Dodaj do ulubionych

PiS i mieszkania - co o tym sądzicie?

23.09.05, 10:35
Rządy POPiSu są coraz bliżej.
Natrafiłem gdzieś na plany PISu dotyczące mieszkalnictwa.
Wklejam bez komentarza, miłej lektury i na wybory.

Program rozwoju budownictwa mieszkaniowego, który proponujemy, miałby pięć etapów.

1. Specjalna ustawa powołuje fundusz budownictwa mieszkaniowego. Wielkość funduszu wynosi 10 miliardów złotych, przy czym suma w tej samej wysokości, zwiększona o wysokość inflacji będzie przekazywana funduszowi co rok. Fundusz udziela pożyczek w wysokości 100 tysięcy złotych - oprocentowanych tylko na poziomie równym inflacji - osobom, które chcą zbudować nowe mieszkanie, działając we wspólnotach mieszkaniowych. Ich członkowie zobowiązują się do wspólnego budowania domu wielomieszkaniowego lub osiedla złożonego z takich domów, i jego zamieszkania. Wspólnota mieszkaniowa musi przyjąć regulamin obowiązujący mieszkańców domu. Jego postanowienia sprowadzałyby się do nakazu przestrzegania przez lokatorów zasad pozwalających wszystkim na korzystanie w spokoju ze swych mieszkań. Nieprzestrzeganie regulaminu, który musi być częścią umowy wspólnoty, będzie oznaczać konieczność zwrotu kredytu w postaci natychmiastowego wpłacenia całej jego sumy wraz z odsetkami w wysokości stosowanej przez banki.

2. Pierwsze 100 tysięcy kredytów otrzymają osoby gotowe je spłacić w ciągu 5 lat. Następne 100 tysięcy te, które mogą je spłacić w ciągu 6 lat, a kolejne - w ciągu 7 lat. Pozwoli to zwiększyć kapitał, który będzie rósł także dzięki oprocentowaniu części funduszu nie przekazanej kredytobiorcy. W efekcie liczba udzielonych kredytów będzie mogła w krótkim czasie wzrosnąć do 150 tysięcy, a termin ich spłaty zostać wydłużony do 15 lat. Umożliwi to zaciąganie kredytów osobom o niższych dochodach. Wraz z rozwojem funduszu będzie on także zobowiązany do udzielania kredytów samorządom na budownictwo komunalne. Kredyty te, oprocentowane tak samo jak kredyty dla wspólnot mieszkaniowych, będą spłacane w ciągu 25 lat. Jeśli samorządy zdobędą środki na wyasygnowanie także pewnych kwot, to w ciągu roku będzie można w ten sposób zbudować nawet około 100 tysięcy mieszkań komunalnych. Oczywiście, chodzi o mieszkania o niewysokim standardzie.

3. Ustawa o funduszu mieszkaniowym nakazywałaby samorządom bezpłatne przekazywanie terenów budowlanych, przy czym samorządy, które przekazałyby te tereny, miałyby pierwszeństwo w przyszłym uzyskiwaniu kredytów na budownictwo komunalne.

4. Osoby o niskich dochodach mogłyby tworzyć swoje konta w funduszu i wpłacać tam niewielkie sumy, a po uzyskaniu na koncie sumy na przykład 30 000 złotych uzyskać kredyt spłacany w ciągu 25 lat.

5. Suma 10 miliardów złotych byłaby stała i wraz ze wzrostem dochodu narodowego stanowiłaby coraz mniejszy procent PKB, w związku z czym malałoby też relatywnie obciążenie budżetu.

Przedstawiony tu projekt powinien pozwolić na wybudowanie w ciągu 15 lat około 2,5 miliona mieszkań, co wraz z budownictwem finansowanym w inny sposób pozwoliłoby rozwiązać problem mieszkaniowy. Choć termin jest odległy, to jednak w porównaniu z sytuacją, kiedy w ogóle nie widać możliwości rozwiązania tego problemu, byłby to bardzo poważny postęp.
Obserwuj wątek
    • dolega5 Re: PiS i mieszkania - co o tym sądzicie? 25.09.05, 02:29
      cos mi to zakrawa na skomplikowana spoldzielczosc - po co wspierac dziwolagi
      "wspolnoty" ktore sa nie do kontrolowania ?
      to beda pieniadze "niczyje" czyli nasze zmarnowane... PiS to banda panstwowcow

      rowniez chcialbym widziec biedakow/pijakow odkladajacych " 30 000 zl" na swoje
      mieszkania - naiwnosc daleko niebezpieczna
      • dolega5 Re: PiS i mieszkania - co o tym sądzicie? 25.09.05, 02:36
        dodaje, ze wsparcie finansowania budownictwa to b dobra mysl. ale trzeba o
        dobre zabezpieczenie takiego finansowania . Niestety dzisiaj mieszkanie z
        nieplacacym dlugu "WLascicielem" jest zerowym zabezpieczeniem - brakuje
        ostatniego punktu w projekcie -

        - nieplacacego dlugu "wlasciciela" sie wyrzuci z obejsciem ustawy o ochronie
        lokatorow na bruk i sprzeda mieszkanie w trybie przyspieszonym
      • pisz_mi Re: PiS i mieszkania - co o tym sądzicie? 04.10.05, 14:37
        Jakos nikt nie chce zobaczyc tych wielkich 4 pietrowych domow pod miastami
        gdzie wlasciciele mieszkaja w piwnicach bo dzieci sie wyprowadzily. (moze to
        tylko krakowska specjalnosc?) Czy my w ogole mamy problem mieszkaniowy? Czy
        udroznienie najmu poprzez uczciwe prawo to za proste i bezinwestycyjne
        rozwiazanie i dlatego nie moze przejsc?
    • awm10 Re: PiS i mieszkania - co o tym sądzicie? 25.09.05, 09:43
      Wspólnota mieszkaniowa - to właściciele mieszkań.
      Ten program jest więc skierowany do ludzi chcących mieć mieszkanie na własność.
      Obecnie tacy ludzie po prostu kupują mieszkanie nowe lub używane,za środki własne + kredyt bankowy.
      Program PiSu oferuje im to nieco taniej (tani kredyt, darmowe działki).
      Ma pomóc zatem tym, którzy i tak mieszkanie by sobie kupili, oczywiście za podatki tych którzy o kupnie mieszkania mogą sobie pomarzyć.
      Dziwny program - ale miliony mieszkań, to brzmi.
    • coggiorno Re: PiS i mieszkania - co o tym sądzicie? 26.09.05, 06:43
      Specjalnych rozwiązań (przynajmniej na papierze) mieliśmy już trochę w tej lepszej RP. Brakło zwykłych. I kasy zwykłym ludziom. (Niezwykli jakoś sobie radzą.) Już to widzę jak Ci co wiążą koniec z końcem odkładają 30 tys. A gminy ochoczo przekazują kolejne hektary uzbrojonych terenów. Chyba nie głosowaliście pisuarowo z powodu tych bredni?!
      Tak tak, staliśmy na krawędzi przepaści, ale zrobiliśmy odażny krok naprzód.
      Pozdrowienia,
      KK
        • zdziwioony Re: PiS i mieszkania - co o tym sądzicie? 27.09.05, 08:27
          awm10 napisał:

          > Tylko że jest to socjalizm inaczej.
          Socjalizm to socjalizm, czyli rozdawnictwo na konto przyszłych pokoleń.
          A może PiS to więcej niż socjalizm, to neokomunizm.
          > Wszyscy (biedni) dotują bogatych.
          Chciałeś powiedzieć, że masz na myśli zubożonych kwaterunkiem właścicieli
          kamienic, dotujących bogatych lokatorów.

          aniapol napisała:

          > Jak na razie PiS ... przeforsował poprawkę o zakazie 3-letniego
          > wypowiedzenia mieszkania lokatorom po 75 roku życia. ...
          > Brawo PiS! Teraz będą mogli jeszcze bardziej zaszaleć.
          Teraz PiS chyba zrobi poprawkę i zmniejszy 75 lat do 25 lat.

          > Trzeba sobie radzić na własną rękę, nie licząc na zmiany systemowe..
          Ja chyba też kupię sobie widły i siekierę i sam będę sobie komornikiem.
          Ale czasy ...
    • awm10 Re: PiS i mieszkania - co o tym sądzicie? 04.10.05, 09:42
      Dziś już wiemy więcej na temat tego pomysłu PiSu.
      W streszczeniu 3 miliony mieszkań w 8 lat.
      Spróbujmy z grubsza policzyć ile to będzie kosztowało budżet:
      - 3 miliony : 8 lat = 375 000 mieszkań rocznie
      - koszt 1 mieszkania 40 m2 x 4000 zł/m2 = 160 000 zł
      - załóżmy że 20% kosztów mieszkania pokryje budżet (w różnej formie),
      daje to: 160 000zł x 0.2 = 32 000 zł/ 1 mieszkanie
      czyli rocznie 375 000 mieszkań x 32 000 zł/1 mieszkanie = 12 000 000 000 zł/rok

      12 miliardów zł z budżetu (czyli z naszych pieniędzy)rocznie - to się nazywa gest.

      Można oczywiście przyjąć inne dane, czy inną metodę szacunku, przy żadnej się nie upieram.
      Ale jedno jest oczywiste, żeby nastąpił rzeczywisty impuls w budownictwie na skutek tego pomysłu, koszt mieszkania musiałby być odczuwalnie niższy niż obecnie, jeśli nie o 20% to chociaż o 10%. Bo tylko wtedy ludzie będą brać te kredyty.
      A to oznacza nie stały fundusz mieszkaniowy 10 miliardów,który sam się odnawia, lecz stałe roczne pompowanie 6-12 miliardów z budżetu.
      Nic z tego nie wyjdzie, a raczej wyjdzie karykatura, przy której jednak nieliczni się obłowią ( darmowe działki w dużych miastach).
    • zdziwioony PiS - prawica, lewica, czy populiści? 21.10.05, 15:19
      wiadomosci.wp.pl/kat,16831,wid,8052007,wiadomosc.html
      Raport specjalny Ostra walka wyborcza
      Piątek, 21 października 2005r.

      PiS - prawica, lewica, czy populiści?
      PAP 10:20
      Lech i Jarosław Kaczyńscy "postawili na głowie" polityczną terminologię,
      łącząc "prawicowy" światopogląd z "lewicową" retoryką socjalną - napisał
      niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Dodaje, że choć Prawo i
      Sprawiedliwość ma pewne cechy partii populistycznych, to nie jest tak jak one
      ugrupowaniem antydemokratycznym i ksenofobicznym.

      Bracia posługują się hasłami katolickimi, narodowo-konserwatywnymi i
      lewicowo-socjalnymi tworzącymi "specyficzną mieszankę", która nie pasuje do
      żadnego schematu - twierdzi niemiecka gazeta w materiale zatytułowanym "Polska
      Partia Ludowa".

      "FAZ" przytacza opinię politologa Klausa Bachmanna z Uniwersytetu
      Wrocławskiego, który zaproponował zastosowanie pojęcia "populizm" na
      określenie PiS. Partia braci Kaczyńskich znalazłaby się tym samym w gronie
      takich ugrupowań jak partia sędziego Ronalda Schilla w Hamburgu, Front
      Narodowy Jean-Marie Le Pena we Francji czy Wolnościowa Partia Austrii Joerga
      Haidera.

      Zdaniem korespondenta "FAZ", niektóre argumenty przemawiają za przyjęciem tej
      propozycji. Podobnie jak zachodnie partie populistyczne, PiS wybierany jest
      przede wszystkim przez osoby, które są potencjalnymi przegranymi procesu
      modernizacji - właścicieli małych i średnich firm, piekarzy, którzy czują się
      zagrożeni przez nowy (niemiecki lub francuski) supermarket, robotników i
      chłopów.

      Podobieństwo do zachodnich populistów - zdaniem "FAZ" - polega również na
      ostrości ataków przeciwko obecnemu systemowi polskiej demokracji. Do
      podstawowych haseł należy też sceptycyzm wobec Europy i obawy przed skutkami
      globalizacji, na przykład przed zagranicznymi inwestorami.

      "FAZ" podkreśla, że PiS spełnia "w dwójnasób" inny wymóg "populizmu" -
      obecność charyzmatycznego wodza. Jarosław i Lech Kaczyńscy ucieleśniają partię
      "w podwójnym opakowaniu". To oni założyli PiS w 2001 roku, dążą do objęcia
      urzędu prezydenta, mają wizję IV Rzeczpospolitej, która jest dopasowana do
      nich. "Obecnie PiS spełnia prawie wszystkie kryteria partii populistycznych" -
      ocenił Bachmann.

      "FAZ" zwraca uwagę, że polscy politolodzy nie zgadzają się z taką oceną PiS.
      Gazeta przypomina, że Radosław Markowski z Polskiej Akademii Nauk, w pracy
      opublikowanej w 2002 roku, zaliczył do partii populistycznych LPR i
      Samoobronę, lecz nie PiS.

      W rozmowie z "FAZ" Markowski przyznał, że PiS posiada pewne cechy partii
      populistycznych, jednak - jego zdaniem - partia braci Kaczyńskich jest bliższa
      tradycyjnemu polskiemu konserwatyzmowi, niż nowoczesnemu europejskiemu
      populizmowi.

      Markowski uważa, że "rewolucyjne, wrogie wobec systemu" nastawienie
      zachodnich populistów jest w PiS zbyt słabo rozwinięte, by można było
      przeprowadzać takie porównania. "PiS chce co prawda silniejszego prezydenta" -
      twierdzi Markowski - "nie jest jednak partią antydemokratyczną".

      W przeciwieństwie do ugrupowań Haidera czy Le Pena, PiS nie tworzy nastroju
      "potencjalnej przemocy" przeciwko etnicznym mniejszościom - podkreśla polski
      naukowiec. Dodaje, że PiS nie stawia ani na wrogość wobec cudzoziemców, ani na
      antysemityzm.

      W konkluzji "FAZ" pisze, że nie znaleziono jeszcze odpowiedniego pojęcia,
      którym można by scharakteryzować PiS - "osobliwą konstrukcję
      lewicowo-prawicową, składającą się z ojczyzny, pruderii, surowości i opieki
      socjalnej". Po dłuższym namyśle, Markowski wyraził zgodę na nazwanie PiS
      partią "konserwatywno- paternalistyczną" - czytamy na zakończenie artykułu.
      Jacek Lepiarz (ck)
      wiadomosci.wp.pl/kat,16831,wid,8052007,wiadomosc.html

      PiS, co to znaczy? Chyba Kaczyńscy też nie wiedzą.
      Pozdrawiam
    • zdziwioony Ewa Bończak-Kucharczyk ekspertem 25.10.05, 11:49
      Eksperci: Kto zszyje rząd PO i PiS
      Dominika Wielowieyska, rav, w, mawi 25-10-2005 , ostatnia aktualizacja
      24-10-2005 20:18

      Roman Kluska, Roman Polko, Michał Boni, Adam Pawłowicz - to tylko niektórzy
      eksperci, którzy pracują dziś nad programem rządu Kazimierza Marcinkiewicza

      Od poniedziałku negocjacje programowe prowadzą zespoły ekspertów partyjnych.
      ...
      (Zespół ds. mieszkalnictwa i zagospodarowania przestrzennego. Ze strony PO
      jest poseł tej partii Łukasz Abgarowicz, niegdyś bliski współpracownik b.
      prezydenta Warszawy Pawła Piskorskiego oraz Ewa Bończak-Kucharczyk, b.
      wiceprezes Urzędu Mieszkalnictwa.

      Ze strony PiS: Jerzy Polaczek oraz poseł PiS Paweł Poncyliusz -
      przedsiębiorca, ekonomista ze średnim wykształceniem. Jest też Paweł Pelc,
      współautor programu mieszkaniowego PiS.

      (Zespół ds. mieszkalnictwa i zagospodarowania przestrzennego. Ze strony PO
      jest poseł tej partii Łukasz Abgarowicz, niegdyś bliski współpracownik b.
      prezydenta Warszawy Pawła Piskorskiego oraz Ewa Bończak-Kucharczyk, b.
      wiceprezes Urzędu Mieszkalnictwa.

      Ze strony PiS: Jerzy Polaczek oraz poseł PiS Paweł Poncyliusz -
      przedsiębiorca, ekonomista ze średnim wykształceniem. Jest też Paweł Pelc,
      współautor programu mieszkaniowego PiS.

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2983968.html

      Ewa Bończak-Kucharczyk, b. wiceprezes Urzędu Mieszkalnictwa, parlamentarny i
      prolokatorski ekspert SDPLu i Pani Poseł Banach przy uchwalaniu grudniowej
      "specustawy" nowelizującej ustawy o ochronie praw lokatorów, którą to ustawę w
      dniu 19 kwietnia 2005 roku zlikwidował Trybunał Konstytucyjny.
      • clevland PiS nie może mieszać przy czynszach... 25.10.05, 13:23
        bo wyjdzie to nam na korzyść... Jeżeli przywrócą ograniczenia czynszów to
        Strasburg może przyznać odszkodowanie Pani Hutten Czapskiej (czego nie zrobił
        pierwotnie). Do tej pory (tzn. do dnia orzeczenia trybunału w Strasburgu) mógł
        uznać iż było to ograniczone ze względuna na interes społeczny, co dopuszczały
        przepisy, więc tylko nakazał uwolnić czynsze. A przy ponowym ograniczeniu
        pojedzie na całego, więc i my tak samo będziemy mogli wystąpić o odszkodowania.
        • aniapol Re: PiS nie może mieszać przy czynszach... 25.10.05, 13:48
          zobaczymy, czy wymyślą jeszcze coś fajnego. Może zrobimy ranking najardziej
          idiotycznych pomysłów? Dla mnie - jak na razie - absolutnym numerem 1 wśród
          idiotyzmów specustawy jest nieskuteczność 3-latek wobec lokatorów powyżej 75
          roku życia (pomysł PiSu) - rzecz dotyczy bardzo niewielkiej liczby osób, ale
          poziom kretynizmu tego przepisu jest niebotyczny, a i wiele mówi o ułańskiej
          fantazji partii obecnie rządzącej.
            • aniapol Re: PiS nie może mieszać przy czynszach... 25.10.05, 14:40
              A może to, że właścicielowi nie wolno zgodnie z prawem wypowiedzieć najmu z
              tego powodu, że po prostu nie chce już dłużej wynajmować mieszkania/domu, bo
              np. chce nieruchomość sprzedać, wynająć na biuro, albo zrobić tam hotel. Czyli
              najem jest właściwie nierozwiązywalny, jeśli lokator grzecznie płaci, nie
              demoluje mieszkania, a my (ani nikt z naszej najbliższej rodziny) akurat nie ma
              silnej potrzeby zamieszkania w tym mieszkaniu za 3 lata. W przypadku lokatora
              mającego powyżej 75 lat, związek z nim jest dożywotni, na dobre i na złe. W ten
              sposób PiS buduje nadwątlone więzi społeczne. Wybaczcie to moje gderanie, ale
              naprawdę jestem miłośniczką specustawy. Ilekroć do niej wracam, nie mogę się
              nadziwić..
              • clevland Re: PiS nie może mieszać przy czynszach... 25.10.05, 15:17
                Norma- jest to dobry przykład na najtańszą kiełbasę wyborczą. Ale przecież od
                czego są sądy i w konsekwencji trybunał w Strasburgu. Gdyby nie Pani Hutten
                Czapska do dzisiaj byśmy czekali na uwolnienie czynszów...
                W podobny sposób ktoś powinien to zaskarżyć.
                Ja podniosłem czynsze tak aby nie płacili i w ten sposób liczę na możliwość
                wypowiedzenia.
                A co potem?
                Na pewno podam gminę abym mógł mieć kwit do trybunału w Strasburgu.
                A równolegle odcinam media i zobaczę co szybciej zadziała...
                • aniapol Re: PiS nie może mieszać przy czynszach... 25.10.05, 17:01
                  a ja po prostu chcę się pozbyć z mego domu lokatorów, których 50 lat temu
                  wsadziła mi komuna, i jakoś jest to niemożliwe. Czynszu nie płacą w ogóle -
                  więc mogę sobie podnosić ile chcę. Sprawa w sądzie ślimaczy się już od kilku
                  lat, a wyroku nie widać. A przecież powinno się to odbyć w max. 2 rozprawach.
                  Komplikacja sprawy jest zerowa! A wyroku nie ma! Jak ten nasz wymiar
                  sprawiedliwości ma załatwiać poważniejsze sprawy, jeśli rzecz tak banalna trwa
                  latami?? A później jeszcze odwołania, itp. A lokatorzy nabierają pewności, że
                  nic im nie grozi za to bezczelne i złodziejskie zachowanie. Niestety jest to
                  dom jednorodzinny, więc mediów odciąć się nie da. Trzeba czekać na zmiłowanie
                  sądu..
                  • krotki PiS może mieszać przy czynszach... 25.10.05, 17:44
                    Ja tam im nie wierzę to są.......... wprowadzenie 75 latkom zakazu 3 latek jest
                    dowodem na to że PiS jest nieobliczalny zatem co mu szkodzi dla kilku glosów
                    podrzucić jakąs spec ustawę ograniczajacą czynsze - zważcie K. ma doświadczenia
                    z Wa-wy a tam jest najgorzej i rzucenie koncepcji górnej granicy jest tam nośne
                    - a nikt juz go w Wa-wie nie popiera to może ta droga walczyć o głosy dla PiS na
                    przyszły rok ( wybory samorządowe) Inna rzecz, że niewiele to nam zaszkodzi bo
                    ja np. z trudem osiagam 10 zl i o tylko w małych lokalach - duże puszczam po 7
                    zł a starym lokatorom 5-6 i nie podnosze. A to ok 5%. A nie wyorażam soie by
                    górną ustawili poniżej 6%. To byłby faktycznie gest dla nas w kwestii odszkodowań.
                    Co do niesprawności sądu to tu akurat PiS jest po naszej stronie K. coś tam juz
                    pozytywnego namieszał w Sądownictwie a teraz Ziobro może nimi potrząsnąc to może
                    być korzyste dla szykości postepowania. Dramat jest jednak z wykonalnością tu
                    mój krajan ma 100% racji bez nowej Czapskiej chyba nie da rady chociaz są już
                    wyroki stwierdajace że wyrok bez wykonania go nie kończy postępowania i można
                    skarżyć Polskę o odszkodowanie .
                    Pozdrawiam
                  • clevland Do Aniapol... 25.10.05, 17:55
                    Jak masz wyrok o eksmisję (z tego co piszesz to wnioskuję że masz) i trochę kasy
                    to proponuję postąpić tak jak właścicielka z Krakowa.
                    Dlaczego nie możesz odciąć mediów?
                    • aniapol Re: Do Clevland.. 27.10.05, 10:36
                      no właśnie nie mam wyroku eksmisyjnego: od kilku lat sąd pierwszej instancji
                      nie jest w stanie wydać wyroku. (klasyczna gra na zwłokę ze strony lokatorów, a
                      sąd to łyka). Mediów nie mogę odciąć, bo jest to dom jednorodzinny, i umowy na
                      media lokatorzy mają podpisane bezpośrednio z dostawcami. Z jednej strony to
                      dobrze, bo nie obciążają mnie koszty mediów, ale też nie mam możliwości
                      manewru. A swoją drogą to niezła granda, że dostawcy mediów mają prawo bez
                      zgody i wbrew woli właściciela nieruchomości podpisywać sobie umowę z osobami
                      trzecimi i dostarczać swe usługi do MOJEJ posesji, podczas, gdy ja się NIE
                      zgadzam, żeby je tam dostarczali, i nie zgadzam się, żeby obcy ludzie tam
                      mieszkali (zaznaczam, że minęły już dawno wszelkie wymagane prawem terminy
                      wypowiedzeń, łącznie z 3-latką!)
        • jml13060 ECHR 26.10.05, 11:30
          Now właśnie, czy ktoś na tym forum coś wie o ostatecznym wyroku ECHR
          M.Hutten-Czapska vs. Polska ? Upłynęły już długie miesiące i ... cisza.
          • henryk.tubacki Re: ECHR 27.10.05, 11:35
            Wyrok ostateczny, zobacz:
            www.kamienice.info.pl/ , a nastąpnie na tej stronie link:
            "ETPC - Wielka Ława" oraz "ETPC - terminy" w grupie "gov" linków.
            Według tej prowizorycznej listy terminów, to w 2005 roku nie należy spodziewać
            się ostatecznego rozstrzygnięcia tej sprawy.
            Pozdrawiam
    • jankamienicznik Re: PiS i mieszkania - co o tym sądzicie? 26.10.05, 11:19
      Nizłym komentarzem może byc artykuł z wczorajszej (25 X)
      Rzeczpospolitej.Poczatek przytaczam poniżej. Po klapie z budowa mostu
      północnego , kolejna efektowna wpadka.
      Realnością programu 3 milionów mieszkań lepiej sobie głowy nie zawracać chociaż
      warto się temu programowi przyjrzeć.

      Budowa będzie wstrzymana

      Pozwolenie na realizację największej inwestycji drogowej w Warszawie jest
      nieważne - tak orzekło wczoraj Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Decyzja na
      wiele miesięcy może zatrzymać roboty.
      SKO unieważniło decyzję o warunkach zabudowy dla Trasy Siekierkowskiej. A to
      oznacza, że zgoda na budowę też jest nieważna.
      Teraz miasto musi jeszcze raz starać się o wszystkie pozwolenia i ponownie
      przeprowadzić wykup oraz wywłaszczenia gruntów, do których podstawą była
      decyzja o warunkach zabudowy.
      - Jutro dołączam orzeczenie SKO do naszego wniosku o unieważnienie pozwolenia
      na budowę Trasy Siekierkowskiej, które złożyliśmy w Głównym Inspektoracie
      Nadzoru Budowlanego - mówi Katarzyna Kaczmarczyk, żona współwłaściciela
      autokomisu przy ulicy Płowieckiej, który stoi na gruncie potrzebnym do
      realizacji inwestycji
    • awm10 korekta kiełbasy wyborczej 31.10.05, 09:09
      mamy korektę:
      nie 3 miliony w 8 lat, lecz 1 milion w 18 lat
      i tyle są warte obiecanki przedwyborcze PiSu.
      Jak w dowcipach o radiu Erewań.
      Czy prawdą jest że Iwan Pietrowicz jest zamieszany w kradzież samochodu?
      To prawda, tylko że to nie Iwan Pietrowicz tylko Piotr Iwanowicz,
      i nie samochód tylko rower, i nie on ukradł a jemu ukradli.

      Z INTERII
      Milion tanich mieszkań dla Polaków
      31.10.2005 08:16

      / arch. RMF
      W Polsce brakuje około 2 mln mieszkań. Dla rodzin, których nie stać na kupno własnego lokum na wolnym rynku, powstaje program taniego budownictwa mieszkaniowego - zapowiada "Życie Warszawy".

      Model ten zaadaptował do polskich warunków prof. Andrzej Główczewski. Zaakceptowali go przedstawiciele PiS jak i PO. Program Główczewskiego zakłada oddanie do użytku w ciągu 18 lat ponad miliona mieszkań. Organem nadzorującym budowę ma być spółka akcyjna - Zarząd Budownictwa Socjalnego wraz ze swoimi terenowymi odpowiednikami. Udziałowcami będą gminy w całej Polsce, które otrzymają akcje w zamian za tereny oddane pod budowę.

      Główczewski przyznaje, że obecnie budżetu nie stać na udźwignięcie całego kosztu projektu. Jednak na rozwój najtańszego budownictwa można ściągnąć dotacje unijne i obniżyć do 7 proc. stawki VAT. "Można też wziąć kredyty Banku Światowego, gwarantowane przez NBP" - mówi Główczewski.

      Projekt ma być sfinansowany w 6 proc. z budżetu państwa, 84 proc. mają stanowić kredyty i pomoc unijna, a pozostałe 10 proc. to aport terenów gminnych.

      Jest to nie tylko walka z bezdomnością, ale i bezrobociem mówi Główczewski. Według pomysłodawcy, program przyniesie około 550 tys. nowych miejsc pracy w polskich przedsiębiorstwach budowlanych, biurach projektowych i przemyśle związanym z budownictwem. Zaznacza on, że program musi być realizowany siłami polskich firm.

      Według Łukasza Abgarowicza, posła PO, pomysł Główczewskiego jest do zrealizowania. Jest oparty na sprawdzonym francuskim wzorcu finansowania. Na taki program czekają samorządowcy. "Mamy tereny pod budownictwo, brakuje nam wsparcia finansowego" - mówi Przemysław Gudaniec wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Opola.

      Za realny program Główczewskiego uważa też Andrzej Lubowski, polski ekonomista, który zajmował kierownicze stanowiska w centrali Citibanku. "Po wojnie Niemcy i Anglia wprowadziły społeczno-rynkową politykę mieszkaniową, uruchamiając instrumenty finansowego wspierania. Kraje te budowały do pół miliona mieszkań rocznie" - przekonuje Lubowski.

      Dodaje, że Francja, która początkowo budowę mieszkań pozostawiła wolnej grze rynkowej, budowała ich rocznie około 70 tys. Radykalnie się to zmieniło w latach 70., kiedy wdrożono program, z którego teraz chce skorzystać Andrzej Główczewski.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka