało 10 wyników i na 4 pozycji jest!!
                          www.coe.org.pl/orzecz_jed/immobil.htm
                          ale jakby co to umieszczam

                          Niemożność doprowadzenia do eksmisji najemcy i odzyskania mieszkania;
                          naruszenie prawa do sądu z powodu odmowy wykonania prawomocnego wyroku.



                          1. Ingerencja, zwłaszcza taka, do której stosuje się drugi akapit art.1
                          Protokołu nr 1 musi zachować właściwą równowagę między wymaganiami ogólnego
                          interesu oraz ochrony podstawowych praw jednostki. Państwa korzystają jednak z
                          dużego marginesu swobody wyboru środków. W sferach takich jak gospodarka
                          mieszkaniowa, która odgrywa istotną rolę w polityce ekonomicznej współczesnych
                          społeczeństw, Trybunał szanuje ocenę ustawodawcy, iż istnieje ogólny interes
                          wymagający takiej ingerencji, chyba że w oczywisty sposób nie da się go
                          rozsądnie uzasadnić.

                          2. Interpretacja art.6, z której wynikałoby, iż obejmuje on wyłącznie dostęp do
                          sądu i właściwy sposób prowadzenia postępowania prowadziłaby z dużym
                          prawdopodobieństwem do sytuacji niezgodnych z zasadą rządów prawa, której
                          państwa zobowiązały się przestrzegać ratyfikując Konwencję. Wykonanie wyroku
                          musi być uważane za integralną część procesu sądowego dla celów art.6,

                          3. Prawo do sądu chroni także egzekucję prawomocnych, obowiązujących wyroków,
                          które w państwie akceptującym zasadę rządów prawa nie mogą pozostawać
                          niewykonalne na szkodę jednej ze stron. Ich egzekucja nie może więc być
                          opóżniona bez właściwego usprawiedliwienia.



                          Immobiliare Saffi przeciwko Włochom ( orzeczenie - 28 lipca 1999r.; raport
                          Europejskiej Komisji Praw Człowieka z 2 grudnia 1998r.; skarga nr 22774/93)

                          Spółka budowlana Immobiliare Saffi, właścicielka mieszkania w Livorno od
                          1988r., nie mogła go odzyskać, choć umowa najmu wygasła 31 grudnia 1983r., a
                          sędzia nakazał najemcy opróżnienie lokalu. Także komornik był bezradny,
                          ponieważ na podstawie przepisów ustawowych o zawieszeniu nakazu eksmisji ( a
                          potem tylko stopniowym selektywnym ich wykonywaniu) spółka nie była uprawniona
                          do policyjnej asysty przy eksmisji. Decyzje w tej kwestii podejmowali prefekci
                          zgodnie z ustawowo określonymi zasadami pierwszeństwa. Spółka nie spełniała
                          warunków do skorzystania z pierwszeństwa, tak więc odzyskała mieszkanie dopiero
                          w kwietniu 1996r., po śmierci najemcy.



                          W skardze do Europejskiej Komisji Praw Człowieka spółka zarzuciła naruszenie:
                          prawa do poszanowania mienia ( art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji ) z powodu
                          niemożności odzyskania mieszkania; art.6 ust.1 na skutek braku dostępu do sądu
                          i nadmiernej długości postępowania egzekucyjnego. Komisja uznała, że naruszono
                          art.1 Protokołu nr 1 ( dwadzieścia osiem do jednego) oraz art.6 ust.1 ze
                          względu na niemożność odwołania się do sądu ( jednogłośnie). Nie było odrębnego
                          problemu na tle długości postępowania ( jednogłośnie).

                          Władze włoskie twierdziły, że spółka nie wykorzystała krajowych środków
                          prawnych, ponieważ nie wszczęła postępowania przed sądami administracyjnymi,
                          aby zakwestionować odmowę policyjnej asysty i zarzucić niezgodność z
                          konstytucją wchodzących w grę przepisów ustawowych. Trybunał odrzucił to
                          zastrzeżenie uznając, że wskazane instrumenty prawne nie mogły być skuteczne.

                          Zgodnie z orzecznictwem Trybunału art.1 Protokołu nr 1, który gwarantuje w
                          istocie prawo własności zawiera trzy odrębne zasady. Pierwsza ( wyrażona w
                          pierwszym zdaniu pierwszego akapitu ) ma charakter ogólny, gwarantuje
                          poszanowanie mienia. Druga ( zdanie drugie tego samego akapitu), umożliwia
                          pozbawienie mienia, ale pod pewnymi warunkami. Trzecia ( drugi akapit),
                          stanowi, iż państwa są uprawnione m.in. do kontroli korzystania z mienia
                          zgodnie z ogólnym interesem. Zasady drugą i trzecią, dotyczące konkretnych
                          sposobów ingerencji w prawo do poszanowania mienia, należy interpretować z
                          uwzględnieniem pierwszej, mającej charakter ogólny..

                          Spółka uważała, że ze względu na przeciągającą się niemożność odzyskania
                          mieszkania została faktycznie wywłaszczona. Trybunał uznał jednak, że w tym
                          wypadku można mówić tylko uregulowaniu sposobu korzystania z własności. Miał
                          więc zastosowanie drugi akapit art.1 Protokołu nr 1.

                          Przepisy włoskie zezwalające na zawieszenie eksmisji, a potem na ich tylko
                          stopniową, rozciągniętą w czasie realizację, miały na celu interes ogólny.
                          Równoczesna eksmisja dużej liczby lokatorów prowadziłaby niewątpliwie do
                          poważnego napięcia społecznego i byłaby szkodliwa dla porządku publicznego.

                          Ingerencja, zwłaszcza taka, do której stosuje się drugi akapit art.1 Protokołu
                          nr 1, musi zachować właściwą równowagę między wymaganiami ogólnego interesu
                          oraz ochroną podstawowych praw jednostki. Państwa korzystają jednak z dużego
                          marginesu swobody wyboru środków. W sferach takich jak gospodarka mieszkaniowa,
                          odgrywających istotną rolę w polityce ekonomicznej współczesnych społeczeństw,
                          Trybunał szanuje ocenę ustawodawcy, że istnieje ogólny interes wymagający
                          takiej ingerencji, chyba że w oczywisty sposób nie da się go rozsądnie
                          uzasadnić.

                          Trybunał zwrócił uwagę, że starając się zaradzić chronicznym brakom mieszkań,
                          władze włoskie przyjęły serię stosowanych kolejno nadzwyczajnych środków:
                          kontrolę wzrostu czynszów, przedłużenie istniejących umów najmu, zawieszenie
                          eksmisji na kilka lat ( poza sytuacjami nie cierpiącymi zwłoki). Można uznać,
                          że środki te były odpowiednie. Od 1 stycznia 1990r. można już było eksmitować,
                          ale wyłącznie na podstawie indywidualnych decyzji prefekta o udzieleniu
                          policyjnej asysty i zgodnie ze ustalonym porządkiem pierwszeństwa. Inne,
                          zwyczajne eksmisje - takie jak spółki - musiały czekać.

                          Sama zasada systemu okresowego zawieszenia lub stopniowego wykonywania eksmisji
                          nie zasługiwała na krytykę, biorąc zwłaszcza pod uwagę margines swobody władz w
                          tej sferze. Trybunał zwrócił jednak uwagę, że w systemie tym sprawy, w których
                          właściciel pilnie potrzebował mieszkania dla siebie lub rodziny, miały zawsze
                          pierwszeństwo. Egzekucja innych nakazów była więc uzależniona od liczby takich
                          pilnych spraw. Ponieważ zawsze było ich dużo, inne wnioski nigdy nie były
                          egzekwowane.

                          Żaden sąd nie był właściwy do oceny wpływu opóżnień egzekucji na sytuację
                          właścicieli w konkretnych sprawach.

                          Przez jedenaście lat spółka nie wiedziała, kiedy odzyska mieszkanie. Nie mogła
                          wystąpić ani do sędziego prowadzącego postępowanie egzekucyjne, ani do sądu
                          administracyjnego. Nie było żadnych środków zmuszających władze do
                          uwzględnienia szczególnych trudności, jakie mogły się pojawić ze względu na
                          zwłokę z eksmisją. Nie było także szansy na odszkodowanie z powodu
                          przedłużającego się oczekiwania. Nie było można w tym czasie ani sprzedać
                          mieszkania, ani go wynająć po cenie rynkowej. I wszystko to w sytuacji, gdy nic
                          nie wskazywało, iż najemca zasługiwał na szczególną ochronę.

                          Trybunał orzekł, że system stopniowych, rozciągniętych w czasie egzekucji
                          nakazów eksmisyjnych, w połączeniu z wcześniejszym sześcioletnim ustawowym ich
                          zawieszeniem, był dla spółki - właściciela mieszkania - nadmiernym ciężarem.
                          Została więc naruszona niezbędna równowaga między ochroną prawa własności oraz
                          wymaganiami ogólnego interesu. Nastąpiło naruszenie art.1 Protokołu nr 1 (
                          jednogłośnie).

                          W części dotyczącej art.6 ust.1 Konwencji Trybunał uznał, że sprawę należy
                          zbadać przede wszystkim w związku z prawem do sądu.

                          Rozważając, czy art.6 ma zastosowanie, Trybunał stwierdził, że spółka
                          doprowadziła do wszczęcia postępowania przed sędzią z Livorno o wydanie nakazu
                          eksmisji. Ponieważ najemca nie kwestionował, iż najem przestał istnieć,
                          pozostało jedynie określić datę zwrotu lokalu. Odkładano ją
                          • krotki Re: eeee to nie bylo trudne 2 25.01.05, 21:27


                            niezbędna równowaga między ochroną prawa własności oraz wymaganiami ogólnego
                            interesu. Nastąpiło naruszenie art.1 Protokołu nr 1 ( jednogłośnie).

                            W części dotyczącej art.6 ust.1 Konwencji Trybunał uznał, że sprawę należy
                            zbadać przede wszystkim w związku z prawem do sądu.

                            Rozważając, czy art.6 ma zastosowanie, Trybunał stwierdził, że spółka
                            doprowadziła do wszczęcia postępowania przed sędzią z Livorno o wydanie nakazu
                            eksmisji. Ponieważ najemca nie kwestionował, iż najem przestał istnieć,
                            pozostało jedynie określić datę zwrotu lokalu. Odkładano ją z powodu odmowy
                            dobrowolnego opuszczenia mieszkania przez najemcę. Ograniczało to prawo
                            własności spółki. Nadal więc istniał spór, który jest warunkiem stosowania
                            art.6 Konwencji.

                            Trybunał przypomniał, że prawo do sądu byłoby iluzoryczne, gdyby systemy prawne
                            państw pozwalały, aby prawomocny, obowiązujący wyrok pozostawał bezskuteczny ze
                            szkodą dla którejś ze stron. Trudno sobie wyobrazić, iż art.6 ust.1 opisuje w
                            szczegółach gwarancje proceduralne dla stron - rzetelności, publiczności i
                            sprawności - nie chroniąc równocześnie wykonania wyroków sądowych.
                            Interpretacja art.6, z której wynikałoby, iż obejmuje on wyłącznie dostęp do
                            sądu i właściwy sposób prowadzenia postępowania, prowadziłaby z dużym
                            prawdopodobieństwem do sytuacji niezgodnych z zasadą rządów prawa, której
                            państwa zobowiązały się przestrzegać, ratyfikując Konwencję. Wykonanie wyroku
                            musi być uważane za integralną część procesu sądowego dla celów art.6.

                            Prawo do sądu zagwarantowane w tym artykule chroni więc także egzekucję
                            prawomocnych, obowiązujących wyroków. W państwie akceptującym zasadę rządów
                            prawa nie mogą one pozostawać niewykonalne na szkodę jednej ze stron. Egzekucja
                            nie może się opóżniać bez właściwego usprawiedliwienia.

                            Zawieszenie wykonania wyroku sądu może być uzasadnione, ale tylko wyjątkowo i
                            przez okres konieczny ze względu na istnienie wymagającego satysfakcjonującego
                            rozwiązania problemu związanego z porządkiem publicznym. Sprawa spółki nie
                            dotyczyła jednak incydentalnej odmowy przyznania przez prefekta policyjnej
                            asysty. Ustawodawca nałożył na prefektów, jako organów władzy odpowiedzialnych
                            za utrzymanie porządku publicznego, obowiązek systematycznych interwencji w
                            egzekucję nakazów eksmisyjnych. Był on więc odpowiedzialny za opóźnienia
                            eksmisji, które powodowały, że nakazy wydane przez sędziego stawały się
                            bezskuteczne.

                            Żaden sąd nie mógł skontrolować dopuszczalności zawieszenia wykonania eksmisji.
                            Zakres ewentualnej kontroli sądowej ograniczał się wyłącznie do oceny
                            przestrzegania przez prefekta reguł pierwszeństwa przy przyznawaniu policyjnej
                            asysty, był więc daleko niewystarczający.

                            Przez prawie dziewięć lat, co sześć miesięcy przedłużano obowiązywanie systemu
                            stopniowych, rozciągniętych w czasie eksmisji. Sprawiało to wrażenie, że władze
                            włoskie postanowiły na tym poprzestać, zamiast szukać innych rozwiązań problemu
                            zapewnienia porządku publicznego w sektorze mieszkaniowym.

                            Można zgodzić się, że władze administracyjne są uprawnione - wyjątkowo i
                            korzystając z marginesu swobody - do interwencji w postępowania toczące się w
                            celu wykonania decyzji sądowych. Nie mogą jednak zapobiec, unieważnić lub
                            bezpodstawnie opóźnić ich wykonania ani tym bardziej zakwestionować ich treści.
                            W tej sprawie, od momentu, w którym od prefekta zaczęło zależeć wykonanie
                            sądowego nakazu - przy braku skutecznej sądowej kontroli jego decyzji - spółka
                            została pozbawiona prawa do sądowego rozstrzygnięcia sporu z najemcą,
                            zagwarantowanego w art.6 ust.1. Sytuacji takiej nie da się pogodzić z zasadą
                            rządów prawa. Nastąpiło naruszenie art.6 ust.1 Konwencji ( jednogłośnie).

                            Zarzut, iż postępowanie toczyło się zbyt długo nie wymagał już odrębnego
                            rozpatrzenia.

                            Włochy muszą zapłacić spółce prawie 3 mln lirów jako koszty i wydatki
                            poniesione w postępowaniu egzekucyjnym; 25,6 mln lirów utraconego czynszu. W
                            części dotyczącej żądania zadośćuczynienia za krzywdę moralną Trybunał nie
                            przyznał spółce żadnej kwoty. Zasądził natomiast 5 mln. lirów jako zwrot
                            kosztów poniesionych w postępowaniu przed Komisją.
                            • oskar58 Re: eeee to nie bylo trudne 2 26.01.05, 07:41
                              Krótki, Dziękuję za wyrok, siadam i pisze skargę do Strasbourga. Wydaje mi się,
                              że argument finansowy należy skierować do kasy państwowej a nie gminnej jak
                              chce Tomasz. Odpowiedzialność odszkodowawcza gminy jest już ustawowo
                              ograniczona i maleje do zera z powodów już tu przedstawionych i znanych. Kasa
                              państwowa odpowiada za wszystko pozostałe. Rola OSWN w tej sytuacji jest jasna
                              i prosta. Informować o możliwości złożenia skargi do Strasbourga wszystkich
                              tych, którzy zbyt długo czekają na wykonanie eksmisji i lokale socjalne. Można
                              przygotować wzór skargi i pomagać w jej prawidłowym zredagowaniu i
                              skompletowaniu odpowiednich załączników. Myślę, że można pomocą objąć również
                              lokatorów (byłych) czekających na eksmisję i lokal socjalny. Tomasz, Henryk, co
                              wy na to. Pozdrawiam. Oskar
                              p.s. 102 to był najsłynniejszy w kraju i okolicy czołg "Rudy", co to jest 101
                              nie mam pojęcia. Wyjaśnij. O.
                              • gniazdko Re: eeee to nie bylo trudne 101 i 102 26.01.05, 11:12
                                oskar58 napisał:

                                > 102 to był najsłynniejszy w kraju i okolicy czołg "Rudy", co to jest 101
                                > nie mam pojęcia. Wyjaśnij. O.

                                Wyjaśniam: 101 to był prototyp "Rudego", niestety nie przetrwał w Polsce
                                wojny, Grogorij od Janka kupił go za flaszkę wódki, podobno potem 101 był
                                widziany w Gruzji, a może w Czeczenii. Pozdrawiam
                              • krotki hmmmmmmmmmmmmmmmmmmm 26.01.05, 15:06
                                NAPRAWDE NIE JESTEM TOBA I NIE PUSZCZAM PYTAŃ SPRAWDZAJACYCH - napisałem 101 bo
                                nie wyobrażałem sobie, że właściciel kamieniczy gdzie do x 2002 rada gminy
                                ustalała czynsz nie zetknął sie z
                                Art. 101. Art. 101.Komentarz - Paweł Chmielnicki1.Orzeczenia [143]1. Każdy,
                                czyj interes prawny lub uprawnienie zostały naruszone uchwałą lub zarządzeniem
                                podjętymi przez organ gminy w sprawie z zakresu administracji publicznej, może -
                                po bezskutecznym wezwaniu do usunięcia naruszenia - zaskarżyć uchwałę lub
                                zarządzenie do sądu administracyjnego

                                Dz.U.2001.142.1591 (U) Samorząd gminny.
                                Rozdział 10 Nadzór nad działalnością gminną

                                ot i wszystko

                                Pozdrawiam
                                • oskar58 101 27.01.05, 11:35
                                  Rzeczywiście jest art. 101 ustawy o samorządzie gminnym. Zdąrzyłem już
                                  zapomnieć, że na jego podstawie wszcząłem odpowiednie postępowania na początku
                                  2001 r. w Krakowie i Gdyni, w imieniu własnym , mojej siostry i matki. O ile w
                                  Krakowie skarga do NSA została rozpatrzona błyskawicznie, to w Gdańsku czekałem
                                  ok. dwa i pół roku. Oczywiście, pewnie Cię to ucieszy, wszystkie sprawy
                                  sromotnie przegrałem. Skargi do TK nie składałem. Skargi do Trybunału w
                                  Strasbourgu czekają na rozpatrzenie. Pozdrawiam. Oskar
          • tomasz.urbas Re: Poważnie o eksmisjach 25.01.05, 09:18
            OSWN nigdy nie załatwia spraw indywidualnych właścicieli. Nasza misja to danie
            właścicielom narzędzi do zrealizowania własnych celów. To czy i jak właściciele
            korzystają z tych narzędzi to ich prywatna sprawa.
            Doprowadziliśmy do zrzucenia garbu czynszów gminnych. Dostaliśmy możliwość
            podwyższenia czynszu do 3 %. Nie wszyscy z tego skorzystali. Byli i tacy,
            którzy podwyższając czynsz nie dokonali wypowiedzenia z prawem określonym
            terminem. To są decyzje suwerennych właścicieli nieruchomości, którzy sami
            muszą rozważyć swoje cele, ryzyko i odpowiedzialność.
            Podobnie jest z eksmisjami. Systemowi prawnemu nie sposób czegokolwiek
            zarzucić. Eksmisję mogą być wykonywane, gminy powinny pomagać lokatorom, ci nie
            mogą znaleźć się na bruku. Walka z tym systemem jest prawie beznadziejna.
            Niestety w Strasbourgu są precedensy niekorzystne dla właścicieli (i to idące
            dalej niż polskie prawo). Znajdujemy się w Europie. Ten kontynent jest
            przeżarty rakiem socjalizmu. Przypuszczam, że w ciągu życia pokolenia to się
            nie zmieni, acz agonia tego potwora będzie "widowiskowa". Nie mamy siły, aby
            zmienić mentalność całego pokolenia poddanego indoktrynacji socjalistycznej.
            Niestety na to, że szeryf zapuka do drzwi lokatora, zaprezentuje niewykonaną
            umowę i wystawi towarzystwo za drzwi, nie mamy co liczyć.
            Ale... właściciele mają broń - odszkodowania. Broń jest skuteczna - znam tylko
            dwie przegrane sprawy i kilkanaście sukcesów. Te dwie porażki były na własne
            życzenie. Powodowie uważali, że skoro to wszystko jest takie oczywiste to...
            nie ma potrzeby dowodzić oczywistych faktów. I polegli.
            Zmasowany nacisk odszkodowaniami da oczekiwany efekt - wykonywanie przez gminy
            prawa. A w pewnym momencie nastąpi w gminach kalkulacja: po co mamy płacić
            oszkodowania, skoro możemy wziąść tych lokatorów do własnych lokali. Nic
            bardziej nie przemawia do rozsądku, niż "kasa".
            Tomasz Urbaś
            • oskar58 Re: Poważnie o eksmisjach 25.01.05, 09:57
              Tomasz, poważnie. Na szeryfa nie ma co liczyć, zgoda. Ale zmiany w przepisach
              spowodują, że sądy nie bedą orzekać o prawie do lokalu socjalnego i wtedy nie
              można też liczyć na odszkodowanie, a zatem argument finansowy jest nietrafny.
              Ponadto biegli w swej radosnej twórczości ustalają wysokość odszkodowania dużo
              poniżej czynszu rynkowego. Ich opinie sa nieweryfikowalne. Choćbyś miał
              potencjalnego najemcę dającego o 200% więcej opinia biegłego rozstrzyga. Krótki
              pisze o taktyce, dyplomacji, dalekosiężnych planach itp. I co z tego skoro to
              wszystko jak dotąd jest nieskuteczne. Moim zdaniem wszystko jest w rękach
              (piórach) osób indywidualnych. Ci, którzy podjęli ryzyko przegranej z
              perspektywą skargi konstytucyjnej lub skargi do Strasbourga przecierają drogę.
              Wyroki w ich sprawach tworzą precedensy. Pisałem już o tym kilka razy, więc nie
              bedę tego wątku ciągnął. Nadal twierdzę, że OSWN nie ma żadnego planu
              działania, odwleka, przeciąga, pozoruje działania, zajmuje sie doraźnymi
              sprawami. Twój list to potwierdza. Szkoda gadać. Pozdrawiam. Oskar
              • krotki Re: Poważnie o eksmisjach 25.01.05, 20:19
                oskar58 napisał:

                > Tomasz, poważnie. Na szeryfa nie ma co liczyć, zgoda. Ale zmiany w przepisach
                > spowodują, że sądy nie bedą orzekać o prawie do lokalu socjalnego i wtedy nie
                > można też liczyć na odszkodowanie, a zatem argument finansowy jest nietrafny.


                oby nie orzekali ale to co bedzie kto to wie?? A na odszkodowania nie ma co
                liczyc po 1 stycznia w miastach gdzie czynsz jest już rynkowy





                > Nadal twierdzę, że OSWN nie ma żadnego planu
                > działania, odwleka, przeciąga, pozoruje działania, zajmuje sie doraźnymi
                > sprawami. Twój list to potwierdza. Szkoda gadać. Pozdrawiam. Oskar


                Oj pomyśl chwilkę a art 56 ust 2 jak ładnie przeprowadzili? dobrali się do
                tego z jedynie sensownej strony - RPO zapierał sie!! a droga przez 101 - mam
                nadzieję ze wiesz co to !! okazała sie za długa ( ja osobiśnie nia szedłem).
                A jaki ma byc plan? moim zdaniem conajmniej dwa jeden dalekosiężny np.
                likwidacja barier ale tak naprawde jest to niemożliwe zatem optymalizacja
                dochodow ( czytaj zwiększenie) a te bliskie to załatwianie bieżacych bolaczek -
                czynsz, eksmisje PODATKI a kiedys - opłaty, wypowiedzenia, kto ma ustalać
                czynsz i w jakich granicach. Podawanie tych danych do wiadomości publicznej
                byłoby samobójstwem zatem trzeba właśnie dyskrecji i wykonywania małych róchow
                z nawet!! kilkuletnim wyprzedzeniem a to akurat OSWN robi w odróznieniu od Uni
                która głównie załatwia sprawy znajomym królika
                Pozdrawiam
            • krotki to zdaje sie ciekawe 26.01.05, 15:09
              Prawo do lokalu socjalnego

              Gmina czy sąd


              Rzecznik praw obywatelskich chce, aby Sąd Najwyższy ostatecznie wyjaśnił, czy
              ze względu na zasady współżycia społecznego sąd może przyznać prawo do lokalu
              socjalnego osobie eksmitowanej z samowolnie zajętego mieszkania. Jego zdaniem,
              nie można tego zaakceptować.



              Osoba, która bezprawnie zajęła mieszkanie, mogłaby w nim wówczas nadal mieszkać
              do czasu przyznania lokalu socjalnego przez gminę. W konsekwencji właściciel
              mieszkania musiałby, nieraz wiele lat, oczekiwać na faktyczne odzyskanie swojej
              własności. Takie sytuacje wynikają m.in. z niefortunnej redakcji art. 24 ustawy
              z 2001 r. o ochronie praw lokatorów oraz z dotychczasowej, rozbieżnej
              interpretacji tego przepisu.

              W opinii rzecznika nie może on być podstawą do orzekania przez sąd o
              uprawnieniu do lokalu socjalnego przez osobę eksmitowaną z samowolnie
              zajmowanego mieszkania.

              Jest adresowany do gminy, która po orzeczeniu sądu, kierując się szczególnie
              usprawiedliwionymi przesłankami współżycia społecznego, przyznaje lokal
              socjalny sprawcy samowoli. Podobnie oceniał to Sąd Najwyższy w uchwale z 15
              listopada 2001 r. Ale w uchwale z 17 czerwca 2003 r. uznał, że ów przepis nie
              jest adresowany do gminy, lecz do sądu, i stanowi samodzielną podstawę do
              orzeczenia o uprawnieniu do otrzymania lokalu socjalnego przez osobę
              eksmitowaną z samowolnie zajmowanego mieszkania.

              Zdaniem rzecznika taka wykładnia wykracza poza sprawowanie wymiaru
              sprawiedliwości. Nie sposób przypisać art. 24 treści, która w istocie czyni sąd
              odpowiedzialnym za realizację określonej polityki mieszkaniowej na terenie
              gminy.

              Rzecznik wątpi też, aby osoba, która zajęła samowolnie lokal, mogła się
              skutecznie powoływać na zasady współżycia społecznego.

              D.FR.


              Pozdrawiam
              • krotki Re: to zdaje sie ciekawe 26.01.05, 15:21
                z dnia 17 czerwca 2003 r.

                III CZP 41/2003

                OSNC 2004/7-8 poz. 105

                Wokanda 2004/1 str. 5

                Rzeczpospolita 2003/144 str. C2

                Biuletyn Sądu Najwyższego 2003/6 str. 6

                Monitor Prawniczy 2003/14 str. 626

                Palestra 2003/7-8 str. 233

                Jurysta 2003/9-10 str. 54

                Wokanda 2003/11 str. 8

                Prokuratura i Prawo - dodatek 2004/1 poz. 40


                Przepis art. 24 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów,
                mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. 2001 r. Nr 71
                poz. 733 ze zm.) stanowi podstawę orzeczenia przez sąd o uprawnieniu do
                otrzymania lokalu socjalnego przez osobę samowolnie zajmującą lokal, wobec
                której sąd nakazał jego opróżnienie.
                Uzasadnienie
                W grudniu 1992 r. M.Z. zajęła samowolnie lokal mieszkalny o powierzchni 20,78
                m2, znajdujący się w budynku położonym w K. przy ul. (...), i zamieszkała w tym
                lokalu wspólnie z synem D., urodzonym dnia 22 lutego 1992 r. Wyrokiem z dnia 2
                grudnia 1999 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie nakazał M.Z.,
                aby opuściła lokal mieszkalny w budynku przy ul. (...), opróżniła go z osób i
                rzeczy reprezentujących jej prawa i wydała Przedsiębiorstwu Produkcyjno-
                Handlowo-Usługowemu A.B. „G.-O.” spółce z o.o. w K. Po wszczęciu na podstawie
                tego wyroku postępowania egzekucyjnego M.Z. wytoczyła przeciwko Gminie Miasta
                K. powództwo o ustalenie, że przysługuje jej uprawnienie do otrzymania lokalu
                socjalnego. W uzasadnieniu pozwu powołała się na fakt sprawowania opieki nad
                małoletnim i wspólnie z nią zamieszkałym synem D. Wyrokiem z dnia 28 sierpnia
                2002 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie oddalił powództwo,
                stwierdzając, że przepis art. 14 ust. 4 pkt 2 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r.
                o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu
                cywilnego (Dz. U. 2001 r. Nr 71 poz. 733 ze zm. dalej: „u.ochr.pr.lok.”),
                zgodnie z którym sąd nie może orzec o braku uprawnienia do otrzymania lokalu
                socjalnego m.in. wobec małoletniego oraz sprawującego nad taką osobą opiekę i
                wspólnie z nią zamieszkałego, ma zastosowanie tylko w sprawach o opróżnienie
                lokalu przeciwko osobom, które były lokatorami w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 1
                tej ustawy, powódka natomiast statusu takiego nigdy nie miała.

                W apelacji od tego wyroku powódka - wskazując na swoją trudną sytuację życiową -
                domagała się jego zmiany i udzielenia jej ochrony prawnej na podstawie art. 24
                ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym
                zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego.

                Przy rozpatrywaniu apelacji Sąd Okręgowy w Krakowie powziął poważne
                wątpliwości, którym dał wyraz w przedstawionym zagadnieniu prawnym,
                przytoczonym na wstępie uchwały. Wątpliwości te zrodziły się w związku z
                wyrażonym przez Sąd Najwyższy poglądem, że przepis art. 24 u.ochr.pr.lok. jest
                adresowany do gmin. Akceptacja takiego stanowiska oznaczałaby, jak podkreślił
                Sąd Okręgowy, że ocena, czy przyznanie lokalu socjalnego jest w świetle zasad
                współżycia społecznego szczególnie usprawiedliwione, pozostawiona została
                wyłącznie gminom, co wydaje się niezgodne z działaniem racjonalnego prawodawcy.

                Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

                Rozważania prowadzące do rozstrzygnięcia przedstawionego zagadnienia prawnego
                trzeba rozpocząć od przypomnienia dotychczasowych regulacji, dotyczących
                orzekania przez sąd o uprawnieniu do otrzymania lokalu socjalnego. Po raz
                pierwszy regulacja taka przewidziana została w ustawie z dnia 2 lipca 1994 r.
                o najmie lokali mieszkalnych i dodatkach mieszkaniowych (Dz. U. 1994 r. Nr 105
                poz. 509 ze zm., tekst jednolity: Dz. U. 1998 r. Nr 120 poz. 787 ze zm. -
                dalej: „u.naj.lok.”). Zgodnie z jej art. 36, sąd, biorąc pod uwagę
                dotychczasowy sposób korzystania z lokalu przez najemcę, jego szczególną
                sytuację materialną i rodzinną, mógł w wyroku nakazującym opróżnienie lokalu
                orzec o uprawnieniu najemcy do otrzymania lokalu socjalnego; lokal taki
                obowiązana była zapewnić gmina, a uprawniony miał pierwszeństwo w jego
                uzyskaniu. Na tle tej regulacji w orzecznictwie utrwalił się pogląd, że użycie
                w art. 36 ust. 1 u.naj.lok. słowa „najemcy” było skrótem myślowym, w istocie
                chodziło bowiem o byłego najemcę lokalu, który był stroną stosunku najmu,
                podlegającego przepisom ustawy z dnia 2 lipca 1994 r. o najmie lokali
                mieszkaniowych i dodatkach mieszkaniowych. W konsekwencji przyjmowano, że w
                wyroku nakazującym opróżnienie lokalu sąd może orzec o uprawnieniu do
                otrzymania lokalu socjalnego wyłącznie wobec pozwanego, który był uprzednio
                najemcą zajmowanego lokalu (por. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 1996
                r. III CZP 51/96 OSNC 1996/9 poz. 120 oraz z dnia 30 kwietnia 1997 r. III CZP
                16/97 OSNC 1997/8 poz. 105, a także uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu
                Najwyższego z dnia 19 maja 2000 r. III CZP 4/2000 OSNC 2000/11 poz. 195).

                W uchwale z dnia 19 września 2000 r. III CZP 30/2000 (OSNC 2001/2 poz. 24) Sąd
                Najwyższy uznał ponadto za dopuszczalne zastosowanie przepisu art. 36 ustawy o
                najmie lokali mieszkalnych i dodatkach mieszkaniowych do osób, które w dniu
                wejścia w życie tej ustawy zajmowały wprawdzie lokal bez tytułu prawnego, ale
                były jego najemcami pod rządem ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. Prawo
                lokalowe (Tekst jednolity: Dz. U. 1987 r. Nr 30 poz. 165 ze zm.). W każdym
                razie, orzekanie przez sąd o uprawnieniu do otrzymania lokalu socjalnego
                możliwe było tylko wobec osób, które miały uprzednio tytuł prawny do zajmowania
                lokalu wynikający ze stosunku najmu. W orzecznictwie przyjmowano jednolicie, że
                w wyroku nakazującym opróżnienie lokalu podlega zamieszczeniu jedynie pozytywne
                rozstrzygnięcie o uprawnieniu byłego najemcy do otrzymania lokalu socjalnego
                oraz że wyrok taki stanowi wyłączny dowód uprawnienia do tego lokalu (por.
                uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 1996 r. III CZP 51/96 OSNC 1996/9 poz.
                120, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 1997 r. I CZ 26/96 OSNC
                1997/8 poz. 106, uchwały Sądu Najwyższego z dnia 19 września 2000 r. III CZP
                30/2000 OSNC 2001/2 poz. 24 oraz z dnia 12 kwietnia 2001 r. III CZP 8/2001 OSNC
                2001/10 poz. 146). Wykonanie wyroku nakazującego opróżnienie lokalu, w którym
                orzeczono o uprawnieniu byłego najemcy do otrzymania lokalu socjalnego, możliwe
                było dopiero po dostarczeniu takiego lokalu (por. uchwałę składu siedmiu
                sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 1997 r. III CZP 120/96 OSNC 1997/6-7
                poz. 69). Jeżeli gmina nie wywiązała się z obowiązku zapewnienia lokalu
                socjalnego, były najemca mógł wystąpić z roszczeniem o zobowiązanie gminy do
                zawarcia umowy najmu wskazanego lokalu socjalnego (por. uchwałę Sądu
                Najwyższego z dnia 28 marca 1996 r. III CZP 18/96 OSNC 1996/5 poz. 74).

                Z dniem 31 grudnia 2000 r. weszła w życie ustawa z dnia 15 grudnia 2000 r. o
                zmianie ustawy o najmie lokali mieszkalnych i dodatkach mieszkaniowych (Dz. U.
                2000 r. Nr 122 poz. 1317), którą wprowadzono istotne zmiany w dotychczasowej
                regulacji omawianej problematyki. Były one wynikiem negatywnej oceny
                obowiązujących unormowań, podnoszono bowiem, że unormowania te nie stwarzały
                wystarczającej zapory przed eksmisją „na bruk” osób, które znajdowały się w
                bardzo ciężkiej sytuacji materialnej, nie mogły znaleźć zatrudnienia, miały na
                utrzymaniu dzieci i z przyczyn przez siebie niezawinionych nie były w stanie
                opłacać czynszu (por. uzasadnienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4
                kwietnia 2001 r. K. 11/2000 OTK ZU 2001/3 poz. 54).

                W znowelizowanym art. 36 i dodanym art. 36a u.naj.lok. przewidziano obowiązek
                orzekania z urzędu w wyroku nakazującym opróżnienie lokalu o uprawnieniu do
                otrzymania lokalu socjalnego bądź o braku takiego uprawnienia osób, których
                nakaz dotyczy, a ponadto zakaz orzekania o braku uprawnienia do otrzymania
                lokalu socjalnego w odniesieniu do określonych kategorii os
                • krotki Re: to zdaje sie ciekawe 26.01.05, 15:22
                  miały na utrzymaniu dzieci i z przyczyn przez siebie niezawinionych nie były w
                  stanie opłacać czynszu (por. uzasadnienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z
                  dnia 4 kwietnia 2001 r. K. 11/2000 OTK ZU 2001/3 poz. 54).

                  W znowelizowanym art. 36 i dodanym art. 36a u.naj.lok. przewidziano obowiązek
                  orzekania z urzędu w wyroku nakazującym opróżnienie lokalu o uprawnieniu do
                  otrzymania lokalu socjalnego bądź o braku takiego uprawnienia osób, których
                  nakaz dotyczy, a ponadto zakaz orzekania o braku uprawnienia do otrzymania
                  lokalu socjalnego w odniesieniu do określonych kategorii osób, wskazanych w
                  art. 36 ust. 4, oraz obowiązek objęcia orzeczeniem nie tylko byłego najemcy,
                  lecz także osób wspólnie z nim zamieszkałych, mających uprzednio zależne prawa
                  do zajmowania lokalu podlegającego opróżnieniu. Osobą, wobec której wprowadzono
                  obowiązek orzeczenia o uprawnieniu do otrzymania lokalu socjalnego, mogła być
                  więc osoba wspólnie zamieszkała z byłym najemcą, która utraciła prawo do
                  zajmowania lokalu, wynikające ze stosunku prawnego, jaki łączył ją z byłym
                  najemcą (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia
                  1970 r. III CZP 61/69 OSNCP 1971/7-8 poz. 118). Na tle znowelizowanego art. 36
                  u.naj.lok. w orzecznictwie również ukształtował się pogląd, że przewidziany w
                  tym przepisie obowiązek orzeczenia przez sąd o uprawnieniu do otrzymania lokalu
                  socjalnego bądź o braku takiego uprawnienia odnosił się tylko do byłego najemcy
                  lokalu podlegającego opróżnieniu i osób z nim stale w tym lokalu zamieszkałych
                  (por. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2001 r. III CZP 28/2001 OSNC
                  2002/2 poz. 17 oraz z dnia 27 czerwca 2001 r. III CZP 35/2001 OSNC 2001/12 poz.
                  173). Oznaczało to, że obowiązek taki nie odnosił się do osób, które zajmowały
                  lokal podlegający opróżnieniu, ale nigdy nie miały jakiegokolwiek tytułu
                  uprawniającego do przebywania w tym lokalu.

                  Przytaczając argumenty przemawiające za taką wykładnią, Sąd Najwyższy
                  podkreślił, że art. 36 u.naj.lok., mówiący o orzekaniu o uprawnieniu do
                  otrzymania lokalu socjalnego, został zamieszczony w rozdziale
                  zatytułowanym „Ustanie stosunku najmu”, zatem sam kontekst umiejscowienia tego
                  przepisu uzasadniał wniosek, iż miał on zastosowanie w zasadzie tylko w
                  wypadkach eksmisji będącej następstwem ustania stosunku najmu wskutek któregoś
                  ze zdarzeń objętych przepisami tego rozdziału, regulującymi ustanie stosunku
                  najmu. Stanowisko takie harmonizowało ponadto - na co zwrócił uwagę Sąd
                  Najwyższy z zapatrywaniem Trybunatu Konstytucyjnego, wyrażonym w postanowieniu
                  z dnia 4 kwietnia 2001 r. S. 2/2001 (OTK ZU 2001/3 poz. 58). Postanowieniem tym
                  Trybunał Konstytucyjny przedstawił Sejmowi konieczność rozszerzenia ochrony
                  przewidzianej w art. 36 (w nowym brzmieniu) i art. 37 u.naj.lok. w takim
                  kierunku, aby funkcja ochronna wynikająca z tych przepisów odnosiła się także
                  do lokatorów, przeciwko którym wszczęto postępowanie sądowe lub egzekucyjne w
                  przedmiocie opróżnienia lokali objętych na podstawie tytułu prawnego, nie
                  podlegającego regulacji ustawy o najmie lokali i dodatkach mieszkaniowych (por.
                  uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2001 r. III CZP 28/2001
                  OSNC 2002/2 poz. 17). Trzeba dodać, że przyjęty w orzecznictwie pogląd o braku
                  podstaw do objęcia zakresem hipotezy art. 36 u.naj.lok., zarówno w jego
                  pierwotnym, jak i znowelizowanym brzmieniu, osób, które nigdy nie miały
                  jakiegokolwiek tytułu prawnego do zajmowania lokalu podlegającego opróżnieniu,
                  dominował również w doktrynie.

                  Kolejna zmiana regulacji dotyczącej orzekania przez sąd o uprawnieniu do
                  otrzymania lokalu socjalnego nastąpiła z dniem 10 lipca 2001 r., wobec wejścia
                  w życie ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów,
                  mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Artykuł 2 ust. 1 pkt
                  1 tej ustawy zawiera definicję pojęcia lokatora, według której lokatorem jest
                  najemca lokalu lub osoba używająca lokal na podstawie innego tytułu prawnego
                  niż prawo własności. Ustawa ma zatem zastosowanie nie tylko do umów najmu
                  lokali mieszkalnych, lecz także do innych stosunków prawnych dających tytuł do
                  zajmowania lokalu, z wyjątkiem prawa własności. Odpowiednikiem znowelizowanego
                  art. 36 u.naj.lok. jest art. 14 u.ochr.pr.lok., który ma niemal identyczne
                  brzmienie, różni się natomiast od poprzedniego art. 36 u.naj.lok. tym, że
                  poszerza krąg osób, wobec których sąd nie może orzec o braku uprawnienia do
                  otrzymania lokalu socjalnego. Istotne novum stanowi jednak regulacja zawarta w
                  art. 24 u.ochr.pr.lok. Według tego przepisu, prawo do lokalu socjalnego nie
                  przysługuje osobie, która samowolnie zajmuje lokal i wobec której sąd nakazał
                  opróżnienie lokalu, chyba że przyznanie lokalu socjalnego byłoby w świetle
                  zasad współżycia społecznego szczególnie usprawiedliwione. Rozważając znaczenie
                  przytoczonego unormowania, Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 15
                  listopada 2001 r. III CZP 66/2001 (OSNC 2002/9 poz. 109) wyraził pogląd, że
                  przepis art. 24 u.ochr.pr.lok. nie jest adresowany do sądu, lecz do gminy,
                  realizującej obowiązki wynikające z gospodarowania zasobem mieszkaniowym,
                  obejmującym także lokale przeznaczone na wynajem „jako socjalne”; wynika z
                  niego, że gmina może zawrzeć umowę najmu lokalu socjalnego nawet z osobą, która
                  samowolnie zajmuje lokal i wobec której orzeczono opróżnienie lokalu, jeżeli
                  spełniona zostanie przesłanka wymieniona w tym przepisie. W powołanej uchwale
                  Sąd Najwyższy - odwołując się do argumentacji przytoczonej w uchwałach
                  podjętych na tle znowelizowanego art. 36 u.naj.lok. - przyjął, że art. 14
                  u.ochr.pr.lok. ma zastosowanie tylko w sprawach o opróżnienie lokalu przeciwko
                  osobom, które były lokatorami w rozumieniu tej ustawy.

                  Wątpliwości Sądu Okręgowego dotyczą zapatrywania wyrażonego w uzasadnieniu
                  omawianej uchwały, że adresatem przepisu art. 24 u.ochr.pr.lok., który w swej
                  treści odwołuje się do klauzuli generalnej zasad współżycia społecznego, są
                  wyłącznie gminy. Podejmując ten problem trzeba zauważyć, że zgodnie z art. 1,
                  ustawa o ochronie praw lokatorów reguluje dwie różne kwestie prawne, do których
                  należą z jednej strony zasady i formy ochrony praw lokatorów, a z drugiej
                  zasady gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy, przepis art. 24 odnosi się
                  natomiast do osoby samowolnie zajmującej lokal, czyli osoby nie będącej
                  lokatorem. Osobą samowolnie zajmującą lokal jest bowiem osoba, która nigdy nie
                  miała jakiegokolwiek tytułu prawnego do zajmowania lokalu i która, mimo braku
                  takiego tytułu, nadal w lokalu przebywa. Regulacja zawarta w art. 24
                  u.ochr.pr.lok. nie mieści się zatem w pojęciu problematyki ochrony praw
                  lokatorów, a lokata tego przepisu w rozdziale zatytułowanym „Lokale socjalne”
                  nie jest pomocna w ustaleniu jego znaczenia, w każdym razie nie przesądza
                  włączenia go do problematyki gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy, która
                  uregulowana została w odrębnym rozdziale. W tej sytuacji decydujące znaczenie
                  trzeba przypisać użyciu przez ustawodawcę w treści art. 24 u.ochr.pr.lok.
                  klauzuli generalnej zasad współżycia społecznego.

                  Jak trafnie zauważył Sąd Okręgowy, uznanie, że przepis ten nie jest adresowany
                  do sądu, lecz do gmin, prowadziłby do pozostawienia gminom oceny, czy
                  przyznanie lokalu socjalnego byłoby w świetle zasad współżycia społecznego
                  szczególnie usprawiedliwione. Sprzeciwiają się temu reguły stosowania prawa
                  cywilnego, zgodnie z którymi przepisy zawierające klauzulę generalną zasad
                  współżycia społecznego uzyskują doniosłość w praktyce orzeczniczej. Pojęcie
                  zasad współżycia społecznego pozostaje w nierozłącznym związku z całokształtem
                  okoliczności sprawy, a ocena, czy konkretne zachowanie jest lub nie jest zgodne
                  z tymi zasadami, należy do sądu. Prowadzi to do wniosku, że przepis art. 24
                  u.ochr.pr.lok., przewidujący wyjąt
                  • krotki Re: to zdaje sie ciekawe 3 26.01.05, 15:23

                    współżycia społecznego szczególnie usprawiedliwione. Sprzeciwiają się temu
                    reguły stosowania prawa cywilnego, zgodnie z którymi przepisy zawierające
                    klauzulę generalną zasad współżycia społecznego uzyskują doniosłość w praktyce
                    orzeczniczej. Pojęcie zasad współżycia społecznego pozostaje w nierozłącznym
                    związku z całokształtem okoliczności sprawy, a ocena, czy konkretne zachowanie
                    jest lub nie jest zgodne z tymi zasadami, należy do sądu. Prowadzi to do
                    wniosku, że przepis art. 24 u.ochr.pr.lok., przewidujący wyjątkową możliwość
                    przyznania prawa do lokalu socjalnego osobie samowolnie zajmującej lokal
                    podlegający opróżnieniu, jest adresowany do sądu. Tym samym przepis ten stanowi
                    samodzielną podstawę orzeczenia przez sąd o uprawnieniu do otrzymania lokalu
                    socjalnego przez osobę samowolnie zajmującą lokal, wobec której sąd nakazał
                    jego opróżnienie. Trzeba dodać, że z punktu widzenia aksjologii, której dał
                    wyraz Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 kwietnia 2001 r. K.
                    11/2000 (OTK ZU 2001/3 poz. 54), takie rozumienie znaczenia przepisu art. 24
                    u.och.pr.lok. jest w pełni usprawiedliwione. Przemawia za nim również wzgląd na
                    kierunek posunięć legislacyjnych, z dokonanego przeglądu dotychczasowych
                    regulacji wynika bowiem, że ustawodawca sukcesywnie rozszerza zakres ochrony
                    przed wykonaniem wyroku orzekającego eksmisję bez dostarczenia lokalu
                    socjalnego. Z przytoczonych powodów Sąd Najwyższy w składzie orzekającym
                    przedstawione do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne nie podziela poglądu
                    wyrażonego w uzasadnieniu powołanej uchwały z dnia 15 listopada 2001 r. III CZP
                    66/2001 OSNC 2002/9 poz. 109.

                    Przedstawione wyżej znaczenie analizowanego przepisu prowadzi do wniosku, że w
                    ustawie z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym
                    zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego ustawodawca przewidział dwie różne
                    podstawy orzekania przez sąd o uprawnieniu do otrzymania lokalu socjalnego. W
                    stosunku do osób, które były lokatorami, podstawę taką stanowi - jak wskazał
                    Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 15 listopada 2001 r. III CZP 66/2001 - przepis
                    art. 14 ust. 3 u.ochr.pr.lok., według którego sąd, badając z urzędu, czy
                    zachodzą przesłanki do otrzymania lokalu socjalnego, orzeka o uprawnieniu osób,
                    których nakaz dotyczy, biorąc pod uwagę dotychczasowy sposób korzystania przez
                    nie z lokali oraz ich szczególną sytuację materialną i rodzinną, przy czym
                    obligatoryjnie w stosunku do osób wymienionych w ust. 4 tego artykułu. W
                    stosunku do osób samowolnie zajmujących lokal podstawą tą jest natomiast art.
                    24 u.ochr.pr.lok., z którego wynika, że przyznanie uprawnienia do otrzymania
                    lokalu socjalnego jest możliwe, jeżeli w świetle zasad współżycia społecznego
                    byłoby to szczególnie usprawiedliwione.

                    Uznanie przepisu art. 24 u.ochr.pr.lok. za samodzielną podstawę przyznania
                    uprawnienia do otrzymania lokalu socjalnego powoduje konieczność rozważenia, w
                    jakim postępowaniu powinno nastąpić zbadanie przesłanek uprawniających do
                    otrzymania takiego lokalu. Jak była już o tym mowa, ustalenie tych przesłanek
                    jest możliwe wyłącznie w postępowaniu rozpoznawczym, ponieważ tylko sąd władny
                    jest orzec o uprawnieniu do otrzymania lokalu socjalnego bądź o braku takiego
                    uprawnienia. Orzeczenie o uprawnieniu do otrzymania lokalu socjalnego ma przy
                    tym -jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 19 września 2000
                    r. III CZP 30/2000 - charakter deklaratoryjny.

                    Źródłem wątpliwości jest dyspozycja art. 24 u.ochr.pr.lok., w której jest mowa
                    o „osobie, która samowolnie zajmuje lokal i wobec której sąd nakazał
                    opróżnienie lokalu”. Takie kumulatywne określenie nie powinno stanowić
                    przeszkody do przyjęcia, że sąd może orzec o uprawnieniu do otrzymania lokalu
                    socjalnego przez osobę samowolnie zajmującą lokal już w wyroku nakazującym
                    opróżnienie tego lokalu, przeciwna wykładnia byłaby bowiem nieracjonalna. Z
                    wyraźnego brzmienia przepisu art. 24 u.ochr.pr.lok. wynika jednak, że
                    orzeczenie takie jest dopuszczalne również po wydaniu wyroku nakazującego
                    opróżnienie lokalu, co przemawia za dopuszczalnością powództwa o ustalenie
                    przewidzianego w art. 189 kpc.

                    Z powyższych względów Sąd Najwyższy, na podstawie art. 390 kpc, rozstrzygnął
                    przedstawione zagadnienie prawne, jak w uchwale.
    • krotki wielgo??? pisze takie rzeczy że !!!!!! 01.02.05, 18:57
      Właściciel zakładnikiem lokatora!




      Marek Wielgo 01-02-2005 , ostatnia aktualizacja 01-02-2005 18:01

      Co ma zrobić właściciel mieszkania, jeśli człowiek, któremu je wynajął, nie
      chce się wyprowadzić? Chyba tylko usiąść i gorzko zapłakać, bo prawo w Polsce
      jest bezlitosne dla... właścicieli

      Państwo Gorczycowie z Warszawy mają wyjątkowego pecha - trafili na niesłownego
      najemcę, który w dodatku jest... adwokatem. A jako prawnik świetnie wie, jak
      zrobić użytek z prawa chroniącego lokatorów przed eksmisją. - Miałem do tego
      człowieka pełne zaufanie - wzdycha Eugeniusz Gorczyca.

      Kłopoty zaczęły się w 2004 r. Gorczyca poinformował lokatora, żeby szukał sobie
      nowego lokum, bo do mieszkania (w nowiutkim apartamentowcu na warszawskim
      Powiślu) wprowadzić ma się żona Gorczycy Ewa.

      Ku zaskoczeniu właściciela lokator oświadczył, że... zostaje. -
      Powiedział: "Jestem prawnikiem. Czy pan zdaje sobie sprawę, z kim zadziera?" -
      mówi Gorczyca. - Dodał, że moja żona do emerytury nie wprowadzi się do
      mieszkania.

      Ewa Gorczyca, nie przeczuwając jeszcze niebezpieczeństwa, sprzedała nawet stare
      mieszkanie. Po kilku miesiącach, żeby mieć gdzie trzymać rzeczy, musiała jednak
      kupić lokal po byłym klubie osiedlowym.

      Wczoraj Gorczycowie w obecności dziennikarza "Gazety" próbowali raz jeszcze
      przekonać najemcę do wyprowadzki. Ten nie pozwolił im nawet wejść do
      mieszkania. Kiedy Gorczyca przytrzymał nogą drzwi, adwokat wezwał policję. - To
      naruszenie miru domowego. Będziecie mieli sprawę karną - zarzucił.

      - Ja nie mam tu nic do roboty - stwierdził policjant na miejscu. - To sprawa
      cywilnoprawna - dodał.

      - Jestem wykończona. To takie upokarzające - żaliła się nam żona właściciela.

      Kłopotliwy lokator adwokat to specjalista od windykacji należności od
      niemieckich kontrahentów. Ale także ustawę o ochronie praw lokatorów i kodeks
      cywilny ma w małym palcu. Po wyjściu policjanta zgodził się na rozmowę
      z "Gazetą".

      - Mam umowę najmu na czas nieoznaczony, jestem tu zameldowany - tłumaczył.

      - Ale pan Gorczyca twierdzi, że wypowiedział panu umowę najmu. Czy to prawda? -
      zapytaliśmy.

      - To było tylko ustne wypowiedzenie - odparł adwokat.

      A zgodnie z umową takie wypowiedzenie powinno być "pod rygorem nieważności
      dokonane w formie i podpisane przez obie strony umowy lub dostarczone listem
      poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru".

      Gorczyca zapewnia, że dopełnił tej formalności. Na dowód pokazuje potwierdzenie
      z poczty o doręczeniu listu poleconego (30 czerwca 2004 r.). Ma też
      oświadczeniem pośrednika w obrocie nieruchomościami, który pomagał adwokatowi w
      znalezieniu innego lokalu. "Oświadczył mi, że na początku lipca 2004 r.
      otrzymał wypowiedzenie" - czytamy w tym piśmie.

      - Obawiam się, że może minąć kilka lat, zanim właściciel odzyska swoje
      mieszkanie - komentuje Adam Polanowski, prawnik i prorektor Wyższej Szkoły
      Gospodarowania Nieruchomościami. Jego zdaniem Gorczycowie powinni wystąpić do
      sądu o ustalenie, czy umowa najmu straciła ważność. Gdyby sąd uznał, że umowa
      już ich nie wiąże, wtedy mogliby wystąpić o nakaz eksmisji.

      Jednak tu pojawia się kolejny problem: 5 lutego wejdzie w życie całkowity zakaz
      tzw. eksmisji na bruk (nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego, art. 1046).
      Gorczycowie będą musieli zapewnić intruzowi jakieś lokum albo liczyć na to, że
      da mu je gmina.

      Polanowski odradza też rozwiązanie siłowe: wtargnięcie do mieszkania pod
      nieobecność lokatora i wywiezienie jego rzeczy do innego pomieszczenia. Po
      pierwsze, policja odmówi współpracy. Po drugie, właściciel musiałby się liczyć
      z falą pozwów o odszkodowania za naruszenie posiadania. - Takie prawo daje
      najemcy kodeks cywilny - wyjaśnia Polanowski.

      Niewykluczone, że takich przypadków będzie wkrótce więcej. Na nic zdały się
      apele specjalistów od nieruchomości, by ustawa rozróżniała najem wolnorynkowy
      od socjalnego. Politycy, zwłaszcza SLD i UP, są nieugięci. Zdaniem
      Polanowskiego prawo powinno dopuszczać, by umowy najmu na wolnym rynku mogły
      być zawierane np. w formie aktu notarialnego z klauzulą o dobrowolnym poddaniu
      się egzekucji.

      - Takie umowy doskonale się sprawdzają na rynku najmu lokali użytkowych - mówi
      Polanowski.

      Tymczasem zadowolony z siebie adwokat przekonuje, że prawo chroniące lokatorów
      spełnia standardy europejskie.

      - Przed eksmisją powinni być chronieni lokatorzy, którzy ze względów
      społecznych czy życiowych na taką ochronę zasługują. Adwokat, który zajmuje
      mieszkanie wbrew właścicielom, na pewno nie jest biedny i na taką ochronę nie
      zasługuje - komentuje Polanowski.

      - Czy pan się wyprowadzi? - pytamy lokatora adwokata.

      - Nie wiem. Zamierzam natomiast złożyć zawiadomienie o popełnieniu
      przestępstwa, naruszenie miru domowego i próbę włamania - zagroził.
      • krotki Re: wielgo??? pisze takie rzeczy że !!!!!! 01.02.05, 19:00
        nie wiem czy własnie 5 lutego nie bedzie bata na takiego lokatora - w końcu
        wywalenie adwokata do slumsu to jest metoda tylko że trzeba przejśc przez sąd -
        a Polanowski ma rację gdyby byla klauzulao wykonaniu eksmisji wprost z umowy w
        przypadku np. nie płacenia byłoby zupełnie inaczej ale nie liczmy na to obie
        lewackie partie - PiP PO nie pójda na to

        pozdrawiam
        • jml13060 Re: Wielgo??? pisze takie rzeczy że !!!!!! 02.02.05, 13:33
          To przykład problemu z EKSMISJAMI !!!

          Klauzula w umowie dotyczyłaby tylko umów zawieranych w jakiejś-tam przyszłości.
          Czyli rozwiązywałaby problem tylko cząstkowo. Tymczasem rozwiązanie powinno być
          ogólnie obowiązujące wszystkich uczestników rynku najmu.

          Opisany przypadek dobitnie ilustruje rozkład i niemoc tego państwa, a także
          upadek etyki zawodu. Nie sądzę żeby wywołał jakiś twórczy rezonans. Ludziska
          się trochę pośmieją z frajerów i utwierdzą w przekonaniu o słuszności walki
          łokciami. Przypuszczam, że lobby adwokackie opowie się za swoim kolegą, a nie
          jego gnębicielami. Uzna, że mieszkanie należy się mu na własność i za darmo.
          Przecież to swój chłop.

          Tyle jest wart 'najem okazjonalny' bez skutecznego mechanizmu EKSMISJI.
          Okazjonalny no bo to przecież wspaniała okazja dla oszusta, cwaniaka i
          wydrwigrosza.
        • oskar58 Re: wielgo??? pisze takie rzeczy że !!!!!! 02.02.05, 18:24
          Krótki. Która z partii ma w swoim programie taką radykalną zmianę zasad najmu,
          że pozwoli na eksmisję lokatora na bruk? Może Samoobrona, albo LPR, może
          Solidarność (była kiedyś taka partia - 10.000.000 członków), SDPL, SLD ....
          Napisz proszę, może pójdę do głosowania. Oskar
          • krotki nie fatyguj sie 02.02.05, 22:55
            żadna ja od wielu lat nie chodze a najzabawniej że 22 XII przeciwko zagłosowało
            2 ( słownie dwóch) z.......... Samoobrony . czy trzeba pisac coś więcej?????

            podziwiam tych którzy
            1/ wierza tym szmatom
            2/ sądza, że sa w stanie nimi manipulowac!!

            Pozdrawiam
            • jml13060 Re: nie fatyguj sie 03.02.05, 09:11
              Miałem w ogóle nie iść do następnych wyborów, ale na przekór sobie
              zagłosuję .... na Samoobronę (długopis natychmiast wyrzucę do najbliższego
              kosza, ale zagłosuję !!!). Chciałbym poznać nazwiska tych
              dwóch "sprawiedliwych". Mam nadzieję, że głosowali przeciwko ustawie świadomie,
              że nie byli "pod wpływem", ani nie pomylili przycisków maszynki do głosowania.
              Jeśli tak, to należałoby pobrać od nich spermę i zacząć klonować ?
      • tomasz.urbas Re: Poważnie o eksmisjach - jest już Rozporządzen 03.02.05, 19:10
        Rozporządzenie specjalnie nie wychodzi poza art. 1046 K.p.c. Zrezygnowano z
        pomysłów utrudniająych eksmisję np. choroba lokatora, obecnych w projekcie. W
        sposób optymalny (przy całym nieszczęsnym art. 1046) ukształtowano kierunek na
        gminę w zakresie wskazania pomieszczenia tymczasowego. Na ile te rozwiązania
        utrudnią nam życie okaże się po procesach p-ko gminom o odszkodowanie za
        niewskazanie pomieszczenia tymczasowego. Sprawy będą nieco trudniejsze dowodowo
        od spraw z art. 18 uopl, ale uważam, że do wygrania. Aby gminy automatycznie
        wykonywały swoje obowiązki rozważam czy nie zrobić pokazowych spraw o
        odszkodowania (oczywiście w pełni profesjonalnie, o duże kwoty, z nagłośnieniem
        medialnym). Może to być rozgrzewka przed roszczeniami odszkodowawczymi za 17 i
        22 grudnia, o ile oczywiście TK nie będzie się spieszył.
        • oskar58 Re: Poważnie o eksmisjach - jest już Rozporządzen 04.02.05, 11:02
          Tomasz! Popieram Twój pomysł. Jestem gotów ponieść wszelkie koszty i ryzyko
          przegranej. Przedstaw bardziej szczegółowy projekt. Mój pozew leży już w Sądzie
          Rejonowym w Gdyni, ale zmodyfikuję go jeżeli uznasz go za ten pokazowy. W razie
          przegranej mam gwarancję, że w Strasbourgu wygram. Zatem nic nie ryzykuję, a
          sprawa może być ciekawa i pouczająca. Pozdrawiam. Oskar
        • krotki Poważnie o eksmisjach - co nas czeka? 06.02.05, 11:13

          Odszkodowania właściwie mamy przechlapane po nowelizacji, bo jest ono różnicą
          pomiędzy czynszem, który lokator ma płacić a „de facto” wolnym czynszem. A że
          teraz mamy prawie wszędzie czynsz zbliżony do rynkowego, a za kilka lat będzie
          wszędzie!!! To nie ma szans na sensowne odszkodowania!! Chociaż może będą one
          potrzebne, o czym dalej. Dlatego należy obecnie skupić się w kwestii eksmisji
          na lokalach.

          Po pierwsze, obecnie socjalne w prywatnym zasobie mogą być dawane, ale nie
          muszą! Ciekawe jak Sądy będą teraz orzekały! Wszak nowy przepis
          "7. Przepisu ust. 4 nie stosuje się do osób, które utraciły tytuł prawny do
          lokalu niewchodzącego w skład publicznego zasobu mieszkaniowego"
          sugeruje, że da nas podstawą ma być lokal tymczasowy!!!! Gdyby tak się stało
          to....
          1/ gminy z trzymałyby socjalne dla swoich to ust 4 jest w zasobie gmin
          obowiązkowy czytaj wypną się na nas i wcześniejsze wyroki!! A wyroki bez
          socjalnych w zasobie gminy to znikoma liczba
          2/ w kwestii lokali tymczasowych gminy prawdopodobnie się wypną twierdząc, że
          oni w swoim zasobie a my w swoim! A odszkodowania przypominam nie ma!!!···

          Po drugie lokale tymczasowe - znamy już standard hmmmm niewiele się to różni od
          socjalu, ale zawsze trochę. Ciekawe czy gminy będą rozróżniały? I ciekawe czy
          zgodzą się z tym, że to ich obowiązek ustawowy dbanie o wszystkich mieszkańców.
          Jak powiedzą, że nie? to musimy faktycznie przeprowadzić, chociaż za
          symboliczna złotówkę jakiś proces o odszkodowanie - byle ich zmusić do
          działania. Taki proces będzie możliwy gdzieś za 1-2 lata, gdy będą już wyroki
          bez socjalu, ale można próbować teraz tam gdzie są nie wykonane wyroki bez
          socjalu ( niestety ja takich nie mam). Takie przetarcie ścieżki wydaje się być
          koniecznym inaczej gminy oleją nas.
          Natomiast, jeśli gminy będą chciały coś robi to widzę dwie drogi; Pierwsza, że
          gminy przeznaczą na te slumsy jakieś budynki daleko na peryferiach np. bunkry,
          koszary, baraki itp., A druga, której daję największe szanse to taka, że życie
          wypełni tą lukę przynajmniej w wielkich miastach i że firmy prywatne się w to
          włączą i np. zawrą umowy z gminami, że gmina płaci im jakiś czynsz za coś
          beznadziejnego a one zarządzają tymi slumsami.
          Lecz gdy gminy się na nas wypną, co jest dość realne to istnieje i inne
          rozwiązanie, że to nie gminy a my będziemy tym prywatnym firmom płacić np. za 1
          rok czynsz z góry za owe 5 mkw.!!. Wówczas, obojętne, kto płaci; gmina czy
          prywatny, całą tą..... grupę ludzi wpuścić tam. Im gorzej tym lepiej, bo jak
          będą tam warunki slumsów takie getto to jest nadzieja, że z takiego dna część
          będzie chciała uciekać zwalniając innym lokale (wówczas spora rotacja długo nie
          będziemy czekali na cos wolnego!!!) a zostaną tam autentyczni degeneraci i
          niech się sami, we własnym sosie, nawet pozabijają, ich sprawa. Kto uczciwy,
          sensowny będzie się starał wyrwać stamtąd a przede wszystkim się tam nie
          dostać?!·I to może być nasza nadzieja.

          Pozdrawiam

          • oskar58 Re: Poważnie o eksmisjach - co nas czeka? 06.02.05, 18:51
            Krótki! Miejmy odwagę sobie powiedzieć, że mamy przechlapane wszystko, i
            odszkodowania i eksmisje, a procesy o których piszesz też skończą się przegraną
            bo będą niewykonalne. Wszyscy którzy znajdą się w takiej sytuacji nie będę
            skorzy do wszczynanie procesu, który niczego nie zmieni, a pociągnie za sobą
            koszty nie do odzyskania. Istny obłęd? Nie. Ciągle jeszcze nie zostały
            rozpatrzone nasze skargi do Trybunału w Strasbourgu. Zgodnie z wyrokiem, który
            pomagałeś mi znaleźć, postępowanie w sprawie o eksmisję nie kończy się z chwilą
            wydania wyroku, wyrok ten musi być wykonany, a skoro nie może być wykonalny, to
            i nie może być wykonany, a to zostało już przez Strasbourg ocenione jako
            naruszenie prawa własności. Krótko mówiąc nadzieja w tych, którzy wiedząc, że
            przegrają wniosą pozwy do sądów krajowych i prawdziwej sprawiedliwości
            oczekiwać będą w orzeczeniach Trybunału w Strasbourgu. Takich osób jest już
            sporo, trzeba do nich dotrzeć. To wszyscy ci, którzy oczekują latami na lokale
            socjalne od gmin, a gminy sprzedają lokale za 10% wartości, oraz ci, których
            lokatorom nie przyznano prawa do lokalu socjalnego, a których eksmisji też nie
            można wykonać. Tomasz Urbaś kilka dni temu, w tym wątku, zgłosił chęć pomocy w
            prowadzeniu i nagłośnieniu takiego procesu, zgłosiłem swoją propozycję i czekam
            na szczegóły. Może należałoby rozpocząć nowy wątek i szukać osób, których
            przypadki nadawałyby się do nagłośnienia. Pozdrawiam. Oskar
            • krotki Oskarowa rzetelność i takie inne 06.02.05, 23:01
              oskar piszesz
              Zgodnie z wyrokiem, który
              > pomagałeś mi znaleźć, postępowanie w sprawie o eksmisję nie kończy się z
              chwilą> wydania wyroku, wyrok
              w tym samym watku pisze o tym wyroku Ty nie masz o nim wówczas pojecia!
              Wówczas podaję Ci go na talerzu a ty piszesz "pomagałeś" zabawny jestes albo
              masz wybitnie krótka pamiec!! Nie miałes o nim pojęcia dopiero ja Ciebie o tym
              poinformowałem!!!
              Tyle tytułem wstępu
              Co do meritum - po to to posuwam by ludzie szli określona drogą - ja np. nie
              mogę, z pewnych względów, niech bedzie dlatego, że załatwiam swoje sprawy
              w "rozsądnym terminie" ( co jest prawdą) - ale dlaczego faktycznie nie mogę
              wystąpić to prawda jest inna. Ty próbuj . Oby sie udało. OSWN czy Szypa
              niewiele Ci pomogą bo.... nie mogą. Naciski pisma itp to żarty liczą sie
              przepisy i wyroki . Przepisy zapadają w cieniu gabinetów ( chyba że p osłowie
              namieszją a wyroki sa do przewidzenia jak sie zna materie. Tu Ci moge
              powiedziec!!! Tak szczerze!!! jak chcesz walczyć przemyśl to dokładnie a
              najlepiej zapytaj!!! Bez urazy nawet wybitny prawnik jak ma sprawę, to bierze
              adwokata - bo w swojej sprawie traci się obiektywizm. A nam naprawdę nie sa
              potrzebne przegrane sprawy!!!! jeśli chcesz walczyc dla środowiska Pamietaj o
              zasadzie PRIMUM NON NOCERE !!!!!

              Pozdrawiam
              • oskar58 Re: Oskarowa rzetelność i takie inne 07.02.05, 07:22
                Krótki. Teza wyroku jest mi znana od dawna, przytoczyłeś ją z małym błędem stąd
                moje pytanie o sam wyrok, którego ani daty ani sygnatury nie znałem i wobec
                tego nie mogłem ani szukać ani znaleźć. Pomogłeś i dziekuję. Co do reszty, to
                jest to odpowiedź na propozycję Tomasza Urbasia. Twierdziłem wcześniej, że OSWN
                jest bezradne i nie ma planu działania, ale może jestem w błędzie. Tomasz
                przedstawił propozycję, ja na nią odpowiedziałem. Tomasz milczy. Może myśli.
                Nie walczę dla środowiska (co to jest środowisko?), jeżeli środowisko na tym
                traci, tym gorzej dla środowiska. Jeżeli pani Hutten Czapska przegra w
                Strasbourgu to winę za niepowodzenia właścicieli zwalisz na Nią? Pozdrawiam.
                Oskar
                • krotki Re: Oskarowa rzetelność i takie inne 07.02.05, 08:28
                  widzisz nie szkodzic to znaczy nie porywac sie na z góry przegrane procesy albo
                  nie popierać faceta o którym wiadomo, że schrzani wszystko co sie da schrzanic
                  bo głupoty bedzie mówił w sądzie i nie tylko. Wystawienie Ciebie jako
                  harcownika jest ohromnym ryzykiem - pewnie dlatego U. milczy, ja go doskonale
                  rozumiem. Ale to nie znaczy, że nie masz pisac i walczyc - tak jak już dawno
                  temu napisałem każdy decyduje sam!! Zatem pisz walcz.
                  Co do Hutten -Czapskiej to pewnie pamietasz jak byłem pesymistyczny - do
                  momentu kiedy przeczytałem stan faktyczy - tak naprawdę jej sytuacja i nasza to
                  zupełnie dwie rózne sprawy ale ...... zwiazane tym samym prawem i to jest
                  ciekawe!! Ale nie ma co o tym pisac przed wyrokiem by nie wskazywac na
                  niekorzystne rzeczy.

                  Pozdrawiam
                  • tomasz.urbas Re: Oskarowa rzetelność i takie inne 07.02.05, 09:15
                    Panowie
                    Milczę więc jestem.
                    Każda ważna sprawa wymaga strategii. Opracowuje się ją przed rozpoczęciem
                    walki. Wtedy nawet jak się coś chwilo nie uda, zawsze jest rozwiązanie. Nie
                    walczę dla samej walki. Walczę dla zwycięstwa. W sprawach, których się
                    podejmuje jestem piekielnie konsekwentny i przekonany o słuszności
                    (aksjologicznie).
                    Odszkodowania p-ko gminom ruszą. Nie zgadzam się z krotkim, że w przypadkach
                    socjalu nic nie wywalczymy. Po pierwsze istnieją tysiące (w skali kraju)
                    niezrealizowanych wyroków, np. w Gdyni ok. 200, w Lublinie ok. 80. Oczywiście
                    wyroki zapadały przy śmiesznych niskich czynszach. Rozpiętość do odszkodwań
                    zatem jest. Po drugie. Czynszu wolnego jeszcze nie mamy. A więc na bieżąco
                    rozpiętość też pozostaje. Po trzecie będąc na miejscu właściciela, który
                    obecnie ma podstawy do eksmisji, a grozi socjal (bieda i degrengolada
                    lokatora), to oczywiście czynszu bym nie podnosił. Rozpiętość nadal pozostaje.
                    Po czwarte można się spodziewać, że większość nowych eksmisji będzie do
                    pomieszczeń tymczasowych (oczywiście jak gminy się obudzą i będą aktywnie
                    zwalczały ustalenie prawa do socjalu w czasie procesu.
                    W przypadku pomieszczeń tymczasowych nie ma mowy o rozpiętości. Teren jest
                    prawie dziewiczy, prawie... Przypominam, że kiedyś też nie było 18 uopl. I
                    wówczas zapadło (chyba w 1996?) orzeczenie SN, że o ile gmina nie dostarcza
                    lokalu, to ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą. Ja wystąpiłem z roszczeniem
                    przeciwko gminie w 1991 r. (może 1993?) Zdajsie, że dwa razy przegrywałem na
                    coraz głupszych podstawach (ostatnia, zę dochodząc odszkodowania od gminy
                    naruszam zasady współżycia społecznego). Jak te głupoty utrącał sąd II
                    instancji sytuacja robiła się bardzo poważna... dla gminy. I wzięli pijaków z
                    całego poddasza, poza kolejnością.
                    Stąd taktyka w przypadku pomieszczeń tymczasowych będzie następująca: wykazanie
                    obowiązku gminy, wykazanie winy gminy, udowodnienie wysokosci odszkodowania.
                    Lokatorzy i gmina będą odpowiadać solidarnie. Nie musze chyba rozwijać w jakim
                    kierunku pójdzie żadanie zapłaty?
                    Co do strategii.
                    Sprawa rzeczywiście dojrzewa, aby ją załatwić dla wszystkich właścicieli. Stąd
                    konieczność dużych i medialnych spraw. Ale takich spraw nie montuje się na
                    jednym przypadku! W jednej sprawie zamierzam połączyć roszczenia wielu
                    właścicieli (w przypadku Gdyni to ok. 500 tys. zł za jeden rok, a więc kilka
                    milionów zł za kilka lat niewykonywania eksmisji). Duża wartość dzięki dużej
                    ilości, a nie skazanemu na porażkę pompowaniu indywidualnego odszkodowania.
                    Dalej będę milczał, bo... pozostają szczegóły opracyjne. Milczę i czekam na TK,
                    bo jak TK będzie późno to najpierw uruchomię przygotowaną akcję odszkodowań za
                    delikt z 17 i 22 grudnia. Jeżeli TK się pospieszy (no powiedzmy do połowy
                    roku), to odszkodowań za delikt nie będzie dużo (krótki czas deliktu), no i
                    uderzymy w gminy. I na koniec: wyznaję zasadę nie prowadzenia konfliktu na
                    dwóch frontach. Z czysto pragmatycznych powodów.
                    Pozdrawiam
                    Toamsz Urbaś
                    • krotki ba strategia!! 07.02.05, 14:34
                      Najpierw odniosę się do końcówki postu
                      "wyznaję zasadę nie prowadzenia konfliktu na dwóch frontach. Z czysto
                      pragmatycznych powodów."
                      Fakt, to jest strategia Nelsona sprawdzona w RN od kilkuset lat (koncentrowanie
                      ognia na jednym okręcie przeciwnika i całkowite wyeliminowanie go) jednak czasy
                      się zmieniają i sytuacja jest inna nie można walczyć o jednym zapominając o
                      innych. Ba trzeba dziś walczyć o jedno, a dla następnych nawet nie na jutro a
                      jeszcze dalej już przygotowywać przedpole. Nakazuje to racjonalizm, bo "jak nie
                      kijem to pałą” jak nie "z lewa to z prawa”. Dlatego moim zdaniem nie wolno
                      koncentrować się tylko na jednym. Owszem można podzielić siły jedni to - inni
                      tamto.
                      W dość obszernym opracowaniu wywodziłem, że w kwestiach najmu – jak i
                      wszystkich innych – ma zastosowanie pewna cybernetyczna teoria pozwala ona na
                      redukcję problemów do tych najważniejszych, to powoduje, iż czasem nie ma sensu
                      koncentrować się na pewnych kwestiach, bo są one fragmentem innej kwestii i
                      niejako automatycznie znikają wraz z tą inną załatwiona kwestią. Za kluczowe
                      trzeba uznać trzy kwestie; nawiązanie, wartość, rozwiązanie najmu. Właściwie w
                      tym jest wszystko ukryte decyzje, opłaty, czynsz, 3 latki, ale też i podatki,
                      przepisy prawa budowlanego, no i eksmisje! Kluczem do analizy jest przyjęcie
                      czy dane kwestie idą dobrym czy złym kierunku. Bez kłopotu ustalimy, że
                      pierwsza i druga kwestia toczą się od 11 lat w korzystnym kierunku - owszem z
                      pewnymi wahnięciami, ale kierunek jest ewidentny. Zatem pada pytanie czy należy
                      toczącą się już kulę śniegową popychać by się szybciej toczyła (przy okazji
                      wpadając pod nią lub wywołując lawinę?). Czy dać jej się toczyć swą siłą
                      bezwładności? Nie zapominajmy, że oczywiście na początku trzeba było nadać jej
                      pewne początkowe przyspieszenie!!!. W wartości ukryte są jeszcze kwestie
                      podatków, ale odłóżmy je na chwilę! (chociaż ja akurat tego nie robię). Bo
                      przed nami całe, wprawdzie już nie dziewicze, terytorium rozwiązania najmu.
                      Zawężając na ten punkt analizę mamy; rozwiązanie to nie to samo, co faktyczne
                      opróżnienie. Przyjmując, że czynsz jest zadawalający to właściwie motywy
                      rozwiązania najmu są; chęć do zamieszkania, nie płaceni, patologia. We
                      wszystkich tych kwestiach na samym końcu stoi eksmisja. Czyli wychodzi na to,
                      że kluczem jest efekt, czyli w naszym przypadku eksmisja! I temu należy
                      poświęcić sporo uwagi tym bardziej, że ruszył prawie równo kilka nowych
                      instytucji w kwestii eksmisji. Pytanie jest czy można teraz o coś walczyć. Moim
                      zdaniem tak o sensowną linię orzecznictwa -drogą procesów. Jednak przepis
                      odcinający data 1 I 2005 niektóre przepisy w efekcie powoduje, że pierwsze
                      wyroki zapadną za 1-2 lata i niestety trzeba na to poczekać przygotowując sobie
                      materiały? Jakie? No właśnie kluczem jest baza wyroków mamy Tubackiego
                      wrzucajmy mu, co się da ze szczególna uwaga na niekorzystne wyroki One
                      pozwalają omijać rafy!!. Ba mając takie wyroki można wpływać na sądy! Tak
                      szczerze to sprawa czynszu przy eksmisjach to „betka”, bo przy czynszu mięliśmy
                      sprawę polityczną a tu właściwie prawna a ona jest zdecydowanie trudniejsza.
                      Szczególnie teraz po 5 lutym. Ja zawsze nastawiony koncyliacyjnie szukam
                      optymistycznych rozwiązań tak jak pisałem wejścia prywatnych firm i załatwiania
                      spraw ‘za pieniądze” – no, bo i tak chodzi o pieniądze! Ale to być może
                      marzenia.
                      Teraz odszkodowania. Fakt to najlepszy bat!! Ale!! Właśnie musi być duży,
                      bo „bacik” może być przydatny przy przecieraniu szlaków, ale efekt dale „BAT „ –
                      vide Hutten-Czapska i Belka. Dlatego nie neguję odszkodowań za socjal, ale
                      przewiduję coraz mniejsza ich skuteczność, dlatego warto się spieszyć!!
                      Wiadomo, dlaczego. Natomiast w TK być może czeka nas trochę niespodzianek. Ale
                      poczekajmy. Oczywiście nie z założonymi rękoma;)

                      Pozdrawiam
      • oskar58 Re: Poważnie o eksmisjach 07.02.05, 11:15
        jml! Czekałeś na cud? Jak Twoja sprawa? Oskar
        Tomasz Urbaś! Czekam na wytyczne. Przyłączę sie do każdej rozsądnej inicjatywy.
        Ze swoich powmysłów nie rezygnując. 200 niezrealizowanych wyroków eksmisyjnych
        w Gdyni? To przerażające i porażające. Skąd ta informacja? Jednocześnie gmina
        sprzedaje swoje lokale. Pozdrawiam. Oskar
    • krotki eksmisja bez wyroku - może komus sie przyda 08.02.05, 21:55
      czytelnicy pytajĄ
      Konieczny jest notariusz


      Chcę wynająć moje mieszkanie, ale obawiam się, że najemca nie będzie chciał się
      później wyprowadzić. Słyszałam, że jest możliwość uniknięcia sprawy eksmisyjnej
      w sądzie, jeśli najemca złoży oświadczenie o dobrowolnym poddaniu się egzekucji
      komorniczej. Czy tak jest w rzeczywistości?



      TAK. Możliwość taką przewiduje art. 777 par. 1 pkt 4 kodeksu postępowania
      cywilnego. Zgodnie z tym przepisem, tytułem egzekucyjnym może być m.in. akt
      notarialny, w którym dłużnik poddał się egzekucji i który obejmuje np.
      obowiązek wydania lokalu lub nieruchomości, gdy termin wydania jest w akcie
      wskazany. Oświadczenie dłużnika musi być jednak złożone w formie aktu
      notarialnego – nie wystarczy zwykła forma pisemna ani nawet forma pisemna z
      podpisem poświadczonym notarialnie. Przepisy przewidują natomiast, że
      oświadczenie najemcy może być złożone w oddzielnym akcie notarialnym, a nie
      tylko jako np. jedna z klauzul w umowie najmu. Treść oświadczenia warto
      wcześniej skonsultować z prawnikiem, który specjalizuje się w sprawach
      nieruchomości. Jednak aby z zastępującym prawomocny wyrok sądu oświadczeniem
      dłużnika o dobrowolnym poddaniu się egzekucji (czyli eksmisji) udać się do
      komornika, trzeba wcześniej wystąpić do sądu o nadanie tzw. klauzuli
      wykonalności
      • krotki a tu gorzej okazjonalny a tymczasowy lokal 08.02.05, 21:56
        czytelnicy pytajĄ
        Pomieszczenie od wynajmującego


        Korzystając z nowych możliwości, chciałbym wynająć mieszkanie na zasadzie tzw.
        najmu okazjonalnego. Czy gdyby doszło do konieczności eksmitowania najemcy,
        będzie trzeba mu znaleźć pomieszczenie tymczasowe?



        TAK. Przepisy nie różnicują w tej mierze pozycji najemców korzystających ze
        zwykłych umów najmu albo z umów tzw. najmu okazjonalnego (które można zawierać
        dopiero od 1 stycznia br.). Jeśli więc będziemy mieli tytuł egzekucyjny
        opatrzony klauzulą wykonalności (np. prawomocny wyrok sądowy lub oświadczenie
        najemcy o dobrowolnym poddaniu się egzekucji), to komornik nie dokona eksmisji,
        dopóki gmina lub były najemca nie wskażą pomieszczenia tymczasowego, do którego
        należy przekwaterować eksmitowanego. Obowiązek szukania takich pomieszczeń ma
        jednak jedynie gmina. Właściciel mieszkania, jeśli chce przyspieszyć eksmisję,
        też powinien się rozejrzeć za takim pomieszczeniem i wskazać je komornikowi.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka