Dodaj do ulubionych

Sprawa M. Hutten-Czapska ca Polska

22.02.05, 17:31
FOR THESE REASONS, THE COURT

1. Holds unanimously that there has been a violation of Article 1 of
Protocol No. 1 of the Convention;


2. Holds unanimously that the above violation has originated in a systemic
problem connected with the malfunctioning of domestic legislation in that it
imposed, and continues to impose, on individual landlords restrictions on
increases in rent for their dwellings, making it impossible for them to
receive rent reasonably commensurate with the general costs of property
maintenance;


3. Holds unanimously that, in order to put an end to the systemic violation
identified in the present case, the respondent State must, through the
appropriate legal or other measures, secure a reasonable level of rent to the
applicant and other persons similarly situated, or provide them with a
mechanism mitigating the above-mentioned consequences of the State control of
rent increases for their right of property;


4. Holds by 6 votes to 1 that, as far as the financial award to the
applicant for any pecuniary or non-pecuniary damage resulting from the
violation found in the present case is concerned, the question of the
application of Article 41 is not ready for decision and accordingly,

(a) reserves the said question as a whole;

(b) invites the Government and the applicant to submit, within six months
from the date on which the judgment becomes final according to Article 44 § 2
of the Convention, their written observations on the matter and, in
particular, to notify the Court of any agreement that they may reach;

(c) reserves the further procedure and delegates to the President of the
Chamber the power to fix the same if need be;


5. Holds unanimously

(a) that the respondent State is to pay the applicant, within three months
from the date on which the judgment becomes final according to Article 44 § 2
of the Convention, EUR 13,000 (thirteen thousand euros) in respect of costs
and expenses incurred up to date, to be converted into the national currency
of the respondent State at the rate applicable at the date of settlement,
plus any tax that may be chargeable;

(b) that from the expiry of the above-mentioned three months until
settlement simple interest shall be payable on the above amount at a rate
equal to the marginal lending rate of the European Central Bank during the
default period plus three percentage points;


Done in English, and delivered in writing on 22 February 2005.



Michael O'Boyle Nicolas Bratza
Registrar President
Edytor zaawansowany
  • tomasz.urbas 22.02.05, 22:00
    Europejski Trybunał Praw Człowieka:
    1) stwierdził jednogłośnie, że w sprawie doszło do naruszenia art. 1 Protokołu
    nr 1 do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności,
    2) stwierdził jednogłośnie, że powyższe naruszenie ma swe źródło w systemowym
    złym funkcjonowaniu prawa krajowego, które nakładało i kontynujuje nakładanie
    na prywatnych właścicieli ograniczeń podwyżek czynsżów w lokalach mieszkalnych,
    czyniąc niemożliwym uzyskanie czynszu pokrywającego podstawowe koszty
    utrzymania nieruchomości,
    3) stwierdził jednogłośnie, że w celu zakończenia występujących w niniejszej
    sprawie systemowych naruszeń, pozwane Państwo musi poprzez stowne prawne lub
    inne środki zapewnić stosowny poziom czynszów dla powódki i innych osób w
    podobnej sytuacji lub wprowadzić dla nich mechanizm łagodzący wyżej
    wzmiankowane skutki państwowej kontroli wzrostu czynszów dla ich praw własności,
    4) stwierdził głosami sześć do jednego, że dopuki jest rozpatrywane finansowe
    zadośćuczynienie za szkody pieniężne i niepieniężne, których przyczyną jest
    swierdzone naruszenie, kwestia zastosowania art. 41 jest jeszcze przedwczesna i
    w związku z tym:
    (a) postępowanie w tym zakresie zawiesza się,
    (b) wzywa się Rząd oraz powódkę do przedstawienia, w ciągu sześciu miesięcy
    od dnia w którym orzeczenie stanie się ostateczne zgodnie z art. 44 par. 2
    Konwencji, swojego pisemnego stanowiska w sprawie, a w szczególności
    zawiadomienia Trybunału o jakiejkolwiek zawartej ugodzie,
    (c) zawiesza się dalsze postępowanie i upoważnia Przewodniczącego Izby do
    podjęcia takich samym kroków, jeżeli to będzie potrzebne,
    5) stwierdził jednogłośnie:
    (a) że pozwane Państwo jest zobowiązane zapłacić powódce w ciągu trzech
    miesięcy od dnia w którym orzeczenie stanie się ostateczne, zgodnie z art. 44
    par. 2 Konwencji, 13.000 EUR jako zwrot kosztów i wydatków poniesionych do tego
    dnia, przeliczonych na narodowa walutę pozwanego Państwa według kursu na dzień
    orzeczenia, wraz z wszystkimi obciążającymi podatkami,
    (b) że z upływem wyżej wzmiankowanych trzech miesięcy powinny być zapłacone
    odsetki za zwłokę od powyższej sumy o stopie równej oprocentowaniu pożyczek
    Europejskiego Banku Centralnego plus trzy punkty procentowe.

    Sporządzono w języku angielskim i doręczono w formie pisemnej w dniu 22 lutego
    2005 r.
  • krotki 22.02.05, 18:18
    z sprawy zabużańskiej - tak trzymac!!!
    Ciekae co sie teraz bedzie działo!!! - ustawa?? pojedyncze bójki??? poczekajmy
    na oficjalne stanowisko - piłeczka po ich stronie!!!
    Pozdrawiam
  • krotki 22.02.05, 18:26
    nie wskakuje link - ale traktuje, że tekst jest 100% pewny


    najbardziej podoba mi sie fragment "państwo musi zapewnić sensowny czynsz albo
    inne mechanizmy!!!!""

    ciekawe co powiedza te p osły z 22 grudnia czyli wszyscy!!!!

    Pozdrawiam
  • krotki 22.02.05, 18:32
    ok mam wpisac nalezy ręcznie końcówke - czytam uzasadnienie
    ale dziwi mnioe kompletna cisza w mediach?????
    Nie wiedzą czy moze mało interesujące czy może blokada!!!


    Pozdrawiam

    PS nie puszczam tego na inne fora - bom nie byl pierwszy ( mam od kilku dni
    zdrowotne zawirowania rodzinne i komputer wlaczam na kilka dosłownie minut rano
    i wieczorem )
  • krotki 22.02.05, 18:44
    czytam jako stry praktyk od konca ! CVS PAVLOVSCHI
    nawet mnie cieszy !!1 pisze sensowania juz zupełnie mnoe obalila dośc rzetalna
    alaliza czynszu wolnego z gdanska a prywatnie mnie ucieszło że słusznie
    podejrzewałam że sugrowac bea rozmowe o okresie 10 X 1994 0 2 X 2002 - ma to
    sens!!!!. Nie wiem czy nie skończy sie to ustawą!!!

    Pozdrawiam
  • tomasz.urbas 22.02.05, 19:23
    1. Sedziowie ECHR sie wkorzyli. 25 stycznia 2005 zebrali sie, zapoznali sie z
    sejmowym grudniowym pomiotem, a 22 lutego oglosili orzeczenie.
    2. Nie sadze, aby zrobiono kolejna ustawe. Wybory! Tym bardziej, ze o kwocie
    odszkodowania jeszcze ECHR nie rozstrzygnal. Sa przyduszeni do gleby, ale
    miotaja sie w konwulsjach. Na Banach w pasiaku poczekamy.
    3. "Brudna" robote wykona TK, bo posly-osly nie maja cywilnej odwagi. TK ma
    cudowna sytuacje. Moze powolac sie na dzisiejsze orzeczenie ECHR i napietnowac
    glupcow z parlamentu.
    4. Poczekajmy spokojnie na TK, zobaczmy jaka bedzie kwota odszkodowan w sprawie
    MHCz, a potem wystawmy rachunek. Nic nie boli bardziej niz polozenie rak na
    pieniazkach, ktore oni tak kochaja.
    Pozdrawiam
    Tomasz Urbaś
  • dora5 22.02.05, 21:20
    ( a ja właśnie przyszłam :-)


    biznes.onet.pl/0,1058125,wiadomosci.html


    Wiadomości



    Trybunał: Polska narusza prawo do poszanowania własności
    (PAP, tm/22.02.2005, godz. 20:20)

    Polska narusza przepis Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych
    Wolności, mówiący o prawie każdego do poszanowania jego własności, stosując
    ograniczenia w podwyższaniu czynszów - uznał we wtorek Europejski Trybunał Praw
    Człowieka w Strasburgu.



    Trybunał wydał wyrok w sprawie skargi wniesionej przeciw Polsce przez obywatelkę
    Francji pochodzenia polskiego Marię Hutten- Czapską - właścicielkę kamienicy w
    Gdańsku.

    Zarzuciła ona Polsce naruszanie prawa do poszanowania własności w związku ze
    stosowaniem czynszów regulowanych, jak i innymi ograniczeniami nakładanymi na
    właścicieli nieruchomości, dotyczącymi np. zakończenia stosunku najmu.

    Hutten-Czapska uważa, że naruszone zostało jej prawo do korzystania z własności.
    Według niej, nie ma ona możliwości zarówno faktycznego odzyskanie własności (nie
    może np. usunąć obecnych lokatorów) jak i nie może osiągać dochodu z posiadanej
    nieruchomości. Dlatego wystąpiła do Trybunału ze skargą oraz wnioskowała o
    przyznanie jej 134 tys. euro odszkodowania.

    Trybunał - jak podano w przesłanej we wtorek PAP informacji MSZ dotyczącej tej
    sprawy - stosunkiem głosów 6:1 postanowił nie wydawać obecnie decyzji co do
    przyznania odszkodowania, pozostawiając stronom sześć miesięcy na zawarcie
    porozumienia.

    Jednocześnie Trybunał nakazał wypłacenie Hutten-Czapskiej zwrotu kosztów i
    wydatków poniesionych w związku z postępowaniem w wysokości 13 tys. euro.

    Trybunał jednogłośnie uznał, że Polska naruszyła artykuł 1. Protokołu 1. do
    Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Mówi on m.in., że
    "każda osoba fizyczna i prawna ma prawo do poszanowania swego mienia. Nikt nie
    może być pozbawiony swojej własności, chyba że w interesie publicznym i na
    warunkach przewidzianych przez ustawę oraz zgodnie z ogólnymi zasadami prawa
    międzynarodowego".

    Według Trybunału, naruszenie to wynika z "systemowego problemu" z przepisami
    prawnymi dotyczącymi ograniczeń w podwyższaniu czynszów, które uniemożliwiają
    właścicielom nieruchomości pokrycie kosztów ich utrzymania.

    Trybunał zwrócił uwagę, że naruszenie prawa do poszanowania własności trwa w
    Polsce od 1994 roku, gdy wprowadzono czynsze regulowane. Zgodnie z umową
    społeczną zawartą w tej sprawie, czynsze regulowane miały obowiązywać w Polsce
    przez 10 lat - do końca 2004 r. Wprowadzenie na 10 lat czynszów regulowanych
    argumentowano potrzebną ochrony praw najemców w okresie postępujących przemian
    ustrojowych i gospodarczych.

    W wystąpieniach przed Trybunałem w sprawie Hutten-Czapskiej przedstawiciele
    rządu polskiego przekonywali, że problem, jaki mają właściciele zniknie od 1
    stycznia 2005 r., gdy czynsze zostaną uwolnione.

    W listopadzie 2004 r. Sejm, nowelizując ustawę o ochronie praw lokatorów
    rzeczywiście zdecydował o uwolnieniu czynszów od początku stycznia 2005 r.
    Zgodnie z tą nowelizacją, właściciel lokalu mógł podwyższać czynsze bez
    sztywnych ograniczeń, ale musiał uzasadnić te podwyżki.

    Następnie jednak Sejm, przyjmując do nowelizacji poprawkę Senatu, ograniczył
    poziom podwyżki czynszu do 10 proc. rocznie w sytuacji, gdy czynsz przed
    podwyżką przekraczałby 3 proc. wartości odtworzeniowej (najbardziej
    prawdopodobna cena za nieruchomość, jaką można uzyskać na rynku albo koszt
    wybudowania lokalu według aktualnych cen-PAP).

    Kilka dni później ustawa została ponownie znowelizowana i 10- procentową granicę
    podwyżki czynszu wprowadzono także w stosunku do czynszów, które przed podwyżką
    były niższe lub równe 3 proc. wartości odtworzeniowej.

    Po tym, gdy Sejm zdecydował o wprowadzeniu 10 proc. pułapu podwyżek czynszu,
    eksperci zwracali uwagę, że zniszczy to linię obrony polskiego rządu przed
    Trybunałem w sprawie Hutten- Czapskiej. Już wtedy oceniano, że jej wygrana przed
    Trybunałem może zachęcić rzesze właścicieli, którzy także zaczną składać pozwy i
    żądać odszkodowań. Roszczenia mogłyby sięgnąć - według różnych szacunków - 10 a
    może nawet 13-14 mld zł.

    Trybunał uznał we wtorek, że przyjęte w listopadzie i grudniu 2004 r. przepisy
    dotyczące systemu czynszów "nadal powodują istotne naruszenia prawa własności,
    ze względu na zbytnie i nieproporcjonalne obciążenie właścicieli, którego nie
    mogą usprawiedliwić żadne racje społeczne". Jednogłośnie Trybunał zalecił Polsce
    "podjęcie środków prawnych i innych", by zakończyć naruszanie prawa własności.
  • krotki 22.02.05, 22:52
    ale ::::


    1/ mają w plecy
    2/ ustawa - jest dopuszczalna i sytemowa nawe 15%%%%%% ( ludzie ile ja wemę!
    @@!!!!!!!!!)
    3/ fakt sa do gleby
    4/ TK - hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm niewiele to zmienia!!!
    5/ kazdy by sie wpienił ale poczytacjie CVS !!!! tam jest najwięcej
    6/ 6 miesiecy ???? hmmmmmmmmm z kim????????????
    7/ pkt 6 oby sie nie udal !!!!!!!!!!

    jest jeszcz kilka spraw ale to nie tu!!!!!

    Pozdrawiam

  • oswn.poznan 23.02.05, 01:03
    Kopia angielskiego tekstu orzeczenia z dnia 22.02.2005r. ETPCz
    Hutten-Czapskiej umieściłem na moich stronach, wejście z stron:
    www.oswn.poznan.pl , czynsze.za.pl/nowosci1.htm , oraz na nowym
    serwisie właścicieli kamienic www.kamienice.info.pl .
    Jest tam również komunikat PAP z onetu i z interii.

    Na stronie serwisu www.kamienice.info.pl , wśród komunikatów podałem,
    że należy spodziewać się postawienia przed Trybunałem Stanu Marszałka Sejmu RP
    i Marszałka Senatu RP, Prezydenta RP oraz "spec-posła" i "spec-senatora" -
    sprawozdawców przedkładających "spec-ustawę" z dnia 22 grudnia 2004 roku,
    posłów i senatorów rekomendujących w imieniu swoich klubów parlamentarnych
    przyjęcie i uchwalenie "banachowej-ustawy". Również przed Trybunałem Stanu
    powinni stanąć posłowie wnioskodawcy tego knota legislacyjnego, (posłowie z
    SDPL-u i z PSL-u).
    Trybunał Stanu tych "oszołomów legislacyjnych" powinien dożywotnio
    wyeliminować z czynnego życia publicznego w Polsce, w Unii Europejskiej, NATO
    i ONZ-ecie i pozbawić ich wszelkich uprawnień emerytalnych, również wszelkich
    otrzymanych odznaczeń państwowych i stopni wojskowych (z degradacją do
    szeregowca) jak również pozbawienia ich stopni i tytułów naukowych, ku
    przestrodze obecnym i przyszłym parlamentarzystom kolejnych kadencji, przeciw
    ew. zapędom, gdyby w przyszłości mieli zamiar łamać prawo.
    Sądzę, że skoro w Polsce nie wykonano skutecznej dekomunizacji, obecnie nastał
    już czas dokonania "post-komunistycznej czystki" i wyeliminowania obecnych
    "anarchistów" demokratycznego ładu prawnego III Rzeczypospolitej Polskiej i
    Unii Europejskiej.
    Należy zauważyć i docenić rozwagę działań Premiera RP, Pana Profesora Marka
    Belki i jego Ministrów, którzy swoją postawą zasługują na uznanie za ochronę
    wartości i ładu konstytucyjnego Polski.
    Właściciele przez minione lata III Rzeczpospolitej oczekiwali z nadzieją na
    przywrócenie ich praw po 2004 roku, ale zaistniały w grudniu 2004 roku zamach
    parlamentarzystów na podstawy demokratycznego państwa prawnego, właściciele
    wykorzystają w zbliżającej się kampanii przedwyborczej w celu wyeliminowania
    części obecnych parlamentarzystów z gry wyborczej, aby już dalej i więcej nie
    mogli szkodzić Państwu Polskiemu.
    Ale się rozpisałem. Pozdrawiam Henryk Tubacki
  • henryk.tubacki 23.02.05, 04:24
    PIERWSZA STRONA Orzeczenie w Strasburgu

    Polska wypłaci miliardowe odszkodowania

    Polskie przepisy o czynszach są sprzeczne z międzynarodowymi standardami -
    orzekł wczoraj Europejski Trybunał Praw Człowieka w precedensowej sprawie
    skargi właścicielki prywatnego domu.

    Skargę wniosła Maria Hutten-Czapska, obywatelka francuska polskiego
    pochodzenia, właścicielka willi w Gdyni, zaadaptowanej po II wojnie światowej
    na cztery mieszkania. Nie udało się jej wyeksmitować lokatorów dysponujących
    decyzjami administracyjnymi, przyznającymi im prawo do lokali w jej domu.

    Porażką zakończyły się też próby podniesienia czynszu do poziomu pokrywającego
    koszty eksploatacji budynku. W skardze zarzuciła, że polskie przepisy łamią
    międzynarodowe standardy praw człowieka. Zażądała też odszkodowania za szkody,
    jakie ponosi w związku z ograniczeniem praw do dysponowania swoją własnością.

    Strasburski trybunał przyznał jej wczoraj rację. Na rozwiązanie tego problemu
    dał polskiemu rządowi 6 miesięcy. Tyle samo dał na zawarcie ugody między
    polskim rządem a Marią Hutten-Czapską w sprawie żądanego przez nią
    odszkodowania.

    To orzeczenie, tak jak wydane w czerwcu 2004 r. w sprawie odszkodowań za tzw.
    mienie zabużańskie, ma charakter precedensowy. Będzie więc podstawą do
    rozstrzygania podobnych spraw. W Strasburgu jest ich siedem, dalsze czekają w
    polskich sądach. Szacuje się, że roszczenia właścicieli kamienic wynoszą w
    sumie 10 mld zł. Natomiast na kilkanaście miliardów złotych szacowane są
    odszkodowania dla zabużan. Wczoraj rząd przyjął projekt ustawy, który
    przewiduje wypłaty rekompensat na poziomie 15 proc. wartości utraconego
    majątku.

    Renata Krupa-Dąbrowska
    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050223/prawo/prawo_a_1.html

  • henryk.tubacki 23.02.05, 04:27
    PRAWO CO DNIA
    PRAWO MIESZKANIOWE Precedensowy wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
    w sprawie czynszów regulowanych

    Zmienić przepisy, wypłacić odszkodowania

    Polskie prawo dotyczące czynszów jest sprzeczne z międzynarodowymi standardami
    ochrony praw człowieka i trzeba je zmienić. Tak orzekł wczoraj, rozstrzygając
    w precedensowej sprawie, Europejski Trybunał Praw Człowieka. Władzom polskim
    Trybunał dał sześć miesięcy na rozwiązanie problemu.

    Gdynia-Kamienna Góra. Tego domu dotyczy skarga Marii Hutten-Czapskiej do
    Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

    (c) DOMINIK ZBROŻYNA/KFP

    Skargę wniosła Maria Hutten-Czapska, obywatelka francuska polskiego
    pochodzenia, właścicielka willi w Gdyni, zaadaptowanej po drugiej wojnie
    światowej na cztery mieszkania. Swoją willę chciała przeznaczyć na siedzibę
    fundacji, ale nie udało się jej wyeksmitować lokatorów, dysponujących
    decyzjami administracyjnymi przyznającymi im prawo do lokali w jej domu.

    Porażką zakończyły się też próby podniesienia czynszu lokatorom do poziomu
    pokrywającego koszty eksploatacji budynku. Okazało się bowiem, że nie
    pozwalają na to polskie przepisy. Zażądała więc odszkodowania za szkody, jakie
    ponosi z tego tytułu. Sprawa toczyła się wiele lat. Najpierw przed polskimi
    sądami, a w 1994 r. trafiła do Strasburga.

    Pierwsza rozprawa przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka odbyła się w
    styczniu 2004 r. Z orzeczeniem - na wniosek przedstawiciela polskiego rządu -
    zwlekano jednak do zakończenia prac legislacyjnych nad zmianą ustawy o
    ochronie praw lokatorów.

    Wyrok korzystny dla skarżącej

    Ponieważ nowa ustawa została w grudniu 2004 r. uchwalona, Trybunał wydał wyrok
    i przyznał rację skarżącej. Zdaniem Trybunału polska ustawa o ochronie praw
    lokatorów narusza protokół nr 1 do konwencji o ochronie praw człowieka i
    podstawowych wolności. Nie pozwala bowiem właścicielom ustalać czynszów na
    takim poziomie, by mogli pokryć koszty utrzymania swoich mieszkań. Ten stan -
    według Trybunału - trwa nieprzerwanie od 1994 r. (tj. od przystąpienia Polski
    do tej konwencji). Ostatnie dwie nowelizacje ustawy niczego w tym względzie
    nie zmieniły.

    Trybunał dał polskiemu rządowi sześć miesięcy na rozwiązanie problemu i tyle
    samo na zawarcie ugody z Marią Hutten-Czapską w sprawie żądanego przez nią
    odszkodowania. Po tym okresie sprawdzi, czy usunięto przyczyny naruszeń. -
    Można to zrobić w dwojaki sposób - albo zmieniając przepisy, albo poprzez
    orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego stwierdzające niekonstytucyjność
    kwestionowanych przepisów ostatniej nowelizacji ustawy o ochronie praw
    lokatorów - wyjaśnił Jakub Wołąsiewicz z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

    Precedensowy charakter

    Wczorajszy wyrok jest bardzo podobny do wyroku, jaki zapadł w czerwcu 2004 r.
    w sprawie odszkodowań dla zabużan. Obydwa mają charakter precedensowy, co
    oznacza, że będą podstawą do rozstrzygania innych spraw czekających na swoją
    kolej w Strasburgu. Dotyczących czynszów jest na razie siedem, ale dalsze są
    jeszcze w polskich sądach.

    Szacuje się, że roszczenia właścicieli opiewają w sumie na ok. 10 mld zł.
    Kwaterunkowych lokatorów jest zaś ok. 500 tysięcy. Płacą czynsze, których nie
    można dowolnie podnosić. Ich podwyżki ograniczają przepisy. Najpierw robiła to
    ustawa o najmie, a potem - o ochronie praw lokatorów. Roczna podwyżka takiego
    czynszu mogła wynieść maksymalnie 3 proc. wartości odtworzeniowej lokalu (to
    iloczyn powierzchni użytkowej lokalu i ustalanego przez wojewodę wskaźnika
    przeliczeniowego kosztu odtworzenia jednego mkw. powierzchni użytkowej budynku
    mieszkaniowego).

    Ograniczenie podwyżek nie miało jednak trwać wiecznie. Czynsze miały zostać
    uwolnione 1 stycznia 2005 r. Obiecywały to właścicielom dwie wspomniane wyżej
    ustawy. W miarę jednak zbliżania się 2005 r. zaczęto się zastanawiać, jak
    wycofać się z wcześniejszych obietnic. Czynsze zawsze były bowiem sprawą
    politycznie drażliwą. Chciał to zrobić rząd.

    Kiedy rok temu odbyła się w Strasburgu rozprawa z powództwa Hutten-Czapskiej i
    nadano jej rangę pilotażowej, rząd wycofał się z wcześniejszych swoich
    pomysłów. Obawiał się, że skarżąca sprawę wygra, a w jej ślady pójdą inni
    niezadowoleni właściciele kamienic. Po długim okresie wahania rząd wniósł do
    swojego projektu nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów autopoprawkę.
    Przewidywała uwolnienie czynszów. W zależności jednak od wysokości podwyżki
    miały obowiązywać dwa różne tryby. Im wyższy wzrost czynszu, tym trudniejsze
    miało być wprowadzenie podwyżek w życie.

    Rządowy pomysł miał zapobiec ewentualnej przegranej w Strasburgu, zyskał też
    akceptację właścicieli kamienic. Sejm nie przyjął jednak argumentów rządu i
    przegłosował ustawę ograniczającą możliwości podnoszenia czynszu.

    Czekają w Trybunale

    Nowe przepisy nie podobają się ani właścicielom kamienic, ani rządowi. Są
    także poważne wątpliwości co do poprawności procedury legislacyjnej
    towarzyszącej pracom nad nowelą z 22 grudnia 2004 r. W Trybunale
    Konstytucyjnym czekają na rozpatrzenie wniosek prokuratora generalnego oraz
    skarga konstytucyjna Polskiej Unii Właścicieli Nieruchomości.

    Z kolei Ogólnopolskie Stowarzyszenie Właścicieli Nieruchomości zwróciło się w
    tej sprawie do instytucji uprawnionych do wnoszenia wniosków do TK.
    Zapowiedziało także wniesienie pozwu zbiorowego o odszkodowania za straty,
    jakie właściciele ponoszą z tytułu ograniczeń czynszowych. ?

    RENATA KRUPA-DĄBROWSKA, MAGDALENA JANUSZEWSKA
    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050223/prawo/prawo_a_5.html
  • henryk.tubacki 23.02.05, 04:31
    W RZECZY SAMEJ
    KRÓTKA PIŁKA ANDRZEJ BRATKOWSKI WICEMINISTER INFRASTRUKTURY

    Musi starczyć na remonty

    Rz: Czy można się było spodziewać orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw
    Człowieka w sprawie naruszania przez Polskę standardów w kwestii ograniczenia
    czynszów za lokale kwaterunkowe?

    ANDRZEJ BRATKOWSKI: Już w ubiegłym roku rząd przygotował nowelizację ustawy o
    ochronie praw lokatorów. Propozycja była taka: uwolnić czynsz, ale wprowadzić
    różne tryby jego podnoszenia. Im podwyżka będzie wyższa, tym trudniej będzie
    ją właścicielowi przeforsować. Jednocześnie zaproponowaliśmy, by gminy mogły
    obniżać czynsze lokatorom o niskich dochodach. Sejm nie zaaprobował części
    dotyczącej podwyżek. Nie brał pod uwagę ostrzeżeń przed skutkami ewentualnej
    przegranej w sprawie Hutten-Czapskiej.

    Teraz parlament poprawi ustawę?

    Obawiam się, że gdy do Sejmu trafi zmiana przepisów uwzględniająca strasburski
    werdykt, może być tak jak poprzednio. Zbliżają się wybory, a elektorat
    lokatorów jest większy niż właścicieli kamienic.

    Czy problem prywatnych kamienic w Polsce jest do rozwiązania?

    Też się zastanawiam, dlaczego czynszów w budynkach prywatnych i komunalnych
    broni się jak niepodległości. I straszy lokatorów horrendalnymi podwyżkami po
    ich uwolnieniu. Tymczasem stanowią one tylko ok. 25 proc. opłat
    mieszkaniowych. Reszta to opłaty za wodę, ciepło itp. Co rok idą one w górę i
    nikt się tym nie przejmuje. Właściciel domu nie może wyręczać pomocy
    społecznej. Musi od lokatorów dostawać przynajmniej tyle, by starczyło na
    utrzymanie mieszkań i remonty. Członkowie spółdzielni od dawna tyle płacą i
    nikt się nad nimi nie lituje. A wielu z nich jest tak samo ubogich, jak
    niektórzy lokatorzy mieszkań komunalnych. Dlaczego więc zarówno oni, jak
    również mieszkańcy wspólnot mieszkaniowych i inni podatnicy, a także
    właściciele domów mają dziś dotować grupę obywateli?

    Rozmawiała Renata Krupa-Dąbrowska
    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050223/publicystyka/publicystyka_a_5.html
  • henryk.tubacki 23.02.05, 04:39
    Właścicielka kamienicy zwyciężyła w Starsburgu Gazeta Wyborcza

    Marek Wielgo 22-02-2005, ostatnia aktualizacja 22-02-2005 21:42

    Polska przegrała spór czynszowy przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w
    Strasburgu! Rząd i parlament mają pół roku na zniesie reglamentacji czynszów w
    prywatnych kamienicach

    Na razie Trybunał nie zasądził odszkodowania dla skarżącej - gdyńskiej
    właścicielki Marii Hutten-Czapskiej, która domaga się od Polski blisko 134
    tys. euro. Sędziowie liczą, że przez pół roku nasz rząd się z nią porozumie.
    Jednak innych właścicieli kamienic w kraju, którzy od 10 lat narzekają, że
    reglamentowane czynsze nie wystarczają nawet na bieżącą eksploatację, wtorkowy
    werdykt może poderwać do walki. A to grozi gigantycznymi odszkodowaniami. MSZ
    i Ministerstwo Infrastruktury od dawna ostrzegały, że lawina nawet 30 tys.
    pozwów odszkodowawczych może kosztować budżet 10 mld zł!

    Nie doszłoby do tego, gdyby w grudniu Sejm i Senat zgodziły się na
    proponowane przez rząd w ustawie o ochronie praw lokatorów warunkowe
    uwolnienie czynszów. Chodziło o to by, od stycznia 2005 r. właściciele mogli
    podnosić czynsze powyżej pułapu 3-proc. tzw. kosztów odtworzeniowych (kosztów
    budowy). Mogliby to robić: ? albo maksymalnie o 10 proc. rocznie - bez
    żadnych ceregieli, ? albo o więcej, ale narażając się na proces z lokatorami.
    Rząd liczył, że kamienicznicy wybiorą łagodniejsze podwyżki.

    Jednak posłowie SDPL przeforsowali poprawkę do ustawy, która zakazywała
    podwyżek wyższych niż 10 proc. rocznie.

    Wczoraj Trybunał w Starsburgu jednogłośnie orzekł, że nasze przepisy
    dotyczące praw i obowiązków właścicieli są niezgodne z Konwencją o Ochronie
    Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Sędziowie wskazali, że wynika to z
    nieprawidłowego funkcjonowania polskiego prawodawstwa "dotyczącego ograniczeń
    w podwyższaniu czynszów, które uniemożliwiało i wciąż uniemożliwia
    właścicielom nieruchomości pokrycie kosztów ich utrzymania".

    Co więcej, Trybunał uznał, że przyjęte pod koniec ub.r. roku nowe przepisy -
    a więc te przeforsowane przez SDPL - nadal naruszają prawa własności "ze
    względu na zbytnie i nieproporcjonalne obciążenie właścicieli, którego nie
    mogą usprawiedliwić żadne racje społeczne".

    Już w styczniu rząd zaskarżył przepis ograniczający podwyżki czynszów do
    Trybunału Konstytucyjnego. Wyrok w Starsburgu prawdopodbnie przyśpieszy tylko
    prace nad nowelizacją ustawy o ochronie praw lokatorów.

    dom.gazeta.pl/dom/1,50848,2566623.html
  • tomasz.urbas 23.02.05, 08:10
    1. Wyrok jest orzeczeniem rozstrzygającym do do zasady. Roszczenie finansowe
    będzie rozpatrywane później.
    2. Stwierdzenie naruszenia przez Polskę art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji
    zapadło jednogłośnie. Przeciwko Polsce opowiedziała się nawet sędzia V.
    Straznicka wskazana przez Polskę (zastąpiła znanego nam skądinąd L.
    Garlickiego).
    3. Trybunał bardzo skrupulatnie przeanalizował cały system ograniczania prawa
    własności w wynajmowanych lokalach mieszkalnych od 1944 r.Parlametarzyści mogą
    być dumni, że poświęcono również uwagę ich wypocinom z grudnia 2004 r.
    4. Analiza wypadła druzgocąco, stwierdzono, że naruszenie praw ma charakter
    systemowy.
    5. Podstawą orzeczenia jest stwierdzenie że czynsze nie pokrywają podstawowych
    kosztów utrzymania nieruchomości. Problem czynszów znów okazał się
    rozstrzygający! Podobnie jak przed Trybunałem Konstytucyjnym w Polsce.
    6. Do wyroku zgłoszono jedno zdanie odrębne sędziego S. Pavlovschi.
    7. Ku zaskoczeniu, zdanie odrębne idzie dalej w obronie właścicielki niż samo
    orzeczenie. S. Pavlovischi nie zgadza się ze: 1) Trybunał nie rozpoznał części
    skargi dotyczącej uniemożliwiania korzystania z lokali na skutek zasiedlenia
    przez lokatorów kwaterunkowych, 2) brak bylo podstaw do odraczania wydania
    orzeczenia w sprawie odszodowania, sprawa jest bowiem jasna, a sprawiedliwość
    opoźniona, to sprawiedliwość martwa. Ponadto S. Pavlovischi zarzucił polskiemu
    TK (ECHR skupulatnie analizował również jego orzecznictwo), że
    niedostatecznie ... napiętnował naruszanie praw właścicieli nieruchomości z
    uwagi na zasady społecznej gospodarki rynkowej.
    8. Co do zasady Polska przegrała wszystko, co mogła przegrać.
    9. Składam gorące podziękowania posłance J. Banach, Senatorom, Posłom, Panu
    Prezydentowi, że dzięki ich trudowi i jakże legalistycznej postawie, w ECHR
    zapadło tak wspaniałe dla właścicieli nieruchomości orzeczenie.
    10. Komunizm w naszych lokalach zdycha. Musimy go dobić!
    Pozdrawiam
    Tomasz Urbaś
  • oswn.poznan 24.02.05, 09:48
    "Nie dajmy się zwariować jakimiś tam ultumatum Szypowskiego"

    Kamienicznicy: ultimatum wobec rządu w GW

    Piotr Miączyński 24-02-2005 , ostatnia aktualizacja 24-02-2005 09:09

    Pół roku na uwolnienie czynszów dają rządowi właściciele kamienic. - Potem
    zasypiemy sądy pozwami o odszkodowania - grożą. Może to kosztować budżet nawet
    10 mld złotych

    Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu przyznał we wtorek rację
    właścicielce kamienicy w Gdańsku Marii Hutten-Czapskiej, która poskarżyła się,
    że polskie prawo ogranicza wysokość czynszów. Uznał, że nasze przepisy
    naruszają prawo własności i dał polskiemu rządowi pół roku, by je zmienił.

    Właściciele kamienic triumfują. Mirosław Szypowski, prezes Polskiej Unii
    Właścicieli Nieruchomości, stawia ultimatum: - Przez pół roku nie będziemy
    składać do Trybunału kolejnych skarg, ale jeśli czynsze nie zostaną uwolnione
    - zasypiemy sądy lawiną pozwów.

    Może być ich nawet 50 tys. Według MSZ i Ministerstwa Infrastruktury
    kosztowałoby to budżet nawet 10 mld zł.

    Jak doszło do porażki rządu przed Trybunałem? Sprawa ciągnie się od stycznia
    2004 r. W obawie przed przegraną kilka miesięcy temu rząd wniósł do Sejmu
    projekt ustawy uwalniającej czynsze. Ale w parlamencie - pod naciskiem SdPl -
    został on zmieniony: wprowadzono zakaz podwyżek większych niż 10 proc.
    rocznie.

    SdPl nie poczuwa się do winy. - Nie zgodzimy się na wolne czynsze - zastrzega
    szefowa klubu parlamentarnego tej partii Jolanta Banach. Za przegraną wini
    MSZ.

    Co teraz zrobi rząd? - Prawdopodobnie odwoła się od wyroku - przyznaje
    dyrektor departamentu mieszkalnictwa w resorcie infrastruktury Zdzisław Żydak.

    Będzie też naciskał na nasz Trybunał Konstytucyjny, by ten jak najszybciej
    rozstrzygnął, czy przepis ograniczający podwyżki czynszów jest zgodny z
    konstytucją. Jeśli Trybunał go uchyli, czynsze zostaną uwolnione, a groźba
    wypłaty odszkodowań zniknie.

    Mało prawdopodobne jest natomiast, że będzie próbował przepchnąć ustawę
    uwalniającą czynsze przez parlament. W roku wyborczym ochrona lokatorów to
    chwytliwy temat i partie nie będą ryzykowały utraty głosów.

    Co oznaczałoby uwolnienie czynszów dla pół miliona lokatorów? Podwyżki. - To
    katastrofa - ocenia Alicja Brzozowska-Jurkowska z Polskiej Unii Lokatorów. -
    Już dziś przychodzą do nas setki osób, których nie stać na utrzymanie
    mieszkania przy obecnych stawkach.

    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2568904.html


    "Nie dajmy się zwariować jakimiś tam ultimatum Szypowskiego"

    Kolejny nie trafiony strzał - "pudło" Szypowskiego.
    Najpierw w 2004/2005r kieruje medialną skargę do TK, której rozpatrzenie nie
    ma podstaw prawnych, gdyż PUWN nie jest uprawniona do składania skarg,
    poprzednio proponował "strajk włoski" właścicieli, nasowe nielegalne podwyżki
    czynszów, a teraz chce zasypywać Strasburg skargami bez uprzedniej procedury
    krajowej. I znów kolejne bzdury i wyłącznie medialne działanie
    nie-profesjonalisty. Przykro to pisać, ale trzeba informować innych
    właścicieli o kolejnych próbach nieprofesjonalnego działania innych ... .
    A co będzie?
    Bedzie to co jest prawnie możliwe, by właściciele mogli osiągnąć sukces.
    Wiecej informacji będzie publikowane na www.kamienice.info.pl oraz na
    www.oswn.poznan.pl
    Pozdrawiam. Henryk Tubacki
  • oskar58 24.02.05, 16:15
    Masz Heniu rację. Trzeba informować innych właścicieli o kolejnych próbach
    nieprofesjonalnego działania. Tylko, że przypomnieć Ci muszę, że OSWN też nie
    jest bez wad. OSWN składało skargi (chyba dwie) do Trybunału Konstytucyjnego
    też bardzo nieprofesjonalnie (obie oddalone) i nie pomogła zmiana statutu. OSWN
    również propagowało niezgodne z prawem wypowiadanie wysokości czynszu (tzw
    wypowiedzenie 2001). OSWN odradzało właścicielom ustalanie czynszu wolnego od
    dnia 1 stycznia 2005 r. uznając wypowiedzenie takie za niezgodne z prawem i
    jako takie nieważne. Nie znajduję też w apelu p. Szypowskiego informacji, że
    skargi do Strasbourga będą słane bez wyczerpania drogi prawnej (krajowej).
    Szypowski pisze "Przez pół roku nie będziemy składać do Trybunału kolejnych
    skarg, ale jeśli czynsze nie zostaną uwolnione zasypiemy sądy lawiną pozwów".
    Zdaje się, że p. Szypowskie jest niedobry bo jest pierwszy, którego cytuje
    prasa i znowu ma rację. Pozdrawiam. Oskar
  • tomasz.urbas 24.02.05, 18:36
    W 2000 r. OSWN nie składało żadnego wniosku. Grupa członków OSWN zaskarżyła
    przepisy gminne o czynszu regulowanym. Sprawa przez Sąd Najwyższy trafiła do
    TK. W 2000 r. TK wydał pierwszy korzystny dla właścicieli nieruchomości w
    Polsce wyrok czynszowy.
    OSWN złożyło w 2001 r. jeden wniosek do TK. OSWN bynajmniej nie zmieniało w
    związku z TK statutu. W dniu odrzucenia wniosku OSWN, wniosek złożył Rzecznik
    Praw Obywatelskich, a OSWN zostało zaproszone na rozprawę, celem przedstawienia
    stanowiska. Efektem korzystnego wyroku TK w 2002 r. byly podwyżki czynszów w
    2003 r.
    OSWN nie marnuje czasu swojego, sędziów TK i właścicieli nieruchomości. 10
    stycznia 2005 r. wystąpiło do uprawnionych organów o złożenie przez nich
    wniosku do TK. Tymczasem PUWN wystąpiło do TK bezpośrednio, wiedząc że nie ma
    legitymacj. Efekt: postępowanie TK będzie opóźniało się do czasu prawomocnego
    odrzucenia wniosku PUWN.
    W 2001 r. OSWN propagowało wypowiedzenia czynszu ponad 3 % zanzaczając, że
    sprawa ma charakter precedensowy i zapowiadając pilotowanie sprawy w sądzie
    powszechnym u konkretnego właściciela. O postępach tej sprawy członkowie OSWN
    byli publicznie informowani, w tym o porażce. Znając stąd poglądy wymiaru
    sprawiedliwości odradzaliśmy właścicielom stosowanie skopiowanego przez oskar58
    w 2004 r. pomysłu, jako lekarstwa na wolne czynsze.
    Ciekawe jak oskar58 wyobraża sobie składanie skarg do ETPCz, nawet po
    domniemanym przez oskar58 wyczerpaniu przez Szypowskiego drogi sądowej w
    Polsce. ETPCz nie rozpoznaje bowiem skarg w sprawach o identycznym charakterze
    (vide Konwencja). W ETPCz nie zasiadają bowiem masochiści, którzy nie mają nic
    innego do roboty jak czytać wypociny Szypowskiego i podobnie jak on myślących.
    Reasumując apeluję nie tylko o profesjonalizm w wypowiedziach, ale wręcz o
    zwyczajną uczciwość.
    Pozdrawiam
    Tomasz Urbaś


  • krotki 24.02.05, 23:27
    Ale faktycznie jeśli kotokolwiek w Polsce coś osagnąl to OSWN a nie nikt inny,
    to oczywiste. Natomiast pojawia sie pytanie czy daje to legitymację do
    reprezentoania wszystkich i zawsze? otóz moge powiedziec w swoim imieni ze
    jeżeli mam komus zaufac to właście OSWN i nikomu innemu - Unia to oszołomy
    załatwiające sprawy tylko swoje, Warszawskie, a reszta kraju gdzie!!! Wykazałem
    to wielokrotnie . Innych organizacji de facto nie ma!!! Owszem próbowały ale
    sie im nie udało ( Łodź Kielce). Oczywiście mozemy pojedynczo walczyc tylko, że
    o to chodzi drugiej stronie. Rozdrobnienie daje im siłe! Pisałem o pieknym
    podziale bo mamy rózne intersy niestey najsmutniejsze jest to, że niektórzy
    już nie wytrzymują widzą swój ( zreszta słusznie)interes - a że są złączeni z
    nami, zupełnym przypadkiem i dla nich, słusznie, zupełnie niesprawiedliwie,
    pluja na innych, że nie załatwiają szybko ich spraw, to żałosne!! Jak
    załatwiali cos dla nich byli OK a jak cos nie po ich myśli to zaraz opluc!!
    Prawda jest taka jest tyle interesów ile właścicieli - niektóre są wspólne inne
    nie i teraz trzeba się podzilic, każdy ma swoje sprawy ale nie powinno to
    powodowac antagonizmów!!! Połaczonych z obrażaniem !!! Do tego spory p0omiedzy
    organizacjami po co ? Dlatego namawiałbym do trzeciej drogi wszyscy sie
    rozwiązuja i powstaje cos nowego!! Ale czy sie uda???? Watpie. pozwole sobie na
    swoja prywatę - ja bede stał po stronie kamienicznikow - wynajmujacych,
    najlepiej od pokoleń , widzących w kamienicach nie tylko czyste pieniądze ale
    tez i inne kwestie takie jak - uczciwośc, chęc do bogacenia sie uczciwego ,
    dzalanie zgodne z prawem, - zważcie nic tu o lokatorach!!!!!

    Pozdrawiam
  • henryk.tubacki 24.02.05, 22:52
    Przedwojenny dom ma wrócić do właścicielki

    fot. Kamil Gozdan / AG
    Grzegorz Szaro 24-02-2005 , ostatnia aktualizacja 24-02-2005 19:38

    Część okien na klatce schodowej zabito płytą pilśniową, dach przecieka, a z
    sufitu zwisają dwumetrowe pajęczyny. Tak wygląda przedwojenna kamienica w
    Gdyni, z powodu której Polska przegrała w Strasburgu bój o czynsze

    Willę w Gdyni zbudowali rodzice Marii Hutten-Czapskiej w latach 30. Nie
    cieszyli się nią długo - po zajęciu Gdyni przez Niemców zostali wywiezieni z
    Gdyni, a w ich domu zamieszkał oficer SS. Po wejściu Armii Czerwonej willę
    Czapskich przejął na krótko rosyjski generał, a po wojnie władze PRL
    podzieliły dom na trzy mieszkania komunalne (w jednym z nich przez
    zamieszkiwała rodzina urzędnika z wydziału lokalowego).

    Po upadku komuny mieszkająca w Paryżu spadkobierczyni rodzinnej nieruchomości
    Maria Hutten-Czapska rozpoczęła starania o jej odzyskanie. W 1992 roku do
    gdańskiego sądu trafił pierwszy pozew, ale prawo pełne prawo do budynku
    przyznał kobiecie dopiero Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu - w
    tym tygodniu wydał w tej sprawie orzeczenie, nakazujące polskiemu rządowi
    dojść do porozumienia z właścicielką nieruchomości. Mają na to pół roku.

    Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że właścicielka zechce najprawdopodobniej
    odszkodowania i zadośćuczynienia (nie wiadomo, w jakiej wysokości) za straty i
    doznane krzywdy. Warunkiem porozumienia ma być także opuszczenie mieszkania
    przez lokatorkę.

    - Do kiedy 82-letnia kobieta ma się wyprowadzić i jaką kwotę rząd miałby
    zapłacić? - zapytaliśmy mecenasa Bartłomieja Sochańskiego, który reprezentuje
    Marię Czapską.

    - Rozmowy z przedstawicielem rządu jeszcze się nie rozpoczęły. Niezręcznie
    byłoby mi już teraz mówić "Gazecie", jakie będą żądania - mówi. - Jeśli nie
    dojdzie do porozumienia, skarb państwa czekać będzie kolejny proces w
    Strasburgu o 134 tys. euro.

    Za pieniądze z odszkodowania dom zostanie wyremontowany. - Prawdopodobnie
    będzie w nim miała siedzibę Fundacja Bursztynowy Szlak, która zajmować się
    będzie wymianą kulturalno-turystyczną między młodzieżą z Polski i Francji -
    dodaje mecenas Sochański.

    Maria Hutten-Czapska, mieszkająca w Paryżu Polka, może odzyskać kamienicę w
    Gdyni dzięki orzeczeniu Europejskiego Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
    Uznał on we wtorek, że polskie państwo naruszyło prawo własności. Chodzi o
    zapisy w naszym prawie dotyczące ograniczeń w podwyższaniu czynszów. Od nowego
    roku wszedł w życie przepis, że właściciele nieruchomości mogą podwyższać
    czynsz najwyżej o 10 procent raz na pół roku. Według Trybunału zapisy te
    uniemożliwiają właścicielom pokrycie kosztów utrzymania nieruchomości.

    miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,2571383.html
  • henryk.tubacki 25.02.05, 04:37
    PRAWO CO DNIA PRAWO MIESZKANIOWE
    Rząd chce się odwołać od wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w
    Strasburgu

    Czynsze w rękach polskiego sądu

    Dwa dni temu Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że przepisy o
    czynszach naruszają międzynarodowe standardy. Dał równocześnie polskim władzom
    sześć miesięcy na rozwiązanie tego problemu. Rząd chce się odwołać. Nie może
    jednak tego zrobić przed wydaniem kolejnego wyroku, dotyczącego także
    czynszów, przez nasz Trybunał Konstytucyjny.

    Rząd wniesie rewizję do Wielkiej Izby Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w
    Strasburgu. Ma na to trzy miesiące od daty wydania pierwszego wyroku, tak więc
    termin upływa 23 maja 2005 r. Może to jednak zrobić, dopiero gdy zaistnieją
    nowe okoliczności. W tym wypadku będzie to wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

    W TK czekają już na rozpatrzenie dwa wnioski: prokuratora generalnego RP oraz
    Polskiej Unii Właścicieli Nieruchomości. Oba kwestionują konstytucyjność
    przepisów ograniczających podwyżki czynszów po nowym roku. Od 1 stycznia 2005
    r. czynsz przekraczający 3 proc. wartości odtworzeniowej lokalu (czyli średnio
    6 - 7 zł za mkw.) można rocznie podnieść maksymalnie o 10 proc.

    Wyrok TK jest niezwykle ważny. Jeżeli orzeknie on niekonstytucyjność tych
    przepisów, przestanie istnieć jedna z głównych przyczyn wydania w Strasburgu
    niekorzystnego wyroku. Rząd będzie miał więc mocną podstawę do odwołania.

    Europejski Trybunał orzekł (szerzej na ten temat 23 lutego), że polska ustawa
    o ochronie praw lokatorów (także w wersji po ostatnich zmianach) narusza art.
    1 protokołu nr 1 do konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych
    wolności. Nie pozwala bowiem właścicielce domu, Marii Hutten-Czapskiej,
    ustalać lokatorom mieszkań kwaterunkowych czynszów na ekonomicznym poziomie,
    tj. pokrywających koszty utrzymania budynku.

    Strasburski wyrok ma charakter precedensowy, jest więc ważny nie tylko w tej
    sprawie, lecz także tysięcy innych właścicieli. W tej chwili na
    rozstrzygnięcie w Strasburgu czeka siedem spraw, kolejne są w polskich sądach.
    Szacuje się, że w sumie roszczenia właścicieli wynoszą ok. 10 mld zł (nie ma
    jeszcze dokładnych wyliczeń).

    Trybunał dał polskiemu rządowi sześć miesięcy na rozwiązanie tego problemu. Po
    tym okresie sprawdzi, czy usunięto przyczyny naruszeń.

    Polskie władze mogą to zrobić w dwojaki sposób. Albo poprzez zmianę przepisów,
    albo poprzez orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, stwierdzające
    niekonstytucyjność kwestionowanych przepisów ostatnich nowelizacji ustawy o
    ochronie praw lokatorów.

    To rozwiązanie byłoby najlepsze. Nie trzeba by już uchwalać nowych przepisów,
    aby uwolnić czynsze. Wystarczy tylko, że TK orzeknie niekonstytucyjność
    przepisów ograniczających podwyżki. Nie oznacza to jednak pełnej dowolności w
    podwyżkach. Będą obowiązywały takie zasady, jakich chciał rząd, a na jakie nie
    zgodził się parlament. Gdy komorne w ciągu roku przekroczy 3 proc., a jego
    podwyżka nie przekroczy 10 proc., wystarczy, że właściciel wypowie czynsz w
    starej wysokości miesiąc wcześniej. Ostrzejsze zasady będą obowiązywały,
    jeżeli podwyżka przekroczy ten próg. Wtedy właściciel musi wypowiedzieć stary
    czynsz z co najmniej trzymiesięcznym wypowiedzeniem. Musi też pisemnie
    poinformować, z jakiego powodu podnosi czynsz, oraz przedstawić kalkulację
    podwyżki. Jeżeli lokator uzna, że jest za wysoka, może pójść do sądu. Do czasu
    rozstrzygnięcia sądowego będzie obowiązywał czynsz w starej wysokości.

    Renata Krupa-Dąbrowska
    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050225/prawo/prawo_a_2.html
  • henryk.tubacki 25.02.05, 05:37
    Radni mają pomysł, by miasto wynajmowało mieszkania

    Małgorzata Zubik 25-02-2005 , ostatnia aktualizacja 25-02-2005 00:16

    W Warszawie trzeba zapewnić dach nad głową ponad 8 tys. biednych rodzin.
    Radni proponują - niech miasto zacznie wynajmować dla swoich lokatorów
    mieszkania od prywatnych właścicieli.

    Taki pomysł rzucił na ostatnim posiedzeniu komisji rozwoju gospodarczego i
    infrastruktury radny PiS Wiesław Drzewiecki. - To propozycja jeszcze bardzo
    nieuczesana, ale od czegoś trzeba zacząć dyskusję - uważa. - Co najważniejsze,
    wszyscy radni z komisji ją podchwycili, nie było przeciwników.

    Do takiego pomysłu radnego Drzewieckiego natchnęła znowelizowana ustawa o
    ochronie praw lokatorów, która weszła w życie z początkiem roku. Pojawił się w
    niej zupełnie nowy zapis. Pozwala gminom na wynajmowanie lokali od innych
    właścicieli i podnajmowanie ich tym osobom, które mają niskie dochody.

    - Miasto mogłoby na przykład rozpisać przetarg czy ogłosić licytację na
    wynajem pewnej liczby lokali - precyzuje swój pomysł radny Drzewiecki. -
    Partnerem mogłyby być spółdzielnie, może właściciele kamienic.

    Radni zaprosili do rozmów na ten temat miejskich urzędników. Jeszcze w marcu
    mają się razem spotkać i dyskutować już na konkretnych danych.

    Zróbmy coś

    Joanna Fabisiak, radna PO, jest zdania, że warto się projektem zająć. Sama
    widziała, jak działa taki system w Londynie. - W jednym szeregowcu mieszka
    właściciel budynku i lokator. Właścicielowi płaci samorząd, który podnajmuje
    mieszkanie lokatorowi. Z kolei lokator płaci tak, jak płaciłby w mieszkaniu
    komunalnym - opowiada.

    Radny Piotr Woźniak (PiS): - Coś musimy zrobić, bo problem z brakiem mieszkań
    zaczyna galopować.

    Statystyki są przerażające. Sześć tysięcy rodzin czeka w kolejce po
    mieszkanie. To nie wszystko. Jak obliczyło biuro polityki lokalowej w ratuszu,
    natychmiast trzeba znaleźć ok. 1,4 tys. lokali socjalnych. Tylu właśnie
    warszawskich lokatorów z tzw. kwaterunku ma nad głową wyroki eksmisyjne, po
    wszystkich już sądowych apelacjach. Do tego trzeba doliczyć 400 (właściciele
    twierdzą, że 800) lokatorów, którym kamienicznicy wymówili umowy najmu.
    Terminy wypowiedzeń minęły w ub.r.

    Jest jeszcze jeden problem. Prywatni właściciele, którzy mają u siebie
    lokatorów z wyrokami, nie czekają z założonymi rękami. Część już wygrała
    sprawy w sądach przeciwko gminie o odszkodowania. W ub.r. miasto zapłaciło z
    tego tytułu prawie 50 tys. zł.

    Na razie za drogo

    Gdy zapytaliśmy o nowy sposób na zdobycie mieszkań dla biednych mieszkańców
    gminy w ratuszu, odpowiedziano nam, że na razie miasto nie planuje skorzystać
    z możliwości, które daje ustawa.

    Dlaczego? - Ceny wynajmu mieszkań na wolnym rynku w Warszawie są bardzo
    wysokie i takie działania z punktu widzenia rachunku ekonomicznego byłoby
    nieracjonalne - uważa Ewa Ćwiek-Wiśniewska, z-ca dyrektora miejskiego biura
    polityki lokalowej.

    Dlatego pomysł odsuwa na przyszłość, gdy "ceny wynajmu znacząco spadną".

    O zdanie pytamy Mirosława Szypowskiego, prezesa warszawskiego Zrzeszenia
    Właścicieli Nieruchomości. - Oczywiście, że chętnie wynajęlibyśmy mieszkania
    gminie - zapewnia.

    Za ile? Zdaniem prezesa odpowiednia stawka to 11 zł za metr. - To naprawdę
    nie jest tak wiele, gdy wziąć pod uwagę, że gmina ciągle wyrzuca pieniądze w
    błoto i dopłaca do każdego lokatora kilka złotych za metr - uważa.

    Dlaczego dopłaca? Bo czynsz w wysokości 2,2, 2,5 czy nawet 3 zł za metr,
    który płaci lokator (takie są warszawskie stawki) nie wystarcza na bieżące
    utrzymanie budynku. Problem spada na barki gminy.
    miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2572107.html

    Wasze opinie (2)

    ? Radni mają pomysł, by miasto wynajmowało mieszk...

    Przeczytaj komentowany artykuł ?
    emeryt21 25.02.2005 01:09 + odpowiedz


    Wynajmowanie mieszkan dla biednych ludzi to od wielu lat stosowany system
    USA.To jest taniej niz budowac wlasne samorzadowe domy.Czy naprawde trzeba na
    nowo odkrywac Ameryke?Tam doplacaja do czynszu,tak,ze lokator jest
    zainteresowany w dobrym uzytkowaniu mieszkania.Inaczej landlord wyrzuci go z
    mieszkania.


    ? Re: Panie śzypowski, opowiadasz bzdury

    Przeczytaj komentowany artykuł ?
    henryk.tubacki 25.02.2005 05:24 + odpowiedz

    Cytat z artykułu:
    > O zdanie pytamy Mirosława Szypowskiego, prezesa warszawskiego Zrzeszenia
    > Właścicieli Nieruchomości. - Oczywiście, że chętnie wynajęlibyśmy
    > mieszkania gminie - zapewnia.
    > Za ile? Zdaniem prezesa odpowiednia stawka to 11 zł za metr. - To naprawdę
    > nie jest tak wiele, gdy wziąć pod uwagę, że gmina ciągle wyrzuca pieniądze
    > w błoto i dopłaca do każdego lokatora kilka złotych za metr - uważa.

    Panie Szypowski, opowiadasz Pan bzdury. Jakie 11 zł za m2? W Warszawie 3%
    w.o.
    jest ponad 11 zł/m2. Za 3% w.o. na wolnym rynku w Warszawie nie ma mieszkań.
    A
    Pan co? Składa Pan niezgodną z prawem skargę do Trybunału Konstytucyjnego na
    ograniczanie Panu czynszów do 3% w.o., że niby chcesz Pan więcej, czyli
    czynsze wolne, a gminie Miasta Warszawy wchodzisz Pan jak jakaś panienka z
    ulicy ... z ciepłą propozycją do ł... , dampingowych stawek czynszu w
    wysokości nie przekraczającej 3% w.o., szkodząc w ten sposób właścicielom
    warszawskich kamienic zaniżając oferty czynszu, by nadal warszawscy
    właściciele byli prywatną opieką społeczną i to na Pana życzenie, już nie
    PRL-u. Dlatego weź Pan okulary i popatrz Pan, i przestań Pan widzieć
    podwójnie
    i zdecyduj się Pan, czy Panu starcza 11 zł/m2 czyli nie całe 3% w.o. dla
    W-wy,
    czy to za mało, co Pan piszesz w skardze do TK? Moim właścicielom w Warszawie
    11 zł nie starcza na remonty po lokatorach kwaterunkowych.
    Jeżeli tak Pan "chronisz interesy właścicieli", to moim zdaniem Pana
    Zrzeszenie szkodzi nie tylko warszawskim właścicielom, ale właścicielom w
    całej Polsce.
    W Warszawie czynsz wolny za 11 zł/m2 he, he, he, i kto w to uwierzy?
    Henryk Tubacki

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=20998447

    Ja tu czegoś nie rozumiem, Szypowski niby walczy o wolne czynsze, a zadowala
    się nie-całymi 3% wartości odtworzeniowej? Kłania się chyba emerytura i wnuki
    niż ... . No chyba, że to jest prowokacja, kogo?
    Pozdrawiam
  • henryk.tubacki 25.02.05, 05:45
    Kamienica, na której poległa Polska w Strasburgu [Gazeta Wyborcza]

    Grzegorz Szaro, Gdańsk 25-02-2005, ostatnia aktualizacja 24-02-2005 20:15

    Kamienica, z powodu której Polska przegrała w Strasburgu bój o czynsze, to
    ruina zamieszkana przez jedną, w dodatku regularnie płacącą, lokatorkę

    Centrum Gdyni, kilkaset metrów od głównego miejskiego traktu - ul.
    Świętojańskiej - stoi modernistyczna willa. Niestety, jest w fatalnym stanie:
    okna na klatce schodowej zabite płytą pilśniową, na ścianach łuszczy się farba
    olejna, dach przecieka, z sufitu zwisają dwumetrowe pajęczyny.

    - Właścicielki nie interesuje, co się tu dzieje. Ostatni raz była tu pięć lat
    temu - mówi przez uchylone drzwi do mieszkania na poddaszu siwa jak gołąb
    staruszka. Jest jedyną lokatorką w budynku. Dwa pozostałe mieszkania stoją
    puste. - Jedno od pięciu lat, odkąd zmarła sąsiadka, a lokatorzy drugiego
    mieszkania wyprowadzili się jakiś rok temu - dodaje kobieta, która nie chce
    się przedstawić i nie pozwala zrobić sobie zdjęcia. - Boję się złodziei, bo
    nawet nie miałabym kogo wezwać na pomoc - tłumaczy.

    Widok wczorajszej "Gazety" z tytułem "Kamienicznicy dają rządowi ultimatum"
    nie robi na niej wielkiego wrażenia. - Coś słyszałam, że pani Czapska się
    procesuje. Ale nie ze mną. Ja co miesiąc wpłacam jej na konto 180 zł. Sama
    opłacam wodę i prąd. W sumie wychodzi ponad 300 zł. Pani Czapska nigdy więcej
    ode mnie nie chciała. A nawet, gdyby chciała, toby nie dostała, bo nie mam
    żadnych nadwyżek pieniążków. Nawet mała podwyżka to byłaby dla mnie
    katastrofa.

    Najpierw faszyści, potem komuniści

    Willę zbudowali w latach 30. rodzice Marii Hutten-Czapskiej. Nie cieszyli się
    nią długo - po zajęciu miasta przez Niemców zostali wypędzeni, a w ich domu
    zamieszkał oficer SS. Po wejściu Armii Czerwonej willę Czapskich przejął na
    krótko rosyjski generał, a po wojnie władze PRL podzieliły dom na trzy
    mieszkania komunalne.

    Po upadku komuny mieszkająca w Paryżu spadkobierczyni nieruchomości Maria
    Hutten-Czapska rozpoczęła starania o jej odzyskanie. W 1992 r. do gdańskiego
    sądu trafiła pierwsza sprawa, częściowo wygrana przez kobietę. Pełne prawo do
    budynku przyznał jednak Czapskiej dopiero w ostatni wtorek Europejski Trybunał
    Praw Człowieka w Strasburgu. Nakazał polskiemu rządowi w pół roku oddać
    właścicielce całą nieruchomość lub porozumieć się z nią w inny sposób. Gdyby
    do porozumienia nie doszło, Polsce grozi wypłata 134 tys. euro odszkodowania.

    Przy okazji trybunał uznał, że polskie przepisy ograniczające wysokość
    czynszów naruszają prawo własności - one także mają być zmienione w sześć
    miesięcy. Właśnie to orzeczenie ucieszyło polskich kamieniczników, a
    przeraziło lokatorów.

    Starsza pani musi odejść

    Zapytaliśmy reprezentującego Marię Hutten-Czapską mecenasa Bartłomieja
    Sochańkiego, jakie są teraz zamiary jego klientki wobec jedynej lokatorki.

    - Rząd musi przekazać kamienicę pustą. Tej pani państwo musi zapewnić inne
    mieszkanie - odpowiada mecenas.

    - A co klientka zrobi z budynkiem?

    - Dom zostanie wyremontowany. Prawdopodobnie będzie w nim miała siedzibę
    fundacja Bursztynowy Szlak, która zajmować się będzie wymianą
    kulturalno-turystyczną między młodzieżą z Polski i Francji - odpowiedział
    Sochański.

    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2571529.html
  • henryk.tubacki 25.02.05, 06:15
    Co teraz zrobi rząd [Gazeta Wyborcza]

    Piotr Miączyński 25-02-2005, ostatnia aktualizacja 24-02-2005 20:16

    Po korzystnym dla kamieniczników wyroku trybunału w Strasburgu rząd
    gorączkowo szuka sposobu, jak uniknąć wypłaty wielomiliardowych odszkodowań.
    Właściciele kamienic obiecują:- Jeśli rząd i parlament uwolnią czynsze, nie
    będziemy żądali składali pozwów.

    Kamienicznicy mogą się starać o odszkodowania po wtorkowym wyroku
    Międzynarodowego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Rozpatrując sprawę
    Marii Hutten-Czapskiej, właścicielki kamienicy w Gdyni, trybunał uznał, że
    polskie przepisy naruszają prawo własności, bo ograniczają wysokość czynszów.

    Kamienicznicy dali rządowi ultimatum - jeśli rząd nie zmieni prawa w pół
    roku, zasypią sądy pozwami o odszkodowania. MSZ wyliczył, że skarbowi państwa
    grozi wypłata nawet 10 mld zł. Kamienicznicy szacują, że w grę wchodzi kwota
    nawet dwa razy wyższa.

    Wczoraj Mirosław Szypowski, prezes Polskiej Unii Właścicieli Nieruchomości,
    zaoferował rządowi i parlamentowi układ: - Chcemy tylko, by władze
    znowelizowały przepisy i uwolniły czynsze. Przekonamy właścicieli kamienic, by
    nie żądali dodatkowych odszkodowań.

    Ale jak to zrobi? Ilu spośród pół miliona właścicieli oprze się pokusie
    łatwych pieniędzy i posłucha apelu prezesa Szypowskiego? Nie wiadomo.

    Rząd jednak nie zamierza nawet próbować przepychać zmian w przepisach przez
    Sejm. Jest mało prawdopodobne, by w roku wyborczym parlamentarzyści zgodzili
    się na uwolnienie czynszów.

    Po pierwsze - jak informuje wiceminister gospodarki Andrzej Bratkowski - rząd
    chce poczekać na orzeczenie polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Ministerstwo
    w styczniu zaskarżyło przepisy ograniczające podwyżki w prywatnych
    kamienicach.

    Zdaniem prawników takie stanowisko problemu nie załatwi. Jeśli nawet Trybunał
    Konstytucyjny uchyli wadliwe przepisy i czynsze zostaną uwolnione, to nad
    budżetem nadal będzie wisiało widmo odszkodowań.

    Rząd zaskarżył bowiem w polskim sądzie ustawę obowiązującą od 1 stycznia br.
    Tymczasem werdykt międzynarodowego sądu wskazuje, że prawo naruszano znacznie
    wcześniej - już od 1994 roku (od momentu, gdy Polska zaczęła uznawać wyroki
    trybunału w Strasburgu), a to oznacza, że właściciele kamienic bez problemu
    mogliby domagać się w Strasburgu odszkodowań za lata 1994-2004.

    Kamienicznicy mogliby też podobne pozwy składać przed polskimi sądami. - Ale
    w tym przypadku odszkodowanie sięgałoby tylko trzy lata wstecz, bo starsze
    roszczenia byłyby już przedawnione - uważa adwokat Bartłomiej Sochański, który
    reprezentował panią Hutten-Czapską w Strasburgu.

    Rząd rozważa też złożenie odwołania od wyroku międzynarodowego trybunału. Aby
    Strasburg je przyjął, rząd musi je złożyć w ciągu trzech miesięcy oraz wskazać
    nowe okoliczności w sprawie. Zdaniem MSZ tymi okolicznościami może być np.
    wyrok naszego Trybunału Konstytucyjnego uwalniający czynsze.

    Czy jednak polski sąd zdąży go wydać w ciągu trzech miesięcy? Wątpliwe.
    Według Katarzyny Sokolewicz-Hirszel, rzecznika prasowego TK, termin rozprawy
    nie jest jeszcze wyznaczony i nastąpi to najwcześniej za kilka miesięcy.

    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2571579.html

    > Wczoraj Mirosław Szypowski, prezes Polskiej Unii Właścicieli Nieruchomości,
    > zaoferował rządowi i parlamentowi układ: - Chcemy tylko, by władze
    > znowelizowały przepisy i uwolniły czynsze. Przekonamy właścicieli kamienic,
    >by nie żądali dodatkowych odszkodowań.
    > Ale jak to zrobi? Ilu spośród pół miliona właścicieli oprze się pokusie
    > łatwych pieniędzy i posłucha apelu prezesa Szypowskiego? Nie wiadomo.
    Panie Szypowski, Pan nie jesteś autorytetem wśród właścicieli polskich
    kamienic - plecąc takie bzdury, kogo Pan chcesz przekonywać swoimi bzdurami?
    Pan raczej nie jesteś właścicielem kamienicy, bo Pan nas nie potrafisz
    zrozumieć.
    Pomyśl Pan co chcesz powiedzieć, a potem dopiero wypowiaqdaj się Pan. Jeżeli
    czegoś Pan nie rozumiesz, to zamilkmij Pan i nie szkodź Pan właścicielom
    kamienic bardziej niż czasy PRL-u.
    Dalej:
    Kto to jest red. Piotr Miączyński? Takie bzdury pisać, żeby właścicieli
    nakłaniać do samowywłaszczania się na rozkaz Szypowskiego?
    Redaktorze Wielgo, gdzie Pan jesteś, bez Ciebie w GW same bzdury piszą jacyś
    redaktorzy - spadochroniarze raczej od "Wysokich obcasów" i "rewii mody", a
    nie od "mieszkaniówki", tu potrzebny fachowiec, a nie ... .
    Dziennikarzyna Mączyński "zieje jadem" na "kamieniczników", pewnie też na
    lokatorzynów. A gdzie są dziennikarze szacownego dziennika GW, właściciele
    kamienic, lokatorzy? Poszły na psy?
    Red. Adamie, gdzie jest Wielgo? Dlaczego nie-fachowcy podgrzewają głupio
    nastroje społeczne? Nie rozumiem. Pozdrawiam
  • krotki 25.02.05, 09:18
    henryk.tubacki napisał:


    > Kto to jest red. Piotr Miączyński? Takie bzdury pisać, żeby właścicieli
    > nakłaniać do samowywłaszczania się na rozkaz Szypowskiego?
    > Redaktorze Wielgo, gdzie Pan jesteś, bez Ciebie w GW same bzdury piszą jacyś
    > redaktorzy - spadochroniarze raczej od "Wysokich obcasów" i "rewii mody", a
    > nie od "mieszkaniówki", tu potrzebny fachowiec, a nie ... .
    > Dziennikarzyna Mączyński "zieje jadem" na "kamieniczników", pewnie też na
    > lokatorzynów. A gdzie są dziennikarze szacownego dziennika GW, właściciele
    > kamienic, lokatorzy? Poszły na psy?
    > Red. Adamie, gdzie jest Wielgo? Dlaczego nie-fachowcy podgrzewają głupio
    > nastroje społeczne? Nie rozumiem. Pozdrawiam


    ciekawe kto to napisał - sam Wielgo??
    przecież ten facet sensownie napisala i bez jadu!1 - prawdę! jedynie co wydaj
    mi sie naciągane to kwestia wyroku TK do 23 maja - wcale nie jest konieczne
    ale oczywiście dało by efekt propagandowy!

    Pozdrawiam
  • krotki 25.02.05, 09:41
    do tej pory nigdzie na forach nie próbowałem nawet ( 1 raz umieścilem stary
    tekst ale bez komentarzy) wyjąsnic że sprawa ma zupełnie inny wymiar czyli
    niewielki w zakresie podwyżek czynszu w calym kraju i ten szum medialny po 17
    XII byl nie dośc że bez sensu to tylko jątrzył - triumfalizm GW po 22 XII
    obrócił w niwecz mozolnie budowany obraz tego wymiaru. Teraz jest podobnie -
    jak pisze Wielgo - dziwne jak napisał PM nie słychać tych tonów - może
    wreszcie ktośby napisał w prasie prawdę??? Rzetelnie - wówczas sprawa stałaby
    sie taka jaką jest - a Szypa niech alczy o warszawe a nie miesza do tego całego
    kraju!! to tez trzeba powiedzieć!!!
    generlnie czas na kubeł oleju na wzburzoe fale.

    Pozdrawiam
  • jml13060 25.02.05, 12:33
    Jak to możliwe, że jakiś-tam prezesik z dnia na dzień składa rządowi i
    parlamentowi ofertę układu w imieniu całego środowiska ? Jakim prawem ? On
    może mojemu pieskowi co najwyżej ... Nawet członkowie PUWN powinni zadać mu
    pytanie, kto go upoważnił do publicznego zajmowania stanowiska. PUWN to chyba
    demokratyczna organizacja, w której tak ważne oświadczenia winny mieć oparcie w
    walnym zjeździe i powszechnym głosowaniu (przepraszam za wyrażenie) członków
    PUWN. No chyba, że PUWN to kanapka w saloniku prezesika i wspólne stanowisko
    można zająć przy filiżance wieczornej kawusi.

    Według mnie tekst red. Miączyńskiego "Jak rząd chce się wymigać ..." jest OK.
    Co się w nim nie podoba ?
  • rm01 25.02.05, 13:04
    Smutna sprawa panie i panowie, pan Szypowski nie potrafi powstrzymać emocji. W
    radiowej trójce skonfrontowany został z Banachową i mimo tego, że oczywiście
    miał racje, wypadł gorzej, bo rzucał inwektywami i był agresywny. Szkoda, że
    znów mówił w imieniu środowiska...
    Inna rzecz, że emocje, także te negatywne i skierowane przeciwko
    współbojownikom o naszą sprawę, pojawiają się u prawie wszystkich forumowiczów.
    Spokojniej, spokojniej...
  • jml13060 25.02.05, 13:24
    Fajnie, tylko po której stronie on walczy i czy przypadkiem nie strzela w plecy
    biegnących przed nim żołnierzy ? Jak dla mnie, to jego nadaktywność przynosi
    szkody.

    Co do emocji ... masz rację. Radość i nadzieje są wielkie. I wszystko to
    zawdzięczamy naszej rodaczce z Francji, która dzielnie, samotnie i za swoje
    pieniądze wywalczyła korzystny wyrok ... Jestem jej bardzo wdzięczny.
  • rm01 25.02.05, 13:42
    Myślę, że mimo wszystko nikt tu nie robi dywersji...
    Jest w środowisku paru liderów - to naturalne, na tym forum to znakomicie
    widać. Rzecz w tym, że w tej działaności o prawa właścicieli, jak w każdej
    innej, niektórzy lubią być najlepsi. Szybsi. Bardziej medialni. Rozpoznawalni.
    Mądrzejsi. W moim mieście też jest taki, bardzo lubi być ważny na spotkaniach
    właścicieli, ewidentnie poprawia sobie wtedy samoocenę. Przy takich konkurach
    łatwo o jakies głupstwo, że o wzajemnych nisnaskach nie wspomnę. Na tym forum
    też pewien dyskutant bywa bardzo nieprzyjemny i usiłuje wykazać swoją wyższość.
    Ale ilekroć mnie świerzbi ręka, żeby to skomentować, znajduję komentarz innej
    osoby, niestety nierzadko też w owym stylu "ja wiem lepiej, ty lepiej siedź
    cicho.", tyle, że bardziej dosadnie sformułowany.
    Co do H-Cz, dla mnie ważna jest reakcja ludzi, odbiór społeczny (bo jakoś nie
    liczę na pieniądze...). We wspomnianej audycji 75% przynaje nam rację, uważam
    to za krzepiący wynik.
    Pozdrawiam
  • krotki 25.02.05, 16:18
    Szypa jest to b. nerwowy facet coż sie dziwić !! Ja zetknąłem sie z nim w
    poczatku lat 90-ych. Początki były sensowne ale przy jakiejś nieudanej akcji
    parlamentarnej (bodaj wniosku Senatu o odrzuenie całej ustawy Blidy) wpadal w
    szał i wyzywal kogo popadnie - mnie sie też wowczas telefonicznie dostało- za
    co nie wiem do dziś . Krzyczał, że sie go nie popiera!. Od tego czasu nie
    odzywam sie do niego , a z tgo co widze patrząc juz z boku, to spirala agresji
    u niego sie nakręca!! Przy lada okazji puszczają mu nerwy, tak szcerze to go
    rozumiem bo przeciez sam widzi, że poza zalatwianim zwrotów kamienic w
    Warszawie konkretnym ludziom, własciie nie ma żadnego osiagnięć na swoim konie.
    Za to ma co jakiś czas kłopoty z rozliceniami finansowymi w Uni - ale wychodzi
    z tego gładko, bo jest ciągle najbardziej rozpoznawalny w midiach. W Uni jest
    kilka osób uwazajacych, że nie nalezy zmieniac zaprzęgu w czasie przechodzenia
    przez rzeke- Może to i słusznie.
    Pdnośnie gróźb, to nie sa one pierwsze, ja pamietam takich obietnic Szypy
    kilka. Żadna nie weszła w fazę realizacji, dlatego nie sądzę by ktos z rządu
    na poważnie go brał. A krzykiem niestety nastawia do nas wielu ludzi
    negatywnie. I to jest najgorsze. Czynsze są, tak jak piłeczka ping-ponga, po
    stronie rządu on ma ten gorący kartofel, niech sie martwi. Straszenie rządu.
    dawanie ultimatum jest już zbędne - przecież zrobił to juz ECHR. Po co sie
    powtarzac??? teraz bedąc mocnym mozna pokrzyczeć. Cóz odwaga staniała.

    Prawo ( po wejściu w życie) dziala w ten sposób, ze mozna osiągac najwięcej
    drogą indyidualnych wyroków, to zmienia nawet ogólne tendencje - wyjątkiem tu
    jest aktualne zaskarżenie do TK - ale musi byc to wynikiem załkowitj desperacji
    Belki. Dlatego "harcownicy" są tak cenni ale tacy co idą wygrywać!! Będąc
    przygotowanym, ba majac do tego dogodna sytuację. Najlepszym dowodem na to
    droga OSWN do stycznia 2001 - przypominam odbyło to sie poprzez SN!!!! To on
    zadał pytanie a nie żadna organizacja, bo takowe nie mają legitymacji ku
    temu!!!. Teraz wręcz ideałem była Hutten- Czapska - spoza kraju!! to prawie że
    zwalnia ja z przestrzgania pewnych zasad, no i działajaca w idealnej sytuacji i
    świetnych intencjach ( nie dla zysku!!!). No to wzięli w Strasburgu ją
    pierwszą na tapetę - chcieli załatwic "najdalej idącą" sprawę wówczas nie
    bedzie krok po kroku. Takie typowe a fortiori - jak mozna wiecej to tym
    bardziej mniej!!! No i stało sie.
    Pytanie co robic? Moim zdaniem i tak niewiele mozna bo...
    1/w 90 % Polski jest juz wolny rynek
    2/szeregi uciązliwych lokatorów gwałtownie topnieją - popatrzie na dom Hutten-
    czapskiej
    3/ wyrok TK bedzie za kilka miesiecy to sprawa sie sama rozstrzygnie.

    Mnie jednak dręczy inny problem, że teraz znowu na pierwszy plan wyszły czynsze
    i tym straszą teraz wszyscy widząc w kamienicznikach krwiopijców - gdy
    tymczasem istota sprawy jest obecnie gdzie indziej czynsze załatwią sie niejako
    same, chociażby poprzez czas. Teraz zamiast bic sie i krzyczeć o uwolnienie
    czynszu, tak naprawdę, dla niewielkiej rzeszy kamienic powinnismy podnościć;
    wybiegajac do przodu

    1/sprawę wykonywania wyroków sądowych czyli eksmisje czy tez zastępowanie ich
    pieniedzmi gminy ( wiem że niektórych to nie interesuje!). Ruszyły nowe
    przepisy trzeba teraz je monitorowac wzajemnie sie informoac o ruchach gmin.
    2/ podatki - w tym przeszacowanie !! ale tez i to co dziś pisza w Rzepie
    likwidacje deklaracji - inne kumuloanie zysku itp.
    3/ nie ponoszenie opłat za lokatorow teraz grozi nam "ustawa śmieciowa" że
    bedziemy poborcami podatkowymi !!, ciągle gotuje sie "woda"
    4/kataster
    5/ prawo budolane a wszczególności sprawa konserwatorów

    i inne


    Tu w tych sprawach potrzebni sa też "harcownicy" - ale niekoniecznie mdialni i
    działajacy w organizacjach!! Po rostu ci którzy coś chcą załatwić dla siebie a
    przy okazji dla innych niekoniecznie z jakimkolwiek rozgłosem!!! A napewno juz
    nie w telewizji czy prasie!!!


    Pozdrawiam
  • jml13060 28.02.05, 13:15
    PiS: niech rząd odwoła się od wyroku Trybunału w Strasburgu ws. czynszów

    PAP 26-02-2005, ostatnia aktualizacja 26-02-2005 16:28

    Zarząd główny PiS zaapelował w sobotę do rządu Marka Belki o odwołanie się od
    wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie czynszów. Szef klubu
    PiS Ludwik Dorn zapowiedział, że jego partia złoży niebawem w Sejmie projekt
    uchwały wzywającej rząd do zaskarżenia tego wyroku.

    We wtorek Europejski Trybunał w Strasburgu uznał, że Polska - stosując
    ograniczenia w podwyższaniu czynszów - narusza przepis Konwencji o Ochronie
    Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, mówiący o prawie każdego do
    poszanowania jego własności.
  • rm01 28.02.05, 14:14
    Niestety nihil novi sub sole, ale boli, bo nie ma gorszego wroga od tego, co
    udaje twojego przyjaciela. PiS jest partią obrzydliwie populistyczną, forsuje
    komunistyczne poglądy pod płaszczykiem rzekomego przywrócenia praworządności.
    Dziękuję za taką IV Rzeczpospolitą.
  • krotki 28.02.05, 14:40
    po co przecież "oni" maja nas kompletnie w d..... u nie ma partii z która bym
    sie utożsamiał - może jakiś dziwny jestem al farbowanych lisów nie lubię!!
    dostaję gęśiej skórki na dzwięk UW SLD UP PiS nie wspominam w ogóle o
    oszłomach .... ostatnio pokokonało mnie PO - 22 XII - nie miałem wprawdzie
    ochoty na nich głosować jakos mnie ci "trzej tenorzy" nie przekonali a jak
    dołaczył etetowy skoczek Rokita nabrałem pewności . Padla tu czyjas propozyja
    by rozgonic cale sejmowe towarzystko i po sprawdzeniu że 22 XII tych 2 z
    Samoobrony było trzeźwych i nie pomylili sie pobrac material do klonowania i
    poczekac!!!. obawiam sie że niestety nie całkiem byli świadomi! Niestey tak że
    zostaje nam 'zero". No to i ja im dam tyle głosów odemnie!!!


    Pozdrawiam
  • oskar58 28.02.05, 16:35
    Jakoś dziwnie nie wzrusza mnie zapowiedź zaskarżenia wyroku Trybunału W
    Strasbourgu do tegoż Trybunału. Mam nieodparte wrażenie, że jest to działanie
    populistyczne ( o tym już dzisiaj była mowa, więc nie będę powtarzał) i wywoła
    efekt odwrotny od zamierzonego. Trybunał nie dość, że utrzyma swoje
    wcześniejsze stanowisko, to jeszcze zaostrzy sankcje w części zawieszonej, bo
    że do ugody nie dojdzie (rząd zaproponuje p. Hutten Czapskiej 15 %
    odszkodowania jak zabużanom, bo niby dlaczego wiecej), to jest więcej niż
    pewne.
    Krótki, gęsią skórkę wywołuje u mnie jeszcze słowo "solidarność" pisane małą i
    dużą literą. "S" to byli populiści. Przypomnij mi, ustawa z 1994 r. to czyje
    poronione dziecię? Oskar
  • krotki 28.02.05, 20:48
    SLD - konkretnie Blidy!!! i wcale nie takie poronione!!! np. w kwesti eksmisji
    to przez 10 lac sie wycofywano z eksmisji na bruk!! która tam była!!! -
    następan sprawa media - przeszły na lokatora no i zdecentralizowano ( co sie
    okazało fatalne ale dawalo szanse zaskarżania!!!!! OSWN sie kłania!!! )
    czynsze. ta ustawa to byl pierwszy krok w normalnośc dokonany przez SLD bo 6
    lat panny S.... g....... dało - szczególnie ni9e lubie Suchockiej !!! nakłamała
    i poszła!!

    Pozdrawiam
  • krotki 05.03.05, 09:13
    Moim zdaniem nie - wyrok czapskiej zawiera jakgdyby dwa rozstrzygnięcia zawarte
    jedno w drugim, kluczowym jest stwierdzenie stanu, a jago konsekwencją
    odszkodowanie - Stwierdzenie stanu powoduje że S. mówi o konieczności zmiany
    przepisów . To jest jest jedna kwestia ale za nią podąża druga - odszkodowanie

    Poczytajmy wyrok

    Rozstrzygnięcie Trybunału
    Artykuł 1 Protokołu nr 1
    Trybunał ponownie podkreślił, że może oceniać jedynie kwestę, jakie ewentualne
    skutki odniosły w sferze wykonywania prawa własności skarżącej decyzje wydane
    oraz ustawy obowiązujące po 10 października 1994, tj. dacie ratyfikacji przez
    Polskę Protokołu nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych
    Wolności.


    Czyli mamy jasny moment poczatku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



    (...) Trybunał przyznał, że biorąc pod uwagę okoliczności społeczne i
    ekonomiczne sprawy, przedmiotowe regulacje prawne (ustawa z 1994 , 2001 dopiek
    mój)służyły uprawnionemu celowi w interesie powszechnym.
    (...)W odniesieniu do ustawy z 1994r., Trybunał przyjął, że biorąc pod uwagę
    wyjątkowo trudną sytuację mieszkaniową w Polsce oraz nieuchronnie poważne
    skutki społeczne związane z reformą rynku najmu, decyzja o wprowadzeniu
    ograniczeń wysokości czynszów w prywatnych budynkach w celu ochrony najemców
    była uzasadniona, zwłaszcza, że wprowadzała limit czasowy obowiązywania tego
    ograniczenia. Jednakże ustawa z 1994 r. nie przewidywała żadnych procedur
    pozwalających właścicielom nieruchomości odzyskać koszty poniesione na
    utrzymanie budynków, a zarazem ustawodawstwo nie ustanawiało żadnego mechanizmu
    umożliwiającego zrównoważenie kosztów utrzymania nieruchomości z osiąganym
    dochodem z czynszu regulowanego, który pokrywał zaledwie 60% kosztów utrzymania
    budynków.

    W kwestii odszkodoania jasne stanowisko Trybunału!!!!


    W świetle powyższego oraz mając na względzie skutki, jakie restrykcyjne
    przepisy miały dla sytuacji skarżącej, Trybunał stwierdził, że łączne działanie
    ograniczeń wynikających z ustawy z 1994 r. naruszyło istotę jej prawa do
    poszanowania własności.

    czyli odszkodowanie sie nalezy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Ponadto, przepisy ustawy z 2001 r., pomimo że ich intencją było polepszenie
    istniejącej sytuacji poprzez wprowadzenie nowej procedury kontroli podwyżek
    czynszów, nadmiernie ograniczyły prawo własności skarżącej oraz nałożyły na nią
    nieproporcjonalnie wysokie obciążenia, co nie znajdowało usprawiedliwienia z
    punktu widzenia uprawnionego celu, do którego władze dążyły przy wprowadzaniu
    ochronnych regulacji prawnych.



    To samo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



    Odnosząc się do okresu od 10 października 2002 r. do 31 grudnia 2004 r.
    Trybunał nie znalazł podstaw do przyjęcia, że podwyżka czynszów do ustawowego
    pułapu mogła polepszyć sytuację skarżącej oraz innych właścicieli
    nieruchomości.


    Znowu to samo!!!!!!


    Trybunał nie uznał również, aby powyższa regulacja zrekompensowała im skutki
    wywołane uprzednim stanem rzeczy.


    I to klucz! czyli podwyżka nie anuluje i nie zrekomkpensuje nam !!! skutków
    poprzednich ograniczeń!!!! Można rzecz nie tą drogą!!!!! To nie lokator ma
    zapłacic do tył czynsz, ani dziś płacic wiecej ponad czynsz ,a ktos inny!!!!

    Nowelizacja z grudnia 2004 r. również nie wprowadziła żadnego środka, który
    zrekompensowałby skarżącej zaistniałe naruszenia, gdyż możliwość podwyżki
    czynszu o 10% jego dotychczasowej wartości nie stanowiła znaczącego wzrostu
    czynszu.
    (...) Trybunał nie znalazł jednakże uzasadnienia dla ciągłego zaniechania przez
    władze polskie zapewnienia skarżącej oraz innym właścicielom domów czynszowych
    w trakcie całego okresu będącego przedmiotem rozważań Trybunału niezbędnych
    środków na pokrycie kosztów utrzymania nieruchomości, nie mówiąc już o
    zapewnieniu minimalnego dochodu z najmu mieszkań.
    (...) Trybunał uznał, że władze nałożyły na skarżącą niewspółmierny i nadmierny
    ciężar. W sprawie skarżącej doszło zatem do naruszenia art. 1 Protokołu nr 1.



    A tu mowa o problemie nr 1 czyli kluczowym wysokości czynszu!!

    Artykuł 46
    W niniejszej sprawie, którą podobnie jak sprawę Broniowski przeciwko Polsce
    Trybunał uznał za tzw. „sprawę pilotażową” dla stwierdzenia zgodności z
    Konwencją ustawodawstwa krajowego dotyczącego znacznej liczby osób, Trybunał
    ustalił systemowy problem tkwiący u podstaw naruszenia Konwencji. Uznał on, że
    problem ten polega na tym, że polskie ustawodawstwo nałożyło i nadal nakłada na
    indywidualnych właścicieli nieruchomości ograniczenia w podwyższaniu wysokości
    czynszu należnego im z tytułu najmu mieszkań będących ich własnością,
    uniemożliwiając im otrzymywanie czynszu współmiernego do ponoszonych kosztów
    utrzymania nieruchomości.

    Trybunał uznał, że Polska, poprzez podjęcie stosownych środków prawnych i/lub
    innych środków, winna przede wszystkim zapewnić skarżącej oraz pozostałym
    osobom dotkniętych podobną sytuacją rozsądny poziom czynszu, albo zapewnić im
    mechanizm łagodzący skutki, jakie kontrola państwa w przedmiocie wzrostu
    czynszu ma dla wykonywania ich prawa własności.
    Nie jest zadaniem Trybunału określenie wysokości „rozsądnego czynszu” w
    niniejszej sprawie czy też jego wysokości mającej generalnie obowiązywać
    Polsce. Nie jest także jego zadaniem wskazanie, w jaki sposób mechanizmy
    łagodzące skutki przedmiotowego ustawodawstwa powinny zostać ustanowione, gdyż
    zgodnie z Artykułem Konwencji 46 Państwo Polskie ma swobodę wyboru środków, za
    pomocą których wypełni zobowiązania związane z wykonaniem wyroku Trybunału.

    A teraz o szansach odwołania!!


    [1] Zgodnie z treścią art. 43 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i
    Podstawowych Wolności, w okresie trzech miesięcy od daty wydania wyroku przez
    Izbę każda ze stron postępowania może, w wyjątkowych przypadkach, wnioskować o
    przekazanie sprawy do Wielkiej Izby w składzie siedemnastu sędziów. W takim
    przypadku zespół pięciu sędziów Wielkiej Izby przyjmie wniosek, jeżeli w
    sprawie pojawia się poważne zagadnienie dotyczące interpretacji lub stosowania
    Konwencji lub jej protokołów lub istotna kwestia o znaczeniu ogólnym, a sprawę
    rozstrzygnie Wielka Izba przez wydanie wyroku. Jeżeli żadne z wymienionych
    zagadnień nie powstanie, zespół sędziów odrzuci wniosek o przekazanie sprawy
    Wielkiej Izbie, a wyrok stanie się ostateczny. W przeciwnym wypadku wyrok Izby
    staje się ostateczny po upływie trzech miesięcy od daty jego wydania lub
    wcześniej, jeżeli strony oświadczą, że nie będą składać wniosku o przekazanie
    sprawy do Wielkiej Izby.


    gdzie tu mowa że uchylenie przez TK cokolwiek zmieni???? Rozstrzygniecie
    dotyczy 1004 do dzis najwyżej skróci okres odszkodoawczy i to wszystko!1

    No cóz wnioski proste! zmienić przepisy musici!1e ale i zapłacic też, to że
    dziś zmnienicie wpłynie owszem na skrócenie okresu odszkodowawczego ale zmieni
    stanowiska w kwesti odszkodowania!!!
    Wyobrażmy sobie złodzieja, który codziennie kradnie batona czekoladowego w
    sklepie, czy jak go złapia, i on przestanie od tego dnia kraśc, to czy należy
    zaniechac kary za to co ukradł???




    Pozdrawiam
  • krotki 08.03.05, 09:08
    PRAWO MIESZKANIOWE Rozmowa z Jakubem Wołąsiewiczem, pełnomocnikiem rządu
    występującym przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu

    Uwolnienie czynszów to konieczność


    (c) RAFAŁ GUZ
    Rz: Ponad tydzień temu przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka wygrała swą
    sprawę Maria Hutten-Czapska, właścicielka domu w Gdyni. Trybunał uznał, że
    pozbawienie jej możliwości ustalania czynszów na poziomie, który pozwoli na
    utrzymanie domu, narusza międzynarodowe standardy. Około 100 tys. innych
    właścicieli kamienic uznało ten wyrok za swoje zwycięstwo. Jaki będzie miał on
    wpływ na ich sytuację prawną?
    JAKUB WOŁĄSIEWICZ: Trybunał dał rządowi 6 miesięcy na uporanie się z problemem
    czynszów regulowanych we wszystkich prywatnych kamienicach, a nie tylko w tym
    jednym domu. Po tym terminie sprawdzi, jak się z tego wywiązały polskie władze.
    Tym rozwiązaniem może być m.in. uwolnienie czynszów przy równoczesnej ochronie
    lokatorów najuboższych.

    Trybunał orzekł jednocześnie, że przepisy ograniczające podwyżki naruszają
    konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Czy to oznacza, że
    właściciele kamienic mogą się ubiegać o odszkodowania od 1994 r., za całe 10
    lat obowiązywania czynszów regulowanych?
    Mamy tu dwa różne problemy do rozstrzygnięcia: wysokość odszkodowania, które
    mamy wypłacić Marii Hutten-Czapskiej, oraz roszczenia innych właścicieli
    nieruchomości.

    Maria Hutten-Czapska zażądała 123 tys. euro. Trybunał jednak nie zasądził
    odszkodowania w takiej kwocie. Rząd ma zawrzeć z nią ugodę w tej sprawie.
    Sądzę, że znajdziemy rozwiązanie satysfakcjonujące Marię Hutten-Czapską. Poza
    tym, jak już wcześniej mówiłem, Trybunał zobowiązał rząd do uwolnienia
    czynszów. Jeśli do tego dojdzie, każda kolejna skarga właściciela kamienicy w
    sprawie ograniczenia podwyżek czynszu, która trafi do Strasburga, zostanie
    odrzucona. Oczywiście właściciele mogą kierować swoje pozwy odszkodowawcze do
    polskich sądów. Ale nie sądzę, by to robili. Większości z nich zależy nie tylko
    na uwolnieniu czynszów, ale i na dobrych stosunkach z lokatorami. Proszę
    popatrzeć na 10 lat obowiązywania ograniczeń w podwyżkach czynszu. W tym czasie
    do Strasburga trafiło tylko 7 pozwów. W polskich sądach też nie było ich za
    wiele.

    W tej chwili w naszym Trybunale Konstytucyjnym czekają na rozpatrzenie dwa
    wnioski: prokuratora generalnego RP oraz Polskiej Unii Właścicieli
    Nieruchomości. Oba kwestionują konstytucyjność ograniczenia podwyżki czynszów
    po nowym roku. Czy dalsze losy tych przepisów zależą od oceny TK?
    Uwolnić czynsze można na dwa sposoby. Albo poprzez zmianę ustawy o ochronie
    praw lokatorów, albo wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

    Na pierwsze rozwiązanie nie bardzo można liczyć. Pół roku to zbyt krótko na
    znowelizowanie ustawy. Poza tym może dojść do samorozwiązania parlamentu. Nie
    będzie więc komu uchwalić zmian.

    Liczę więc na wyrok TK. Jeśli Trybunał przyzna rację autorom wniosków, to tym
    samym czynsze zostaną uwolnione, a ja z kolei będę mógł złożyć w Strasburgu
    wniosek o rewizję. Uwolnienie czynszów nie musi oznaczać, że będą one rosły
    dowolnie.

    Nowelizacja ustawy z 17 grudnia zeszłego roku wprowadza system sądowej
    kontroli. Obejmuje on podwyżki czynszów przekraczające 10 proc. Moim zdaniem
    jest on sprawiedliwy. Lokator niezadowolony z podwyżki będzie mógł
    zakwestionować decyzję właściciela w sądzie.

    W większości wypadków 10 proc. podwyżki wystarczy. Trzeba też pamiętać, że w
    tej chwili jest nadmiar wolnych mieszkań. Właścicielom powinno zależeć na
    dobrych lokatorach, bez powodu nie będą więc podnosić czynszów. Poza tym
    lokatorom nie grozi też bezdomność - polskie przepisy zabraniają eksmisji na
    bruk. Takiemu lokatorowi trzeba zapewnić albo lokal socjalny, albo
    pomieszczenie tymczasowe.

    Istnieje także możliwość, że TK orzeknie zgodność wspomnianych przepisów z
    konstytucją. To również da podstawę do wniesienia rewizji.

    Skoro rząd zamierza uwolnić czynsze, a więc zrealizować to, czego żąda od
    Polski strasburski Trybunał, to dlaczego planuje odwołanie do jego Wielkiej
    Izby?

    Rząd ma szansę wygrać sprawę Marii Hutten-Czapskiej. I raz na zawsze rozwiązać
    problem czynszów regulowanych i odszkodowań. By jednak tak się stało, TK
    powinien orzec, że przepisy ograniczające podwyżki czynszów po 1 stycznia 2005
    r. są niezgodne z konstytucją.

    Strasburski Trybunał uznał bowiem przepisy dotyczące czynszów regulowanych za
    niezgodne z protokołem nr 1 do konwencji o ochronie praw człowieka i
    podstawowych wolności tylko dlatego, że nie dotrzymano obietnicy. W 1994 r.
    polskie władze przyrzekły, że czynsze w lokalach kwaterunkowych będą
    ograniczone tylko przez 10 lat. Potem zostaną uwolnione. Obiecywały to kolejno
    dwie ustawy: o najmie i o ochronie praw lokatorów.

    I co ciekawe, to 10-letnie ograniczenie Trybunał uznał za społecznie
    uzasadnione. Potrzeba okresu przejściowego, który pozwoli właścicielom oraz
    lokatorom dostosować się do zmian, to oczywistość.

    Minęło 10 lat, a 1 stycznia 2005 r. czynsze nie zostały uwolnione. Nie poszły w
    tym kierunku dwie nowelizacje ustawy o ochronie praw lokatorów: z 17 i 22
    grudnia 2004 r. To za ich sprawą doszło do złamania umowy społecznej zawartej w
    1994 r.

    Może się jednak zdarzyć, że czynsze nie zostaną uwolnione, co wówczas?
    Niewykonywanie orzeczeń strasburskiego Trybunału może doprowadzić do
    zawieszenia naszego członkostwa w Radzie Europy.

    Rozmawiała Renata Krupa-Dąbrowska
  • tomasz.urbas 08.03.05, 12:18
    Pan Jakub Wołąsiewicz chyba nie czytał jeszcze wyroku. Zdumiewające, że uważa
    iż sukces MHCz miał miejsce tylko dzięki niedotrzymaniu terminu uwolnienie
    czynszów. Jest wręcz przeciwnie. Naruszenie Konwencji miało miejsce przede
    wszystkim z uwagi na naruszenie zasady proporcjonalności. To dlatego ETPCz
    stwierdził naruszenie od 1994 (ratyfikacja protokołu), a nie od 2005 r. (kiedy
    naruszono prawa nabyte właścicieli).
    Życzmy sobie takich przeciwników! Niech żyją złudzeniami. My właściciele i tak
    uzyskamy zadośćuczynienie i to z żelazną, aż do bólu konsekwencją!
    Pozdrawiam
  • krotki 08.03.05, 13:00
    własnie !! dlaczego tak rozpaczliwie dezinformują!! IMO chodzi im o
    uzasadnienie uwolnienia czynszu -= ale tekst zawiera sporo aluzji !!i to jego
    zaleta


    Pozdrawiam
  • jonnek 13.03.05, 09:10
    Dobrze, Panowie, ale co dalej? Bo jak na razie czytam tylko zachwyty nad
    wyrokiem. Co nam to daje - kogo możemy skarżyć (o co to mniej więcej widać) i
    na jakiej podstawie? Polski sąd odrzuci roszczenie w prawie różnicy pomiędzy
    czynszem wolnym a regulowanym za ostatnie 10 lat, bo czynsz regulowany był
    zgodny z prawem. Czy możemy się powołać na wyrok Trybunału? nie bardzo to widzę.
    Pozdrawiam
  • tomasz.urbas 13.03.05, 10:03
    Prosze zachować troszkę cierpliwości. Zapewniam, ze im bardziej jesteśmy
    zaawansowani w przygotowaniu systemu dochodzenia odszkodowań, tym dostrzegamy
    coraz większe szanse na sukces.
    Uderzenie nastąpi z chwila uprawomocnienia sie wyroku MHCz. Wcześniej nie
    możemy ujawnić szczegółów z przyczyn strategicznych.
    Pozdrawiam
  • krotki 13.03.05, 10:14
    I to bardzo daleka, jak czytales powyższe to łatwo zauażysz, że -przynajmniej
    ja - nie liczę pieniędzy które mam dostać. Wyrok ten był czytelny od stycznia
    2004 i stanowił znakomita formę nacisku na zniesienie ograniczeń na czysz
    kompletny idiotyzm właściwie całego Sejmu ( 22 XII) stworzył sytuację
    bezprecdensową właściwie sami wepchnęli sie pod nóż - jest takie
    powidzenie "lpiej byc rzeźnikiem niż baranem" oni w przenośni i dosłownie
    woleli byc baranem. A to otworzyło dla nas zupełnie nowe perspektywy, 3 lata
    temu byłem baaaaaardzoooooo sceptyczny nawet w kestii samego wyroku ale
    odmiennośc sprawy Czapskiej stworzyła ogromne możliwości - własnie nam. Ale to
    nie tak prosto bedzie myśle, że bedzie dużo przepychanek i na końcu cos nam
    rzuca, ale nie pieniądze w gotówce!. A jak postępowac -- najpierw poczekąc na
    uprawomocnienie a póxniej zobaczyc - na razie tak napradę niewiele sie stało
    poza ogromnym moralnym zwycięstwem

    Pozdrawiam
  • henryk.tubacki 22.03.05, 14:02
    Co dalej z czynszami pyta Gazeta Wyborcza?
    zobacz na forum artykuł:
    www.kamienice.info.pl/forum/viewtopic.php?p=320#320

    oryginalny tekst artykułu:
    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33209,2613364.html

    Co dalej? Jak mówi Tomasz Urbaś: poczekajmy w spokoju jeszcze trochę, jeszcze
    do maja i wtedy będziemy mieli więcej wiedzy.
    W maju będę o tym pisał na www.kamienice.info.pl oraz na
    www.oswn.poznan.pl również na www.oswn.pl .
    Pozdrawiam Henryk Tubacki
  • krotki 22.03.05, 16:30
    czytałem to rano ale biegłem do roboty "budować .. kapitalizm", poprzednio z
    tym socjalizmem jakoś mi nie wyszło ;)
    Dobrze, ze tekst jest w calości na forum bo pewnie zaraz zablokuja dostęp - nie
    ma wprawdzie w nim nic rewelacyjnego ale jest dośc rzetelny.
    Co do czekania to spokojnie czekajmy ! sprawa czynszu "pod własnym ciezarem"
    sie załatwia .

    Pozdrawiam
  • tomasz.urbas 29.03.05, 10:13
    Dotarliśmy do planów Międzynarodowej Unii Lokatorów powstałych w odpowiedzi na
    wyrok MHCz.
    www.iut.nu/Tillfalliga_artiklar/Hutten_Poland%20case050309.doc
    Według lokatorów wyrok jest "wysoce szkodliwy i będzie silnie wpływać na
    wszystkich lokatorów w krajach transformacji ustrojowej i będzie miał negatywne
    konsekwencje w krajach Europy zachodniej".
    Lokatorzy zauważają, że orzeczenie sygnalizuje zmianę lini orzeczniczej ETPCz.
    Łudzą się, że jego negatywny (dla lokatorów) wydźwiękm można będzie złagodzić
    przez wykładnię opierającą się na następujących założeniach:
    1) ETPCz nie zakwestionował regulacji czynszów w ogóle, tylko napiątnował
    system czynszów, który nie zapewnia pokrycia kosztów "operacyjnych",
    2) ETPCz nie zakwestionował innych ograniczeń prawa własności (wypowiedzenia
    umów, eksmisje),
    3) wyrok ETPCz nie dotyczy lokali reprywatyzowanych, tylko będących zawsze
    prywatną własnością,
    4) wyrok ETPCz nie dotyczy lokali sprywatyzowanych (w Polsce tzw. mieszkania
    zakładowe).
    A oto zalecenia dla lokatorów:
    1) wskazywać że wyrok nie dotyczy mieszkań zreprywatyzowanych i
    sprywatyzowanych,
    2) sugerować że wyrok nie oznacza automatycznej konieczności usunięcia
    restrykcji czynszowych,
    3) wskazywać, że sprawa opierała się o stanowisko polskiego TK, który być może
    źle ocenił że czynsze nie pokrywają kosztów "operacyjnych"
    oraz UWAGA:
    4)doprowadzić do uzyskania możliwości nabycia zajmowanych przez lokatorów
    mieszkań na własność za max. 5-10 % wartości na wzór brytyjski! Niska wartość
    ma być uzasadniana istniejącymi restrykcjami czynszowymi!

    Biorąc pod uwagę powyższe nasuwa się następujący wniosek: walka o urynkowienie
    czynszów jest walką nie tylko o nieingerowanie w prawo własności, ale wręcz o
    zachowanie naszych mieszkań, domów, gruntów przez bandyckimi zakusami lokatorów!
    Pozdrawiam
  • krotki 29.03.05, 11:25
    wysłałem i skasowalo mi natychmiast

    Pozdrawiam
  • krotki 29.03.05, 11:39
    Teraz krótko, bo nie chce mi się dwa razy tego samego pisać

    Lokatorzy padli ofiarą własnej niewiedzy, bowiem liczyli na wyrok w sprawie p-
    ko Austrii a:
    1/ był on wydany w 80 latach
    2/ dotyczył kilku osób a nie jednej, co dawało w uzasadnieniu pewna możliwość ś
    mianowicie wskazywało, że można spod tego wyroku wyjść poprzez poprawę
    standardu gdyż
    3/ sprawa wcale nie dotyczyła całości zasobów a tylko tych, w których Obniżono
    czynsz ze względu na substandard!!! I w uzasadnianiu wyraźnie podano, że czas i
    poprawa standardu ma pozwolić na zniknięcie problemu!!
    4/ Co do kwestii nie ingerowania w inne ograniczenia to maja absolutna racje z
    tym, że zapomnieli o...Odszkodowaniach, o których mówi wyrok
    Natomiast do nabycia za 5-10 5 % to pokazali prawdziwą o twarz i o co im
    chodzi. Że chcą ukraść jak najwięcej. Przecież argument by tani sprzedać, bo
    czynsze są niskie i ograniczone to tak jakby przyszedł ktoś do właściciela sadu
    w jabłkami i mówi sprzedaj mi za 10% wartości, bo inaczej będę ci kradła jabłka
    z sadu i wyjdziesz na tym gorzej. Z tego tylko krok do „oferty ojca
    chrzestnego” nie do odrzucenia sprzedaj, za 10% bo cię spalę. Ale dali argument
    do ręku, co za matoły.
    Dla mnie zastanawiające jest, dlaczego organizacje lokatorskie tak przycichły
    osobiście mam taka teorie, że.................... ich głównie działacze i
    krzykacze zrozumieli, że g... im się uda i zajęli się tym by samemu przestać
    być lokatorem a jak to się stało to mają w ........... lokatorów, czyli tak
    jakby oficerowi dali dyla z pola walki a pospólstwo pozo0atawiliw okopach z ich
    problemami. Mnie to w ogóle nie dziwi, bo to naturalne!!!
    Pozdrawiam
  • beatakil 31.03.05, 16:13
    krotki, hamuj się ze słownictwem do jasnej ciasnej, kurka wodna holender :-))
    Czytają Cie nieletni. Zgadzam sie z meritu, ale kuna letko odpuść !
    Beata
  • krotki 31.03.05, 18:12
    krotki, hamuj się ze słownictwem do jasnej ciasnej, kurka wodna holender :-))
    > Czytają Cie nieletni. Zgadzam sie z meritu, ale kuna letko odpuść !
    > Beata

    komu i co mam odpuścic - i jakie to słownictwo jest tu nie na miejsu -

    Pozdrawiam
  • krotki 30.03.05, 12:15
    Co trzecia polska rodzina zalega z czynszem <<powrót

    Ta bomba wybuchnie


    Co trzecia polska rodzina zalega z czynszem, co dziesiąta nie płaci wcale –
    wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Dłużników przybywa, a wraz z
    nimi rzesza obywateli, którzy w III RP mają coraz większe problemy z
    zaspokojeniem jednej z trzech podstawowych potrzeb człowieka: jedzenia, ubrania
    i mieszkania.

    W mieszkaniach komunalnych i zakładowych nie płaci 43,4 proc. lokatorów, w
    zakładowych – 34 proc. Na 3,4 mln mieszkań spółdzielczych, przeważnie
    własnościowych, ponad jedna trzecia, czyli 1,2 mln płaci rachunki
    nieregularnie. To znaczy, że na komorne nie stać także bardzo wielu rodzin,
    które jeszcze w latach 90. zaliczano do klasy średniej. Choć w ostatnich latach
    produkt krajowy brutto rośnie, to nikt nawet nie próbował zahamować
    pauperyzacji społeczeństwa. Ponad 60 proc. Polaków żyje poniżej minimum
    socjalnego. Ze wzrostu gospodarczego korzystają przede wszystkim elity
    polityczne, przedsiębiorcy oraz wyżsi urzędnicy administracji państwowej i
    samorządowej.
    Z badań prof. Mieczysława Kabaja z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych wynika,
    że np. zarobki posłów w relacji do pensji nauczyciela szkoły średniej z
    wieloletnim stażem są w Polsce ponaddwukrotnie wyższe niż w Niemczech.

    Wynagrodzenia wyższych urzędników służby cywilnej i administracji państwowej w
    porównaniu z przeciętnymi płacami w najbardziej rozwiniętych krajach Europy
    Zach. (np. Norwegii i Szwecji) są dwa i pół raza wyższe. Wynagrodzenia prezesów
    i członków zarządu w spółkach giełdowych nie tylko zbliżyły się do wypłacanych
    w najbardziej rozwiniętych krajach, ale wręcz je przewyższyły. W rezultacie
    pracownik, który uzyskuje średnie wynagrodzenie, musiałby pracować ponad 30
    lat, żeby zarobić tyle, ile za miesiąc pracy dostają prezesi niektórych spółek
    giełdowych.
    W warszawskiej spółdzielni 3 Maja ok. 20 proc. mieszkańców płaci komorne z dwu –
    trzymiesięcznym opóźnieniem. Ponad 40 proc. najemców budynków komunalnych na
    warszawskiej Woli jest w mniejszym lub większym stopniu zadłużone z tytułu
    opłat za czynsz i inne świadczenia. – Niemal z roku na rok liczba zadłużonych
    najemców, jak i właścicieli lokali wykupionych systematycznie wzrasta. Nie
    płacą przede wszystkim emeryci, inwalidzi z bardzo niskimi rentami, tzw. trwale
    bezrobotni, którzy zrezygnowali i nawet nie próbują szukać pracy. Niewielki
    odsetek niepłacących to ludzie dotknięci patologią – alkoholizmem, czy
    narkotykami – i ludzie niewydolni społecznie, czyli nieradzący sobie z
    trudnościami życia – informuje Roman Burdecki, zastępca dyrektora ds.
    eksploatacji Zakładu Gospodarowania Nieruchościami w dzielnicy Wola.
    Mieczysław Lamcha, prezes Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej w Międzyrzeczu
    w Lubuskiem, brak lokali socjalnych uważa za największy problem miasta. –
    Staramy się naszych lokatorów chronić, namawiamy ich do zamiany mieszkania, czy
    do przeprowadzenia się do mieszkania socjalnego, pat polega na tym, że w
    Międzyrzeczu brakuje takich mieszkań – mówi.
    We Włocławku zaległości wraz z odsetkami użytkowników mieszkań komunalnych
    sięgają 15 mln złotych. Magistrat zastanawia się nad podjęciem decyzji
    drastycznych: odcięciem dopływu ciepłej wody i łączy telewizji kablowej. Inna
    propozycja to zatrudnianie największych dłużników w zakładzie robót
    publicznych, by zapracowali na czynsz.
    W największej w Toruniu spółdzielni mieszkaniowej Rubinkowo zaległości wynoszą
    prawie trzy miliony złotych. Spółdzielnia podjęła pionierskie w regionie
    postanowienie o sprzedaży długów firmie windykacyjnej. W tej i innych
    spółdzielniach po wprowadzeniu przepisów korzystnych dla lokatorów eksmisje są
    praktycznie nie do wykonania. Tylko w administracji Rubinkowa czeka na
    wykonanie przeszło 100 wyroków eksmisyjnych.
    Niemal w każdej spółdzielni jest przynajmniej kilka wyroków eksmisyjnych.
    Jednak od lutego obowiązuje całkowity zakaz eksmisji na bruk. Gmina
    (właściciel) musi zapewnić lokatorom tzw. pomieszczenie tymczasowe. Z tego
    powodu Burdecki niepłacących komornego nazywa bombami z opóźnionym zapłonem. –
    Do lutego realizowana była tylko niewielka część wyroków eksmisyjnych. Teraz,
    po zmianie prawa, będzie tylko gorzej. Niektóre lokale są zadłużone na
    kilkadziesiąt tysięcy. Ludzie w nich mieszkający nigdy tych rachunków nie
    zapłacą. Państwo będzie z nimi musiało coś zrobić. a lokali zastępczych brak –
    przekonuje. (Wsp. PIO, RW)


    --------------------------------------------------------------------------------

    Monika Woś

  • tomasz.urbas 30.03.05, 18:07
    Nie będzie eksmisji na bruk - spółdzielcy i spółdzielnie pójdą z torbami.
    Może będzie można kupić od syndyka bloki za 1,00 zł?
    Pozdrawiam
  • tomasz.urbas 31.03.05, 08:14
    A może... te eksmisje to celowa metoda na plajtę spółdzielni. Rozejrzyjmy się
    do okoła. Misie powyżerały konfitury i miodzio. Pokazało się dno. W brzuszku
    burczy, za kudły się szarpią. A tu... gigantyczne tereny w miastach w rękach
    spółdzielni, które warto przechwycić... No i domy przy których nasze kamienice
    to często pyłki. Plajta, tanio kupić, drogo sprzedać, zwłaszcza przerażonym
    uczciwie płacącym spółdzielcom (mieszkanka) no i grunty ... znajomym królika.
    Pozdrawiam
  • oswn.poznan 23.05.05, 08:22
    Prawo co dnia RZECZPOSPOLITA
    PRAWO MIESZKANIOWE Odszkodowania pod znakiem zapytania

    Czynsze ponownie w Strasburgu

    Polski rząd złożył w piątek do Wielkiej Izby Europejskiego Trybunału Praw
    Człowieka odwołanie od wyroku dotyczącego czynszów w prywatnych kamienicach

    Willa Marii Hutten-Czapskiej w Gdyni - polski rząd chce, by Trybunał Praw
    Człowieka potraktował jej sprawę jako zwykłą, a nie precedensową dla innych

    (c) WOJTEK JAKUBOWSKI/KFP

    Orzeczenie, które kwestionuje Rada Ministrów, zapadło 22 lutego. Dotyczy ono
    Marii Hutten-Czapskiej, właścicielki willi w Gdyni, zaadaptowanej po II wojnie
    światowej na cztery mieszkania.

    O co tu chodzi

    Na początku lat 90. ubiegłego wieku Maria Hutten-Czapska chciała przeznaczyć
    swój dom na siedzibę fundacji. Musiała z tego zrezygnować, ponieważ nie udało
    się wyeksmitować kwaterunkowych lokatorów. Niemożliwe też okazało się
    podniesienie czynszu do poziomu pokrywającego koszty eksploatacji budynku.
    Okazało się bowiem, że zabraniają tego polskie przepisy. Właścicielka zażądała
    więc rekompensaty za szkody, jakie poniosła z powodu niemożności korzystania
    ze swojej własności.

    Strasburski Trybunał Praw Człowieka uznał, że sprawa gdyńskiej właścicielki
    dotyczy nie tylko jej, ale i innych polskich właścicieli prywatnych budynków.
    Nadał jej więc charakter pilotażowy. To oznacza, że w innych sprawach
    dotyczących właścicieli prywatnych kamienic, których do Trybunału wpłynęło
    więcej, będzie orzekać tak jak w tym przypadku.

    Jakie było orzeczenie

    Polskie przepisy - stwierdził 22 lutego strasburski Trybunał - naruszają
    protokół nr 1 do konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.
    Nie pozwalają bowiem ustalać czynszów na takim poziomie, by pokryły koszty
    utrzymania mieszkań. Polskiemu rządowi Trybunał dał sześć miesięcy na
    rozwiązanie problemów związanych z czynszem oraz na zawarcie ugody z
    Hutten-Czapską w sprawie odszkodowania dla niej.

    Wyrok byłby inny, gdyby polskie władze dotrzymały obietnicy. W 1994 r.
    zapowiedziały bowiem, że czynsze w lokalach kwaterunkowych będą ograniczone
    tylko przez 10 lat, potem zostaną uwolnione.Obiecywały to kolejno dwie ustawy:
    o najmie oraz o ochronie praw lokatorów. To 10-letnie ograniczenie Trybunał
    uznał za społecznie uzasadnione.

    Przepisy, które w 1994 r. weszły w życie, wprowadziły nowe rynkowe zasady
    najmu mieszkań. Dla Trybunału było oczywiste, że jest potrzebny okres
    przejściowy, który pozwoli właścicielom oraz lokatorom dostosować się do
    zmian. Minęło 10 lat, a czynsze nie zostały uwolnione. Trybunał uznał, że za
    sprawą dwóch nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów: z 17 i 22 grudnia
    2004 r. doszło do złamania umowy społecznej zawartej w 1994 r.

    Powody odwołania

    Bardzo szybko rządowi udało się problem rozwiązać. Pomógł mu w tym Trybunał
    Konstytucyjny, który 19 kwietnia tego roku orzekł niekonstytucyjność dwóch
    przepisów, przedłużających po 1 stycznia 2005 r. reglamentację czynszów. Kilka
    dni później straciły one ważność. Teraz właściciel może podnieść czynsz otyle,
    o ile chce. Im jednak podwyżka jest wyższa, tym trudniej ją wprowadzić.
    Dysponując wyrokiem polskiego sądu konstytucyjnego, rząd postanowił walczyć w
    strasburskim Trybunale. Są powody, bo nad budżetem państwa wisi widmo
    odszkodowań. Różne kancelarie prawne wyrażają gotowość wnoszenia do polskich
    sądów w imieniu właścicieli zbiorowych pozwów o odszkodowania za straty, jakie
    ponieśli w wyniku 10-letniego ograniczania czynszów. W grę wchodzą
    wielomiliardowe kwoty, najbardziej ostrożne szacunki mówią o 10 mld zł
    (podstawą prawną tych roszczeń będzie wyrok z 22 lutego).

    To zwykła sprawa

    Rząd chce, by Trybunał zmienił charakter sprawy Hutten-Czapskiej z
    pilotażowego na zwykły. Maria Hutten-Czapska - jego zdaniem - jest
    właścicielką willi, a nie prywatnej kamienicy. Nie można więc stawiać znaku
    równości między problemami jej i właścicieli prywatnych kamienic. Nie mówiąc
    już o tym, że trudności właścicielki gdyńskiej willi praktycznie już nie
    istnieją. W tej chwili w jej domu mieszka tylko jedna lokatorka. Maria
    Hutten-Czapska nigdy nie podnosiła jej czynszu do poziomu 3 proc. wartości
    odtworzeniowej ani też nie żądała od niej, by się wyprowadziła.


    Teraz wszystko zależy od Wielkiej Izby strasburskiego Trybunału. Może ona
    przyjąć wniosek rządu lub też go odrzucić, nie podając nawet uzasadnienia
    swojej decyzji. Zdaniem części ekspertów polski rząd ma jednak spore szanse
    wygrać te sprawę, a właściciele - stracić prawo do odszkodowań. Taki obrót
    sprawy postawiłby w nowym świetle zabiegi właścicieli kamienic o
    odszkodowanie.

    RENATA KRUPA-DĄBROWSKA
    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050523/prawo/prawo_a_1.html

    Rząd znów przegra z Hutten-Czapską i polskimi właścicielami.
    Pani Hutten-Czapska pomogła właścicielom, polscy właściciele domów z
    lokatorami "kwaterunkowymi" pomogą Pani Hutten-Czapskiej, ale o tym nie
    dzisiaj, najwcześniej jutro.

    Wczoraj była niedziela 22 maja 2005 roku. Dziś proszę właścicieli o ciszę na
    forum w sprawie tego wątku i Strasburga.
    Bądźmy solidarni i rozważni w działaniach.
    Proszę właścicieli o pisanie postów w tej sprawie dopiero we wtorek 24 maja
    2005 roku, aby nie prowokować jeszcze rządu.
    Pozdrawiam Henryk Tubacki
  • krotki 23.05.05, 10:25

    > Rząd znów przegra z Hutten-Czapską i polskimi właścicielami.
    > Pani Hutten-Czapska pomogła właścicielom, polscy właściciele domów z
    > lokatorami "kwaterunkowymi" pomogą Pani Hutten-Czapskiej, ale o tym nie
    > dzisiaj, najwcześniej jutro.
    >
    > Wczoraj była niedziela 22 maja 2005 roku. Dziś proszę właścicieli o ciszę na
    > forum w sprawie tego wątku i Strasburga.
    > Bądźmy solidarni i rozważni w działaniach.
    > Proszę właścicieli o pisanie postów w tej sprawie dopiero we wtorek 24 maja
    > 2005 roku, aby nie prowokować jeszcze rządu.

    tu nie ma co komentować czy prowokowac - odbyło sie wszytsko tak jak sie miało
    odbyc TK uchylił by mieli podstawy (wg nich?) jak je dostali wystapili - chyba
    tylko "pijane dziecko we mgle" wierzyło, że nie wystąpia. Teraz piłeczka jest
    po stronie Strasburga. Natomiast co do ekspertów rzadowych dających nadzieję na
    zwycięstwo Rządu to moge powiedziec, że "obudzili się" co porobiono w kwesti
    rozróznienia stanów prawnych - teraz widzą, że jedno odziedziczone po babci
    mieszkanie to nie to samo co kamienicznik z setka mieszkań!! brawo!!! Tylko
    że!!! nadal przepisy tego nie widzą. To nie Strasburg wrzucił H-Cz do jednego
    wporka z nami a oni sami i pisanie. "Maria Hutten-Czapska jego zdaniem - jest
    > właścicielką willi, a nie prywatnej kamienicy. Nie można więc stawiać znaku
    > równości między problemami jej i właścicieli prywatnych kamienic" jest
    śmieszne bo do tej pory stawiano znak równości - stosując te same przepisty a
    eraz jak nie pasuje juz nie. Jak dzieci w piaskownicy!! jak nie wychodzi to
    biore swoje zabawki i do domu!!!.
    Teraz mamy może nawet i 1-2 lata czekania - ale już bez wielkich emocji

    Pozdrawiam

    > Pozdrawiam Henryk Tubacki
  • tomasz.urbas 24.05.05, 22:42
    1. Sprawa MHCz niereprezentatywna. Oj położyli łby pod topór, aż ścinki będą
    się turlać. Chyba nie doczytali, że ETPCz bardzo starannie określił stan
    nieruchomości MHCz, ilość lokali, ich powierzchnię. ETPCz wprost powołał się na
    inne sprawy czekajace na rozpoznanie, które zna z urzędu. I przy tych faktach
    zarzucać, że uchybienie, czy nawet nieporozumienie... ha, ha, ha... I jakoś
    ETPCz nie doszukał sie w swojej bardzo starannej analizie polskiego nędznego
    prawa, że szczególnie gnębi ono czy to MHCz, czy to kamieniniczników. Niech
    rząd uważa, bo ta argumentacja uderzy go w pysk. Właściciele niewielkich domów
    mieli szansę (iluzoryczne, ale jednak) na wyłączenia lokali z kwaterunku,
    zajęcie zwolnionego lokalu na własne potzreby, Gdy kamienicznicy tego nie mogli
    uczynić. A zatem właściciele większych domów byli jeszcze bardziej
    dyskryminowani niż MHCz. Ktoś chyba nie doczytał Prawa lokalowego z 1974...
    Czyżby rząd chciałbyć zmieciony z powierzchni ziemi, gdy dojdzie do rozpoznania
    skargi typowego kamienicznika?
    2. Oooo rządowi nie podoba się że MHCz nie podnosiła czynszu do 3 %. Jakoś nie
    przypominam sobie aby rząd do tego nas namawiał i zachęcał. Jak było można to
    po co TK się trudził w 2000 i 2002 r.? No i te puste lokale, jedna lokatorka.
    To wszytsko jednak inna bajka. Te zagadnienia mają wpływ na wysokość
    odszkodowania, o którym ETPCz jeszcze nie rozstrzygał! A tu ktos wybiegł przed
    orkiestrę. I może się np. dowiedzieć, że nieruchomość jest już wynajeta za
    godziwy czynsz i np. z warunkiem zawieszającym - wykonanie remontu kapitalnego
    z pieniążków z odszkodowania - wszak oddanie lokalu zdatnego do użytku to
    podstawowy obowiązek właściciela, i jakże słuszny wyraz ochrony tych biednych
    lokatorów.
    3. Czy wyrok TK pomoże polskiemu rządowi? Nie! Wręcz jest gwoździem do trumny.
    ETPCz orzekał bowiem według stanu prawnego sprzed wyroku TK, co więcej badając
    przede wszystkim ograniczenia w latach 1994-2004. ETPCz zakwestionował nawet
    przepisy o osławionych 3 %, gdy tymczasem polski TK uznał je za "świętą krowę"
    (2004).Przy tej perspektywie czasowej - raptem niecałe 4 miesiące deliktu od
    01.01.2005 r. - to pryszcz. A tylko tym zajął się TK w orzeczeniu z 19.04.2005.
    Wyrok TK potwierdza łamanie praw człowieka w Polsce i stanowi kolejny
    przyczynek do napietnowania Polski przed ETPCz.
    Dziękujemy rządowi, prosimy o więcej...
    Pozdrawiam
  • jml13060 30.05.05, 09:51
    Witam,

    > Natomiast co do ekspertów rzadowych dających nadzieję na
    > zwycięstwo Rządu to moge powiedziec, że "obudzili się" co porobiono w kwesti
    > rozróznienia stanów prawnych - teraz widzą, że jedno odziedziczone po babci
    > mieszkanie to nie to samo co kamienicznik z setka mieszkań!! brawo!!!

    Jeśli mnie pamięć nie myli, to właśnie na tym forum wciskano pisano o pięknie w
    różnieniu się. Była to odpowiedź na moje apele o solidarność środowiska
    właścicieli, po pozornie ostatecznych orzeczeniach w sprawach podwyżek czynszu.
    Ja twierdziłem, że znacznie ważniejszym, strategicznym problemem jest uwolnienie
    eksmisji. Ta teza dotyczy wszystkich wynajmujących. Wynajmujący
    'wielomieszkaniowi', jakby zadowoleni z możliwości zarabiania na nieco
    uwolnionym czynszu, machnęli ręką(-ami) na tych, którzy mają zaledwie "jedno
    odziedziczone po babci mieszkanie", którzy byli zainteresowani eksmisją
    lokatorów, a dopiero w drugim rzędzie dochodami z czynszu. Warto było machać ?

    Rząd w apelacji od wyroku ECHR słusznie wskazując na różne stany prawne w sferze
    najmu regulowanego, zależnie od podmiotu wynajmującego. Różnić się jest pięknie.
  • tomasz.urbas 30.05.05, 17:35
    Zdaniem wiekszości członków OSWN, którzy wybrali zarząd, strategicznym
    problemem były czynsze. W pełni podzielam ten pogląd. I to nie tylko z powodu
    cyt. "zarabiania na nieco uwolnionym czynszu". Czynsz może być bowiem
    narzędziem do "zniechęcenia" lokatora do zamieszkiwania lokalu, jeżeli
    właściciel nie ma innych metod prawnych (np. wypowiedzenie trzyletnie)
    rozwiązania najmu.
    WARTO BYŁO MACHAĆ!!!
    Swoją drogę dziwię się, że mając "jedno odziedziczone po babci mieszkanie"
    właściciel nie wypowiadan najmu z 3 letnim okresem wypowiedzenia i nie uzyskuje
    wyroku eksmisyjnego, a następnie nie dochodzi odszkodowania od gminy celem
    przyspieszenia egzekucji eksmisji.
    Nie ma natomiast przeszkód, aby jml miał inny cel strategiczny, realizował go
    osobiście lub w jakiejś organizacji, o ile innych przekona do swych poglądów.
    W mojej ocenie obecnie na pierwszy plan wysuwa się uzyskanie odszkodowań celem
    np. wyremontowania budynków.
    Natomiast, co do rzekomego zróżnicowania stanów prawnych. W zakresie eksmisji
    żadnego zróżnicowania wśród prywatnych właścicieli nieruchomosci nie ma. I
    jeszcze jedno sprawa. MHCz jest typową sprawą właściciela nieruchomosci w
    Polsce. Rząd jeszcze nie doliczył sie bowiem czy kwaterunkiem dotknięci są w
    większości właściciele kamienic, czy małych domów mieszkalnych. I zdziwi się,
    oj się zdziwi... w Starsbourgu.
    Pozdrawiam
  • greta44 31.05.05, 07:01
    Uprzedzano mnie, że to plotkarska strona, i rzeczywiście. Mam kilka własnych
    uwag opartych na własnych doświadczeniach. Woijna o czynsze została przegrana.
    Miały byc wolne od 1 stycznia 2005 r. a sa nadal regulowane, tylko zasady
    regulacji sie zmieniły, ale na głupsze. Jeżeli własciciel dbał o budynek,
    Przychody przeznaczał na remonty, to teraz brakuje mu argumentów do
    podwyższenia czynszu, bo nic albo niewiele zostało do rwmontowania. Ten który
    przychody przejadał, teraz może podwyższyc czynsz i obronic go w sądzie, ale
    remontów nadal nie musi robić, bo ustawa mówi o uzasadnieniu podwyżki czynszu,
    o przeznaczeniu podwyżki nic. Oczywiście jest istotna różnica pomiędzy
    włąścicielem dużego domu czynszowego a właścicielem mieszkania po babci, kto
    tego nie widzi jest głupi, ale to u nas norma. Problem oczywiście w definicji.
    Wojna o eksmisje tez będzie przegrana. Juz jest przegrana. W kapitaliźmie,
    który obowiązuje od 1989 r. kapitalista kamienicznik ponosi ryzyko swoich
    decyzji i nie może oddać lokatora gminie tylko dlatego, że ten znalazł się w
    kłopotach fonansowych.Zmiany w ustawie są tego dowodem. Lokator, były działacz
    solidarnościowy powiedział mi, że gdyby w 1980 r. mieszkania były takie drogie
    to w Solidarności byłoby 30 milionów członków, postulatów strajkowych byłoby 22
    i juz wtedy byłaby ustawa o ochronie praw lokatorów, a nie ta z 1994 r.
    No to sobie poplotkowałam. G
  • tomasz.urbas 31.05.05, 08:11
    Tak, są wśród nas przegrani. Ci którzy nie znają przepisów, nie wiedzą jak je
    zastosować, uważają że mają tak straszliwy problem, że cały świat im musi
    pomóc, są niekonsekwentni, czasami miłosierni. Przegrani byli, są i będą. Ci
    którzy nie popełniają ich błędów mogą rozkoszować się np. domem wolnym od
    lokatorów z kwaterunku i to bynajmniej nie za zapłatą odstępnego lub
    zapłaceniem okupu w formie lokalu zamiennego.
    Co do rzekomej głupoty obecnych przepisów w zakresie podwyższania czynszów.
    Załóżmy, że rzeczywiście budynek błyszczy po remoncie kapitalnym. Nie ma jednak
    przeszkód żeby czynsz przekonującą podwyższyć do minimum 5 % wartości
    odtworzeniowej (ok. 10 zł/m2) i to bez wskazywanie na finansowanie remontu
    kapitalnego. A który to przepis zabrania uwzględnienie w kalkulacji, że
    właściciel może dostać od lokatora zwrot (w odpowiednim horyzoncie czasowym)
    poniesionych nakładów na remont kapitalny? Żaden! No i czynsz można uzasadnić
    na poziomie minimum 7,5-10 % (ok.15-20 zł/m2). Co więcej taki właściciel już
    obecnie stoi na wygranej pozycji. Ma piękny dowód na koszty remontu -
    dokumenty - nie jest potrzebny biegły sądowy. Ale żeby to wiedzieć trzeba znać
    i rozumieć przepisy. I być wygranym.
    Aha, na opiniach działaczy solidurniów i komuchów, co jedli z jednego pieca -
    socjalizmu, nigdy, ale to nigdy nie buduje swojego sukcesu właściciel
    nieruchomości. Bo jeżeli ich enuncjacje traktuje się za dobrą monetę to się nie
    wie, ze w 1980 r. obowiązywała ustawa Prawo lokalowe z 1974 r. Tylko do
    największych niedorajd zadaję pytanie: czy chroniła ona lokatorów, czy też
    nie. Horror...
    Pozdrawiam
  • greta44 31.05.05, 08:46
    A ja myślałam, że to tylko ja jestem gadułą. Mam jeszcze parę minut, więc
    odpisuję:Nie widziałem sądu który by nie powołał biegłego w każdej durnej
    sprawie gdy tylko wymaga to "wiadomości specjalnych" i nie oddalił powództwa
    gdy powód nie zawnioskuje o dowód z opinii biegłego. Zatem i w sprawie czynszów
    będa powoływani biegli, a na biegłych nie ma przepisów. Sędzia który nie ma
    doświadczenia życiowego opowie sie zawsze po stronie biegłego, tak łatwiej.
    Twoja teoria jest piękna, ale nierealna. Chyba masz mieszkanie po babci bez
    lokatorów i piszesz tu z nudów. Mimo zmian grup trzymających władzę, w sprawach
    mieszkaniowych jesteśmy jeszcze jedną noga w poprzednim ustroju - solidaryźmie
    i tego nie zmienia Kaczyńscy z oczywistych powodów, tanim kosztem, naszym
    kosztem zapewnią sobie większy elektorat. Nie odpisuj, szkoda twojego i mojego
    czasu. G
  • tomasz.urbas 31.05.05, 08:58
    Wnioskować o dowód trzeba wtedy, gdy ktoś z faktu wywodzi skutki prawne. Nie
    dziwi mnie zatem np. to, że ktoś kto nie wystąpił o biegłego ds czynszów w
    sprawie o odszkodowanie przeciwko gminie, przerznał sprawę. Na własne życzenie.
    Sprawom mieszkaniowym jeszcze daleko do wolnosci. Dla mnie ideą, misją jest
    uregulowanie spraw najmu tylko Kodeksem cywilnym, oczywiście w obecnym
    kształcie tego Kodeksu. Tylko naiwny opiera swoją strategie o wspólpracą z
    rządzącymi. A ci co ukradli księżyc... są i będą naszymi przeciwnikami, tak jak
    inni solidurnie i komuchy.
    Pozdrawiam
  • jml13060 31.05.05, 09:26
    Może rzeczywiście jestem nieudacznikiem ?

    Wypowiedzenie w trybie 3-latki skutecznie doręczyłem. Wypowiedzenie w trybie
    zaległości czynszowych >3 mies. skutecznie doręczyłem. Wniosek (kolejny, po
    kilku poprzednich, przegranych pod rządami poprzednich ustaw) o eksmisję
    złożyłem w sądzie we wrześniu 2004. Teraz sąd (I instancji) buja się, badając
    szczegółowo stan zdrowia lokatorów, i ... nie widać żeby chciał przestać. Co ja
    - nieudacznik - winienem więcej zrobić żeby zasłużyć na miano udacznika ?

    Mój problem prawny jest analogiem sprawy pani Marii Hutten-Czapskiej. Od kilku
    lat czekam w kolejce ECHR. Zgadzam się z tezą rządowych prawników, że wyrok ECHR
    nie powinien obejmować profesjonalistów działających na rynku najmu mieszkań.
    Ich sytuacja jest odmienna od sytuacji właściciela jednego mieszkania albo domu
    jednorodzinnego zajętego onegdaj na podstawie decyzji administracyjnej.

    Może rzeczywiście jestem nieudacznikiem ?... ale jakoś cicho o sukcesach
    udaczników. Są tacy na tym forum ?

    Pozdrawiam
  • rm01 31.05.05, 10:38
    > Zgadzam się z tezą rządowych prawników, że wyrok ECHR
    > nie powinien obejmować profesjonalistów działających na rynku najmu mieszkań.
    > Ich sytuacja jest odmienna od sytuacji właściciela jednego mieszkania albo
    > domu jednorodzinnego zajętego onegdaj na podstawie decyzji administracyjnej.

    Tego typu rozumowanie wymagałoby przyjęcia arbitralnej definicji kto mianowicie
    zasługuje na miano kamienicznika sensu stricto, a kto jeszcze nie. Wiadomo, że
    wiele przypadków jest bezspornych, jak zapewne Twój problem i przypadek
    właścicieli kilku-kilkunastu i więcej kamienic. Ale są i przypadki pośrednie.
    Np. co powiesz o małej kamienicy (3 mieszkania), którą w 2/3 zajmują już
    właściciele, a w jednym mieszkaniu pozostała lokatorka kwaterunkowa? Czy
    właściciele są już kamienicznikami, czy jest to jeszcze dom jednorodzinny,
    chociaż 3-kondygnacyjny i w zwartej zabudowie :-) a rodzina jest
    wielopokoleniowa (i w tym trzecim mieszkaniu zamieszka wnuczka)? Pozdrawiam.
  • jml13060 31.05.05, 13:49
    Dobrym kryterium rozróżnienia podmiotów najmu jest kryterium dochodowe. Granica
    nie jest ostra, tak jak w przypadku chłopo-robotników.

    1. Jeżeli osoba utrzymuje się z wynajmu nieruchomości ... i tylko z niego, no to
    jej status jest oczywisty.

    2. Jeśli ktoś jest na przykład fizykiem atomowym, a tylko przez psikus
    dziedziczenia stał się wynajmującym, na przykład mieszkania po babci, no to w
    mojej opinii jest to przypadek najmu okazjonalnego, korzystającego z preferencji
    wypowiadania umowy i czynszu w dowolnym momencie lub w momencie zdefiniowanym
    przez strony umowy. Ustawa mogłaby definiować maksymalną liczbę lokali
    korzystających z terminu "okazjonalny". Jak dla mnie owym maksimum jest 2 lokale
    na osobę.

    3. Jeżeli ów fizyk odziedziczył po wujku (podpadającym pod p.1) kamienicę lub
    kawał dzielnicy, no to również podpada pod p.1. W takim przypadku dałbym mu
    szansę na wyjście z biznesu ... no bo przecież nie jest specjalistą od najmu i
    może sobie nie poradzić ... a poza tym lubi fizykę atomową. Dziedzicząc (i tylko
    jeden raz, zaraz po otwarciu spadku i prawomocnym orzeczeniu sądu) mógłby
    wypowiedzeć wszystkie umowy najmu, wykonać eksmisje i na wolnym rynku sprzedać
    odziedziczone nieruchomości.

    Według mnie interes wszystkich grup wynajmujących lokale mieszkalne jest jeden,
    wspólny - NORMALNOŚC. Normalność taka, jaka obowiązuje wynajmujących i najemców
    w innych krajach demokratycznych. W poprzednim poście napisałem złośliwą uwagę,
    kierując ją przeciw "pięknie w różnieniu się" właścicieli - z jeszcze
    wcześniejszych dyskusji na tym forum. To określenie stawiało mnie i innych
    'jednomieszkaniowców' na marginesie interesów prawdziwych potentatów -
    'wielomieszkaniowców'. Tylko występując wspólnie możemy uzyskać od naszych
    prawodawców korzystne rozwiązania ustawowe.

    Pozdrawiam
  • tomasz.urbas 31.05.05, 14:07
    Żadne z tych rozwiazań nie istniało: w latach 1994-2005, w chwili orzekania
    przez ETPCZ i nie obowiązuje teraz. Jak zatem można twierdzić, że ETPCz nie
    dostrzegł zróznicowania, którego nie było i nie ma?
    Pozdrawiam
  • rm01 31.05.05, 14:58
    Kryteria przez Ciebie podane w naszych pokręconych układach w wielu przypadkach
    byłyby niełatwe do zastosowania. Wyobraź sobie, że ktoś z najmu nie ma
    dochodów, a tylko przychody (niezależnie od ich wysokości), wyobraź sobie, że
    dwa lokale albo trzy chce połączyć w jeden (jako właściciel chyba może?!) i
    odziedziczył tylko część domu, a część musiał dokupić itd.
    Problemy definicyjne nie zmieniają faktu, że w Twoim przypadku problem eksmisji
    jest bardziej palący niż dla - jak powiadasz - wielomieszkaniowców. Ale jako
    przypadek pośredni potwierdzam, że przynajmniej wg moich doświadczeń wolny
    czynsz (a właściwie już samo jego widmo!) zadziałał jak ważny argument dla
    lokatorów. Pozdrawiam.
  • tomasz.urbas 31.05.05, 14:03
    "wyrok ECHR nie powinien obejmować profesjonalistów działających na rynku najmu
    mieszkań. Ich sytuacja jest odmienna od sytuacji właściciela jednego mieszkania
    albo domu jednorodzinnego zajętego onegdaj na podstawie decyzji
    administracyjnej"
    Większej bzdury nie słyszałem. Dom MHCz nie jest ani domem dednorodzinnym, ani
    nie składa się z jednego lokalu. To oznacza że wg jml13060 wyrok ETPCz nie
    powinien obejmować MHCz. A ponieważ jego problem jest rzekomo analogiem
    problemu MHCz, to zgodnie z życzeniem jml13060 wyrok ETPCz nie powinien i jego
    obejmować. Paranoja w czystej postaci.
    A które przepisy po 1994 wyodrębniły kamieniczników, właścicieli domów
    jednorodzinnych, właścicieli pojedyńczych mieszkań, a może profesjonalistów?
    Dzielenie właścicieli na tych lepszych i gorszych (ciekawe czy wg jml13060
    kamienicznik powinien mieć możliwość podwyżki czynszu, czu nie, czy może
    ubiegać się o odszkodowanie czy nie, czy poniół mniejszą, czy większą szkodę,
    czy powinien dopłacać do lokatorów, czy nie, czy ma prawo do zysku, czy nie)
    jest dobrze znaną metodą. Rządzących... Ale nie z nami te numery...
    Nie umiem odpowiedzieć czy jesteś nieudacznikiem.
    Jak ja zabierałem się za walkę z lokatorami w osobitej sprawie to
    niespodziewałem się owoców po kilku miesiacach. Wojna totalna trwała 7 lat, a
    jej efektem było 8 wyprowadzek i oczyszczony z lokatorów budynek. Byłem
    świadomy potencjalnego czasu trwania konfliktu, zagrożeń, szkód, ryzyka. I
    dzięki temu nie wyrywałem sobie włosów bo coś się "opóźniało". To robili i
    robią moi przeciwnicy! A ja poświęcam czas na kolejne wyzwania.
    Pozdrawiam


  • jml13060 31.05.05, 14:41
    W hokeju to się nazywa "nadmierna ostrość w grze" i jest karane 2 minutami
    wyklucznia. Ponieważ nie chcę być faulowany opuszczam to forum.

    Bye
  • tomasz.urbas 31.05.05, 16:47
    Powodzenia po 2 min. odsiadce...
  • dora5 01.06.05, 08:43
    jml13060 napisał:

    >(...)opuszczam to forum.
    >
    > Bye
  • oskar58 01.06.05, 21:55
    Profesorze, zostań. Tomasz Urbaś, jak cała święta trójca, nie lubi nikogo kto
    ma własne zdanie i broni go. Pod jednym względem Tomasz ma rację. Trzeba
    cierpliwości i to dużo. Zadzwoń do mnie, albo napisz na pryw. Mam pomysły na
    Twoich lokatorów. Oskar
  • aniapol 02.06.05, 11:36
    proszę, nie..
  • tomasz.urbas 02.06.05, 19:23
    No cóż...
    Gdybym nie bronił i nie umiał bronić swojego zdania to nie odnosiłbym sukcesu.
    Nigdy i nigdzie.
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka