28.02.05, 15:47
chcialbym otrzymac porade jak wyglada obecnie kwestia czynszow w swietle
ostatnich orzeczen w sprawie pani czapskiej.
u siebie poinformowalem o podwyzce czynszy od marca.
czy warto sie z tym wstrzymac?
jak wyglada obecnie sytuacja?
co zyskalbym czekajac i ...jak dlugo mniej wiecej musialbym czekac?
jaka czeka nas teraz procedura?
bede wdzieczny za wasze opinie- marzec tuz tuz.
bluszcz
Edytor zaawansowany
  • jml13060 01.03.05, 09:01
    W tym momencie jest kompletny burdel w prawie lokalowym i nikt nie da Ci
    jednoznacznej odpowiedzi. Nie są znane skutki wyroku ECHR - co zrobi
    parlament ? Wisi wyrok TK i jak głęboko sędziowie grzebną w czasie
    unieważniając ustawy. W ogóle nie wiadomo, kiedy sędziowie TK wezmą pozew na
    wokandę. Zrobiliby numer, gdyby poczekali do wyborów - tak tylko w ramach
    rewanżu za podrzucenie kolejnego "gorącego kartofla".

    "Mój" lokator zgłupiał do imentu i w styczniu sam (z własnej, nie przymuszonej
    woli i bez mojego udziału) zrobił sobie podwyżkę czynszu o 10%. W lutym
    wyhamował, zapłacił mi tylko 300 PLN zaliczki i znowu jest na minusie.
  • mezenas 01.03.05, 11:58
    Orzeczenie w sprawie Pani Hutten Czapskiej ma wielkie znaczenie i nie należy
    umniejszać jego rangi. Dopóki orzeczenie się nie uprawomocni, pełni funkcję
    sygnalizującą co do faktu naruszenia jednego z podstawowych praw człowieka -
    prawa własności. Nie mniej jest też bardzo ważną informacją dla osób, które
    podjęły decyzje o staraniu się o odszkodowanie, że ich roszczenie jest zasadne,
    że mogą odszkodowanie uzyskać i doprawdy trudno będzie urzędnikom państwowym to
    zakwestionować. Na tle sprawy Pani Hutten Czapskiej doszło do powstania dwóch
    stanowisk, jednego reprezentowanego przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie
    Właścicieli, że należy wstrzymać się od dochodzenia odszkodowania w zamian za
    korzystniejsze rozwiązania w ustawodawstwie krajowym oraz odmiennego stanowiska
    że szacowana wysokość odszkodowania dla indywidualnych poszkodowanych jest tak
    wysoka, że przewyższa wartość lokali, których dotyczy i nie warto czekać tylko
    należy działać.
    Propozycja Stowarzyszenia jest dla wielu właścicieli nie do przyjęcia, nie
    zamierzają oni biernie oczekiwać, być może kolejne 10 lat (powtórka z 1994-
    2004) i znowu się rozczarować. Strategia rządu polegająca na odwlekaniu spraw
    pilnych jest dobrze znana i nie należy sądzić że to się zmieni.
    Wszystkie osoby, które są gotowe do stawienia czoła rzeczywistości i
    wystąpienia ze skargą, razem z innymi osobami, które już to uczyniły prosimy o
    kontakt pod numerem 696 874 378, albo odwiedzenie strony Kancelarii
    KLancelaria@steuerberatung.com.pl
    Kancelaria przewodzi akcji Ochrona własności właśnie teraz, której celem jest
    masowe wystąpienie z bardzo dużą liczbą należycie uzasadnionych i zredagowanych
    skarg. Wszystkich zainteresowanych w dochodzeniu roszczenia przed Trybunałem w
    Strasburgu serdecznie zapraszamy !
    Z poważaniem
    Marcin Agacinski
  • oskar58 02.03.05, 14:00
    Mezenasie! W podanym adresie jest jakiś błąd, nie mogę się połączyć. Popraw
    się. Od początku pojawienia się na tym forum popieram Twoją inicjatywę. Jestem
    zdania, że amatorszczyzna poczynań OSWN więcej narobiła szkód "środowisku"
    właścicieli niż korzyści. Choć oczywiście nie można wszystkich win im
    przypisywać. To w większej mierze wina sposobu myślenia polaków, czyli tzw.
    systemu. Jednak dalsze wstrzymywanie działania jest moim zdaniem nie do
    przyjęcia. Ale do rzeczy. Przedstaw proszę jakiego rodzaju pozew może
    przygotowac Twoja kancelaria i jakie dokumenty należy przygotować dla jego
    sporządzenia i należytego uzasadnienia. Mam kilka spraw, które albo są
    zakończone niekorzystnym dla mnie wyrokiem, albo wkrótce skończą się takim.
    Ponadto mam byłą lokatorkę oczekującą od 3 lat na lokal socjalny i lokatorów
    wobec których dopiero orzeczono eksmisję do takiego lokalu. Ponieważ tematy te
    są wspólne dla wielu właścicieli odwiedzających to forum proszę również o
    odpowiedź w tym miejscu. Pozdrawiam. Oskar kamienicznik
  • mezenas 07.03.05, 16:39
    Dziękuję za wsparcie, mój adres to także magacinski@wp.pl,
    Kancelaria redaguje skargę na obowiązującym formularzu, notabene powszechnie
    dostępnym na stronach www.
    Dokumenty potrzebne do zredagowania skargi to w szczególności dokumenty
    legitymujące zdolnośc procesową, innymi słowy stanowiące że osoba ma podstawy
    oczekiwać rozpatrzenia jego sprawy. Są to:
    - akt notarialny stwierdzający nabycie nieruchomości (inne dokumenty
    stwierdzające prawa do lokali)
    - kopie odpisów ksiąg wieczystych dla lokali,
    - decyzje administracyjne (przydziały kwaterunkowe)
    - decyzje sądu o stwierdzeniu prawa do lokalu oraz ustalenia czynszów dla
    poszczególnych lokali przez jak najdłuższy okres wstecz, z których wynika
    wysokość administracyjna, data wydania i przez kogo.
    Ponadto ważne jest przedstawienie kopii dowodu osobistego właściciela, (lub
    jednosobowego zarządu).
    Kancelaria nadto sporządza dwa pełnomocnictwa na prowadzenie skargi oraz na
    reprezentowanie przez pełnomocnika procesowego.
    Pozostałe załączniki prawnie uzasadniające skargę i zawierające bardzo rzetelne
    oraz prawnie uzasadnione oszacowanie odszkodowania stanowi grupę czynności
    kancelaryjnych.
    W kwestii pelnomocnika procesowego, zakładamy jednak, że nie koniecznie musi
    dojść do postępowania przed Wielką Izbą, dlatego koszty adwokackie delegacji do
    Strasbourga, ich wystąpienie jest mało realne.
    Naszym celem jest wystąpienie z wielką liczbą SKARG do Trybunału, sygnalizując
    tym ogromną skalę problemu w Polsce.
    Jeżeli jest Pan gotowy do wystąpienia ze skargą wraz z naszymi
    wsp`oluczestnikami, proszę o kontakt pod numerem e-mail magacinski@wp.pl, (0)
    61 - 696 874 378, może Pan też uczynić to indywidualnie, zdaniem innych
    uczestników forum nie jest to nazbyt trudne, moje zdanie jest jednak odmienne.
    Pod względem kosztów wygląda to następująco:
    - zryczałtowane wynagrodzenie dla pełnomocnika
    - procent od uzyskanego w Strasburgu odszkodowania (5% dla Fundacji i 5%%5 dla
    pełnomocnika)
    Zależy nam na masowym wystąpieniu, więc nie pobieramy opłat przed wniesieniem
    skargi, za wyjątkiem ewentualnej koniecznej delegacji pełnomocnika procesowego.
    Pozdrawiam
    Marcin Agacinski.
  • mezenas 07.03.05, 16:43
    W nawiązaniu do poprzedniej odpowiedzi, do której wkradł się chochlik,
    konkretnie dot. prowizji od odszkodowania - chodzi o 5% dla Fiundacji i 5% dla
    pełnomocnika. Przepraszam za błąd w tekście, w tak istotnym miejscu.
    Marcin Agacinski
  • krotki 07.03.05, 17:57
    jeżeli zryczałtowane to niezależne od kwoty - tak to malezy chyba rozumiec .
    Ale brak konkretu nie wstydźcie sie podajcie jaka to kwota !!


    Pozdrawiam
  • tomasz.urbas 08.03.05, 07:09
    Witam
    Jak autorzy powyższej koncepcji mają zamiar poboksować się z art. 35 ust. 2
    lit. "b" Konwencji o OPCziPW:
    "35.2.Trybunał nie rozpoznaje żadnej skargi indywidulanej wniesionej zgodnie z
    Artykułem 34, która:
    ...
    b jest co do istoty identyczna ze sprawą już rozpoznawaną przez Trybunał ... i
    jeżeli skarga nie zawiera nowych istotnych informacji."
    Przypomina, że sprawa MHCz była sprawą pilotażową, co wskazuje, że ETPCz
    bynajmniej nie zamierza rozpoznawać kolejnych spraw z Polski identycznych do fo
    istoty z sprawą MHCz.
    Czy powyższe fakty oznaczają, że właściciele co prawda właściciele nie zapłacą
    prowizji, ale za to organizator zarobi zryczałtowaną opłatę niezaleznie od
    wyniku sprawy?
    Pozdrawiam
  • oskar58 08.03.05, 11:07
    Tomasz! Mam wrażenie, że mylisz Trybunał Konstytucyjny z Trybunałem w
    Strasbourgu. Poniewaz robisz to już drugi raz, wydaje mi się, że nie jest to
    tylko przypadek. To Trybunał Konstytucyjny nie rozpozna skargi identycznej z
    juz rozpatrzoną, a złożone lecz nie rozpatrzone połączy do wspólnego
    rozpoznania. Zaś Trybunał w Starsbourgu nie rozpozna sprawy indywidualnej tj.
    pochodzącej od tej samej osoby identycznej ze złożoną wcześniej jeżeli nie
    zawiera nowych istotnych informacji. Skoro Trybunał w Strasbourgu uznał sprawę
    p. Hutten Czapskiej za pilotażową, to znaczy właśnie, że ma zamiar rozpatrywać
    również i inne. Widzę inny problem. Skargi do Strasbourga mogą być składane
    tylko po wyczerpaniu krajowej drogi prawnej w terminie 6 miesięcy od daty
    doręczenia ostatecznego (ostatniego w toku) orzeczenia sądu krajowego. W
    wyjaśnieniach mezenasa nie widzę jak ma zamiar uporać się z tym problemem.
    Ponadto nowelizacja kpc wprowadziła nowe rozwiązanie - skargę, która ma, jak mi
    się wydaje, przejąć skargi kierowane dotąd do Strasbourga. Sprawa jest bardziej
    skomplikowana, więc z powodu braku czasu nie rozwijam tematu. Pozdrawiam. Oskar
  • tomasz.urbas 08.03.05, 12:07
    Oskarze
    Nie mylę TK z ETPCz. Art. 35 ust. 2 Konwencji bynajmniej nie mówi o powtórnej
    skardze tego samego właściciela, a o sprawie co d o i s t o t y identycznej
    ze sprawą już rozpoznawaną. ETPCz nie jest bowiem zwykłym sądem, a podmiotem
    oceniajacym prawo krajowe. Stwierdza naruszenie i wymaga, aby państwo naprawiło
    prawo. Po co? Ano po to aby nie zajmowac się kolejnymi takimi samymi co do
    istoty sprawami! Nota bene wyżej w poście przywowałem wyciąg z Konwencji, a nie
    moją interpetację. Uważam, że pilotaż będzie oznaczał, że zalegajace w ETPCz
    skargi zostaną odrzucone jako niedopuszczalne, z uwagi na wcześniejsze
    rozstrzygnięcie.
    Masz świętą rację, że w omawianym projekcie występują jeszcze inne wady. Trafny
    jst zarzut naruszenia art. 35 ust. 1 Konwencji (droga krajowa). Problem w tym,
    że nie my powinniśmy szukać tych wad, a winien je znać autor projektu. To są
    bowiem podstawy działania. Ne można "pisać do Strasbourga", tylko aby pisać, a
    tak naprawdę żeby zarobić przy tym tajemniczą zryczałtowaną opłatę!
    W tej sytuacji mam trzy wnioski:
    1) projekt jest przygotowany całkowicie nieprofesjonalnie lub
    2) projekt ma na celu jedynie wyłudzenie opłat zryczałtowanych lub
    3) projekt ma na celu spacyfikowanie nastrojów właścicieli poprzez wpuszczenie
    ich w maliny w obliczu największego zagrożenia dla Skarbu Państwa ze strony
    prywatnych właścicieli nieruchomości.
    Podkreślam, że nie pozostaję bezczynny. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami
    (publicznymi!) będziemy dochodzić odszkodowań od Skarbu Państwa. Ale
    profesjonalnie, precyzyjnie i z żelazną konsekwencją, aby właściciele uzyskali
    pieniadze na remonty, a nie ładnie wypełnioną skargę do ETPCz odrzuconą przez
    Trybunał.
    Pozdrawiam
  • krotki 08.03.05, 12:58
    odnośnie tej firmy, która chce "profesjonalnie" przygotować wniosek to odsyłam
    www.brpo.gov.pl/index.php?poz=220&id=6
    jest tam opis, nie tylko jak to uczynić ale też i telefon do prawnika
    zajmującego sie poradami w tej kwesti ( nieodplatnie).

    Natomiast w kwestii odszkodowań to sprawa wiadomo, ze jest doskonałym sposobem
    nacisku, ale też i daje szansę na jakis zysk ale......... bez watpienia trzeba
    bedzie przejśc droge sądowa w Polsce! Zatem pozwy beda konieczne. A jeśli tak
    to potrzebna bedzie jakas koordynacja, no i tu pies pogrzebany . Czy da rade
    jakos to skoordynoac? np. Szypa juz ogłosił, że od niego nikt nie wystąpi w
    podzięce za uwolnienie czynszu. Ale to krzykacz! Z wypowiedzi w Rzepie wynika
    wyraźnie, że mają już jakąś koncepcję dogadania sie z MHCZ. Pewnie zetna sporo
    z 134 tys. E - Kłopot w tym czy da sie dojśc do tego jak sie dogadali, czy nie
    utajnią tego. Najkorzytsniejsze byłoby by sam S. cos ustalił wowczas byłby
    punkt odniesienia. Później trzeba ruszyć i tu jest pytanie czy z jednym pozwem
    ale mdialnie czy odrazu lawiną . Lawina jest korzystniejsza bo.... sądy beda
    uchylały sie od ropzstrzygnieć - i beda przepychały sprawe wyżej IMO trafi do
    SN po lada pozorem (jakies pytanie). A to może spowodowac ... jakąs regulacje
    ustawową ( bo SN dogada sie z rządem że taniej mu to wyjdzie) i na to bym
    stawiał, chociaż bedą bronic sie jak lwy!!! Powstaje problem wyliczenia
    odszkodowania mam parę koncepcji ale za wczesnie pisac
    Pozdrawiam
  • tomasz.urbas 08.03.05, 17:30
    Kierunek bardzo dobry.
    Ale... szczegóły techniczne zostawmy na priv.
    Nie tylko my to czytamy...
    Im większe zaskoczenie tym większa panika w szeregach przeciwnika.
    Pozdrowienia
  • mezenas 09.03.05, 14:39
    Oczywiście, i udziela porad, społecznie albo "za jeden usmiech", poza tym może
    jeszcze redaguje skargę i wysyła do Strasburga na swój koszt ? Cena samej
    przesyłki za pośrednictwem firmy kurierskiej, wraz z załacznikami (które trzeba
    zebrać, ponumerować i dołączyć do skargi) wynosi około 120 zł. Bez komentarza.
    mezenas.
  • mezenas 09.03.05, 14:33
    Nie ma żzadnej wiedzy tajemnej, wszystkie informacje w sprawie kosztów
    dochodzenia sprawy przez pełnomocnika przed Trybunałem są opublikowywane w
    informatorach, stronach www. Poza tym, każdy zainteresowany moze przyjśc na
    rozmowę do Kancelarii przy ul. Starołecka 49 i uzyskać odpowiedzi na pytania.
    Na dzień dzisiejszy
    1) koszty podróży na rozprawę adwokata - rozliczane zgodnie z reachunkami
    (samolot - klasa ekonomiczna i opłaty lotniskowe), pociąg (II klaasa), podróż
    samochodem w tej samej cenie co podróż pociągiem II klasy.
    2) wydatki związane z tłumaczeniem dokumentów, uzyskiwanie dokumentów
    wymagających opłaty, są pokrywane wyjątkowo i wyłącznie na podstawie
    przedstawionych rachunków, po wcześniejszym wyrażeniu zgody przez Kanclerza
    Trybunału, który wskazuje takze ich maksymalną kwotę.
    3) Dieta (maksymalnie 3 dni) po 151, 84 EURO na dzień,
    4)Opłata knacelaryjna 5 zł + VAT od jednego lokalu.
    5) Z zasądzonej kwoty odszkodowania 5 % dla adwokata i 5% dla Fundacji.
    6) ewentualne polubowne załatwienie sprawy między rządem i skarżącym
    reprezentowanym przez Kancelarię - około 274, 41 EURO oraz egzekucja wyroku
    wobec braku wypłaty zadośćuczynienia przez rząd - 152,45 EURO.
    Nie można jednak zakładać,`ze konieczne będzie przekazanie skargi do Wielkiej
    Izby. Kancelaria dążyć będzie do tego, by orzeczenie zapadło w I etapie.
    Należy zwrócić uwagę, że bardzo często Trybunał orzeka o zwrocie kosztów,
    ponadto kwota dochodzonego odszkodowania w przełożeniu na jeden lokal, jest
    wyzsza od wartości lokalu. Mam nadzieję, że zadowoli to zainteresowane osoby.
    mezenas.
  • tomasz.urbas 09.03.05, 17:21
    Oczywiście od poprzednika nadal nic na temat art. 35 Konwencji...

    Notujemy coraz więcej sygnałów, że Rząd będzie zniechęcał właścicieli do
    wysuwania roszczeń wobec Skarbu Państwa (vide J. Wołąsiewicz w Rzeczpospolitej
    z 08.03.2005). Z kolei nowy Sejm nie daje żadnej nadziei na porzucenie gry w
    ciuciubabkę (np. wypowiedzi p osłów z PiS). Zniechęcenie właścicieli ma
    następować m.in w ramach gry operacyjnej poprzez podsuwanie ślepych tropów i
    beznadziejnych sposobów uzyskania odszkodowań. Pamiętajmy, w grę wchodzi
    poważna kwota, która zachwieje finansami publicznymi. A na pewno nimi
    zachwiejemy, aby raz na zawsze odciąć brudne łapska od naszych mieszkań.

    Przed właścicielami nieruchomości w Polsce powstała pokoleniowa szansa. Nie
    tylko uzyskamy wolne czynsze. Wywalczymy zadośćuczynienie pozwalające np.
    przeprowadzić remonty kapitalne naszych domów. Nim komukolwiek powierzycie
    swoją szansę sprawdźcie kim jest i co sobą reprezentuje. Nie ukrywam, że
    przygotowujemy precyzyjne i nokautujące naszych wrogów uderzenie. Zachowajmy
    cierpliwość i nie dajmy się sprowokować, a żniwa będą obfite...
  • krotki 09.03.05, 18:03
    Niestety każdy może sobie robic jak chce i w ten sposób pchajac sie w
    beznadziejną sytuację pogarszać orzecznictwo - vide 12 maja - dlatego
    niebezpiczne jest oddanie inicjatywy ale tez bardzo niebezpieczne jest
    wybiegnięcie przed orkiestrę!! Idealem byłby pozew zbiorowy. Ale jak to
    skoordynować? jak dotrzec do Np. 90 letniego właściela?? Albo do skłóconej
    rodziny gdzie kazdy ma po 1/64 udzialu. ? Wydaje sie że niestety potrzebni
    będa "harcownicy" - medialne sprawy ale tu jest ryzyko że wyskoczy ktos kto
    albo ma talent do przegrywania, albo ktoś z niebyt czystym stanem prawnym -
    Drugi taki proces z takim stanem prawnym jak MHCz może sie nam nie trafić.

    Dlatego może by jednak!!! (sam nie jestem do tego na 100% przekonany) podac
    jakiś schemat postepowania wspólny dla wszystkich. Nawet po to by
    prawidlowo "skanalizowac" ruch. Najpierw należy rozważyć kwestię "wezwania do
    zaplaty" to jest bez kosztów (znaczek pocztowy!) i jak wyśle tego np 10 tyś
    ludzi -zrobi wrażenie no i ukazuje skalę problemu. No i da podstawę do pozwu.
    Acha tu trzeba rozważyć termin do zapąłty!!1! żeby samemu nie ukręcic sobie
    bata na siebie!!!.
    Kwestia nawazniejsza kiedy ruszyć ??? Hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
    Za szybko nie mozna ................. przed TK raczej nie bo np. vacatio legis
    dadzą!! Przed uprawomocnieniem też raczej nie bo S. może wziąśc pod uwagę
    destabilizację finasową a to jest argumnt ważki!!! Wychodzi pod koniec roku. Ba
    ale jak utrzymac "harcownikow" no i czy nie nastąpi swoista licytacja kto
    pierwszy?????

    jakby nie patrzył z owych 3 miesiecy minęło już 1/6 idą wybory są ważniejsze
    sprawy ;)

    Pozdrawiam
  • mezenas 10.03.05, 16:33
    Panie krótki, oto dowód jak nierozsądne jest zwlekanie, ustawodawca może
    wprowadzać nowe instrumenty odwoławcze w postępowaniu krajowym, co to oznacza
    wobec tendencyjnego orzecznictwa, sami sobie Panowie odpowedzą.
    A propose art 35.1 o wyczerpaniu środków odwoławczych, w przypadku nie
    wyczerpania tej możliwości należy uzasadnić dlaczego się tego nie uczyniło,
    uzasadnieniem są orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego - aż cztery dot.
    niekonstytucyjności ustawy lokalowej i związanej z nią praktyki, sprzeczności z
    Konwencją, błąd prawny i patologia tkwią poza zasięgiem instytucji krajowych.
    Przyłaczcie się do naszej argumentacji i wystąpmy razem. mezenas.
  • mezenas 10.03.05, 16:23
    Witam, oto stanowisko poprzednika dot art 35.1 Konwencji, zgoda że należy
    wyczerpać instancje krajową, tylko jest jedno ale.
    A.Polskie władze łamią prawa nabyte właścicieli, albowiem 1 stycznia 2005 r.
    miał upłynąć 10-letni okres ograniczania podwyżek czynszu, zgodnie z normami
    zawartymi w przepisach dwóch kolejnych ustaw o najmie lokali i dodatkach
    mieszkaniowych oraz o ochronie praw lokatorów. Tymczasem od nowego roku
    wprowadzono poprzez uchwalenie nowelizacji właściwych ustaw nowe ograniczenia.
    Doszło więc do naruszenia praw słusznie nabytych właścicieli nieruchomości.

    B.Obowiązujące w Polsce przepisy prawne jak również nasilająca się w swych
    wystąpieniach praktyka ustawodawcy nie spełnia wymogów praworządności oraz
    przestrzegania i realizacji podstawowych praw i wolności człowieka.
    Najjaskrawszym pogwałceniem postanowień art 1. Protokołu nr I do Europejskiej
    Konwencji Praw Człowieka jest nieuzasadnione, poza być może chęcią zwiększenia
    szans w zbliżających się wyborach parlamentarnych, wprowadzanie nadmiernej
    ochrony najemców kosztem drastycznej redukcji praw właścicieli nieruchomości.
    Pomimo istnienia tych rażących naruszeń, organa krajowe nie gwarantują ochrony
    i nie realizują praw i wolności gwarantowanych w art 6.1 Konwencji o Ochronie
    Praw Człowieka, które zobowiązują je do takiego zorganizowania wymiaru
    sprawiedliwości, aby sądy i trybunały mogły spełnić wszystkie jego wymagania
    Ponadto państwo polskie nie zapewniło skarżącym środka prawnego, skutecznego
    zarówno pod względem formalnoprawnym i praktycznym, aby mogli oni uzyskać
    stosowne zadośćuczynienie w ramach krajowego porządku prawnego, za naruszenie
    ich praw - gwarantowanego art 13 Konwencji, zanim zdecydują się na skierowanie
    skargi do organu międzynarodowego. W Polsce takiego środka nie ma, a wskutek
    praktyki orzekania sądów na podstawie obowiązujących przepisów, niezależnie od
    tego, czy naruszają one prawa człowieka i podstawowe wolności, czy nie,
    wnoszenie środka odwoławczego i wyczerpywanie instancji wydaje się nie mieć
    znaczenia.

    C.Obowiązujący w Polsce system prawny tworzy zamknięty schemat uniemożliwiający
    sprawną ochronę praw człowieka i podstawowych wolności, zawartych w Konwencji
    Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Ten urągający podstawowym zasadom
    funkcjonowania demokratycznego państwa prawnego mechanizm, którego metody znane
    są z totalitarnych systemów polega na tym że sędziowie orzekają na podstawie
    ustaw noszących piętno naruszeń podstawowych praw człowieka, w szczególności
    prawa własności, formalnie proceder odbywa się w granicach prawa, jednak prawa
    naruszającego bezpodstawnie prawo własności. Niezależnie od tego czy podnoszone
    są środki odwoławcze, i tak orzeczenia, które zapadają nie zmieniają absolutnie
    niczego i zwykle utrzymują stanowisko, że naruszenia stanowią działanie prawne,
    mające oparcie w ustawie.

    D.Kolejnym przykładem pogwałcenia porządku prawnego jest zupełne ignorowanie i
    to w alarmującym stopniu wyroków Trybunału Konstytucyjnego, który aż
    czterokrotnie sygnalizował pogwałcenie praw właścicieli lokali prywatnych,
    dotkniętych reżimem regulacji czynszów reglamentowanych, zarówno w kontekście
    Konstytucji jak i przepisów Konwencji o Ochronie praw Człowieka i Podstawowych
    Wolności. Przykładem skandalicznego lekceważenia autorytetu Trybunału
    Konstytucyjnego, prawem konstytucyjnym oraz całkowitym nie liczeniem się z
    opinią społeczna był akt nowelizacji ustawy z 22. 12. 2004 r. .
    Ustawa z dnia 2 lipca 1994 r. o najmie lokali mieszkalnych i dodatkach
    mieszkaniowych wprowadziła jako zasadę stosowanie czynszu wolnego w najmie
    budynków należących do osób fizycznych, którego wysokość ustalają strony najmu
    w umowie w oparciu o przepisy kodeksu cywilnego, dopuszczając jednocześnie
    tylko jako wyjątek od powyższej zasady i wyłącznie na okres przejściowy do dnia
    31 grudnia 2004 roku czynsz regulowany, którego stawki określała rada gminy
    Nowelizacja kpc i wprowadzanie nowego środka odwoławczo-kontrolnego w porządku
    krajowym to nic innego jak kolejna przeszkoda w dotarciu skargi do Strasburga.
    Wziąwszy pod uwagę tempo rozpoznawania spraw przez sądy krajwe, żadna sprawa
    nie ma szans trafić do Strasbourga w przewidzianym okresie 6 mcy.

    Takie skrzywienie wymaga precedensu, czyli orzeczenia, które stało by się
    podstawą do orzekania z pominięciem dotychczasowych mechanizmów. Szanse na
    stworzenie takiego ozeczenia wzrastają gdy działa się masowo w sposób
    skoordynowany i jednomyślny. Temu ma służyć nasza Akcja. O tym czy uda się
    doprowadzić do takiego zdarzenia przekonamy się działając, a nie oczekując.
    mezenas.
  • tomasz.urbas 10.03.05, 17:07
    U źródeł powyższego wywodu leży błędne założenie, że Polski system prawny
    uniemożliwia uzyskanie stosownego zadośćuczynienia. Jest wręcz odwrotnie.
    Szczerze mówiąc, aż mnie świerzbi ręka żeby wskazać podstawy prawne. Ale nie
    leży to obecnie w interesie właścicieli lokali (również moim), bo dochodzenie
    odszkodowań jest w tej chwili przedwczesne. Dla znawców tematu przytoczę tylko
    dwie daty:
    4 grudzień 2001 r.
    1 wrzesień 2004 r.
    Proszę mi wybaczyć, że nie rozwinę jakie zdarzenia prawne miały wówczas
    miejsce. Nie chcę prowadzić darmowej edukacji prawnej i jednocześnie dawać
    amunicję "pistoletom". Profesjonalistów proszę o wstrzemięźliwość z tych samych
    powodów. Nie możemy dopuścić, aby pokoleniowa szansa właścicieli lokali została
    spalona przez niekompetencję, tak mile oczekiwaną przez polskie władze.
    Zapewniam, że już niedługo zacznie się ostatnia wielka bitwa w naszej
    najdłuższej wojnie nowoczesnej Europy.
    Pozdrawiam
  • krotki 10.03.05, 21:12
    niestety powyższa wypowiedź całkowicie udawadnia, iż nie macie pojecia o
    elementarnych kwestiach prawnych - sznowny panie taki wywód może pan serwować w
    Pcimu Dolnym - w Górnym juz wątpię- wylewanie żalów nie ma nic wspólnego z
    prawnicza argumentacją. Byc może kogos naciągniecie ale gdy dojdzie do
    prawniczej konfrontacji nie macie szans z taka retoryka a wlaściwie jej brakiem
    co ma wspólnego pkt A z wyczerpaniem drogi prawnej???? natomiast w pkt
    B "Ponadto państwo polskie nie zapewniło skarżącym środka prawnego, skutecznego
    > zarówno pod względem formalnoprawnym i praktycznym, aby mogli oni uzyskać
    > stosowne zadośćuczynienie w ramach krajowego porządku prawnego, za naruszenie
    > ich praw " świadczy o całkowitej ignorancji prawnej
    Wypowiedź z C
    "Ten urągający podstawowym zasadom
    > funkcjonowania demokratycznego państwa prawnego mechanizm, którego metody
    znane> są z totalitarnych systemów polega na tym że sędziowie orzekają na
    podstawie > ustaw noszących piętno naruszeń podstawowych praw człowieka, w
    szczególności > prawa własności, formalnie proceder odbywa się w granicach
    prawa, jednak prawa > naruszającego bezpodstawnie prawo własności. "

    to wyjątkowo nieudolne naśladownictwo reguły Radbrucha a interpretacja
    żałosno - o ile w ogóle macie pojecie o czym piszę!!!!!

    natomiast tylko zabawny jest fragment
    "Takie skrzywienie wymaga precedensu, czyli orzeczenia, które stało by się
    > podstawą do orzekania z pominięciem dotychczasowych mechanizmów"

    panowie jak chcecie pomijać to po co do S. ???
    reasumując teraz nie ma żadnych wątpliwości że jestesteście "tanimi"
    naciągaczami


    Pozdrawiam
  • oskar58 10.03.05, 22:48
    Czytam i czytam i zastanawiam sie kiedy zacznie się dyskusja merytoryczna. Na
    razie mam problem co art. 424 (1) par. 1 (odszkodowanie za orzeczenie niezgodne
    z prawem) nalezy do krajowej drogi prawnej i czy uzyskanie w tym trybie
    odszkodowania zamyka droge do Strasbourga. Oskar
  • krotki 10.03.05, 23:14
    nie zacznie sie teraz!!!! to przeciez oczywiste - ktory zołnierz strzela na
    Vivat przed bitwa majc 10 sztuk amunicji?????

    pozdrawiam
  • tomasz.urbas 11.03.05, 07:55
    Brawo krotki!
    Oskarze! Proszę weź pod rozwagę interes właścicieli nieruchomości. Moim zdaniem
    publicznie powiedzieliśmy wszystko, co można powiedzieć. Teraz na prawdę ciężko
    pracujemy. Pamietaj, że naszym przeciwnikiem są władze publiczne. Nie
    dostaniemy na tacy tego co nam się należy, acz oczywiście zawarcia ugody
    całkowicie nie wykluczamy.
    Bitwa się zaczęła. Jesteśmy pod ostrzałem. Pełnomocnik rządu polskiego przed
    ETPCz już publicznie zniechęcał właścicieli do występowania o odszkodowania.
    Szypowski na którego piersi świeci się order od Kwaśniewskiego zapowiedział, że
    właściciele nie będą występować o odszkodowania. Podsuwane są ślepe tropy (np.
    masowe pozwy na Starsbourg). P osłowie z PiS już wylewają fekalia o
    sprawiedliwości społecznej i aż ślinią się żeby znowu wyrwać nasz majątek po
    spodziewanym orzeczeniu TK. To dopiero początek kampani dezinformacji mającej
    na celu spacyfikowanie naszego środowiska.
    Tymczasem wiem, że właściciele mają dość gry ich majątkiem. Że odszkodowania
    traktują jako coś co czywiście się im należy. Wiedzą, że jest to ich życiowa
    szansza na podniesienie domów z ruin i skuteczne konkurowanie na rynku. Na
    spotkaniach panuje wręcz entuzjazm. To największy skarb, który musimy chronić
    przed roztrwonieniem przez naszych wrogów.
    Do pracy...
    Pozdrawiam

  • oskar58 11.03.05, 09:19
    Tomasz. Merytorycznej dyskusji to tu nigdy nie było i nie spodziewałem sie, że
    będzie. Próbowałem jednak ją sprowokować. Bezskutecznie. Masz w tym swój
    udział. Nie wytykaj Szypowskiemu jego medalu. Tak jak i Ty ma swoje zdanie i
    swoich zwolenników. Taka deklaracja z jego strony to też sygnał o gotowości do
    zawarcia ugody. Z treści ostatnich Twoich listów wynika dla mnie jasno, że
    podzielasz stanowisko pełnomocnika rządu i jesteś przeciwny wszystkim, nie
    tylko masowym skargom do Strasbourga. Moim zdaniem to nie jest "ślepy tor".
    Skargę taką może złożyć każdy, również wtedy gdy wcześniej inny właściciel
    złożył identyczną. Problemem jest nowelizacja i treść art. 424(1) par. 1 który
    może być uznany w Strasbourgu za element krajowej drogi prawnej (a że tak
    będzie dam głowę), a odszkodowanie w tym trybie uzyskane za zaspokojenie
    wszystkich roszczeń skarżącego. To również droga dostępna dla każdego
    właściciela. Pominięcie tego elementu może skutkować oddaleniem skargi w
    Strasbourgu. Szukam jakiegoś sensownego kometarza do tej nowelizacji.
    Pozdrawiam. Oskar
  • tomasz.urbas 11.03.05, 09:53
    Oskar,
    Przykro mi, ale z mojej strony nie będzie publicznych dyskusji.
    Proszę również, abyś nie kłamał, że jestem przeciwny pozwom o odszkodowanie.
    Zachęcam Ciebie do przeczytania stanowiska OSWN z dnia 10 stycznia 2005 r. pkt
    2 (www.czynsze.za.pl/1doce/1stanow.doc). Mowa tam zarówno o sposobie,
    jak i miejscu dochodzenia roszczeń. Materiał pochodzi jeszcze sprzed 22 lutego,
    a nawet 25 stycznia 2005 (sprawa MHCz). ETPCz zwielokrotnił zarówno szanse
    sukcesu, jak i kwotę roszczeń, ale nasze przygotowania trwają od wielu
    miesięcy. OSWN wielokrotnie podnosiło sprawę odszkodowań (nawet przed TK!).
    Teraz nadszedł czas żniw. Nawet wpadki Parlamentu z 17 i 22 grudnia bynajmniej
    nie są przypadkowe.

    Zechciej również najpierw przeczytać stanowisko pełnomocnika rządu (Rzepa z 8
    marca 2005 r.). Bynajmniej nie mówi on o występowaniu z roszczeniami do ETPCz!
    On nie jest tak durny (jak inni) żeby publicznie wskazywać błędny trop.
    Przepraszam, ale nie będę z Tobą okrywać Ameryki. Czas muszę poświęcić na
    reazlizację przedsięwzięcia, a nie na działalność edukacyjną.
    Pozdrawiam
    PS Trzymaj się Szypowskiego, a daleko zajdziesz: on już publicznie zapowiedział
    (Gazeta Wyborcza), że mieszkania warszawskich właścicieli zamierza wynająć
    gminie za 3 % i to bynajamniej nie krótkoterminowo. Jak widzisz nawet teraz
    chce wpędzić swoich chlebodawców w nowy kwaterunek! A co do ugody my dopuszcamy
    tylko jedną ugodę: co do sposobu, wartości i terminu wypłaty odszkodowań, a nie
    o rezygnacji z nich jak zapowiada Szypowski!

  • mezenas 11.03.05, 15:53
    Panowie, po co ten patos, jaka bitwa, jakich wrogów,jak juz to przeciwników- o
    czym wy piszecie. Sprawa czynszów to nie misja w grze strategicznej.
    Czyżby kolejna teoria spiskowa i wróg wewnętrzny. Dochodzenie roszczeń to nie
    miejsce na emocje tylko na szukanie kolejnych konstruktywnych rozwiązań, z
    chłodnym umysłem. Kwestionujecie moje rozwiązanie, a w to miejsce sugerujecie
    tajemniczą wunderwaffen, nie chodzi Wam o rekompensatę dla właścicieli, ale
    głównie o zasługi dla sprawy, tymczasem ustawodawca wprowadza nowy środek, ale
    nie zmienia nic w sprawie przewlekłości postępowania. Jakie są szanse na
    wyczerpanie instancji przez 6 mcy (wcześniej tj przed 22 grudnia mało kto
    wierzył że cośkolwiek się w tej sprawie ruszy) ?! Czy naprawdę zamierzacie
    poświęcić odszkodowanie za kolejną obietnicę zmiany prawa ? mezenas.
  • mezenas 11.03.05, 16:18
    Niczego nie zamierzamy pomijać, po prostu nie ma możliwości uzyskania
    orzeczenia w Polsce w ciągu 6 miesięcy, nawet kolejne 6 nie zmieni sprawy.
    Powtarzam, orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego czterokrotnie sygnalizowało
    naruszenie z jakim skutkiem ?
    O jakim naciąganiu Pan pisze ? 5 zł + VAT od lokalu ?, ewentualne koszty
    pełnomocnika ? Dwa razy po 5% dla Fundacji i Kancelarii od rzekomo nierealnego
    odszkodowania ?. Pan zarzuca mi nierzetelność, niekompetencje, przecież piszę
    wyraźnie że zależy nam na masowym wystąpieniu sygnalizacyjnym, którego celem
    jest uzyskanie odszkodowania,przecież nawet formalnie prawidłowo przeprowadzona
    procedura, rozumiana jako wyczerpanie (bezskutecznie) środków odwoławczych nie
    gwarantuje jeszcze w 100% odszkodowania. Jeżeli prezentowana argumentacja nie
    znajdzie zrozumienia w Strasbourgu (a zakładamy,że znajdzie) ile traci
    właściciel nieruchomości 5zł + VAT x liczba lokali ?
    Co się tyczy tego co śmieszne, śmieszne jest dopóki się nie urzeczywistni,
    później nazywa się to orzecznictwem. Najprościej jest zwlekać, do tego czasu
    ustawodawca wykorzystując bezczynność i silniejszą pozycję uczyni co w mocy by
    zmniejszyć szansę strony przeciwnej, czego jesteśmy świadkami.
    mezenas.
  • krotki 11.03.05, 17:34
  • tomasz.urbas 11.03.05, 17:57
    No właśnie!!!
    Skoro nie ma szansy na wyczerpanie drogi sądowej w Polsce w ciągu 6 m-cy (bo
    nie ma), to oczywiście w ciągu 6 m-cy żadna skuteczna skarga do ETPCz nie może
    wpłynąć. Co zatem chce słać do ETPCz mój poprzednik? Modły, błagania o litość,
    ofiara, łzy i pot? Proszę nie odpowiadać, to pytania retoryczne.
    Mówiłem, mówię i będą działać. Odszkodowania są możliwe. Ale w inny sposób,
    przed innym sądem, na innych podstawach prawnych. Żadnej cudownej broni nie
    należy używać. Wystarczy dobrze znać polskie prawo. Ten kto go nie zna nie
    powinien zabierać sią za pomaganie innym. Jest niekompetetny i wręcz jak to
    ujął krotki śmieszny. Przy dołożeniu należytej staranności po poprzednich
    postach winien to już wiedzieć. A jeżeli wie i nadal promuje swoje chybione
    koncepcje, to ociera się nie tylko o odpowiedzialnośc cywilną wobec swoich
    klientów, ale również odpowiedzialność karną.
    A co do symboliki wojennej. Można nie mieć celu, nie planować, nie mieć
    wariantów działania. Można nie określać przeciwnika nie rozponawać jego siły,
    metod. Można nie stosować ochrony własnych zasobów. Można. Tylko wtedy
    niech "gorący postolet" wytłumaczy swoim klientom "wicie rozumiecie, skrewiło
    się". My przyjmujemy inne metody działania, prowadzące nie do klęski, a do
    sukcesu.
    Nie planujemy żadnego, podkreślam żadnego cyt."masowego wystąpienia
    sygnalizacyjnego" (a w ogóle co to takiego?). Przygotowujemy zbiorowe powództwo
    na skutek którego wszczyscy chcący uzyskać odszkodowania właściciele, dostaną
    je. Bez żadnej sygnalizacji, a po precyzyjnych i skutecznych działaniach
    prawnych. My się nie bawimy w amatorszczyznę, tylko profesjonalnie dbamy o
    prawa i interesy właścicieli. Z uwagi na profesjonalizm, amatorom nie ujawnimy
    wcześniej naszych metod. Wszczyscy dowiedzą się o nich wkrótce, po
    uprawomocnieniu się wyroku MHCz. A w międzyczasie profesjonalnie przygotowujemy
    się do walki.
    Pozdrawiam
  • oskar58 12.03.05, 07:34
    Tomasz. Czyta się to jak bajkę: "Odszkodowania są możliwe. Ale w inny sposób,
    > przed innym sądem, na innych podstawach prawnych. Żadnej cudownej broni nie
    > należy używać. Wystarczy dobrze znać polskie prawo. Ten kto go nie zna nie
    > powinien zabierać sią za pomaganie innym", "My się nie bawimy w
    amatorszczyznę, tylko profesjonalnie dbamy o prawa i interesy właścicieli. Z
    uwagi na profesjonalizm, amatorom nie ujawnimy wcześniej naszych metod".
    Tomasz, bardzo jestem ciekaw tego "innego sądu". By dowiedzieć się jaki są
    dostępne sądy nie trzeba specjalnie znać prawa. Na budynku sądu są szyldy, a w
    środku informacja. Powiem jak Krótki - poczekamy zobaczymy.
    A tak na marginesie to moim zdaniem bezspornie Twoją zasługą są obie
    nowelizacje z grudnia 2005 r. Tyle razy i od lat powtarzałeś, że czynsze nie
    wystarczają na utrzymanie budynków, że wprowadzono element kalkulacji (że
    ułomny to inna historia). Takim samym Twoim sukcesem była poprzednia podwyżka
    czynszu do 3% wartości odtworzeniowej. Tyle, że ja nazywam to klęską, Ty zaś
    sukcesem. Co z tego, że czynsze podwyższono, skoro to nadal był i jest czynsz
    regulowany, a walka szła o czynsz wolny. Czynsz wolny nie opiera sie na
    kalkulacji tylko na grze rynkowej. Oczywiście nie będzie masowych pozwów,
    choćby dlatego, że nie masz wpływu na masy. OSWN to niewielka grupa skołowanych
    właścicieli wyraźnie podzielona na Poznań i Gdynię z przyległościami. Część
    właścicieli należy do grupy Szypowskiego, który spektakularnymi wypowiedziami
    zdobywa zwolenników. Zatem nadal każdy sobie. A merytorycznej dyskusji jak nie
    było tak nie ma. I nie będzie. Pozdrawiam. Oskar
    p.s. Do Strasbourga wysyła się skargę. O.
  • tomasz.urbas 12.03.05, 10:13
    Oskarze
    Jak już nawet zabrałeś się za czytanie szyldów (postęp!), to zechciej jeszcze
    poczytać prawa na podstawie których sądy kryjące się za tymi szyldami orzekają.
    Co do rzekomej klęski 3 %. Chyba uległeś zchizofremi. Od końca lat 90-tych
    atakowaliśmy związanie właścicieli czynszami gminnymi. Podwyżka do 3 %, bez
    kategoryzacji, uzasadniania to był sukce prawny, finansowy oraz dał szansę na
    obecną walkę o czynsze rynkowe. Natomiast kto inny walczył z 3 % przed TK. Może
    pamiętasz, kto... Jeżeli nie to Ci podpowiem. Ty!. To twoja skarga
    konstytucyjna w 2004 r. została nieuwzględniona. To dzięki twojej rewalacyjnej
    postawie przed TK, Trybunał stwierdził konstytucyjność czynszów 3 % do końca
    2004 r. Mogłeś wykazać się, pokazać profesjonalizm, inteligancję,
    błyskotliwość. I co. I nic!
    Masowe powództwo będzie! Sorry, ale Ty nie masz wizji, wiedzy, a nawet
    szczęścia. Przyszłość należy do marzycieli, którzy swoje marzenia przekuwają w
    rzeczywistość. Gdy w bieżącym tygodniu przedstawiałem moje plany w Gdyni na
    spotkaniu właścicieli nieruchomości, jedna z właścicielek powiedziała, że
    jestem marzycielem. Potwierdziłem byłem marzycielem. Już w 1990 r., gdy
    zaczynaliśmy, na publicznym spotkaniu z Szypowskim w Gdyni, wezwałem do żądania
    odszkodowań za naruszenie naszych praw własności. Od tamtego czasu marzenia
    zmieniły się w precyzyjną strategię, która doprowadzi nas do kolejnego sukcesu.
    Właścicieli porwała ta wizja, ten cel. Są pełni entuzjazmu. Ale bynajmniej nie
    będziemy nikogo zmuszać, aby korzystał z naszej pomocy. Ci co skorzystają
    wyremontują i zmodernizują swoje domy. Ci co nie, będą nadal rozżaleni,
    obrażeni na świat, obrzucający innych kłamstwami...
    I po raz kolejny mylisz się. To co wkrótce rozpoczniemy nie będzie miało
    bezpośredniego związku z żadnymi organizacjami właścicielskimi. Nasza pomoc
    dotrze do każdego właściciela nieruchomości w Polsce. To on podejmie decyzję,
    czy skorzysta z swojej życiowej szansy, czy nie.
    Pozdrawiam
  • krotki 12.03.05, 11:24
    Wypowiedź, że 2 X 2002 no i oczywiście go poprzedzający I 2000 były klęskami
    może świadczyć tylko o głębokiej chorobie psychicznej osoby, która to mówi -
    jest całkowicie oderwana od rzeczywistości.
    3 % W 2002 urynkowiło czynsze w prawie całej Polsce. Po tym wyroku nie
    wycofanie sprawy Oskara krytykowałem uznając, że przegrana jest wielce
    prawdopodobna i zarazem niekorzystna dla nas.
    Mogę powiedzieć tylko, że 3 % i skoki po 10% do góry poza wspominanymi do
    znudzenia 2-3 wielkimi miastami załatwiają sprawę czynszu w przewidywalnym
    czasie czego – no bo chyba w obietnice 1 I 2005 wierzył tylko Oskar
    pisząc „koniec kropka”!!. W tym kontekście 3 % miałoby być klęską chyba dla
    przeciwników?/ No i może T. ma racje, że Oskar to taki Konrad Wallenrod
    lokatorów???

    A co do odszkodowań sam byłem bardzoooooo sceptyczny, ale.... niebiosa
    zesłały nam Czapską. Jak przeczytałem opis jej sprawy na stronach ECHR to
    zrozumiałem chichot historii – Ją i ajaxa podłączyli do nas!! Wrzucili do
    jednego kotła, zatem wyrok też nas dotyczy!! A Czapska to soczewka naszych
    problemów albo wręcz szkło powiększające (problemy) żeby nie powiedzieć
    mikroskop!!;) Wówczas zmieniłem zdanie. Jednakże jestem prawie pewien, że
    gdyby to rozpatrywano sprawę Oskara to przegrałby sromotnie. On na 1005 każdy
    inny na 50-70%!! Udał się nam harcownik - Czapska - fuks ? Przypadek?
    Zrządzenie losu? Obojętne jest wyrok. Pytanie, co na tym można wygrać?
    Przepisy - z pewnością tak. Odszkodowania? Tu nadal jestem sceptyczny. Z tym,
    że sceptyczny, co do tego, że ktoś mi da kasę do ręki natomiast widzę w tym
    potężną kartę przetargową, która może oznaczać pieniądze!. Możliwości jest
    mnóstwo. Ale jedyna do strony przeciwnej sensowna to... ustawa. Ale dużo wody w
    Wiśle upłynie zanim to zrozumieją!! OJ DUŻO!! Ale trzeba im to uświadamiać.
    Jak? Juz wiemy, kiedy też:)!!. Zatem teraz wypada czekać tym razem czas gra
    dla nas to druga strona ma problemy; TK, uprawomocnienie i skutki wyroku. Teraz
    najlepiej nic nie robić tylko czekać na ich błędy - w ten sposób sami ich nie
    popełniamy!;).
    Można natomiast tymczasem załatwiać sprawy drobniejsze - jak choćby wodę! Ale
    też i ważniejsze np. podatki!. No i eksmisje - ale tu trzeba wypróbować nowe
    mechanizmy - wiem, że juz się trochę dzieje!!! Za sprawą spółdzielni
    mieszkaniowych - poczekajmy.

    Kiedyś napisałem podzielmy się pięknie mamy różne interesy najczęściej
    jednostkowe na linii właściciel - najemca czy dzierżawca, jest jeszcze sporo
    wspólnych np. eksmisje i podatki. Doskonale rozumiem ajaxa 100% jego problemów
    to eksmisja, jak zwolnią mu lokal to wychodzi z naszych szeregów, do których
    razem z Czapska wepchnęli go komuniści. Dl a mnie np. eksmisja to na dziś "0"
    problem - mam wszystkie wyroki wykonane - teraz dopiero pójdę po następne może
    1 może 3 nie wiem, woda - jak ma ściągalność ok 90 % też nie jest problemem
    natomiast jest amortyzacja!. Dlatego, inaczej postrzegam hierarchię. Każdy
    inaczej postrzega - sęk w tym, że musimy się spotkać i wspólne kwestie
    wspólnie załatać a nie widzieć tylko swoją - tu wyłączam kwestie Czapskiej i
    ajaxa oni są ofiarami komuny do którejś tam potęgi. Najchętniej, to bym
    zorganizował dwie wycieczki; jedną do Francji do Czapskiej w kwiatami a druga
    do domu ajaxa, ale z "obywatelami krajów byłego Związku Radzieckiego" i
    wykurzył mu lo0katorów i odął mu, co jego - drugie pisze trochę żartem, ( ale
    nie do końca) a pierwsze na serio - cokolwiek się stanie!!! Wlała w nas tyle
    nadziei i wiary w sens walki, że naprawdę warto!!!

    Pozdrawiam

  • oskar58 12.03.05, 18:34
    Krótki! Przypomnę krótko, ustawa z 1994 r. mówiła, w art. 20 ust. 2, że w
    wypadkach przewidzianych ustawą wysokość czynszu ustala sie w sposób w niej
    określony (czynsz regulowany). W pozostałych wypadkach czynsz jest wolny. i
    dalej w art. 25 ust. 1 czynsz regulowany opłacają najemcy lokali tworzących
    mieszkaniowy zasób gminy ... Zatem były dwa czynsze - regulowany w zasobach
    mieszkaniowych gminy, którego wysokość ustala rada gminy i którego wysokość nie
    może przekroczyć 3% wartości odtworzeniowej, i w pozostałych - wolny. Spór
    dotyczył art. 56 ust. 2 czy czynsz regulowany obowiązuje również w domach i
    mieszkaniach należących do osób fizycznych. Wobec powszechnej praktyki
    stosowania czynszu gminnego w domach osób fizycznych TK wprowadził rozwiązanie
    kompromisowe - regulowany przez gminę - nie, ale nie większy niz 3% wartości
    odtworzeniowej. Zatem też regulowany, bo 3% to była górna granica czynszu
    regulowanego nie wolnego, który z natury rzeczy nie jest ograniczony. To, że w
    małych miejscowościach granica 3% jest powyżej czynszu wolnego w niczym nie
    zmienia oceny wyroku TK. Jednak TK uznał, że w stosunku do innych właścicieli
    mieszkań na wynajem - spółdzielni, TBS, - osoby fizyczne są dyskryminowane i na
    tym też oparłem moją skargę. Nie można mnie winić za to, że TK uznał, że na
    jednych właścicieli można nakładać większe ciężary niż na innych. Przypomnę
    Tomaszowi, że OSWN w jego osobie wystosowało do TK pismo, w którym powtarza
    znane argumenty ekonomiczne o opłacalności wynajmu itp. Może przegraliśmy wtedy
    wszyscy. Nadal czekam na ocenę tego wyroku ze Strasbourga, bo oczywiście
    wysłałem go do wcześniejszej skargi.
    Jeszcze słowo do Krótkiego. Twoja radość jest przedwczesna. To że spółdzielnie
    mieszkaniowe chcą eksmisji lokatorów zalegających z czynszem, nie oznacza
    normalności. Ja też chcę, no i co z tego. Postęp będzie gdy eksmisje będą
    wykonywane, a na to się wcale nie zanosi. Pozdrawiam serdecznie. Oskar
  • tomasz.urbas 12.03.05, 19:36
    Oskarze, jak piszesz cokolwiek, najpierw poczytaj o tym.
    TK nie oparł żadnego orzeczenia w sprawach właścicieli na podstawie naruszenia
    równości wobec prawa! Wręcz w orzeczeniu z 2000 r. TK uznał wprost, że badana
    norma prawna nie narusza zasady równości wobec prawa.
    Tym samym od 2000 r. było wiadomo, że oparcie skargi o zarzut nierówności wobec
    prawa jest deliktanie mówiąc ryzykowne. Stąd m.in. taki a nie inny wynik skargi
    rozpatrzonej w 2004 r. Nikt nie wini Ciebie za decyzję sędziów. Zastrzeżenia
    budzi oparcie Twojej skargi o przesłanki, które we wcześniejszym orzeczeniu TK
    uznał za chybione.
    Przypominam, że TK dostrzegł naruszenie zasady proporcjonalności oraz
    pogwałcenie istoty prawa własności poprzez niezapewnienie przez czynsze lub
    inne środki pokrywania kosztów utrzymania nieruchomości. A więc jednak
    czynsze...
  • krotki 12.03.05, 22:38
    niestety z betonem sie ciezko dyskutuje - to wybitnie ograniczony umysł - nie
    warto sie schylac

    Pozdrawiam
  • oskar58 13.03.05, 09:03
    Tomasz! Ujmę sprawę krótko. Granica 3% wartości odtworzeniowej ustanowiona
    została dla czynszu regulowanego ustalanego przez gminę. Zatem w owym czasie
    obowiązywały dwa czynsze: wolny bez górnej granicy i regulowany o dwóch górnych
    granicach, jednej ustalanej przez gminę i drugiej przez wojewodę. To, że obie
    granice ustalane były w sposób dowolny jest oczywiste. Uznanie, że przepis art.
    56 ust. 2 nie ma zastosowania w domach i mieszkaniach należących do osób
    fizycznych spowodowałoby, że właściciele ci uzyskaliby prawo do stosowania
    czynszu wolnego bez ograniczeń innych niż mechanizmy rynkowe. Wyrok TK a
    później nowa ustawa i jej nowelizacje z grudnia 2004 r. temu skutecznie
    zapobiegły. Zatem ustalenie granicy 3% wartości odtworzeniowej dla czynszu w
    domach i mieszkaniach należących do osób fizycznych i dalsze ograniczanie
    możliwości podwyżek nie jest moim zdaniem żadnym sukcesem, bo nadal nie ma
    czynszu wolnego tylko ciągle regulowany na coraz to innych zasadach. Co do
    naruszenia zasady równości to TK zwrócił uwagę na inną wysokość czynszów w
    spółdzielniach i TBS-ach, zatem i to było podstawą wyroku. Oczywiście
    reprezentujesz ekonomiczny punkt widzenia. Twoim zdaniem czynsz ma wystarczać
    na utrzymanie nieruchomości i masz co chciałeś - podwyżka czynszu uzasadniona
    kalkulacją i ani grosza więcej. Mnie to nie wystarcza. Moim zdaniem prawo
    własności na tym się nie kończy. Pozdrawiam. Oskar
  • tomasz.urbas 13.03.05, 10:26
    Oskar!
    Jaki ekonomiczny punkt widzenia?
    Czy ty aby w ogóle czytałeś choćby sentencję - wyciąg z wyroku TK z 12 stycznia
    2000 r. sygn. P. 11/98:
    "I. Art. 56 ust. 2 w związku z art. 25 i art. 26 ustawy z dnia 2 lipca 1994 r.
    o najmie lokali mieszkalnych i dodatkach mieszkaniowych (tekst jednolity Dz.U.
    z 1998 r. Nr 120, poz. 787; zm.: Nr 162, poz. 1119; z 1999 r. Nr 111, poz.
    1281) jest:
    1) niezgodny z art. 64 ust. 3 w związku z art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji
    Rzeczypospolitej Polskiej oraz w związku z art. 1 Protokołu Nr 1 do Konwencji o
    Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (Dz.U. z 1995 r. Nr 36, poz.
    175; zm.: z 1998 r. Nr 147, poz. 962) przez to, że wprowadzone w nim
    ograniczenia prawa własności ustanowiono z naruszeniem wymagań określonych w
    tych przepisach konstytucyjnych.
    2) ZGODNY z art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej."
    Jak nie wiesz co zawiera art. 32 Konstytucji, to proszę nie kompromituj sprawy
    i ... siebie.
    A co do tzw. czynszu wolnego w ustawie z 1994 r. Chyba zapominasz, że zawierała
    ona również art. 20 ust. 3 oraz art. 21 ust. 1. Mam zacytować? Nadal będziesz
    ściemniał? Nie było górnej granicy? Wiesz, że podwyżka czynszu z naruszeniem
    tych norm byłaby nieważna? I czy to był czynsz dowolny bez górnej granicy? Czy
    może kalkulacja? Nim coś palniesz sprawdź!!!
    Żądam żebyś nie przypisywał mi tego co ja chcę. Bo tego nie wiesz, a jeżeli
    wiesz to nierozumiesz. Policz sobie, a jak nie umiesz to skorzystaj z
    materiałów mojego autorstwa (dostępnych publicznie) ile wynosi koszt utrzymania
    naszych nieruchomości i czy jest on niższy, czy wyższy od czynszu rynkowego.
    Zapewniam Ciebie jeszcze o jednym jak walczysz od podwyżki nieograniczone np.
    10 USD za m2 w Twojej willi, to nigdy tego nie uzyskasz, bo... obiektywnie nikt
    nie chce wynająć Twojej nieruchomości za tą stawkę w jej aktualnym stanie
    technicznym i przy aktualnym popycie na mieszkania. Można nawiązywać do
    czynszów z nowoczesnych apartamentowców, ale najpierw trzeba je mieć, bo
    inaczej to można co najwyżej powzdychać o takim czynszu. Praktycznie każdy Sąd
    podważyłby ważność takiego wypowiedzenia czynszu, nawet gdyby nie istniała
    ustawa o ochronie praw lokatorów (art. 5 K.c.).
    Krotki ma rację tylko lokatorzy uznają podwyżki do 3 % za klęskę! Za którą
    stroną Ty się opowiadasz?
    Pozdrawiam
  • oskar58 14.03.05, 07:38
    Tomasz. Cytujesz tylko sentencję wyroku. Przeczytaj uzasadnienie. Art. 32
    Konstytucji jest tam wymieniony 6 razy w tym 2 razy w zdaniu odrębnym. W żadnym
    z tych 4 przypadków nie jest to uzasadnienie sentencji w części dotyczącej
    naruszenia art. 32 Konstytucji. Natomiast wiele razy jest wymieniony art. 31 w
    różnych kontekstach. Zatem mamy taką sytuację: Trybunał stwierdza, obszernie to
    uzasadniając, że naruszony został art. 31 – ograniczenie nie było konieczne,
    jest zróżnicowanie pomiędzy wynajmującymi - ale nie został naruszony art. 32.
    Tę nieścisłość zauważyłam i na niej oparłem swoją skargę. Trybunał nie
    ustosunkował się ani słowem do postawionych zarzutów. Uznał, że skoro
    ustawodawca obiecał czynsz nie wyższy niż 3% do końca 2004 r. to obietnica ta
    obowiązuje. Trybunał pominął fakt, że taką metodę ustalania czynszu uznał
    wcześniej za niezgodną z Konstytucją. I ostatnie słowo – jakoś nie trafia do
    mnie argument, że czynsz o ściśle określonej ustawowo (a właściwie przez
    lokalnego wojewodę) górnej granicy jest czynszem wolnym.
    Mam wrażenie, że odbiegliśmy od głównego tematu – odszkodowania. Proponuję
    powrót i kontynuowanie. Pozdrawiam. Oskar
  • mezenas 14.03.05, 13:17
    Szanowny Panie Henryku, primo, nie życzy Pan sobie by inne osoby domyślały się
    co Pan myśli,jakie są motywy Pańskiego działania, z drugiej strony sam Pan (co
    jest zabawne)zajmuje stanowisko za sędziego w sptrawie podnoszenia czynszów
    przez Oskara, czy to nie lekka przesada.
    Secundo dot wypowiedzi Krótkiego, może Pańską postawę cechuje austinowski
    legitymizm, jednak w swej megalomanii nie dostrzega Pan różnicy między doktryną
    G. Radbrucha a Stammlera, bo moja wypowiedź nawiązywała bardziej do jego
    koncepcji, całkiem zresztą przypadkowo.
    Ad meritum, warto zauważyć, że art 424.1 i 3 dot "skargi o stwierdzenie
    niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia" {..}orzeczenia SN traktuje się
    jak orzeczenie wydane w postępowaniu wywołanym wniesieniem skargi.
    SN wielokrotnie wypowiadał się o bezprawności ograniczania wysokości czynszów,
    o nadmierności obciążeń właścicieli nieruchomości kosztami najmu, eksploatacji
    i inne. Takie orzczenia istnieją (np: uzasadnienie orzeczenia WTK z 12 stycznia
    2000r.dot. art 56.ust.2 ustawy o najmie lokali..), należy je tylko przywołać
    przed ECHR, co Panowie na to ? mzenas.
    Czy wniesienie owej skargi jest tą tajemniczą czynnością, tak skrzętnie
    ukrywaną ?
    Panie Oskarze, głowa do góry, nie jest aż tak źle jak sugerują inni. Członkowie
    komisji coraz baczniej śledzą polskie regulacje nie tylko dot czynszów ale i
    samych procedur prawnych.
    Wprowadzenie nowego środka zaskarżenia, przy tolerowaniu przewlekłości
    postępowania to zakamuflowana próba spowolnienia a nawet sparaliżowania
    mozności wnoszenia skarg do ETPCzł, jak to się ma do postanowień samej
    Konwencji ? mezenas,
  • krotki 14.03.05, 14:05
    jako admin tego forum mam zasadę, że nie usuwam treści o mnie nawet
    szkalujących mnie. Dlatego ten post zostawiam, chociaż pisany jest jako odp do
    Urbasia -a tymczasem jest skierowany do Tubackiego i do mnie. Ale kładę to na
    karb waszej nieudolności posługiwania sie internetem
    Co do meritum a dlaczego megalomania ma powodowac nie dostrzeganie róznić
    merytorycznych??? Raczej słowo "megalomania" jest do Pana za trudne lub
    świadomie próbuje mnie Pan obrazić - ale z przykrością informuje Pana że nie
    wyszło - tym razem!.

    A wie Pan dlaczego ??? bo w tym jednym zdaniu popełnil Pan aż dwa dezawułujące
    tą wypowiedź błedy - ale ........... to informacja tylko dla Pana! Tu na forum
    nie mogę ich wskazać !!!! Ale bez tej wiedzy da sie żyć!!!

    Pozdrawiam
  • oskar58 14.03.05, 15:46
    "Megalomania - mania wielkości; przesadne wyobrażenia o własnej wartości".
    Władysław Kopaliński, Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych, Wiedza
    Powszechna, Warszawa 1968, str. 476. To Kopaliński już wtedy znał Tubackiego i
    Krótkiego? Krótki stosuje w dyskusji zasady "Erystyki" Schopenhauera. Całkowita
    anonimowość, a co za tym idzie i bezkarność pozwala mu na to. Wykorzystuje
    również (raczej nadużywa) rolę administratora forum grożąc i strasząc
    nieposłusznych. Wyobrażałem sobie, że na tym forum znajdę lub udzilę innym rad
    w prowadzonej działalności. Sam tej zasady przestrzegam. Jak widzę należę do
    nielicznych. Dla licznych to forum jest, jak to ktoś celnie ujął "protezą
    towarzyską", wyładowują tu tylko swoje frustracje. Temat tyskusji znika gdzieś
    wśród różnych dywagacji. Czy nie szkoda naszego czasu mezenasie? Pozdrawiam.
    Oskar
    p.s. Krótki, dezawuować, a nie dezawułować, ale bez tej wiedzy da się żyć.O.
  • krotki 14.03.05, 16:40
    nie zatrzymuje

    Pozdrawiam
  • tomasz.urbas 14.03.05, 17:25
    Ojojoj...
    i błędy są...
    i jakaś taka pokręcona droga...
    Jednak najbardziej mnie zastanawia następujący fakt: ponoć akcja Kancelarii już
    trwa, pierwsze sprawy poszły. A tymczasem... dopiero na forum (!!!) poszukuje
    się podstaw prawnych, dowiaduje o treści Konwencji, uczy się z bólami co to SN,
    a co TK...
    Można i tak. Ja jednak działam profesjonalnie, tajników kuchni nie zdradzam
    dopóki nie czas. W czasie trwającego odliczania do uderzenia zapinam wszystko
    na ostatni guzik. To bowiem zapewnia skuteczność!
    Pozdrawiam

  • mezenas 15.03.05, 14:49
    Ad meritum.
    Oskar pytałeś się o art 424, kt dot o ile się nie mylę skargi na orzeczenia
    prawomocne niezgodne z prawem, w nawiązaniu do sprawy odszkodowań za brak
    uwolnienia czynszow, wnosi to nie wiele, orzeczenia SN w tej sprawie zapadły, a
    zgodnie z p.3 art. 424 są one traktowane na równi z orzeczeniem wywołanym
    wniesieniem omawianej skargi. Tym samym na zarzut nie wyczeprania drogi
    krajowej, mozna odesłać do konkretnego orzeczenia SN, a tych nie zabraknie.
    Panie Henryku, przykro mi że Pana uraziłem, to samo dotyczy Pana krótkiego, ale
    sami Panowie sprowokowali taki tok dyskusji. Nie zamierzam kwestionować
    niczyich racji, z podniesionymi uwagami nie będę polemizował, tylko wyciągnę
    wnioski na przyszłość.
    Skargi są wysłane do Strasbourga i będą, bo taka jest wola osób które z nami
    współpracują. Oskarze zapraszamy do Kancelarii, masz doświadczenie praktyczne i
    chcesz coś robić, może wspólnie znajdziemy inne rozwiązania.
    Pisz na lokale@kancelaria.com.pl, także magacinski@wp.pl, nasz telefon to (0)61
    6531016.
    Pójście śladem Zaburzan i wystąpienie z inicjatywą uchwalenia ustawy
    przyznającej kompensatę powszechnie i każdemu uprawnionemu jest ok. Każde
    działanie, które zmienia dotychczasowy stan prawny i faktyczny jest ok.
    Ale nie jest ok. skakanie sobie do gardeł i wzajemne przeszkadzanie, niech
    każdy robi co umie najlepiej. Moze to frazesy, ale moim zdaniem uświadomienie
    sobie tego jest potrzebne. mezenas. Ps. zamiast tracić czas na wytykanie
    błędów, szukajmy rozwiązań.
  • mezenas 21.03.05, 13:20
    Dla wszystkich sztywno trzymających się art 35 - dot konieczności wyczerpania
    środków w postępowaniu krajowym. Otóż w sprawie Zwierzyński przeciwko Polsce
    zapadło orzeczenie Trybunału w Strasbourgu, mimo że postępowanie krajowe nie
    zakończyło się. Czy to nie przekonuje Panów o tym, że trafne uzasadnienie nie
    wyczerpania drogi krajowej to także silny środek i argument w dochodzeniu
    odszkodowania. Może warto się zastanowić czy już nie pora odblokować śluzy, na
    co jeszcze czekać, aż Trybunał spektakularnie ogłosi, że niewyczerpanie drogi
    krajowej nie jest warunkiem koniecznym (w przypadku Polski)? Praktyka i
    orzecznictwo Trybunału coraz wyraźniej ukazuje, jak wkrótce będą przebiegały
    sprawy, trzeba poza wiedzą prawną mieć trochę intuicji. mezenas
  • tomasz.urbas 22.03.05, 09:24
    Ale przynajmniej trwało!!!
    Nie należy łudzić się, że rezygnacja z drogi sądowej w Polsce nie byłaby
    zauważona przez przeciwnika - Państwo Polskie. Przekroczenie rozsadnej długości
    postępowania, to nie to samo co w ogóle jego brak!
    Ponadto przypominam, że nie będzie to sprawa o naruszenie prawa własności (to
    już EPCz nieprawomocnie rozstrzygnął), a o zapłatę odszkodowania za to
    bezprawne naruszenie.
    Pozdrawiam

    PS Lepiej nie odblokowywać śluzy - efektem będzie lokalne podtopienie. My
    zbieramy wodę gigantyczną zaporą...
  • jml13060 22.03.05, 11:28
    Witam,

    Sugeruję dyskutantom zachowanie milczenia ... do daty uprawomocnienia się
    wyroku ECHR (wypowiedzi na tym forum są czytane nie tylko przez naszych
    sojuszników, ale i redaktorów GW i naszych zagorzałych przeciwników). Wyrok był
    wydany w trybie pilotażowym i będzie obowiązywał wszyskich następnych skarg.
    TYLKO MUSI STAĆ SIĘ PRAWOMOCNY !!! To jeszcze tylko miesiąc. Wytrzymacie ???

    ajax
  • krotki 22.03.05, 16:41
    żeby tak sie dało !! by pomilczeli a nie pokrzykiwali - zreszta nie tylko na
    forum!- było by dobrze ale niektórych ponosi juz pisza, to tu, to tam - chyba
    aby tylko zaistnieć. Zresztą są po wpływem tych co zwietrzyli w tym swój
    interes.
    Co do uprawomocnienia to nie miesiac a...... w 1 % 22 maja !! i w 99% m oże pod
    koniec roku, ten jeden procent daje na wprawdzie realny ale barrzo dziwny splot
    przypadków, który może doprowadzić do nie wniesienia wniosku do Wielkej izby.
    Ale szanse sa znikome. Oczywiście przytykanie rzadowi do szyji miecza MUSI
    spowodowac chęc odsuniecia egzekucji chociażby na kilka miesięcy - to chyba dla
    każdego ( jak sie okazuje nie!!-( ) oczywiste. A odsuniecie jest trywialnie
    proste można to zrobic bez jakichkolwiek merytorycznych przesłanek tylko z tą
    myśla by sprawę przepchnąc na innych.
    Jak wielokrotnie i dawno temu pisałem uważam, że sprawa czynszów
    teraz "załatwia sie sama pod własnym cieżarem" i nie jej trzeba teraz poświęcac
    czas i energię teraz czas pilnie obserwoać orzecznictwo sądów i pomysły na
    eksmisje - niektóre jaskólki juz są!! Ale generalnie kiepsko albo ludzie
    sie "czają" . A szkoda.

    Pozdrawiam
  • jml13060 30.03.05, 11:35
    Jak to wyliczyłeś ? Mnie wychodzi, że 3 miesiące upłyną po 21 kwietnia. Wyrok
    (jeśli się nie mylę) zapadł 21 stycznia, a termin na złożenie udwołania to 3
    miesiące (... 21 luty - 1 miesiąc, 21 marzec - 2 miesiąc, 21 kwietnia - 3
    miesiąc).

    Spodziewam się, że polski TK nie będzie się spieszył ze swoim werdyktem. Już
    kilka razy rząd ---> prezydent stawiali sędziów TK przed trudnymi decyzjami i
    całe odium "zła" spadało na złych, liberalnych sędziów, a nie na dobrych
    polityków. Nadszedł czas na rewanż.

    Nawet w przypadku zaskarżenia przed Wielką Izbę ECHR nie spodziewam się zmiany
    wyroku wydanego przez skład 7 sędziów. No może jeden ... paru dodatkowych
    arbitrów będzie miało inne zdanie, ale to będzie mniejszość.
  • krotki 30.03.05, 12:14
    zatem plus 3 miesiace to 22 maja
    a wniosek rozpatruje 5 osobowy skład i jak on zadecyduje to dopiero cala Izba
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka