Dodaj do ulubionych

Wymiana ogrzewania na koszt lokatora

24.07.05, 09:31
Witam i proszę o radę.
Lokator chce przeprowadzić remont w mieszkaniu na swój koszt, łącznie z wymianą pieca CO i całej instalacji.
Czy powinien zapytać mnie o zgodę?
Jeśli tak, to czy mam postawić jakieś warunki na piśmie, np. żeby w przyszłości nie domagał się ode mnie pieniędzy?

Jak mam podejść do tego tematu? Cieszyć się i nie myśleć o niczym innym, czy jednak powinnam się przed czymś zabezpieczyć? Jeśli tak, to przed czym?

Jak powinna wyglądać na piśmie moja zgoda?
Edytor zaawansowany
  • 24.07.05, 13:36
    monika150 napisała:

    > Lokator chce przeprowadzić remont w mieszkaniu na swój koszt, łącznie
    > z wymianą pieca CO i całej instalacji.
    Rób jak chcesz to jest Twoje mieszkanie, a nie moje.
    Moim zdaniem jednak, lokator ma mieszkać i płacić umówiony czynsz.
    Od gruntownych remontów i modernizacji jest wynajmujący, a nie lokator.
    Nakłady na lokal dokonywane przez lokatora z jego środków finansowych mogą
    mieć dla wynajmującego również pułapkę fiskalną, gdyż to może być nakład na
    cudzą własność i jakieś tam wzbogacenie wynajmującego, ja takich
    niedoskonałych zasad nie popieram i je unikam.

    > Czy powinien zapytać mnie o zgodę?
    Oczywiście, szczególnie gdy prace wymagają uzyskania zezwolenia (instalacja
    gazowa) i zgłoszenia remontowych prac budowlanych dla pozostałego zakresu
    robót.

    > Jeśli tak, to czy mam postawić jakieś warunki na piśmie, np. żeby w
    > przyszłości nie domagał się ode mnie pieniędzy?
    > Jak mam podejść do tego tematu?
    Ja zabraniam wszelkich prac lokatorowi, jeżeli ten się upiera, a ja chcę tego
    lokatora zachować w moim domu, proponuję mu inny lokal zamienny na okres moich
    prac w tym lokalu, jeżeli lokator tego nie akceptuje, to podnoszę czynsz do
    wysokości ekonomicznie uzasadnionej lub dowolny udokumentowany powód by
    wypowiedzieć najem, a wtedy nie widząc przyszłości lokator zmieni swoje plany
    remontowe.

    > Cieszyć się i nie myśleć o niczym innym,
    > czy je dnak powinnam się przed czymś zabezpieczyć?
    > Jeśli tak, to przed czym?
    Przed późniejszymi roszczeniami lokatora za jego nakłady, które prawdopodobnie
    będą wykonane kosztownie i niefachowo, a spory potem ciągną się w sądach z
    różnym efektem.

    > Jak powinna wyglądać na piśmie moja zgoda?
    Ja jak podałem powyżej nie doprowadzam do takiej sytuacji by spisywać ugody,
    dlatego nie podam jak ona powinna wyglądać, ale żeby taką ugodę mimo wszystko
    napisać trzeba znać to mieszkanie i ugoda musi mieć cechy zindywidualizowane
    wobec możliwości i oczekiwań obu stron najmu.
    Pozdrawiam.
  • 24.07.05, 14:47
    Dziękuję serdecznie za odpowiedż.

    Wiem, że trudno jest udzielać rad na odległość, ale każda opinia jest cenna.
    W tym mieszkaniu już jest CO, ale stare, nieekonomiczne, ze starym piecem CO.

    Ja osobiście nie jestem zainteresowana wymianą ani ponoszeniem jakichkolwiek kosztów z tym związanych, ale czy mogę lokatorowi powiedzieć "zabraniam" jeśli On się skarży, że instalacja jest stara i mało ekonomiczna?

    Nie wiem zupełnie jak postąpić?
    Nie chcę sobie robić wroga, ale jednocześnie chcę się zabezpieczyć przed ew. roszczeniami finansowymi.
    Czy ja MUSZĘ Jemu wymieniać instalację i piec CO, jeśli to co jest działa, jest sprawne tylko stare?

    A co jeśli ja nie mam na to pieniędzy?

    Może powinnam kazać Mu napisać oświadczenie, że robi to tylko i wyłącznie na swój koszt i że nigdy w przyszłości nie będzie sobie rościć pieniędzy?

    Napisz jeszcze proszę, bo zupełnie nie wiem jak postąpić.
  • 24.07.05, 17:19
    Monika150 napisała:

    > Ja osobiście nie jestem zainteresowana wymianą ani ponoszeniem
    > jakichkolwiek kosztów z tym związanych, ale czy mogę lokatorowi
    > powiedzieć "zabraniam" jeśli On się skarży, że instalacja jest
    > stara i mało ekonomiczna?
    W końcu to Ty jesteś właścicielem tego mieszkania, a nie ten lokator. On ma
    mieszkać i płacić, a jak się nie podoba to dowidzenia. Na rynku jest już
    nadpodaż mieszkań i nikt nie trzyma w Twoim mieszkaniu tego lokatora.

    > Nie wiem zupełnie jak postąpić?
    To Ty sama musisz podjąć decyzję nikt Cię w tym nie zastąpi i za Ciebie nie
    podejmie decyzji. Zrobisz lepiej - Twój sukces, zrobisz gorzej - to będzie
    Twoja porażka.

    > Nie chcę sobie robić wroga, ale jednocześnie chcę się zabezpieczyć
    > przed ew. roszczeniami finansowymi.
    Nie można zjeść ciastka i mieć ciastka, inni mówią to o miękim sercu i ... .
    Nie licz na to, że lokator podpisze rozsądne porozumienie, gdy już mieszka.
    Podpisze gdy lokal jest pusty, Ty dysponujesz jeszcze mieszkaniem i kluczami
    do swojego mieszkania, a przyszły lokator chce zamieszkać i podpisać umowę,
    aby od Ciebie uzyskać klucze do mieszkania. Taka jest szara rzeczywistość
    polskiego najmu. Inaczej są tylko kłótnie i kłótnie i kłopoty.
    Po za tym pisałem, że inwestycje lokatora na majątku właściciela to i problem
    do ułożenia ze skarbówką i podatki, dlatego lepiej w takie sprawy nie
    wchodzić.

    > Czy ja MUSZĘ Jemu wymieniać instalację i piec CO, jeśli to co jest
    > działa, jest sprawne tylko stare?
    Ja mówię NIE MUSISZ. Działając łagodnie z lokatorem doprowadzi to zwykle do
    sytuacji, że to tylko może rozstrzygnąć sąd w swoim prawomocnym wyroku. Nim
    zapadnie wyrok, będą kosztowne ekspertyzy biegłych sądowych, co nie daje
    gwarancji sukcesu, za to gwarancję bezsensownych kosztów sądowych. Ja mówię
    szkoda czasu na przepychanki, lepiej ostre cięcie i nawet rozstanie z tym
    lokatorem, bo to co czytam nie rokuje dobrze DLA CIEBIE na przyszłość.

    > A co jeśli ja nie mam na to pieniędzy?
    To ustalisz z nowym najemcą, nim mu dasz klucze do mieszkania.

    > Może powinnam kazać Mu napisać oświadczenie, że robi to tylko
    > i wyłącznie na swój koszt i że nigdy w przyszłości nie będzie
    > sobie rościć pieniędzy?
    Poznałaś moje zdanie, które jest sumą doświadczeń wielu właścicieli i ich
    problemów z lokatorami i wiele z tych spraw potem rozstrzyga sąd nie zawsze
    korzystnie dla właściciela, gdyż różne są uwarunkowania poszczególnych
    przypadków.

    > Napisz jeszcze proszę, bo zupełnie nie wiem jak postąpić.
    Ja nie mogę Ciebie zmusić abyś zrobiła tak czy siak, to Twój dom, a nie mój i
    to Ty wyznaczasz sobie strategię swoich działań, ja piszę co wiem i wiem co
    spotkało innych właścicieli. Niekiedy rozwiązaniem jest Twoje "olśnienie" i
    chęć zamieszkania w mieszkaniu lokatora i aby to osiągnąć należy wystosować 3-
    letnie wypowiedzenie najmu. Ale to już Twoja decyzja.
    Pozdrawiam
  • 24.07.05, 19:40
    Dziękuję serdecznie i pozdrawiam
    Monika

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.