Dodaj do ulubionych

zniesienie współwłasności...

10.08.08, 21:59
właśnie zniesiono współwłasność i powstała wspólnota
mieszkaniowa.Mam kilka pytań dotyczących tej transformacji.Czy ktoś
może udzielić porady/ podzielić się swoim doświadczeniem?
Obserwuj wątek
    • xstrzeciak Re: zniesienie współwłasności... 11.08.08, 17:46
      benek2004 napisał:

      > właśnie zniesiono współwłasność i powstała wspólnota
      > mieszkaniowa.Mam kilka pytań dotyczących tej transformacji.Czy ktoś
      > może udzielić porady/ podzielić się swoim doświadczeniem?

      1) wybór zarządu lub zarządcy
      2) z odpisem kw głównej do GUS, druczek (dość dużo papierologii dla statystyki) - Regon
      3) potem nadanie NIPu w skarbówce
      4) założenie konta dla wspólnoty
      5) podpisanie umów z dostawcami mediów (wywóz nieczystości stałych, energia elektr. na klatce schodowej i zapewne dostarczenie wody i odprowadzenie nieczystości płynnych)
      6) ustalenie planu gospodarczego i zaliczek na jego pokrycie
      --
      _______________________________
      Błendy w pisowni sa celowe, zamieżone i hronione prawami ałtorskimi.
      Urzywanie podobnyh błenduf jest zakazane i bezprawne.
      • benek2004 Re: zniesienie współwłasności... 13.08.08, 16:25
        dziękuję za odpowiedź.To wiem.Chodzi mi o taką sytuację
        jakzadłuzenie właścicieli i lokatorów w lokalach które przejmują
        właściciele.Zadłuzenie właścicieli staje się b.o. wspólnoty
        mieszkaniowej, zadłużenie lokatorów staje należnoscią dla
        właścicieli? itd
        • xstrzeciak Re: zniesienie współwłasności... 14.08.08, 12:22
          Dochodzi do przekształceń podmiotowych, granicą staje się data złożenia wniosku
          o wpis do kw nieruchomości lokalowych (powstanie odrębnego lokalu następuje z
          chwilą wpisu z mocą wsteczną od dnia złożenia wniosku) stąd problemy, gdy
          wydziały księgowe w dużych ośrodkach wykonują to po kilku miesiącach.
          trzeba zrobić bilans na datę złożenia wniosku, rozliczyć współwłaścicieli, a
          lokatorzy są dłużnikami współwłaścicieli wg wielkości udziałów 9chyba że
          istniała umowa co do sposobu korzystania z nieruchomości)
          Natomiast we wspólnocie lokator jest dłużnikiem konkretnego właściciela
          mieszkania, dlatego nie można wprost przenieść poprzednich rozliczeń lokator -
          współwłaściciele.
          --
          _______________________________
          Błendy w pisowni sa celowe, zamieżone i hronione prawami ałtorskimi.
          Urzywanie podobnyh błenduf jest zakazane i bezprawne.
          • benek2004 Re: zniesienie współwłasności... 26.08.08, 22:05
            wszytko fajnie, tylko w naszej sytuacji postanowienie zapadło
            (uprawomocnienienie) 15 lipca br.Sąd wydał prawomocny odpis z
            błędem..,pisząc zamiast postanowienie, postanowienie
            wstępne....,teraz trzeba złożyć o sprostowanie oczywistej pomyłki
            sądu, a to powoduje, że nie moznaz łożyć wnioku do kw o
            ywyodrębnienie lokalu, a to skoleji skutkuje niemożliwością
            uzyskania regonu,nipu itd.Czyli współwłasność zniesiona(ugodą w
            sądzie) a nie ma wspólnoty......
            • xstrzeciak Re: zniesienie współwłasności... 28.08.08, 21:34
              Dopóki nie zostanie złożony wniosek do kw o założenie ksiąg dla nieruchomości
              lokalowych de facto mamy do czynienia ze współwłasnością, więc rozliczenia
              następują na dotychczasowych zasadach.
              --
              _______________________________
              Błendy w pisowni sa celowe, zamieżone i hronione prawami ałtorskimi.
              Urzywanie podobnyh błenduf jest zakazane i bezprawne.
              • amazonka2 Re: zniesienie współwłasności... 11.11.08, 09:20
                Mój problem jest troszkę inny.Mieszkam w kamienicy która ma 23
                współwłaścicieli ułamkowych.Trzech współwłaścicieli chce znieść
                współwłasność,gdyż chcą sprzedać kamienicę a nie ma zgody wszystkich.
                Udziałów 78% (tylu jest chętnych do sprzedaży)nikt nie chce kupić.
                Ja jestem lokatorem i posiadam 1% udziałów.Czy muszę się zgodzić na
                zniesienie współwłasności i czy muszę opuścić mieszkanie.
                Takich lokatorów i jednoczesnie udziałowców jest pięciu i nikt nie
                ma zamiaru opuszczać swojego mieszkania?Płacą czynsze i remontują
                mieszkania na własny koszt.
                • pan.zaskroniec Re: zniesienie współwłasności... 11.11.08, 17:37
                  Po pierwsze to nie jesteś lokatorem tylko współwłaścicielem i na nic nie musisz
                  się godzić a szczególnie na opuszczenie mieszkania jako współwłaściciel możesz
                  sobie mieszkać bez pytania kogokolwiek o zgodę. Po drugie, pamiętaj, że jeśli
                  ktoś ze współwłaścicieli wystąpi do sądu z wnioskiem o zniesienie współwłasności
                  sąd nie będzie miał wyjścia jak tylko znieść współwłasność. Zgodnie z
                  orzecznictwem sądu prawdopodobnie sąd przyzna lokale wszystkim współwłaścicielom
                  jednakże jest pewien problem, otóż jeśli posiadasz jeden procent to będziesz
                  musiał spłacić większościowych współwłaścicieli a to może być całkiem spora
                  kwota nawet 99 % wartości zajmowanego mieszkania.
    • amazonka2 Re: zniesienie współwłasności... 11.11.08, 20:51
      Dziękuję za odpowiedź.Nie rozumię jednak dlaczego muszę spłacić 99%
      jeśli w chwli obecnej mam prawo do 1% całości domu tz.18 mieszkań.i
      1% -1200m2 działki?Zajmuję mieszkanie 32m2 i płacę 400zł czynszu
      miesięcznie,gdyż mam umowę najmu na czas nieokreślony.Wyremontowałam
      je na własny koszt na co posiadam faktury.
      • pan.zaskroniec Re: zniesienie współwłasności... 11.11.08, 21:46
        Jako współwłaściciel nie mogłaś moim zdaniem zawrzeć skutecznej umowy najmu a
        jeśli umowa była zawarta przed nabyciem udziału to moim zdaniem rozwiązała się,
        tym samym nie płacisz czynszu a jedynie odpowiednik czynszu jaki można byłoby
        uzyskać za wynajęcie "twojego" lokalu. Płacone przez ciebie pieniądze powinny
        wchodzić w ogólny przychód z kamienicy i po o odliczeniu kosztów tworzą dochód,
        z którego powinnaś otrzymywać zgodnie ze swoim udziałem 1%.
        Dopłata bierze się stąd, że przy znoszeniu współwłasności dzieli się nie tyle
        sama nieruchomość co jej wartość, każdy ze współwłaścicieli musi otrzymać
        dokładnie tyle (w naturze lub w pieniądzu) ile wynosi jego udział (jako wartość
        wyrażona w pieniądzu). Np. jeśli nieruchomość została wyceniona na 1.000.000 zł
        to jeśli masz 1% to przypada ci 10.000 zł, które odpowiadają powiedzmy ok. 3
        metrom kwadratowym mieszkania, skoro otrzymujesz mieszkanie o powierzchni 32 m,
        to znaczy że otrzymujesz 29 metrów mieszkania ponad to co ci się należy więc
        musisz dopłacić równowartość 29 metrów temu współwłaścicielowi, który otrzyma
        mniej powierzchni niż przypada na jego udział - zawsze jeśli ktoś dostaje więcej
        to inny dostaje mniej np. jest jedno mieszkanie i dwie osoby maja po 50% jeśli
        jedna z tych osób otrzyma przy zniesieniu współwłasności całe mieszkanie na
        własność (np. gdy nie ma fizycznej możliwości podziału) to znaczy, że ta druga
        osoba "straciła" swoja połowę mieszkania i sąd zasądzi na jej rzecz odpowiednią
        dopłatę według wyceny biegłego. Oczywiście wszelkie nakłady na rzecz wspólną
        podlegają odpowiedniemu rozliczaniu.
        ps.
        Tak zupełnie na marginesie, z twojego opisu wynika, że jest to przypadek
        całkowicie kuriozalny tzn. z tą umową, czynszem etc., myślę że ktoś bezpardonowo
        wykorzystuje waszą nieświadomość. Radzę pójść do prawnika póki jeszcze nie jest
        za późno. Pierwszym na liście podejrzanych jest zarządca, bo to on jako pierwszy
        powinien zauważyć tę absurdalną sytuację a skoro jej nie widzi to pewnie ma w
        tym jakiś interes.
        • amazonka2 Re: zniesienie współwłasności... 12.11.08, 08:53
          Bardzp dziękuje za tak wyczerpującą odpowiedź.Jestem wdzięczna ,że
          zechciał Pan poświecić swój czas na tak obszerne wyjaśnienie.
          To prawda ,że czujemy się wykorzystywani ale nie było innej
          możliwości wprowadzenia się do mieszkania.
          Kiedy nabyłąm udziały ,to warunkiem otrzymania kluczy do mieszkania
          było zawarcie umowy najmu.
          Nie miałam innego wyjścia.
          Z poprzedniego mieszkania musiałam się wyprowadzić.Cóż innego
          pozostało,jak tylko takie wyjscie z sytuacji.
          Teraz współwłaściciele mający więkrzość wygrażają się ,że skończymy
          pod mostem....Wiele łez kosztowała mie obecna sytuacja i nie wiem co
          bedzie dalej...
          Nie mam zdrowia i siły walczyć z kim kolwiek i po prostu
          czekam ...co będzie dalej..
          Wola Boża...na wykup i tak nie mam pieniędzy ,to co miałam
          zainsestowałam w kupno udziałów i remont mieszkania..
      • pan.zaskroniec Re: zniesienie współwłasności... 12.11.08, 22:33
        Jeśli sąd zasądzi dopłatę i postanowienie się uprawomocni, to niestety będzie
        czekała cię egzekucja komornicza. Ale spokojnie wbrew pozorom nie jesteś na
        przegranej pozycji, przy pomocy sprawnego prawnika jesteś w stanie przeciągać
        proces o zniesienie współwłasności praktycznie w nieskończoność zmiękczając
        swoich przeciwników. W tym właśnie tkwi siła małych udziałowców, bo zwykle to
        tym największym zależy na szybkim zniesieniu współwłasności.
        ps.
        A co do "czynszu", to też nie masz obowiązku płacenia, bo jako współwłaściciel
        możesz korzystać z rzeczy będącej przedmiotem współwłasności.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka