Dodaj do ulubionych

ile za tłumaczenie?

20.09.05, 15:03
Prosze powiedzcie mi ile żąda przeciętnie tłumacz za strone tłumaczenia (j.
niemiecki)? Nie jestem tłumaczem przysięgłym. Dostałam oferte na tłumaczenie
w duzym miescie i nie wiem ile sobie zazyczyc za stone brutto a bardzo zalezy
mi na tej pracy.
Mam doswiadczenie bo pracuje na stanowisku tłumacza ale na umowe o prace,
dlatego nie mam zbytnio pojęcia jak wygladaja ceny gdy cos wykonuje sie na
zlecenie lub na umowe o dzieło. Chodzi mi o cene brutto za strone tłumaczenia.
Będę wdzięczna za odpowiedzi.
Edytor zaawansowany
  • ka24 20.09.05, 16:08
    Ja dostaję średnio 34 zł brutto za 1800 znaków,praktyczne do 40 zł-to rzadko,
    mieszkam w małym miasteczku, ale są to zlecenia przez internet z Wielkopolski i
    Śląska. A ostatnio pewne biuro zaproponowało mi 14 zł BRUTTO za 1500 znakówsmile))
  • kinokuniya 24.09.05, 17:35
    Chlopie, ty cyba dzialasz charytatywnie, albo siebie nie cenisz. Jesli dobrze
    tlumaczysz powinienes brac z 80 zl za strone normowana, no na pewno nie mniej.
    Chyba ze zaczynasz, badz i tak ktos musi poprawiac po tobie, to inna sprawa.
    Zalezy od twego doswiadczenia, a ile juz lat tlumaczysz?
  • ardjuna 24.09.05, 19:33
    kinokuniya napisał:

    > Jesli dobrze
    > tlumaczysz powinienes brac z 80 zl za strone normowana, no na pewno nie mniej.

    Prawda, też nie biorę mniej, bywają jednakowoż wypadki, że schodzę do połowy tej
    kwoty - gdy zlecenie przekracza 100 stron znormalizownaych smile
  • muckinfagic 26.09.05, 01:17
    Nie wiem czy się chwalisz, czy strugasz głupa. Osobiście mało tłumaczę pisemnie,
    ale z mojej "skromnej" wiedzy wiem, że tłumacząc z niemieckiego itp. pisemnie i
    chcąc osiągać takie stawki musisz byc albo fuckin' good specem z konkretnej
    dziedziny, albo miec dziadka/ciocie/wójka, od których dostajesz w kij tych
    tłumaczeń za "osiem dych" albo simply naciągać ich na kapustę. tłumacze jęz.
    ang też sporadycznie dostają stawki o których wspominasz. Jeżeli tak się dzieje
    to są to na ogół zajebiście dobrzy w konkretnej dziedzinie fachowcy pracujący od
    lat dla duuuużych firm z kapitałem zagr, na zasadzie freelance, a nie mitomani
    mówiący o shit knows jakich stawkach i to w tak pretensjonalnym tonie.
  • joandob 28.09.05, 09:04
    Moze uscilij dla kogo pracujesz i w jakim jezyku. Ja tlumacze rzadki jezyk,
    dostaje 8 EUR i moje kolezanki mi zazdrosza (duze miasto!). Jak ostatnio Pani
    zaspiewalam, ze z polskiego na... zrobie to za 12 eur o malo sie nie zaksztusila
    (znalazla sie kogo innego, moze nie tak dosiwadczonego, ale znalazala). Mysle,
    ze to pieknie dostawac 80 pln za str. ale gdzie to jest? Znam srodowisko
    tlumaczy i ta stawka jest naprawde big big! Zreszta wystarczy przejrzec cenniki
    biur tlumaczeniowych, tam niky powyzej 40 pln nie wyskakuje. A przysiegli, ci
    to sa dopiero biedni, zpalacili za egz. i dostaja grosze wg stawek panstwowych!
  • ardjuna 24.09.05, 19:30
    ka24 napisała:

    > Ja dostaję średnio 34 zł brutto za 1800 znaków,praktyczne do 40 zł-to rzadko,

    Bożeż ty mój kochany, serce rośnie, gdy widzę takich społeczników, boć Ty,
    dziewczyno, bierzesz najwyżej połowę tego, co Ci się na należy...
  • ek1111 24.09.05, 20:42
    Kotku, hankem pyta o język niemiecki, a nie jakiś mandaryński! Popularne języki
    tłumaczy sie już od 20 zł.
  • malakas 24.09.05, 21:04
    Właśnie. Tak czytam o tych stawkach z lekkim osłupieniem. Ja tłumacze z raczej
    rzadkiego języka, a i tak powyżej 5 dych wszyscy się krzywią. No chyba że ktoś
    jest pod ścianą. Warto tez chyba rozróżnić odbiorcę finalnego od pośrednika. Ten
    ostatni musi przecież odprowadzić podatek, składki oraz parę innych, no i
    zarobić kilka groszy smile
    Mogę w ramach solidarności zawodowej dźwignąć swą cenę. Tylko co ja wtedy
    dzieciom dam jeść...cennik?

    Pzdr
    m.
  • ka24 26.09.05, 19:56
    zapiszcie się na grupę yahoo pl-pt, poczytajcie w archiwum o stawkach, moje 35
    to nie jest jeszcze wolontariatwink)
  • amatorski 27.09.05, 21:24
    W Bydgoszczy 50% tej stawki to już rewelacja, chyba że mówicie o bardzo wąskiej
    specjalizacji i robi to dr hab albo prof itd.

    To tak, jakby ktoś powiedział:
    "ja zarabiam 16,000 zł/miesiąc na rękę, moi kumple też tyle.
    Zaniżacie nam stawki tymi 5,000 zł/miesiąc!"
    --
    :::::::::::::::::::::::::::::::
    Et caetera ad astra
    :::::::::::::::::::::::::::::::
  • avalokitesvara 03.12.05, 00:23
    A co powiecie na stawkę 15 zł za 1800 znaków bez spacji??? przy szybkim
    tłumaczeniu ksiazki. Czy ktoś by się podjął czegoś takiego?
  • hajota 03.12.05, 12:59
    Jakiś "ktoś" się w końcu podejmie. Może mieć różne motywy: a) pała żądzą, żeby
    zobaczyć swoje nazwisko w druku; b) wpisze sobie do CV, że tłumaczy literaturę;
    c) "dorabia tłumaczeniami" i każda kwota go zadowoli.
    I być może za kilka miesięcy przeczytamy coś w rodzaju: "miała oczy jak kwiat
    kukurydzy" (cornflower! - po szczegóły odsyłam do słownika ang.-pol.)
  • krutikow 03.12.05, 18:21
    Mam przed soba tabele stawek sugerowanych przez STP:
    - tlumaczenie na jezyk ob. 1 grupa /ang, niem, fr, ros/ - 42--60 zl. za str.
    znormalizowana
    -dalej sa dodatki od 25% do 50% za tlum. specjalistyczne, dodatek za tryb pilny
    50-100% itd.
    Cena nie zawiera weryfikacji, redakcji tekstu ani marzy agencji tlumaczeniowej.
    Do rachunku dolicza sie 22 % VAT.

    Wyzej platne sa tlum. na inne jezyki europejskie oraz pozaeuropejskie i tu
    ceny sa umowne.
    --
    www.rosyjski.blo.pl
    www.russkajaizbuszka.blo.pl
  • ka24 05.12.05, 22:45
    Sugerować zawsze możnasmile)

    Mi jest naprawdę trudno zażyczyć sobie od miejscowych klientów więcej niż te 35
    zł, gdzie połowa mieszkańców zarabia ok 1000 miesięcznie ... Od paru firm mogę
    żadać sobie ok 40-50 za stronę, ale za jakieś ekspresowe tłumaczenia.
    Sama nie nawojuję, jeżeli dostają oni co jakiś czas oferty od tłumaczy za już
    od 20 zł za stronę a'1800 znaków! Na razie zostają mi wierni, bo wiedzą, że
    jestem pod tel. i wykonuję również bardzo pilne zlecenia i nie ma żadnych
    zastrzeżeń co do jakości.
    Poza tym przeglądając oferty konkurencyjnych biur tłumaczeń promieniu 30 km z
    przerażeniem stwierdzam, że ich stawki to ok. 25-40 +VAT za I grupę i od 35 za
    II. A i często nie ma dodatków za ekspres do 10 str. dziennie...
  • avalokitesvara 05.12.05, 23:24
    A ja jeszcze podrążę ten temat, bo dotyczy znajomej, bliskiej osoby. Renomowane
    wydawnictwo poszukuje osoby do przetłumaczenia książki z języka słowiańskiego.
    I po przetłumaczeniu dwóch próbek - i ocenie dobrej, wydanej przez korektora,
    proponuje się 15 zł za 1800 znaków bez spacji. Jest to pierwsze profesjonalne
    tłumaczenie na taką skalę tej osoby. W trakcie tłumacznenia okazuje się, że
    wymagania są bardzo wysokie, a terminy bardzo gonią. Redaktor np. oprócz błędów
    rzeczywistych poprawia właściwe formy czym oczywiście dodaje niepotrzebnej
    pracy. Pojawiają się liczne obiekcje i odsyłanie do poprawy, praktycznie
    dobrego tekstu. Po wszystkich wyrazach niezadowolenia następuje propozycja
    przetłumaczenia kolejnej książki...Najprościej byłoby powiedzieć "no comments",
    ale może jednak jakieś się pojawią...
  • biuro_norden 06.12.05, 00:03
    Na wspomnianym wczesniej forum pl-p-t dyskusja o stawkach powraca regularnie jak
    kometa Halleya. Niedawno ktos sie pochwalil tlumaczem, ktory robi mu strone
    (bodajze z ang.) za 9 zl! Ktos inny dodal, ze to i tak nie jest najnizsza znana
    mu stawka...
    Prawda jest taka - WSZYSTKO, w tym takze jedna strona tlumaczenia, jest warte
    tyle, ile klient sklonny jest za to zaplacic.

    Dla jezykow skandynawskich stawki tez nie sa oszalamiajace, chociaz tu mozna
    bardziej powybrzydzac i srubowac ceny, bo konkurencja mniejsza niz w niemieckim
    czy angielskim, ale co z tego, ze wycenie specjalistyczne techniczne lub
    medyczne tlumaczenie na np. 80 zl, skoro biuro w koncu znajduje kogos tanszego?
    Ja jednak takich tlumaczen za 20 zl nie robie, bo cenie siebie, swoje
    doswiadczenie, swoj czas i znam swoje koszty - brak slownikow, wiec koniecznosc
    wykupowania dostepu do slownikow sieciowych po norweskich (= wysokich) cenach,
    stale szybkie lacze, koniecznosc spedzania w necie dlugich godzin, konsultacje z
    nativami. Nic za darmo.
    Jednoczesnie nie zarzekam sie, ze nigdy nie robilabym tlumaczen po 20 zl/strona,
    gdybym nie miala czym nakarmic dziecka.
    Srodowisko tlumaczy nie potrafi trzymac sie razem - zawsze znajdzie sie ktos,
    kto zgodzi sie np. siedziec w kabinie za wyzywienie (serio!).
    Pozdrawiam
    Joanna

    --
    www.norden-tlumaczenia.pl
  • jottka 07.12.05, 11:28
    biuro_norden napisała:


    > Srodowisko tlumaczy nie potrafi trzymac sie razem - zawsze znajdzie sie ktos,
    > kto zgodzi sie np. siedziec w kabinie za wyzywienie (serio!).



    chwilke, symultanicznie łączy tłumaczenie z wchłanianiem pożywienia?smile geniusz
  • krutikow 07.12.05, 10:26
    Moim zdaniem z takim wydawnictwem nie ma co sie zadawac i juz. A powiedz mi czy
    Twoja znajoma jest zawodowym tlumaczem czy kims innym, a tlumaczenie wykonuje,
    bo zna jezyk? To moze byc przyczyna wykorzystywania jej i takiego traktowania
    przez wydawnictwo.
    --
    www.rosyjski.blo.pl
    www.russkajaizbuszka.blo.pl
  • biuro_norden 07.12.05, 12:33
    > chwilke, symultanicznie łączy tłumaczenie z wchłanianiem pożywienia?smile geniusz

    Jasne, mozna sie z tego smiac, Jottko, ale nie da sie zaprzeczyc, ze jest to
    problem wszystkich tlumaczy - i tych, ktorzy sie na to godza, bo w efekcie kreca
    bicz sami na siebie, i tych, ktorzy potem przez to slysza, ze ich uslugi sa zbyt
    drogie. Zaraz znajda sie tacy, co zrezygnuja nawet z jedzenia, w imie
    "ksztalcenia warsztatu i podnoszenia kwalifikacji" smile
    Joanna
    --
    www.norden-tlumaczenia.pl
  • jottka 07.12.05, 12:57
    tu sie mozna niestety tylko śmiać, inaczej przyjdzie sie załamać od razu - w
    kraju naszym pojęcie jakości jest jeszcze ciągle słabo znane, więc decyduje
    niemal wyłącznie cena, efekty widzimy

    co m.in. oznacza, że trzeba sie nastawić na długofalowe dorabianie sie stałych
    klientów, którym zależy na rzetelnie wykonanym zleceniu
  • biuro_norden 07.12.05, 20:37
    ...ktorej to pieknej cechy nam, Polakom, niestety brakuje...
    Chcemy wszystko i to najlepiej od razu. Albo nie, na wczoraj smile
    --
    www.norden-tlumaczenia.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka