Dodaj do ulubionych

wymeldowanie przez właściciela

18.08.06, 22:50
Witam
Mam następujące pytanie Czy właściciel domu może bez zgody osoby zameldowanej
w nim na pobyt stały wymeldować ją? Mój ojciec jest właścicielem w domu w
którym od 30 lat mieszkał jego brat z rodziną. W tym momencie mieszka tam
tylko brat ojca .Teraz chce on się wyprowadzić i on dobrowolnie się
wymelduje.Ale niestety zameldowany w tym domu jest jeszcze jeden jego syn
który przebywa w więzieniu od 8 lat { wyrok 10 lat}. Ojciec chce dom sprzedać
. Czy może wymeldować tego bratanka ?
Edytor zaawansowany
  • henryk.tubacki 19.08.06, 12:14
    Najprościej, gdy brat ojca meldując się w nowym miejscu swojego zamieszkania,
    tam też zamelduje swojego syna, który teraz jest w więzieniu.
    Jeżeli nie zechce to jest problem.
    Pozdrawiam HT
  • dolega5 20.08.06, 20:56
    Niestety jest to anachronizm epoki totalitarnej, ogolnie bez znaczenia i bez
    dawnej karalnosci - natomiast nieslychanie wazny, z powodu tej drakonskiej
    ochrony lokatorow, w momencie sprzedazy mieszkania.
    Bez wymeldowania dusz z mieszkania nie ma kupca po rynkowej cenie.

    Aby wymeldowac to trzeba udowodnic ze sie nie jest przyslowionym wielbladem,
    mnie to spotkalo - facet nie mieszkal i nie placil, ale chcial sobie miec
    mieszkanie do ewentualnych wycieczek do stolicy - na szczescie go znalezlismy
    ze mieszkal na prowincji - ale nie odbieral zadnej poczty - w koncu po 2
    latach ! udowodnilismy ze nie jestesmy wielbladem i go wymeldowano " z urzedu".
    Poczem sprzedalem mieszkanie i juz nigdy nie bede nawet myslal o wynajeciu
    mieszkania - jak sie zwolni to sprzedam -
    Te bezprawie mieszkaniowe jest glownym hamulcem budowy mieszkan na najem -
    kiedys tak jak Lenin wynalzl NEP, tak PiS lub PiSopodobni w koncu wpadna na
    leninowski pomysl by skusic kapitalistow i fundusze na budowe czynszowek
    "uwalniajac" rynek - wtedy i tylko wtedy mozna mowic o 3 000 000 nowych mieszkan

    W miedzyczasie mamy socjalistyczne problemy z "wymeldowaniem" - w efekcie
    to sie przenosi na pieniadze ktore trzeba dac facetowi by sie wymeldowal
    - bezposrednio o umarzajac jego dlug za nieplacony czynsz ....
  • dora5 21.08.06, 09:38
    tak :-) i jest jest podstawa do ścigania lokatora przez skarbówkę - winien jest
    Państwu podatek od wzbogacenia się z tytułu niepłacenia czynszu, czy jakos tak
  • grazuchna 30.08.06, 18:59
    W czasie odbywania kary obywatel jest pod szczególna ochrona państwa i nie można
    go wymeldować. Mam faceta, który zabił żonę, jego matka zmarła a ja nie mogę go
    wymeldować - z powodu jw. Może zaproponuj mu jakieś pieniądze, niekiedy to
    działa, niestety na mojego na razie nie. Poza tym ostatnim adresem dla niego
    jest adres sprzed wyroku tzn. ten pod którym był zameldowany przed udaniem się
    do więzienia.Życzę powodznia, moze będziesz miała więcej szczęścia niż ja. Poza
    tym staraj się załatwić wymeldowanie, bo jak wyjdzie z więzienia to dopiero
    będzie problem- jest zameldowany więc może mieszkać i nic nie zrobisz.
  • jml13060 31.08.06, 10:14
    Poruszono bardzo powazny problem prawny. Moze byloby warto zainteresowac nim
    rzecznika praw obywatelskich ? Mozna tez przejsc pelna droge postepowania
    sadowego i po przegranej pchnac skarge do Strasburga. A wlasnie. Jak te sprawe
    reguluje sie w innych krajach Europy ? Moze jest jakis wzor do pobrania ?
  • dolega5 31.08.06, 15:24
    O ile wiem instytucja meldowania w demokracjach zachodnich (w GB chyba jej nie
    ma) ma sens informacyjny - adresowy. I zarejestrowanie sie pod adresem jakims
    nie daje zadnych praw "wladania"
    Teoretycznie w Polsce totalitaryzm meldunkowy wygasl tez, ale zostal w postaci
    gnebienia wlasciciela nie-moznoscia usuniecia "meldowanej osoby" z lokalu, i ta
    osoba ma prawo wejscia do lokalu w ktorym jest meldowana, i ciezar dowodow
    przeciwnych spada na innych - a nie na odwrot. Co gorzej, mimo ze osoba
    oposcila lokal ale sie nie wymeldowala, wlasciciel nie moze go sprzedac ani
    nawet w pelni wynajac....
    Jest to anomalia, ktora nalezaloby obalic, jak rowniez ustawe o ochronie
    lokatorow i braku eksmisji - jedyna droga ktora widze to jest obarczenie
    panstwa kosztem tych anomalii - droga jest dluga i pewnie prowadzi przez ETC.
    Jakkolwiek widze ze wyroki ETC nie maja duzego wplywu na projekty partyjno-
    sejmowe narazie.
    Nadzieja jest w sadach ale to b. powolne. Rowniez w edukacji wyborcow ale to
    tez zabiera czas i jest kwestia pokolenia.....
  • dora5 31.08.06, 17:36
    Chciałam kiedyś wymeldować lokatora. Od urzędniczki usłyszałam - no, wie pani,
    ale ten przepis jest dla tych, którzy chcą go przestrzegać.
    Rok temu poszło mi łatwiej - wymeldowanie z urzędu, podałam domniemane miejsce
    pracy. Poskutkowało! adres był najwłasciwszy.
    Nadal pokutuje przekonanie - kto zameldowany to własciciel, no cóz, pokolenia
    trzeba, czy tylko jednego... Mam, kolejne, trzecie pokolenie zameldowane z
    urzędu. Pewnie bedzie ich dużo więcej.
  • awm10 31.08.06, 19:03
    Ja swojego lokatora wymeldowywałem 1,5 roku i w końcu się udało.
    Kierowniczka meldunkowego, pod koniec dostawała na mój widok obstrukcji, lubię to słowo.
    Większość urzędników i policjantów nie odróżnia meldunku od umowy najmu i żadne tłumaczenia nie są w stanie tego mniemania zmienić. Spuścizna komuny.
    Konieczne są nie tylko zdroworozsądkowe zmiany w specustawie, ale również w Kodeksie Wykroczeń który z Kodeksem Karnym i chirurgiczne uproszczenie tej debilnej ustawy meldunkowej. To wszystko powinno być spójne i proste.
    Inny lokator którego wymeldowałem, od lat przebywał za granicą i nie było z nim kontaktu, czy wiecie ża sprawa o wymeldowanie trafiła do sądu, który dopiero podjął decyzję (taka podobno jest procedura).
    To wszystko jest snem wariata.
  • jml13060 01.09.06, 14:10
    Moze warto zeby sprawa zainteresowaly sie organizacje zrzeszajace prywatnych
    wlascicieli nieruchomosci (np. rozne OSWN'y i ich prezesi), wplywowe osoby,
    zapraszane w celach doradczych do komisji sejmowych tworzacych ustawy ? No bo
    czytam glosy w tej dyskusji ... wszystkie sa w jednym tonie i ... nic ... no bo
    jest jak jest i bedzie bo bylo ... bo komuna, bo urzednicy, bo
    przyzwyczajenia, ...

    'agulka1977' mila-nasza. W razie trudnosci z wymeldowaniem zazadaj od urzednika
    meldunkowego pisma z odmowa wymeldowania i wyslij to pismo (ze swoim
    komentarzem) do rzecznika praw obywatelskich. Od tego on jest zeby
    interweniowal. Skarga do niego nic nie kosztuje.

    Sytuacja z meldunkiem, a wlasciwie z blokowaniem wymeldowania, jest "chora" o
    czym wszyscy wiedza. Jedni sie boja (urzednicy), innym to nie pasuje
    (politycy), a nasze srodowisko tylko narzeka. Gdyby to na mnie padlo, a kiedys,
    po wykonaniu eksmisji "moich pieszczochow", przyjdzie mi zajac sie ta sprawa,
    to bym sie awanturowal i walczyl o swoje.

    Pozdrawiam
    jml13060
  • awm10 01.09.06, 18:55
    jml13060 napisał:
    > Moze warto zeby sprawa zainteresowaly sie organizacje zrzeszajace prywatnych
    > wlascicieli nieruchomosci
    To jest to czego nam brakuje, jml13060 trafił w sedno.
    Mamy wiele organizacji reprezentujących właścicieli (sam przez kilka lat byłem w takiej i paciłem składki) i co ?
    Jedna niezrzeszona Hutten-Czapska zrobiła dla nas więcej niż te wszystkie organizacje przez lata.Trochę wstyd.
    Coś tu nie gra, ich wogóle nie ma w mediach,ich głosu nie słychać( czyli naszego).
    Jakiś komentarz do artykułu czy króciótka wypowiedż w TV raz na rok (Szypowski, Kabańska, Tubacki) i to wszystko co widać na szerszym polu.
    Nie twierdzę, że nic nie robią, ale chyba idą złą drogą.
    Brak koordynacji,współpracy i jakiejś grupy uderzeniowej z sensownym wielokierunkowym biznesplanem na lata i wsparciem finansowym ze strony wszystkich organizacji i wolnych strzelców to jest chyba to czego nam potrzeba.
    Pomysłow by chyba nie zabrakło, droga przetarta przez H-Cz, Trybunał konstytucyjny, przebicie się do mediów, może UE,.........................
    No pomarzyć dobra rzecz.
  • dolega5 08.09.06, 00:46
    Mam kolejny kwiatek z wymeldowaniem. zwolnil sie lokal kwaterunkowy - glowny
    lokator sie wyniosl i nawet wymeldowal

    ale okazuje sie ze jest zameldowany w lokalu przez niego kuzyn, ktory od dawna
    jesli w ogole, nie mieszka i jest zagranica

    Sprzedaje mieszkanie (Powisle w Warszawie) ale kupujacy albo poczeka
    na "wymeldowanie z urzedu" okolo 6-10 miesiecy i kupi wtedy mieszkanie po
    cenach rynkowych za 6 miesiecy, albo kupi z zameldowanym nieobecnym po cenie
    dzisiejszej (5500/m2 do remontu)
  • logger777 18.09.06, 20:15
    To proste, ale czasochlonne - kilka listow poleconych na przestrzeni 6
    miesiecy, potem podanie do urzedu miasta o wymeldowanie. Oni wysla pod adres
    tego mieszkania wezwanie do wytlumaczenia sytuacji, a jezeli facet nie sprawdza
    poczty ani nie ma kluczy do lokalu, to nawet nie bedzie wiedzial ze cos sie
    dzieje. W koncu urzad miasta wymelduje. Powodzenia.
  • awm10 18.09.06, 20:52
    media.wp.pl/wiadomosc.html?kat=18371&wid=8509976
    Poniedziałek, 18 września 2006

    Warszawiacy na dziko

    PAP 00:05


    W stolicy mieszka bez zameldowania kilkaset tysięcy osób, od lat władze miasta
    nie mają pomysłu, jak rozwiązać ten problem - pisze "Metropol".

    Najczęściej zameldowania nie mają osoby przyjezdne, które mieszkają i pracują w
    stolicy od kilku lat, ale nie stać ich na kupno własnego mieszkania. Przeważnie
    napływowi wynajmują lokale, których właściciele nie zgadzają się na czasowe
    zameldowanie najemców. Dlatego oficjalnie są nadal mieszkańcami rodzinnych
    miast, mimo że od lat tam nie przebywają. Często w takiej sytuacji znajdują się
    rodziny z dziećmi.




    REKLAMA Czytaj dalej





    Mieszkam w Warszawie od sześciu lat z żoną i dwojgiem małych dzieci, ale
    wszyscy jesteśmy zameldowani w mieszkaniu moich rodziców w Katowicach - mówi
    Darek z Gocławia. Nie mam zamiaru opuszczać tego miasta, bo tutaj znalazłem
    pracę, z której jestem zadowolony. W tej chwili nie mamy możliwości kupna
    mieszkania. Na razie musimy przebywać tu bez meldunku i wynajmować dwupokojowe
    mieszkanie. Jest to dla nas bardzo uciążliwe, ponieważ wszelkie nawet
    najdrobniejsze sprawy urzędowe załatwiamy w Katowicach, tam też składamy
    zeznania podatkowe - dodaje Darek.

    Jak informuje Wiesław Łagodziński, socjolog z warszawskiego Urzędu
    Statystycznego, według szacunkowych obliczeń w Warszawie mieszka bez meldunku
    kilkaset tysięcy osób.

    W Warszawie są potrzebne warunki, które motywowałyby ludzi do legalizacji
    pobytu i prowadzonej działalności gospodarczej - uważa Marek Borowski, kandydat
    na prezydenta stolicy.

    Zdaniem p.o. prezydenta stolicy Kazimierza Marcinkiewicza, w tej chwili nie ma
    możliwości rozwiązania problemu niezameldowanych osób. Mogę tylko apelować do
    wszystkich mieszkańców Warszawy, aby swoich sprawdzonych lokatorów meldowali
    tymczasowo - mówi Kazimierz Marcinkiewicz. (PAP)


  • awm10 25.09.06, 17:36
    GP komentarze lepsze od artykułu.
    www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=1801.86.3.2.3.1.0.1.htm
    Meldunek wbrew woli właściciela

    Czytelnicy GP przyłączyli się do zapoczątkowanego przez nas rankingu absurdalnych przepisów prawa. Otrzymaliśmy ponad 40 przykładów, w których zgłaszają niedorzeczne w ich odczuciu regulacje prawne.

    Jeden z czytelników za absurdalne, a zarazem niebezpieczne, uznał przepisy dotyczące meldunków. Zwraca on uwagę, że polskie prawo dopuszcza zameldowanie się w lokalu bez wiedzy, a nawet wbrew woli właściciela mieszkania.

    GP wyjaśnia

    Przepisy meldunkowe zapewne dlatego zostały uznane za absurdalne, ponieważ wciąż funkcjonuje mylne przekonanie, że zameldowanego lokatora trudno pozbyć się z mieszkania.

    Jest to nieprawda. Meldunek służy wyłącznie celom ewidencyjnym i potwierdza fakt pobytu danej osoby w lokalu, a zameldowanie kogoś w mieszkaniu nie daje mu żadnych uprawnień do tego lokalu, zameldowanie się w cudzym mieszkaniu nie niesie ze sobą żadnego niebezpieczeństwa.

    Ustawa z 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (Dz.U. z 2006 r. nr 139, poz. 993 ze zm.) nakłada obowiązek meldowania się, jeśli przebywa się w określonej miejscowości pod tym samym adresem dłużej niż trzy doby. Obowiązek ten należy dopełnić najpóźniej przed upływem czwartej doby, licząc od dnia przybycia. Osoba, która przybywa do zakładu hotelarskiego albo do zakładu udzielającego pomieszczenia w związku z pracą, nauką, leczeniem się lub opieką społeczną, jest obowiązana zameldować się na pobyt stały lub czasowy przed upływem 24 godzin od chwili przybycia. Z reguły czyni to obsługa hotelowa, nawet bez wiedzy wynajmującego pokój.

    Obowiązek meldunkowy nie jest osankcjonowany, to znaczy za jego niedopełnienie nie grozi żadna sankcja prawna. Niemniej jednak istnieje i prawo musi stwarzać możliwości jego dokonania nawet wbrew właścicielowi lokalu.

    Meldunek służy wyłącznie celom ewidencyjnym i potwierdza fakt pobytu danej osoby w lokalu. Zameldowanie kogoś w mieszkaniu nie daje mu żadnych uprawnień do tego lokalu

    Ranking absurdów prawnych co tydzień w Gazecie Prawnej

    Zapraszamy czytelników do dyskusji www.gazetaprawna.pl/absurdy_prawne
    Agnieszka Wyszomirska


    OPINIA

    Leszek Chemperek
    kierownik Oddziału Informacji Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego

    Do dokonania obowiązku meldunkowego niezbędne jest przedstawienie przez osobę, na której on ciąży, druków Zgłoszenia pobytu stałego lub Zgłoszenia pobytu czasowego ponad 3 miesiące. Do zameldowania niezbędne jest też potwierdzenie faktu pobytu osoby zgłaszającej pobyt stały lub czasowy ponad dwa miesiące. Potwierdzenia dokonuje m.in. wynajmujący, najemca czy osoba, której przysługuje spółdzielcze prawo do lokalu. Potwierdza się fakt pobytu, a nie wyraża zgodę na zameldowanie. Gdyby właściciel odmówił potwierdzenia pobytu, organ administracyjny, na wniosek osoby, która złożyła wniosek, może przeprowadzić postępowanie i zdecydować o zameldowaniu w drodze administracyjnej.

    Komentarze czytelników
    WĄTPIĄCY:
    2006-09-20 07:18
    To dlaczego policja uważa fakt zameldowania jako prawo do przebywania w danym pomieszczeniu bez względu na wolę właściciela tego pomieszczenia? Jest w tym niekonsekwencja. Meldunek, nawet tylko jako stwierdzenie przebywania/zamieszkiwania w danym loklu nie powinien zaistnieć bez aprobaty właściciela tego lokalu. Wszelkie kombinacje interpretacyjne, jak w powyzszym artykule, prowadzą do wielu naduzyć, a nawet bezprawnych (jak się teraz okazuje) działań policji, np. nagminne wprowadzanie "na siłę" zameldowaną osobę do lokalu wbrew woli, a nawet przy kategorycznym sprzeciwie właściciela lokalu. Zresztą nawet w świadomości prawników meldunek ma szersze znaczenie niż podane w artykule, bo notariusz wymaga od sprzedajacego przy sporzadzaniu aktu kupna/sprzedaży lokalu zaświadczenia z urzędu gminy (meldunkowego), że w lokalu nikt nie jest zameldowany.
    ania:
    2006-09-20 08:44
    Zgadzam się z powyższym komentarzem. Przedstawiając dowód z miejscem zameldowania można żądać otwarcia zamków w drzwiach wejściowych, a następnie ich wymiany (pod pretekstem zagubienia kluczy). I załóżmy, że właściciel mieszkania nie jest w nim zameldowany (bo przecież nie musi). Zostanie zatem w prosty sposób pozbawiony posiadania.
    bp:
    2006-09-20 09:27
    absurd,absurd i jeszcze raz absurd; czy ustawodawca tworząc takie przepisy wiedział jak trudno pozbyć się właścicielowi lokalu zameldowanego bez jego zgody lokatora (a przecież może być ich wielu); w momencie,gdy będzie chciał sprzedać lokal, to kto kupi mieszkanie z lokatorami?
    ZET:
    2006-09-20 10:27
    To nie tylko apsurd ale prawne bezprawie - potwierdzine przez prawo.
    Przecież art.29 i 30 ustawy o ewidencji ludnościzobowiazuje właściciela lub administratora do zgłaszania osób które przebywają w ich lokalu i to pod karą ??
    A jak właściciel lub administrator ma wiedzieć czy osoba jest zameldowana jak może to dokonać bez wiedzy ich. A na dodatek aby było śmieszniej jeżeli chce sie dowiedziec to musi pójść do urzedu, przedstawic w orginale dokumenty potwierdzajace własność i dowie sie ustnie - ile osób zamieszkuje - ale nie moze dowiedzieć sie kto - Ochrona danych osobowych ????
    A jak chce na piośmie - to musi zapłaci 16 zł to dostanie wykaz ile osób jest zameldownych w danym budynku lub lokalu. jeżeli chce wicej wiedzieć to kosztuje 36 zł i musi wypełnić wniosek z wyjasnieniem do czego potrzebyje te dane.
    czy Ci co opracowali te przepisy do ludzie muslacy czy kupa rzedzniczych "geniuszy od bezmyslnności" A ustawa obowiazuje od 1974r i ntylko sie zmienia - nc juz z niej nie zostało.
    A na pytania - co może zameldowny - nikt nie odpowieiada konkretnie, same odsyłacze do ustawy - bzdurnej. czy wreszcie nasi rządzący coś zrobią , czy dalej bedą walczyć z przeszłością.
    Wyjaśnienie w GP "mowa - trawa" dużo słow i nikt nic dalej nie wie, Ale artykuł był !!!!!!!
    czekam na konkretne wyjasniania
    Wyjaśnie nie w GP
    Młoda:
    2006-09-20 11:00
    Ze zdumieniem przeczytałam omawiany artykuł. Rzeczywistość jest zupełnie inna niżby wynikało z lektury - od lat czytuję prawniczą grupę dyskusyjną i jednym z częściej przewijających się tam tematów jest właśnie kwestia niechcianych lokatorów zameldowanych wbrew woli właściciela i problem pozbycia się ich z mieszkania. Nie można nie wpuścić takiego delikwenta, bo może za chwilę zameldować się nam pod drzwiami w towarzystwie policjantów twierdzących, że skoro zameldowany to ma prawo wejść "do siebie".
    HM:
    2006-09-20 11:02
    Pytanie do GP z prośba o odpowiedż w tej rubryce - Czy osoba posiadajaca prawny tytuł do lokalu może samodzielnie, skutecznie złożyć wniosek do urzedu o wymeldowanie osoby zameldowanej ?
    Slawek:
    2006-09-20 11:03
    Szanowni Panstwo

    Rozumiem ze jak wystawie lokalora co mi sie zameldowal za drzwi to pomoga mi Panstwo rozwiazal lawine problemow ktora natychmiast sie pojawia?
    Adam:
    2006-09-20 12:01
    Autorka pisze, że jest "mylne przekonanie, że zameldowanego lokatora trudno pozbyć się z mieszkania". Trudno mi się zgodzić z tą opinią.
    Wymeldowanie na drodze decyzji administracyjnej osoby, która zameldowała się bez nie będzie łatwe. Jak można przeczytać na stronie warszawskiego Wydziału Obsługi Mieszkańców "postępowanie dowodowe winno wykazać, że osoba która ma być wymeldowana faktycznie nie zamieszkuje w lokalu i dobrowolnie opuściła lokal". Jak można się domyślać, o osobie, która podstępnie zajmie mieszkanie nie będzie można powiedzieć, że nie zamieszkuje lokalu, nie wspominając już o dobrowolnym opuszczeniu lokalu. Jeśli dodać do całej tej sytuacji unormowania ustawy o ochronie praw lokatorów to sytuacja właściciela lokalu staje się wręcz tragiczna.
    Adam:
    2006-09-20 12:02
    Autorka pisze też autorka że 'obowiązek meldunkowy nie jest osankcjonowany, to znaczy za jego niedopełnienie nie grozi żadna sankcja prawna".
    Art. 56 ustawy o ewidencji ludno
  • emil231 27.09.06, 22:41
    Jest jeszcze jeden bardzo prosty sposób by zablokować wymeldowanie decyzją
    administarcyjną. Wystarczy złożyć do sądu pozew o chronę naruszonego posiadania
    przeciwko właścicielowi.Taka sprawa jest w sądzie z góry przegrana przez
    właściciela. Sąd nakazuje przywrócić posiadanie. A na podstawie takiego wyroku
    urząd oddala wniosek o wymeldowanie. Sprawdzone w praktyce.
  • dolega5 28.09.06, 17:42
    moj administrator jest w trakcie wymeldowania duszy z wolnego mieszkania...
    Ta dusza siedzi od 20 lat zagranica, ale to nie jest wcale proste bo pomimo ze
    urzad o tym wie to musi dostac od niej magiczne slowa na pismie "prosze o
    wymeldowanie". Nawet odpisala na pismo urzedu z zagranicy, ale bez magicznych
    slow - a to dla urzedu nie jest dosyc !!!!!

    Przy okazji zostalem poinformowany ze glowny lokator (kwaterunkowy lub z umowa
    najmu) moze "u siebie w mieszkaniu" zameldowac skolko ugodno dusz, ktorych
    potem nie latwo wymeldowywac - i to BEZ WIEDZY WLASCICIELA !!!!
    Jesli tak rzeczywiscie jest to nie podpisze zadnej umowy o wynajem ktora
    moglaby dac mozliwosc takim meldunkom.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka